Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czyściec
Autor Wiadomość
janek_sj
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:29   Czyściec

chciałbym się ustosunkować do postu ruperta_, któy próbuje udowodnić istnienie czyśca.

Cytat:
1Kor 3;14-15
Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; 15 ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień*
.

Poniesieni szkody i przechodzenie przez ogien to smutek aposotła z powodu nie przetrwania jego dzieła. kto kiedykolwiek ewangelizował i widziałe mierne efekty jego pracy doskonale zrozumie ten tekst. świadomość, ze nasze prace nie przyniosły skutku ( z naszej winy) sprowadzą na nas smutrk o stokroc gorszy niz wszystkie katolickie czysce!
na szczęście w Biblii pisze, ze taka osoba zosatnie zbawiona, najprawdopodobnije Jezus, któy otrze z naszych oczu wszelką łzę ( Obj 21:1-4) pocieszy nas takze po naszych niepowodzeniach..
Nic w tych ragmentach podanych przez ruperta nie wskazuje na katolicki czysciec..chocby nie ma zachęty do modlitwy za takie dusze ogniu itp.


Cytat:
2Tm 1;18:
Niechaj mu da Pan w owym dniu znaleźć miłosierdzie u Pana! A jak wiele mi wyświadczył w Efezie, ty wiesz lepiej.


gdzie tu czysciec? jak znam katolików, to pewnie rupert upatruje sie tutaj modlitwy za zmarłych.
Jest tutaj jednak tylko zyczenie Pawła, aby Bóg odpuscił kiedys jego bratu w Panu..zauwazmy takze ,,W OWYM DNIU", jak juz wczesniej wspomniałem, byc moze przed sądem ostatecznym Bóg w jakis sposób oczysci zbawionych, lecz nie do konca uswięconych.

Cytat:
Jezus odróżnia odpuszczenie grzechów w tym zyciu i przyszłym:
Mt 12;32
Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym


Posiłkowanie sie tym fragmentem jest zupełnym nie zrozumieniem języka aramejskiego i kontekstu biblijnego. okreslenie ,,w tym zyci ani w przyszłym" oznacza nigdy, a nie mozliwosc odpuszczenia grzechów po smierci...
miejmy nadzieję, ze Bóg, który chce, aby kazdy był zbawiony zbawi jak największa ilosc ludzi..ja myślę, ze jedyną osobą, która mzoe składac ofiary za zywych i zmarłcyh jest Jezus.
On juz to zrobił i na mocy tej najswietszej ofiary nawet ludzie zyjący przed Chrystusem ujrzą Boga w niebie i na ziemi.
Chwała za to Jezusowi, arcykapłanowi na wieki, który nie bierze pieniędzy za ofiarę swą, choć jst doskonała!
biada ziemskim kapłanom-uzurpatorom-katolickim ksiezom, którzy wymagają pieniedzę za ofiary, które nikogo nie moga zbawic, gdyz są bezkrwawe....
,,...bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia" Hebr 9:22
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-22, 12:29   

janek_sj napisał:
chciałbym się ustosunkować do postu ruperta_, któy próbuje udowodnić istnienie czyśca.

Cytat:
1Kor 3;14-15
Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; 15 ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień*
.

Poniesieni szkody i przechodzenie przez ogien to smutek aposotła z powodu nie przetrwania jego dzieła. kto kiedykolwiek ewangelizował i widziałe mierne efekty jego pracy doskonale zrozumie ten tekst. świadomość, ze nasze prace nie przyniosły skutku ( z naszej winy) sprowadzą na nas smutrk o stokroc gorszy niz wszystkie katolickie czysce!
na szczęście w Biblii pisze, ze taka osoba zosatnie zbawiona, najprawdopodobnije Jezus, któy otrze z naszych oczu wszelką łzę ( Obj 21:1-4) pocieszy nas takze po naszych niepowodzeniach..
Nic w tych ragmentach podanych przez ruperta nie wskazuje na katolicki czysciec..chocby nie ma zachęty do modlitwy za takie dusze ogniu itp.


Cytat:
2Tm 1;18:
Niechaj mu da Pan w owym dniu znaleźć miłosierdzie u Pana! A jak wiele mi wyświadczył w Efezie, ty wiesz lepiej.


gdzie tu czysciec? jak znam katolików, to pewnie rupert upatruje sie tutaj modlitwy za zmarłych.
Jest tutaj jednak tylko zyczenie Pawła, aby Bóg odpuscił kiedys jego bratu w Panu..zauwazmy takze ,,W OWYM DNIU", jak juz wczesniej wspomniałem, byc moze przed sądem ostatecznym Bóg w jakis sposób oczysci zbawionych, lecz nie do konca uswięconych.

