Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wizja stworzenia
Autor Wiadomość
.Cyprian. 


Pomógł: 87 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 1317
Wysłany: 2015-02-03, 20:38   

Ignac napisał/a:
Kazik pracował intensywnie przez sześć dni, a dnia siódmego odpoczywał.
Forma niedokonana.
Wcale to nie oznacza, że odpoczywał przez resztę życia.


To jak to jest formalnie? Czy imperfekt w formie niedokonanej jednoznacznie określa, że coś się skończyło, czy nie?

Tak sprawdziłem w PNŚ, to jest tak:

Rodzaju 2:
(2) I do dnia siódmego Bóg ukończył swą pracę, którą wykonał, i w siódmym dniu zaczął odpoczywać od wszelkiego swego dzieła, którego dokonał.
(3) I Bóg zaczął błogosławić dzień siódmy i go uświęcać, w nim bowiem odpoczywa od wszelkiego swego dzieła, które Bóg stworzył, aby było uczynione.

Jestem ciekaw, czy forma zaczął błogosławić również jest w BH imperfekt niedokonana? Bo wtedy byłaby dziwna rzecz językowa, jeśli brać to tak jak Bobo, bo nie tylko odpoczywanie, ale i błogosławienie tego dnia można by uznawać za trwające. Czekam na tablice gramatyczne. Zaciekawiła mnie bardzo ta sprawa.
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-02-03, 20:58   

.Cyprian. napisał/a:
Jestem ciekaw, czy forma zaczął błogosławić również jest w BH imperfekt niedokonana? Bo wtedy byłaby dziwna rzecz językowa, jeśli brać to tak jak Bobo, bo nie tylko odpoczywanie, ale i błogosławienie tego dnia można by uznawać za trwające. Czekam na tablice gramatyczne. Zaciekawiła mnie bardzo ta sprawa.


Tak, również tu mamy aspekt niedokonany. Jest tylko inna koniugacja: pal.

Polecam trochę lektury na temat czasowników hebrajskich:

