Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Odstępstwo wg. Świadków Jehowy
Autor Wiadomość
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-07-30, 12:26   

parasin napisał/a:
Czyli masz szersze spojrzenie niż może zaprezentować Ci tu Bobo


Rzecz w tym czy właściwsze ;-)

parasin napisał/a:
którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim.
Czy wiesz że Świadkowie Jehowy nie wierzą że Jezus Chrystus przyszedł w ciele?


Nie przyszedł w ciele?
To już aż tak byli ŚJ potrafią wymyślić? :-D
Cytat:

Tylko że stał się Chrystusem w wieku 30 lat?


A coś co do wieku się machnęli? ;-)

parasin napisał/a:
Dlaczego organizacja z taką zajadłością atakuje tych którzy ją krytykują?


Z żadną 'zajadłością', generalnie to baaaardzo mało jest oficjalnych wypowiedzi przeciwko atakującym. Praktycznie ŚJ nie zależy na tym, aby reagować na każdy bzdet.
Zajmują się swoja pracą, bez zbytniego zaangażowania, aby na każdy absurdalny zarzut reagować/prostować/tłumaczyć się itp. itd.
I to najbardziej, swoją drogą, wkurza odstępców, no bo ONI MÓWIĄ a reakcji zbytniej nie ma :mrgreen:
Ponad 100 lat temu już ŚJ wiedzieli jak się zachować:

Cytat:
C. T.Russell, ówczesny prezes Towarzystwa Strażnica, tak napisał otych, którzy się odwrócili od stołu Jehowy izaczęli krzywdzić swych byłych współniewolników: „Wszyscy odłączający się od Towarzystwa ijego dzieła nie rozwijają wsobie wiary iłask ducha ani nie zaszczepiają ich drugim, lecz najwyraźniej czynią na odwrót — usiłują szkodzić Sprawie, której kiedyś służyli, izmniejszym lub większym hałasem stopniowo odchodzą wzapomnienie, krzywdząc jedynie siebie oraz drugich, owładniętych podobnym duchem kłótliwości. (...) Jeżeli niektórym się zdaje, że na innym stole znajdą równie dobre, anawet lepsze jadło, albo że sami będą wstanie podawać tak samo dobre lub nawet lepsze, niech idą swoją drogą. (...) Nie mamy nic przeciw temu, żeby drudzy poszli igdzie indziej poszukali sobie satysfakcjonującego ich pokarmu iświatła, tymczasem ci, którzy stają się naszymi oponentami, obierają — odziwo — zupełnie odmienną drogę. Zamiast wstylu tego świata powiedzieć po męsku: ‚Znalazłem coś, co mi bardziej odpowiada. Żegnam!’, ludzie ci okazują gniew, złośliwość, nienawiść, zwadę — ‚uczynki ciała idiabła’ — ito wstopniu niespotykanym uosób świeckich. Najwyraźniej opadła ich wściekłość, nabawili się szatańskiego wodowstrętu [wścieklizny]. Niektórzy znich biją nas, apotem twierdzą, że to my tak robimy. Bez wahania mówią ipiszą nikczemne kłamstwa oraz zniżają się do popełniania podłości”.
(za w94 1.7)

No chyba, że na forum jakiś Bobo coś skrobnie (prawie jako jedyny!) bez większych emocji ;-)
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-07-30, 13:39   

Robertusie...
W jednej z naszych publikacji ukazał się świetny artykuł ukazujący częste przyczyny tego, że ktoś staje się odstępcą (w86/15). W krótkich odcinkach, postaram się go wkleić. Pewnie inni tez przeczytają:

NIE POZOSTAWIAJCIE MIEJSCA DIABŁU

„Niech zachód słońca nie zastanie was w zagniewaniu, nie pozostawiajcie też miejsca Diabłu” (Efez. 4:26,27).

ZIEJĄC złością pewien dziki zwierz czyha na zdobycz. Trawi go nienasycona chęć pożerania chrześcijan. Apostoł Piotr ostrzega: „Zachowujcie trzeźwą rozwagę, bądźcie czujni. Przeciwnik wasz, Diabeł, krąży jak ryczący lew, szukając, kogo by pożreć. Ale przeciwstawcie się jemu, mocni będąc w wierze (...). A po krótkiej chwili waszego cierpienia Bóg wszelkiej życzliwości niezasłużonej (...) utwierdzi was, doda wam sił” (1Piotra 5:8-10).