Cytat:
Jezus odróżnia odpuszczenie grzechów w tym zyciu i przyszłym:
Mt 12;32
Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym


Posiłkowanie sie tym fragmentem jest zupełnym nie zrozumieniem języka aramejskiego i kontekstu biblijnego. okreslenie ,,w tym zyci ani w przyszłym" oznacza nigdy, a nie mozliwosc odpuszczenia grzechów po smierci...
miejmy nadzieję, ze Bóg, który chce, aby kazdy był zbawiony zbawi jak największa ilosc ludzi..ja myślę, ze jedyną osobą, która mzoe składac ofiary za zywych i zmarłcyh jest Jezus.
On juz to zrobił i na mocy tej najswietszej ofiary nawet ludzie zyjący przed Chrystusem ujrzą Boga w niebie i na ziemi.
Chwała za to Jezusowi, arcykapłanowi na wieki, który nie bierze pieniędzy za ofiarę swą, choć jst doskonała!
biada ziemskim kapłanom-uzurpatorom-katolickim ksiezom, którzy wymagają pieniedzę za ofiary, które nikogo nie moga zbawic, gdyz są bezkrwawe....
,,...bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia" Hebr 9:22



Janek ,twierdzisz ze czyśćca nie ma ,a właśnie w swoim poscie poparłeś ten dogmat:
Jest tutaj jednak tylko zyczenie Pawła, aby Bóg odpuscił kiedys jego bratu w Panu..zauwazmy takze ,,W OWYM DNIU", jak juz wczesniej wspomniałem, byc moze przed sądem ostatecznym Bóg w jakis sposób OCZYŚCI zbawionych, lecz nie do konca uswięconych.
To jest właśnie mniej więcej nauka KK o czyśćcu...
Teraz może przyjrzyjmy się innym fragmentom na ten temat:

Mt 5;25-26
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. 26 Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.
Mt 18;34-35
I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. 35 Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
Łk 12;58-59
Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. 59 Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka».

Spróbuj przeanalizować te fragmenty i znaleźć odpowiedź ,do czego się odnoszą i mam nadzieję,ze nie dojdziesz do wniosku jak jeden adwersarz,który mnie przekonywał o tym,ze odnosi się to ...do zbyt pochopnie zawieranych pozyczek.
Chyba Jezus nie przyszedł na swiat ,by opowiadać o takich przyziemnych sprawach jak pozyczki,albo system więziennictwa w Judei,i to chyba dość często,skoro aż tyle fragmentów jest o tym.
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:29   

eszcze posłużę się fragmentem z o.Jacka Salija:
Śmierć nie może mieć w sobie aż tyle ciemnej potęgi, że mogłaby rozerwać tę jedność dzieci Bożych: przecież Chrystus Pan jest Zwycięzcą śmierci! Jeśli Bogu podoba się to, że my, żyjący na tej ziemi, modlimy się za siebie wzajemnie, to jakże mogłoby Mu się nie podobać to, że modlimy się za umarłych, aby mogli jak najszybciej dostąpić pełnej z Nim jedności?
 
 
Aziz
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:30   

janek_sj (Świadek Jehowy? jezuita - Societas Iesu? Wink ), 1 Kor 3, 15 Tradycja Kościoła, a więc wypowiedzi wielu chrześcijan-katolików na przestrzeni wieków, odnosi właśnie do czyśćca. Z mojego punktu widzenia wolę przyjąć za pewnik to, co przez wieki zostało uznane za właściwą interpretację, przez setki albo i tysiące teologów, niż to, w co każe mi wierzyć reformacja. Ale każdy ma wolny wybór oczywiście.

