Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy pierwsi chrześcijanie głosili od domu do domu?
Autor Wiadomość
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2009-04-10, 17:46   

Petroniusz:

Cytat:
Odpowiedz może na pytanie: co byłoby źle w przypadku PNŚ gdyby przetłumaczono zwrot KAT OIKON jako "po domach"?


Tlumaczenie jest prawidlowe, wiele tlumaczen nie zwiazanych ze SJ oddaja tak samo, w tym rowniez katolicy, ktorzy chyba srednio palaja do nas sympatia. Wiec to Ty masz problem i to Ty nabawisz sie wrzodow na zoladku przez to, ze uznajesz cos za falsz, co falszem nie jest. Owszem, to jest falsz, w Twojej wyobrazni, taki Twoj z ktorym sie siljesz jak z wiatrakami :lol: :lol: :lol:

Cytat:
Wytłumacz mi dlaczego tutaj nie przetłumaczono tego zwrotu jako "od domu do domu" ale zostawiono poprawne znaczenie?


Zapodano juz wyjasnienia znawcow, ktorych co najwyzej mozesz oskarzyc o swiadkofilizm lub ze sa oplacani dolarami z USA od Swiadkow :lol: :lol: :lol: [/quote]


EMET:
Nawet, gdyby oddać literalnie dosłownie - mimo, ze autorytety piszą wyraźnie i oddają w formie dystrybutywnej - to i tak ktoś zapytałby: jak dokładnie rozumieć frazę: "po domach"?

Interlinearne oddania mają bowiem coś do siebie. Ponadto: nawet Interlinie oddają bez żenady w owej formie dystrybutywnej, czyli potwierdzając to, co piszą uczeni gramatycy o użytej faktycznie formie gramatycznej. Suchość i kostyczność interlinii ma to do siebie, że mamy np. w Interlinii Vocatio w przypisach objaśnienia typu jak rozumieć, np. "składniej".
Ponadto: taki np. dr Marek Piela oznajmił, że oddanie dosłownie literalne częstokroć niekoniecznie rozjaśnia wyrazistość oddania. I wówczas oddanie tzw. ekwiwalentne sprawia, że można zrozumieć; byle nie kosztem wymowy oryginału.
Skoro niejedna Interlinia - nie proŚJ zaznaczmy - oddaje dystrybutywnie, to jakieś podstawy do takiego oddania były.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-10, 17:54   

Emet
Dodałbym że Paweł w Rzymie mieszkał w wynajętym mieszkaniu i to do niego przychodzili a nie on chodził.
Gdybym był mniej ciekawy życia mógłbym z tego skorzystać i zbudować całą teorię -co nie było by tym bardziej trudne bo wierzę w pewnym zakresie w przeznaczenie.
Ale ponieważ chcę być uczciwym nie sądzę -więcej nie nawet nie oceniam tych co chodzą po dwóch ani tych co robią zgromadzenia.
Ważne jaki jest motyw ich działalności -czy chcą służyć Bogu czy się np popisać swoją świętością -a takich niestety nigdzie nie brakuje.
Sam korzystam z każdej okazji by o Panu i mojej w Nim nadziei mówić wszystkim wszędzie gdzie się da./w szkole już żaden nauczyciel nie rozmawia ze mną na przerwach -choć wszyscy są bardzo grzeczni ,czasem tylko o coś pytają -czasem proszą o modlitwę -bo Bóg czasem moich modlitw wysłuchuje .Miesiąc temu jedna pani wojująca katoliczka prosiła mnie o modlitwę o bardzo chorego ojca -jakoś ozdrowiał -od tego czasu ona ze mną nie dyskutuje milczy jak coś mówię,nawet niekorzystnego o kk/
pozdrawiam
pozdrawiam
 
 
NAZIREJCZYK 

Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 36
Wysłany: 2009-04-10, 18:08   

