Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Takie tam ... niekoniecznie rozterki duchowe
Autor Wiadomość
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 347 razy
Wiek: 88
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 9537
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-09-06, 20:56   

http://www.nastrazy.pl/archiwum/1999_3_08.htm
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 778
Wysłany: 2018-09-07, 08:53   HIOB i jego przyjaciele

Jachu napisał/a:
http://www.nastrazy.pl/archiwum/1999_3_08.htm


Czy podpisał byś się pod tym wszystkim co w podanym przez ciebie linku napisano ???


Cytat:
Na Straży 1999/3/08, str. 97

Cierpliwość Hioba

Święty apostoł Jakub zaleca dla ludu Bożego jako przykład postawę proroków, a szczególnie Hioba: „Za przykład wytrwałości i cierpliwości, bracia, niech wam służą prorocy, którzy przemawiali w imię Pańskie. Błogosławimy tych, którzy wytrwali. Słyszeliście zapewne o wytrwałości Hioba, wiecie też, jaką na koniec zgotował mu Pan za to nagrodę. Pan jest bowiem pełen litości i miłosierdzia.” – Jak. 5:10-11 (Biblia Warszawsko-Praska).

Księga Hioba jest zaliczana do najwznioślejszych poematów religijnych świata i posiada niezrównane wartości literackie. Nie wiemy, kogo Pan użył do jej napisania. Hiob, bohater księgi, jest obrazem pogrążonej w grzechu ludzkości. „Przeczże tem więcej przyczyniacie przestępstwa, im więcej was biją? Wszystka głowa chora i wszystko serce mdłe. Od stopy nogi aż do wierzchu głowy nie masz na nim nic całego; rana i siność, i rany zagniłe nie są wyciśnione ani zawiązane, ani olejkiem odmiękczone.” – Izaj. 1:5-6 (BGd). Początek księgi napisany jest prozą, informuje o Hiobie, jego stratach, cierpieniach i wielkiej cierpliwości. Natomiast rozmowa Hioba z przyjaciółmi, argumenty Elihu, przedmowa Wszechmocnego i wyznanie proroka – to poezja. Powrót Hioba do Boskiej łaski i bogactwa oraz wzmianka o jego śmierci są znowu napisane prozą.

Opis a o tym mężu w połączeniu z innymi świętymi (Ezech. 4:14; Jakub 5:11) obala hipotezę, że księga Hioba jest tylko przypowieścią, a jej bohater postacią zmyśloną. Ponadto księga ta podaje pewne szczegóły odnoszące się do Hioba, jego rodziny i przyjaciół (podana jest nawet genealogia Elihu), co na ogół pomijają przypowieści.

Hiob żył w V wieku p. n. e., za czasów Abrahama.
Ojczyzną jego była Arabia, a miejscem zamieszkania Hus, niedaleko Palestyny. Hiob to człowiek starannie wykształcony i posiadający szerokie wpływy, a przy tym bardzo pobożny. Znał Boga i uwielbiał Go. Był sprawiedliwy i hojny w niesieniu pomocy wdowom oraz sierotom. Przy pomocy licznej czeladzi i 3.000 wielbłądów prowadził dobrze prosperujący handel na rozległym terytorium. Troszczył się o zbawienie swojej rodziny. Gdy jego dzieci ucztowały, mawiał w swoim sercu – „podobno zgrzeszyli synowie moi...” – i składał całopalne ofiary za każde z nich z osobna.

Nagle spadają na niego wielkie nieszczęścia – traci dzieci, bogactwo, wpływy i zdrowie. Mimo, że nie rozumie, dlaczego Bóg dozwolił, by przyszło na niego tak wiele złego, ufa Mu, mówiąc: „Choćby mnie i zabił, ja w Nim ufać będę”; „Pan dał, Pan tez wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione”. Surowo gani też radę żony, która każe mu złorzeczyć Bogu i umrzeć.

Trzej przyjaciele: Elifas, Bildad i Sofar, którzy przyszli, by go cieszyć, przekonują Hioba, że był wielkim grzesznikiem i hipokrytą. Hiob, świadomy swej szczerości wobec Boga, broni się i dowodzi swej niewinności. Użala się, że rozmyślni grzesznicy nie są tak trapieni jak on, wyrażając życzenie, że lepiej byłoby, aby się wcale nie narodził (Hiob 9:10-16). Pragnie rozjemcy, tj., pośrednika pomiędzy Bogiem a nim samym (Hiob 9:33; 16:21).

Elifas Temańczyk to najstarszy z przyjaciół Hioba. Stara się wskazać Hiobowi, że na człowieka przychodzi to, na co sobie zasłużył. Jest to dla nas przestrogą, abyśmy nie myśleli i nie czynili tak, szczególnie w stosunku do naszych bliźnich. Kiedy kogoś dotyka nieszczęście, natura ludzka skłonna jest wydać osąd: „On lub ona sobie na to zasłużyli”. Nie znamy ludzkich serc, dlatego sąd nie należy do nas; nie jesteśmy w stanie bezbłędnie ocenić czyichś doświadczeń i stwierdzić, czy są one karą, czy próbą.

Podobne do Elifasowych są wywody Bildada, który rozumie, że Bóg jest sprawiedliwy i każe człowieka według jego uczynków. Sofar Naamatczyk zarzuca Hiobowi wielomówność i oznajmia mu, że Bóg zapomniał o nim z powodu jego nieprawości (Hiob 11:5-6).

Nie otrzymawszy pocieszenia od przyjaciół, Hiob prosi ich, by milczeli, gdyż są sprawcami kłamstwa i lekarzami nikczemnymi. Gdy wspomniani trzej mężowie przestali mówić, głos zabiera najmłodszy z nich – Elihu. Zarzuca Hiobowi to, że „usprawiedliwiał duszę swoją więcej niż Boga” (Hiob 32:2); wskazuje na mądrość i potęgę Bożą, której nikt z ludzi ogarnąć nie może.

Przyjrzyjmy się teraz znaczeniu imion przyjaciół Hioba. Elifas – bóg bogactwa i uciechy, moim bogiem jest złoto. Elifas to także jeden z synów Ezawa: „I urodziła Ada Ezawowi Elifasa ...” (1 Mojż. 36:4). Złudne i nietrwałe jest ziemskie bogactwo; pożądanie go usidla i sprowadza wiele kłopotów, toteż św. apostoł Paweł zaleca umiarkowanie i pobożność: „Bo którzy chcą bogatymi być, wpadają w pokuszenie i w sidło, i w wiele głupich i szkodliwych pożądliwości, które pogrążają ludzi na zatracenie i zginienie (...) Ale ty, człowiecze Boży! chroń się takich rzeczy, a naśladuj sprawiedliwości, pobożności, wiary, miłości, cierpliwości, cichości.” – 1 Tym. 6:9,11 (BGd).

Bildad – syn swaru, odseperowany, który nie miłuje, garnek kwasu, bożek edomski. Edomici wywodzą się z Ezawa. Izraelici często prowadzili z nimi walkę. Edomitami w obecnym czasie są ci, którzy sprzedali swoje pierworodztwo, tj., nominalne chrześcijaństwo. Wspomina o nich, między innymi, prorok Abdiasz: „Izali dnia onego, mówi Pan, nie wytracę mędrców z Edom, a roztropnych z góry Ezawa?” – Abdyj. 1:8 (BGd).

Sofar – plugawy, nieprzyzwoity, pochopny, bajarz. Przedstawia świecką filozofię spolegającą na ludzkim rozumie, przed czym ostrzega nas św. apostoł Paweł w jednym ze swych listów: „Patrzcież, żeby was kto sobie w korzyść nie obrócił przez filozofię i przez próżne oszukanie, ucząc według ustawy ludzkiej, według żywiołów świata, a nie według Chrystusa,” – Kol. 2:8 (BGd).

Elihu – Bóg miłuje, Bóg zostaje, jakim jest. Przedstawia on naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

Przeciwko Elifasowi, Bildadowi i Sofarowi Pan zapałał gniewem, gdyż nie mówili o Nim tak przystojnie jak sługa Boży Hiob. Złożyli oni Bogu całopalną ofiarę, a Hiob modlił się za nimi. Wtedy wszystko to, co Hiob utracił, Pan Bóg przywrócił mu w dwójnasób. „Zeszli się tedy do niego wszyscy bracia jego i wszystkie siostry jego, i inni wszyscy, którzy go przedtem znali, i jedli z nim chleb w domu jego” – Hiob 42:11.

„Bracia i siostry” nie byli zainteresowani nieszczęściem Hioba. Przyszli do niego dopiero w czasie restytucji i jedli razem z nim chleb.

Doświadczenia wyniesione z wieku złego będą dla wzbudzonej ludzkości cenną lekcją. Każdy przyniósł złoty pierścień (obrączkę), symbol jedności pomiędzy ludźmi: „Bo na ten czas przywrócę narodom wargi czyste, któremi by wzywali wszyscy imienia Pańskiego, a służyli mu jednomyślnie.” – Sof. 3:9 (BGd).

