Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czyściec
Autor Wiadomość
maly
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 11:33   

Rupert to nie wiem komu wierzyć. Skoro ty twierdzisz że to nie miejsce to katechetka mnie kłamała ale nie tylko katechetka ale i księża. Kiedyś byłem gorliwym katolikiem więc nie wciśniesz mi tego. Katolickie dogmaty są mi dobrze znane, no chyba że od czasu mojego odejścia od KK zmieniło się światło na ten temat a to mi przypomina że jest jeszcze jedna Organizacja co ma podobne zapędy w zmianie "światła" na poszczególne biblijne tematy.
Cytat:
Wydawało mi się,że wg teologii protestanckiej,szeol od czasu Zmartwychwstania nie istnieje...Czyli wierzysz w to,że człowiek po smierci nie jest albo zbawiony albo potepiony,tylko jest jeszcze trzeci stan"oczekiwania"?jeżeli tak,to jesteśmy blisko...

Rany rupert daj chociaż jeden werset że jest coś pomiędzy jakiś stan oczekiwania, gdyż te co starałeś się przytoczyć jakoś miernie pasują do tej teorii. No chyba że jestem za prosty do czytania Biblii bez odpowiedniej i jedynie słusznej interpretacji "jedynego i prawdziwego Kościoła" jak to miało miejsce podczas pewnego spotkania, na którym byli przedstawiciele z Odnowy w Duchu Świętym i upomniali nas - jak śmiemy interpretować Pismo Święte inaczej jak interpretuje to Kościół Katolicki. Zdębiałem i nasuwa mi się jedno, że podobnie jest z prorokami z Brooklynu. Pozostawię to bez komentarza gdyż nie mam siły ani nawet ochoty przekonywać już jedynie słusznie przekonanych. Rupert a próbowałeś spytać o tą sprawę Ducha Świętego? Ja jako były katolik już to przerabiałem i wierz mi wstrząsnęło mnie to i zajęło mi sporo czasu aby dojść do siebie. "Poznawajcie prawdę a prawda was wyswobodzi
Z poważaniem Rupert
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 11:33   

Mały
Ten stan oczekiwania,to bylo z postu Wyznawcy,to on mówił o szeolu,wiec jak widzę jest tutaj spora różnica między wami.
Nie wiem czy katechetka cie okłamała czy nie,ale jeżeli mi nie wierzysz ,że KK interpretuje czyściec,tak jak ja piszę,to nic prostszego tylko sprawdzić,wejdź na jakąś stronke katolicką i się przekonasz.
Nie opieraj swojej krytyki KK na tym co katechetka mówiła tobie jako dziecku...jakbys nie mógł znaleźć to ci podaję:
http://www.opoka.org.pl/b...c_modlitwa.html
a także tu:
http://www.teologia.pl/m_k/zag08-4.htm#1b

Co do tych fragmentów,ktore podałem to jeżeli nie odpowiada ci ich moja interpretacja,to jak wg ciebie należy je interpretować?
Przecież wszystkie przypowieści Jezusa miały jakiś ukryty sens,Jezus nie opowiadał jakichs historyjek bez znaczenia
Mam wrazenie,że to ty jesteś "jedynie słusznie przekonany",ale do "błędów" KK,dla ciebie cokolwiek by Kościół nie powiedział,to z góry jest "złe"
Uwazaj żebyś nie popadł w fanatyzm Wink
Pozdrawiam i zyczę więcej dystansu do sporów teologicznych,bo nie to jest najwazniejsze.
Jest czyściec,czy go nie ma,to trzeba żyć zgodnie ze swoją wiara i sumieniem i to jest jedynie najważniejsze,a reszta to ...pożyjemy,zobaczymy Very Happy
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-22, 11:33   

rupert napisal:

Cytat:

Wydawało mi się,że wg teologii protestanckiej,szeol od czasu Zmartwychwstania nie istnieje...Czyli wierzysz w to,że człowiek po smierci nie jest albo zbawiony albo potepiony,tylko jest jeszcze trzeci stan"oczekiwania"?jeżeli tak,to jesteśmy blisko...


nie znam sie na pogladach protestantow... zapewne ci wiadomo ze nie naleze do zadnej z ludzkich organizacji. co do stanu oczekiwania to owszem.. wszystkie dusze oprocz tych ktore odrazu sa zlaczone z Jezusem (pierwociny ktore wypraly szaty w krwi Baranka) oczekuja na sad ostateczny w szeolu. roznica miedzy biblijnym stanem oczekiwania a stanem oczekiwania wedlug ciebie (czysciec) jest taka ze po ty uwazasz ze dusze zostaly juz osadzone i skazane na czysciec oraz to ze dusze w czysccu cierpia meki (kara za grzechy). to jest totalnie niebiblijne gdyz ani sad jeszcze sie nie odbyl ani dusze nie cierpia. cierpienie dusz w czysccu oznaczaloby po pierwsze brak laski Boga (jak zlodziej odsiedzi wyrok to nikt mu laski nie robi ze go wypusci z wiezienia.. nalezy mu sie wolnosc bo odpokutowal) a po drugie bezsens sadu ostatecznego gdyz skoro juz zostali skazani to po co drugi sad?