Therapon głosi ludziom na rynkach, że "wszyscy dobrzy ludzie pójdą do nieba" (Luk.23:43, tym wersetem się posługuje). Przysłał mi taką wiadomość, bo myślał, że mnie "zagnie". Więc jego zdaniem, chyba łotr wyprzedził Jezusa z tym pójściem do raju, bo nawet katolicy "biedni" wiedzą "[Jezus] zstąpił do piekieł, a trzeciego dnia zmartwychwstał". Therapon jest troszkę "do tyłu", także wybaczcie mu. I nie nazywajcie mnie faktycznie nazi, bo to kojarzy mi się z nazistami. Pozdrawiam braci! (Gal.6:18)
_________________
" TWOJE SŁOWO JEST PRAWDĄ " ( JANA 17:17)
 
 
ben-salem 

Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 179
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-04-10, 18:11   

EMET napisał/a:
Bobo napisał/a:
NAZI...! Nie tak ostro! Nie tak ostro ;-)
Jeszcze YZ gotów nam się zamknąć w sobie i jakieś urozmaicenie na forum nam się zgubi... 8-)

Tym bardziej, że przyznajesz się do przywilejów w zborze. Nie nada, NAZI... nie nada... ;-)



EMET:
Całkowicie podpisuję się pod apelem Bobo do 'Nazirejczyka'; a to tym bardziej, że o sobie samym pisze to, co pisze.
Jeśli odpowiada to prawdzie - co pisze o sobie samym - to istotnie należałoby zacząć wprowadzać rady ze zborowych pouczeń.

Pod rozwagę przedkłada -- Stephanos.



Stephanos, ps. EMET



Patrzeć tylko a nasz Nazirejczyk złapie ,,oślą szczękę"... O Nazirejczyku! Przypuszczam, że pożera Cię gorliwość. To dobre. Ale nie musisz ginąć z Filistynami. Nie ta epoka i nie te metody...

Onego czasu mieliśmy tu, dziś już nie świętej i nie sławnej pamięci, sługę pomocniczego.

A tak w ogóle, to trzymaj się mężnie,

ben-salem
 
 
 
NAZIREJCZYK 

Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 36
Wysłany: 2009-04-10, 18:19   

Rysiu! Jeśli wierzysz w przeznaczenie, to po co się modlisz o zdrowie, dbasz o bezpieczeństwo(np.przechodzisz po pasach). Przecież jeśli jest Ci przeznaczone umrzeć za 35 lat na białaczkę, to nie zginiesz pod kołami samochodu, lub nie wypadniesz z okna. Pomyśl nad tym, poczytaj Biblię,c o mówi na ten temat może zrozumiesz. Ja zasugeruje Tobie tylko dwa fragmenty(Powt. Pr.11:26-28;Kazn.[Koh.]9:11).
_________________
" TWOJE SŁOWO JEST PRAWDĄ " ( JANA 17:17)
 
 
ben-salem 

Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 179
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-04-10, 18:35   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Emet
Dodałbym że Paweł w Rzymie mieszkał w wynajętym mieszkaniu i to do niego przychodzili a nie on chodził. (...)

pozdrawiam


A nie przyszło Ci do głowy, że apostoł Paweł - przynajmniej przez jakiś czas - nie mógł swobodnie wychodzić, gdyż był w areszcie domowym i pilnował go żołnierz?

,,Gdy weszliśmy już do Rzymu, pozwolono Pawłowi zamieszkać osobno, ale z żołnierzem, który miał go pilnować (...)Spędził tam całe dwa lata w wynajętym przez siebie mieszkaniu i przyjmował wszystkich, którzy do niego przychodzili.Głosił królestwo Boże i naukę o Panu Jezusie Chrystusie z całą odwagą i bez żadnych przeszkód." Dz 28:16-31 POZ.

Jednakże ostatni werset niekoniecznie wskazuje, że apostoł głosił tylko odwiedzającym go.

