Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: RN
2015-02-18, 12:37
Pytania do katolików
Autor Wiadomość
Yarpen_Zirgin
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:53   

wyznawca_ napisał:
Aziz, atakujesz tych ktorzy atakuja kk a potem sam atakujesz protestantow.... widzisz w tym jakas konsekwencje swoich slow? ja tu widze hipokryzje. trzymaj sie standartow ktore chcesz narzucic innym.


Czyli już nie wolno zwrócić komuś uwagi, ze źle się zachowuje bo to jest "atakowanie"?
 
 
Aziz
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:54   

wyznawca_ napisał:
Aziz, atakujesz tych ktorzy atakuja kk a potem sam atakujesz protestantow.... widzisz w tym jakas konsekwencje swoich slow? ja tu widze hipokryzje. trzymaj sie standartow ktore chcesz narzucic innym.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_


No bo ci, co na polskich forach wieszają psy na moim Kościele, to przede wszystkim rozmaici protestanci. Nie mówię, że wszyscy, czy większość, ale są tacy, którzy za życiowy cel obrali sobie demonizowanie Kościoła katolickiego, i takich proszę, jak siostry i braci w Chrystusie, żeby po prostu przestali to robić, bo nie prowadzi to w żaden sposób do jedności w Duchu Świętym, tylko do pogłębiania wzajemnych uprzedzeń! A chyba nie o to nam chodzi, skoro jest takie forum, jak to?
 
 
belizariusz
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:54   

Padło tutaj pytanie "czy jestes katolikiem z racji urodzenia".

Powiem tak......
Ten fakt ma pewne znaczenie, bo tak jak urodziłem sie Polakiem i pozostane nim do końca swego zycia, nawet gdybym zamieszkał wśród eskimosów. Tak tez urodziłem sie w katolickiej rodzinie, zostałem ochrzczony jako katolik i w taki sposób wychowany. Tak więc jest to fakt, który ma pewne dosyc wielkie znaczenie.
Co prawda "polskoscia" jestem naznaczony i tego sie zmienic nie da. Katolicyzmem także - Sakrament Chrztu....zawsze jednak moge zmienić wyznanie.
Dlaczego nie zmieniam?
Dlatego, ze to nie tylko chrzest, nauka pacierza i kwestia przyzwyczajenia, trzymaja mnie przy Kosciele katolickim. Mimo iz jestem słabym katolikiem (grzesznym i niepokornym), to jednak ciagle staram sie poznawac mój Koscioł i to poznawac od każdej strony. Podam przykład:
Nie pozostaje tylko przy "klepaniu różańca", szukam sensu tegoż "klepania".....i o dziwo znajduję!
Nie pozostaje tylko przy wysłuchiwaniu czytań lub kazaniu ksiedza z ambony, szukam dalej i probuje to wszystko uzasadniać...i o dziwo udaje mi sie.

Ktoś moze mi teraz zarzucic: "Tak bo jestes stale indoktrynowany przez swój kler, który boi sie by nie stracił kasy jak odejdziesz". Hmmm...to zdanie mozna przypisac wszystkim, nie tylko katolikom....tylko czy jest ono sensowne? Logicznym jest przecież, ze jak należysz do jakiegos Kościoła (zboru), to automatycznie łożysz na jego utrzymanie...w tym nie ma niczego złego. Jako Polak, utrzymuje Polskę, jako katolik, utrzymuje KK (oczywiście w ramach swoich możliwości i w swoim zakresie Smile ).

Czesto podczas dyskusji z "innymi" chrześcijanami, padaja zarzuty, czy nie widze zakłamania kleru katolickiego. Owszem widzę....widzę takich, którzy księzmi nie powinni nigdy byli zostać. Było takich wielu w dawnych czasach, obecnie tez tacy sie znajdują. Jest to jednak dla mnie mniejszość....co prawda bardzo sie wyróżniajaca i głośna, ale zawsze tylko mniejszość. Zło jest widoczniejsze bo krzykliwsze od cichego i pokornego dobra....ale tego drugiego zawsze było i jest o wiele wiecej

Ecclesia - casta et meretrix (Kościół - czysty, a zarazem nierządny).
Czysty czystościa Boga, nierządny ludźmi. Mimo to jednak trwa od tylu wieków i wierze w to, ze bedzie trwał az do końca czasów.