Cytat:
I. Czasowniki. Wjęzyku hebrajskim najważniejszą częścią mowy jest czasownik. Najprostszą formą jest trzecia osoba liczby pojedynczej rodzaju męskiego waspekcie dokonanym; właśnie wtej postaci czasowniki występują wsłownikach. Forma ta, składająca się ztrzech spółgłosek, zazwyczaj stanowi rdzeń słowotwórczy. Takie rdzenie złożone przeważnie ztrzech spółgłosek są wjęzykach semickich ogólną regułą. Można je ustalić niemal dla wszystkich wyrazów danego języka.
Rdzeń czasownikowy jest zarazem podstawowym tematem czasownika. Często nazywa się go tematem prostym. Przez dodanie do niego przedrostków, podwojenie pewnych liter oraz zmianę samogłosek tworzy się na jego podstawie sześć innych tematów pochodnych. Tych siedem tematów wyraża trzy rodzaje czynności (wskazanej przez rdzeń czasownikowy): prostą, intensywną ikauzatywną (sprawczą).
Poszczególne kategorie gramatyczne — osoby, liczby irodzaje — zaznacza się przez dodanie do rdzeni czasownikowych określonych przedrostków iprzyrostków.
Aspekt. Wwielu językach współczesnych czasowniki rozpatruje się głównie zpunktu widzenia czasu: przeszłego, teraźniejszego lub przyszłego. Whebrajskim natomiast nie uwypukla się samego czasu, lecz stan czynności. Uważa się ją albo za dokonaną, albo za niedokonaną.
Jeżeli czasownik wyraża działanie ukończone, to występuje wformie dokonanej (perfectum). Na przykład wRodzaju 1:1 czytamy: „Na początku Bóg stworzył niebiosa iziemię”. Czynność została doprowadzona do końca; Bóg „stworzył”, azatem sfinalizował stwarzanie niebios iziemi.
Jeśli czynność jest traktowana jako niezakończona, hebrajski czasownik ma formę niedokonaną (imperfectum). Można ją wyrazić wjęzyku polskim przez dodanie słów pomocniczych, np.„zacząć” — jak wJozuego 10:12: „Wtedy Jozue (...) zaczął mówić na oczach Izraela”. Ten niedokonany aspekt hebrajskiego czasownika można niekiedy oddać tzw. czasownikiem inchoatywnym, uwypuklającym zapoczątkowanie czynności — jak wRodzaju 1:3: „IBóg przemówił”. Wspomniane czynności się zaczęły, ale wtedy jeszcze się nie skończyły, były więc „niedokonane”.
Natomiast hebrajski aspekt dokonany zsamej swej natury przedstawia czynność jako zakończoną, toteż siłą rzeczy zwykle należy ona do przeszłości. Dlatego katáw (czasownik czynny waspekcie dokonanym) znaczy przede wszystkim „napisał” iczęsto tak jest tłumaczony (2Kl 17:37; 2Kn 30:1; Est 8:5; 9:23; Hi 31:35). Ale dokonany aspekt czasownika można też wyrazić słowami „zapisze” lub ‛ma napisać’, co wskazuje na pewność wykonania podjętego działania (Lb 5:23; Pwt 17:18). Ostatni przykład trafnie uwypukla czynność dokonaną, choć nie wiąże jej zprzeszłością. Taki czasownik więc sam wsobie niekoniecznie wyraża pojęcie czasu. Aspekt dokonany może wskazywać na ukończenie działania wjakiejkolwiek chwili — przeszłej, teraźniejszej lub przyszłej. Zdrugiej strony aspekt niedokonany wprawdzie także może ukazywać czynność przebiegającą wjakimkolwiek okresie, ale przedstawia ją jako niezakończoną.
A zatem mimo iż starożytni Hebrajczycy rozumieli pojęcie czasu, wich języku odgrywało ono drugorzędną rolę. Kyle M.Yates tak otym napisał wksiążce The Essentials of Biblical Hebrew (zrew. J.Owens, 1954, s.129): „Semita pojmował czas inaczej, niż to jest wwypadku większości języków nowożytnych. Whebrajskim sposobie myślenia ustalenie czasu danej czynności nie było szczególnie istotne. Ważne jest dopiero dla myśli indoeuropejskiej, przesadnie akcentującej element czasu. Semicie na ogół wystarczyło ustalenie, czy czynność jest dokonana, czy nie, awrazie konieczności mógł użyć jakiegoś słowa uwypuklającego czynnik czasu”. Jeżeli hebrajski, jak wskazuje Biblia, był pierwotnym językiem używanym wEdenie, to owo nieprzykładanie wagi do czasu, widoczne wczasowniku, może być odzwierciedleniem mentalności człowieka doskonałego — przed Adamem bowiem rozpościerała się perspektywa życia wiecznego, anie trwającego zaledwie 70 czy 80 lat. Jehowa dał język hebrajski jako doskonałe narzędzie umożliwiające porozumiewanie się Boga zczłowiekiem oraz samych ludzi ze sobą nawzajem.
W przekładzie na język polski czas wodmianie czasownika określa się na podstawie kontekstu. Właśnie kontekst wskazuje, czy relacjonowane zdarzenie należy do przeszłości, czy dzieje się wchwili bieżącej, czy też nastąpi wprzyszłości.
(Leksykon: Wnikliwe Poznawanie Pism; Hebrajski język).

Dlatego długość trwania siódmego dnia precyzują inne teksty, jak np. ten z Hebrajczyków, który zacytowałem.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-02-03, 21:12   

Ignac napisał/a:
Bobo zapodaje jakieś...


Moja rada: wrzuć mnie do IGNORA, tak jak ja to teraz robię. Druga rada brzmi: zmień forum zanim administracja cię wywali, a do tego to będzie zmierzać.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
.Cyprian. 


Pomógł: 87 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 1317
Wysłany: 2015-02-03, 21:19   

.Cyprian. napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
Sam fakt istnienia masy powoduje istnienie grawitacji. Ziemia stworzono nie miała masy, to czym była? Czym były oceany tworzone rzekomo na jej powierzchni.... zresztą jakiej powierzchni, przecież masy nie było.... Jak zaistniała ziemia, skoro nie było atomów, z którego zbudowany jest pierwiastek. Dla przypomnienia, atom też ma masę.


Oj Cyprianie, kombinujesz niestety. :roll:


Nic nie kombinuje. Luźno tylko rozważam. Czytałaś chociaż jak długo fizycy badali równość masy grawitacyjnej i bezwładnej? Jakie przemyślne doświadczenia musieli przeprowadzać, żeby tą równość wykazać? Masa bezwładna i masa grawitacyjna to dwie różne rzeczy, choć jak się okazało są równe.