Cytat:

Nieprawda,odpowiadałem wielokrotnie na to pytanie,tylko ty nie czytasz moich postów ,tylko na tym,że miłość,która jest czyms najpiękniejszym co ma człowiek, będzie naszym udziałem już na zawsze,i to miłość doskonała(jakiej teraz nawet nie wyobrażamy sobie)
Przebaczenie grzechów przez Boga jest również uzdrowieniem "ran grzechowych",pomimo tego,że mamy odpuszczone wszystkie grzechy,to ich konsekwencje pozostają nadal w innych ludziach,których np.skrzywdziliśmy,a jak wiadomo Jezus powiedział"cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych uczyniliście mnie",więc dlatego jest tak ważna modlitwa innych ludzi za nasze dusze


co ma konsekwencja grzechow do odpuszczenia winy? jezeli wina zostala nam odpuszczona to za co mamy jeszcze cierpiec? widzisz tu jakas logike?

Cytat:

Wiara w czyściec ma również potwierdzenie w NT:
Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień (1 Kor 3,14-15).
Ogień symbolizuje tu oczyszczające cierpienie,które przygotowuje człowieka do "ocalenia",czyli zjednoczenia z Bogiem


to jest twoja interpretacja kochany rupercie Smile ja w tym wersecie widze calkowicie co innego. dziela to nasze owoce.. ogien to Bog ktory testuje czy nasze owoce sa dobre czy nie... zaplata to zycie wieczne... ocalenie przez ogien to uniewinnienie w dzien sadu ostatecznego.. odpuszczenie win z laski.. mimo naszych uczynkow.

Cytat:

I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu (Mt 18,34-35);


nie ma tu mowy kiedy to uczyni.. nie ma tu mowy o tym ze to sie stanie zaraz po smierci... to wszystko to twoja imaginacja i wolna interpretacja Slowa. odplata Boga bedzie dopiero po sadzie ostatecznym a nie w momencie smierci... tak pisze w Biblii.

Cytat:

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz (Mt 5,25-26).


patrz wyzej.

Cytat:

Tutaj Jezus wskazuje na konieczność spłacenia długów win,rownież po śmierci i wcale nie jest to umniejszenie Jego ofiary,tylko uznanie że granicę doskonałości tej ofiary nie wyznacza biologiczna smierć. To sam Chrystus przez swoją ofiare oczyszcza te dusze


patrz wyzej.

Cytat:

Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym


slowa "ani w tym wieku, ani w przyszlym" to jest po prostu zwrot jezykowy ktory oznacza NIGDY. dopatrywanie sie w tym wersecie czegos wiecej wyglada mi raczej na desperacyjne proby znalezienia popierajacego czysciec wersetu.. tak czy inaczej nawet gdyby ten werset mowil o odpuszczenia win w przyszlosci to nie swiadczy on w zaden sposob o czysccu gdyz jak wiemy Bog wybaczy wielu i zbawi ich podczas sadu ostatecznego.

Cytat:

Jak widać fragmentów przemawiających za czyśćcem jest sporo,oczywiście nie dosłownych,ale egzegeza biblijna wskazuje na takie a nie inne ukryte znaczenie


to nie sa wersety przemawiajace za czysccem rupert... to jest twoja bardzo desperacyjna interpretacja tych wersetow... przypomina mi to cytowanie slow apostola pawla o niewolnikach i wmawianie ze popieral on handel niewolnictwem.

rupert napisal:

Cytat:
Ten stan oczekiwania,to bylo z postu Wyznawcy,to on mówił o szeolu,wiec jak widzę jest tutaj spora różnica między wami.


rupert, stan oczekiwania na sad (szeol) a stan meki w ogniu z oczekiwaniem kiedy Bog sie zlituje i przestanie nas meczyc (czysciec) to 2 rozne sprawy)
poza tym nawet jezeli sa miedzy mna i malym roznice to najwyzej w dlugosci wlosow no i on bardziej lubi george'a michaela a ja metallica Very Happy Very Happy Very Happy
co do spraw religijnych to mimo mozliwych roznic w wierze w paru sprawach nie przeszkadza nam to byc bracmi w Chrystusie Smile