Tak wiec ja też pozostane katolikiem do samego końca (tym razem mojego)...bo pomimo wielu rzeczy złych....widzę w moim Koscile ogromne pokłady Dobra...a widząc Dobro widzę samego Jezusa...i to mi w zupełności wystarcza.

Coś jeszcze na koniec.
Mozna być doskonałym teologiem, biblistą, filozofem....a miec mało wiary, a można byc półanalfabetą o znikomej wiedzy, a wiare mieć tak ogromna, ze góry przenosi. Dla Boga nie ma bowiem niczego niemożliwego...On moze z tych maluczkich, których my nawet niezauważamy zadufani w swoja wiedze, uczynić poteżne filary bedące przykładem dla całej reszty...


pozdrówka
 
 
belizariusz
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:55   

Aziz zauważył, ze na tym Forum nie ma prawosłąwnych......to nie jedyne Forum, gdzie ich brakuje. Moze to jednak wynika z faktu, ze prawosławnych w Polsce jest po prostu mało...i nie daja rady "obsłużyć" tyle For
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:55   

Aziz

Coś Tobie podpowiem.

W protestantyźmie zanika tendencja nazywania Kościoła Katolickiego "Wielką Nierządnicą". Jeżeli istnieją tacy protestanci, są to zazwyczaj grupy marginalne. Natomiast nazywanie Kościoła Katolickiego "Wielką Nierządnicą" jest powszechne u chrześcijan, którzy odrzucają koncepcję Trójcy Świętej oraz nieśmiertelność duszy ludzkiej, a którzy de facto nie są protestantami. W dzisiejszych czasach protestanci są uprzejmie nastawieni do katolików, o czym świadczy ruch ekumeniczny.

Tak to w skrócie można scharakteryzować.

Pozdrawiam.
 
 
belizariusz
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:55   

Cytat:
W protestantyźmie zanika tendencja nazywania Kościoła Katolickiego "Wielką Nierządnicą"


No i...Bogu niech beda Dzieki!!
Bo to swiadectwo tego, ze jesteśmy jednościa......jesteśmy takimi samymi w oczach Boga.
Byc moze za naszych czasów nie dojdzie do pełnej jedności......ale za "czasów" Boga z pewnoscia sie to stanie.
On przecież pragnie nas takimi jakimi jesteśmy i któż lepiej niźli On zna nasze przywary i niegodziwości?

Gdybym był nienawistnym "katolem"...to nigdy bym nie wszedł na to Forum...a gdybym juz wszedł to szybko bym wyleciał, nazywajac innych heretykami....ale czy to ma jakikolwiek sens?


Szukajmy tego co nas łączy i nie zadawajmy dziwacznych pytań.....bo takie same pytania jakie padły na samym poczatku tego topicu, można zadac protestantom (tylko troszke zmienić)...a po co?
Czy nie lepiej najpierw poszukac wspolnoty, a dopiero potem dyskutowac na temat odmienności?
Poza tym internet zaciemnia......to wybrakowany sposób komunikacji. Brakuje w nim tego najwazniejszego....osobistego kontaktu i spojrzenia w oczy "przeciwnika". Literki nie zastapia "mowy ciała"...nie łudźmy sie Smile

pozdrówka
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-23, 07:55   

yarpen pisze:

Cytat:
Czyli już nie wolno zwrócić komuś uwagi, ze źle się zachowuje bo to jest "atakowanie"?


nei mowie o tym ze aziz zwrocil uwage... mowie o tym ze pod koniec swojego postu wyrazil sie o protestantach w bardzo podobny sposob uzywajac np. slow "Czy taki protestantyzm jest w ogóle chrześcijański? " to jest dokladnie to samo co zarzuca innym gdy mowia ze kk to wielka nierzadnica. jezeli wiec aziz chce zeby ktos szanowal i nie kwestionowal jego kosciola to niech szanuje i nie kwestionuje kosciolow innych wyznan.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:55   