Dodam tylko, że w ramach tego wolnego wyboru, o dziwo, nasi bracia prawosławni też wierzą w czyściec, chociaż żaden papież ich do tego nie zmuszał
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-22, 12:30   

rupert,
innymi slowy "zasluzyl, odsiedzi i wyjdzie?". bardzo ciekawe spojrzenie na zbawienie z laski Boga.. ja nie widze laski w tym jak ktos kare odsiedzial.. wtedy to juz nie laska.. NALEZALO MU SIE WYJSC. przypomina mi to inny bezsensowny dogmat ze zbawienie nastapi przez uczynki.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:31   

Wyznawco
Naprawde dziwne porównanie...nie widzisz łaski w Zbawieniu tylko dlatego ze zanim staniesz przed obliczem Boga,to musisz się oczyścić z grzechów?
Przecież to że tam trafiłeś to juz jest łaska,tak samo jak łaską jest sama mozliwość Zbawienia....a jeżeli będziemy żyć uczciwie i pozostawimy po sobie jakiś slad,to chyba nic złego w tym,że ktos mile nas wspominając będzie się chciał za nami pomodlić. Mamy byc Zjednoczeni w Chrystusie ,a Chrystus zwyciężył smierć,więc ta jedność wykracza poza tą smierć
_________________
 
 
maly
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:31   

Dziwne, bardzo dziwne jest dostrzeganie czyśćca w biblii gdzie Bóg wyraźnie mówi "Bądźcie zimni albo gorący, bo letniego z ust wypluję", kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony a kto nie uwierzy będzie potępiony" i wiele innych wersetów, które świadczą, że nie ma miejsca pomiędzy. Można przyjąć, że czyściec istnieje ale za życia człowieka kiedy żyje na ziemi a nie po śmierci. Bo "postanowione jest człowiekowi raz umrzeć a potem sąd" i także w tym fragmencie nie ma mowy o czymś pomiędzy. Mamy czas się oczyścić z grzechów tylko podczas naszego życia na ziemi poprzez pojednanie się z Bogiem, innego czyśćca Biblia nie przewiduje.
Na marginesie pytanie do zwolenników teorii istnienia czyśćca:
na czym ma polegać istota czyśćca i co tam ma się dziać z duszą po śmierci?
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-22, 12:31   

maly,
zgadzam sie w 100%. smierc jest granica naszej dzialalnosci. po smierci nie ma juz szans na nagle "uwierzenie" i nawrocenie sie. jezeli wiec nie ma takich szans to znaczyloby ze Bog w czysccu meczylby nas totalnie bez sensu gdyz i tak nie mozemy juz naprawic tego co zepsulismy na ziemi.

czy uwazasz rupert ze Bog musi CZEKAC (slowo kluczowe tutaj:czas) az sie nawrocimy po smierci? a jak nie to jaki ma sens czysciec i co sie tam dzieje?

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:31   

Wyznawco,a skąd wiesz ,że tak jest?pewny jesteś tego? skoro tak,to po co Juda machabejski w Biblii modlił się za zmarłych(mały jest protestantem,to nie uznaje ksiąg deuterokanonicznych,ale ty z tego co wiem,to uznajesz)/
Cały czas piszecie o czyśćcu jako o jakims miejscu...to nie miejsce,tylko STAN OCZYSZCZENIA,podobnie jak smutek,radość itp.
Czy fragment"postanowione jest raz umrzeć a potem sąd" wyklucza czyściec?czy ja mówię,że człowiek będzie wiele razy umierał?
albo:"kto uwierzy będzie Zbawiony",czy wyklucza uprzednie oczyszczenie z grzechów?,przecież czysciec jest drogą do Zbawienia i ja nie mówię,że po tym zyciu przejdziemy do następnego i znowu będziemy wybierać,czy uwierzyc czy nie...tylko przejdziemy w ten stan oczyszczenia ,jeżeli tutaj na ziemii wybraliśmy odpowiednio.
A po co coś takiego?otóż ludzie różnie grzeszą i różny ciężar gatunkowy maja ich grzechy.Czasem protestanci zarzucają katolikom,ze wierząc w czyściec usprawiedliwiaja swoje grzechy i szukaja sobie takiej furtki.
Jeżeli jednak przyjrzymy się temu dokładnie ,to jest akurat odwrotnie,otóz właśnie brak czyśćca powoduje taką hipokryzję,bo gdy najważniejszym kryterium Zbawienia jest wiara,to nie ma znaczenia kiedy się nawrócimy,bylebyśmy tylko zdążyli.
Natomiast wierząc w czyściec mówimy:to że się nawróciłeś i uwierzyłeś jest najważniejsze,ale nie jest bez znaczenia to ,jak przeżyłeś całe swoje życie...
Dla mnie brak czyśćca byłby logiczny,gdyby warunkiem Zbawienia był brak grzechu,a to jak wiadomo jest nierealne
Co do fragmentów z Biblii przemawiajacych za wiarą w czyściec,to jest ich oprócz 2 ks Mch wiele i przytaczałem niektóre z nich w poprzednich postach,więc nie będę się tutaj powtarzał.
 