2 Możemy być całkiem pewni, że Diabeł i jego poplecznicy — tak demony, jak i ludzie — gotowi są wyzyskać każdą dręczącą nas wątpliwość, każdą poważniejszą słabość charakteru, każde nasze zaniedbanie w pielęgnowaniu silnej wiary. Słowo Jehowy zapewnia nas jednak, że Diabeł nas nie pożre, jeśli mu się przeciwstawimy z wystarczającą stanowczością (Jak. 4:7). Nikt na przykład nie pada ofiarą odstępstwa po prostu dlatego, że jest to nieuniknione. Nikomu nie przeznaczono z góry odpadnięcia od wiary. Liczą się pobudki serca. Co prawda Jan zaznaczył, że niektórzy „od nas wyszli, lecz nie byli z naszych” (1Jana 2:19). Ale stało się tak dlatego, że albo woleli zostać odstępcami, albo przyszli do organizacji Jehowy, od samego początku kierując się nieczystymi pobudkami. Judasz Iskariot miał dobre serce, gdy został powołany do grona 12 apostołów Jezusa, lecz Diabeł czepił się słabości Judasza, jaką była chciwość. Inie dopiero ostatniej nocy, ale „już wcześniej diabeł zawładnął sercem Judasza z Kariotu, syna Szymona, podsuwając mu myśl, aby zdradził Jezusa” (Jana 13:2, Przekład współczesny).

3 Człowiek brnie w zło, gdy pozwala swemu samolubnemu rozumowaniu, swym ambicjom i pragnieniom, swemu dobranemu towarzystwu i otoczeniu, by kształtowały jego sposób myślenia oraz wpływały na ukierunkowanie jego woli. Paweł wspomniał o pewnych ludziach, którzy ‛raz zostali oświeceni, skosztowali dobrowolnego daru niebiańskiego, lecz odpadli’ (Hebr. 6:4-6). Jeżeli nie mamy się wciąż na baczności, Diabeł może swoją przebiegłą propagandą sprawić, że nasze serca staną się podatne na odstępczy sposób myślenia. Ale co w praktyce pomaga Diabłu się zorientować, że ktoś może się nadawać na ofiarę odstępstwa?

c.d.n.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-07-30, 13:41   

4 Szatan zazwyczaj rozgląda się, czy nie jesteśmy rozgoryczeni, zagniewani, czy nie szukamy dziury w całym. Takie odczucia potrafią się rozpierać do tego stopnia, że na miłość i docenianie zostanie już bardzo mało miejsca. Jakiś nierozwiązany problem może nabrzmiewać jak wrzód, wskutek czego dana osoba będzie w sobie przeżuwała złość i czuła się usprawiedliwiona, stroniąc od jakże ważnych zebrań chrześcijańskich. Jeżeli trwa w swoim rozdrażnieniu przez dłuższy czas, ‛pozostawia miejsce Diabłu’ (Efez. 4:27). Wzburzony człowiek dostrzega tylko ludzkie słabości swoich braci, zamiast przebaczać im „siedemdziesiąt siedem razy” (Mat. 18:22). W tej wystawiającej go na próbę sytuacji nie korzysta ze sposobności, żeby doskonalić swe chrześcijańskie zalety. Przy takim stanie ducha wystarczy, iż ktoś podejdzie i podszepnie, że organizacja Jehowy go ciemięży i ogranicza, a nawet że się myli w jakichś istotnych sprawach — rozgoryczone serce owego chrześcijanina okaże się podatne na przyjęcie takich bezpodstawnych twierdzeń. Jakże więc konieczne jest zapobieganie narastaniu urazy i rozgoryczenia! Nie pozwalaj sobie trwać w gniewie do zachodu słońca. Zamiast tego niech w twoim życiu pełne odzwierciedlenie znajduje miłość.

