Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wycięte z tematu: "Faraon zwany Jezusem"
Autor Wiadomość
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-12-27, 23:06   

alez Nike..masz prawo tak wierzyc.. to Twoja indywidualna sprawa...

mozesz wierzyc wbrew dowodom... i wmawiac sobie.. ze im wiecej dowodow.. przeciw co najmniej niescislosci Biblii to tym gorzej dla owych dowodow.. ;-)

tak tez sie da zyc... ;-)
po co wiec zaczynasz dyskusje.. jak to Twoja indywidualna sprawa..
i mam nadzieje... ze nie chcesz jej narzucac innym..
i krytykowac racjonalistycznych postaw innych chrzescijan..
ktorzy np. majac dowody.. iz kanaan nie byl podbijany w sposob i w czasie w jakim to sugeruje Biblia.. staja po stronie owych dowodow.. przyznajac Biblii co najwyzej autorytet teologiczny.. nie historyczny..

tym samym przeczacy natchnieniu verbalnemu/doslownemu.. ;-)

to samo dotyczy... kwestii stworzenia wszechswiata.. (1genesis)..
kwestii kroletwa Dawida.. itd.. itd..
ale te tematy narazie zostawmy.. ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10677
Wysłany: 2014-12-27, 23:41   

ata333 napisał/a:
alez Nike..masz prawo tak wierzyc.. to Twoja indywidualna sprawa...

Ja o tym wiem ato,ze to moja sprawa jest, nie musisz mi tego przypominać.
ata333 napisał/a:
mozesz wierzyc wbrew dowodom... i wmawiac sobie.. ze im wiecej dowodow.. przeciw co najmniej niescislosci Biblii to tym gorzej dla owych dowodow.. ;-)

A nie moja ato ja i owszem mam umysł mniej wykorzystany podobnie zresztą tak jak ty, mniej niz Bóg, to jednak glupia to ja nie jestem. I potrafię rozeznać co dobre jest a co złe.
I jeszcze raz stwierdzam,ze ST był pisany pod nadzorem i natchnieniem Boga Najwyższego, a nie twoich wymysłów.
ata333 napisał/a:
krytykowac racjonalistycznych postaw innych chrzescijan..
ktorzy np. majac dowody.. iz kanaan nie byl podbijany w sposob i w czasie w jakim to sugeruje Biblia..

Owszem jako wierząca osoba w Biblię natchnioną mam prawo, do dyskusji.
tylko dziwię się tobie po co ty czytasz Biblię jezeli w nią nie wierzysz? O to moje pytanie.?
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2014-12-27, 23:42   

ata333 napisał/a:
Anowi napisał/a:
Znamy przecież Tego, który powiedział: Do Mnie [należy] pomsta i Ja odpłacę. I znowu: Sam Pan będzie sądził lud swój.


i wierzysz.. ze Bog czerpie radosc z pastwienia sie na swoim stworzeniu.. ?? ;-)

jak wypędzał Adama i Ewę z Raju też się cieszył czy znalazł rozwiązanie?

(11) Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi, i plugawy niech się jeszcze splugawi, a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość, a święty niechaj się jeszcze uświęci.

(Apokalipsa (Objawienie) 22:11, Biblia Tysiąclecia)

(14) Nie uważał bowiem Pan, że z nami trzeba postępować tak samo, jak z innymi narodami, co do których pozostaje cierpliwy i nie karze ich tak długo, aż wypełnią miarę grzechów.


(2 Ks. Machabejska (w) 6:14, Biblia Tysiąclecia)

swoje dzieci karał natychmiast
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
Ostatnio zmieniony przez Anowi 2014-12-27, 23:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
KobietaZMagdali 


Wyznanie: katoliczka
Pomogła: 235 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 2129
Skąd: ze wsi :)
Wysłany: 2014-12-27, 23:43   

ata333 napisał/a:
JFSIe.. zeby zobaczyc prawdziwego Boga.. musisz go oddzielic od .. geopolityki.. polityki i RELIGII..
gdyz religia zawsze sluzy pewnym celom.. ;-)

I tak i nie. W pewnym okresie owa geopolityka była ważna z punktu ukazania mocy Bożej. Z chwila przyjscia Jezusa straciła na znaczeniu.