Srebrny pieniążek – srebro przedstawia Prawdę. Dostatek, jakim Pan Bóg obdarzył Hioba, przedstawia restytucyjne warunki i błogosławieństwa. Przyjaciele Hioba, gdy przybyli, by go pocieszyć w jego nieszczęściu, „siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, a żaden do niego słowa nie przemówił;” – Hiob 2:13. W takim stanie znajduje się człowiek od upadku Adama aż dotąd – nie jest w stanie sam podnieść się na wyższy poziom ze stanu grzechu, degradacji i śmierci. Dokona tego pozaobrazowy Elihu. „Przetoż pokutujcie, a nawróćcie się, aby były zgładzone grzechy wasze. Gdyby przyszły czasy ochłody od obliczności Pańskiej, a posłałby onego, który wam opowiedziany jest, Jezusa Chrystusa. Który zaiste niebiosa ma objąć aż do czasu naprawienia wszystkich rzeczy, co był przepowiedział Bóg przez usta wszystkich świętych swoich proroków od wieków.” – Dzieje Ap. 3:19-21 (BGd).

Ludzie upatrują „ochłody” z różnych stron, ale przyjdzie ona od obliczności Pańskiej, gdy Bóg zwróci swoje oblicze ku rodzajowi ludzkiemu.

Zdzisław Kołacz
[
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 778
Wysłany: 2018-09-07, 17:45   Analiza Księgi Hioba

Jachu napisał/a:
http://www.nastrazy.pl/archiwum/1999_3_08.htm


Jeśli nie chcesz się podpisać pod tym tekstem to może razem przeanalizujmy go, i skorygujmy błędy które autor tego tekstu popełnił.

Zerknijmy jeszcze raz na jego pierwszy fragment, który według mnie wygląda w miarę poprawnie:
Cytat:


Cierpliwość Hioba

Święty apostoł Jakub zaleca dla ludu Bożego jako przykład postawę proroków, a szczególnie Hioba: „Za przykład wytrwałości i cierpliwości, bracia, niech wam służą prorocy, którzy przemawiali w imię Pańskie. Błogosławimy tych, którzy wytrwali. Słyszeliście zapewne o wytrwałości Hioba, wiecie też, jaką na koniec zgotował mu Pan za to nagrodę. Pan jest bowiem pełen litości i miłosierdzia.” – Jak. 5:10-11 (Biblia Warszawsko-Praska).

Księga Hioba jest zaliczana do najwznioślejszych poematów religijnych świata i posiada niezrównane wartości literackie.

Nie wiemy, kogo Pan użył do jej napisania.

Hiob, bohater księgi, jest obrazem pogrążonej w grzechu ludzkości. „Przeczże tem więcej przyczyniacie przestępstwa, im więcej was biją? Wszystka głowa chora i wszystko serce mdłe. Od stopy nogi aż do wierzchu głowy nie masz na nim nic całego; rana i siność, i rany zagniłe nie są wyciśnione ani zawiązane, ani olejkiem odmiękczone.” – Izaj. 1:5-6 (BGd).

Początek księgi napisany jest prozą, informuje o Hiobie, jego stratach, cierpieniach i wielkiej cierpliwości. Natomiast rozmowa Hioba z przyjaciółmi, argumenty Elihu, przedmowa Wszechmocnego i wyznanie proroka – to poezja. Powrót Hioba do Boskiej łaski i bogactwa oraz wzmianka o jego śmierci są znowu napisane prozą.

Opis a o tym mężu w połączeniu z innymi świętymi (Ezech. 4:14; Jakub 5:11) obala hipotezę, że księga Hioba jest tylko przypowieścią, a jej bohater postacią zmyśloną. Ponadto księga ta podaje pewne szczegóły odnoszące się do Hioba, jego rodziny i przyjaciół (podana jest nawet genealogia Elihu), co na ogół pomijają przypowieści.


Istnieje jednak prawdopodobieństwo że Hiob sam był autorem poetyckiej części tej księgi. Nie tylko nazwa tej księgi nam to sugeruje, ale i sposób opisu, jakby naoczny świadek rejestrował te dialogi.
Z samej tej księgi wiemy że pragnieniem Hioba było aby jego słowa zapisane zostały w księdze 'na wieczną pamiątkę’
Cytat:

23 Oby teraz napisane były słowa moje! oby je na księgach wyrysowano!

24 Oby rylcem żelaznym i ołowiem na wieczną pamiątkę na kamieniu wydrążone były!

https://pl.m.wikisource.org/wiki/Biblia_Gdańska/Księga_Hioba_19


Żyjąc jeszcze przez ponad 100 lat od wydarzeń zawartych w tej księdze, w dobrobycie i dobrym zdrowiu, i znając pismo alfabetyczne - Linijne A / Linear A (którym o wiele łatwiej było zapisywać poezję niż wcześniejszym pismem obrazkowym czy klinowym), Hiob z pewnością jest najlepszym 'kandydatem' na autora swojej księgi - Księgi Hioba.

Analizowałem już kiedyś kto mógł zapisać Księgę Hioba. Zainteresowanych zachęcam do wspólnej analizy.

https://goo.gl/images/UcqZt8


Cytat:

THE WRITER

Knowing now that the prime author of The Book of Job was the One who made the stars, the question still reminds, whom did God inspired to pen this book for future generations?

The book does not identify its writer. Scholarly opinion holds that the Book of Job was probably written by at least two authors, one who wrote a prose prologue and epilogue, and one who wrote a poetic middle section. There were later additions and revision of the poetry, perhaps as late as the 4th century BC.

Consequently many different scholars have made guesses as to who the writer was.

From the patriarchal period Job himself is the favored candidate, though some scholars have nominated Elihu. These men seem to be the most likely of the chief characters to have preserved the record of Job’s trials because the book reads as though an eyewitness of the events recorded wrote it.

Jewish tradition favored Moses as the writer; they based their statements on the idea that Moses recorded other events during the patriarchal period in Genesis, he was familiar with desert life, and he had enough ability to write such a book as this one.

Some modern scholars tent to attribute the authorship to Isaiah basing their opinion on similarities in Job and prophetic writings of Isaiah.

The dating of the events from the Book of Job can provide some light on the authorship of the book. The conditions depicted in the book are similar to those in patriarchal era; like Abraham, Job wealth consisted of animals and servants; he offers sacrifices in behalf of his family without the meditation of priesthood. The monetary unit “kesitah” (Job 42:11), occurs only in Genesis 33:19 which is time of patriarchs. Job lived 140 years after his restoration (Job 42:16), an age exceeding that of the patriarchs (Abraham lived 175 years, Isaac 180 years). The divine name off God “Shaddai” (“The Almighty”) occurs 31 times in Job, as against its 16 occurrences in the rest of the Old Testament, mostly in Genesis. In Exodus 6:3, the Lord declares it was the name by which He reveled himself to the patriarchs.

Although deeply spiritual the book is not a religious one; there is no mention made of institution of Israel, whether temple, monarchy, prophets or priesthood, what indicates again the time of the patriarchs.

The three friends who visited Job are related in the Bible to the time of patriarch; Eliphaz is an Edomite name; he is Esau’s oldest son. This name is only mentioned in (Gen. 36:4; 1 Chr.1:35) In the Book of Job he is called the king of Themanites; Theman is capitol Edom (Am. 1:12). In Job 32:2 Elihu is called “…the son of Barachiel the Buzite, of the line of Ram.” Gen. 22:21 states that Buz was the second son of Abraham’s brother Nahor.

All this indicates that the time frame for the events of The Book of Job reflects the time of the patriarchs 1900 – 1700 B.C. Who then penned this book? We will consider each of the authors separately beginning with the last one – Isaiah.

The detailed recounting of the conversations that took place certainly suggests a composition date fairly close to that of the actual events; that has been the position of Jewish and Christian scholars until destructive criticism became popular in the last few centuries.

It is very unlikely that Isaiah, who has lived in the seventh century B.C., one thousand years after the time of patriarchs, would use for his writing non Israelite events from seventeen century B.C.; numerous and identical verses which occurs in Job and Isaiah i.e. : “35 They conceive mischief, and bring forth vanity, and their belly prepareth deceit.” (Job 15:35) – “4 None calleth for justice, nor any pleadeth for truth: they trust in vanity, and speak lies; they conceive mischief, and bring forth iniquity.” (Isa. 59:4); “11 As the waters fail from the sea, and the flood decayeth and drieth up:” (Job 14:11); – “5 And the waters shall fail from the sea, and the river shall be wasted and dried up.” (Isa. 19:5); “8 Which alone spreadeth out the heavens,” (Job 9:8); – “that stretcheth forth the heavens alone;” (Isa. 44:24); and in: (Job 16:17 – Isa.53:9); (Job 26:12 – Isa.51:15); shows only that the Book of Job was well known in the time of Isaiah and was used for his prophetical writings. Considering this similarities and the patriarchal time frame Isaiah can be excluded as the prime author of the poetic division of Job.

There is not much support for considering Elihu as the author of the Book of Job. All what is known about Elihu comes from the Book of Job where Elihu was a youth bystanders during the trial of Job. In Job Ch. 37 Elihu joined the discussion assuring Job of God’s wisdom and has prepared him for epiphany. Except of the Book of Job, Elihu is unknown from any other Biblical or outside Biblical sources.