ben=salem
 
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-10, 19:33   

ben -salem
Do głowy mi to przyszło -że głosić można wszędzie nawet we własnym mieszkaniu bez ograniczeń -choć z pilnującym żołnierzem - mógł bowiem Paweł spraszać wszystkich w tym przywódców żydów.
Właśnie ten przykład dałem na to że nawet ograniczenie poruszania się -nie musi być przeszkodą w głoszeniu.
oczywiście tak jak napisałem poprzednio nie mam nic przeciw głoszeniu w żadnej formie i tyle
Nazirejczyk
tobie zaś o co chodzi - nie jestem Kalwinistą a moja wiara w przeznaczenie jest jednostronna -Bóg wie co spotka człowieka ,człowiek zaś tego co Bóg nie wie .
ma więc człowiek wybór
czy jest ten wybór po myśli Bożej -to widzimy po owocach
Nikt na co dzień- ja też nie myśli o przeznaczeniu -zwłaszcza przechodząc po pasach -tu wykonuję polecenie -godzi się wykonać wszelką sprawiedliwość .
A modlić się trzeba Dawid modlił się o syna urodzonego z grzechu ,a Mojżesz chciał siebie dać wzamian za innych -choć obaj mieli przewagę nade mną -byli Bożymi posłańcami i znali w dużo większym stopniu Jego wolę niż ja
więc pytam raz jeszcze o co ci chodzi ?
nie podoba mi się twój ton

tyle
 
 
doulos achreios 
Świadek Jehowy


Dołączył: 22 Lut 2009
Posty: 769
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2009-04-11, 01:19   

Ojojoj, co tu się działo w międzyczasie....
szysztof napisał/a:
Wyjaśnij mi jeszcze jak możesz różnicę między "po domach" a "od domu do domu"?
Witam serdecznie nowego kompana do dyskusji! Trzymaj się dzielnie! :-)
Jeśli przeglądałeś wątek od pierwszego postu, zapewne dostrzegłeś, że założyciel tematu nic innego nie robi, i to non-stop. Lepiej go nie pobudzać, chyba że chcesz obserwować, jak 'pracuje' niczym chomik w karuzeli. :-D
Petroniusz napisał/a:
Nie masz prawa ograniczac zakresu i sposobu gloszenia Ewangelii. Takie zachowanie ma znamiona antychrystianizmu
Nie dziwi nas to, prawda? Jan wyjaśnia, skąd się bierze taka postawa (1 Jana 2:18-19)
Petroniusz napisał/a:

Podaj historyczne powody, abym sie z nimi mogl rozprawic. Tylko prosze, cos powazniejszego, niz powiesc Sienkiewicza.
Petroniuszu, przecież Ty tam byłeś - w "Quo Vadis"; opowiedz - jako naoczny świadek - jak to wtedy było z głoszeniem :-D
Petroniusz napisał/a:
Taki 'sluga'... tylko ciekawe czyj, skoro tak bardzo zalezy mu na tym, aby Ewangelia nie trafila pod strzechy ludzi...
No, czyj? 2 Ko 4:3,4...
Może dlatego walczy z wiatrakami, że widzi, jak owe wciąż machają ;-)
Pozdrawiam dzielnych Wiatraków!




Drodzy Wszyscy! (prócz ignorowanych)
Wątek ciągnie się od 26.05.2006. Niedługo będzie 3. rocznica jego założenia.
Przejrzenie wszystkich wpisów wymaga czasu, cierpliwości, samozaparcia i dużej miary panowania nad sobą. Ale jest owocne. Pierwszy i najważniejszy wniosek to taki, że na postawione w tytule pytanie istnieje jednoznaczna odpowiedź.
TAK, pierwsi chrześcijanie głosili od domu do domu.

Inny wniosek to taki, że adwersarzom owej prawdy o Jezusowej =apostolskiej =chrześcijańskiej metodzie ewangelizacji chodzi najwyraźniej nie o wyartykułowanie tej odpowiedzi, ale o próbę wykazania, że ŚJ nie powinni czynić tego, co apostołowie. W dyskusji z ich strony głównym argumentem jest tępe, wielokrotne powtarzanie tego samego w kółko, przy oczywistym ignorowaniu kolejnych rzeczowych argumentów dostarczanych przez apologetów głoszenia od domu do domu. Charakterystyczna dla owych adwersarzy jest też łatwość nadinterpretowywania tekstu biblijnego w wybranych fragmentach, przy absolutnym braku choćby podstawowego wyłożenia w innych - 'niewygodnych' z punktu widzenia przyjętej w założeniu i bronionej do upadłego karkołomnej tezy.