Materia mogła zaistnieć bez grawitacji. Wystarczyły oddziaływania silne, słabe i elektromagnetyczne. Grawitacja mogła być w dalszej kolejności.

Nie wiesz w jakiej kolejności nadawane były prawa, które rządzą materią. Stwarzanie to: właściwe stwarzanie materii, a druga rzecz to prawa, które także musiały być nadawane.

Oczywiście mogło być też całkiem inaczej.


No i raczej było inaczej. Zapędziłem się trochę. Choć do istnienia samej materii nie potrzeba grawitacji to jednak do istnienia skupisk materii o wielkości Ziemi grawitacja jest potrzebna, bo musi coś tę Ziemię trzymać "w kupie".
 
 
.Cyprian. 


Pomógł: 87 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 1317
Wysłany: 2015-02-03, 21:48   

Bobo napisał/a:
.Cyprian. napisał/a:
Jestem ciekaw, czy forma zaczął błogosławić również jest w BH imperfekt niedokonana? Bo wtedy byłaby dziwna rzecz językowa, jeśli brać to tak jak Bobo, bo nie tylko odpoczywanie, ale i błogosławienie tego dnia można by uznawać za trwające. Czekam na tablice gramatyczne. Zaciekawiła mnie bardzo ta sprawa.


Tak, również tu mamy aspekt niedokonany. Jest tylko inna koniugacja: pal.

Polecam trochę lektury na temat czasowników hebrajskich:

Cytat:
I. Czasowniki. Wjęzyku hebrajskim najważniejszą częścią mowy jest czasownik. Najprostszą formą jest trzecia osoba liczby pojedynczej rodzaju męskiego waspekcie dokonanym; właśnie wtej postaci czasowniki występują wsłownikach. Forma ta, składająca się ztrzech spółgłosek, zazwyczaj stanowi rdzeń słowotwórczy. Takie rdzenie złożone przeważnie ztrzech spółgłosek są wjęzykach semickich ogólną regułą. Można je ustalić niemal dla wszystkich wyrazów danego języka.
Rdzeń czasownikowy jest zarazem podstawowym tematem czasownika. Często nazywa się go tematem prostym. Przez dodanie do niego przedrostków, podwojenie pewnych liter oraz zmianę samogłosek tworzy się na jego podstawie sześć innych tematów pochodnych. Tych siedem tematów wyraża trzy rodzaje czynności (wskazanej przez rdzeń czasownikowy): prostą, intensywną ikauzatywną (sprawczą).
Poszczególne kategorie gramatyczne — osoby, liczby irodzaje — zaznacza się przez dodanie do rdzeni czasownikowych określonych przedrostków iprzyrostków.
Aspekt. Wwielu językach współczesnych czasowniki rozpatruje się głównie zpunktu widzenia czasu: przeszłego, teraźniejszego lub przyszłego. Whebrajskim natomiast nie uwypukla się samego czasu, lecz stan czynności. Uważa się ją albo za dokonaną, albo za niedokonaną.
Jeżeli czasownik wyraża działanie ukończone, to występuje wformie dokonanej (perfectum). Na przykład wRodzaju 1:1 czytamy: „Na początku Bóg stworzył niebiosa iziemię”. Czynność została doprowadzona do końca; Bóg „stworzył”, azatem sfinalizował stwarzanie niebios iziemi.
Jeśli czynność jest traktowana jako niezakończona, hebrajski czasownik ma formę niedokonaną (imperfectum). Można ją wyrazić wjęzyku polskim przez dodanie słów pomocniczych, np.„zacząć” — jak wJozuego 10:12: „Wtedy Jozue (...) zaczął mówić na oczach Izraela”. Ten niedokonany aspekt hebrajskiego czasownika można niekiedy oddać tzw. czasownikiem inchoatywnym, uwypuklającym zapoczątkowanie czynności — jak wRodzaju 1:3: „IBóg przemówił”. Wspomniane czynności się zaczęły, ale wtedy jeszcze się nie skończyły, były więc „niedokonane”.
Natomiast hebrajski aspekt dokonany zsamej swej natury przedstawia czynność jako zakończoną, toteż siłą rzeczy zwykle należy ona do przeszłości. Dlatego katáw (czasownik czynny waspekcie dokonanym) znaczy przede wszystkim „napisał” iczęsto tak jest tłumaczony (2Kl 17:37; 2Kn 30:1; Est 8:5; 9:23; Hi 31:35). Ale dokonany aspekt czasownika można też wyrazić słowami „zapisze” lub ‛ma napisać’, co wskazuje na pewność wykonania podjętego działania (Lb 5:23; Pwt 17:18). Ostatni przykład trafnie uwypukla czynność dokonaną, choć nie wiąże jej zprzeszłością. Taki czasownik więc sam wsobie niekoniecznie wyraża pojęcie czasu. Aspekt dokonany może wskazywać na ukończenie działania wjakiejkolwiek chwili — przeszłej, teraźniejszej lub przyszłej. Zdrugiej strony aspekt niedokonany wprawdzie także może ukazywać czynność przebiegającą wjakimkolwiek okresie, ale przedstawia ją jako niezakończoną.
A zatem mimo iż starożytni Hebrajczycy rozumieli pojęcie czasu, wich języku odgrywało ono drugorzędną rolę. Kyle M.Yates tak otym napisał wksiążce The Essentials of Biblical Hebrew (zrew. J.Owens, 1954, s.129): „Semita pojmował czas inaczej, niż to jest wwypadku większości języków nowożytnych. Whebrajskim sposobie myślenia ustalenie czasu danej czynności nie było szczególnie istotne. Ważne jest dopiero dla myśli indoeuropejskiej, przesadnie akcentującej element czasu. Semicie na ogół wystarczyło ustalenie, czy czynność jest dokonana, czy nie, awrazie konieczności mógł użyć jakiegoś słowa uwypuklającego czynnik czasu”. Jeżeli hebrajski, jak wskazuje Biblia, był pierwotnym językiem używanym wEdenie, to owo nieprzykładanie wagi do czasu, widoczne wczasowniku, może być odzwierciedleniem mentalności człowieka doskonałego — przed Adamem bowiem rozpościerała się perspektywa życia wiecznego, anie trwającego zaledwie 70 czy 80 lat. Jehowa dał język hebrajski jako doskonałe narzędzie umożliwiające porozumiewanie się Boga zczłowiekiem oraz samych ludzi ze sobą nawzajem.
W przekładzie na język polski czas wodmianie czasownika określa się na podstawie kontekstu. Właśnie kontekst wskazuje, czy relacjonowane zdarzenie należy do przeszłości, czy dzieje się wchwili bieżącej, czy też nastąpi wprzyszłości.
(Leksykon: Wnikliwe Poznawanie Pism; Hebrajski język).

