Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy kościół katolicki jest sektą ?
Autor Wiadomość
Henryk 

Pomógł: 281 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 7975
Wysłany: 2018-05-12, 06:57   

Paszko napisał/a:
Stosowanie do bliźnich pogardliwych określeń "wieśniaki", "plebejusze" to niebiblijna, fałszywa nauka. No, chyba że chcesz w ten sposób podkreślić, że Jezus sympatyzował z am haarec :-)

Nie wymagaj od mnie sympatii w stosunku do tych, co mają mnie i innych w głębokiej pogardzie.
Do tych, co to nie wiedzą czym jest grzeczność i równość wszystkich ludzi.
Na codzień widzę ich na ulicy, a często w samym seminarium.
Nawet nie odsunie od siebie talerza po zjedzonym posiłku!
Nie pozamiata pokoju w którym mieszka z kolegą, nie wypierze sobie skarpetek, nie wyrzuci śmieci z kosza...
Wszystko ma taki podsunięte pod nos.
Specjalna kasta nadludzi.
Wczoraj jeszcze pasał krowy, a dziś nosi dumnie głowę, pod brodą której wystaje koloratka.
Jutro będzie Tobie odpuszczał grzechy i udzielał sakramentów.
A czym bardziej będzie pozbawiony ludzkich odruchów, tym prędzej będzie awansował.

Opisać jeszcze jak to parami prowadzają się za ręce? Gdzie chodzą na spacery w wolnym czasie?
Gardzę takimi „bliźnimi”! Choć musze ich tolerować...
 
 
Luba 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Mar 2017
Posty: 114
Wysłany: 2018-05-12, 08:56   

Henryk napisał/a:

Opisać jeszcze jak to parami prowadzają się za ręce? Gdzie chodzą na spacery w wolnym czasie?




Henryku, lepiej juz daruj sobie szczegoly :-D


Henryk napisał/a:
Gardzę takimi „bliźnimi”



Dlaczego gardzisz ludzmi, Henryku ?

Jezus , ktory oddawal zycie za takich "bliznich" modlil sie za nich do Ojca o wybaczenie im, "bo nie wiedza, co czynia" :->


Henryk napisał/a:
Choć musze ich tolerować...


Ty masz ich kochac, a nie tolerowac :->

Tolerancja nie zmienia ludzi....ale MILOSC owszem.... :->


Ale zeby tak sie stalo, Henryku, musialbys najpierw "wyjsc ze swiata", "ktory lezy w mocy niegodziwca". Dopoki przebywasz (duchowo) w tym swiecie, dopoty podlegasz niegodziwej mocy...i nie jestes w stanie zrobic nic....zebys nie wiem jakie madrosci ludzkie posiadal :->

Tkwisz w systemie religijnym...w jakims ziemskim kosciele, ktory nie jest Kosciolem Chrystusa, chos pewnie bardzo chcesz w to wierzyc :->

System religijny to "swiat", o ktorym mowil Jezus, ze nalezy go opuscic, dla wlasnego bezpieczenstwa duchowego.

Pomysl, czym jest system religii ....Islam, chrzescijanstwo, judaizm, hinduizm, buddyzm, ateizm...To przeciez "caly swiat, lezacy w mocy niegodziwca" :!:

Jesli chcesz nazywac sie uczniem Jezusa, musisz "wyjsc z tego swiata" z pomoca Ducha Sw., bo sam nie dasz rady :->

Pisze to wszystko, bo mowienie o tym stalo sie najwyzszym priorytetem mojego doczesnego zycia na ziemi i jedynym swietym obowiazkiem, danym przez samego MISTRZA.
  
 
 
Henryk 

Pomógł: 281 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 7975
Wysłany: 2018-05-12, 09:17   

Luba napisał/a:
Ty masz ich kochac, a nie tolerowac :->
Co Ty nie powiesz? :-D
 
 
Luba 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Mar 2017
Posty: 114
Wysłany: 2018-05-12, 09:45   

Henryk napisał/a:
Luba napisał/a:
Ty masz ich kochac, a nie tolerowac :->
Co Ty nie powiesz? :-D



Henryku, znowu pojawily sie w twojej glowie kudłate mysli :-D

Nie zatrzymuj tych mysli....niech sobie biegna dalej... :->

Sprobuj spojrzec na tych umawiajacych sie na randki facetow z innej , duchowej perspektywy.

Byc moze uda ci sie wzniesc dostatecznie wysoko w gore, aby zobaczyc jak "ciemno" jest tu, na ziemi.

Ludzie, bladzacy w tych ciemnosciach naprawde"nie wiedza, co czynia".... :->

Koscioly, do ktorych naleza, nie dysponuja swiatlem, ktore mogloby wskazac bladzacym wlasciwa droge.

To prawdziwi uczniowie Jezusa sa swiatlem w tych ciemnosciach...Wolni, z sercami wypelnionymi po brzegi MILOSCIA :->


Zostan jednym z nich, Henryku...i ciesz sie " POKOJEM BOZYM, ktory przewyzsza kazdy umysl" i potrafi strzec skutecznie serce czlowieka nalezacego do Chrystusa.

4 Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! 5 Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! 6 O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! 7 A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.


Filip 4, 4-7
 
 
eksplorator 


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 1833
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2018-05-15, 01:58   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

George napisał/a:
Eucharystia w prawdziwym, oryginalnym Kościele Chrześcijańskim nie miała nic wspólnego z jedzeniem ciała i piciem krwi Chrystusa.
Był to po prostu wspólny, komunalny posiłek, podczas którego dziękowano Bogu za otrzymane dary.


Greckie słowo eucharistésas, od którego w późniejszych wiekach Kościół Katolicki powołał do istnienia religijny rytuał nazwany 'Eucharystią', w tłumaczeniu oznacza nic innego jak 'Podziękowania'.

Eucharystia czy Wieczerza Pańska?

George napisał/a:
Exploratorze, jeśli ze zrozumieniem czytasz Biblię to powinieneś spostrzec że poniższy fragment Dziejów mówi nam o rozłamie w oryginalnym Kościele - Kościele Boga, i początku utworzenia przez Faryzeusza Pawła (Paweł nigdy nie był uczniem Chrystusa więc nie może być nazywanym 'Apostołem) Kościoła Mesjanistycznego.