5 Jakiego jeszcze stanu serca i umysłu upatruje Diabeł? Otóż celuje w czyjąś pychę, poczucie własnej ważności, urazę z powodu niedostąpienia rzekomo należnych zaszczytów. Wszystko to ów Przeciwnik wyzyskuje, aby z tego uczynić pułapkę (Rzym. 12:3). Jeżeli udzielono ci rady bądź nawet upomnienia z powodu niestosownego postępowania albo nastawienia, może się to dla Diabła okazać idealną sposobnością, aby podsunąć ci wątpliwość, czy należysz do właściwej organizacji. Zachowaj więc pokorę. Zadowalaj się pozostawaniem kimś „pomniejszym”. Nie dopuść, żeby pycha lub wygórowane mniemanie osobie zachwiały cię w postanowieniu trwania mocno przy wierze (Łuk. 9:48; 1Piotra 5:9).

6 Diabeł rozgląda się też za oznakami zniecierpliwienia. Niekiedy może się nam wydawać, że koniecznie trzeba coś zmienić; oczekujemy szybkiego działania, natychmiastowej odpowiedzi. Myślimy wtedy: „Ten problem musi być zaraz rozwiązany, w przeciwnym razie odejdę. Muszę natychmiast otrzymać odpowiedź na to pytanie, bo inaczej rzucam wszystko. Armagedon i nowy porządek już od lat są tuż, tuż; mam dość czekania”. Bądź pewny, że Diabeł skwapliwie posieje ziarno wątpliwości i buntu, bazując na takim zniecierpliwieniu. Niezbędna jest wytrwałość i wiara (Hebr. 10:36,39).

7 Jakub napisał: „Wytrwałość niech dopełni swego dzieła, abyście byli zupełni i zdrowi pod każdym względem, bez żadnego braku. Jeżeli więc komuś z was nie dostaje mądrości, ten niech nie przestaje prosić Boga, bo On udziela wszystkim szczodrze i bez wypominania; a będzie mu dana. Niech jednak nie przestaje prosić z wiarą, nic nie wątpiąc, bo kto wątpi, jest podobny fali morskiej, pędzonej przez wiatr i miotanej wokoło. W rzeczy samej niech taki nie mniema, że otrzyma co od Jehowy; jest człowiekiem niezdecydowanym, niestałym we wszystkich swych drogach” (Jak. 1:4-8). Nie pozwól Diabłu, żeby cię podprowadził do odstępstwa, wyzyskując twoją gorączkową niecierpliwość i powątpiewanie w obietnice Boże! Bądź cierpliwy, pełen wdzięczności. Czekaj na Jehowę (Ps. 42:6, Biblia warszawska).

c.d.n.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-07-30, 13:44   

8 Jak jeszcze Diabeł usiłuje nas sprowadzić na manowce? Czyż od początku nie stara się ciągle wzniecać buntu, nastawiając sług Jehowy krytycznie wobec osób sprawujących przewodnictwo? Niektórzy powiadają: „Starsi po prostu nas nie rozumieją. Są zbyt krytyczni, zbyt wymagający”. Ktoś może posunąć się jeszcze dalej i twierdzić, że Ciało Kierownicze Świadków Jehowy lub inni odpowiedzialni bracia ograniczają wolność sumienia oraz „prawo” do samodzielnego objaśniania Biblii. Przypomnijmy sobie jednak pokorne słowa Józefa: „Czyż nie do Boga należy objaśnienie?” (Rodz. 40:8, Biblia poznańska). A czy Jezus nie przepowiedział, że w obecnych dniach ostatnich dostarczanie pokarmu na czas słuszny będzie powierzone organizacji pomazańców, „niewolnikowi wiernemu i rozumnemu”? (Mat. 24:45-47). Wystrzegaj się ludzi, którzy szerzą własne, sprzeczne z tym poglądy. Wystrzegaj się również tych, którzy chcą odrzucić wszelkie ograniczenia lub obiecują wolność, utrzymując, iż Świadkowie Jehowy są trzymani w niewoli! Piotr napisał o fałszywych nauczycielach: „Obiecują im wolność, sami będąc niewolnikami zepsucia. Jest się bowiem niewolnikiem tego, komu się uległo” (2Piotra 2:1, 19,Bp).

9 Jakimi pobudkami często kierują się ci, którzy krytykują Towarzystwo lub braci sprawujących przewodnictwo? Czy nie bywa tak, że czują się osobiście dotknięci sposobem użycia jakiegoś wersetu z Biblii? Zamiast dostosować się do zdrowych nauk i wskazówek, chcą na inne tory skierować całą organizację. Zilustrujmy to kilkoma przykładami.

