Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Sprawiedliwość
Autor Wiadomość
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3252
Wysłany: 2018-12-12, 21:58   Sprawiedliwość

Postanowiłem wznowić temat sprawiedliwości ale w nowej odsłonie. W takim ujęciu ukierunkowanym na treści, które omawiałem w Pnp.
J 16,8 i dalej: On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie i o grzechu - bo nie wierzą we Mnie;o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie;wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony.Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz /jeszcze/ znieść nie możecie.Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. (bw)
Rzym. 3,21: Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o której świadczą zakon i prorocy,(bw)
Flp. 3,7 i dalej: Lecz to, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę.Owszem, wszystko uznaję za stratę dla znakomitości poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana, dla którego wszystko utraciłem i uznaję to za gnój, aby zyskać Chrystusa;I znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, tej, która jest z prawa, ale tę, która jest przez wiarę Chrystusa, to jest sprawiedliwość z Boga przez wiarę …(ubg)

Powyżej przywołałem kilka fragmentów, na podstawie których, chciałbym napisać wprowadzenie. Jezus powiedział, że po jego odejściu, Duch Prawdy wprowadzi uczniów we wszelką prawdę, m.in. prawdę dotyczącą sprawiedliwości. O tej sprawiedliwości (Boga) Paweł pisze, że została objawiona niezależnie od zakonu, a w l. Do Filipian wprost wyrzeka się sprawiedliwości z prawa (zakonu) i przeciwstawia sprawiedliwości z prawa, sprawiedliwość Boga, której pozyskiwanie dokonuje się poprzez wiarę w Chrystusa.
Zatem w pismach NT jest mowa o dwóch sprawiedliwościach, co w kolejnych postach pokażę w nauczaniu Jezusa.
Skąd dwie sprawiedliwości?
Wiele pojęć w pismach ma podwójny sens znaczeniowy. Do tych pojęć zalicza się także sprawiedliwość. Dwa drzewa wymienione na początku, to dwa porządki, dwa odrębne systemy. Tak bardzo odrębne, że nie mają żadnych części wspólnych. Stąd pochodzą dwa rodzaje pojmowania sprawiedliwości.
Ta powszechnie znana sprawiedliwość pochodzi z Drzewa Poznania Dobra i jest całkowicie powiązana z prawem. To jest pojmowanie sprawiedliwości uwarunkowane prawem. Jest to sprawiedliwość oparta na odwecie, czasami zemście. W tej sprawiedliwości używa się takich pojęć jak: prawo, odwet, kara, przestrzeganie, sąd, egzekwowanie, racja, słuszność, zadośćuczynienie itp. Symbolem tej sprawiedliwości jest miecz.
Ta druga, której się uczymy poprzez słuchanie i naśladowanie Jezusa, to sprawiedliwość z wiary. Z wiary w co? - w to, że Bóg jest miłością i w relacji z człowiekiem kieruje się łaską, miłosierdziem i wybaczaniem. Symbolem tej sprawiedliwości jest pancerz.
Sprawiedliwość z prawa jest bardzo toksyczna w przełożeniu na relacje międzyludzkie, chodzi mi o te relacje, które ma charakter bliski. Otóż jest ona ukierunkowana na ocenianie, poszukiwanie wad i popełnionych błędów, porównywanie, wzajemną kontrolę, ukrywanie uchybień i przestępstw, udowadnianie własnej racji, podejmowanie walki o postawienie na swoim, narzucanie odgórnych rozwiązań. Sprawiedliwość ta jednak jest dobra do utrzymywania porządku w szeroko rozumianym społeczeństwie, dyscyplinowania osób będących tylko ssakami, które posiadają świadomość jedynie swojej fizycznej natury (czyli nie mają świadomości własnej duchowości). Jest to ten rodzaj sprawiedliwości, które sprawdza się w zależnościach formalnych, zawodowych, społecznych. Kiedyś już pisałem o nauczaniu Jezusa dotyczącym rozróżniania pomiędzy treściami, które zubażają i oddalają, a treściami, które zbliżają i ubogacają.
Sprawiedliwość z wiary to jeden z fundamentów miłości. Nie istnieje możliwość, aby bliska więź mogła być budowana na sprawiedliwości z prawa, ponieważ prowadzi to wzajemnego zubażania i oddalania. To właśnie sprawiedliwość mająca swoje źródło w Drzewie Życia, oparta na wybaczaniu, łasce i miłosierdziu, prowadzi ludzi do takich postaw i myślenia, które w bliskich relacjach przekładają się na wzajemne ubogacanie i zbliżanie do siebie.
W kolejnych postach omówię kilka przypowieści Jezusa, w których poruszał temat sprawiedliwości.
Dopóki człowiek przebywał w ogrodzie, trwał w sprawiedliwości będącej pancerzem. Kiedy jednak spożył owoc poznania dobra, przyjął kryteria porządku opartego na sile. W takich warunkach pancerz stał się atrybutem o znaczeniu drugorzędnym. Ważniejszy był miecz. Dlatego wraz z poznawaniem dobra, człowiek zaczął rozumieć sprawiedliwość w zupełnie inny sposób, poprzez pryzmat prawa.
 
