Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak zachowujecie wiarę znając historię religii i kościoła?
Autor Wiadomość
mitek

Dołączył: 28 Sie 2014
Posty: 21
Wysłany: 2014-08-28, 01:01   Jak zachowujecie wiarę znając historię religii i kościoła?

Temat męczy mnie od długiego czasu. Nie jestem wierzący, ale chciałbym być. Problem jest tylko w tym, że nie jestem w stanie. Oto dlaczego (podam w skrócie, każdy doczyta jeśli będzie chciał i bez tego proszę nie odpowiadać):

- książki Karlheinza Deschnera pokazują perfidny obraz Kościoła współpracującego z największymi zbrodniarzami i mordercami świata, mowa tam o masowych mordach na miarę holokaustu, o wyniszczaniu pogańskich kultur i o powszechnych kontaktach seksualnych papieży nie tylko z kobietami, ale przede wszystkim mężczyznami i dziećmi
- metody kontroli politycznej stosowane przez Inkwizycję
- Jan Paweł 2 chroniący pedofili (m.in. Legion Chrystusa i jego lidera-pedofila)
- namawianie do nieużywania prezerwatyw w erze AIDS, które w Afryce ma ok. 40% populacji
- okradanie (bo inaczej nie da się nazwać) krajów, w tym Polski, z pieniędzy podatników - w tym ateistów, którzy nie życzą sobie płacić na złote świeczniki i ławki do kościoła
- szerzenie nietolerancji wobec wszystkich przy jednoczesnej, co już powiedziałem, ochronie pedofili w sutannach

Jak wobec takich faktów, które są powszechnie nagłaśniane i udowadnianie , możecie zachowywać wiarę? Chciałbym wierzyć, ale patrząc na to, co ze światem robi religia jest mi po prostu niedobrze.
 
 
WK-D 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 35
Wysłany: 2014-08-28, 01:32   

Mylisz tutaj pojęcia. Wiara i religia, to inne sprawy.
Podobnie jak ty, wiele osób nie toleruje wymienionych przez ciebie grzechów.
Wiarę opierasz wyłącznie na Bogu, na Synu Bożym - Jezusie i Jego krzyżu i zmartwychwstaniu.
Religia to ludzkie pomysły.
Czytaj Biblię, proś Boga o łaskę wiary, a grzesznych ludzi zostaw osądowi Bożemu.
 
 
mitek

Dołączył: 28 Sie 2014
Posty: 21
Wysłany: 2014-08-30, 18:25   

Ale jak oddzielić wiarę od Kościoła, skoro on kontroluje treść Biblii, wszelką teologię i to, jak przedstawiana światu jest wiara? Skąd jakakolwiek pewność, że wierzysz we właściwy obraz Boga i wszystkiego, co z nim związane, skoro tak parszywa instytucja od wieków przeinacza dla własnej korzyści wszelkie informacje? Głównie o to mi chodzi, z tym mam problem. Przykład - czytałem kiedyś wypowiedzi historyków i ludzi zajmujących się studiowaniem Biblii (hobbystycznie, nie teologów) na temat piekła. Według nich, najprawdopodobniej cała idea piekła jako miejsca, gdzie trafiają grzesznicy została dodana przez Kościół lub jest wynikiem błędnego tłumaczenia. Podobno, w greckiej wersji Biblii padają słowa znaczące zupełnie coś innego, niż piekło. Z tego co pamiętam, były to słowa typu "królestwo umarłych" i "hades" (czyli dość podobne). Można z tego wyciągnąć prosty wniosek - Kościół dodał piekło jako wygodny straszak na nieposłuszną ciemnotę. W tym wypadku, skąd wiedzieć w co wierzyć? Tutaj pojawiają się schody, bo religia jest niespójna i czytając Biblię po prostu z wersu na wers mamy coraz więcej sprzeczności. A szkoda.
 