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 11:34   

Wyznawco
Nie chce być namolny Wink ,ale spójrz jeszcze raz na te fragmenty i swoją interpretację:
Cytat:

Cytat:
I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu (Mt 18,34-35);



nie ma tu mowy kiedy to uczyni.. nie ma tu mowy o tym ze to sie stanie zaraz po smierci... to wszystko to twoja imaginacja i wolna interpretacja Slowa. odplata Boga bedzie dopiero po sadzie ostatecznym a nie w momencie smierci... tak pisze w Biblii.

Cytat:

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz (Mt 5,25-26).


Skoro twierdzisz,ze ta aluzja do 'sędziego" odnosi sie do sądu ostatecznego,to o jakim długu jest mowa?czy po sądzie ostatecznym będziemy spłacać jakis dług i to z nadzieją ,że go spłacimy?bo tak wynika z tego tekstu:"dopóki mu całego długu nie odda"
Podobnie wynika z drugiego fragmentu:"aż zwrócisz ostatni grosik"
Czy po sądzie ostatecznym będziemy mogli coś zwrócić?
Chyba że postawimy znak równości między piekłem a czyśćcem i przyjmiemy ze ofiara Jezusa ma taką moc,ze z piekła nas też wyciągnie.
Niektórzy teologowie skłaniają się do tego.

PS.Twoja interpretacja jest twoją (nie powiem ze imaginacją,tak jak mi ty zarzucasz),natomiast moja interpretacja nie jest tylko moją(a juz tym bardziej imaginacją),ale całego Kościoła katolickiego i to nie od dzisiaj Smile ,więc twierdzisz,że cały Kościół na przestrzeni wieków doznaje imaginacji?,to skąd pewność,że ty jej nie doznajesz? Very Happy
_________________
 
 
Anna01
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 11:34   

Rupercie
Pozwól, że wkleje fragment swojego postu.
W grudniu 2005 r. papież zadał kilka pytań do rozważenia (Kongregacji Nauki Wiary).
Cytat:
Na spotkaniu (2XII) doszło do zaciętego sporu - o istnienie czyśca, bo w Biblii słowo "czyściec" nie pada(ks.prof.M.Czajkowski), a ks.Olejnik mówił - "...Jeśli Komisja uznałaby,że czyścca nie ma to byłaby to REWOLUCJA !" Teologowie przekażą papieżowi spójne wnioski z dyskusji,ale będą one objęte niestety tajemnicą, dopóki B XVI nie wyda zgody na publikacje
.
Rupercie jak widzisz sam papież ma wątpliwości, co do istnienia czyśćca.
I pewnie tkwi w tych wątpliwościach od dziesiątków lat, bo był przecież przewodniczącym Kongregacji. A co powiesz jak Komisja uzna, że czyśćca nie ma ? Uważam, że trzeba ufać wyłącznie Biblii, bo ludzie są omylni.
 
 
Lantis
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 11:34   

Anna01 napisał:
Rupercie
Pozwól, że wkleje fragment swojego postu.
W grudniu 2005 r. papież zadał kilka pytań do rozważenia (Kongregacji Nauki Wiary).
Cytat:
Na spotkaniu (2XII) doszło do zaciętego sporu - o istnienie czyśca, bo w Biblii słowo "czyściec" nie pada(ks.prof.M.Czajkowski), a ks.Olejnik mówił - "...Jeśli Komisja uznałaby,że czyścca nie ma to byłaby to REWOLUCJA !" Teologowie przekażą papieżowi spójne wnioski z dyskusji,ale będą one objęte niestety tajemnicą, dopóki B XVI nie wyda zgody na publikacje
.
Rupercie jak widzisz sam papież ma wątpliwości, co do istnienia czyśćca.
I pewnie tkwi w tych wątpliwościach od dziesiątków lat, bo był przecież przewodniczącym Kongregacji. A co powiesz jak Komisja uzna, że czyśćca nie ma ? Uważam, że trzeba ufać wyłącznie Biblii, bo ludzie są omylni.


Rupercie, Ania jak zwykle nie podaje źródła cytatów. Postaram się jej pomóc.

http://www.biblia2.fora.pl/viewtopic.php?t=206

Oto link do dyskusji w której możesz zobaczyć jak Anna01 zmanipulowała ww. cytat.