 
Queza 
The Morning Star


Pomogła: 155 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4675
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2018-12-12, 22:38   

Dużo potrafisz myśleć.
_________________
Matko, która jesteś w Niebie, chroń Nas zawsze w potrzebie. Niech się Imię Twoje święci, miej Nas zawsze w Swej pamięci.
 
 
Listek 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 31 Mar 2013
Posty: 7850
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2018-12-12, 22:58   

RM napisał/a:
Nie istnieje możliwość, aby bliska więź mogła być budowana na sprawiedliwości z prawa, ponieważ prowadzi to wzajemnego zubażania i oddalania. To właśnie sprawiedliwość mająca swoje źródło w Drzewie Życia, oparta na wybaczaniu, łasce i miłosierdziu


Przede wszystkim zdrowy rozsądek.

Jeśli ktoś ukradł mi portfel ,to co mi z tego ,że mu wybaczę i okażę miłosierdzie.
Ważne jest by w Mesjaszu przestał kraść i nie łamał Prawa Boga.

Ef 4:28 Kto dotąd zazwyczaj kradł, niech już przestanie kraść
_________________
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3252
Wysłany: 2018-12-13, 19:24   

Dzięki Queza.

Listek napisał/a:
Przede wszystkim zdrowy rozsądek.


RM napisał/a:
Sprawiedliwość ta jednak jest dobra do utrzymywania porządku w szeroko rozumianym społeczeństwie, dyscyplinowania osób będących tylko ssakami, które posiadają świadomość jedynie swojej fizycznej natury (czyli nie mają świadomości własnej duchowości). Jest to ten rodzaj sprawiedliwości, które sprawdza się w zależnościach formalnych, zawodowych, społecznych


Listek,
czytaj uważnie, zaoszczędzisz na klawiaturze.