 
mały
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:31   

Rupert
Nie zawsze byłem protestantem, ale urodziłem się w rodzinie katolickiej i dobrze znam pojęcie czyściec. Dobrze wiem że nie jest to stan oczyszczenia ale miejsce, do którego trafiają dusze w celu oczyszczenia. Tylko w jaki sposób zostają oczyszczane to chyba nawet CIA nie wie Very Happy . Z całym szacunkiem ale sama istota czyśćca bluźni przeciwko Bożej łasce, bo jak wiadomo "łaską zbawieni jesteście przez wiarę i nie z uczynków aby się kto nie chlubił". Co jeszcze człowiek musi zrobić aby dostąpić zbawienia???? Czy ofiara Pana Jezusa nie była w 100% dokonana na krzyżu??? Jeśli tak to ofiara Pana Jezusa nie była doskonała. O zgrozo!!!! I kto tu komu powinien zarzucać hipokryzję!!!! Odpowiedz mi do jakiej kategorii zaliczymy dusze, którym czyściec przysługuje, a do której kategorii te dusze którym czyściec nie przysługuje? Czy jest jakaś kategoria grzechów, które zakwalifikują nas do czyśćca, a która automatycznie do piekła bez możliwości oczyszczenia bez względu gdzie to się odbędzie? Rany przecież Paweł pisał "zapłatą za grzech jest śmierć" czy wymienił jakich grzechów to nie dotyczy? NIE!!! Za jeden grzech jesteśmy odłączeni od Boga i zasługujemy na śmierć. Nie ma różnicy!!! Jeśli nie oczyścimy się za życia doczesnego tu na ziemi to później nie ma szans. Przeanalizuj jak działa Boże przebaczenie w historii Izraela. Kiedy byli wygnani do Babilonu to kiedy pokutowali i przeprosili się z Bogiem nie odesłał ich do miejsca oczyszczenia ale od razu do ziemi obiecanej!!! NIe było miejsc przejściowych. Choć dobrze wiem że katolicy nie uważają aby ofiara Pana Jezusa dokonała się w 100% na krzyżu świadczy o tym pojęcie transubstancjacji.
Dla mnie to bluźnierstwo i poniżanie samego Pana Jezusa!!!
Pozdro
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:32   

Mały
Powtórzę jeszcze raz,czyściec to nie miejsce!!!.Wg KK czyściec to dochodzenie duszy do absolutnie doskonałej miłości, koniecznej do osiągnięcia Nieba.
Teraz wróćmy do problemu.Czyli wg ciebie nieważne jak będziemy zyć,bylebyśmy tylko zdążyli się nawrócić i ten kto wierzył całe życie i ten kto się nawrócił w ostatniej minucie życia potraktowani zostaną tak samo.
Sam przyznasz,że ze sprawiedliwością to ma niewiele wspólnego...

Cytat:
łaską zbawieni jesteście przez wiarę i nie z uczynków aby się kto nie chlubił".


Tu nie chodzi o to,że uczynki są nieważne,tylko że mniej ważne niż wiara,bo tak samo pisze :
"Wiara bez uczynków jest martwa"
A zupełnie nie rozumiem,dlaczego czyściec ma bluźnić przeciw Bożej łasce.Czy stan który prowadzi naszą duszę do doskonałej miłosci i pełnej jedności z Bogiem jest bluźnierstwem?czy to nie jest łaska dla tej duszy?
Przecież Jezus jest Panem zycia i śmierci,dlaczego więc doskonałość Jego ofiary ma obowiazywac tylko do biologicznej smierci ciała?To jest właśnie ograniczanie tej ofiary...chyba że wierzysz iz człowiek nie ma duszy niesmiertelnej,bo tylko wtedy miałoby to sens

Cytat:
Co jeszcze człowiek musi zrobić aby dostąpić zbawienia???? Czy ofiara Pana Jezusa nie była w 100% dokonana na krzyżu??? Jeśli tak to ofiara Pana Jezusa nie była doskonała.