Bóg wybrał małe, nic nieznaczące plemię i prowadził je w starciach z o wiele silniejszymi i nie mniej okrutnymi potęgami. To powolne uświadamianie ludziom mocy Bożej oraz (wbrew pozorom) tego, że Bóg ni ma względu na osoby, gdyż wybrani nie byli jakoś szczególnie zasłużeni i szczególnie moralni. A mimo to i tak zostali ukochani przez Boga.
_________________
„Odpędzanie wilków, zagrażających Bożej owczarni, jest na pewno czymś chwalebnym, ale czyni się to modlitwą, przykładem życia, głoszeniem słowa Bożego i przekonywaniem -- a nie poprzez zadawanie gwałtu. Gwałt zadawany w obronie prawdy nie tylko krzywdzi konkretnych ludzi, ale kompromituje prawdę, ci zaś, którzy się do niego uciekają, choć ich intencją było odpędzenie wilków, sami się w wilków przemieniają.”

http://www.youtube.com/watch?v=l_lp-owKS6E
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-12-28, 02:20   

KobietaZMagdali napisał/a:

I tak i nie. W pewnym okresie owa geopolityka była ważna z punktu ukazania mocy Bożej. Z chwila przyjscia Jezusa straciła na znaczeniu.

Bóg wybrał małe, nic nieznaczące plemię i prowadził je w starciach z o wiele silniejszymi i nie mniej okrutnymi potęgami. To powolne uświadamianie ludziom mocy Bożej oraz (wbrew pozorom) tego, że Bóg ni ma względu na osoby, gdyż wybrani nie byli jakoś szczególnie zasłużeni i szczególnie moralni. A mimo to i tak zostali ukochani przez Boga.


no tak.. ale mowisz w oparciu o Biblie..

a ja mowie w oparciu o historie...

plemie samo sie wybralo.. tzn.. najprawdopodobniej trzy plemiona.. ;-)
pozniej wykorzystano bogow politeizmu .. aby plamiona zlaczyc.. w jedno silniejsze..
wybrano wiec jednego.. jednoczacego.. jak to w historii bywa od zarania..
to samo mialo miejsce w przypadku Konstantyna...

ludzie madrzy, a nawet chytrzy i przebiegli powielaja zwykle wyprobowane sposoby... ;-)

i tak toczyla sie historia..

ale to wcale nie zubaza mojej wiary... ;-)

madziu obejrzyj wyklad Paczosa w tym temacie.. bedziesz miala podstawy do dyskusji.. ;-)

dqdam tylko.. za te wyklady nie sa skierowane przeciwko KK...
sa tylko ujeciem prawdy oczywistej..ze Chrzescijanstwo jest wyjsciem z religii.. a nie z kosciola..


jest czyms ponad rozumiem..
gdyz prawda jest ponad rozumowa..
naprawde zachecam do wykladow... ;-)
szczegolnie wyklad drugi jest bardzo ciekawa dyskusja .. ;-)

https://www.youtube.com/w...kI4&spfreload=1

zachecam z calego serca do poszukiwania Boga.. ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
Ostatnio zmieniony przez ata333 2014-12-28, 04:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-12-28, 03:05   

Madziu a wiesz.. dlaczego Boga Jahwe wyroznialo to.. ze nie kozna bylo czynic zadnej Jego podobizny... (anikonizm).. ??

ani obrazu..ani rzezby.. ?
poniewaz w kulcie baala czyniono podobizne byka.. zlotego cielca..
taka figure.. mozna bylo latwo zniszczyc.. a tym samym dowiesc ..ze takie bostwo jest zniszczalne
.. pokonywalne..

zas Jahwe (Bog wojny.. Jahwe Zastepow).. nie mogl byc dzeki takiemu przebieglemu.. ale tez i bardzo inteligentnemu zabiegowi zniszczony .. ;-)

tak wiec mialo to tez niezwykle wazkie znaczenie psychologiczne.. a w rezultacie i polityczne.. gdyz prowadzilo narod dzieki takiemu Bogu do zwyciestwa.. albo tez podniesienia sie z kleski.. ;-)

dla owczesnych ludzi.. nie miec namacalnego dowodu na pokonanie/zniszczenie bostwa.. to byl wielki problem.. i przejaw wielkiem mocy jahwe..

oni wierzyli w to co widzieli..

jak widzieli strzaskanego cielca.. to wierzyli.. ze jest do pokonania.. i dawalo im to sile do walki z takim bostwem.. a raczej plemieniem kultywujacym to bostwo..
wierzyli ze po prostu brak mu mocy do (materialnego, wizualnego) przetrwania.. ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
ratao


Wyznanie: Słowianin
Pomógł: 80 razy
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 3059
Wysłany: 2014-12-28, 09:30   

ata333

Cytat:
zachecam z calego serca do poszukiwania Boga.