A gdzie Ty widzisz rozłam! To, że się trochę pohatrusili (to Śląskie określenie oznaczające "pokłócić się"), nie oznacza jakiegoś rozłamu! Pokrótce wyglądało to tak;

Cytat:
Barnabas postanowili wziąć Marka nie tylko ze względu na jego umiejętności. Jak czytamy w jednym z listów Pawła, Marek był kuzynem Barnabasa (Kol. 4:10). Ten fakt pomaga zrozumieć późniejsze wydarzenia z udziałem Marka. Za czasów Marka sporo osób przyjmowało bądź otrzymywało drugie imię — hebrajskie lub obcego pochodzenia. Młodzieniec ten również nosił dwa imiona: hebrajskie Jochanan (po polsku Jan) oraz łacińskie Marek (Dzieje 12:25).
Paweł, Barnabas i Marek przemierzyli Cypr, głosząc dobrą nowinę, po czym skierowali się do Azji Mniejszej. Tam Jan Marek podjął decyzję, która nie spodobała się Pawłowi. Biblia donosi, że gdy we trójkę przybyli do Perge, „Jan odłączył się od nich i wrócił do Jerozolimy” (Dzieje 13:13). Nie wiadomo, dlaczego to zrobił.

Obaj misjonarze, Paweł i Barnabas rozmawiali o drugiej podróży misjonarskiej, podczas której pragnęli umocnić zbory założone w trakcie pierwszej. Barnabas zamierzał wziąć ponownie kuzyna, ale Paweł — ze względu na to, że Marek poprzednio ich opuścił — nawet nie chciał o tym słyszeć. Właśnie wtedy doszło do sytuacji opisanej na wstępie. Barnabas wziął Marka i udał się na rodzinny Cypr, a Paweł ruszył do Syrii (Dzieje 15:36-41). Paweł i Barnabas najwyraźniej ocenili wcześniejszą decyzję Marka w odmienny sposób.

Jednak Paweł po czasie zmienił zdanie o Marku. Przebywając w rzymskim więzieniu, wysłał szereg listów wchodzących obecnie w skład Biblii. W Liście do Kolosan napisał: „Przesyła wam pozdrowienia Arystarch, mój współjeniec, a także Marek, kuzyn Barnabasa (co do którego otrzymaliście nakazy, żeby go serdecznie przyjąć, gdyby do was przyszedł) (...). Tylko oni są moimi współpracownikami dla królestwa Bożego i właśnie oni stali się dla mnie krzepiącą pomocą” (Kol. 4:10, 11).


Sam nie wziął bym takiego w daleką podróż, gdyby wcześniej wywinął mi taki numer!

George napisał/a:
Należy powrócić do wiary tego Kościoła któremu samozwańczy 'apostoł' Paweł się przeciwstawił, zakładając z jego żydowskimi uczniami, Sylwanem i Tymoteuszem, nowy kościół


Nonsens! Apostoł Paweł był jednym z najgorliwszych apostołów ... tak, 'apostołów', bo choć nie należał do grona dwunastu uczniów Jezusa, to został przez Niego posłany do pogan;

Cytat:
Dzie 9;15 BT (15) Idź - odpowiedział mu Pan - bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela.


Greckie słowo apòstolos pochodzi od czasownika apostéllo, który znaczy "wysyłać; odsyłać; posyłać" (Mt 10:5). Również innych mężczyzn nazwano „apostołami zborów”, byli bowiem wysyłani przez takie zbory jako ich przedstawiciele (2Ko 8:23). A o Epafrodycie Paweł napisał do Filipian: „Wasz wysłannik [apòstolon] i osobisty sługa w mej potrzebie” (Flp 2:25).

George napisał/a:
Chrystus (który był Nazarejczykiem a nie Żydem)


Galilea – kraina historyczna w północnym Izraelu i w Palestynie, między Morzem Śródziemnym a rzeką Jordan Informacja z Wikipedii

Apostoł Paweł był nazwany "przywódcą sekty nazarejczyków", czy to oznacza, że założył swój religijny odłam, czy raczej to, iż był gorliwym naśladowca Jezusa?!

Cytat:
Dzie 24;5 BT (5) Stwierdziliśmy, że człowiek ten jest przywódcą sekty nazarejczyków, szerzy zarazę i wzbudza niepokoje wśród wszystkich Żydów na świecie.


Jeżeli Jezus nie był według Ciebie Żydem, to kim była Jego matka Maria – Polką spod Częstochowy?
_________________
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj wypowiedzi moich ust i nie odwracaj się od nich" Przysłów 4;5
  
 
 
Paszko


Wyznanie: KRK
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 291
Wysłany: 2018-05-15, 23:17   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

eksplorator napisał/a:

Apostoł Paweł był jednym z najgorliwszych apostołów ... tak, 'apostołów', bo choć nie należał do grona dwunastu uczniów Jezusa, to został przez Niego posłany do pogan


Dwunastu było świadkami Słowa Boga, które w ich obecności opuściło wargi człowieka, podczas gdy Paweł świadczył o tym, co usłyszał w religijnej wizji ("Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Trudno ci wierzgać przeciwko ościeniowi" [...] Temu widzeniu z nieba nie mogłem się sprzeciwić - Dz 26,14-19). Dlatego trudno ich stawiać w jednym rzędzie. W momencie, w którym Jezus umiera, zaczyna być doświadczany indywidualnie i postrzegany przez pryzmat indywidualnej duchowości: Jezus z Ew Jn mówi inaczej niż Jezus z Ew Mk (do tego stopnia, że nie można przeplatać naprzemiennie cytatów z obu tych ewangelii, gdyż całkowita odmienność stylów wypowiedzi narzuca wrażenie, że mówią dwie różne osoby), obaj zaś mówią inaczej niż Jezus w Ew Tomasza, a cała trójka inaczej jak Jezus z Apokalipsy lub z wizji Faustyny Kowalskiej. Pojawia się zatem pytanie: jak wielki dystans dzieli indywidualne wizje Jezusa od wyjściowego, spójnego "oryginału", i jak się ma do tego Paweł, świadczący swoimi "widzeniami z nieba" o realnym wpływie Zmartwychwstałego. Nie da się bowiem ukryć, że odniósł większy sukces ewangelizacyjny niż Apostołowie będący świadkami i powiernikami Jego Słowa, jednocześnie bardzo zdawkowo traktując w swych listach doczesne nauczanie i osobę nie-wizyjnego, uchwytnego historycznie Jezusa, stanowiące przecież fundament NT.
_________________
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ
 
 
eksplorator 


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 1833
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2018-05-16, 08:17   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

Paszko napisał/a:
Jezus z Ew Jn mówi inaczej niż Jezus z Ew Mk (do tego stopnia, że nie można przeplatać naprzemiennie cytatów z obu tych ewangelii, gdyż całkowita odmienność stylów wypowiedzi narzuca wrażenie, że mówią dwie różne osoby),


Nie wiem ... może się na tym nie znam, ale Jan i Marek to chyba są jednak dwie różne osoby! A jeżeli dwie różne osoby, opisują swoimi słowami te samą sytuację z życia innej osoby, to chyba nie powinno nikogo dziwić, że każdy opisuje to ze swojego punktu widzenia.