Belizariusz napisał:
Cytat:
W protestantyźmie zanika tendencja nazywania Kościoła Katolickiego "Wielką Nierządnicą"

No i...Bogu niech beda Dzieki!!
Bo to swiadectwo tego, ze jesteśmy jednościa......jesteśmy takimi samymi w oczach Boga.
Byc moze za naszych czasów nie dojdzie do pełnej jedności......ale za "czasów" Boga z pewnoscia sie to stanie.


Jedność można osiągnąć w niezbyt skomplikowany sposób. Potrzeba jednak, aby wszyscy zwrócili się tylko do jednego źródła jakim jest Słowo Boże- Biblia. Co prawda protestanci twierdzą, ze stosują zasadę "sola scriptura", jednak rzeczywistość jest zupełnie inna. Bo i protestanci mają swoich nauczycieli, i swoje dodatkowe drogi poznawania Boga. Niedaleko pada jabłko od jabłoni. jezyk2

Cytat:

Szukajmy tego co nas łączy i nie zadawajmy dziwacznych pytań.....bo takie same pytania jakie padły na samym poczatku tego topicu, można zadac protestantom (tylko troszke zmienić)...a po co?


Przyjdzie pora na protestantów, i im przygotuję zestaw "dziwacznych" pytań. Zacząłem od katolików, wszak ich Kościół jest najdłużej istniejącym Kościołem (rzekomo od czasów apostolskich), i jest ich najwięcej w naszym kraju. usmiech

Pozdrawiam.
 
 
Yarpen_Zirgin
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:56   

wit napisał:

Przyjdzie pora na protestantów, i im przygotuję zestaw "dziwacznych" pytań. Zacząłem od katolików, wszak ich Kościół jest najdłużej istniejącym Kościołem (rzekomo od czasów apostolskich), i jest ich najwięcej w naszym kraju. usmiech


Nie "rzekomo" ale "na prawdę".
 
 
skaut5
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:56   

Przyglądam się i patrzę i czytam... no i chyba coś w tym jest, co napisał Aziz i Belizariusz. Lecz trzeba tu dodać prawdę jaką przedstawił Wit i ma się pełen obraz, pobojowiska. Lecz chyba nie jest to pobojowisko nienawiści i wstrętu lecz w pewnym sensie pobojowisko miłości, niezrozumiałej ale jednak miłości.

O co mi chodzi? A no z jednej strony czytam piękne świadectwa a z drugiej znowu pojawia się temat zarzutów. Lecz tego nie da się rozwiązać kiedy nie powiemy sobie wyraźnie paru prawd eklezjalnych. Pierwsze to fakt, iż żaden szanujący się chrześcijanin nie powie o innym swym bracie choćby nawet był z innego wyznania, że jest bezbożnikiem. To raczej wypływa z Ewangelii. Jeśli tak widzimy świat to od razu mamy wiadome, że ani KK nie jest nierządnicą w oczach protestantów, ani protestanci nie są czymś gorszym w oczach katolików. To fakt nr1.
Fakt nr2 to chyba z mojej strony całkowite przyznanie racji Aziz w kwestii oczekiwania szacunku względem KK. Bo jak mamy rozmawiać ze sobą poważnie, kiedy stajemy do siebie w chorej bądź co bądź perspektywie.
Fakt nr3 KK nie nawraca nikogo z protestantów na katolicyzm (jak wiadomo Sobór Watykański II jest stanowiska, że jeśli rodzimy się w danym Kościele i w nim żyjemy to mamy być mu posłuszni w wierze)

Gdy już mamy postawione tak sprawy to mam parę pytań:

1. czemu na tym forum jest brak jakieś normalnej systematyczności? Czy gdybyśmy niektóre sprawy postawili jasno i tak jak są w rzeczywistości nie uniknęlibyśmy niepotrzebnych sporów?
Np. czemu „Światkowi Jehowy” znajdują się wśród wyznań chrześcijańskich jeśli tak na prawdę nimi nie są. I o co chodzi z tym „Kościołem Jezusa Chrystusa”, rozumiem zapatrywania się co niektórych na tę idee, ale chyba trzeba powiedzieć że czegoś takiego nie ma. W KK tendencje teologiczne zmierzają w kierunku eklezjalności powszechnej, gdzie wszyscy zarówno protestanci, katolicy, prawosławni tworzymy jeden Kościół. Może mniej doskonały, może bez jedności, ale na pewno oparty na jednym fundamencie Chrystusie. Ja jestem chyba takiej myśli, i w tym sensie jest mi kolejny podział „ponad podziałami” niepotrzebny.

2. czemu co niektórzy uprawiają jakąś krucjatę na katolikach? Po co np. „otwieranie oczu” na „prawdy biblijne”? Czy KK nie posługuje się nimi? Aziz pisał o sytuacji Etiopii; nie znam tego konkretnie lecz to chyba pokazuje ten absurd! „Protestanci” nawracają chrześcijan, którzy wierzyli wcześniej niż co niektóre państwa europy. (może tu małe sprostowanie Kościół Etiopski nie należy do wspólnoty Kościoła Prawosławnego lecz jest wcześniejszym odłamem chrześcijaństwa jaki dokonał się po Soborze Chalcedońskim 451r.), co dopiero powiedzieć o Ormianach (bądź co bądź należących do KK)!!

3. no i wreszcie pytanie czy katolikowi wolno wierzyć po katolicku? Czy wolno mu szanować swoją wiarę? Czy wolno mu szanować i kochać Maryję? Czy wolno mu szanować papieża? Czy wolno mu tak postępować jak wymaga od niego KK i nie narazić się na zarzuty ze strony „protestantów”?

4. czy tak trudno tym co zarzucają „to i tamto i coś jeszcze” wziąć do ręki fachową katolicką literaturę i poczytać by się dowiedzieć o co chodzi i dlaczego tak jest a nie inaczej? Chyba w takim kraju jak Polska, nie jest to wyczyn, bo w każdym kiosku idzie kupić np. Tygodnik Powszechny, w bibliotekach raczej są książki katolickie a i księgarni katolickich też nie brakuje etc. Czy raczej mamy tu przyjąć zasadę, że ci co wychodzą z zarzutami to po to by „sabotować” KK niż się dowiedzieć?
 
 
Android
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:56   

Widzę Skaut ze zaczynasz miec ochotę na stworzeni następnego forum "jedynej słusznej wiary polskiej" ... daruj sobie..
Nie tobie oceniac czy SJ czy Koscioł Chrystusa są chrzescijanskie czy nie!
Gdybym był do ciebie gozej nastawiony uwazalbym ze w pewien sposób przekupujesz innych na forum by zamilkli... ekumenizm.. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO i to forum jest tego przykładem. Czy watykan nie mówi o tym ze jest jedyna drogą do najpełniejszego zbawienia?

Katolikowi WOLNO ijak i komukolwiek wolno... nie zabraniaj innym tego czego sam bys nie chcial by ci zabronili. Kazdy ma prawo wyrazac swoją opinię. Chyba ze nie potrafisz się zdystansować i ROZMAWIAC o religii. czy mam zrozumiec ze jestes takim samym ortodoksem jak muzełmanie ktorzy zobaczyli karykatury machometa? Smile

co do punktu 4. to ja sie wypowiadał nie będę.. wlasnie o to chodzi ze mialem nie raz ta literaturę. jak i innych religii.. chcesz przykład.. prosze bardzo..