Wydaje mi się ,że niektórzy pojmują tę ofiare jako dokonaną tylko ZA NAS ,a nie DLA NAS

Cytat:
Odpowiedz mi do jakiej kategorii zaliczymy dusze, którym czyściec przysługuje, a do której kategorii te dusze którym czyściec nie przysługuje? Czy jest jakaś kategoria grzechów, które zakwalifikują nas do czyśćca, a która automatycznie do piekła bez możliwości oczyszczenia bez względu gdzie to się odbędzie?


Tak samo ja mógłbym się ciebie zapytać,gdzie jest ta granica grzechu po którym dusza jest potępiona.Pewnie odpowiesz,że wiara jest tym warunkiem,ale czy jesteś pewien że jedynym?
Ja też ci mogę odpowiedzieć,że wiara jest tym najważniejszym kryterium ,choc wydaje mi się,że nie jedynym.
Ty "wrzucasz wszystkich wierzących do jednego wora",niezależnie od tego,co kto w zyciu robił,a KK mówi ze wierzący będzie Zbawiony,ale do pełnej jedności z Bogiem każda dusza będzie musiała dochodzić i to proporcjonalnie do tego ile :warte" było jej ziemskie życie.
Nie widzę tutaj zadnego umniejszania ofiary Jezusa,bo dzięki tej ofierze nasza dusza bedzie miała w ogóle taką możliwość
PS.Transsubstancjacja nie jest wcale "uzupełnianiem"ofiary Chrystusa,tylko jakby jej "odtwarzaniem",ale to inny temat...
Pozdrawiam
 
 
mały
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:32   

Rupert zawsze na lekcji religii katechetka uczyła mnie że czyściec to jest miejsce, no chyba że kłamała.
Cytat:
Czyli wg ciebie nieważne jak będziemy zyć,bylebyśmy tylko zdążyli się nawrócić i ten kto wierzył całe życie i ten kto się nawrócił w ostatniej minucie życia potraktowani zostaną tak samo.
Sam przyznasz,że ze sprawiedliwością to ma niewiele wspólnego...


To nie jest wg mnie ale tak Pan Jezus postanowił przebaczyć grzesznikom bez względu na ogrom grzechu poza jednym wyjątkiem grzech przeciw Duchowi Świętemu i to nie ja ani ty ustanawiamy sprawiedliwość ale to jest Boża wola, do której albo się dostosujemy albo nie. I czy grzesznik się nawróci tuż przed śmiercią czy też wcześniej dla Boga nie ma to znaczenia. Podaj mi choć jeden werset że tak nie jest. Jeśli uważasz że to jest niesprawiedliwe to jest twoje zdanie ale nie Boże. Przeczytaj sobie przypowieść o pracownikach, którzy byli zatrudniani o różnej porze dnia a jednak otrzymali taką samą zapłatę. To jest Boża sprawiedliwość ale i także miłosierdzie.
Cytat:
Ja też ci mogę odpowiedzieć,że wiara jest tym najważniejszym kryterium ,choc wydaje mi się,że nie jedynym.

To co twoim zdaniem jescze trzeba zrobić aby być zbawionym skoro Paweł pisał "łaską zbawieni jesteście przez wiarę i nie z uczynków aby się kto nie chlubił" więc co jeszcze można do tego dodać? A jeśli chodzi że wiara bez uczynków martwa jest to Biblia rozróżnia uczynki z "ciała" i uczynki z Ducha". Pan Jezus powiedział, że nic bez Niego uczynić nie możemy więc dobre uczynki to owoc naszych przemienionych serc i myślenia przez działanie Ducha Świętego w nas a nie robienie czegoś bo tak trzeba. Człowiek dobrych uczynków bez przemienionego serca na dłuższą metę nie będzie robić. Na krótką chwilę owszem ale zaraz opada z sił i wraca do poprzednich swoich uczynków. Wiem to z własnego doświadczenia ale nie tylko mojego.
Tak więc na marginesie nie znalazłem żadnego fragmentu w Biblii, które by jasno wskazywały że czyściec istnieje po śmierci. Jeśli by tak było to Pan Jezus na pewno wprost by nam o tym powiedział. I nie inaczej. A jeśli chodzi o transubstancjację to poczytaj w Katechizmie na ten temat. Ja oglądałem program z księdzem i on jasno wyjaśnił na czym polega transubstancjacja.
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-22, 12:32   

rupert,
po smierci czlowiek nie oczyszcza sie...albo odrazu jest zlaczony z Jezusem albo czeka na sad w szeolu. czlowiek ma czas tylko do smierci.. jest wiele werseto w ST ktore wyraznie ukazauja ta granice.