 
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 254 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 4459
Skąd: Ziemia Łódzka
Wysłany: 2014-08-30, 19:08   

mitek napisał/a:
Ale jak oddzielić wiarę od Kościoła, skoro on kontroluje treść Biblii, wszelką teologię i to, jak przedstawiana światu jest wiara? Skąd jakakolwiek pewność, że wierzysz we właściwy obraz Boga i wszystkiego, co z nim związane, skoro tak parszywa instytucja od wieków przeinacza dla własnej korzyści wszelkie informacje? Głównie o to mi chodzi, z tym mam problem


Przecież nie masz obowiązku wierzyć w to co głosi KK. Katolicka wykładnia Biblii nie jest bezwzględnie obowiązującą.
Poza tym, na przyszłość być ostrożniejszy w używaniu takich określeń - ''parszywa instytucja''

.
mitek napisał/a:
W tym wypadku, skąd wiedzieć w co wierzyć? Tutaj pojawiają się schody, bo religia jest niespójna i czytając Biblię po prostu z wersu na wers mamy coraz więcej sprzeczności. A szkoda.


Skoro w Biblii widzisz sprzeczności, to musisz też uznać, że wzorująca się na niej religia - wyznanie też jest sprzeczna, niespójna.
_________________
NATURA, ROZUM, DOŚWIADCZANIE - OTO '' SŁOWO '' BOŻE.
 
 
MieczDucha 


Wyznanie: binitarianizm
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 485
Skąd: Puławy
Wysłany: 2014-08-30, 19:55   Re: Jak zachowujecie wiarę znając historię religii i kościoł

mitek napisał/a:

Jak wobec takich faktów, które są powszechnie nagłaśniane i udowadnianie , możecie zachowywać wiarę? Chciałbym wierzyć, ale patrząc na to, co ze światem robi religia jest mi po prostu niedobrze.


rzymskokatolicki twór jak inne organizacje nie jest i nigdy nie był Kościołem Chrystusowym i nie ma w przeciwieństwie do chrześcijaństwo 2000 lat. Religie to oszustwo - PAN JEZUS nie zakładał religii - w religiach nie ma zbawienia, zbawienie jest w JEZUSIE CHRYSTUSIE i tylko w Nim.


https://www.youtube.com/watch?v=BESm6ntJnm4 - od około 50 sekundy : " Czego szukamy aby dotrzeć do OJCA ? kogo szukamy aby dotrzeć do OJCA ? jakie jest Jego imię ? - JEZUS CHRYSTUS.
Która religia nazywa się JEZUS CHRYSTUS ? .... A więc znowuż wróg narobił różnych religii : "ta cie zbawi, ta cie zbawi, ta cie uratuje, ta jest prawdziwa, ta jest najlepsza, ta jest super, jeśli tam będziesz na pewno będziesz zbawiony, no musi być to najlepsze co musi być tylko."

Jeśli nie będziesz w CHRYSTUSIE zginiesz w najlepszej religii.

kiedyś opowiadałem wam, o tych trzech kwiatkach, co mieliśmy w domu. Trzy były w wazonie, dwa rozkwitały a jeden usychał. Byłem ciekawy - co to takiego że dwa rozkwitają a jeden usycha.... nie sięgał wody. Był tak blisko wody ale jej nie sięgał, usychał, one był w wodzie i rozkwitały.

Albo jesteś w Chrystusie, albo jesteś blisko Chrystusa. Jak jesteś blisko i tak usychasz. Przystaw gałązkę bardzo blisko drzewa i zobacz czy będzie czerpać soki z drzewa. Musi być wszczepiona w drzewo. Musi być zanurzona w ten winny krzew, żeby mogła owocować....

Pięknie że nie musimy tracić czasu, szukać religii, która religia jest dobra. Pan zdyskwalifikował wszystkie. Chwała Bogu, że Jezus przyszedł i powiedział : "Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem". Nie musimy nigdzie szukać. Nigdzie.

Gdyby to była jakaś religia, to Jezus by powiedział : "gdy dotrze do ciebie, że chcesz się ratować, to tam do tej religii pójdziesz i będziesz zbawiony."

A zobaczcie, że ludzie bywają zbawiani nie trafiając do żadnej religii, że Duch Boży działa w różnych miejscach i ludzie nie trafiając na religie są ratowani, zbawiani. Wychodzą z grzechów, przeżywają oczyszczenie, uwolnienie od nałogów - nie korzystając z żadnej religii. TO JEST właśnie JEZUS CHRYSTUS. "



_________

świadectwo 58 byłych księży którzy mówią o absurdach i oszustwach rzymskiego katolicyzmu : http://oblubienica.eu/czy...ymu-blisko-bogu

fragment jednego ze świadectwa : ""Luis Padrosa zdecydował się na bolesny i niebezpieczny (zwłaszcza w Hiszpanii) krok: wyrzec się swego urzędu i pozycji społecznej i poświęcić sławę, którą sobie zdobył jako wykładowca i dyrektor Instytutu Loyoli w Barcelonie i Tarrasie. A to po to, by dochować wierności światłu, które otrzymał.