Powiedział też: Pewien człowiek miał dwóch synów.I powiedział młodszy z nich do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. Podzielił więc majątek między nich.Po kilku dniach młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i roztrwonił tam swój majątek, żyjąc rozpustnie.A gdy wszystko wydał, nastał wielki głód w tych stronach, a on zaczął cierpieć niedostatek.Poszedł więc i przystał do jednego z obywateli tych stron, który posłał go na swoje pola, aby pasł świnie.I pragnął napełnić swój żołądek strąkami, które jadały świnie, ale nikt mu nie dawał.Wtedy opamiętał się i powiedział: Iluż to najemników mego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja z głodu ginę.Wstanę więc i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i względem ciebie;I nie jestem już godny nazywać się twoim synem. Zrób ze mnie jednego ze swoich najemników.Wtedy wstał i poszedł do swego ojca. A gdy był jeszcze daleko, zobaczył go jego ojciec i użalił się nad nim, a podbiegłszy, rzucił mu się na szyję i ucałował go.I powiedział do niego syn: Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przed tobą; nie jestem już godny nazywać się twoim synem.Lecz ojciec powiedział do swoich sług: Przynieście najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i obuwie na nogi.Przyprowadźcie tłuste cielę i zabijcie; jedzmy i radujmy się.Ten mój syn bowiem był martwy, a znowu żyje, zaginął, a został znaleziony. I zaczęli się weselić.Tymczasem jego starszy syn był na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce.Zawołał więc jednego ze sług i pytał, co to wszystko znaczy.A on mu odpowiedział: Twój brat powrócił, a twój ojciec zabił tłuste cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego.Wtedy rozgniewał się i nie chciał wejść. Jego ojciec jednak wyszedł i namawiał go.A on odpowiedział ojcu: Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twego przykazania, jednak nigdy nie dałeś mi koźlęcia, abym się weselił z moimi przyjaciółmi.Ale kiedy wrócił ten twój syn, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, zabiłeś dla niego tłuste cielę.A on mu odpowiedział: Synu, ty zawsze jesteś ze mną i wszystkie moje dobra należą do ciebie.Lecz trzeba było weselić się i radować, że ten twój brat był martwy, a znowu żyje, zaginął, a został znaleziony.