Szukajmy obecnego w nas Boga יהוה,Ojca-Matki,Miłości-Mądrości,Światłości


Chrystus nauczał,aby szukać najpierw obecnego w nas "Królestwa Bożego...,a wszystko inne będzie nam dodane".
Ten Bóg nie ma nic wspólnego z zafałszowaną o nim prawdą zawartą w Starym Testamencie.
_________________
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-12-28, 13:32   

ratao napisał/a:
Ten Bóg nie ma nic wspólnego z zafałszowaną o nim prawdą zawartą w Starym Testamencie.


te wyklady niezwykle oczytanego czlowieka w temacie historii religii..
mowia.. iz Bog tak naprawde nie ma narodu wybranego.. gdyz Bog jest z kazdym czlowiekiem..
i gdyby ostatecznymi zwyciezcami byla zalozmy Asyria.. a nie Izrael.. to tam wlasnie wylonil by sie z woli Boga monoteizm...

gdyz Bog jest z czlowiekiem.. w kazdej chwili historii ludzkosci.. i potrafi ja prowadzic do wytyczonego celu.. ;-)

czy istnieje ogolna.. obiektywna prawda o Bogu..
najprawdopodobniej jesli nawet istnieje.. to tu nie jestesmy zdolni jej poznac..
bo Bog jest bytem ponadrozumowym..

studiujac ksiegi poznamy Go tylko w niewielkim zakresie.. na tyle ile pozwala nam nasz umysl i intelekt.. ale to jeszcze nie wszystko..

wiekszosc religii strasznie splyca obraz Boga.. zreszta kazda religia Go splyca..
Boga trzeba poznac sercem.. za pomoca osobistego dotkniecia...

i dla mnie to jest tak oczywiste.. ze dziwie sie.. ze tak wiele ludzi nie potrafi zaakceptowac tych prostych.. aczkolwiek glebokich prawd.. szukajac Boga .. za pomoca LITERY...

probuja np.. robic jakies debaty.. itd.... albo werzac.. ze przyjdzie i osobiscie bedzie niewierzacych wycinal w pien.. ;-)

Bog jest ponad to.. ponad takie ludzkie.. wyobrazenia.. o Jego sprawiedliwosci..
taka sprawiedliwosc jest raczej wynikiem naszego grzesznego,, wypaczonego widzenia rzeczywistosci.. w ktorej zyjemy..

teologia kosciolow.. jest zas czyms co musi istniec.. aby te koscioly mialy racje bytu.. i aby kosciol zjednoczyc..

to sa oczywiscie wazne sprawy.. ale nie najwazniejsze..
najwazniejsze jest nasze osobiste, glebokie poznanie i doswiadczanie Boga.. takie pozarozumowe.. ;-)

Bog jest duchem.. Bog nie ma wiec plci..i nie prowadzi wojenek damsko-meskich..
a prowadzi ludzkosc do poznania DOBRA i ZLA.. czyli konsekwencji wlasnych wyborow..

i buduje w czlowieku wiare.. ktora bedac jak skala.. ma moc przenosic gory.. jak mowi nam tekst Pisma..

i co najwazniejsze.. mowi nam.. co jest najwieksza wartoscia w swiecie: mianowicie ON sam..
nie nasze zycie.. tylko wlasnie On..
majac te podstawy wiary.. wiary w milosc, przebaczenie i Jego.. mozemy przejsc przez zycie znacznie bogatsi niz ludzie niewierzacy..

mozemy zyc naprawde.. tu i teraz.. ale tez Tam.. cokolwiek by to mialo znaczyc.. ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
Maximus Minimus 
Maximus Minimus

Wyznanie: Katolik
Pomógł: 40 razy
Wiek: 35
Dołączył: 24 Cze 2014
Posty: 301
Wysłany: 2014-12-28, 21:59   

ata333 napisał/a:

o to nie moja muza.. moja muza jest glownie klasyka rocka.. ..


Nie kleił mi się avatar i przemyślenia z bagażem emocjonalnym. Teraz wiem, że mam do czynienia z doświadczoną życiowo kobietą:

ata333 napisał/a:

Bog nie ma wiec plci..i nie prowadzi wojenek damsko-meskich..



Co do tematu Twojego światopoglądu i stosunku do mojego Boga nie będę wracał. Po przedwigilijnej lawinie bluźnierstw myślę, że wszyscy mamy jasność. Już do tego nie będę wracał.
Poskładałaś Jefte z Ks. Kapłańską, a na to wrzuciłaś jeszcze Mojżesza.
Różne zagadnienia, dość nieudolnie posklejane świadczą przeciw natchnieniu S.T. Spróbuję wywrócić tę jakże chwiejną konstrukcję na Twoim nowym wątku.

ata333 napisał/a:

madziu obejrzyj wyklad Paczosa w tym temacie.. bedziesz miala podstawy do dyskusji..