Kościół katolicki[...] sam pragnie być drogą i absolutnym władcą Prawdy, tak aby mógł ją sobie dowolnie przekształcać. By to osiągnąć, postawił duchowieństwo na miejscu należnym Jezusowi Chrystusowi, instytucję kościoła zaś — na miejscu należnym Biblii.
Po 43 latach szczerego katolicyzmu — z czego 15 poświęciłem na gruntowne studia seminaryjne, 10 przeżyłem jako kapłan i popularny kaznodzieja, a 23 spędziłem w Zakonie Jezuitów — doszedłem do przekonania, że kościół rzymski nie jest prawdziwym kościołem Jezusa Chrystusa. Trzynaście lat dogłębnych studiów apologetycznych skłoniło mnie do nieuniknionego wniosku; przy czym znam argumenty obu stron, gruntownie je przeanalizowałem. Wziąłem Pismo Święte i rozpocząłem poszukiwania:

„Gdzie jest mowa o nieomylności papieża?” Nie mogłem tego nigdzie znaleźć. „Gdzie jest mowa o poszczeniu przed Eucharystią? O mszy? Gdzie to wszystko jest?” Nie znajdowałem.
Im dłużej badałem sprawę, tym jaśniej widziałem, że chrześcijaństwo to jedno, a rzymski katolicyzm — to zupełnie co innego; im dłużej badałem Pismo, tym mocniej byłem o tym przekonany.
W katolicyzmie Jezus Chrystus jest ukazany jako quasi-skamielina, trup, człowiek przybity do krzyża i umarły, z którego uszło życie. Kościół nie jest więc w stanie nakłonić katolika, by miłował Jezusa Chrystusa; a gdzie nie ma miłości do Chrystusa, nie może być mowy o zbawieniu, bez względu na ilość mszy, szkaplerzy, medalików, nowenn i obrazów. Taka religia jest bezużyteczna, gdyż brak jej miłości i wiary, a miłość nie jest możliwa, póki człowiek nie ujrzy żywego Chrystusa, który oddaje za niego życie. W katolicyzmie zbawienie zależy od nas samych, od wygłaszania odpowiednio licznych modlitw, używania szkaplerzy, kultu Maryi i udziału w komunii świętej.

Rozterki katolików "Na podstawie tej i wielu innych spraw zrozumiałem, że doktryna katolicka nie może być zgodna z prawdą. Nie sposób opowiedzieć, przez co przechodziłem; były to bardzo poważne przeobrażenia. Musiałem przeciwstawić się ugruntowanej tradycji, atmosferze, w której dotąd żyłem, rodzinie, przyjaciołom i wszystkim znajomym. Od nich bowiem mogłem tylko spodziewać się wyroku o jednym bądź drugim brzmieniu (a czasem o obu naraz): oszalałem lub zakochałem się. Brak im innych argumentów, które mogliby przedstawić temu, kto zdecydował się opuścić kościół rzymskokatolicki na rzecz chrześcijaństwa.
Gdybyście znali wewnętrzną udrękę, jaką przechodzą katolicy! Nawet chodząc codziennie na mszę i różne nabożeństwa wciąż żyją w okrutnej niepewności: „Czy pójdę do nieba, czy do piekła? Czy aby na pewno dobrze się wyspowiadałem?” Nie mają pokoju. Na tym miałaby polegać prawdziwa religia? Gdzie w Ewangelii można znaleźć podobny sposób dręczenia grzeszników? Kiedyż to Jezus Chrystus bądź Jego apostołowie męczyli grzeszników podobnymi pytaniami? Jak cudownie jest wiedzieć w sercu, że Jezus Chrystus, nasz Pan, odkupił nas, że łaską jesteśmy zbawieni! Czyż św. Paweł nie powiedział:
„Nie odrzucam tej łaski Bożej; bo jeźli przez zakon jest sprawiedliwość, tedyć Chrystus próżno umarł” (Galacjan 2,21)