"Każdego dzieła, które twa ręka napotka, podejmij się według twych sił! Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia, ani poznania, ani mądrości w Szeolu, do którego ty zdążasz. " ( Koheleta 9:10 )

co do modlitwy za zmarlych to nie jest ona po to zeby Bog wypuscil dusze z czyscca tylko zeby sie zlitowal nad grzesznymi na sadzie ostatecznym ktory dopiero BEDZIE.

nie odpowiedziales rowniez na moje pytanie. powtarzam je:

jaki jest sens czyscca i co sie tam (wtedy) dzieje?


wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:32   

Wyznawco
Skoro nie czytasz moich postów,to po co się pytasz o znaczenie czyśćca?
Przecież ja juz to wiele razy pisałem...
Cytat:
po smierci czlowiek nie oczyszcza sie...albo odrazu jest złączony z Jezusem albo czeka na sad w szeolu. czlowiek ma czas tylko do smierci.. jest wiele werseto w ST ktore wyraznie ukazauja ta granice.


Wydawało mi się,że wg teologii protestanckiej,szeol od czasu Zmartwychwstania nie istnieje...Czyli wierzysz w to,że człowiek po smierci nie jest albo zbawiony albo potepiony,tylko jest jeszcze trzeci stan"oczekiwania"?jeżeli tak,to jesteśmy blisko... Smile

Cytat:
co do modlitwy za zmarlych to nie jest ona po to zeby Bog wypuscil dusze z czyscca tylko zeby sie zlitowal nad grzesznymi na sadzie ostatecznym ktory dopiero BEDZIE.


Skoro potwierdzasz to,że modlitwa za zmarłych może mieć jakiś wpływ na ich osąd,to jednocześnie zaprzeczasz temu,że dusza po śmierci nie jest w stanie w jakikolwiek sposób "poprawić" swojego położenia,jesteśmy już naprawdę baaardzo blisko Wink

Cytat:
nie odpowiedziales rowniez na moje pytanie. powtarzam je:

jaki jest sens czyscca i co sie tam (wtedy) dzieje?


Nieprawda,odpowiadałem wielokrotnie na to pytanie,tylko ty nie czytasz moich postów Sad
Czyściec to jest dochodzenie duszy(może nawet w jakiś sposób"bolesne")do stanu doskonałej miłości i jedności z Bogiem,przecież Zbawienie nie polega na tym,że będziemy sobie "leniuchować"w niebie Wink ,tylko na tym,że miłość,która jest czyms najpiękniejszym co ma człowiek, będzie naszym udziałem już na zawsze,i to miłość doskonała(jakiej teraz nawet nie wyobrażamy sobie)
Przebaczenie grzechów przez Boga jest również uzdrowieniem "ran grzechowych",pomimo tego,że mamy odpuszczone wszystkie grzechy,to ich konsekwencje pozostają nadal w innych ludziach,których np.skrzywdziliśmy,a jak wiadomo Jezus powiedział"cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych uczyniliście mnie",więc dlatego jest tak ważna modlitwa innych ludzi za nasze dusze
Wiara w czyściec ma również potwierdzenie w NT:
Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień (1 Kor 3,14-15).
Ogień symbolizuje tu oczyszczające cierpienie,które przygotowuje człowieka do "ocalenia",czyli zjednoczenia z Bogiem

I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu (Mt 18,34-35);

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz (Mt 5,25-26).
Tutaj Jezus wskazuje na konieczność spłacenia długów win,rownież po śmierci i wcale nie jest to umniejszenie Jego ofiary,tylko uznanie że granicę doskonałości tej ofiary nie wyznacza biologiczna smierć.
To sam Chrystus przez swoją ofiare oczyszcza te dusze

Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym

Jak widać fragmentów przemawiających za czyśćcem jest sporo,oczywiście nie dosłownych,ale egzegeza biblijna wskazuje na takie a nie inne ukryte znaczenie
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 12:32   

Uznawanie takich miejsc (stanów), jak czyściec, czy też szeol (hades), za realnie istniejące, jest wynikiem dosłownego odczytywania Pisma Świętego. Trzeba zwrócić uwagę, że język zastosowany w Biblii nacechowany jest dużą ilością metafor i symboli. Nie odczytujmy Słowa Bożego według litery, ale według ducha, bo litera zabija, zaś duch ożywia!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11