Considering Moses or Job as the authors of the book has some solid background. Moses is the author of the Pentateuch, the first five books of the Bible; he wrote Genesis giving detailed account of the time of patriarchs. However, the language of the poetic part of Job which is important evidence in identifying the author of this book suggests different author then Moses.

Job appears to be written in a dialect distinct from the Jerusalem dialect use for most of the Old Testament; no Northwest Semitic text found to date is identical to this dialect. Languages that possibly influenced the language of Job and are displayed in the Job are: Aramaic, Akkadian, Egyptians, Ugaritic, Arabic and Phoenician; there are more than 250 parallels between Job and Ugaritic literature.

In fact the language is Hebrew but differing from the normal Hebrew dialect used in other Old Testament books. In addition, over one hundred words in the Book of Job are not found elsewhere in the Hebrew Bible; most of the rarer words and forms appear in the poetic material of the dialogues, while the prose prologue and epilogue are written in the more classical style of the Hebrew Old Testament. Some linguist scholars use this as the evidence to argue for different origin of the two sections. In addition the style of poetry division of Job is not really Mosaic; Moses uses the name of “Yahweh” often, whereas Job in the poetry part uses the name “Shaddai” (The Almighty).

Most of the futures mentioned above are reconcilable with the idea that the poetry part of the Book of Job was composed by a non-Israelite author on non-Israelite soil.

Jacques Bolduc suggested in his commentary of 1637, that the Book of Job may have been authored in a secondary way by Moses who found it in its original Aramaic form. His opinion is in partial agreement with the belief of Sir John William Dawson, Canadian scientist of worldwide reputation and long time principle of McGill, who wrote in The Expositor:

“It would now seem that the language and theology of the Book of Job can be better explained by supposing it to be a portion of Minean [Southern Arabia] literature obtained by Moses in Midian than in any other way. This view also agrees better than any other with its references to natural objects, the art of mining, and other matters.”

Possibility that Job himself was the author of the book is supported by the date of the events in the book which leans toward a patriarchal age; the foreign tone of the book also allows for it to have been written by Job, (Arabic words, nomadic habits, illustrations from sandy plains, awareness of nature and the arts). It was also Job’s desire to preserve the story of his trial; in Ch.19:23-24 Job says:

“23 Oh that my words were now written! oh that they were printed in a book!

24 That they were graven with an iron pen and lead in the rock for ever!”

However, who was Job to be able to pen such a masterpiece, what did he know about writing or printing?



Pozdrawiam
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
  
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 347 razy
Wiek: 88
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 9537
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-09-08, 12:14   

Cytat:

2 Ptr 1:19-21
19. Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach.
20. To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia.
21. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili /od Boga/ święci ludzie.

(BT)
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 778
Wysłany: 2018-09-08, 17:13   Skażone fragmenty Biblii

Jachu napisał/a:
Cytat:

2 Ptr 1:19-21
19. Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach.
20. To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia.
21. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili /od Boga/ święci ludzie.

(BT)



Nie wiem czy wiesz J...., ale podałeś nam tu ciężko skażony fragment Biblii :(

Jeśli chodzi o Listy Piotra, to faktem jest że sławni bibliści opierający swoje badania na lingwistyce, nie mają najmniejszej wątpliwości że Drugi List Piotra napisany został nie wcześniej niż w roku 80 (Piotr został ukżyżowany w roku 64), i że stylem zupełnie odbiega od Pierwszego Listu Piotra. Świadczy to pseudograficznym pochodzeniu tego listu.

Poczytaj sobie opinię światowych biblistów:

"Autorstwo Piotrowych listów
(Pierwszy i Drugi List Piotra) to istotne pytanie w krytyce biblijnej, mające powiązanie z autorstwem Pawłowych listów, ...

... Większość naukowców dochodzi dziś do wniosku że Piotr nie był autorem tych dwóch listów które mu się dziś przypisuje, i że są one dziełem dwóch różnych autorów. [1][2][3]. ..."


Poniżej link do orginalnego artykółu na Wikipedii:

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Authorship_of_the_Petrine_epistles

Pomiędzy światowymi biblistami którzy udowodnili że "Drugi List Piotra" jest pseudograficznym jest między innymi Stephen L. Harris (ur. w 1937r.), Professor Emeritus Humanistyki i Nauk Religijnych z Uniwersytetu Stanu Kalifornii w Sakramento USA.

W dodatku, to co czytamy w Pierwszym Liście Piotra wyraźnie wskazuje na "pomoc" w pisaniu, a raczej PRZEPISYWANIU tego listu przez Sylwana, ucznia faryzeusza Pawła, a nie na to że jest to orginalny list Apostoła Piotra.

Wygląda na to że faryzeusz Paweł przejął list Apostoła Piotra, i dał go swojemu uczniowi Sylwanowi do "korekty".
Cytat:


"(12) Krótko, jak mi się wydaje,

wam napisałem przy pomocy Sylwana, wiernego brata,

upominając i stwierdzając, że taka jest prawdziwa łaska Boża, w której trwajcie. (13 Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz Marek, mój syn. (14) Pozdrówcie się wzajemnym pocałunkiem miłości! Pokój wam wszystkim, którzy trwacie w Chrystusie. "

(1 List Piotra 5:1-14, Biblia Tysiąclecia)
Internetowa Biblia 2000 v3.41 ˆ 1994-2001


Dziwne jest też określenie
"która jest w Babilonie razem z wami wybrana,"


Faryzeusz Paweł i jego przyjaciel Sylwan byli obywatelami rzymskimi, i prawdopodobnie obaj byli Faryzeuszami.

Podczas gdy Apostoł Piotr był w rzymskim więzieniu, oczekując śmierci, ci dwaj faryzeusze: Paweł i Sylwian, cieszyli się wolnością. Wygląda na to że to oni przechwycili orginalny "Pierwszy List" Apostoła Piotra i przepisując go dokonali w nim "odpowiedniej korekty", podając się z przyjaciół Piotra.

Studjując historię Rzymu i początków KrK, staje sie oczywistym że to Pawłowi Mesyjanistyczni Żydzi - Żydo-Chrześcijanie, zwani też Zelotami, podpalili Rzym i zwalając winę na Piotrowych Chrześcijan spowodowali ich uwięzienie i prześladowania, i to nie tylko w Rzymie ale też i w całym Imperium Rzymskim.

Po pożarze Rzymu w roku 64, i oskarżeniu o podpalenie miasta Piotrowych Chrześcijan, faryzeusz Paweł jak za dawnych czasów miał znów pełne ręce roboty.

Tym razem nie na rozkaz Sahedrynu, lecz na rozkaz Cesarza Nerona (który wydał dekret nakazujący prześladowanie Nazarejskich Chrześcijan w całym Imperium Rzymskim), Faryzeusz Paweł udał się do Efezu, aby tam prześladować Apostoła Jana i jego Kościół.

Pozwól J że zapytam, czy wiesz jaki wpływ na zniszczenie przez Żydów w Rzymie Piotrowego Kościoła (w roku 64 AD) miała żydowska kochanka, i późniejsza żona Nerona - POPEA Sabina?



Czy wiesz od kogo wywodzi się tytuł dzisiejszego przywódcy Żydo-Chrześcijańskiego Kościoła - "Papież" - po angielsku "POPE"?

Czy znasz prawdziwą historię podpalenia przez Żydowskich Zelotów Rzymu, w roku 64, i czy wiesz jaką rolę odegrała POPEA, żydowska żona Nerona, w zbrodni dokonanej na Piotrowych Chrześcijanach?

Pozdrawiam
George
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
  
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 347 razy
Wiek: 88
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 9537
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-09-08, 18:32   

19. Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu,

Owa mowa prorocka,to proroctwa zawarte w Biblii,a nie enuncjacje różnego rodzaju uczonych nowożytnych.
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 73 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 1976
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona
Wysłany: 2018-09-08, 19:07   

George napisał/a:
Czy wiesz od kogo wywodzi się tytuł dzisiejszego przywódcy Żydo-Chrześcijańskiego Kościoła - "Papież" - po angielsku "POPE"?

Na pewno nie od imienia Poppei Sabiny,zony Nerona,ale idac dalej tym tropem mozna swobodnie powiedziec ze tytul wywodzi sie od imienia jej matki,rowniez Poppei Sabiny,ktora to byla corka Poppeusza Sabinusa.Kolejny raz,z uporem maniaka,piszesz nieprawde o pochodzeniu tego slowa,mimo iz wielokrotnie zwracalem Ci uwage (lacznie z linkami do odpowiednich stron),ze nie masz racji.
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 778
Wysłany: 2018-09-08, 20:41   Szukanie Prawdy z 'uporem maniaka'

booris napisał/a:
George napisał/a:
Czy wiesz od kogo wywodzi się tytuł dzisiejszego przywódcy Żydo-Chrześcijańskiego Kościoła - "Papież" - po angielsku "POPE"?

Na pewno nie od imienia Poppei Sabiny,zony Nerona,ale idac dalej tym tropem mozna swobodnie powiedziec ze tytul wywodzi sie od imienia jej matki,rowniez Poppei Sabiny,ktora to byla corka Poppeusza Sabinusa.Kolejny raz,z uporem maniaka,piszesz nieprawde o pochodzeniu tego slowa,mimo iz wielokrotnie zwracalem Ci uwage (lacznie z linkami do odpowiednich stron),ze nie masz racji.