Sprawia to, że tak prowadzona dyskusja nuży. Tutaj podałem próbę podsumowania, w nadziei zamknięcia tematu owocnym wnioskiem. Ale oto pojawił się pan Ucieleśniona Obsesja, którego - jak trolla - karmić odpowiedziami nie należy. Odebrać owemu panu Obsesji moc może jedynie zbiorowe naciśnięcie Ignora przez szanujących się Dyskutantów. Mod nie ma powodu zabanować na wolnym Forum, ale zbiorowy bojkot wyjdzie na to samo. Dyskusja od razu zyska na ogładzie i merytorycznym poziomie. No i wystrzegajmy się cytowania pana Obsesji. Każdy się domyśla, o kogo mi chodzi.

Nie chciałbym do sprawy meritum mieszać uwag osobistych, ale tu chyba nie da się inaczej; otóż czytanie Biblii i pragnienie naśladowania pierwszych chrześcijan nieuchronnie prowadzi do wniosku, że trzeba głosić od domu do domu. Tymczasem w dzisiejszej dobie - 'dniach ostatnich' takie głoszenie oznacza praktycznie utożsamienie się ze Świadkami Jehowy. Jak z tego wybrnąć, zwłaszcza przed własnym sumieniem? Chyba tylko próbować się przekonywać poprzez powtarzanie w kółko, że tak naprawdę "po domach"... nie znaczy po domach.
-----------------------------
Mod za to może mieć powód uznać wątek za wyczerpany. Podejrzewam bowiem, że pozostawienie tematu otwartym spowoduje, że przez kolejne 3 rocznice kierat będzie się obracał, chociaż mąki nie umiele.
Pozdrawiam głęboką nocą!



Ps:Posty scalone...Efraim
_________________
Moje polecenie ma zachęcić do wzajemnej miłości, wypływającej z czystego serca, czystego sumienia i nieobłudnej wiary. Niektórzy wyzbyli się tych rzeczy i dali się wciągnąć w jałowe dyskusje. Chcą być nauczycielami prawa, ale nie rozumieją tego, o czym mówią (...) (1Tm1:5-7, nwt-P)
Ostatnio zmieniony przez Efraim 2010-07-23, 20:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-11, 07:36   

dolous
właśnie to jest niebezpieczne dla każdego -uznanie że światło w jakiejś sprawie jest ostateczne i zupełne.
Takie podejście przy naszym niewątpliwie /wynika to z biblii/cząstkowym poznaniu ,powoduje "narodziny ' dogmatu -jak byśmy go nie nazwali.
Apostołowie głosili wszędzie ,naturalnie że i po domach -nikt tego nie może negować jeżeli ma dobrą wolę ,ale głosili też i w innych miejscach.
Przyjęcie za jedynie biblijną praktyki głoszenia po domach i wyznaczanie na tej podstawie wierności lub nie wiary Słowu -staje się dogmatem.
O Bogu jest wiadomo że jest żywy i On sam decyduje o czasie i miejscu objawienia się w sercach słuchaczy.
Wszak chyba największe dotknięcie serc było wśród ludzi w Jerozolimie podczas nauczania Piotra w dzień rozesłania -a nie było to w domu a w miejscu publicznym.
Prawdą jest że inne przebudzenie było w domu -w domu Korneliusza ,ale np na pustyni Filip nie miał nawet domu do którego by zaszedł a jednak Bóg poruszył serce dworzanina z Etiopii.
Dla mnie jedno jest pewne -jego myśli nie są naszymi i jego ścieżki również -On jest Panem miejsca i czasu -więc trzeba głosić.
Podziwiam determinację SJ w chodzeniu od domu do domu ,ale podziwiam też Boże zebrania.
W 19 wieku pewna niewiasta 10 lat oszczędzała z pensji krawcowej by być użyteczną.
Za zebrane pieniądze wynajęła salę w dużym mieście i sprowadziła do niej przeciętnego kaznodzieję.
Odbyło się spotkanie na które przyszło nie wielu ludzi.
Ale jeden z tych co przyszli oddał życie Jezusowi.
Prosta kobieta nie mogła wiedzieć że tak narodził się na nowo człowiek ,przez którego Bóg zesłał przebudzenie moralne -ruch uświęcenia z którego wzięli się zielonoświątkowcy.
Jeden wdowi grosz -a efekty ?
Czy zdajesz sobie sprawę ilu jest na świecie aktywnych zielonoświątkowców -którzy głoszą Boga w najtrudniejszych miejscach/nie piszę o nominalnych członkach zborów -nie o konkretną liczbę mi chodzi a o zjawisko.
pozdrawiam
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2009-04-11, 09:04   