Załóżmy, że dwie osoby siedzące przy stole, naprzeciw siebie, opisują tę właśnie sytuację. Pośrodku stołu stoi dzban, który ma uchwyt z boku. Jeden z nich napisze, że uchwyt był z prawej strony a drugi że z lewej ... kto napisał prawdę? Oboje! Tak odebrały to ich oczy! Idźmy dalej ... przed dzbanem, naprzeciw jednego z nich stoi gliniany kubek, którego ten drugi nie widzi, gdyż przysłania go dzban. Jeden opisze sytuację, że na stole stał kubek a drugi napisze że kubka nie widział ... kto napisał prawdę? Oboje!

Dokładnie tak samo jest z czterema ewangeliami, które jako jedyne są uznawane za natchnione przez Boga, czyli za zawierające prawdziwie Słowo Boże, dlatego nieporozumieniem jest przywoływanie na forum Biblijnym apokryficznych zapisków jakimi są chociażby tzw. "ewangelia Tomasza", której powstanie datuje się na końcówkę II wieku n.e., czyli jakieś 170 lat po śmieci Jezusa i około 100 lat po śmierci ostatniego z Jego apostołów Jana. Zaś sformułowanie; "obaj zaś mówią inaczej niż Jezus w Ew Tomasza, a cała trójka inaczej jak Jezus z Apokalipsy lub z wizji Faustyny Kowalskiej", jest już absolutnym pojechaniem 'po bandzie' i próbą zrównania ludzkich bazgrołów, z okresu początków odstępczych, tzw. "Ojców Kościoła" z natchnionym Słowem Bożym.

Należy nadmienić, że tzw. "ewangelia Tomasza", napisana najprawdopodobniej w języku koptyjskim wskazuje, że została sporządzona przez sektę gnostycką. Sekta ta, specjalizowała się w wymyślaniu tekstów o Jezusie i rozpowszechnianiu ich, a "dzieła" swe tworzyła właśnie w języku koptyjskim. O "wizji Faustyny Kowalskiej" nie ma sensu w ogóle wspominać, gdyż przyrównywanie jej słów do Słowa Bożego, jest jak stawianie kostki lodu obok rozgrzanego do czerwoności pieca, z nadzieją, że uda się jej przetrwać.

Ewangelia wg. Jana

Ewangelia wg. Marka
_________________
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj wypowiedzi moich ust i nie odwracaj się od nich" Przysłów 4;5
  
 
 
Luba 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Mar 2017
Posty: 114
Wysłany: 2018-05-16, 12:35   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

Paszko napisał/a:
eksplorator napisał/a:

Apostoł Paweł był jednym z najgorliwszych apostołów ... tak, 'apostołów', bo choć nie należał do grona dwunastu uczniów Jezusa, to został przez Niego posłany do pogan

Pojawia się zatem pytanie: jak wielki dystans dzieli indywidualne wizje Jezusa od wyjściowego, spójnego "oryginału", i jak się ma do tego Paweł, świadczący swoimi "widzeniami z nieba" o realnym wpływie Zmartwychwstałego. Nie da się bowiem ukryć, że odniósł większy sukces ewangelizacyjny niż Apostołowie będący świadkami i powiernikami Jego Słowa, jednocześnie bardzo zdawkowo traktując w swych listach doczesne nauczanie i osobę nie-wizyjnego, uchwytnego historycznie Jezusa, stanowiące przecież fundament NT.



No masz racje, Paszko, ze sukces ewangelizacyjny Pawla jest faktem, ktoremu nie da sie zaprzeczyc.

Tyle tylko, ze ten "sukces" wynika z jego talentow marketingowych, rozwinietych i dopracowanych w faryzejskiej szkole, ktorej byl uczniem oraz z jego "predyspozycji" psychicznych, bardzo przydatnych w marketingu.

Takim przykladem wspolczesnym moga byc osoby z przypadlosciami maniakalno-depresyjnymi, ktore to osoby i ich "zdolnosci" sa wykorzystywane w marketigu firm (glownie swiata zachodniego) w celu zdobywania najtrudniejszych klientow.

Wcale nie chce przez to powiedziec, ze" Pawel glosi "same klamstwa :-D

"Pawel pisze" glebokie, psychologiczne przeslanie na potrzeby swojego klienta, czyli KRK, ktory z nauki zrownowazonego Jezusa robi religie, nastawiona od poczatku do konca na SUKCES :!: ...a sukces to wladza i many many :-D

Krzyz,przedmiot chrzescijanskiego uwielbienia, na ktorym religijni zamordowali CZLOWIEKA PRAWDY, stal sie symbolem chrzescijanstwa i sukcesu ewangelicznego, jakie odniosl niewatpliwie "apostol" Pawel, majacy nadzwyczajne wizje.


Kazdy kto glosi "inna ewangelie" , taka chociazby jak wybrani za zycia Jezusa jego wierni uczniowie, "niech bedzie przeklety" :!:

Konsekwencja, z jaka Krk (jak i protestanci) wprowadzal przeklenstwa "pawlowe" w zycie, jest zapisana w historii chrzescijanstwa opartego na nauce nadzwyczajnego apostola.

I tak oto rozmawiamy sobie tu na forum o chrzescijanstwie odnoszacym sukces w swiecie, ktore daje sie rozpoznac po umieszczonych wszedzie krzyzach , albo otrzymywanych kolejnych wizjach ( Faustyna :-D ) lub stygmatach ...a nie po OWOCACH DUCHA PRAWDY, tak jak uczyl Syn Bozy.


Cytat:
[quote="Paszko"][quote="eksplorator"]
Apostoł Paweł był jednym z najgorliwszych apostołów


Tak, to prawda, przyjmujac, ze Pawel byl w ogole apostolem.

Gorliwosc, z jaka glosil swoja szczegolna "ewangelie" stala sie wzorem dla najaktywniejszych czlonkow organizacji religijno - politycznej Krk.