Facet to gnostyk, na którego się łapią amatorzy, którzy nie mieli wcześniej w rękach Biblii.
Zresztą już na mentalnym wylocie, bo mu się nasila. Zanim ktoś zmarnuje czas na filmy, niech zajrzy na Bloga

KobietaZMagdali napisał/a:

Jakby się zaświeciły to nie podpisywałabym tego jako kwintesencję mojego zdania w tym temacie. Lubię Zająca. Jak na demonologa cechuje go wyjątkowe opanowanie i radość wiary a także nie szuka diabła pod każdym kamieniem. Polecam artykuły zwłaszcza ze stacji7.

Nie zamierzam stawiać Junga jako guru dla chrześcijanina. Ale teoria archetypu jest dla jakiś swojego rodzaju dowodem, ze Bóg jest jeden i jest On Źródłem życia na całej ziemi. Wydaje mi się, ze głęboko w nas została pamięć o tym jacy byliśmy przed grzechem i gdy chodziliśmy z Bogiem za rękę :-D
Spotkałam też artykuły katolickie z lekka podpierające się teorią zbiorowej nieświadomości przy tłumaczeniu powszechności i ponadczasowości ofiary Pana Jezusa.
Ale Jung nie jest autorytetem w sprawach wiary i nigdy g tak nie traktowałam.


Biorę się niedługo za logos i ten artykuł. Temat jest grubszy i bardzo ważny, a w nim się czai nasza katolicka - tiatyrowa Jezebel. Postawię biblijną tezę na temat pochodzenia religii starożytnych, będzie pewnie trochę "wojny domowej" i "plucia we własne gniazdo", ale nie ma lekko... :-D

Pzdr
_________________
AMDG
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-12-29, 02:18   

Maximus Minimus napisał/a:
Co do tematu Twojego światopoglądu i stosunku do mojego Boga nie będę wracał. Po przedwigilijnej lawinie bluźnierstw myślę, że wszyscy mamy jasność. Już do tego nie będę wracał.


ale nie mow tak prosze.. bo to naprawde jest infantylne .. i nikomu nie sluzy..;)

ja jestem czlowiekiem ugruntowanym w wierze.. i nie jestem tu po to.. aby sie przekomarzac.. a tym bardziej odwracac kogokolwiek od wiary..

moim zadaniem jest.. starac sie pokazac przynajmniej.. czym jest zywa wiara.. budowana na osobistych relacjach i doswiadczeniach Jezusa/Boga ..

nigdy nie odeszlam od kk..
choc uwazam..ze kosciol ma sporo wad ..jak kazdy inny ziemski twor/instytucja..
ale jestem mu wdzieczna ..ze jest jedynym kosciolem.. na ktorego funadamencie mozna rozwijac tak piekna wiare... jak wiara tego "pana" ( ;-) ) z wykladow.. ;-)

to chyba jedyny kosciol.. przyczyniajacy sie do prawdziwego wzrostu duchowego.. w Jezusie..
gdzie ludzie.. moga poszukiwac..
inne koscioly/instytucje raczej wolnomyslicieli.. nie toleruja...
;-)

moze nie tyle wolnomyslicielstwa.. bo krk bazuje na nauce i z wielu spraw zdaje sobie na szczescie sprawe.. choc publicznie tego sie nie mowi..
a szkoda.. bo prawda zawsze warta jest prawdy wlasnie.. ;-)

tak wiec Maximusie.. dziekuje Bogu.. jak juz tu pisalam nieraz.. ze jestem od dziecka katoliczka..(oficjalnie nigdy sie z tym kosciolem nie rozbratalam..;)) .. i mam fundament do wzrostu...

tak jak pan od wykladow(hehe).. K. Paczos.. choc zdaje sobie sprawe.. ze zwykle powazni badacze uniwersyteccy zajmujacy sie Biblia .. odchodza od wiary.. albo przynajmniej przechodza na judaizm..
on postanawia zostac.. bo jako czlowiek szukajacy Boga.. oraz jako filozof-teolog.. brnie glebiej.. w poszukiwaniach..