'z uporem maniaka, piszesz nieprawdę' - to dość mocne słowa boorisie, chyba dam ci ostrzeżenie ;)

'na pewno' to tytuł 'papież' - pope, nie wywodzi się od słowa 'ojciec' - papa
- choć prawie wszyscy w to wierzą ;)

Ani matka Popei ani jej przybrany dziadek nic z nowo powstającym w Rzymie Pawłowym Kościołem Mesyjanistycznym - żydowskich Zelotów, nic wspólnego nie mieli, czego na pewno nie można powiedzieć o Popei Sabinie - żydowskiej kochance, i od roku 62 AD żonie Cesarza Nerona.

Jeśli chodzi o kontakt Popei Sabiny z twórcami żydo-chrześcijańskiego Mesyjanistycznego Kościoła Zelotów, utworzonego na początku lat 60' w Rzymie przez Faryzeusza Pawła i jego uczniów, to jest to oczywistym że taki kontakt istniał, i miał ogromny wpływ na losy Piotrowego Kościoła Boga w Rzymie.

Faryzeusz Józef Flawiusz - faktyczny twórca 'judochrześcijańskiej' teologii, to postać BARDZO enigmatyczna.

Razem z Faryzeuszem Pawłem,



https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0e/Albrecht_Dürer_-_The_Four_Holy_Men_%28detail%29_-_WGA07029.jpg/498px-Albrecht_Dürer_-_The_Four_Holy_Men_%28detail%29_-_WGA07029.jpg

i żydowską żoną Cesarza Nerona - Papieżycą (Pope’ą) Sabiną (POPE w języku angielskim = PAPIEŻ),


https://c1.staticflickr.com/3/2802/4157228540_c0192103b0.jpg

w połowie lat 60’ pierwszego wieku n.e. zniszczyli oni w Rzymie Kościół Katolicki, założony w latach czterdziestych przez Apostoła Piotra,


https://followinghadrian.files.wordpress.com/2013/07/siemiradski_fackeln.jpg

i w jego miejsce wprowadzili mesjanistyczny 'żydo-chrześcijański' kościół, ten który dziś okupuje oryginalny Katolicki Kościół Boga utworzony przez Apostoła Piotra w Rzymie na początku lat 40’.

Crucyfix - przedstawiający ukrzyżowanego Chrystusa od początku był symbolem tej Żydo-Chrześcijańskiej religii.


https://daphnecaruanagalizia.com/wp-content/uploads/2009/11/crucifix.jpg

Symbolem oryginalnego Kościoła Nazarejskich Chrześcijan, takich jak Jan Chrzciciel, sam Chrystus czy Jego uczniowie / Apostołowie, był Aquila - Orzeł:

http://1.bp.blogspot.com/...re-of-eagle.jpg



Przyjrzyjmy się dokładniej temu Faryzeuszowi, Józefowi Flawiuszowi, który razem z Faryzeuszem Pawłem byli tak dumni z ukrzyżowania Chrystusa, że uczynili krzyż na którym krzyżowano ludzi, symbolem swojego żydo-chrześcijańskiego Kościoła.


http://www.clio.fr/images...n_repr_600_.jpg

Józef Flawiusz

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Józef_Flawiusz

Józef Flawiusz (hebr.Josef ben Matatia, stgr.᾿Ιώσηπος Φλαύιος, łac.Iosephus Flavius, ur. 37, zm. po 94) – żydowski historyk pochodzący z rodu kapłańskiego.

Józef pochodził z klasy Joariba, pierwszej klasy kapłańskiej w Izraelu. Jego pradziadek, Mattias Garbaty (ur. 135 p.n.e.), był po kądzieli wnukiem Jonatana Machabeusza. Był synem Mattiasa syna Józefa, jerozolimskiego kapłana. Urodził się w Jerozolimie w 37 roku,

a w roku 64 przybył do Rzymu, gdzie przebywał trzy lata. Do kraju powrócił w roku 66,

w czasie gdy wybuchło powstanie żydowskie... .

Flawiusz przyłączył się do powstania, objął dowództwo nad powstańcami w Galilei, a w roku 67 dostał się do niewoli.

Po dwóch latach uwolnił go Cesarz Wespazjan, który jako jego nowy patron nadał mu nazwisko Flavius, obdarzając go również obywatelstwem rzymskim.

Józef poświęcił się wówczas całkowicie pracy literackiej, i tworzeniu Żydo-Chrześcijańskiego Mesyjańskiego Kościoła, zwanego od roku 382 - Kościołem Rzymsko Katolickim, z siedzibą w Watykanie .


Hieronim określił go „greckim Liwiuszem”[1]. Jego zagorzałym przeciwnikiem politycznym był inny historyk żydowski, Justus z Tyberiady, z którym Józef polemizuje w swojej Autobiografii (7 - 74)[2]. Data jego śmierci nie jest znana, wiadomo jednak, że żył jeszcze w 94 roku. Był trzykrotnie żonaty i doczekał dwóch synów − Justusa i Symonidesa.

Zenon Kosidowski tak charakteryzuje tę postać: „Józef Flawiusz to postać fascynująca i zarazem enigmatyczna (...) Jego psychika była tak zawiła i znaczona paradoksalnymi sprzecznościami, że do dnia dzisiejszego nikt właściwie nie zdołał jej rozszyfrować do końca, a opinie wydawane o nim przez kolejne pokolenia historyków wahają się od najwyższych pochwał aż do pomawiania go o najszpetniejsze bezeceństwa”[3]. ...

Dzieła Flawiusza

* Ἰουδαϊκὴ ἀρχαιολογία (Iudaike archaiologia – Dawne dzieje Izraela, znane też pod tytułem Starożytności żydowskie – Antiquitates Iudaicae)[4]
* Περὶ τοῦ Ἰουδαϊκοῦ πολέμου (Peri tu Iudaiku polemu – Wojna żydowska)
* Πρὸς Ἀπίωνα (Pros Apiona – Przeciw Apionowi)
* Βίος (Bios – Autobiografia)
* O wszechświecie (inne tytuły: O przyczynie wszechświata, O istocie wszechrzeczy) – autorstwo wątpliwe. Focjuszomawiający ten traktat jako napisany przez Józefa, informuje, że z marginesowych zapisków wynika, iż autorem jest Gajusz, kapłan z Rzymu (II/III w.)[5][6]

Wkład Flawiusza w rozwój religii

Faryzeusz Józef Flawiusz jako jeden z pierwszych dokonał podziału 22 poleceń relacji Mojżesza na dziesięć przykazań, tworząc pierwszą wersję Dekalogu: "

_______________

Józef Flawiusz, razem z Faryzeuszem Pawłem i żydowską żoną Cesarza Nerona - Papieżycą Sabiną, byli twórcami żydowskiej wersji Chrześcijaństwa, zwalczającego przez pierwsze XII wieków oryginalny Kościół Chrześcijański, utworzony przez Apostołów Chrystusa.

Zniszczyli oni naukę Chrystusa, i bardzo dumni byli z jego ukrzyżowania, dlatego do dziś symbolem 'żydo-chrześcijańskiej' religii jest ukrzyżowany Chrystus.


https://daphnecaruanagalizia.com/wp-content/uploads/2009/11/crucifix.jpg

Symbolem Kościoła Nazarejczyków / Esseńczyków był Aquila / Orzeł - taki widniał nad wejściem do Świątyni Boga w Jerozolimie



http://www.mcaleer-rushe....dy-Chopping.jpg

Symbolem oficjalnej religii Chrześcijańskiej Imperium Rzymskiego (połączenie religii Nazarejskiej z Żydo-Chrześcijańską) - wprowadzonej przez Cesarza Konstantyna Wielkiego w roku 325 AD nie był krzyż, ale symbol PX - Chirho - symbol Pokój z Bogiem, który z krzyżem na którym krzyżowano ludzi nie miał NIC WSPÓLNEGO.


http://symboldictionary.n...ssarychirho.jpg

W roku 330 AD Konstantyn przeniósł stolicę Imperium Rzymskiego z zażydzonego Rzymu do miasta Bizancjum, zmieniając jego nazwę na NOVA ROMA - Nowy Rzym, i ustanowił to miasto stolicą Chrześcijaństwa.

Już w roku 335 AD Cesarz Konstantyn Wielki odrzucił 'judo-chrześcijańską' część Kościoła, zachowując jego Nazarejską / Ariańską jedność.

Niestety, w roku 382 AD, Cesarz Teodozjusz Wielki, pod namową biskupa 'judo-chrześcijańskiego' kościoła Starego Rzymu - Damazego I, zakazał pod karą wygnania, wyznawania religii Nazarejskiej i przywrócił religię 'żydo-chrześcijańską'.


W VI wieku Słowianin - Cesarz Justyn I znów połączył te dwie przeciwstawne sobie religie, ale na początku XIII wieku papież Niewinny III podbił stolicę Chrześcijaństwa - Nowy Rzym / Konstantynopol, masowo mordując Nazarejczyków tak na wschodzie, jak i na zachodzie Europy.