O tej gorliwosci przekonaly sie miliony ludzi, ktorych objeto przymusowa "ewangelizacja" oraz ofiary rezimu faszystowskiego, walczacego rowniez z wielka gorliwoscia pod "ochrona" katolicko-protestanckiego "Boga"

Spotkalam sie wielokrotnie ze stwierdzniem, ze chrzescijanska (nad)gorliwosc byla jednak gorsza od faszyzmu :-(
  
 
 
Quinque 


Wyznanie: Rzymsko-Katolickie
Pomógł: 3 razy
Wiek: 19
Dołączył: 29 Gru 2017
Posty: 227
Wysłany: 2018-05-16, 17:28   

Luba napisał/a:


O tej gorliwosci przekonaly sie miliony ludzi, ktorych objeto przymusowa "ewangelizacja"


To teraz przedstaw gdzie obejmowała ta przymusowa ewangelizacja. Albo przeproś za swoje łagrstwa
_________________
"Bękart diabła czy dziecko Boże. Stara gwardia czy cyber młodzież
Kto kręci globem? Iluminacja, masońskie loże
Czarna magia, zdefiniuj chorobę. Jaka jest prawda za c$#j się nie dowiesz"
  
 
 
eksplorator 


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 1833
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2018-05-16, 21:44   

Quinque napisał/a:
Luba napisał/a:
O tej gorliwosci przekonaly sie miliony ludzi, ktorych objeto przymusowa "ewangelizacja"


To teraz przedstaw gdzie obejmowała ta przymusowa ewangelizacja. Albo przeproś za swoje łagrstwa


Cytat:
Encomienda


Encomienda (hiszp. encomendar: powierzać) – system niewolniczego gospodarowania i kontroli nad ludnością indiańską na podbitych przez Hiszpanię posiadłościach kolonialnych w Ameryce Łacińskiej w XVI-XVIII w.

Polegał na zmuszaniu ludności autochtonicznej do pracy na rzecz konkwistadora lub osadnika z Hiszpanii. Encomendero (ten, który uzyskał encomiendę) miał prawo do ściągania od Indian trybutu należnego koronie hiszpańskiej w zamian za opiekę nad Indianami oraz szerzenie wśród nich chrześcijaństwa. System wzorowany był na praktyce ściągania haraczu z ludności muzułmańskiej i żydowskiej w okresie rekonkwisty. Początkowo zbliżony do niewolnictwa, następnie upodobnił się do pańszczyzny.

W latach 1512−1513 oraz w 1542 roku Hiszpania ze względów politycznych i etycznych podjęła starania zmierzające do ograniczenia encomiendy. Początkowo encomiendę można było dziedziczyć, w późniejszym okresie możliwość ta została zlikwidowana (formalnie w 1720 roku). Wszystkie encomiendy przeszły na własność króla na mocy dekretu z 23 października 1718 roku i odtąd dochody z nich miały służyć obronności Nowego Świata oraz różnym celom charytatywnym. Faktycznie istniała do początku XIX w.

Podobne systemy wyzysku funkcjonowały w portugalskich, holenderskich i francuskich posiadłościach kolonialnych. Jednak encomienda rozpowszechniła się głównie w Meksyku i Peru, dając początek późniejszym latyfundiom i prowadząc do wyzysku i marginalizacji Indian.



Cytat:
encomienda [enkomịenda; hiszp. encomendar ‘powierzać’],
jedna z form eksploatacji kolonialnej, wprowadzona przez Koronę hiszp. w jej posiadłościach w Ameryce w pocz. XVI w., gł. ze względu na potrzeby gospodarki wydobywczej;

koloniści (hiszp. encomenderos) mieli obowiązek kontrolowania i chrystianizacji Indian; brutalny wyzysk Indian spowodował już w poł. XVI w. częściową likwidację encomiendy na niektórych obszarach; formalnie zniesiona 1720.




A teraz przeproś Quinque za brutalność Twojego Kościoła, czynioną w imię Boga !!!
_________________
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj wypowiedzi moich ust i nie odwracaj się od nich" Przysłów 4;5
  
 
 
Quinque 


Wyznanie: Rzymsko-Katolickie
Pomógł: 3 razy
Wiek: 19
Dołączył: 29 Gru 2017
Posty: 227
Wysłany: 2018-05-16, 23:16   

Lol. Czemu łżesz? Konkwistadorzy nigdy nie podlegali pod jurysdykcję papieża. Nimi kierował król Hiszpani. A papież Aleskander VI wysyłał listu do króla Hiszpania aby zaprzestał działań wojennych w Ameryce
_________________
"Bękart diabła czy dziecko Boże. Stara gwardia czy cyber młodzież
Kto kręci globem? Iluminacja, masońskie loże
Czarna magia, zdefiniuj chorobę. Jaka jest prawda za c$#j się nie dowiesz"
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 727
Wysłany: 2018-05-17, 00:41   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

eksplorator napisał/a:
George napisał/a:
Eucharystia w prawdziwym, oryginalnym Kościele Chrześcijańskim nie miała nic wspólnego z jedzeniem ciała i piciem krwi Chrystusa.
Był to po prostu wspólny, komunalny posiłek, podczas którego dziękowano Bogu za otrzymane dary.


Greckie słowo eucharistésas, od którego w późniejszych wiekach Kościół Katolicki powołał do istnienia religijny rytuał nazwany 'Eucharystią', w tłumaczeniu oznacza nic innego jak 'Podziękowania'.

Eucharystia czy Wieczerza Pańska?


George napisał/a:
Exploratorze, jeśli ze zrozumieniem czytasz Biblię to powinieneś spostrzec że poniższy fragment Dziejów mówi nam o rozłamie w oryginalnym Kościele - Kościele Boga, i początku utworzenia przez Faryzeusza Pawła (Paweł nigdy nie był uczniem Chrystusa więc nie może być nazywanym 'Apostołem) Kościoła Mesjanistycznego.



A gdzie Ty widzisz rozłam! To, że się trochę pohatrusili (to Śląskie określenie oznaczające "pokłócić się"), nie oznacza jakiegoś rozłamu! Pokrótce wyglądało to tak;

Cytat:
Barnabas postanowili wziąć Marka nie tylko ze względu na jego umiejętności. Jak czytamy w jednym z listów Pawła, Marek był kuzynem Barnabasa (Kol. 4:10). Ten fakt pomaga zrozumieć późniejsze wydarzenia z udziałem Marka. Za czasów Marka sporo osób przyjmowało bądź otrzymywało drugie imię — hebrajskie lub obcego pochodzenia. Młodzieniec ten również nosił dwa imiona: hebrajskie Jochanan (po polsku Jan) oraz łacińskie Marek (Dzieje 12:25).
Paweł, Barnabas i Marek przemierzyli Cypr, głosząc dobrą nowinę, po czym skierowali się do Azji Mniejszej. Tam Jan Marek podjął decyzję, która nie spodobała się Pawłowi. Biblia donosi, że gdy we trójkę przybyli do Perge, „Jan odłączył się od nich i wrócił do Jerozolimy” (Dzieje 13:13). Nie wiadomo, dlaczego to zrobił.