Powyżej, jedna z najbardziej znanych przypowieści Jezusa. W tym poście wyeksponuję w tej historii temat sprawiedliwości.
Ojciec oraz starszy brat reprezentują odmienne rozumienie sprawiedliwości, tak znacząco odmienne, że aż prowadzące do konfliktu pomiędzy nimi.
Ojciec, będący w tej historii odwzorowaniem Boga Ojca, w stosunku do swojego syna kieruje się sprawiedliwością posadowioną na wybaczaniu, miłosierdziu i łasce. Warto dostrzec, że akt przebaczenia i przygarnięcia syna nie ujmuje żadnych działań, przewidzianych prawem. Nie ma ukarania, żadnych warunków, żadnych deklaracji o poprawie, żadnych wyrzutów, żadnych ofiar, żadnego osądu. Syn powraca do ojca i okazuje skruchę, a ojciec z radością przygarnia go, otaczając swoją miłością i zaufaniem.
Starszy syn jest odwzorowaniem człowieka kierującego się sprawiedliwością opartą na prawie, sprawiedliwością religijną. Sposób w jaki ojciec potraktował jego brata, wzbudza w nim poczucie krzywdy, głębokiej niesprawiedliwości. Kiedyś dokładnie przyjrzałem się starszemu synowi i uświadomiłem sobie, że doskonale go rozumiem i solidaryzuję z się z nim. On był pracowitym, sumiennym i odpowiedzialnym, rzetelnym, praworządnym człowiekiem. Dokładnie taki jak ja. Jego sposób pojmowania sprawiedliwości nie dopuszczał, aby niemoralnemu lekkoduchowi, zdegenerowanemu abnegatowi, ot tak po prostu wybaczyć, zapomnieć i postawić w jednym szeregu z nim. Czy zgodnie ze sprawiedliwością opartą na prawie, zaistniałe okoliczności i beztroska postawa ojca, nie postawiły starszego syna w idiotycznej sytuacji?
To, co powyżej napisałem może każdego zainspirować do osobistych refleksji. W jaki sposób sytuacja, w której ty nie doświadczasz krzywdy, ale ktoś inny staje się beneficjentem niezasłużonej życzliwości, stawia ciebie w poczuciu krzywdy, świadomości niesprawiedliwości. To wszystko dla niego, a co ze mną?, co z moim poświęceniem?, moją siermiężną, codzienną pracą? To jak ja jestem oceniany, skoro ten luj znajduje się teraz w tej samej pozycji, jak ja? Po co ja się starałem? Tych pytań można postawić dużo więcej. Zachęcam do konfrontacji z własnymi postawami, zachowaniem i myśleniem.
Rzecz jednak jest w tym, że to młodszy brat (nawrócony renegat) znajduje się na uczcie, a starszy rozczarowany, w poczuciu krzywdy i zgorzknienia, pozostaje na zewnątrz.
W tej przypowieści Jezus ukazuje konfrontację dwóch rodzajów sprawiedliwości i brak możliwości wypracowania kompromisu. Starszy syn żył zawsze z ojcem. Mogłoby się wydawać, że go znał i, że doskonale się rozumieli. Był posłuszny i wierny, jak sam mówi:... Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twego przykazania... Jednak pojawia się krytyczna sytuacja, która wyzwala konflikt pomiędzy ojcem i starszym synem. Ta właśnie sytuacja obnażyła, że starszy syn nie znał ojca, a kiedy go poznał: ... rozgniewał się i nie chciał wejść...
Możesz kierować się w swoim życiu takim rodzajem sprawiedliwości, że nieustannie pozostajesz w nieuświadomionym konflikcie z Bogiem. Możesz być pewny i utwierdzać się w tej pewności, że mieszkasz w domu Ojca. Jednak, kiedy pojawią się określone okoliczności ujawni się konflikt pomiędzy tobą, a Bogiem. Konflikt opisany w przypowieści był tak silny, że starszy syn nie ustąpił i nie dał się przekonać ojcu do zmiany wartości i postawy. W przypowieści nie pojawia się magiczne słowo „racja”. Ale ono tam odgrywa dominującą rolę w myśleniu starszego syna.
Co zrobisz ze swoją racją, jeśli wprowadza ciebie na pozycję konfliktu z Bogiem? Co zrobisz ze swoją racją, jeśli wyprowadza cię na pozycję konfliktu z żoną? Chcesz się przy niej upierać i bronić jej jak niepodległości? Racja oparta na sprawiedliwości z prawa oddala ciebie od żony i zubaża waszą relację. To jest ta sama racja, która oddala ciebie od Boga i zubaża waszą relację do powierzchownego, formalnego poziomu.
Chcąć zaakceptować sprawiedliwość Boga, która wywodzi się z wiary w Chrystusa, stajesz zawsze w pozycji konieczności rezygnacji z własnej racji. Jezus mówił o tym, zaprzeć się samego siebie, wziąć swój krzyż na swoje ramiona. W duchowej rzeczywistości obowiązuje prosta alternatywa: racja albo relacja. Wybierając relację, rezygnujesz z racji. Upierając się przy racji, niszczysz relację – tak jak starszy syn upierając się przy własnej racji, niszczył relację z ojcem.
Relacja z żoną to dobry warsztat, szczególnie dla mężczyzn. Nikt nie potrafi zweryfikować tak dobrze jak żona. Rezygnacja z własnej racji w relacji z żoną, wymaga ogromnej pokory, zaciskania zębów i wmuszania w siebie przekonania, że postawa sługi jest dobra. Droga jest jedna i każdy musi przejść ją samodzielnie, ponieważ sprawiedliwości, której źródło jest w Drzewie Życia, nie można się nauczyć intelektualnie, czytając lub studiując określone treści. Można się jej nauczyć jedynie praktycznie, słuchając Jezusa i naśladując go w relacji z bliźnim. Upierając się przy sprawiedliwości z prawa (którą Paweł nazwał gnojem), wcześniej czy później człowiek znajdzie się w sytuacji, która uzewnętrzni antagonizm pomiędzy nim a Bogiem.
 
 
.Cyprian. 


Pomógł: 87 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 1280
Wysłany: 2018-12-13, 23:14   

Listek napisał/a:

Przede wszystkim zdrowy rozsądek.

Jeśli ktoś ukradł mi portfel ,to co mi z tego ,że mu wybaczę i okażę miłosierdzie.