tak i ja zycze wszystkim takiej wiary.. i takich osobistych poszukiwan ;-)

i Paczosowi.. tez byc moze zawdzieczam zycie.. gdyz po zapoznaniu sie z faktami czlowiek na prawde roznie reaguje..
przewaznie jest zniechecony i czuje sie oszukany..
a On sprowadza to wszystko do rzeczywistosci nie naszej..tej plytkiej.. ludzkiej.. racjonalnej.. ale do pozaracjonalnej.. gdzie Bog wystepuje poza ksiega pisana przez ludzi..

i co mowi otwarcie:..gdzie ewolucja wykorzystala Boga.. gdyz po prostu Go potzrebowala.. ;-)
gdzie czlowiek stwarzal Boga..

ale tak naprawde Bog jest poza takimi sprzecznosciami .. ktore tylko dla nas moga miec racjonalne znaczenie..

polecam te wyklady wszystkim pragnacym czegos wiecej... ;-)

ps:

aa jeszcze do nabycia polski przeklad Barta Ehrmana -
Książka Nowy Testament. Historyczne wprowadzenie do literatury wczesnochrześcijańskiej..


http://www.ceneo.pl/34055831 ;-)

Maximus Minimus napisał/a:

Facet to gnostyk, na którego się łapią amatorzy, którzy nie mieli wcześniej w rękach Biblii.
Zresztą już na mentalnym wylocie, bo mu się nasila. Zanim ktoś zmarnuje czas na filmy, niech zajrzy na Bloga


co Ty w ogole do mnie mowisz..???

skad Ty takie asy z rekawa wyciagasz.. ;-)

Maximusie obudz sie..

kosciloly w Europie stoja puste..

w Polsce tez coraz mniej ludzi praktukuje...
a wiesz dlaczego..?
bo sa coraz bardziej swiatli.. czytaja coraz wiecej naprawde dobrej literatury..

tak wiec potrafia odroznic prawde .. od mitow..

i jedyna droga do ratowania kosciola.. (nie instytucji..a ludzi..) jest wlasnie mowienie PRAWDY..a nie sciemnianie..

a Prawda lezy glebiej..niz nam sie wydaje.. i nalezy jej mimo wszystko szukac... i to rozpaczliwie szukac.. ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 299 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3440
Wysłany: 2014-12-29, 08:13   

ata333 napisał/a:
jedyna droga do ratowania kosciola.. (nie instytucji..a ludzi..) jest wlasnie mowienie PRAWDY..a nie sciemnianie..

Ato ze wszystkim się zgadzam, tylko zwróć uwagę na to, że i naukowcy to ludzie i często wprowadzają nas w błąd, mylą się, wyznaczają coraz to nowsze teorie rezygnując z głoszenia swoich poprzednich mądrości :-)
Znamy głośne przypadki, że dopuszczali się nawet oszustw.
Dlatego i w tym temacie trzeba zachować rozwagę, bo to wszystko jest tylko ludzkie.
Pozdrawiam.
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-12-30, 00:56   

Manna z nieba napisał/a:
Ato ze wszystkim się zgadzam, tylko zwróć uwagę na to, że i naukowcy to ludzie i często wprowadzają nas w błąd, mylą się, wyznaczają coraz to nowsze teorie rezygnując z głoszenia swoich poprzednich mądrości
Znamy głośne przypadki, że dopuszczali się nawet oszustw.
Dlatego i w tym temacie trzeba zachować rozwagę, bo to wszystko jest tylko ludzkie.
Pozdrawiam.


alez zdaje sobie z tego Manno sprawe...

ale jak cos jest poparte przez paru naprawde wybitnych naukowcow.. w zakresie zalozmy krytyki tekstu.. gdzie ta dziedzina dzis jest naprawde swietnie rozwinieta... tymbardziej na uniwersytetach w stanach.. francji,, itd.. to nikt tam sobie pozwolic nie moze na jakies subiektywne wnioski..

wiedza akademicka.. jest dzis wiedza najbardziej naukowo obiektywna.. i to musimy uznac.. ;-)

jesli chodzi o krytyka tekstu N.T.. to tylko dzieki tej dziedzinie wiemy dzis na 100% .. ktore fragmenty N.T. sa dodane do "oryginalow"..

oryginalow rzecz jasna.. w cudzyslowie.. bo ich nie mamy.. ale do najstarszych kopii.. w ktorych jestesmy posiadaniu..... ;-)

jesli chodzi o archeologie.. to tez raczej przemawia ona za pomoca dowodow... ;-)

pozdrawiam Manno.. ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
Maximus Minimus 
Maximus Minimus

Wyznanie: Katolik
Pomógł: 40 razy
Wiek: 35
Dołączył: 24 Cze 2014
Posty: 301
Wysłany: 2014-12-30, 18:45   

ata333 napisał/a:

Maximusie obudz sie..

kosciloly w Europie stoja puste..

w Polsce tez coraz mniej ludzi praktukuje...
a wiesz dlaczego..?
bo sa coraz bardziej swiatli.. czytaja coraz wiecej naprawde dobrej literatury..

tak wiec potrafia odroznic prawde .. od mitow..