Obaj misjonarze, Paweł i Barnabas rozmawiali o drugiej podróży misjonarskiej, podczas której pragnęli umocnić zbory założone w trakcie pierwszej. Barnabas zamierzał wziąć ponownie kuzyna, ale Paweł — ze względu na to, że Marek poprzednio ich opuścił — nawet nie chciał o tym słyszeć. Właśnie wtedy doszło do sytuacji opisanej na wstępie. Barnabas wziął Marka i udał się na rodzinny Cypr, a Paweł ruszył do Syrii (Dzieje 15:36-41). Paweł i Barnabas najwyraźniej ocenili wcześniejszą decyzję Marka w odmienny sposób.

Jednak Paweł po czasie zmienił zdanie o Marku. Przebywając w rzymskim więzieniu, wysłał szereg listów wchodzących obecnie w skład Biblii. W Liście do Kolosan napisał: „Przesyła wam pozdrowienia Arystarch, mój współjeniec, a także Marek, kuzyn Barnabasa (co do którego otrzymaliście nakazy, żeby go serdecznie przyjąć, gdyby do was przyszedł) (...). Tylko oni są moimi współpracownikami dla królestwa Bożego i właśnie oni stali się dla mnie krzepiącą pomocą” (Kol. 4:10, 11).


Sam nie wziął bym takiego w daleką podróż, gdyby wcześniej wywinął mi taki numer!

George napisał/a:
Należy powrócić do wiary tego Kościoła któremu samozwańczy 'apostoł' Paweł się przeciwstawił, zakładając z jego żydowskimi uczniami, Sylwanem i Tymoteuszem, nowy kościół


Nonsens! Apostoł Paweł był jednym z najgorliwszych apostołów ... tak, 'apostołów', bo choć nie należał do grona dwunastu uczniów Jezusa, to został przez Niego posłany do pogan;

Cytat:
Dzie 9;15 BT (15) Idź - odpowiedział mu Pan - bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela.


Greckie słowo apòstolos pochodzi od czasownika apostéllo, który znaczy "wysyłać; odsyłać; posyłać" (Mt 10:5). Również innych mężczyzn nazwano „apostołami zborów”, byli bowiem wysyłani przez takie zbory jako ich przedstawiciele (2Ko 8:23). A o Epafrodycie Paweł napisał do Filipian: „Wasz wysłannik [apòstolon] i osobisty sługa w mej potrzebie” (Flp 2:25).

George napisał/a:
Chrystus (który był Nazarejczykiem a nie Żydem)


Galilea – kraina historyczna w północnym Izraelu i w Palestynie, między Morzem Śródziemnym a rzeką Jordan Informacja z Wikipedii

Apostoł Paweł był nazwany "przywódcą sekty nazarejczyków", czy to oznacza, że założył swój religijny odłam, czy raczej to, iż był gorliwym naśladowca Jezusa?!

Cytat:
Dzie 24;5 BT (5) Stwierdziliśmy, że człowiek ten jest przywódcą sekty nazarejczyków, szerzy zarazę i wzbudza niepokoje wśród wszystkich Żydów na świecie.


Jeżeli Jezus nie był według Ciebie Żydem, to kim była Jego matka Maria – Polką spod Częstochowy?


Eucharystia, Eksploratorze, była w oryginalnym Kościele, modlitwą dziękczynną za otrzymane dary, którą odmawiano przed wspólnym, komunalnym posiłkiem. I tak powinno pozostać.

O przejęciu władzy przez Mesjanistycznych Żydów napiszę dokładniej wkrótce, a teraz bardzo krótko o Rzymie, a trochę więcej o "cudownym" nawróceniu lidera żydowskiego Mesyjanistycznego Kościoła - pseudo apostoła - Faryzeusza Pawła.

Rzymski Chrześcijański Kościół Boga, założony w Rzymie przez Apostoła Piotra w roku 40, został podbity już w roku 64 AD. przez Żydów, na czele których stali: Faryzeusz Paweł z Tarasu, i Faryzeusz Józef Flawiusz. Działo się to w czasie kiedy Rzymem praktycznie rządził NIE Cesarz Nero, ale jego żydowska żona - Papieżyca (Popea) Sabina.

Ta okrótna kobieta, której zbrodnie wołają o pomstę do nieba, nie rządziła jednak sama, za jej plecami stało grono jej żydowskich przyjaciół - żydowskich Zelotów, między innymi faryzeusze: Józef Flawiusz - późniejszy przywódca Zelotów w czasie pogromu żydowskiego na Nazarejczykach w Galillei w latach 66 / 67, i Paweł z Tarasu - założyciel Żydo-Chrześcijańskiego Kościoła Mesyjańskiego, który to (Pawłowy żydowski Mesyjanistyczny kościół) okupuje do dziś Kościół Boga założony w Rzymie przez Apostoła Piotra.

Historia przejęcia przez Pawłowych Żydów władzy nad Kościołem Boga zaczęła sie 18 Lipca 64 - roku, kiedy to żydowscy Zeloci - Pawłowi Chrześcijanie, podpalili Rzym, a żydowska żona Cesarza Nerona, Papieżyca (Popea) Sabina, zwaliła winę na Piotrowych Chrześcijan.

Cesarz Nero nie potrafiąc rozróżnić tych dwóch Kościołów:

Piotrowego Kościoła Boga,

od Pawłowego Mesjanistycznego Kościoła żydowskich Zelotów,


pod namową swojej żydowskiej żony, uznał winnym Kościół Piotrowy i dosłownie - puścił Go z dymem. Sienkiewicz w Quo Vadis bardzo obrazowo odtworzył bolesne prześladowanie Piotrowych Chrześcijan, palenie ich na stosie, krzyżowanie i rozszarpywanie przez dzikie zwierzęta.

„Dziecko trzęsło się od krzyku i płaczu, obejmując konwulsyjnie szyjkę ojca (…)Lecz krzyk i ruch podrażniły lwa. Nagle wydał krótki urywany ryk, zgniótł dziecko jednym uderzeniem łapy i chwyciwszy w paszczę czaszkę ojca zgruchotał ją w mgnieniu oka.”