Dlatego długość trwania siódmego dnia precyzują inne teksty, jak np. ten z Hebrajczyków, który zacytowałem.


No przeczytałem ten tekst, ciekawy owszem, ale wiele nie pomógł, bo tylko mówi, jak bardzo te językowe sprawy są zawiłe. Bobo, mówisz o Hebrajczyków 4:3. W wersecie zaś 4-tym mamy:
Cytat:

BW

O siódmym dniu bowiem powiedział gdzieś tak: I odpoczął Bóg dnia siódmego od wszystkich dzieł swoich.


Tam jest słowo κατέπαυσεν. Grecki już chyba jest mniej skomplikowany gramatycznie, i indoeuropejski, z właściwym nam pojęciem czasu. Jak ktoś się zna, to niech powie, jak należy odczytywać zapis z Heb 4:4
 
 
Ignac
[Usunięty]

Wysłany: 2015-02-03, 22:06   

.Cyprian. napisał/a:
To jak to jest formalnie? Czy imperfekt w formie niedokonanej jednoznacznie określa, że coś się skończyło, czy nie?


Nie określa czasu zakończenia, ale wcale to nie oznacza, że dana czynność nadal trwa.

Janek w niedzielę gotował zupę.

Minęło pięć lat - czy Janek nadal gotuje zupę?

Cytat:
Tak sprawdziłem w PNŚ, to jest tak:


Bo tam tak być musi - inaczej nie pasowałoby do ideologii. W przekładzie interlinearnym i wielu innych jest zupełnie inaczej.

Cytat:
(3) I Bóg zaczął błogosławić dzień siódmy i go uświęcać, w nim bowiem odpoczywa od wszelkiego swego dzieła, które Bóg stworzył, aby było uczynione.


W języku polskim jest bardzo ciekawa konstrukcja, czas, który nie pamiętam jak się nazywa, nazwijmy go tu czasem przeszłym teraźniejszym, używany nagminnie przez historyków:

Jagiełło w 1386 przybywa do Krakowa, chrzci się i bierze ślub z Jadwiga, po czym razem z nią wyprawia się na Ruś którą zdobywa i przyłącza ją do Korony Polskiej.

