Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ja i mój BAŁWAN.
Autor Wiadomość
jfs300 
+miecz ducha


Wyznanie: Chrześcijanin (KRK), antyfanatyk.
Pomógł: 214 razy
Wiek: 36
Dołączył: 29 Lip 2013
Posty: 3519
Skąd: Lbn
Wysłany: 2014-07-26, 15:33   

hehe
pycha kontra duma , notabene mój pierwszy temat tu na forum:P


Godnośc własna to nie jest nic złego , ba nawet powiem jest obowiązkowa, należy jako dziecko Boze mieć poczucie własnej wartości, miłości Boga, natomiast jest jedna pewna pozornie cienka i subtelna różnica,
Ale mozna by rzec postawiona na skrajnym biegunie

Owa godność powinna owocować oddaniem się Bogu i ludziom tak jak to czynił Jezus a nie obroną siebie za wszelką cenę, nawet za cenę prawdy, ktora siedzi gdzies nam tam w podświadomości a przyznać nie mozemy, bo tak gupio sie przyznać ze (jako omylni ludzie
)sie pomyliliśmy.

Jezus był Godnym Mężem zresztą jak każdy mąż Boży co nie przeszkodziło mu nie uciekac przed przeszkodami my mamy nieraz pewien poziom poza który nie wychodzimy. I to już nie jest godnośc, a poznawczość , taka godnośc w cudzysłowie - inaczej ograniczenie.

To przez nie właśnie sortujemy np ludzi co jest karygodne
Przez to ograniczenie właśnie nie chcemy mieć nic wspolnego z danym człowiekiem, zeby np nie wyjść na głupca,a my mamy ich naprawiać (lub ich słuchać jeśli wiemy pod skóra ze mają racje). oczywiście w miare możliwości nie nasza to dzialka jak sie nie uda, jak wbrew zdrowej nauce zechce pozostać głupcem, to pozostanie / Np Faryzeusze etc
_________________
:!: Nie odpowiadam za cudzą wyobraźnię. Nim stwierdzisz coś o mnie, najpierw zapytaj ''czy na pewno o to mi chodziło?''

Chrześcijaninie, zawsze zastanów się czyją ewangelię głosisz: chrystusową czy własną - zaradczą.

W raju znalazło się drzewo poznania "głuchoty".
 
 
krecik 

Pomógł: 41 razy
Wiek: 55
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 1190
Skąd: Pszczółki
Wysłany: 2014-07-29, 12:39   

jfs300 napisał/a:
hehe
pycha kontra duma , notabene mój pierwszy temat tu na forum:P


Godnośc własna to nie jest nic złego , ba nawet powiem jest obowiązkowa, należy jako dziecko Boze mieć poczucie własnej wartości, miłości Boga, natomiast jest jedna pewna pozornie cienka i subtelna różnica,
Ale mozna by rzec postawiona na skrajnym biegunie

Owa godność powinna owocować oddaniem się Bogu i ludziom tak jak to czynił Jezus a nie obroną siebie za wszelką cenę, nawet za cenę prawdy, ktora siedzi gdzies nam tam w podświadomości a przyznać nie mozemy, bo tak gupio sie przyznać ze (jako omylni ludzie
)sie pomyliliśmy.

Jezus był Godnym Mężem zresztą jak każdy mąż Boży co nie przeszkodziło mu nie uciekac przed przeszkodami my mamy nieraz pewien poziom poza który nie wychodzimy. I to już nie jest godnośc, a poznawczość , taka godnośc w cudzysłowie - inaczej ograniczenie.

To przez nie właśnie sortujemy np ludzi co jest karygodne
Przez to ograniczenie właśnie nie chcemy mieć nic wspolnego z danym człowiekiem, zeby np nie wyjść na głupca,a my mamy ich naprawiać (lub ich słuchać jeśli wiemy pod skóra ze mają racje). oczywiście w miare możliwości nie nasza to dzialka jak sie nie uda, jak wbrew zdrowej nauce zechce pozostać głupcem, to pozostanie / Np Faryzeusze etc



Myślę iż pomieszałeś pychę, dumę, egoizm, i godność.

Chociaż te określenia mówią o czymś odmiennym to jednak mają jedno źródło. Gdyż pycha to postawa charakteryzująca się przecenianiem własnej wartości, a duma to poczucie własnej wartości i godności. Natomiast egoizm jest podobny do pychy, gdyż też charakteryzuje się skupianiem na sobie. Zaś godność to też poczucie własnej wartości, podobnie jak duma która również sprowadza się do nad miarę pozytywnego myślenia o własnej osobie.

Prawdą jest że musimy mieć godność\poczucie tego kim jesteśmy, ze jesteśmy dziećmi Bożymi, lecz bardzo łatwo jest z tym przeholować.

" Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy, wiedząc, że zmartwychwzbudzony Chrystus już nie umiera, śmierć nad nim już nie panuje. Umarłszy bowiem, dla grzechu raz na zawsze umarł, a żyjąc, żyje dla Boga. Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. "
[Rz 6;8-11 BW]
Myślę iż ten powyższy tekst charakteryzuje postawę chrześcijanina. No chyba że jest to przenośnia ?
_________________
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. OBJ.19:9
 
 
BoaDusiciel 

Wyznanie: Idealizm skrajnie materialistyczny
Pomógł: 203 razy
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 5014
Wysłany: 2014-07-29, 13:47   

Przenośnia, Kreciku, przenośnia ...
Wszystko tam jest przenośnią ...
A może nawet nie wszystko, tylko że nikt nie wie co jest przenośnią, a co nie ...
Pod tym względem "Kubuś Puchatek" jest zdecydowanie lepszy, bo w nim wszystko jest przenośnią i wszyscy to wiedzą.
No i dlatego z powodu "Kubusia Puchatka" ludzie się nie zabijają.
_________________
Ballada mikołajowo-świąteczno-noworoczna: https://www.youtube.com/watch?v=MPigjNQu1ic
 
 
leszed 
a/zrozumiały


Wyznanie: biblijne.com
Pomógł: 57 razy
Wiek: 52
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 3656
Skąd: dostępny tylko na pw/www
Wysłany: 2014-07-29, 14:34   

Ale jest szansa, że kiedyś nawet bałwan coś zrozumi, jak nie umi.
_________________
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
 
 
BoaDusiciel 

Wyznanie: Idealizm skrajnie materialistyczny
Pomógł: 203 razy
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 5014
Wysłany: 2014-07-29, 14:46   

No nie wiem, nie mam styczności z bałwanami.
Być może inni użytkownicy lub moderatorzy mają jakiś osobisty związek 8-)
Jest możliwe zrozumienie dzieła w którym nie wiadomo co jest przenośnią, a co nie jest ? :roll:
_________________
Ballada mikołajowo-świąteczno-noworoczna: https://www.youtube.com/watch?v=MPigjNQu1ic
 
 
leszed 
a/zrozumiały


Wyznanie: biblijne.com
Pomógł: 57 razy
Wiek: 52
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 3656
Skąd: dostępny tylko na pw/www
Wysłany: 2014-07-29, 14:52   

BoaDusiciel napisał/a:
co jest przenośnią, a co nie jest ?
kontekst i forma literacka się kłania. Bałwan i ja- to tylko aluzja do tematu. Może śmieszna.
_________________
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
 
 
krecik 

Pomógł: 41 razy
Wiek: 55
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 1190
Skąd: Pszczółki
Wysłany: 2014-07-29, 16:13   

BoaDusiciel napisał/a:
Przenośnia, Kreciku, przenośnia ...
Wszystko tam jest przenośnią ...
A może nawet nie wszystko, tylko że nikt nie wie co jest przenośnią, a co nie ...
Pod tym względem "Kubuś Puchatek" jest zdecydowanie lepszy, bo w nim wszystko jest przenośnią i wszyscy to wiedzą.
No i dlatego z powodu "Kubusia Puchatka" ludzie się nie zabijają.


Co prawda spodziewałem się odpowiedzi autora cytatu jaki zamieściłem, gdyż wiem że na pewno jest Rzymskim katolikiem. Lecz i Tobie przedstawię biblijny fakt.

Otóż nie wszystko w tym urywku jest przenośnią.
Cytat:
" Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy, wiedząc, że zmartwychwzbudzony Chrystus już nie umiera, śmierć nad nim już nie panuje. Umarłszy bowiem, dla grzechu raz na zawsze umarł, a żyjąc, żyje dla Boga. Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. "
[Rz 6;8-11 BW]


- Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy, wiedząc, że zmartwychwzbudzony Chrystus już nie umiera, śmierć nad nim już nie panuje.

Ta myśl nie może być alegorią, gdyż wówczas zaprzeczalibyśmy faktom. Jezus Chrystus z pewnością umarł za nasze grzechy. Lecz w tym miejscu nasza - ludzka śmierć jest jednocześnie faktem i przenośnią. O ile rzeczywiście nasze JA, nasza PYCHA, EGOIZM, DUMA i GODNOŚĆ, przestało się odzywać.
Powstanie z martwych Jezusa, jest naszym ludzkim NARODZENIEM NA NOWO. Jeśli rzeczywiście nastąpiło to w życiu chrześcijanina, to faktycznie taki człowiek nie umrze " który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy"[Ap 20;6].
Jest mnóstwo miejsc na poparcie takiego myślenia.