Anna01 potrafi też wyciągać daleko idące wnioski z wypowiedzi osób które wcześniej zmieniła aby podpierały jej hipotezy. Z manipulatorstwem trzeba walczyć i piętnować je.
 
 
Anna01
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 11:34   

Lantis!
Może zajmiesz się tematem "czyściec" i napiszesz co masz w tym temacie do powiedzenia jako katolik !!! Widzę, że Ty wolisz zajmować się moją "problematyczną i manipulatorską" osobą.

Rupercie zapewniam Cię, że nie walczę z żadnym wyznaniem, mam tylko wiele zapytań. Tacy jak Lantis tylko szkodzą wizerunkowi KK, on zamiast cierpliwie zachęcać - zniechęca.
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 11:34   

Anno
Jak zauważyłaś nie analizuję encykliki papieskiej czy katechizmu,tylko tekst biblijny,więc nie wiem czemu sugerujesz, że nie ufam Biblii.
Co do twojego fragmentu,to nie wiem czemu uważasz,że Papież ma jakieś wątpliwości?,wyrwałaś z kontekstu jakis fragment,że w Biblii nie ma słowa czyściec...słowa trójca też nie ma,i co z tego?
Natomiast co do samego procesu Zbawienia ,to pojawiają się takie poglądy,o jakich pisałem w poprzednim poście,a polegające na tym iż uważa się że zbawieni będą WSZYSCY bez wyjątku,a raczej będą zbawieni i potępieni,ale w końcu ci potępieni też będą "wyrwani" z mocy piekieł przez Boże Miłosierdzie.
Bóg stwarzając człowieka nie mógłby pozwolić na jego wieczne potępienie,bo wtedy przegrałby z szatanem "walkę"o tę duszę,a to podważałoby Jego wszechmoc,albo zaprzeczało Jego nieskończonej miłości
Oczywiście w takim przypadku istnienie czyśćca traci sens,dusza "idzie" na potępienie z pełną świadomością beznadziei,ale Bóg w Swoim miłosierdziu uwalnia ją stamtąd.Wtedy to piekło byloby takim "czyśćcem"
Takie rozważania pojawiają sie u niektórych teologów
 
 
anna01
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 11:35   

Rupercie
Dziekuje, że podzieliłeś się swoim punktem widzenia - piekła i czyśćca.
Dla mnie piekło jest tu na ziemi (sami go sobie stworzyliśmy) i "czyściec" też (sami możemy się "oczyścić" wierząc, kochając i przestrzegajac praw Bożych)
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 11:35   

To nie jest mój punkt widzenia Smile ,choć ciekawy...
 
 
anna01
Gość
Wysłany: 2006-05-22, 11:35   

Cytat:
rupert__ napisał:
To nie jest mój punkt widzenia Smile ,choć ciekawy...

Rupercie, ale go podzielasz......
 
 
Jehoel
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-02, 10:16   Czyściec

Nie mogłem odpowiedzieć wcześniej za co przepraszam.Jako, że temat jest obszerny, pozwoliłem sobie zapoczątkować go tekstem ze strony katolickiej.Oto on:

Cytat:
Biblijne podstawy wiary Kościoła w czyściec

1. Dlaczego Kościół wierzy w czyściec, chociaż takiego słowa nie ma w Piśmie Świętym?

Czyściec to uwalnianie się po śmierci od wszystkich następstw grzechów, uniemożliwiających doznawanie pełnego szczęścia nieba. Tymi następstwami są wszystkie egocentryczne przywiązania, z powodu których człowiek nie potrafi kochać w sposób doskonały.

Uwolnienie się od tych egoistycznych przywiązań może się dokonać tylko wtedy, gdy Bóg przebacza grzechy i udziela człowiekowi swojej łaski. Kiedy człowiek żałuje za swoje przewinienia, pragnie się poprawić i szuka miłosierdzia Bożego w sakramencie pojednania, dostępuje przebaczenia najcięższych nawet grzechów.

Niektóre grzechy mogą być odpuszczone także po śmierci. Ta prawda, potwierdzona przez nauczanie Pisma Świętego, stanowi fundament nauczania Kościoła o czyśćcu. Do tekstów uczących o możliwości dostąpienia przebaczenia poza granicami ziemskiego życia zalicza się fragment Drugiej Księgi Machabejskiej, mówiący o modlitwie i ofierze Judy za zmarłych. Taką możliwość dopuszcza również pouczenie Jezusa Chrystusa o bluźnierstwie przeciwko Duchowi Świętemu.

