Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jest wyjście
Autor Wiadomość
Debora Anna
Gość
Wysłany: 2006-06-09, 10:08   Jest wyjście

Witajcie!

Myślę, że dziś mogę już o tym napisać. Na wszystko jest czas i pora.

Nie wierzę, żeby standartem dla chrześcijanina było życie w systemie:
upadek, wyznanie grzechu, przebaczenie, powstanie, upadek, wyznanie grzechu, przebaczenie , powstanie, upadek, wyzanie grzechu, przebaczenie, powstanie i tak wciąż na nowo!
Wierzę, że standartem jest życie z wiary w wiarę, z chwały w chwałę, z mocy w moc.
Kiedy łaska panuje, grzech nad nami panować nie będzie, bo nie jesteśmy pod zakonem. Smutną rzeczywistością jest fakt, że wielu chrześcijan tkwi w złych nawykach, przyzwyczajeniach, nazwijmy to po imieniu - w grzechach i związaniach.
Jak to się często zdarza może to być na przykład palenie papierosów, popijanie alkocholu, oglądanie nieczystych filmów i czasopism, prowadzenie nieprzyzwoitych rozmów ( nie tylko telefonicznych), masturbacja, wchodzenie na erotyczne czaty, flirtowanie, obmawianie, plotkowanie, chowanie urazy i tym podobne. Listę te możnaby mnożyc jeszcze długo.
Ale jest wyjście. Tak być nie musi!
List do Galacjan 5:24- 25 mówi:
"A ci, którzy naleza do Chrystusa Jezusa, ukrzyzowali ciało swoje wraz z namietnościami i żądzami.
Jesli według Ducha żyjemy, według Ducha też postepujmy."

Czy chciałam grzeszyć będąć chrześcijanką? Nigdy w życiu! Jako dziecko Boże bolałam nad każdym upadkiem i przepraszałam Boga. W dodatku sumienie nie dawalo mi spokoju. Jak życ z czystym sumieniem przed Bogiem, kiedy powtarzamy pewne upadki raz za razem?
Nie można się wtedy tłumaczyć, że :"Już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka."
W liście do Rzymian Paweł pisze tak ( rodz. 8,2):

"Bo zakon Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolnil cię od zakonu grzechu i smierci."

Kluczem do zwycięstwa w tej dziedzinie jest przyjęcie objawienia, że teraz, kiedy narodzilismy się na nowo, panuje nad nami inne prawo!
Prawo Ducha życia. W tym prawie wszelki grzech musi ustąpić miejsca panowaniu Ducha!
Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że byłam uzalezniona od alkocholu jako chrześcijanka.
Po prostu piłam od czasu do czasu, bo przecież " wszystko mi wolno".
"Nie jestem pod zakonem". Tak było do momentu, kiedy zorientowałam się, że od dłuższego czasu miałam codzienny kontakt z alkocholem.
Ponadto zdałam sobie sprawę z tego, że zapijałam złe emocje. W ten sposób szybko i skutecznie radziłam sobie z napięciami dnia codziennego.
Jednak dzięki łasce Bożej byłam w stanie przyznać się sama przed sobą, że to nie jest już korzystanie z wolności jaką mam w Bogu, ale że niepostrzeżenie zamieniłam wolność w zniewolenie.
Wtedy wołałam do Boga z wielka determinacją, aby dał mi nie tylko "chcenie" , ale i "wykonanie". Aby dał mi moc do przezwycieżenia nałogu. Prosiłam o wstręt do alkocholu, taki sam jaki otrzymałam do papierosów.
I Bóg dał mi to , o co prosiłam.
Dzisiaj jestem całkowicie wolna od jakiejkolwiek potrzeby picia i regulowania w ten sposób swoich emocji. Wiem, że to uwolnienie jest trwałe. Dlatego mogę dziś o tym napisać. Bogu niech będzie chwała.
Debora Anna
 
 
esther
Gość
Wysłany: 2006-06-09, 10:08   

Jeremiasza 17 "Grzech Judy jest zapisany rylcem żelaznym, ostrzem diamentowym wyryty na tablicy ich serca i na narożnikach ich ołtarzy. Jak o swoich dzieciach, tak wspominają też o swoich ołtarzach i o swoich bałwanach wokoło drzew zielonych na wysokich wzgórzach, na górach w otwartym polu. Twoje bogactwo, wszystkie twoje skarby, twoje wzgórza ofiarne wydam na łup jako zapłatę za grzechy w obrębie wszystkich twoich granic.
I będziesz musiał wypuścić z ręki twoje dziedzictwo(dziedzictwo z NT), które ci dałem; i uczynię cię niewolnikiem twoich wrogów w ziemi, której nie znasz, gdyż w moim gniewie rozpalił się ogień, który na wieki będzie płonął.

Tak mówi Pan: Przeklęty mąż, który na człowieku polega i z ciała czyni swoje oparcie, a od Pana odwraca się jego serce! Jest on jak jałowiec na stepie i nie widzi tego, że przychodzi dobre; mieszka na zwietrzałym gruncie na pustyni, w glebie słonej, nie zaludnionej.