SOBÓR I Nicejski rok 325 N.e.
Wyznanie wiary 318 ojców koscioła:
cytuje
"XII. O tych, którzy wyrzekli się świata, a następnie do niego powrócili(18)

Ci, którzy wezwani przez łaskę w pierwszym porywie entuzjazmu porzucili służbę wojskową, lecz następnie podobni do psów powracających do swych wymiocin(19), posunęli się nawet do dawania pieniędzy i prezentów, aby tylko uzyskać ponowne przyjęcie do wojska, muszą pozostawać przez trzy lata między pokutnikami słuchającymi, a potem czynić pokutę przez dziesięć lat. Należy się tym ludziom uważnie przyjrzeć i zbadać, jaka jest ich wola poprawy i sposób okazywania skruchy. Tych, którzy bojaźnią, łzami, cierpliwością i dobrymi uczynkami wykażą w czynach, a nie udawaniem, szczerość nawrócenia, po wypełnieniu się czasu pokuty wśród słuchających, można będzie dopuścić do uczestnictwa w modlitwach wiernych. Wówczas biskup może zadecydować o traktowaniu ich z większą pobłażliwością. Ci zaś, którzy odbywają pokutę z obojętnością i przekonaniem, że ona wystarcza do zadośćuczynienia za grzechy, mają wypełnić cały, przepisany czas pokuty."

--->

Więc co robią katolicy w wojsku??

Pozdrawiam
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-23, 07:56   

skaut napisal:

Cytat:
jak wiadomo Sobór Watykański II jest stanowiska, że jeśli rodzimy się w danym Kościele i w nim żyjemy to mamy być mu posłuszni w wierze)


to jest bluznierstwo przeciwko naukom Jezusa i apostolow. Jezus i apostolowie nakazali nam szukac prawdy.. jezeli jakas grupa religijna oszukuje i nie trzyma sie nauk Jezusa i apostolow to mamy w niej pozostac? no coz... czy trzeba wiekszego dowodu na to czego naucza kk?

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-23, 07:57   

skaut napisal:

Cytat:
I o co chodzi z tym „Kościołem Jezusa Chrystusa”, rozumiem zapatrywania się co niektórych na tę idee, ale chyba trzeba powiedzieć że czegoś takiego nie ma.


to bardzo ciekawe co piszesz... w takim razie CZYJ jest Kosciol (w sensie "do kogo nalezy")?

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-23, 07:57   

skaut pisze:

Cytat:
czemu co niektórzy uprawiają jakąś krucjatę na katolikach?


prawdopodobnie z tego samego powodu z ktorego katolicy uprawiaja krucjaty na innych (np. sJ).

Cytat:

Po co np. „otwieranie oczu” na „prawdy biblijne”? Czy KK nie posługuje się nimi?


niestety bardzo czesto nie jak chociazby to co napisalem o nauce soboru 2 posty wyzej.

Cytat:

3. no i wreszcie pytanie czy katolikowi wolno wierzyć po katolicku? Czy wolno mu szanować swoją wiarę? Czy wolno mu szanować i kochać Maryję? Czy wolno mu szanować papieża? Czy wolno mu tak postępować jak wymaga od niego KK i nie narazić się na zarzuty ze strony „protestantów”?


moim zdaniem kazdemu WOLNO wszystko..ale to nie znaczy ze mu to na dobre wyjdzie.. moim zdaniem niektorzy ludzie z dobrego serca po prostu ostrzegaja przed blednymi naukami i wierzeniami kk...fakt ze trafiaja sie i tacy fanatycy ktorzy potrafia poswiecic cale zycie zeby tylko komus (w tym i kk) "dokopac" ale i tacy fanatycy zdarzaja sie wsrod katolikow... mysle ze w kazdej religii sie tacy znajda.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
Yarpen_Zirgin
Gość
Wysłany: 2006-05-23, 07:57   

skaut5 napisał:
Fakt nr3 KK nie nawraca nikogo z protestantów na katolicyzm (jak wiadomo Sobór Watykański II jest stanowiska, że jeśli rodzimy się w danym Kościele i w nim żyjemy to mamy być mu posłuszni w wierze)


No nie bardzo wiadomo... Możesz podać tytuł dekretu, w którym pada to stwierdzenie?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11