Zbawienie człowieka opiera się wyłącznie na Jezusie Chrystusie, naszym Boskim Odkupicielu. Jezus prawdziwą Drogą : To On jest Drogą. On nigdy nie powiedział, że Drogą jest kościół.
„Jamci jest ta droga, i prawda, i żywot; żaden nie przychodzi do Ojca, tylko przez mię” (Jana 14,6)

Temu, kto pragnie posiąść prawdę, mógłbym udzielić tej rady: aby czytał jak najczęściej Święte Ewangelie i Listy zawarte w Nowym Testamencie. Z nich dowie się, w co powinien wierzyć i co powinien czynić ten, kto pragnie być chrześcijaninem. „...dlaczego i wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji?” (Mt 15,3 BT).
„...dobrze powiedział o was prorok Izajasz: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi” (Mateusza 15,7–9 BT).
Zarzućmy przestrzeganie zasad ludzkich, a nakłońmy ucha ku Panu Jezusowi, bo tylko On ma słowa życia wiecznego. „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słowa mego słucha i wierzy onemu, który mię posłał, ma żywot wieczny i nie przyjdzie na sąd, ale przeszedł z śmierci do żywota” (Jana 5,24).
_________________
o moim wypadku : - http://mieczducha888.blog...-uratowany.html

antychryst : http://mieczducha888.blog...hrzescijan.html

, BINITARIANIZM : http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=9634
 
 
MieczDucha 


Wyznanie: binitarianizm
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 485
Skąd: Puławy
Wysłany: 2014-08-30, 20:01   

mitek napisał/a:
Ale jak oddzielić wiarę od Kościoła, skoro on kontroluje treść Biblii, wszelką teologię i to, jak przedstawiana światu jest wiara?


Może na tym forum też poszukaj : http://forum.protestanci.info/


Biblia obala rzymski katolicyzm i cały ten chory świat, dlatego rzymski katolicyzm zabijał i prześladował tych którzy się trzymali Biblii i rozpowszechniali ją "Kto ustalał treść nowego testamentu" - http://zbawieni.com/showthread.php?tid=419

niczego nie kontroluje, poznaj Biblię a zobaczysz że takich wersetów jak ten są dziesiątki :

" Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie. (2) Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel, (3) nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz, (4) który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości, (5) bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł mieć na pieczy Kościół Boży?" - 1 Tymoteusza 3:1-5
_________________
o moim wypadku : - http://mieczducha888.blog...-uratowany.html

antychryst : http://mieczducha888.blog...hrzescijan.html

, BINITARIANIZM : http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=9634
 
 
mitek

Dołączył: 28 Sie 2014
Posty: 21
Wysłany: 2014-08-30, 21:00   

Dzięki, poczytam sobie zanim odpowiem :)
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 299 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3440
Wysłany: 2014-08-30, 22:12   

mitek napisał/a:
Ale jak oddzielić wiarę od Kościoła


Prosto.
Jeśli wiesz jaki jest Bóg to tak jak zauważyłeś niewiele On ma wspólnego z kościołami które się na Niego powołują.
Kościół to nie jest jakiś odrębny twór.
Kościół to zbór, ludzie, którzy go tworzą.
Jeśli Ci ludzie w zdecydowanej większości czynią źle to znaczy, że nie są naśladowcami Jezusa, gdyż Jezus powiedział, że Jego naśladowców będzie można poznać po owocach.

Jakie owoce wydawał kościół to każdy wie z historii oraz dzisiaj w codziennym życiu.
Utożsamianie się z kościołem, który zaprzecza swoimi naukami i uczynkami jakoby służył Bogu jest według mnie niezgodne z tym co mówi Biblia.

Chrześcijanie powinni swoimi uczynkami popierać idee Chrystusa.
W dzisiejszych czasach o wiele bardziej modne są inne idee, nawet jeśli ludzie chodzą do kościołów to swoimi uczynkami je popierają.
W czasie wojny najpotężniejszą dla katlików, protestantów była idea nazizmu, która spowodowała, że wbrew temu co nauczał Jezus poparli oni Hitlera.
Zamiast kultu Boga wybrali kult Hitlera.

Jeśli jesteśmy przekonani o tym, że Bóg jest miłością i, że najważniejsze są przykazania zostawione przez Jezusa, miłuj Boga i bliźniego to wiemy, że nie ma ON nic wspólnego z ludźmi, którzy powołując się na Niego czynią zło, ukrywają zło lub bronią go.