Nero, pod namową żydowskiej żony Popey, zarządał nie tylko wymordowania wiernych Piotrowego Kościoła Boga w Rzymie, ale równierz wydał dekret nakazujący prześladowanie Nazarejskich Chrześcian w całym swoim Imperium.

Podczas gdy Apostoł Piotr (po wyznaczeniu na swego następcę swojego Kościoła biskupa Klemensa) został w roku 64 w Rzymie ukrzyżowany, faryzeusz Paweł wyznaczył na swego następcę Mesjanistycznego Kościoła swojego swojego ucznia Linusa, i udał się do Efezu, aby wypełniając dekret Nerona, nakazujący prześladowanie Nazarejczyków, zniszczyć budowany w Efezie przez Apostoła Jana Kościół Boży.

W Patrze, po zamordowaniu biskupa Patry - Apostoła Andrzeja, Faryzeusz Paweł ustanowił biskupem swojego pupila Sylwana, a w Efezie po zesłaniu na wyspę Patmos biskupa Efezu - Apostoła Jana, Faryzeusz Paweł ustanowił biskupem Efezu swojego obrzezanego pupila - Tymoteusza.

Nero sprowadził Faryzeusza Pawła z Efezu dopiero w roku 67, kiedy podczas rebelii żydowskiej rozpoczętej w rzymskiej prowincji IUDAEI, i po śmierci swojej żydowskiej żony Papieżycy (Popey) Sabiny, zdał on sobie sprawę w co go Żydzi wpuścili.

Sprowadzonemu do Rzymu Faryzeuszowi Pawłowi Nero ściół łeb, i było to dopiero w roku 67, prawie trzy lata po męczeńskiej śmierci Apostoła Piotra - założyciela Kościoła Boga w Rzymie.

Teraz znając trochę historycznej PRAWDY można zauważyć że w Rzymie istniały dwa Kościoły, oparte praktycznie na dwóch Chrystusach; Tym Historycznym Chrystusie, który powiedział do swojego ucznia, Apostoła Piotra:

" Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». "
,

i tym "Mitologicznym Chrystusie" - Bogu faryzeusza Pawła. Tego Pawła, który był prześladowcą i mordercą Piotrowych Chrześcijan, który podobno w drodze do Damaszku, jak to bywa w typowej greckiej tragedii Eurypidesa (tragika greckiego z IV p.n.e.), zostaje zatrzymany przez światłość padającą z nieba i głos - słowa jakby wyjęte ze sztuki "Bachantki" / "Bacchae" Eurypidesa:

Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz?
Trudno ci wierzgać przeciw ościeniowi?” (Dz 26,14),

bo takie przecież słowa przypisał greckiemu bogu Dionizosowi w swojej sztuce „Bachantki” grecki tragik Eurypides.

"Nie lepiej przyjść z ofiarą do boga potęgi,
Niż wierzgać, ty — człowieku! przeciw ościeniowi?"


Zobaczmy jak to dokładnie było z tym Pawłowym "Chrystusem".

"Z tego co wiemy od uczniów Pawła, Łukasza, Szaweł udając się do Damaszku, by tam dalej prześladować Nazarejczyków, zostaje zatrzymany przez samego Boga. To wydarzenie jest opisane w Nowym Testamencie trzykrotnie:

- Dzieje Apostolskie 9,1-9: „A gdy upadli na ziemię, usłyszał głos mówiący do niego: Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz?„.

- W tej samej księdze, kilka rozdziałów dalej czytamy: „A gdy wszyscy upadliśmy na ziemię, usłyszałem głos do mnie mówiący w języku hebrajskim: Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz? Trudno ci wierzgać przeciw ościeniowi?” (Dz 26,14).

Te dwa opisy wyszły spod ręki ewangelisty Łukasza, który jest autorem Dziejów.

Główny zainteresowany także poczynił aluzję do tego wydarzenia pisząc:

„A w końcu po wszystkich ukazał się i mnie jako poronionemu płodowi” (1 Kor 15,8).

Wspomnienie jest bardzo lakoniczne, ale teoretycznie Chrystus ukazał się Pawłowi tylko jeden raz, więc musi chodzić o wydarzenie w drodze do Damaszku."

A teraz coś bardzo zabawnego.

Według Łukasza, "Jezus" zwracając się do Faryzeusza Szawła, nie mogąc nic mądrego od siebie powiedzieć cytuje Pawłowi tekst Eurypidesa !!! W dodatku, robi to w języku żydowskim, a przecież wiemy że ze swoimi uczniami Chrystus komunikował się w językiem Aramejskim.

Wyjątkowo ciekawa jest druga relacja z Dz 26,14. Paweł relacjonuje słowa Jezusa:

Trudno ci wierzgać przeciw ościeniowi?”.

Zerknijmy na trochę większy tego fragment.
Paweł mówi:

Cytat:
"(10) Uczyniłem to też w Jerozolimie i wziąwszy upoważnienie od arcykapłanów, wtrąciłem do więzienia wielu świętych, głosowałem przeciwko nim, gdy ich skazywano na śmierć,

(11) i często przymuszałem ich karami do bluźnierstwa we wszystkich synagogach.

Prześladowałem ich bez miary i ścigałem nawet po innych miastach.


(12) Tak jechałem do Damaszku z upoważnienia i z polecenia najwyższych kapłanów.

(13) W południe podczas drogi ujrzałem, o królu, światło z nieba, jaśniejsze od słońca, które ogarnęło mnie i moich towarzyszy podróży.
(14) Kiedyśmy wszyscy upadli na ziemię, usłyszałem głos, który mówił do mnie po hebrajsku: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?

Trudno ci wierzgać przeciwko ościeniowi.

(15) Kto jesteś, Panie? - zapytałem. A Pan odpowiedział: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz."


Eurypides, tragik grecki z IV p.n.e. takie oto słowa przypisuje w swojej sztuce „Bachantki” bogowi Dionizosowi:

"Nie lepiej przyjść z ofiarą do boga potęgi,
Niż wierzgać, ty — człowieku! przeciw ościeniowi?"


Łukasz do swojej wymyślonej historyjki o nawróceniu Faryzeusza Pawła wkłada w usta Pawłowego Boga słowa greckiego tragika Eurypidesa, jak gdyby Chrystus jeśli by tam faktyczne był obecny, nie mógł sam od siebie czegoś bardziej sensownego powiedzieć.

Łukasz użył po prostu tekstu Eurypidesa z "Bachantki".