Papież Niewinny III (Innocenty III) przywrócił do Kościoła nie tylko symbol Żydo-Chrześcijaństwa - krucyfiks, ale wprowadził też do Kościoła kanibalistyczny rytuał spożywania krwi i mięsa Chrystusa.



Od tej pory niewiele w Watykanie się zmieniło, ale nadal istnieją w tym Kościele pozostałości po oryginalnym Kościele Boga - Nazarejczyków - prawdziwych wyznawcach Chrystusa Nazarejczyka, i Jego Bogu, do którego to Boga obecny Papież namawia abyśmy zaczęli się modlić.

Pozdrawiam
George
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
  
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 778
Wysłany: 2018-09-08, 21:34   

booris napisał/a:
George napisał/a:
Czy wiesz od kogo wywodzi się tytuł dzisiejszego przywódcy Żydo-Chrześcijańskiego Kościoła - "Papież" - po angielsku "POPE"?

Na pewno nie od imienia Poppei Sabiny,zony Nerona,ale idac dalej tym tropem mozna swobodnie powiedziec ze tytul wywodzi sie od imienia jej matki,rowniez Poppei Sabiny,ktora to byla corka Poppeusza Sabinusa.Kolejny raz,z uporem maniaka,piszesz nieprawde o pochodzeniu tego slowa,mimo iz wielokrotnie zwracalem Ci uwage (lacznie z linkami do odpowiednich stron),ze nie masz racji.



Jeśli chodzi o te rzekome linki które 'miały niby udowodnić mi że nie miałem racji' to pamiętam że pracowaliśmy nad tym, ale nie do końca :(


George napisał/a:
booris napisał/a:
Jerzy Marian napisał/a:

Mistress and, after 62 C.E., second wife of the emperor Nero; died 65.

She had a certain predilection for Judaism, and is characterized by Josephus ("Ant." xx. 8, § 11; "Vita," § 3) as θεοσεβής ("religious").

Some Jews, such as the actor Alityros, were well received at court, and Poppæa was always ready to second Jewish petitions before the emperor.

In 64 Josephus went to Rome to obtain the liberation of some priests related to him who had been taken captive to that city for some minor offense.
With the help of Alityros, Josephus succeeded in gaining the intercession of the empress, and returned home with his friends, bearing rich gifts with 9him.


When King Agrippa added a tower to the ancient palace of the Hasmoneans, at Jerusalem, that he might overlook the city and the Temple and watch the ceremonial in the sanctuary, the priests cut off his view by a high wall. He then appealed to the procurator Festus, but a Jewish delegation sent to Rome succeeded through Poppæa's intercession in having the case decided in favor of the priests.

The last procurator, Gessius Florus (64-66), owed his appointment to the empress, who was a friend of his wife Cleopatra.



Kochanka, a po 62 roku druga zona cesarza Nerona, zmarła w roku 65. Miała słabość do judaizmu, a Jozef Flawiusz opisuje ją jako osobę religijną (θεοσεβής).

Niektórzy Żydzi, jak aktor Alityros, byli bardzo dobrze przyjeci na cesarskim dworze, a [b]Poppea byla zawsze gotowa do poparcia [kolejnych] petycji żydowskich przed cesarzem.

W roku 64 Jozef udal sie do Rzymu, by uzyskac wolnosc dla niektorych, związanych z nim kaplanow, ktorzy byli uwiezieni w Rzymie za jakies drobne przewiniena.

Z pomoca Altyrosa udalo mu sie uzyskac wstawiennictwo Poppei u cesarza i wrocil do domu z przyjaciolmi i bogatymi darami.

Kiedy krol Agryppa dobudowal wieże do starozytnego palacu Hasmonejczykow, aby ogladac miasto, świątynie i swiatynny ceremoniał, kapłani uniemozliwili mu to, budując wysoki mur. Agryppa zwrócił sie w tej sprawie do prokuratora Festusa, ale delegacji kapłanów do Rzymu, dzięki wstawiennictwu cesarzowej, uzyskała korzystna dla nich decyzje.

Ostatni prokurator,Gesjusz Florus (64-66) zawdzieczal nominacje cesarzowej,ktora przyjaznila sie z jego zona,Kleopatra.


Good job Boorisie,

może spróbujemy teraz coś bardziej ambitnego, tym razem nie z żydowskiego, lecz żydo-chrześcijańskiego źródła:

http://www.internationals...com/N/nero.html

Cytat:

III. Nero's Reign.

1. Quinquennium Neronis:


Nero's reign falls into three periods, the first of which is the celebrated quinquennium, or first 5 years, characterized by good government at home and in the provinces and popularity with both senate and people. Agrippina, having seated her son on the throne, did not purpose to relinquish power herself; she intended to rule along with him. And at first Nero was very devoted to her and had given as watchword to the guard, "the best of mothers" (Tacitus, Annals xiii.2; Suetonius ix). This caused a sharp conflict with Seneca and Burrus, who could not tolerate Agrippina's arrogance and unbounded influence over her son.

In order to detach him from his mother they encouraged him in an amour with a Greek freedwoman, Acre (Tac. Ann. xiii.12).

This first blow to Agrippina's influence was soon followed by the dismissal from court of her chief protector Pallas. She now threatened to bring forth Britannicus and present him as the rightful heir to the throne. This cost Britannicus his life, for Nero, feeling insecure while a son of Claudius lived, compassed his death at a banquet. A hot wine cup was offered Britannicus, and to cool it to taste, cold water was added which had been adulterated with a virulent poison. The victim succumbed immediately. All eyes fastened on Nero in suspicion, but he boldly asserted that the death was due to a fit of epilepsy--a disease to which Britannicus had been subject from childhood. Such was the fate of Agrippina's first protege. She next took up the cause of the despised and ill-treated Octavia, which so incensed her son that he deprived her of her guards and caused her to remove from the palace. Agrippina now disappears for the next few years to come into brief and tragic prominence later.

Seneca and Burrus undertook the management of affairs, with results that justified the favorable impression which the first 5 years of Nero's reign made upon the Roman people. Many reforms were initiated, financial, social and legislative. These ministers treated Nero to counsels of moderation and justice, dictating a policy which left considerable activity to the senate. But perceiving the bent of his evil nature, they allowed him to indulge in low pleasures and excesses with the most profligate companions, thinking, perhaps, either that the young ruler would in this way prove less harmful to the public, or that, after sowing his wild oats, he would return to the serious business of government. But in both ways they were sorely disappointed, for Nero, having surrendered himself to the basest appetites, continued to go from excess to excess. He surrounded himself with the most dissolute companions, conspicuous among whom were Salvius Otho and Claudius Senecio.


2. Poppea Sabina (58 AD):

The former (Nero) had a wife as ambitious as she was unprincipled, and endowed, according to Tacitus, with every gift of nature except an "honorable mind."

Already divorced before marrying Otho, she was minded to employ Otho merely as a tool to enable her to become Nero's consort. With the appearance of Poppea Sabina, for such was her name, opens the second period of Nero's reign.

She proved his evil star. Under her influence he shook off all restraints, turned a deaf ear to is best advisers and plunged deeper into immorality and crime.

She allowed, if not persuaded, Nero to give her husband a commission in the distant province of Lusitania. Her jealousy could tolerate no possible rival.


She plotted the death of Agrippina to which she easily persuaded Nero to consent. This foul crime was planned and carried out with the greatest cunning. Anicetus, admiral of the fleet, undertook to construct a vessel that would sink to order. Nero invited his mother to his villa at Baiae at the Quinquatrus celebration. After the banquet she was persuaded to return to Bauli by the vessel prepared. But the plan did not succeed, and Agrippina saved herself by swimming ashore. She pretended to treat the matter as an accident, sending a freedman to Nero to inform him of her escape. Anicetus, however, relieved Nero of the awkward position by pretending that Agrippina's freedman had dropped a dagger which was considered proof enough of her guilt. Deserted by her friends and slaves except one freedman, she was quickly dispatched by her murderers. Nero gave out that she died by suicide (Suetonius xxxiv; Tacitus, Annals cxli-cxlviii).

3. Poppea and Tigellinus:

Nero no longer made any secret of taking Poppea as his mistress, and, under her influence, bid defiance to the best Roman traditions and plunged deeper into dissipation. In 62 AD matters grew much worse by the death of the praetorian prefect, Burrus. Seneca lost in him a powerful ally, and Poppea gained in one of the new prefects, Sofonius Tigellinus, a powerful ally.

She succeeded in causing Seneca to retire from the court. Next she determined to remove Octavia. A charge of adultery was first tried, but as the evidence proved too leaky, Nero simply divorced her because of barrenness. Then Anicetus was persuaded to confess adultery with her, and the innocent Octavia was banished to the island of Pandateria, where a little later she was executed at Poppea's orders and her head brought to her rival (62 AD).

Poppea was now empress,
and the next year bore a daughter to Nero, but the child died when only three months old. Two years later Poppea herself died during pregnancy, of a cruel kick inflicted by Nero in a fit of rage (65 AD). He pronounced a eulogy over her and took a third wife, Statilia Messalina, of whom he had no issue.