Bóg nie odpowiada za zło, które oni czynią i go nie popiera.
Bóg nie dawał błogosłąwieństwa biskupom niemieckim w czasie wojny, chociaż oni błogosławili żołnierzy idących zabijać ludzi.

Owszem wielu ludzi patrząc na postępowanie kościołów i ich wyznawców traci wiarę.
Nie warto jednak tracić wiary w kochającego Stwórcę z powodu ludzi i wierzyć w ich zapewnienia, że u nich jest zbawienie.

Ja znajduję i odczuwam Boga w tysiącach innych miejsc, nie mających nic wspólnego z kościołem, klerem i doktrynami.
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-30, 22:23   

Manna z nieba napisał/a:
Ja znajduję i odczuwam Boga w tysiącach innych miejsc, nie mających nic wspólnego z kościołem, klerem i doktrynami.


Na polanie w lesie
już pożółkła trawa
zaraz się rozpocznie
jesienna zabawa
zaraz się rozpocznie
jesienna zabawa


:xhehe:
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 299 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3440
Wysłany: 2014-08-30, 22:28   

Rethel napisał/a:
Na polanie w lesie
już pożółkła trawa
zaraz się rozpocznie
jesienna zabawa
zaraz się rozpocznie
jesienna zabawa


Liczę na to, że napiszesz coś o swojej wierze i swoim postrzeganiu Stwórcy.
Skąd Ty czerpiesz siłę jako wierzący.
Wierszyk miły, ale na boga, ze śpiewnika przedszkolaka? :-P
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-30, 22:34   

Manna z nieba napisał/a:
Liczę na to, że napiszesz coś o swojej wierze i swoim postrzeganiu Stwórcy.


Na pewno nie na forum, bo to moja prywatna sprawa.
No chyba, ze coś mi się wymsknie między wierszami... :roll:

Cytat:
Skąd Ty czerpiesz siłę jako wierzący.


Pewnie z Biblii...

Cytat:
Wierszyk miły, ale na boga, ze śpiewnika przedszkolaka? :-P


Nałucyli mńe w zelufce.
Melodji napisać ńe umjem,
ale znam dalsy ćonk... :-D
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 299 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3440
Wysłany: 2014-08-30, 22:36   

Rethel napisał/a:
Pewnie z Biblii...


Ale bardziej ze ST czy NT? :-)
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-30, 22:38   

Manna z nieba napisał/a:
Rethel napisał/a:
Pewnie z Biblii...


Ale bardziej ze ST czy NT? :-)


Z całości.
Nie wybieram sobie części lepszych i gorszych.
 
 
mitek

Dołączył: 28 Sie 2014
Posty: 21
Wysłany: 2014-08-30, 23:32   

No dobrze, a co z apokryfami? Zdaje się, że księgi ST i NT zostały zaakceptowane przez Kościół jako elementy Biblii podczas, gdy inne księgi aspirujące do tego, żeby się w Biblii znaleźć zostały odrzucone. Czy nie tak było? W takim razie, jaką mamy pewność, że akurat te księgi, które teraz są w Biblii są tymi, które należało przyjąć do wiary?

PS: Wielki szacunek dla Was za mądre odpowiedzi. Rzadko spotykam wierzących, którzy potrafią w ogóle cokolwiek wyjaśnić i dyskutować. Przywracacie wiarę w ludzi ;)
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-31, 00:08   

mitek napisał/a:
W takim razie, jaką mamy pewność, że akurat te księgi, które teraz są w Biblii są tymi, które należało przyjąć do wiary?


Bo Bóg jest wszechmogący, a więc nie było dla niego zbyt wielkim problemem popchnąć
ludzi do zgromadzenia tych ksiąg, które akurat chciał. Ergo - skoro są w Biblii, to znaczy,
że powinny w niej być, a jak ich nie ma w Biblii - to znaczy, że ich tam być nie powinno.
Po to Bóg powołał religię okołoświątynną, a potem Kościół, abyśmy sobie głowy takimi
problemami nie zawracali. No, a jeżeli jest tam jakaś księga nieteges to problem Pana
Boga, a nie mój. Są te księgi, które być powinny - bo innych tam nie ma :crazy:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10