10 Brat upiera się przy jakimś zwracającym uwagę sposobie ubierania się lub noszenia włosów. Starsi są zdania, iż nie daje dobrego przykładu, inie powierzają mu pewnych przywilejów, jak na przykład udzielanie pouczeń z mównicy. Ten się obraża, twierdząc, że to zamach na jego wolność chrześcijańską. Ale co się najczęściej kryje za takim rozumowaniem? Czy nie pycha, duch niezależności, a może wręcz dziecinna chęć postawienia na swoim? Chociaż wydaje się to drobiazgiem, człowiek tak myślący ‛pozostawia miejsce Diabłu’. Natomiast miłość i pokora skłoni nas do ubierania się skromnie, w sposób ogólnie przyjęty. Powinniśmy starać się czynić wszystko zmyślą o rozprzestrzenianiu dobrej nowiny, anie w celu przypodobania się sobie samym (Rzym. 15:1, 2; 1Kor. 10:23,24).

11 Rozważmy inny wypadek. Niekiedy słyszy się, że ktoś ma wątpliwości, czy biblijny zakaz spożywania krwi odnosi się też do transfuzji. A czym jest podyktowane takie rozumowanie? Czy nie strachem przed ewentualną utratą obecnego życia, własnego lub bliskiej osoby? Czy udanej jednostki nie wygasa nadzieja zmartwychwstania? Wierni chrześcijanie nie idą na żaden kompromis, gdy chodzi oprawo Boże, ani nie szukają sposobów, żeby je rozwodnić. Powstrzymywanie się od odżywiania swego organizmu krwią jest tak samo konieczne, jak unikanie rozpusty i bałwochwalstwa. Wszystko to zostało potępione w tym samym wydanym pod kierownictwem ducha postanowieniu apostołów i starszych w Jeruzalem (Dzieje 15:19, 20, 28,29).

c.d.n.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-07-30, 13:47   

12 Niektórzy przybrawszy krytykancką postawę twierdzą, że organizacja Jehowy zbyt ostro stawia sprawę zerwania kontaktów towarzyskich z osobami wykluczonymi ze społeczności (2Jana 10, 11). Ale dlaczego owi krytycy myślą w ten sposób? Czy nie przywiązują większej wagi do więzi rodzinnej lub do źle pojętej lojalności wobec przyjaciela niż do lojalności wobec Jehowy, Jego mierników oraz wymagań? Pamiętajmy też, że dalsze utrzymywanie ścisłych kontaktów z osobą wykluczoną, choćby nawet blisko spokrewnioną, może jej nasuwać wniosek, iż obrane postępowanie wcale nie było tak poważnym błędem, co oczywiście może tylko zaszkodzić. Natomiast powstrzymywanie się od przejawów zażyłości może spowodować, że zacznie tęsknić za tym, co utraciła, i zapragnie to odzyskać. Droga Jehowy zawsze jest najlepsza i służy naszej ochronie (Prz. 3:5).

13 Ktoś inny może niesłusznie utrzymywać, że Pismo Święte nie zaleca publicznego głoszenia od drzwi do drzwi. Czy jednak nie myśli tak dlatego, że sam czuje niechęć do tej bardzo ważnej pracy, i szuka usprawiedliwienia dla swej nieaktywności? Miłość do Boga ido bliźnich powinna nas pobudzić do uświadomienia sobie, jak pilne jest zbawienne dzieło. I znowu potrzebna jest wytrwałość. Apostoł Paweł mówił o swej wytrwałości w‛dokładnym dawaniu świadectwa zarówno Żydom, jak i Grekom’, a to w ramach nauczania publicznie i od domu do domu (Dzieje 20:18-21). Czy więc zamiast się uskarżać, nie powinniśmy wiernie naśladować jego wspaniałego przykładu? Spójrzmy na tysiące tych, którzy zostali zgromadzeni w„jedną trzodę” dzięki błogosławieństwu Jehowy spoczywającemu na pracy od domu do domu! (Jana 10:16). Inie zapominajmy o wspaniałych dobrodziejstwach, jakich dostępujemy w postaci zaprawiania się i szkolenia oraz umacniania naszej wiary, gdy idziemy od drzwi do drzwi, aby dotrzeć do ludzi z dobrą nowiną (por.Dzieje 5:42; 1Tym. 4:16).