doulos achreios napisał/a:
Drodzy Wszyscy! (prócz ignorowanych)
Wątek ciągnie się od 26.05.2006. Niedługo będzie 3. rocznica jego założenia.
Przejrzenie wszystkich wpisów wymaga czasu, cierpliwości, samozaparcia i dużej miary panowania nad sobą. Ale jest owocne. Pierwszy i najważniejszy wniosek to taki, że na postawione w tytule pytanie istnieje jednoznaczna odpowiedź.
TAK, pierwsi chrześcijanie głosili od domu do domu.

Inny wniosek to taki, że adwersarzom owej prawdy o Jezusowej =apostolskiej =chrześcijańskiej metodzie ewangelizacji chodzi najwyraźniej nie o wyartykułowanie tej odpowiedzi, ale o próbę wykazania, że ŚJ nie powinni czynić tego, co apostołowie. W dyskusji z ich strony głównym argumentem jest tępe, wielokrotne powtarzanie tego samego w kółko, przy oczywistym ignorowaniu kolejnych rzeczowych argumentów dostarczanych przez apologetów głoszenia od domu do domu. Charakterystyczna dla owych adwersarzy jest też łatwość nadinterpretowywania tekstu biblijnego w wybranych fragmentach, przy absolutnym braku choćby podstawowego wyłożenia w innych - 'niewygodnych' z punktu widzenia przyjętej w założeniu i bronionej do upadłego karkołomnej tezy.

Sprawia to, że tak prowadzona dyskusja nuży. Tutaj podałem próbę podsumowania, w nadziei zamknięcia tematu owocnym wnioskiem. Ale oto pojawił się pan Ucieleśniona Obsesja, którego - jak trolla - karmić odpowiedziami nie należy. Odebrać owemu panu Obsesji moc może jedynie zbiorowe naciśnięcie Ignora przez szanujących się Dyskutantów. Mod nie ma powodu zabanować na wolnym Forum, ale zbiorowy bojkot wyjdzie na to samo. Dyskusja od razu zyska na ogładzie i merytorycznym poziomie. No i wystrzegajmy się cytowania pana Obsesji. Każdy się domyśla, o kogo mi chodzi.

Nie chciałbym do sprawy meritum mieszać uwag osobistych, ale tu chyba nie da się inaczej; otóż czytanie Biblii i pragnienie naśladowania pierwszych chrześcijan nieuchronnie prowadzi do wniosku, że trzeba głosić od domu do domu. Tymczasem w dzisiejszej dobie - 'dniach ostatnich' takie głoszenie oznacza praktycznie utożsamienie się ze Świadkami Jehowy. Jak z tego wybrnąć, zwłaszcza przed własnym sumieniem? Chyba tylko próbować się przekonywać poprzez powtarzanie w kółko, że tak naprawdę "po domach"... nie znaczy po domach.
-----------------------------
Mod za to może mieć powód uznać wątek za wyczerpany. Podejrzewam bowiem, że pozostawienie tematu otwartym spowoduje, że przez kolejne 3 rocznice kierat będzie się obracał, chociaż mąki nie umiele.
Pozdrawiam głęboką nocą!



EMET:
Cóż bowiem znaczy: "po domach", skoro mamy dotrzeć z Dobrą Nowiną do wszystkich tak, żeby wyrazili swoją postawę?
Nawet, gdyby nie metoda "od drzwi do drzwi", 'od domku jednorodzinnego do domku jednorodzinnego' itp., to i tak metodą taką, żeby wszyscy mogli określić swoja postawę wobec orędzia.

Oczywiście: dla wielu najlepiej byłoby, gdyby ŚJ w ogóle przestali zwiastować metodą "publicznie i po domach". Daleko nie sięgając: miałem kolegę w pracy, który bez żenady o tym mówił wielokrotnie.
I wielu sprowadza kwestię do tzw. prywatności życia: chce ktoś, to idzie tam do miejsca, gdzie się zbierają jacyś wyznawcy i...
A nie jakieś pozyskiwanie kogoś metodą oznajmiania mu w różnych miejscach - w tym i w domach prywatnych np.