Nero, having by his extravagance exhausted the well-filled treasury of Claudius (as Caius did that of Tiberius), was driven to fill his coffers by confiscations of the estates of rich nobles against whom his creature Tigellinus could trump the slightest plausible charge. But even this did not prevent a financial crisis--the beginning of the bankruptcy of the later Rein empire. The provinces which at first enjoyed good government were now plundered; new and heavy taxes were imposed. Worst of all, the gold and silver coinage was depreciated, and the senate was deprived of the right of copper coinage.

4. Great Fire (July, 64):

This difficulty was much increased by the great fire which was not only destructive to both private and state property, but also necessitated the providing thousands of homeless with shelter, and lowering the price of corn.

On July 18, 64, this great conflagration broke out in Circus Maximus. A high wind caused it to spread rapidly over a large portion of the city, sweeping before it ill-built streets of wooden houses. At the end of six days it seemed to be exhausted for lack of material, when another conflagration started in a different quarter of the city.

Various exaggerated accounts of the destruction are found in Roman historians: of the 14 city regions 7 were said to have been totally destroyed and 4 partially.

Nero was at Antium at the time. He hastened back to the city and apparently took every means of arresting the spread of the flames. He superintended in person the work of the fire brigades, often exposing himself to danger.

After the fire he threw open his own gardens to the homeless. The catastrophe caused great consternation, and, for whatever reasons, suspicion seemed to fix upon Nerio. Rumor had it that on hearing the Greek verse, "When I am dead let the earth be wrapped in fire," he interrupted, "Nay rather, while I live" (Suetonius xxxviii); that he had often deplored the ugliness of the city and wished an opportunity to rebuild it; that he purposely set it on fire in order to find room for his magnificent Domus Aurea ("Golden House"); that when the city was burning he gazed upon it from the tower of Maecenas delighted with what he termed "the beauty of the conflagration"; that he recited in actor's costume the sack of Troy (Suetonius xxxviii; Tacitus, Annals xv.38 ff). In spite of all these reports Nero must be absolved of the guilt of incendiarism.

5. Persecution of Christians:

Such public calamities were generally attributed to the wrath of the gods. In the present case everything was done to appease the offended deity. Yet, in spite of all, suspicion still clung to Nero "Wherefore in order to allay the rumor he put forward as guilty (subdidit reos), and afflicted with the most exquisite punishments those who were hated for their abominations (flagitia) and called `Christians' by the populace. Christus, from whom the name was derived, was punished by the procurator Pontius Pilatus in the reign of Tiberius. This noxious form of religion (exitiabilis superstitio), checked for a time, broke out again not only in Judea its original home, but also throughout the city (Rome) where all abominations meet and find devotees.

Therefore first of all those who confessed (i.e. to being Christians) were arrested, and then as a result of their information a large number (multitude ingens) were implicated (reading coniuncti, not convicti), not so much on the charge of incendiarism as for hatred of the human race. They died by methods of mockery; some were covered with the skins of wild beasts and then torn by dogs, some were crucified, some were burned as torches to give light at night .... whence (after scenes of extreme cruelty) commiseration was stirred for them, although guilty and deserving the worst penalties, for men felt that their destruction was not on account of the public welfare but to gratify the cruelty of one (Nero)" (Tacitus, Annals xv.44).

Such is the earliest account of the first heathen persecution (as well as the first record of the crucifixion by a heathen writer). Tacitus here clearly implies that the Christians were innocent (subdidit reos), and that Nero employed them simply as scapegoats. Some regard the conclusion of the paragraph as a contradiction to this--"though guilty and deserving the severest punishment" (adversus sontes et novissima exempla meritos).

But Tacitus means by sontes that the Christians were "guilty" from the point of view of the populace, and that they merited extreme punishment also from his own standpoint for other causes, but not for arson. Fatebantur does not mean that they confessed to incendiarism, but to being Christians, and qui fatebantur means there were some who boldly confessed, while others tried to conceal or perhaps even denied their faith.

But why were the Christians selected as scapegoats? Why not the Jews, who were both numerous and had already offended the Roman government and had been banished in great numbers? Or why not the many followers of the oriental religions, which had proved more than once obnoxious? (1)

Poppea was favorable to Judaism and had certainly enough influence over Nero to protect the Jews; she was regarded by them as a proselyte and is termed by Josephus (Ant., XX, viii, 11) theosebes, "god-fearing."

When the populace and Nero were seeking victims for revenge, the Jews may have been glad of the opportunity of putting forward the Christians and may have been encouraged in this by Poppea.

Farrar (Early Days of Christianity, I, chapter iv) sees "in the proselytism of Poppea, guided by Jewish malice, the only adequate explanation of the first Christian persecution." (2)


Closely connected with this was doubtless the observation by the Roman government that Christianity was an independent faith from Judaism.
This may first have been brought home to the authorities by the trial of Paul before Nero, as suggested by Ramsay (Expositor, July, 1893). Judaism was a recognized and tolerated religion, a religio licita, and Christianity when divorced from Judaism became a religio illicita and punishable by the state, for Christianity first rose "under the shadow of licensed Judaism" (sub umbraculo licitae Judeorum religionis: Tertullian, Apol., xxi). (3)

As Christianity formed a society apart from Roman society, all kinds of crimes were attributed to its followers, Thyestean feasts, nightly orgies, hostility to temples and images. These flagitia seemed summed up in odium humani generis, "hatred for the human race." (4) They were easily selected as being so numerous and making most progress in a line opposed to Roman spirit; compare ingens multitudo (Tacitus, Annals xv.44; Clemens Rom., Cor 1:6, polu plethos; compare also "great multitude" of Re 7:9; 19:1). (5) No doubt, too, early Christian enthusiasm was unequivocal in its expressions, especially in its belief of a final conflagration of the world and its serene faith amid the despair of others.


6. Conspiracy of Piso (65 AD):

In the meantime Tigellinus' tyranny and confiscations to meet Nero's expenses caused deep discontent among the nobles, which culminated in the famous conspiracy at the head of which was C. Calpurnius Piso. The plot was prematurely betrayed by Milichus. An inquisition followed in which the most illustrious victims who perished were Seneca the philosopher, Lucan the poet, Lucan's mother, and later Annaeus Mela, brother of Seneca and father of Lucan, T. Petronius Arbiter, "the glass of fashion." Finally, "Nero having butchered so many illustrious men, at last desired to exterminate virtue itself by the death of Thrasea Paetus and Barea Soranus" (Tacitus, Annals xvi.21 f).

7. Visit to Greece (66 AD):

Having cleared every suspected person out of the way, he abandoned the government in Rome to a freedman Helius, and started on a long visit to Greece (66-68 AD), where he took part in musical contests and games, himself winning prizes from the obsequious Greeks, in return for which Nero bestowed upon them "freedom." Nero was so un-Roman that he was perfectly at home in Greece, where alone he said he was appreciated by cultured people. In the meantime the revolt of Vindex in Gaul commenced (68 AD), but it was soon quelled by Verginius Rufus on account of its national Gaulic character. Galba of Hither Spain next declared himself legatus of the senate and the Roman people. Nero was persuaded to return to Rome by Helius; he confiscated Galba's property, but his weakness and hesitancy greatly helped the cause of the latter.

8. Death of Nero:

Nymphidius Sabinus, one of the prefects, won over the guard for Galba, by persuading the irresolute emperor to withdraw from Rome and then told the praetorians that Nero had deserted them. Nero was a coward, both in life and in death. While he had the means of easily crushing Galba, he was revolving plans of despair in his Servilian gardens, whether he should surrender himself to the mercies of the Parthians or to those of Galba; whether Galba would allow him the province of Egypt; whether the public would forgive his past if he showed penitence enough. In his distraction a comforter asked him in the words of Virgil, "Is it then so wretched to die?" He could not summon the courage for suicide, nor could he find one to inflict the blow for him: "Have I then neither friend nor foe?" Phaon a freedman offered him the shelter of his villa a few miles from Rome. Here he prepared for suicide, but with great cowardice. He kept exclaiming, "What an artist I am to perish!" (Qualis artifex pereo, Suet. xlix). On learning that he was condemned to a cruel death by the senate, he put the weapon to his throat and was assisted in the fatal blow by Epaphroditus his secretary. A centurion entered pretending he had come to help: "Too late--this is fidelity," were Nero's last words. His remains were laid in the family vault of the Domitii by his two nurses Ecloge and Alexandria and his concubine Acte (Suetonius L). Thus perished on July 9, 68 AD the last of the line of Julius Caesar in his 31st year and in the 14th of his reign.

IV. Downfall and Character.
1. Seven Causes of Downfall:

The causes of his downfall were briefly: (1) his lavish expenditure leading to burdensome taxation and financial insecurity; (2) tyranny and cruelty of his favorites; (3) the great fire which brought dissatisfaction to fasten suspicion on Nero and the consequent enlargement of his private abode at the expense of the city--especially the Golden House; (4) the unpopular measure of the extension of Roman franchise to Greece and favored foreigners; (5) the security engendered by the success with which the conspiracy of Piso was crushed; (6) the discovery of another "secret of empire," that an emperor could be created elsewhere than at Rome, that the succession of emperors was not hereditary but rested with the great armies, and (7) the cowardice and weakness which Nero displayed in the revolt which led to his death.
His reign is memorable for the activity of Seneca, the great fire, the persecution of Christians, the beginning of the bankruptcy of the later Roman empire, the Armenian disaster of Paetus (62 AD) retrieved by Corbulo and the humiliation of Parthia, the outbreak of the insurrection in Judea (66 AD), which ended in the destruction of Jerusalem.