14 Na koniec zajmijmy się tym, co Towarzystwo opublikowało dotąd na temat chronologii. Niektórzy przeciwnicy zarzucają, że Świadkowie Jehowy są fałszywymi prorokami. Twierdzą, iż wyznaczano daty, ale nic się nie wydarzyło. Pytamy ponownie: Jakimi pobudkami kierują się tacy krytycy? Czy zachęcają lud Boży do czujności, czy przeciwnie, usiłują usprawiedliwiać swoje popadnięcie w senną bezczynność? (1Tes. 5:4-9). Ważniejsze jest jednak, jak ty zareagujesz, gdy usłyszysz taką krytykę? Jeżeli ktoś powątpiewa, czy istotnie żyjemy „w dniach ostatnich” obecnego systemu, albo nosi się zmyślą, że Bóg w swoim miłosierdziu na pewno nie spowoduje śmierci tylu milionów ludzi w„wielkim ucisku”, to człowiek ów ma serce podatne na słuchanie tego rodzaju krytyki (2Tym. 3:1; Mat. 24:21).

15 Lud Jehowy istotnie musiał od czasu do czasu rewidować swoje oczekiwania. Wskutek gorliwości spodziewaliśmy się, że nowy system nastanie wcześniej niż Jehowa to zamierzył w swoim rozplanowaniu czasu. Dajemy jednak wyraz swojej wierze w Słowo Boże i jego niezawodne obietnice, głosząc innym zawarte w nim orędzie. Ponadto potrzeba skorygowania naszego zrozumienia pewnych szczegółów wcale nie czyni z nas fałszywych proroków ani nie zmienia faktu, że naprawdę żyjemy „w dniach ostatnich” iże wkrótce doczekamy się „wielkiego ucisku”, który utoruje drogę do ustanowienia na ziemi Raju. Jakże nierozsądne jest mniemanie, jakoby skorygowanie niektórych oczekiwań stawiało pod znakiem zapytania całokształt prawdy! Widać jak na dłoni dowody tego, że Jehowa się posługiwał i w dalszym ciągu posługuje swoją jedyną organizacją, której przewodzi „niewolnik wierny i rozumny”. Odczuwamy więc to samo co Piotr, który powiedział: „Panie, do kogóż odejdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (Jana 6:68).
(...)

Koniec
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
Robertus 

Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 120
Wysłany: 2015-07-30, 14:09   

Daj mi trochę czasu! Sporo tekstu i myśli :))
 
 
parasin 
Były SJ


Pomógł: 10 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 307
Skąd: Dolina Parasin
Wysłany: 2015-07-30, 15:21   

Robertus napisał/a:
Jak na razie przedstawiasz tylko swoje awersie co do świadków

A dlaczego Pan Robertus, widzi tylko jednostronnie?

Sprawdź najpierw podstawę nauk ŚJ - czyli rok 1914. Poszukaj, czy zburzenie Jerozolimy miało miejsce w 607 r.p.n.e. ( tu nawet na forum jest chyba taki temat) Zwróć uwagę na "modyfikacje" w Przekładzie Nowego Świata dokonane w celu utwierdzenia ŚJ o roku 607. Przeczytaj sam 3,4 i 5 rozdział księgi Daniela, pomyśl samodzielnie: który fragment sugeruje że sen o drzewie odnosi się do panowania Jezusa, albo królestwa Bożego. Poszukaj starych publikacji (w necie powinieneś znaleźć) na jakiej podstawie kiedyś uzasadniali różne daty. Bądź poszukiwaczem prawdy. Zobaczysz, kto naprawdę według Biblii jest odstępcą.

Potem nazwij mnie jak chcesz.

Bobo napisał/a:
Rzecz w tym czy właściwsze

Właściwsze właściwsze.
Robertus Przejrzyj sobie trochę posty Boba, od początku jest arogancki wobec userów kręcisz, manipulujesz, piszesz bzdury to jego ulubione zarzuty, traktuje innych z góry i co najciekawsze kiedy wie, że rozmówca, by zeżarł go merytorycznie - Bobo milczy zachowuje się więc identycznie jak towarzystwo Strażnica. Ataki propagandowe na przeciwników Towarzystwa są okej, ale konkretne zarzuty, o których wiedzą że są słuszne to wtedy:
Bobo napisał/a:
Zajmują się swoja pracą, bez zbytniego zaangażowania, aby na każdy absurdalny zarzut reagować/prostować/tłumaczyć się itp. itd.