Jak to "co Ci z tego"?
Odpowiedź jest w Biblii:
Cytat:

i odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom;


Listek napisał/a:

Ważne jest by w Mesjaszu przestał kraść i nie łamał Prawa Boga.

Ef 4:28 Kto dotąd zazwyczaj kradł, niech już przestanie kraść


Oczywiście, że dla niego ważne jest to, by przestał kraść.
_________________
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję.
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3252
Wysłany: 2018-12-21, 22:12   

Albowiem Królestwo Niebios podobne jest do pewnego gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem najmować robotników do swej winnicy.Ugodziwszy się z robotnikami na jednego denara dziennie, wysłał ich do swojej winnicy.I wyszedłszy około godziny trzeciej ujrzał innych, stojących na rynku bezczynnie,więc rzekł do nich: Idźcie i wy do winnicy, a ja, co się należy, wam zapłacę,i oni poszli. Znowu o szóstej i o dziewiątej godzinie wyszedł i uczynił tak samo.A wyszedłszy około jedenastej znalazł jeszcze innych stojących i mówił do nich: Dlaczego tutaj bezczynnie przez cały dzień stoicie?Oni na to: Nikt nas nie najął. Mówi do nich: Idźcie i wy do winnicy.A gdy nastał wieczór, mówi pan winnicy do rządcy swego: Zwołaj robotników i daj im zapłatę, a zacznij od ostatnich aż do pierwszych.Podeszli tedy najęci o godzinie jedenastej i otrzymali po denarze.A gdy podeszli pierwsi, sądzili, że wezmą więcej. Lecz i oni otrzymali po denarze.Wziąwszy tyle szemrali przeciwko gospodarzowi,mówiąc: Ci ostatni jedną tylko godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, cośmy znosili ciężar dnia i upał.A on odrzekł jednemu z nich: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy. Czy nie ugodziłeś się ze mną na denara?Bierz, co twoje, i idź! Chcę bowiem temu ostatniemu dać, jak i tobie.Czy nie wolno mi czynić z tym, co moje, jak chcę? Albo czy oko twoje jest zawistne dlatego, iż ja jestem dobry?

To jest kolejna z przypowieści Jezusa, w której naucza na temat sprawiedliwości. Również w tej przypowieści dochodzi do konfliktu pomiędzy stronami, które swoje pojmowanie sprawiedliwości wywodzą z różnych źródeł. Właściciel winnicy odwzorowuje Boga i jego sprawiedliwość. Pracownicy symbolizują ludzi oraz pojmowanie sprawiedliwości charakterystyczne dla człowieka.
Ludzka sprawiedliwość wywodząca się z prawa, od bardzo dawna precyzuje zasady wynagradzania. Jest oczywiste, że z perspektywy ludzkiej sprawiedliwości, postawa właściciela, który w wypłatach wynagrodzenia zrównał wszystkich pracowników, była krzywdząca dla tych, którzy pracowali najdłużej. Dlatego też ci podnieśli sprzeciw, domagając się większej zapłaty.
Właściciel winnicy kierował się jednak innym pojmowaniem sprawiedliwości, chciał tym ostatnim dać tyle samo, ile dał pierwszym najętym pracownikom. Okazał łaskę i miłosierdzie ale nie w sposób równy i adekwatny do wykonanej pracy, lecz w taki sposób, aby potrzeby życiowe każdego z pracowników zostały zaspokojone.
My jesteśmy nauczeni do innego rozumienia sprawiedliwości. Jeśli podział profitów nie następuje w taki sposób, jak tego oczekujemy, uznajemy się za pokrzywdzonych. To kolejny aspekt ukazujący antagonizm pomiędzy sprawiedliwościż człowieka, a sprawiedliwością Boga, pomiędzy sprawiedliwością mającą swoje źródła w miłosierdziu, a sprawiedliwością wywodzącą się z prawa.
To, że Bóg daje komuś innemu więcej lub inaczej niż mi, nie jest wyznacznikiem mojej krzywdy. Co więcej, Bóg oczekuje od swoich wiernych, aby cieszyli się z łaski, jaką Bóg okazuje innym.
Paweł napisał (Gal 6,4): Każdy zaś niech bada własne postępowanie, a wtedy będzie miał uzasadnienie chluby wyłącznie w sobie samym, a nie w porównaniu z drugim.
Punktem odniesienia dla ucznia Jezusa, jest porównywanie się z Chrystusem. To jest źródło dobrych motywacji, siła do rozwoju i otwieranie się na zmiany, które zbliżają nas do Boga. Tymczasem mentalność zbudowana na prawie, uczy nas porównywać się z innymi i wyznaczać kryteria sprawiedliwej równości. Ten rodzaj sprawiedliwości ukierunkowują nas na wzajemną kontrolę, stawianie wymagań i generuje mnóstwo oczekiwań wobec innych. Jest to forma sprawiedliwości bardzo pretensjonalnej, która wpędza człowieka w stagnację i oglądanie się na innych. Dlaczego ja mam to robić? Nie bądź głupi i nie daj sobą pomiatać? Teraz poczekamy i zobaczymy, co tamci zrobią?