2. Character:
Nero ranks with Gaius for folly and vice, while his cruelties recall the worst years of Tiberius. Very effeminate in his tastes, particular about the arrangement of his hair and proud of his voice, his greatest fault was inordinate vanity which courted applause for performances on non-Roman lines. He neglected his high office and degraded Roman gravitas by zeal for secondary pursuits. Nero, like his three predecessors, was very susceptible to female charms. He was licentious in the extreme, even to guilt of that nameless vice of antiquity--love of a male favorite. His cruelty, both directly and through his instruments, made the latter part of his reign as detestable as the quinquennium had been golden. He loved the extravagant and luxurious in every exaggerated form. He was a weakling and a coward in his life, and especially in his death. Of his personal appearance we are told his features were regular and good; the expression of his countenance, however, was somewhat repelling. His frame was ill proportioned--slender legs and big stomach. In later years his face was covered with pimples.
V. "Nero Redivivus."
It seems as if there was something lovable even about this monster, which led a freedman to remain faithful to the last, and his two old nurses and cast-off concubine to care affectionately for his remains, and for a long time there were not wanting hands to strew his grave with spring and autumn flowers and to display his effigy (Suet. lvii). But, whether from the strange circumstances of his death, or the subsequent terrible confusion in the Roman world, or from whatever cause, there soon arose a belief that Nero had not really died, but was living somewhere in retirement or had fled among the Parthians, and that he was destined in a short time to return and bring great calamity upon his enemies or the world (quasi viventis et brevi magno inimicorum malo reversuri: Suetonius lvii). This belief was a force among the Parthians who were ready to take up arms at the report of a pseudo-Nero (Tacitus, History i.2). In the confusion of the year of the four emperors, Greece and Asia were disturbed by the report of the advent of Nero (Tac. Hist. ii.8), and the historian promises to mention the fortune and attempts of other pseudo-Neros. This belief was taken up by the Jews and amalgamated with their legend of Antichrist. In Ascension of Isa 4:1-6 (1st century AD), the Antichrist is clearly identified with Nero: "Belial shall appear in the shape of a man, the king of wickedness, the matricide." It occurs again and again in both the Jewish and Christian sections of the Sib Or (3:66 ff; 4:117 f,135 ff; 5:100 f,136 f,216 f). How far Nero was regarded by the Christians as the historical personage of Antichrist is a disputed point. That the common belief of the revival or advent of Nero should influence contemporary Christian thought in days of social and political turmoil is highly probable. Bousset (Commentary) regards the beast of Re 13:1-18 as Rome, and the smitten head whose "deathstroke was healed" as Nero, and some scholars take Re 17:10 f as referring to Nero. The "scarlet-colored beast" of Re 17:3 may be intended either for the Roman government in general or for Nero in particular. That the number 666 (Re 13:18) represents in Hebrew letters the numerical equivalent of Neron Kesar is significant, for the Jewish Christians would be familiar with gemaTriya' (the numerical equivalent of names). See NUMBER. Compare Farrar, Early Days, chapter xxviii,. section 5. In later times the idea of a twofold Antichrist seems to have arisen--one for the Jews and one for the Gentiles; compare especially Commodian, Carm. Apol. (926): "to us Nero became Antichrist, to the Jews the other" (nobis Nero factus Antichristus, ille Judaeis). There was an alternate theory that Nero had really been killed, but that he would rise again (Sib Or 5:216 f; Augustine, De Civ. Dei, xx.19: unde nonnulli ipsum resurrecturum et futurum Antichristum suspicantur).

VI. Nero and Christianity.
1. Nero and the New Testament:


The name Nero does not occur in the New Testament, but he was the Caesar to whom Paul appealed (Ac 25:11) and at whose tribunal Paul was tried after his first imprisonment. It is quite likely that Nero heard Paul's case in person, for the emperor showed much interest in provincial cases. It was during the earlier "golden quinquennium" of Nero's reign that Paul addressed his epistle to the Christians at Rome, and probably in the last year of Nero's reign (68 AD) Paul suffered death near the city, though Harnack (Chronologie) places his death in the first Neronian persecution of 64.

Although the New Testament gives no hint of a possible visit or sojourn of Peter in Rome, such a sojourn and subsequent martyrdom are highly probable and almost certain from the early persistent tradition, especially in Clement of Rome, Ignatius and Papias, and later in Tertullian, Clement of Alexandria and the Liber Pontificalis (catalogue of popes). His execution at Rome under Nero is practically certain.

2. Neronian Policy and Christianity:

The first persecution to which Christianity was subjected came from the Jews: the first heathen persecution took place under Nero. Up to this time the Roman government had been on friendly terms with Christianity, as Christianity was either not prominent enough to cause any disturbance of society or was confounded by the Romans with Judaism (sub umbraculo licitae Judeorum religionis: Tertullian, Apol., xxi).

Paul, writing to the Christians of the capital, urged them to "be in subjection to the higher powers" as "ordained of God" (Ro 13:1 ff), and his high estimation of the Roman government as power for the good of society was probably enhanced by his mild captivity at Rome which permitted him to carry on the work of preaching
and was terminated by an acquittal on the first trial (accepting the view of a first acquittal and subsequent activity before condemnation at a second trial). But soon, whether because of the trial of Paul, a Roman citizen, at Rome (about 63), or the growing hostility of the Jews, or the increasing numbers and alarming progress of the new religion, the distinction between Christianity and Judaism became apparent to the Roman authorities. If it had not yet been proscribed as a religio illicita ("'unlicensed religion"), neither had it been admitted as a religio licita. Christianity was not in itself as yet a crime; its adherents were not liable to persecution "for the name." According to one view the Neronian persecution was a spasmodic act and an isolated incident in imperial policy: the Christians were on this occasion put forward merely to remove suspicion from Nero. They were not persecuted either as Christians or as incendiaries, but on account of flagitia and odium humani generis, i.e. Thyestean feasts, Oedipodean incest and nightly orgies were attributed to them, and their withdrawal from society and exclusive manners caused the charge of "hatred for society." The evidence of Tacitus (Ann. xv.44) would bear out this view of the Neronian persecution as accidental, isolated, to satisfy the revenge of the mob, confined to Rome and of brief duration. The other view is, however, preferable, as represented by Ramsay (Church in the Roman Empire, chapter xi) and E. G. Hardy (Studies in Roman History, chapter iv). Suetonius speaks of the persecution of Christians as a permanent police regulation in a list of other seemingly permanent measures (Nero xvi: afflicti suppliciis Christiani genus hominum superstitionis novae ac maleficae), which is not inconsistent with the account of Tacitus--who gives the initial step and Suetonius the permanent result. The Christians by these trials, though not convicted of incendiarism, were brought into considerable prominence; their unsocial and exclusive manners, their withdrawal from the duties of state, their active proselytism, together with the charges of immorality, established them in Roman eyes as the enemies of society. Christianity thus became a crime and was banned by the police authorities. Suetonius gives a "brief statement of the permanent administrative principle into which Nero's action ultimately resolved itself" (Ramsay, op. cit., 232). No formal law needed to be passed, the matter could be left with the prefect of the city. A trial must be held and the flagitia proved before an order for execution, according to Ramsay, but Hardy holds that henceforth the name itself--nomen ipsum--was proscribed. A precedent was now established of great importance in the policy of the imperial government toward Christianity (see, further, ROMAN EMPIRE AND CHRISTIANITY).

There ls no reason to suppose that the Neronian persecution of 64 AD extended beyond Rome to the provinces, though no doubt the attitude of the home government must have had considerable influence with provincial officers.

Paul seems to have gone undisturbed, or at least with no unusual obstacles, in his evangelization after his acquittal.

The authorities for a general Neronian persecution and formal Neronian laws against Christianity are late; compare Orosius (History vii.7, "(Nero) was the first to put to death Christians at Rome and gave orders that they should be subjected to the same persecution throughout all the provinces").