Popatrzyłem jeszcze do innych Interlinii i znowu znalazłem oddanie w Interliniach w 'formie dystrybutywnej'; i tak ponadto mamy --
Dzieje Ap 20:20, Jay P. Green, Sr: "you, and to teach you publicly, and from house to house", ed. 1989r. Identycznie w Literalnym obok Interlinii.
Dzieje Ap 5:42, Interlinia Artur Farstad i inni [praca zbiorowa]: "in the temple and according to a house" [pod podkreśloną frazą mamy w Interlinii: "from house to house"], ed. 1994r.
Wygląda to tak w zapisie tak:
"according to a house
from house to hause"
Dzieje Ap 20:20, tegoż autorstwa: "not to declare [pod podkreśloną frazą mamy: "any of the things profitable"] to you and to teach [pod podkreśloną frazą mamy: "to you or from teaching"] you publicly and accordnig to house, [pod podkreśloną frazą mamy: "from house to house,"].
Dzieje Ap 20:20, Interlinia George Ricker Berry: "to you, and to teach you publicly and from house to house,", edycja 2002 r.

Kto wie, nie patrzyłem w innych Interliniach, np. niemieckiej, francuskiej czy w innych Przekładach -- jak inni oddają i rozumieją ową frazę: "po domach"?

To wszystko to jednak... akademizmy - takie, jak te z 'zakazem co do krwi' - skoro i tak się w ogóle nie praktykuje ewangelizowania "po domach", a jedynie kwestionuje metodę, którą przejęli śJ "od drzwi do drzwi" itp.

Odnoszę nieraz wrażenie, że chodzi głównie o to, żeby 'ŚJ zamknąć w ramach getta wyznaniowego': 'niech sobie wierzą w co chcą, byleby nie łazili i nie całowali klamek'...


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
doulos achreios 
Świadek Jehowy


Dołączył: 22 Lut 2009
Posty: 769
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2009-04-11, 12:35   

EMET napisał/a:
To wszystko to jednak... akademizmy - takie, jak te z 'zakazem co do krwi' - skoro i tak się w ogóle nie praktykuje ewangelizowania "po domach", a jedynie kwestionuje metodę, którą przejęli śJ "od drzwi do drzwi" itp.

Odnoszę nieraz wrażenie, że chodzi głównie o to, żeby 'ŚJ zamknąć w ramach getta wyznaniowego': 'niech sobie wierzą w co chcą, byleby nie łazili i nie całowali klamek'...
Innymi słowy: bądź sobie Świadkiem, tylko nie składaj świadectwa o Bogu. Prowadzący śledztwo nieraz zadaje sobie pytanie naprowadzające : cui bono? (tzn. kto na tym zyska?) Kto więc zyskałby na niegłoszeniu? Kto chciałby wprowadzić w błąd całą zamieszkaną ziemię? Kto zaślepia umysły, by nie przeniknęła ewangelia? Kto...?




Płaskowicki Rys, witam szanownego sąsiada (Legnica nie tak daleko).
Płaskowicki Rys napisał/a:
właśnie to jest niebezpieczne dla każdego -uznanie że światło w jakiejś sprawie jest ostateczne i zupełne.
Ależ, drogi Rysiu. Bez urazy - w Biblii podobnie jak w nauce można być czegoś pewnym równocześnie nie wiedząc wszystkiego.
Wiem, że w arytmetyce 2+2=4, i jestem tego pewien, choć nie muszę znać się na całkach, indukcjach i macierzach. Wiemy obaj, że wg Biblii 1 to nie 3, i jesteśmy tego pewni, choć poznanie - jak najbardziej się z Tobą zgodzę - mamy tylko cząstkowe. I są przecież prawdy biblijne niepodważalne, czyli dogmaty.
Płaskowicki Rys napisał/a:
Apostołowie głosili wszędzie ,naturalnie że i po domach -nikt tego nie może negować jeżeli ma dobrą wolę ,ale głosili też i w innych miejscach.
Wierz mi, ja widzę Twoją dobrą wolę, i naprawdę to doceniam. Tym bardziej w zestawieniu z niektórymi uczestnikami Forum, którym trudno taką wolę 'zarzucić'...
Płaskowicki Rys napisał/a:
Przyjęcie za jedynie biblijną praktyki głoszenia po domach i wyznaczanie na tej podstawie wierności lub nie wiary Słowu -staje się dogmatem.