— Wiara Judy Machabejskiego w pośmiertne oczyszczenie z grzechów

W możliwość oczyszczenia się z grzechów po śmierci wierzył Juda, zwany Machabejskim, który zorganizował składkę pomiędzy ludźmi i posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech niektórych żołnierzy, którzy zginęli w boju. Ich grzech polegał na tym, że zatrzymali przy sobie różne przedmioty poświęcone bóstwom, chociaż Prawo im tego zabraniało. Wszyscy "oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie wymazany." (por. 2 Mch 12,40-44). Autor natchniony pochwala Judę za jego wiarę w zmartwychwstanie i za jego troskę o oczyszczenie zmarłych z ich grzechów (por. 2 Mch 12,43-45).

— Nauka Jezusa Chrystusa o możliwości odpuszczenia grzechów po śmierci

O możliwości odpuszczenia grzechów poza granicami ziemskiego życia poucza też sam Chrystus, kiedy ostrzega przed bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu: "Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym." (Mt 12,31-32). Według słów Chrystusa istnieje zatem możliwość uwolnienia się człowieka w przyszłym życiu od grzechów innych niż bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu. (por. KKK 1031)

Tak więc Pismo Święte uzasadnia wiarę w czyściec, gdyż uczy o możliwym przebaczeniu grzechów po śmierci. Rozważmy obecnie dokładniej, czym jest czyściec, w który wierzy Kościół...


więcej o czyścu na stronie:
http://www.teologia.pl
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2008-01-02, 10:59   

mnich napisał/a:
Niektóre grzechy mogą być odpuszczone także po śmierci. Ta prawda, potwierdzona przez nauczanie Pisma Świętego, stanowi fundament nauczania Kościoła o czyśćcu.


Tylko w którym miejscu w Biblii ta prawda o darowaniu grzechów po śmierci jest potwierdzona?

Ksiegi Machabejskie nie należą do kanonu ksiąg natchnionych. Ponieważ KrK bardzo chciał czyściec, więc włączył do kanonu księgi machabejskie. Jeżeli czyściec byłby prawda Bożą byłyby też wzmianki w innych księgach biblijnych na ten temat.

mnich napisał/a:
Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym." (Mt 12,31-32). Według słów Chrystusa istnieje zatem możliwość uwolnienia się człowieka w przyszłym życiu od grzechów innych niż bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu. (por. KKK 1031)


W tym tekście nie widzę czyśćca, grzech przeciw Duchowi Św. nie dotyczy tych co umarli, bo oni o niczym nie wiedzą tylko śpią snem śmierci i oczekują na zmartwychwstanie.
Koh 9:5
5. ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.
(BT)
Zgrzeszyć przeciwko Duchowi Św. może tylko osoba żyjąca, i taka osoba nie ma zmartwychwstania, i na to nie pomoże żaden czyściec.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Jehoel
[Usunięty]

Wysłany: 2008-01-02, 21:43   

Mt 22:32 Bw "Jam jest Bóg Abrahama i Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba! Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych."


Mk 12:27 Bw "Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie."


Lk 20:38 Bw "Nie jest On przeto Bogiem umarłych, ale żywych. Dla niego bowiem wszyscy żyją."
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 43
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15750
Wysłany: 2008-01-02, 21:49   

nike napisał/a:
Ksiegi Machabejskie nie należą do kanonu ksiąg natchnionych. Ponieważ KrK bardzo chciał czyściec, więc włączył do kanonu księgi machabejskie. Jeżeli czyściec byłby prawda Bożą byłyby też wzmianki w innych księgach biblijnych na ten temat.


Wiesz, ta teoria jest bardzo kusząca, ale niestety opiera się na wizjach. Nauczanie o czyśccu nie powstało wyłącznie na podstawie ksiąg Machabejskich.
Pomijam już kwestię, że te ksiegi należą do Kanonu ksiąg natchnionych, z którego wyrzucili je protestanci :)

Cytat:
W tym tekście nie widzę czyśćca, grzech przeciw Duchowi Św. nie dotyczy tych co umarli, bo oni o niczym nie wiedzą tylko śpią snem śmierci i oczekują na zmartwychwstanie.
[b]Koh 9:5
5. ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.
(BT)


Ciekwe kiedy zauważysz, że Biblia nie kończy się na ksiedze Koheleta...

"dusze zabitych(...)głosem donośnym tak zawołały: Dokądże, Władco (...) i dano każdemu z nich biała szatę, i powiedziano im, by (...) odpoczęli;"
Ap 6:9nn.

"Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre"
2Kor 5:10

"Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę!"
Hbr 13:7
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10