Ok, czyli ta "naprawdę dobra literatura", którą zachwalasz powoduje, że ludzie przestają praktykować. Z tego wynika, że lekiem na puste kościoły byłoby odstawienie tych książek?


ata333 napisał/a:

i Paczosowi.. tez byc moze zawdzieczam zycie.. gdyz po zapoznaniu sie z faktami czlowiek na prawde roznie reaguje..
przewaznie jest zniechecony i czuje sie oszukany..
a On sprowadza to wszystko do rzeczywistosci nie naszej..tej plytkiej.. ludzkiej.. racjonalnej.. ale do pozaracjonalnej.. gdzie Bog wystepuje poza ksiega pisana przez ludzi..




Z Sai Baby
Cytat:

Swami całkowicie odmienił nasze życie; oto dlaczego także moja żona i dzieci są tak zauroczone jego naukami. Jednak z drugiej strony była to dla nas bardzo trudna droga. Nauki Baby są jasne i proste, lecz stosowanie ich w praktyce było dla nas dosyć trudne.


Podobne, co?
...ale dość tych uszczypliwości.
Słówko o Paczosie, który nauczył ate333, że Biblia była napisana przez ludzi. Przeczytaj, zanim Paczos - Jezebel zostanie Twoim faraonem.
Humorystycznie, z "Frondy":
Cytat:
(Nie tylko naiwny Wokulski nie rozpoznaje swego uczucia, jest to zjawisko powszechne, dość sięgnąć do wydanej w bibliotece „Frondy” książki księdza Krzysztofa Paczosa MIC pod buńczucznym tytułem „Czekając aż przyjdzie. Radykalizm chrześcijański w epoce postindustrialnej”, by zobaczyć, jak duchowny autor, mój równolatek, dla potrzeb celibatariuszy i innych osób związanych przysięgą, żałośnie kombinuje nad stworzeniem jakiejś absurdalnej wizji miłości mistycznej między dwojgiem ludzi różnej płci. Z grandilokwencją idzie za błędami wielbionego przez lewicę Thomasa Mertona, który – pięćdziesięciojednoletni, od ćwierć wieku w stanie kapłańskim! – uciął sobie romans z pielęgniarką (bania z poezją pełna wielkich słów o związku dusz plus picie wina, całowanie się i obłapianie na łące). Konstruuje – komiczną przecież dla chłodnych obserwatorów – wizję anielskiego związku i staje się jednym z propagatorów już nie wirujących derwiszów, ale księży turlających się z kobietami po łąkach, a jakże. Turlający się księża. Co za absurd! To ja już wolę jednak w duchu ekumenizmu wirujących derwiszów…

Owszem, ostatnio na wycieczce klasowej obserwowałem, jak chłopak z dziewczyną zamiast za rękę chodzili po lesie trzymając wspólnie jeden kijek, ale obserwowanie tego kiełkującego, wstydzącego się jeszcze samego siebie uczucia było o wiele radośniejsze niż lektura niebezpiecznie zakłamanych tekstów Paczosa.


http://www.fronda.pl/a/ir...65.html?page=2&

Sam Paczos w akcji:


Cytat:

Nie sądzę. My jesteśmy rozumnymi zwierzętami, więc w nas ewolucja osiągnęła już to, o co Pan pyta.

Cytat:

To zaś, że jest Bóg, którego nie ma, i tylko tak – z tym się zmagam. To Jego niebycie (nieobecność) jest jakby Jego nowym obliczem, które dziś objawia. Zresztą zawsze objawiał, ale my zajęci byliśmy czym innym. Bóg, którego nie ma, nie przydałby się nam na nic.

Cytat:

Tak, chrześcijaństwo ze swoim „Bogiem-człowiekiem” kończy tę długą przygodę, którą nazywamy religią.

Cytat:

Tak, jestem “nadczuły” w tym miejscu. Bo mi tu ktoś stale szepcze do ucha, że jest tak, jak Pani pisze. Gadam z tym ciągle.