Praktyka ta jest biblijna - tylko o to tu chodzi. Nie o to, jakoby była jedyna - któż tak twierdzi? Najzupełniej słusznie przywołujesz przykład z Pięćdziesiątnicy - i tak też przecież dzieje się w nowożytnym zborze ŚJ (choćby zgromadzenia okręgowe czy międzynarodowe kongresy). Ale popatrz: Ty wspominasz także o Korneliuszu i Etiopczyku, jako przykładach nawróconych indywidualnym głoszeniem - i bardzo mi miło, że Ty tak na to patrzysz; dostrzegasz bowiem z pewnością, że adwersarzy biblijnej praktyki głoszenia (m.in. po domach, rydwanach i gdzie tam jeszcze) w ogóle nie stać na dopuszczenie takiej możliwości...
Płaskowicki Rys napisał/a:
On jest Panem miejsca i czasu -więc trzeba głosić.
To najważniejsza konkluzja, jaką można było wyciągnąć z całego tego wątku.
Pozdrawiam i życzę dobrej nocy!





Ps:Posty scalone...Efraim
_________________
Moje polecenie ma zachęcić do wzajemnej miłości, wypływającej z czystego serca, czystego sumienia i nieobłudnej wiary. Niektórzy wyzbyli się tych rzeczy i dali się wciągnąć w jałowe dyskusje. Chcą być nauczycielami prawa, ale nie rozumieją tego, o czym mówią (...) (1Tm1:5-7, nwt-P)
Ostatnio zmieniony przez Efraim 2010-07-23, 20:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-12, 07:46   

Tak z pierwszym Twoim stwierdzeniem muszę się zgodic
To że nie wiem wszystkiego nie może oznaczać ze nie powinienem czynić tego czego jestem pewn.
A pewen jestem że trzeba głosić i w czas dogodny i niedogodny
bo nadejdą czasy.
gdy niczego od Boga nie przyjmą a będą słuchać -nauczycieli -którzy będą głosić to co ludzie chcą usłyszeć.
Pytanie co chcą ludzie usłyszeć ?
Chcą usłyszeć że są dobrzy i się wzbogacili o prawa człowieka o humanizm
Tych co gromią i napominają nie chcą słuchać -zwłaszcza w czasie gdy są najlepsi w czasie świąt -gdzie wzorem starożytnych rzymian uprawiają pełen synkretyzm ,łącząc elementy biblijne z czysto pogańskimi -pisanką zajączkiem dyngusem -w humanistycznym sosie.
Przeciw temu trzeba wołać -prosić porzućcie pogaństwo -pojednajcie się z Bogiem tym z Biblii
On od was pogańskich praktyk nie wymaga -przeciwnie tym się brzydzi.
Bóg to nie jest uosobiony humanizm to Duch jedności z Słowem a tam jest osąd bałwochwalstwa -pogaństwa
pozdrawiam
pozdrawiam
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2009-04-12, 08:59   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Tak z pierwszym Twoim stwierdzeniem muszę się zgodic
To że nie wiem wszystkiego nie może oznaczać ze nie powinienem czynić tego czego jestem pewn.
A pewen jestem że trzeba głosić i w czas dogodny i niedogodny
bo nadejdą czasy.
gdy niczego od Boga nie przyjmą a będą słuchać -nauczycieli -którzy będą głosić to co ludzie chcą usłyszeć.
Pytanie co chcą ludzie usłyszeć ?
Chcą usłyszeć że są dobrzy i się wzbogacili o prawa człowieka o humanizm
Tych co gromią i napominają nie chcą słuchać -zwłaszcza w czasie gdy są najlepsi w czasie świąt -gdzie wzorem starożytnych rzymian uprawiają pełen synkretyzm ,łącząc elementy biblijne z czysto pogańskimi -pisanką zajączkiem dyngusem -w humanistycznym sosie.
Przeciw temu trzeba wołać -prosić porzućcie pogaństwo -pojednajcie się z Bogiem tym z Biblii
On od was pogańskich praktyk nie wymaga -przeciwnie tym się brzydzi.
Bóg to nie jest uosobiony humanizm to Duch jedności z Słowem a tam jest osąd bałwochwalstwa -pogaństwa
pozdrawiam
pozdrawiam



EMET:
Taka np., dzisiaj przeze mnie, przeczytana wieść ---
http://www.polskatimes.pl...traca,id,t.html


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2009-04-12, 13:54   

doulos achreios napisał/a:
TAK, pierwsi chrześcijanie głosili od domu do domu.