LITERATURE.
(a) Ancient:
Tacitus Annals xii-xvi; Suetonius Nero; Dio Cassius in Epit. of Xiphilinus 61 ff; Zonaras xi.
(b) Modern:
Hermann Schiller, Geschichte des rom. Kaiserreichs unter der Regierung des Neron (Berlin, 1872); Merivale, Hist of the Romans under the Empire; Ramsay, Church in the Roman Empire and The Expositor, 1893; E.G. Hardy, Christianity and the Roman Government and Studies in Roman History; Mommsen, "Der Religionsfrevel nach rom. Recht," Histor. Zeitschr., 1890; C. F. Arnold, Die Neronische Christenverfolgung; Farrar, Early Days of Christianity; Baring-Gould, Tragedy of the Caesars: G.H. Lewes, "Was Nero a Monster?" in Cornhill Magazine, July, 1863; B.W. Henderson, Life and Principate of the Emperor Nero, with important bibliography of ancient and modern authorities (London, 1903); Lehmann, Claudius u. Nero.
S. Angus


Pozdrawiam
George
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 73 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 1976
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona
Wysłany: 2018-09-09, 00:28   

I gdzie tu jest o pochodzeniu slowa papiez od imienia kochanki,a potem zony Nerona?
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song
 
 
efroni 

Pomógł: 116 razy
Wiek: 61
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 1730
Wysłany: 2018-09-09, 13:15   

Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.
I to jest PRAWDA .
Szczególnie jest to widoczne w przypadku klanu Jakuba [pasterzy kóz i owiec] , którzy jako niewolnicy [ludzie najniższego stanu] wyszli z Egiptu.
Wyszli by na pustyni otrzymać Torę tj. pouczenie , wskazówkę , prawo , naukę Bożą
tj. Mądrość Bożą , tj. Słowo Boże - by stać się IsraEl'em , ludem Bożym , ludem dążącym ku Stwórcy

RM w temacie "Pieśń nad pieśniami" tak pisze ;
....człowiek sam podejmuje decyzję o swoim duchowym narodzeniu, czyli oddaniu własnego umysłu we władanie Ducha Prawdy.
Rzeczywistość duchowa dla wielu osób, których umysły są ukształtowane jedynie w oparciu o paradygmaty fizyczne, wydaje się głupia i/lub infantylna. Ta perspektywa jednak zmienia się, kiedy człoweik zbliża się do rozwiązań ostatecznych. Niestety, w tym czasie umysł człoweika jest już tak „zawalony” ogromem doświadczeń, zranień, rozczarowań, krzywd i niesprawiedliwości, że w zasadzie nie w sposób uporządkować ten cały bałagan tak, aby „wygospodarować” miejsce na zupełnie nowe treści.


Paweł określa człowieka jako naczynie z gliny .
Człowiek uczy się całe życie tzn. poszerza , pogłębia , napełnia swoje naczynie [siebie] wiedzą , mądrością tego świata , mądrością człowieczą
[różnorakie nauki denominacyjne to też nauki człowiecze ].
Ale o mądrości światowej, człowieczej Pismo poucza ; Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga.

Jeżeli naczynie jest pełne i do tego przykryte ciężką pokrywą [człowieczym egoizmem] to czy jest zdolne cokolwiek otrzymać , przyjąć ?
Jeżeli naczynie jest pełne to najpierw trzeba zdjąć pokrywę , opróżnić naczynie i dopiero wtedy można je napełnić .
I tak samo jest z mądrością Bożą tj. Torą (Nauką) Bożą .
Człowiek by otrzymać , przyjąć mądrość Bożą musi opróżnić swe naczynie [siebie] z mądrości światowej , człowieczej [denominacyjno-religijnej też] .
Nic więc dziwnego w tym że , czy to uczonym tego świata , czy to mędrcom religijnym tego świata [pouczaczom],
jest ciężko [jest to niemal niemożliwe] wyzbyć się tego, na co całe życie tak ciężko pracowali .

Ludzie niskiego stanu [niewolnicy , robotnicy najemni ] nie są napełnieni tą światową mądrością .
Ich pojemnik [pod tym względem] jest .... niepełny , by nie powiedzieć, że niemal pusty .
Nic więc dziwnego że Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców tego świata .
Tak się stało i w przypadku darowania Tory i w przypadku darowania Ewangelii .
To co głupie w oczach świata otrzymało , przyjęło (?) Mądrość Bożą .

Kabbalah znaczy otrzymywanie , przyjmowanie [Mądrości Bożej tj. Tory (Nauki) Bożej ] i jest to metoda , sposób , proces, wyżej opisany [naczynie] .
Każdy człowiek by otrzymać , przyjąć (kabbalah) Torę (Naukę) Bożą musi się wyzbyć swojej światowej , ludzkiej mądrości, na którą tak ciężko pracował przez całe swoje życie .
Tylko do nienapełnionego naczynia można coś wlać i to pod warunkiem, że jest ono otwarte.
Tylko człowiek o ciężkiej pokrywie [ o nieotwartym umyśle ] boi się kabbalah [ otrzymywać , przyjmować ] i dotyczy to każdej nauki, nie tylko Bożej .

Nie tylko Tora(Nauka) Boża ma część otwartą i część zakrytą . Dotyczy to każdej nauki [Matematyki , Fizyki , Biologii] .
Moja edukacja [wiedza] z zakresu matematyki , fizyki , zakończyła się na szkole średniej z końcem lat 70-tych .
Gdybym dzisiaj przysłuchiwał się rozmowie profesorów matematyki, to nic a nic bym nie rozumiał z tego o czym między sobą mówią [w zakresie współczesnej matematyki] .
To co wiem [moja wiedza] z zakresu matematyki to, dla mnie, część otwarta .
Wiedza profesorów matematyki to dla mnie część zamknięta , tajemnicza , ukryta .... ale dla nich otwarta , zrozumiała .
Gdybym chciał zrozumieć to o czym mówią profesorowie matematyki, to musiałbym zacząć studiować matematykę
..... Chyba, że zniżyli by się do poziomu mojej wiedzy i zrozumiałym dla mnie językiem, wytłumaczyli by mi, o czym mówią .

I dokładnie to samo dotyczy Tory(Nauki) Bożej .
Pewna część Tory(Nauki) Bożej jest dla mnie otwarta , zrozumiała i tą część otrzymuję (i) przyjmuję (kabbalah) .
Natomiast pewna część Tory(Nauki) Bożej jest dla mnie zakryta , tajemnicza , niezrozumiała i tą część mogą otrzymać , przyjąć (kabbalah) tylko od tych , dla których, jest ona otwarta.
I tylko tyle na ile mój umysł będzie otwarty i gotowy na otrzymanie, przyjęcie tej mądrości(nauki) .
I tylko tyle, ile zrobię miejsca [w moim pojemniku] na otrzymanie , przyjecie tej mądrości
I tylko pod warunkiem , że mędrcy tej nauki, zniżą się do poziomu mojej wiedzy
i zrozumiałym dla mnie językiem, wytłumaczą , wyjaśnią [odkryją] mi, to co jest dla mnie zakryte [a dla nich otwarte] .
I dopiero wtedy będę mógł otrzymać , przyjąć (kabbalah) to co było dla mnie zakryte .
Nie ma więc żadnego powodu bać się kabbalah a tym bardziej drwić , szydzić , kpić z niej [z tej nauki] ,
gdyż dotyczy to każdego kto chce [prawdziwie] otrzymać , przyjąć Torę tj. wskazówki , pouczenia , prawo, naukę Bożą .
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
  
 
 
tola 

Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 31 Maj 2017
Posty: 248
Wysłany: 2018-09-09, 14:14   

Widac czas sie konczy bocoraz wiecej takich coto twierdza ze Piostr nie pisał aPaweł to o jejka strach sie bac jaki to on faryzeusz jakies ulepki głów facetów kobieta albo obojniaków kto to wie ?
Jakie do ma znaczenie wobec doniosłosci
Ukrzyzowanego i Zartwychwstałego
Jakie to ba znaczenie wobec doniosłosci ,ze Duch Świety Rodzi z Nasienia nieskazitelnego

reszta to madrosc tego deonicznego świata
 
 
Quinque 


Wyznanie: Rzymsko-Katolickie
Pomógł: 3 razy
Wiek: 19
Dołączył: 29 Gru 2017
Posty: 293
Wysłany: 2018-09-11, 23:56   

Hiob i Abraham żyli w piątym wieku pne?
_________________
"Bękart diabła czy dziecko Boże. Stara gwardia czy cyber młodzież
Kto kręci globem? Iluminacja, masońskie loże
Czarna magia, zdefiniuj chorobę. Jaka jest prawda za c$#j się nie dowiesz"
  
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 778
Wysłany: 2018-09-13, 08:34   

Quinque napisał/a:
Hiob i Abraham żyli w piątym wieku pne?


Tak to wygląda w wersji Strażnicy ;)

Ale tak naprawdę to Abraham w XXI - XX, a Hiob w XVIII - XV pne.

Grób Hioba znajduje się w Salali / Salalah w Omanie. ITAKA zorganizowała tam dla Polaków bardzo fajne wczasy :)

https://www.itaka.pl/all-inclusive/salalah/
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
  
 
 
Korn

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Kwi 2016
Posty: 192
Wysłany: 2018-09-13, 19:37   

Efroni pisze...." Nie ma żadnego powodu bać się kabbalah a tym bardziej drwić, szydzić, kpić z niej z tej nauki"

Efroni przeszedłeś z jednej skrajności w drugą. Byłeś katolikiem, a teraz zostałeś świeckim kabalistą. Pisałem Ci, że według Judaizmu nie możesz uczyć się kabały.
Piszesz tu o szydzeniu, a co ty robisz?.....Szydzisz tak samo...szydzisz ze wszystkich innych religii, nazywając ich w swej ignorancji "pouczaczami". Tak to jest jak się przechodzi z jednej religii do drugiej, to zazwyczaj foruje się tą drugą jako lepszą.

Podaj mi efroni cytaty ze ST gdzie pisze coś o kabale albo Torze ustnej. Choćby jeden cytat.
Taki mały jedyny cytat. Tylko tyle.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 11