Cytat:

Nie ma już tego prometeizmu i walczącego antyklerykalizmu. Co rusz pokazują mi tu jakiegoś masona, który okazuje się być otwartym i sympatycznym człowiekiem, bez wrogiego stosunku do religii. Prawda jest taka jednak, że im tutaj religia już kompletnie nie zagraża. Wygrali ten bój.
I zostali z niczym. Te ich idee są dla młodych ludzi równie niepociągające, jak katolicyzm.

Cytat:

Może nie trzeba bronić Stwórcy? Może nie o to chodzi? Może nie po to nas stworzył, abyśmy zajmowali się obroną jego stwórczego aktu jako prawdy wiary? Gdy tak robimy, to jakbyśmy głosili Boga, który stworzył, co miał stworzyć, i odpoczywa.


Cytat:

Straszna prawda jest bowiem taka, że Bóg nie mieszka w sferze sacrum, Bóg mieszka w rozszerzającej się sferze profanum. Pojawią sie prawdziwi czciciele, którzy to ujrzą z całą oczywistością.

Cytat:

Nawet jeśli jesteśmy wykluczeni przez Kościół, jesteśmy w lepszej pozycji, niż wtedy kiedy sami odchodzimy. Jezus przychodzi właśnie do takich, wykluczonych.


To o wyznaniu aty333
Cytat:
Już pisaliśmy o tym… Moja odpowiedź będzie taka sama: A jeśli to miłość jest Bogiem?
Gdy Pan pisze o Bogu, to ciągle dla Pana Bóg jest miłością, jak i jest sprawiedliwością, czy dobrocią. Pisze Pan o Bogu, jakby Pan Go dookreślał za pomocą orzeczników. Ja po prostu nie wiem, czy dla Boga (tego, w którego wierzę) lepszą nazwą nie jest “miłość” niż słowo “Bóg” obciążone tymi wszystkimi teologiami, filozofiami, liturgiami itd. Mnie się nic poza miłością bardziej do Boga nie wydaje podobne, nawet ten “Bóg” teologów, liturgii itd. mało mi się wydaje podobny do Boga.


Cytat:

Nie to, że mi eucharystia stała się obca, ale ta powinność jedności z Chrystusem Eucharystycznym jest mi już niestety obca.


Widzicie już powód, dla którego został "oddelegowany" do Francji??

ata333 napisał/a:
tymbardziej na uniwersytetach w stanach.. francji,, itd.. to nikt tam sobie pozwolic nie moze na jakies subiektywne wnioski..


Niezłe :lol:
Trochę jak z "Rejsu"


ata333 napisał/a:

jesli chodzi o krytyka tekstu N.T.. to tylko dzieki tej dziedzinie wiemy dzis na 100% .. ktore fragmenty N.T. sa dodane do "oryginalow"..


Ooo! Daj jakiś przykład, koniecznie, bo na "Jeftem" już dalej nie pojedziesz.




I do naszej dyskusji, skoro już tutaj jestem:

ata333 napisał/a:

kodeks ten ma nazwe P.Mojzesza.. wiec przy tym zostanmy..
to ze zostal tak nazwany.. nie swiadczy przeciez o istnieniu.. czy nieistnieniu Jego tworcy.. ;-)

nie mamy zadnych danych historycznych ( archeologicznych) .. aby udowodnic Jego istnienie.. i historie zwiazana z tym ewentualnym istnieniem..


Mt 19:8
Odpowiedział im: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo".

Czy to wystarczy jako dowód istnienia Mojżesza?

Pzdr
_________________
AMDG
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-12-31, 02:49   

Maximus Minimus napisał/a:
Słówko o Paczosie, który nauczył ate333, że Biblia była napisana przez ludzi.


no tak pewnie Twoim zdaniem spadla z nieba...
a moze Ty protestantem powinienes zostac.. ;-)

Maximus Minimus napisał/a:
Ooo! Daj jakiś przykład, koniecznie, bo na "Jeftem" już dalej nie pojedziesz.


no powiedz ..ze nie masz w tym temacie podstawowej wiedzy.. ????????????????
maximusie .. nie osmieszajmy sie prosze.. ..wystarczy do wikipedii zajrzec.. i tam wszystko znajdziesz.. a jak takie podstawowe dowody negujesz.. to dyskusja z Toba.. jest naprawde pozbawiona sensu.. ;-)

ja na swoj prywatny uzytek mam takie powiedzenie,, tylko sie nie obraz.. bo mam nadzieje..ze ono Ciebie nie dotyczy .. gdyz zarty sobie tylko stroisz.. ;-)

powiedzonko brzmi..