"Eurypides znany jest między innymi z tego, że wprowadził do języka greckiego i do sztuk teatralnych wyrażenie deus ex machina, na określenie maszyny za pomocą, której z wysoka spuszczano postać boga, który przeprowadzał ingerencję w akcję sztuki.

Wyrażenie to stało się szybko symbolem boskiej, nieoczekiwanej interwencji, która rozładowywała akcję i doprowadzała do zwrotu o 180 stopni. Eurypides często stosował ten zabieg, za co zaczęto go krytykować, odbierano to jako „pójście na łatwiznę” w trudnym momencie."

Innym ciekawym spostrzeżeniem jest to, że w tej samej tragedii, Dionizos nazywany jest παῖς „synem bożym”

Dlaczego Chrystus miałby cytować Eurypidesa w słowach kierowanych do prześladowcy Szawła??? Czy nie byłby On w stanie sam od siebie czegoś mądrego powiedzieć?
Jestem przekonany że byłby, gdyby tylko faktycznie miał spotkanie z Faryzeuszem Pawłem.

To uczniowi Faryzeusza Pawła - Łukaszowi brakło wyobraźni więc wkleił dla naiwnych i nieobeznanych z grecką literaturą fragment z tragedii Eurypidesa.

Poza fragmentami z Eurypidesa mamy też w "Pawłowej Literaturze" cytat z greckiego poety z III w. p.n.e. Aretusa (stoik z okolic Pawła), z jego dzieła „Fenomeny”, i cytat z Epimenidesa poety z VII w. p.n.e., który jest użyty w Pawłowej literaturze i to nie tylko raz.

Teraz widzimy że nawet początek działalności samozwańczego "apostoła" Pawła, który choć napisał połowę NT nigdy nie okazał skruchy i żalu za popełnione na Nazarejczykach zbrodnie, był oparty na tragediach greckich a nie historii spotkania z Chrystusem, "fakcie" który nigdy nie zaistniał.

W swej pierwszej encyklice Redemptor hominis (1979) Jan Paweł II zacytował słowa Chrystusa

„poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”.


Następnie dodał:

„W słowach tych zawiera się podstawowe wymaganie i przestroga zarazem.

Jest to wymaganie rzetelnego stosunku do prawdy jako warunek prawdziwej wolności. Jest to równocześnie przestroga przed jakąkolwiek pozorną wolnością, przed wolnością rozumianą powierzchownie, jednostronnie, bez wniknięcia w całą prawdę o człowieku i o świecie”.


Więc jest już najwyższy czas aby poznać PRAWDĘ o naszym Miłosiernym Bogu i Jego Kościele, i wyzwolić Go z żydowskiej okupacji Pawłowego Mesjanistycznego Kościoła.

Żydów, okupujących nasz KrK, nie można zwalczać: siłą, kłamstwem, truć, zabijać, czy fizycznie ranić, bo jest to broń typowo żydowska, w której są oni jak i ich ojciec (Ewangelia Jana 8) mistrzami.

Żydów można pokonać tylko PRAWDĄ. Więc poznajmy i głośmy prawdę, a prawda nas, i nasz KrK, wyzwoli z żydowskiej niewoli.
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
eksplorator 


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 1833
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2018-05-17, 08:38   

Quinque napisał/a:
Lol. Czemu łżesz? Konkwistadorzy nigdy nie podlegali pod jurysdykcję papieża.


Kim że Ty jesteś, że nazywasz mnie łgarzem! Twój Kościół ma rękach krew milionów niewinnych ludzi, a o największym ludobójstwie w dziejach ludzkości pisze Wasz duchowny, ksiądz Jan Kracik

Cytat:

Największe ludobójstwo w dziejach ludzkości


"Największego ludobójstwa w historii nie dokonał Hitler, ani Stalin, ani Mao-Tse-Tung. Tak przynajmniej uważa katolicki duchowny, ksiądz Jan Kracik, autor tekstu „Nawracanie w cieniu konkwisty”, zamieszczonego w katolickim portalu „Opoka”. Zdaniem księdza Kracika, największe ludobójstwo miało miejsce w procesie chrystianizacji Ameryki Południowej.

Oto link: Opoka - "Nawracanie w cieniu konkwisty"

Oto fragment tekstu:

"Iberyjscy przybysze - głównie przedstawiciele zbiedniałej szlachty, najemni żołnierze, złoczyńcy - żądali od Indian złota, płacąc za to świecidełkami. Wykorzystali walki plemion indiańskich, by nad nimi zapanować. Burzyli świątynie, by wykazać niemoc ich bogów. Mieszkańców zmuszano do ciężkich prac w kopalniach i na plantacjach. Złe traktowanie, morderczy rytm pracy, wysokie podatki, niedożywienie, choroby stanowiły o wiele bardziej masowe narzędzie eksterminacji niż zabijanie wprost (napadanie Indian, krwawe tłumienie ich buntów). W sumie w ciągu stu lat od konkwisty populacja tubylców w Meksyku
zmniejszyła się z około 25 do 1 miliona. W obu Amerykach z około 80 milionów pozostało po pół wieku 10 milionów. To było największe w dziejach ludobójstwo, dokonane głównie przez Hiszpanów, Portugalczyków i Anglików. Łączenie podboju z chrystianizacją dobrze było znane Europejczykom (Karol Wielki, inni władcy, krzyżacy). Walka z niewiernymi była przy tym wręcz organiczną specjalnością Hiszpanów, którzy po siedmiu stuleciach wojen, pod koniec XV wieku wyparli wreszcie (ciągle w aurze krucjat) Maurów z Półwyspu Iberyjskiego”.

Ze swej strony przypomnę, że w czasach katolickich zbrodni, popełnianych w imię Chrystusa w Ameryce Południowej (i protestanckich w Ameryce Północnej) ludność świata wynosiła około 500 mln, natomiast w połowie XX wieku, gdy szalały reżimy totalitarne, na świecie żyło kilka razy więcej ludzi: 2,5 – 3 miliardy. Warto też pamiętać o nieporównywalnych środkach technicznych, jakie wykorzystywano do zabijania ludzi w XVI i XX wieku. Mimo znacznie mniejszych możliwości, jakie mieli katoliccy (i protestanccy) zbrodniarze, ich śmiertelne żniwo było gigantyczne.