Błogosławiony mąż, który polega na Panu, którego ufnością jest Pan! Jest on jak drzewo zasadzone nad wodą, które nad potok zapuszcza swoje korzenie, nie boi się, gdy upał nadchodzi, lecz jego liść pozostaje zielony, i w roku posuchy się nie frasuje i nie przestaje wydawać owocu.

Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać? Ja, Pan, zgłębiam serce, wystawiam na próbę nerki, aby oddać każdemu według jego postępowania, według owocu jego uczynków....

Tronem chwały, wywyższonym od początku, jest miejsce naszej świątyni.Nadziejo Izraela, Panie! Wszyscy, którzy cię opuszczają, będą zawstydzeni, a ci, którzy od ciebie odstępują, będą zapisani na piasku, gdyż opuścili Pana, źródło wód żywych!

Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony, wybaw mnie, a będę wybawiony, gdyż Ty jesteś chwałą moją!

Oto oni mówią do mnie: Gdzie jest słowo Pana? Niech się spełni! Ja przecież nie nalegałem na ciebie, aby przyszło nieszczęście, ani też nie pragnąłem dnia utrapienia. Ty znasz to, co wyszło z moich warg, było to jawne przed tobą.

Nie bądź mi postrachem, Ty, moja ucieczko w dniu niedoli!"


Jak ja bym chciała, by te słowa żyły w mym sercu, nie tylko w umyśle...

Esther
 
 
zofia__
Gość
Wysłany: 2006-06-09, 10:08   

Witam Smile

Masz rację Deboro, lecz nie całkowicie. Pan prowadzi różnymi ścieżkami, różnymi chodzimy i my. Zakręty i bezdroża to nasza ludzka przypadłość. Ważne, by w tym naszym "zamotaniu" starać się iść z Nim.

Idę z Tobą, tak po prostu,
niewyrozumowanie,
nagrody nie oczekując,
nie wzdychając - Panie ...
pochylam się nad każdym,
- ot me miłowanie
 
 
Debora Anna
Gość
Wysłany: 2006-06-09, 10:08   

Kochane moje siostry!!!
Estero i Zosiu!

Mogę napisać jedynie z własnego doświadczenia. Znam grzech i znam Bożą moc.
Też tak mówiłam sobie. Ważne, żeby iśc za Bogiem. Mam swoje ludzie ułomności.
Ale ja ich już nie akceptuję!
To jest oczywiście moje własne doświadczenie.
Pan powiedział do mnie pewnego dnia:

"Idź tylko za mną - w stu procentach. Patrz tylko na mnie! Będziesz mi służyć, ale to będzie moja służba, a ty będziesz mi poddana całkowicie."

Nie chciałam długo zapłacic ceny! Wiem, że ofiara kosztuje.
Flirtowałam z grzechem w różnych jego przejawach. Aż wreszcie zobaczyłam, że Bóg oczekuje ode mnie całkowitego poddania i całkowitej świętości.
Nie toleruje kompromisu. Oczywiście wiem, że mogłabym być zbawiona zachowując "swoje" drobne słabości. (oczywiście jesli można nazwać słaboscią np. intymną relację a kimś, kto nie jest np. moim mężem). Wiem , że Bóg mnie kocha i nie potępia.
Jezus był i jest też całkowicie człowiekiem. Nie potępił Marii Magdaleny. Nie potępił Samarytanki. Wiem , że On nas rozumie i czeka na nasze decyzje - wolne i świadome.
Długo opierałam się Bogu w tym temacie. "Mam prawo kochać i być kochana! Pan zna moje serce. - tak myślałam!".
Ale ze względu na powołanie jakie Bóg ma dla mnie - dzisiaj wiem, że musiałam zrezygnować z pewnych rzeczy w moim życiu.
To jest oczywiście moje osobiste doświadczenie i nie chcę, aby ktokolwiek poczuł się przeze mnie dotknięty. Ja mówię o sobie jedynie, bez żadnych aluzji do niczyjego życia.
Ofiara kosztuje najwięcej!!! Ale ja zdecydowałam się zapłacić cenę jakkiej , wiem, Bóg ode nie oczekiwał. Nie było mi łatwo. (Nie mowie tu o alkocholu) - ale o poszukiwaniu miłości poza źródłem). Było warto!!!

To jest moje doświadczenie. Każdy ma inne.
Pozdrawiam
Debora Anna
 
 
Debora Anna
Gość
Wysłany: 2006-06-09, 10:09   

Ester!
Cóż z tego ,że znamy Słowo dobrze, a nawet bardzo dobrze, tak dobrze, że możemy je cytowac z pamięci we dnie i w nocy... jesli nie stosujemy go?

"Poznanie pomnaża (tylko) cierpienie".

Jest wyjście. Jezus jest naszym wejściem i wyjściem. Ale odpowiedzialność lezy po naszej stronie. On już wszystko uczynił na Golgocie!!!
Wykonało się!

Kolejny krok nalezy do nas!
Czy zaplacisz cenę? Czy będziesz Ezawem , czy Izraelem?
Nagroda przewyższa nasze wyobrażenie.
Debora Anna
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 10