"g......u jak udowodnisz.. ze czarne nie jest biale.. to i tak Ci nie uwierzy..
a MADRY SAM ROZROZNI...
".. ;-)

zebys mial jakiekolwiek pojecia o rzeczach podstawowych dotyczacych krytyki tekstu biblijnego...
to zalaczam linki.. :

(szczerze powiedziawszy jestem zazenowana Twoim brakiem wiedzy podstawowej.. i niestety nie pisalabym tego.. gdyby nie Twoje proby zgrywania "biblijnego" omnibusa.. i w dodatku proby upokarzania innych.. ;-)
ale na szczescie nie tak to dziala.. jak by pan chcial panie Maximusie.. r tak wiec wiecej pokory szczerze zycze.. ;-) )


Warianty tekstowe Nowego Testamentu
http://pl.wikipedia.org/w...wego_Testamentu

Dłuższe zakończenie Ewangelii Marka
http://pl.wikipedia.org/w...Ewangelii_Marka

Pericope adulterae
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pericope_adulterae

no i oczywista sprawa "Comma Johanneum" .. pewnie tez uwazasz. ze spadlo "prosto z nieba".. ;-)

gdyby nie uniwersytecka.. ktrytyka tekstu biblijnego.. to bys do dzisiaj nie wiedziall..ze fragment jest nieautentyczny czyli dopisany.. ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
Ostatnio zmieniony przez ata333 2014-12-31, 04:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-12-31, 03:27   

Maximus Minimus napisał/a:
Czy to wystarczy jako dowód istnienia Mojżesza?


nie wysarczy Maximuie..
musisz zrozumiec podstawowa rzecz wynikajaca znowu z wiedzy.. a nie wiary..
ta rzecza jest fakt,, ze starozytni Izraelici.. i ogolnie zreszta ludzie starozytni.. .. nie znali pojecia teologii..

ani zapisu stricte historycznego..

na dworach,, krolow, wladcow istnieli scrybowie, pisarze.. pisujacy historie taka.. ktora musiala sie podobac ich wladcy.. czyli zawsze byla ona tylko SUBIEKTYWNYM widzeniem tamtejszych wydarzen.. ktore musialy sprzyjac panu.. ktoremu sie sluzylo..

wtedy jeszcze nie znano pojecia OBIEKTYWIZMU..

obiektywizm narodzil sie wraz z powstaniem uniwersytetow.. a wiec wiedzy akademickiej/uniwersyteckiej.. ;-)


pojecie teologii.. rowniez nie istnialo w nomenklaturze starozytnych..
wszelkie wiec opowiesci UMORALNIAJACE, TEOLOGICZNE.. jak bysmy to nazwali dzisiaj.. spisywano w formie zdarzen jakoby "historycznych".. ktore mialy jakoby miejsce..
po prostu nie znano, wiec nie rozrozniano innej koncepcji.. zapisu..
dla nich istniala tylko jedna w formie mitow.. umieszczonych w dziejach ich historii..


i dlatego mamy to co mamy..
iz np.. Bog rzucal z Nieba kamieniami.. a Jefta oddal corke na ofiare calopalna Bogu JHWH.. ktory ja przyjal .. a Kanaan zostal zdobyty w ciagu jednej kampanii.. ;-)

tu masz dobre kATOLICKIE opracowanie na podstawie badan archeologicznych dotyczacych Kanaanu:

http://biblia.wiara.pl/do...zny-czy-legenda

na ostatniej stronie masz:


Na upadek kultury Kanaanu w XIII/XII w. p.n.e. złożyło się kilka faktów: podboje egipskie, trwające od kilku stuleci i nadejście Izraela od południa i wschodu, a dzieła dopełniło na początku XII w. p.n.e. wejście od północy i wybrzeża Morza Śródziemnego Ludów Morza (m.in. Filistynów). Jak pisze abp. Stanisław Gądecki:

"nie wydaje się możliwe dosłowne potwierdzenie opisu biblijnego, w jaki miało się to [podbój Kanaanu – przyp.] dokonać Zważywszy na to, że według świadectw archeologicznych miejscowości kanaanejskie były burzone w różnym czasie, należy widzieć okupowanie Kanaanu jako dłuższy proces, a nie owoc jednej kampanii, zakończonej jeszcze za życia Jozuego."[11]

ten proces datuje sie obecnie na ok.. wiek.. ;-)

http://biblia.wiara.pl/do...zny-czy-legenda

no i tu masz przedruk ze Spiegel,a na temat badan archeologicznych :

http://www.opracowanie.eu/spiegel.htm
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
Ostatnio zmieniony przez wit 2015-01-01, 08:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 15