- Umarłszy bowiem, dla grzechu raz na zawsze umarł, a żyjąc, żyje dla Boga

W przypadku Chrystusa to jest rzecz pewna. Natomiast gdy chodzi o ludzi to, tylko wtedy jest to bezsporne, jeśli faktycznie nasze EGO umarło i narodziliśmy się na nowo z wody- Słowa- Jezusa Chrystusa, oraz Ducha Świętego.

- Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

No i tutaj jest przenośnia w pełni, lecz jednak oparta na faktach, o ile rzeczywiście nastąpiła zmiana naszych pragnień, upodobań, zwyczajów.

Bardzo jestem ciekawy jak widzą to wyznawcy religii Rzymsko katolickiej. Gdyż wiem że u nich, owe narodzenie na nowo to jest chrzest wodny. ?
_________________
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. OBJ.19:9
 
 
BoaDusiciel 

Wyznanie: Idealizm skrajnie materialistyczny
Pomógł: 203 razy
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 5014
Wysłany: 2014-07-29, 17:07   

leszed napisał/a:
BoaDusiciel napisał/a:
co jest przenośnią, a co nie jest ?
kontekst i forma literacka się kłania. Bałwan i ja- to tylko aluzja do tematu. Może śmieszna.


Nie chce mi się wierzyć, żeby znaczenie Słowa Bożego było uzależnione od kontekstów i form literackich :shock:
_________________
Ballada mikołajowo-świąteczno-noworoczna: https://www.youtube.com/watch?v=MPigjNQu1ic
 
 
leszed 
a/zrozumiały


Wyznanie: biblijne.com
Pomógł: 57 razy
Wiek: 52
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 3656
Skąd: dostępny tylko na pw/www
Wysłany: 2014-07-30, 18:32   

BoaDusiciel napisał/a:
leszed napisał/a:
BoaDusiciel napisał/a:
co jest przenośnią, a co nie jest ?
kontekst i forma literacka się kłania. Bałwan i ja- to tylko aluzja do tematu. Może śmieszna.


Nie chce mi się wierzyć, żeby znaczenie Słowa Bożego było uzależnione od kontekstów i form literackich :shock:
znaczenie jest słowem wieloznacznym. Jeslibys napisał interpretacja S.B. to mi się już chce wierzyć... ale nie każdemu się chce, a nawet powiem więcej, nie każdy może. Ale Tobie pewnie się zwyczajnie nie chce (się wierzyć) z naciskiem na nie chce. Chęci to podstawa.
_________________
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
 
 
BoaDusiciel 

Wyznanie: Idealizm skrajnie materialistyczny
Pomógł: 203 razy
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 5014
Wysłany: 2014-07-30, 21:36   

leszed napisał/a:
BoaDusiciel napisał/a:
leszed napisał/a:
BoaDusiciel napisał/a:
co jest przenośnią, a co nie jest ?
kontekst i forma literacka się kłania. Bałwan i ja- to tylko aluzja do tematu. Może śmieszna.


Nie chce mi się wierzyć, żeby znaczenie Słowa Bożego było uzależnione od kontekstów i form literackich :shock:
znaczenie jest słowem wieloznacznym. Jeslibys napisał interpretacja S.B. to mi się już chce wierzyć... ale nie każdemu się chce, a nawet powiem więcej, nie każdy może. Ale Tobie pewnie się zwyczajnie nie chce (się wierzyć) z naciskiem na nie chce. Chęci to podstawa.


No tak.
Nie mam ani krzty chęci zastanawiać się czy w zdaniu "powiadam ci dziś będziesz w Niebie" ma być przecinek i po którym wyrazie.
Odnoszę głębokie wrażenie, że rozważanie tego problemu uwłacza godności przeciętnego człowieka :-P
_________________
Ballada mikołajowo-świąteczno-noworoczna: https://www.youtube.com/watch?v=MPigjNQu1ic
 
 
viktor 
z duchem wiary

Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 201
Wysłany: 2014-07-31, 11:31   

Witam.
Zacytuję słowa Leszeda: .....Piszemy o różnych rzeczach, a ja o tym, że trudno nie wierzyć w nic, w podstawowym sensie takiego stwierdzenia.......

Czy mówisz w tym poście że wiara jest postawiona conajmiej na gruncie...trudno nie wierzyć w nic

Mam nadzieję ze tak nie jest.

W konsekwekwencji byłoby to tak ze ateizm uzasadniałyby taka wiara.

Co mam na myśli?

Ateizm zakłada ze wiara jest pojęciem prymitywnych kultur, niemal zwierzęcym instynktem.
Wyjaśnia ze człowiek prymitywny wiarą wyjaśniał sobie świat zjawisk przyrodniczych.
Rozwój inteligencji miał doprowadzić do odrzucenia Boga jako przyczyny zjawisk burzy , sztormu
I klęsk żywiołowych. Dalej idąc mówił ze nie można w nic nie wierzyć.
Podstawili człowiekowi nowa religie: NAUKA.