Oczywiście, jedni z Was, "którzy chętnie chodzą w długich szatach i lubią pozdrowienia na rynkach" (Mar 12;38), mają pretensje do kolegi po fachu, że upublicznił te historyczne fakty i będą go za to krytykować, ale to i tak jest wiadomym wszem i wobec, że macie krew na rękach ... dużo krwi na rękach ... bardzo dużo!!!
_________________
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj wypowiedzi moich ust i nie odwracaj się od nich" Przysłów 4;5
  
 
 
eksplorator 


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 1833
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2018-05-17, 09:11   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

George napisał/a:
O przejęciu władzy przez Mesjanistycznych Żydów napiszę dokładniej wkrótce, a teraz bardzo krótko o Rzymie, a trochę więcej o "cudownym" nawróceniu lidera żydowskiego Mesyjanistycznego Kościoła - pseudo apostoła - Faryzeusza Pawła.


Wiesz co ... poszukaj sobie jakieś inne forum, np. "Forum Judaszy", którzy nie uznają Biblii za Słowo Boże. Skoro apostołowie Jezusa uznawali Pawła za jednego z nich, a nawet Jakub, rodzony brat Jezusa, to o czym z Tobą rozmawiać? Bezcześcisz Słowo Boże, nie uznając jego zapisów;

Cytat:
Dzie 21;18 PNŚ "Następnego dnia Paweł udał się z nami do Jakuba; a byli obecni wszyscy starsi"

Gal 1;19 PNŚ "Ale nie widziałem nikogo innego z apostołów poza Jakubem, bratem Pana"

[czyżby inni "z apostołów" nie byli braćmi duchowymi Jezusa? Oczywiście, ale tylko Jakub był bratem rodzonym, również nazwany apostołem ... tak jak Paweł]

Mat 13;55 PNŚ "Czyż nie jest to syn cieśli? Czy jego matka nie nazywa się Maria, a jego bracia: Jakub i Józef, i Szymon, i Judas?"


_________________
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj wypowiedzi moich ust i nie odwracaj się od nich" Przysłów 4;5
  
 
 
Paszko


Wyznanie: KRK
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 291
Wysłany: 2018-05-18, 00:29   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

eksplorator napisał/a:

Nie wiem ... może się na tym nie znam, ale Jan i Marek to chyba są jednak dwie różne osoby! A jeżeli dwie różne osoby, opisują swoimi słowami te samą sytuację z życia innej osoby, to chyba nie powinno nikogo dziwić, że każdy opisuje to ze swojego punktu widzenia.


Marek Ewangelista nigdy nie słyszał Jezusa na uszy, jak o tym świadczyli sami uczniowie Apostołów - prezbiterzy Jan i Aristion:

Μαρκος μεν ερμηνευτης Πετρου γενομενος [...]
ουτε γαρ ηκουσεν του κυριου ουτε παρηκολουθησεν αυτω

lecz jedynie zapisał z pamięci "anegdoty" (chreja) o Jezusie, które zapamiętał z czasu, gdy był tłumaczem Kefasa podczas jego wyprawy apostolskiej.


eksplorator napisał/a:

"ewangelia Tomasza", której powstanie datuje się na końcówkę II wieku n.e.


Datowanie takich rękopisów przypomina trochę zabawę w ciuciubabkę:

Najwcześniejsze możliwe datowanie najstarszej odnalezionej kopii Ewangelii Tomasza (P. Oxy. 1) - 130 r. n.e., ale niektórzy badacze nie wykluczają dla tego papirusu wcześniejszej datacji.

Najwcześniejsze możliwe datowanie najstarszej odnalezionej kopii ewangelii kanonicznej (Papyrus P52) - 125 r. n.e., ale niektórzy badacze nie wykluczają dla tego papirusu ram czasowych z przełomu II/III w.

Z powyższego wiemy więc na pewno, że nic nie wiemy na pewno... :-)

eksplorator napisał/a:

próbą zrównania ludzkich bazgrołów, z okresu początków odstępczych, tzw. "Ojców Kościoła" z natchnionym Słowem Bożym.


Jak odróżniasz jedne od drugich i co rozumiesz przez pierwsze?

eksplorator napisał/a:

Należy nadmienić, że tzw. "ewangelia Tomasza", napisana najprawdopodobniej w języku koptyjskim wskazuje, że została sporządzona przez sektę gnostycką.


Koptyjski rękopis Ew Tm pochodzi z ok. 340 r. n.e., a tymczasem znaleziono po grecku już trzy rękopisy z przedziału 130 - 250 r. n.e. i cytat na całunie pogrzebowym z V/VI w. - a zatem grecka wersja językowa była znacznie bardziej rozpowszechniona.

Ponadto, wersja grecka Ew Tm zawiera słowa Jezusa o zmartwychwstaniu, których brak w wersji gnostyckiej, gnostycy zaś czuli się udręczeni materialnością i wydaje się prawdopodobne, że wycięli niewygodną dla siebie doktrynalnie część przepisywanej ewangelii, tak samo jak Łukasz i Mateusz wycięli z Marka ta elementy, który im światopoglądowo nie pasowały.

Kolejna ciekawa rzecz jest taka, że jedynie Ew Tm wśród wszystkich istniejących do dziś ewangelii stanowi zbiór powiedzeń Jezusa. Dzisiejszy kanon ewangeliczny oparty jest na chrejach - pouczających anegdotach, takich jak Kefasowe w Marku - ale to, co oryginalnie krążyło wśród judeochrześcijan po hebrajsku, spisane ręką Mateusza, to był właśnie zbiór powiedzeń:

Ματθαῖος μὲν οὖν Ἑβραΐδι διαλέκτῳ τὰ λόγια συνετάξατο, ἡρμήνευσεν δ᾿ αὐτὰ ὡς ἦν δυνατὸς ἕκαστος.

Czyli Marek po grecku i za nim cały grecki kanon, opisywał - χρείας
zaś Mateusz po hebrajsku, i po nim jedynie Tomasz, opisał - λόγια.

Istnieje zatem ściślejszy formalny związek oryginalnej hebrajskiej ewangelii i Ew Tomasza, niż tej pierwszej i greckiego kanonu.

eksplorator napisał/a:

"wizji Faustyny Kowalskiej" nie ma sensu w ogóle wspominać, gdyż przyrównywanie jej słów do Słowa Bożego, jest jak stawianie kostki lodu obok rozgrzanego do czerwoności pieca, z nadzieją, że uda się jej przetrwać.


Nie da się ukryć, że duchowa wizyjność w wydaniu Pawłowym jest o wiele bardziej wyrafinowana. Nie zmienia to jednak faktu, że i Paweł, i Faustyna opierali swoją duchowość na "wizjach z nieba".
_________________
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 10