W relacjach domowych, sprawiedliwość z prawa, oparta na wyznaczaniu kryteriów sprawiedliwej równości, prowadzi do wzajemnych zranień, kłótni, udowadniania sobie co kto zrobił i ile tego było. Jest to taki rodzaj sprawiedliwości, która w bliskich relacjach jest bardzo toksyczna i prowadzi do oddalania się domowników od siebie, izolacji, opryskliwości, poczucia bycia wykorzystywanym itd.
Właśnie w relacjach z bliźnim, a więc w relacjach domowych, bardzo istotne jest, aby bardzo sumiennie przemyśleć nauczanie Jezusa zawarte w tej przypowieści i uczyć się akceptacji i wdrażania tego rodzaju sprawiedliwości, jaką prezentuje właściciel winnicy z równoczesnym usuwaniu z własnego rozumowania sprawiedliwości z prawa, opartej na wzajemnym porównywaniu się i oczekiwaniu matematycznej równości.

Równie ważna jest świadomość, że jeśli trwamy w mentalności opartej na sprawiedliwości, którą kierowali się pracownicy najęci do pracy w winnicy, pozostajemy w permanentnym konflikcie z Bogiem. To może być skuteczną przeszkodą w budowaniu jakiejkolwiek z Nim relacji oraz kierowanych do Niego modlitwach.

Istotą podążania za Jezusem jest metanoja – zmiana myślenia. Częścią tej zmiany jest uczenie się tej sprawiedliwości, którą kieruje się Bóg, oraz eliminowanie sprawiedliwości wywodzącej się z prawa, opartej na zasadzie odwetu.
 
 
tola 


Pomogła: 36 razy
Dołączyła: 31 Maj 2017
Posty: 664
Wysłany: 2018-12-22, 18:11   

RN czy ty jestes pastorem bo jakos tak duzo piszesz i w taki sposob jakbyś
z gory zakładal ,ze inni to uczniaki.
Cytat:

Dopóki człowiek przebywał w ogrodzie, trwał w sprawiedliwości będącej pancerzem. Kiedy jednak spożył owoc poznania dobra, przyjął kryteria porządku opartego na sile.