Pytanie: czy Jagiełło nadal czyni te rzeczy? :-D

Cytat:
ale i błogosławienie tego dnia można by uznawać za trwające.


No i tu dochodzi do kuriozum, bowiem Bóg cały czas błogosławi Ziemię, a w trzecim rozdziale ją przeklina. Zatem co: jednocześnie błogosławi i przeklina w czasie ciągłym?

Bobo napisał/a:
(Leksykon: Wnikliwe Poznawanie Pism; Hebrajski język).


Czyli jedyne słuszne i prawdziwe źródło. Wszystkie inne kłamią, a tłumacze nagminnie fałszują tekst. Na szczęście ta jedyna publikacja obala te wszystkie spiski. Przynajmniej teraz już wiem z jakiej sekty jesteś. Nic dziwnego, że jak każdy jej przedstawiciel uciekasz gdzie pieprz rośnie gdy fakty nie pasują do waszej jedynie słusznej ideologii.

Cytat:
Dlatego długość trwania siódmego dnia precyzują inne teksty, jak np. ten z Hebrajczyków, który zacytowałem.


Tyle, ze List do hebrajczyków jest tekstem nie o dniach stwarzania a o teologi. Jeżeli jest o dniu z tygodnia stwarzania, to mamy do czynienia z kolejnym kuriozum: izraelici mogli wejść do bożego odpoczynku a nie weszli. Czyli co? żyli w tym dniu odpoczynku czy nie. Jeśli tak, to jakim cudem nie weszli, a jeśli nie żyli, to gdzie stracili tę szansę? czyżby dzień odpoczynku na jednych terenach obowiązywał, a na innych nie? A może ma jakieś przerwy czasowe w zależności od okoliczności?
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-02-03, 22:16   

.Cyprian. napisał/a:
Tam jest słowo κατέπαυσεν. Grecki już chyba jest mniej skomplikowany gramatycznie, i indoeuropejski, z właściwym nam pojęciem czasu. Jak ktoś się zna, to niech powie, jak należy odczytywać zapis z Heb 4:4


Interlinia Vocatio podaje:

Powiedział bowiem gdzieś o siódmym tak: I zaczął_odpoczywać Bóg w dniu siódmym od wszystkich dzieł Jego.

Czyli... podobnie jak w tekście hebrajskim ;-)
Jednak kod gramatyczny wskazuje na czas przeszły dokonany.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
.Cyprian. 


Pomógł: 87 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 1317
Wysłany: 2015-02-03, 23:00   

Bobo napisał/a:
.Cyprian. napisał/a:
Tam jest słowo κατέπαυσεν. Grecki już chyba jest mniej skomplikowany gramatycznie, i indoeuropejski, z właściwym nam pojęciem czasu. Jak ktoś się zna, to niech powie, jak należy odczytywać zapis z Heb 4:4


Interlinia Vocatio podaje:

Powiedział bowiem gdzieś o siódmym tak: I zaczął_odpoczywać Bóg w dniu siódmym od wszystkich dzieł Jego.

Czyli... podobnie jak w tekście hebrajskim ;-)
Jednak kod gramatyczny wskazuje na czas przeszły dokonany.


To jak jest w końcu? Vocatio tłumaczy tak, jakby była forma niedokonana, a gramatyka grecka wyraźnie wskazuje na formę dokonaną.

Idzie się pogubić.

Wydaje mi się, że Ignac tu ma rację, że Hebrajczyków dotyka innej sprawy.

Ignac, Bobo tylko przedstawia swoje zdanie, i też na parę ciekawych rzeczy wskazał i czegoś się od niego nauczyłem. Trochę łagodniej, to wszystkim nam wyjdzie na dobre ;-)
 
 
Ignac
[Usunięty]

Wysłany: 2015-02-04, 00:05   

Bobo napisał/a:
Jednak kod gramatyczny wskazuje na czas przeszły dokonany.


No widzisz, nawet podświadomie wiesz, że ideologia sektowa jest od rzeczy.

.Cyprian. napisał/a:
Bobo tylko przedstawia swoje zdanie


Jeśli posiada jakiekolwiek swoje zdanie, to na pewno nie w tym przypadku.
 