Wybacz Dulosie, lecz niczym tego nie udowodnisz. :-P
Przynajmniej w takiej formie, jak to narzuciła Organizacja.
Nie chodzili kolejno od domu do domu, od bramy do bramy, z pytaniami: „Czy nie chcielibyście żyć w lepszym świecie”?
Uważam, że głosić należy tym, którzy:
Mk 4:9 NS „I dodał to słowo: "Kto ma uszy, żeby słuchać, niech słucha".”
Słowo Boże jest perłą.
Wiemy, jak należy z nią postępować...Komu nie powinno się Jej dawać...

Mt 28:19 NS „Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów; chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego,”
Czy podany werset oznacza, że całe narody mają być uczniami? Sam w to nie wierzysz.
To właśnie ze wszystkich narodów mieli być wybrani uczniowie!
Różnica jest ogromna. Prawda?
 
 
doulos achreios 
Świadek Jehowy


Dołączył: 22 Lut 2009
Posty: 769
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2009-04-12, 14:36   

Henryk napisał/a:
doulos achreios napisał/a:

TAK, pierwsi chrześcijanie głosili od domu do domu.


Wybacz Dulosie, lecz niczym tego nie udowodnisz. :-P
Przynajmniej w takiej formie, jak to narzuciła Organizacja.
Nie chodzili kolejno od domu do domu, od bramy do bramy, z pytaniami

Henryku,
jeśli przeczytałeś uważnie cały wątek (to miejscami nużące), to poznałeś dowody. Na przykładzie pewnego uczestnika dyskusji (którego wyżej nazwałem Ucieleśnioną Obsesją) jasno dostrzec może każdy, że można zostać nieprzekonanym wbrew wszystkiemu i wszystkim. Rzucać perłę Słowa Bożego przed takie osoby rzeczywiście szkoda - masz absolutną rację. (Polecam przycisk z symbolem "X" - tzn. postawić na nich 'krzyżyk')
I masz rację w tym, że nie narody jako takie, a poszczególni ludzie z nich - ci stają się uczniami. EMET wyżej wkleił link do nie dziwiących już chyba nikogo wieści o tym, jak bardzo dalekie od rzeczywistej pobożności, a bliskie pogańskim tradycjom stają się postawy i zachowania ludzkie nawet w szczególnie dostojnym, świątecznym okresie - i że dotyczy to całych narodów.
Ale to jedna sprawa, a ewangelizacja w stylu Jezusa, apostołów i pierwszych uczniów to druga. I - wybacz - mam powody mniemać, że dobrze wiesz, iż "Organizacja" nikomu niczego nie narzuca. Ja głoszę tak, jak inni bracia po całej ziemi i wśród wszystkich narodów dlatego, że to moja osobista decyzja, motywowana miłością do Jehowy i Jego Syna.
Ciebie także nikt nie zmusi, byś uwierzył, że apostołowie głosili od drzwi do drzwi. To Twoja sprawa, co zrobisz z przytoczonymi wyżej dowodami. Może za chwilę powiesz, że ŚJ nie postępują po apostolsku, bo apostołowie nie rozpowszechniali "Strażnicy" czy "Przebudźcie się" itp. Ale uwierz, Henryku - w mojej opinii zbliżyłoby to Twoje stanowisko do tego, jaki zajął sam-wiesz-kto wyżej wymieniony. Nie chciałbyś tego, prawda?
_________________
Moje polecenie ma zachęcić do wzajemnej miłości, wypływającej z czystego serca, czystego sumienia i nieobłudnej wiary. Niektórzy wyzbyli się tych rzeczy i dali się wciągnąć w jałowe dyskusje. Chcą być nauczycielami prawa, ale nie rozumieją tego, o czym mówią (...) (1Tm1:5-7, nwt-P)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,4 sekundy. Zapytań do SQL: 13