Więc jak to jest z fundamentem wiary w Boga opartym na sloganie : ..... W COŚ TRZEBA WIERZYĆ....

Czy można mieć nadzieje ze chrześcijaństwo nie sięga po takie argumenty?

Pozdrawiam.
Viktor
 
 
viktor 
z duchem wiary

Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 201
Wysłany: 2014-07-31, 12:15   

Witam.
Krecik napisał
....Tutaj kłania się ta nieszczęstna WOLNA WOLA. Człowiek myśli i podejmuje decyzje\wybór kogo posłuchać. Głosu swego wnętrza - miłości własnej, czy cichutkiego głosiku żeby słuchać Niewidzialnego Boga.......

Trudno jest dyskutować gdy pada argument... nieszczesna WOLNA WOLA....
Boże chroń przed taką ,, ewangelią"
To właśnie ustrój wolności religijne chroni każdego człowieka przed ludźmi którym przeszkadza wolna wola.
To w historii tyranii świeckiej i religijnego papizmu takie ....światłe myśli.... były motorem uwalniania społeczeństw od niesłusznego wybierania.
Jest jeszcze inny przypadek: ,,klienci" rożnych sekt są bardzo chętni uwolnić swe owieczki od tego ,, nieszczęścia" jakim nazywasz WOLNĄ WOLĘ.

Ostatnia grupą mniej liczną jest zdziecinniala infantylna inteligentnie grupka bożych krówek, o małym rozumku, która wymaga prowadzenia pastuszkow.
Pomijam w tym poście niedorozwój umysłowy.

Zupełnie natomiast zastanawia mnie .... Cichutki głos niewidzialnego BOGA.
Czyżby Bóg miał pisk mysi?
No nie wiem, nie wiem... Hmm Umm.

Pozdrawiam.
Viktor
 
 
krecik 

Pomógł: 41 razy
Wiek: 55
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 1190
Skąd: Pszczółki
Wysłany: 2014-07-31, 13:20   

viktor napisał/a:


Trudno jest dyskutować gdy pada argument... nieszczesna WOLNA WOLA....
Boże chroń przed taką ,, ewangelią"

To właśnie ustrój wolności religijne chroni każdego człowieka przed ludźmi którym przeszkadza wolna wola.
To w historii tyranii świeckiej i religijnego papizmu takie ....światłe myśli.... były motorem uwalniania społeczeństw od niesłusznego wybierania.
Jest jeszcze inny przypadek: ,,klienci" rożnych sekt są bardzo chętni uwolnić swe owieczki od tego ,, nieszczęścia" jakim nazywasz WOLNĄ WOLĘ.

Ostatnia grupą mniej liczną jest zdziecinniala infantylna inteligentnie grupka bożych krówek, o małym rozumku, która wymaga prowadzenia pastuszkow.
Pomijam w tym poście niedorozwój umysłowy.

Zupełnie natomiast zastanawia mnie .... Cichutki głos niewidzialnego BOGA.
Czyżby Bóg miał pisk mysi?
No nie wiem, nie wiem... Hmm Umm.


Albo odpisałeś w jakichś emocjach, albo bardzo powierzchownie zrozumiałeś to co miałem na myśli, albo coś jeszcze innego.Gdyż napisałem "Głosu swego wnętrza - miłości własnej, czy cichutkiego głosiku żeby słuchać Niewidzialnego Boga"
Pisząc o głosie swojego serca, miałem na myśli również to co dociera od guru religijnych. Chciałem wyrazić tę niepodważalną prawdę że, bardziej właściwą rzeczą jest posłuchać głosu Bożego. I to że on z reguły jest bardziej cichy od głosu ludzi. A też często Szatan posługuje się ludźmi, tak więc wówczas już jest to spełnianie woli Złego.

W tym znaczeniu mówię że wolny wybór może być groźny.
_________________
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. OBJ.19:9
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 303 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3444
Wysłany: 2014-07-31, 14:49   

viktor napisał/a:
Zupełnie natomiast zastanawia mnie .... Cichutki głos niewidzialnego BOGA.
Czyżby Bóg miał pisk mysi?
No nie wiem, nie wiem... Hmm Umm.


Bóg przemawia bardzo głośno.
Jego pisk jak napisałeś, czy szept, jest bardzo potężny.
I nie mam na myśli przemawiania poprzez Biblię.
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
Ostatnio zmieniony przez Manna z nieba 2014-07-31, 15:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-07-31, 14:52   

Manna z nieba napisał/a:
Bóg przemawia bardzo głośno.
Jego pisk jak napisałeś, czy szept, jest bardzo potężny.
Jego głos


Możesz to rozwinąć?

Cytat:
I nie mam na myśli przemawiania poprzez Biblię.


:roll:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 11