Dlaczego odciales Zło ?
Drzewo Dobrego i Złego - nie obcinaj . :-D
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3252
Wysłany: 2018-12-22, 20:29   

Tola,
taki mam styl i taką retoryką się posługuję.
Co to znaczy nie obcinaj?
 
 
efroni 

Pomógł: 278 razy
Wiek: 66
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2018-12-26, 18:52   

Jako że Bóg jest miłością , jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy

a Jego miłosierdzie ogarnia wszystkie Jego dzieła

Jako że każdy człowiek jest grzesznikiem i wszyscy są pozbawieni chwały Boga i nie ma, kto by szukał Boga
to i wszyscy są przestępcami wg. Prawa .
A jako , że przestępcami to i wyrok na wszystkich ciąży taki sam i tu nie ma różnicy .
Jako że nikt bez winy przed Bogiem to jedyną sprawiedliwością Bożą , w takiej sytuacji może być tylko Jego miłosierdzie i łaska
I nie możne być innej sprawiedliwości dla nas , grzeszników a jeżeli zabiegamy o inną sprawiedliwość, to nie ma dla nas ratunku .
Mesjasz, to Boża sprawiedliwość dla nas , grzeszników , oparta na miłosierdziu i łasce .

W dawnych czasach byli panowie i byli niewolnicy .
Niewolnik , jako że był niewolnikiem pana , pracował dla pana nie oczekując zapłaty za swą pracę .
Wśród panów byli dobrzy panowie i byli źli panowie [w większości]
i każdy niewolnik chciał trafić na dobrego pana , wtedy pracował dla takiego pana z radością , ochoczo .

Królestwo Boże podobne jest do dobrego pana, dla którego, zarówno syn jak i niewolnik , pracuje ochoczo i radośnie nie oczekując zapłaty .
Jeżeli ktoś pracuje dla Pana dla zapłaty, to nie jest ani niewolnikiem Dobrego Pana ani Jego synem .
Jest robotnikiem najemnym pracującym dla zapłaty , dla swojej korzyści , dla zysku a taki nie możne być wierny Panu/panu dla którego pracuje
- on pójdzie tak gdzie więcej zapłacą , pójdzie tam gdzie zobaczy większą korzyść , większy zysk .
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
 
 
tola 


Pomogła: 36 razy
Dołączyła: 31 Maj 2017
Posty: 664
Wysłany: 2018-12-27, 18:01   

RM napisał/a:
Tola,
taki mam styl i taką retoryką się posługuję.
Co to znaczy nie obcinaj?

piszesz Drzewo dobrego....a co ze Zlem?
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3252
Wysłany: 2018-12-27, 19:50   

Tola napisał/a:
piszesz Drzewo dobrego....a co ze Zlem?


Obecnie powszechne jest przekonanie, że to co robili Niemcy w czasie WW2, było bestialstwem i wynaturzeniem. Szeregowi żołnierze Wehrmachtu mieli na pasach napis: Bóg z nami, i w ramach tej "ewangelizacji" mordowali dzieci i kobiety w ciąży, palili żywcem ludzi w chatach, morzyli głodem jeńców, itd. My dzisiaj nazywamy to złem i nie mamy żadnych wątpliwości.
Ale...,
Niemcy byli o krok od wyprodukowania broni atomowej. Jedna chybiona decyzja o budowie stosu do produkcji materiału rozszczepialnego w oparciu o ciężką wodę, a nie grafit oraz jedna udana akcja norweskich partyzantów, którzy zatopili cały zapas ciężkiej wody, doprowadziły do takiego opóźnienia w badaniach i produkcji, że Niemcy nigdy bomby atomowej nie wyprodukowali. Ale w rzeczywistości byli tak blisko...
Gdyby im się udało, pierwsza bomba spadłaby na Moskwę, druga na jakąś bazę Royal Navy, a zrzucenie trzeciej byłoby już zbyteczne. Amerykanie natychmiast zmieniliby front, Anglicy przyjęli kapitulację a w ZSRR zapanowałby całkowity chaos.
Historia, której byś się dzisiaj uczyła, byłaby inna. Hitler byłby mężem opatrznościowym, takim zesłanym przez Boga mesjaszem. W kościołach opowiadano by ludziom o tym, jak to Bóg dokonał ingerencji poprzez swego sługę, apostoła Adolfa i zniszczył zło na ziemi, a chwiejnych przyprowadził do upamiętania. Wszystkie dramaty WW2 byłyby usprawiedliwione wyższym dobrem, którego wykonanie wymagało wielkich ofiar.
...a co ze Zlem?
Zło to inaczej pojmowane dobro.
 