 
Ignac
[Usunięty]

Wysłany: 2015-02-04, 00:14   

.Cyprian. napisał/a:
Powiedział bowiem gdzieś o siódmym tak: I zaczął_odpoczywać Bóg w dniu siódmym od wszystkich dzieł Jego.


1. To nie oryginał, ale interpretacja młodsza o tysiące lat.

2. To, że Karol zaczął odpoczywać w niedzielę, oznacza tylko tyle, ze zaczął w niedzielę. Potem mógł także odpoczywać w poniedziałek, wtorek itd - nie znaczy to, że ta niedziela trwała w nieskończoność. zatem jest to kolejna manipulacja Bobo.

Cytat:
To jak jest w końcu? Vocatio tłumaczy tak, jakby była forma niedokonana,


W Genesis w vocatio jest dokonana.

Cytat:
a gramatyka grecka wyraźnie wskazuje na formę dokonaną.


No więc powinno ci się zgadzać. O co więc chodzi? :crazy:
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-02-04, 09:01   

.Cyprian. napisał/a:
To jak jest w końcu? Vocatio tłumaczy tak, jakby była forma niedokonana, a gramatyka grecka wyraźnie wskazuje na formę dokonaną.


W Rodzaju 2:2 mamy hebrajską formę niedokonaną. Tak przynajmniej wynika z kodów jakie podaje Vocatio.

W Hebrajczyków 4:4 mamy grecką formę dokonaną, tak też wynika z kodów Vocatio.
Dlaczego taka różnica?
Cóż... może to wynikać z tego, że Paweł mógł cytować z LXX a nie oryginalnego hebrajskiego, a w tym przekładzie (LXX) mamy formę dokonaną w Rodz 2:2.
To by wyjaśniało skąd owa różnica.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
BoaDusiciel 

Wyznanie: Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
Pomógł: 216 razy
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 5443
Wysłany: 2015-02-04, 10:22   

I to ma być to słynne Słowo Boże ? :shock:
Książka, przy której trzeba kłócić się o imperfekty, kody i czasowniki hebrajskie ?
No chyba se żartujecie :mrgreen:
_________________
Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
 
 
Ignac
[Usunięty]

Wysłany: 2015-02-04, 10:34   

BoaDusiciel napisał/a:
I to ma być to słynne Słowo Boże ? :shock:
Książka, przy której trzeba kłócić się o imperfekty, kody i czasowniki hebrajskie ?
No chyba se żartujecie :mrgreen:


Nie trzeba, to tylko pewien przedstawiciel pewnej sekty, próbuje wmówić coś czego nie ma.

Dla niego zdanie: Karol zaczął odpoczywać w niedzielę, oznacza, że niedziela trwała tak długo, jak długo Karol odpoczywał, nawet tysiące lat.

A zdanie, ze Jan odpoczywał w niedzielę, także oznacza, ze ta niedziela trwała hohoho długo, ze nie wiem.

Tyle, ze nie rozumiejąc języka polskiego, i nie znając hebrajskiego, bierze się za starożytny hebrajski.

forma niedokonana z zakreślonym okresem konkretnej jednostki czasowej, oznacza tylko tyle, ze odpoczywał cały dzień.

Użycie formy dokonanej oznacza, ze odpoczął danego dnia, ale nie koniecznie odpoczywał cały dzień- być może tak, a być może nie.

W żaden sposób - poza wykręcaniem prostych słów - nie da się wykazać, ze niedziela trwa dłużej, niż jeden dzień, tylko z tego względu, że czynność jest w aspekcie niedokonanym.
 
 
.Cyprian. 


Pomógł: 87 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 1317
Wysłany: 2015-02-04, 10:46   

BoaDusiciel napisał/a:
I to ma być to słynne Słowo Boże ? :shock:
Książka, przy której trzeba kłócić się o imperfekty, kody i czasowniki hebrajskie ?
No chyba se żartujecie :mrgreen:


Ale, gdzie tu kłótnia? Rozmawiam z Bobo normalnie. Wymieniamy zdanie.
Ignac trochę się wzbudza, niepotrzebnie, bo to co mówi - moim zdaniem rzeczowo, mógłby
napisać innym tonem z pożytkiem dla wszystkich.
 
 
BoaDusiciel 

Wyznanie: Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
Pomógł: 216 razy
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 5443
Wysłany: 2015-02-04, 11:40   

Nie w tym problem.
Problem w tym, że nie widzę sensu dzieła, którego znaczenie może być interpretowane na setki sposobów, wzajemnie sprzecznych.
_________________
Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11