 
efroni 

Pomógł: 278 razy
Wiek: 66
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2018-12-27, 21:06   

Zło to inaczej pojmowane dobro , którego ojcem jest człowiek ; Hitler , Stalin , Neron
A w mniejszym wymiarze , każdy z nas .
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
 
 
Luba 

Pomogła: 87 razy
Dołączyła: 18 Mar 2017
Posty: 1303
Wysłany: 2018-12-27, 22:20   

efroni napisał/a:
Zło to inaczej pojmowane dobro , którego ojcem jest człowiek ; Hitler , Stalin , Neron
A w mniejszym wymiarze , każdy z nas .


Wlasnie, Efroni...tworcą zla jest upadly czlowiek.

Jedyną prawdziwą rzeczywistoscią jest dobro.

Wszystko, co wyszlo spod reki Boga jest dobrem.

Reszta to fikcja.

Niestety, w znanym nam dualnym swiecie jest to bardzo trudne do zauwazenia.
 
 
Queza 
The Morning Star


Pomogła: 155 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4675
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2018-12-27, 22:46   

Bóg jest dobry. Ukarał mnie za to co powiedziałam kiedyś na tym forum. Ja się broniłam a wyszło źle.
_________________
Matko, która jesteś w Niebie, chroń Nas zawsze w potrzebie. Niech się Imię Twoje święci, miej Nas zawsze w Swej pamięci.
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3252
Wysłany: 2018-12-27, 23:22   

Efroni napisał/a:
A w mniejszym wymiarze , każdy z nas


Moje subiektywne dobro jest najczęściej czyimś złem. Moja racja bywa często dla kogoś utrapieniem. Nauczono nas myślenia, że istnieje dobro i przeciwne mu zło. Dlatego, jeśli ktoś zaprzecza mojemu dobru, to ja w dobrej wierze, zwalczam go, ponieważ jestem przekonany, iż jeśli ja myślę dobrze, to on myśli źle.
Jedna z pierwszych przestróg skierowanych do człowieka, to zakaz spożywania owocu poznania dobra - parafrazując - zakaz czynienia z dobra wiodącej idei dla człowieka.
Istota zbłądzenia polega na tym, że człowiek wybrał kierowanie się dobrem. Dobrem, które było i jest wyłącznym atrybutem Boga Stwórcy. A ponieważ obiektywne i pełne poznanie dobra przerosło człowieka, ten zaczął tworzyć prawa, które w sposób siłowy ustalały to, co jest dobre oraz definiowały to, co dobre nie jest (zło). Wraz z prawem utrwaliło się pojmowanie sprawiedliwości.
Sprawiedliwość wywodząca się z prawa jest mieczem. Ta sprawiedliwość powinna być ślepa i kierować się prawem.
Tymczasem sprawiedliwość Boga jest pancerzem:
Iz 59,17 - Przywdział sprawiedliwość jak pancerz i hełm zbawienia włożył na swą głowę.
Ef 6,14 - Stańcie więc, przepasawszy wasze biodra prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości

Historia dokumentuje, że sprawiedliwość jaką kierowali się ludzie, była zawsze siłą napędową do walki, do tworzenia koalicji i wskazywania wrogów. To ludzka sprawiedliwość, wywodząca się z prawa, a przedstawiana jako miecz. Tymczasem sprawiedliwość, która pochodzi od Boga, jest pancerzem.
Odpowiedź na zagadnienie, jakie korelacje i zależności zachodzą pomiędzy mieczem i pancerzem, pozwoli nam w sposób pełniejszy zrozumieć, jak i dlaczego, ludzka sprawiedliwość różni się od sprawiedliwości Boga.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10