No bo co oni biedni mogą innego zrobić...


Bobo napisał/a:
Ponad 100 lat temu już ŚJ wiedzieli jak się zachować:
Cytat:
(...)

O widzisz czyli już 100 lat temu byli ludzie którzy, wiedzieli że Strażnica szerzy ściemę...
Niech zgadnę kwestionowali brednie Russela, że świat się skończy w 1914 r?
Nazywali go fałszywym prorokiem i odstępcą od nauki Pana, który wyraźnie kazał czekać na niego, a nie obliczać kiedy wróci?
Ładnie to tak Bracie Russel zamiast zastanowić się - przyznać się do błędu sugerować, że adwersarze zachorowali na wściekliznę...
A już wiem teraz skąd ten zwrot w Strażnicach o chorych umysłowo... odstępcach
- stara dobra tradycja
Swoją drogą identycznie jak dziś: zero merytorycznej dyskusji tylko szerzenie złośliwej propagandy przeciw tym, którzy kwestionują nauki Towarzystwa.

Robertus czyżbyś chciał się przyłączyć do takich osób?

Jeśli tak. To najpierw dobrze poznaj te nauki żebyś potem nie przeczytał od Bobo tak jak mi napisał tu:
http://biblia.webd.pl/for...p=369874#369874
Bobo napisał/a:
Widzisz, takie pytania należało zadawać PRZED chrztem. Teraz każdy, ze SJ, gdy założy z kimś studium, to takie rzeczy wyjaśnia. A z tobą... jak teraz od nowa studiować Biblię? :-D
Klapa, obudziłeś się za późno.


http://biblia.webd.pl/for...p=365310#365310
Zobacz gwiazdkę...
Czy jesteś młodym człowiekiem podobnie jak ja wtedy? Pamiętaj organizacja żeruje na osobach które nie są świadome poznaj najpierw wszystko dokładnie, staraj się najpierw nabyć rozeznania, podejdź do tego na chłodno, sprawdź różne źródła, by mieć jak najpełniejszy obraz sytuacji. Walka toczy się o Twój umysł nie oddaj go pochopnie pod władzę kilku starszych panów zza oceanu, tylko dlatego że twierdzą, że są bożymi wybrańcami. Bądź czujny bądź mądry. Nie obudź się za późno!


Bobo napisał/a:
Cytat:
Czy nie przywiązują większej wagi do więzi rodzinnej lub do źle pojętej lojalności wobec przyjaciela niż do lojalności wobec Jehowy, Jego mierników oraz wymagań? Pamiętajmy też, że dalsze utrzymywanie ścisłych kontaktów z osobą wykluczoną, choćby nawet blisko spokrewnioną, może jej nasuwać wniosek, iż obrane postępowanie wcale nie było tak poważnym błędem, co oczywiście może tylko zaszkodzić. Natomiast powstrzymywanie się od przejawów zażyłości może spowodować, że zacznie tęsknić za tym, co utraciła, i zapragnie to odzyskać. Droga Jehowy zawsze jest najlepsza i służy naszej ochronie (Prz. 3:5).


A jak zachował się biblijny Jonatan? Dlaczego nie okazał się lojalny względem oficjalnego przedstawiciela władzy Jehowy Saula? Bo znał Dawida i wiedział, że zarzuty Saula to bulshity? Bo znał wiarę Dawida? Czy powinien ulec propagandzie króla wg którego Dawid był jego wrogiem i zerwać z nim wszelkie kontakty, a może nawet go wydać w ręce ojca? Czy oficjalna władza teokratyczna zawsze ma rację? Czy zawsze trzeba słuchać ludzi mieniących się przedstawicielami Boga? I kierować się TZW porządkiem teokratycznym? czy czasem nie trzeba skorzystać z serca i rozumu? I czy zawsze władza która wydaje się teokratyczna w rzeczywistości jest teokratyczna?
_________________
Moja Historia
 
 
Robertus 

Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 120
Wysłany: 2015-07-30, 19:02   

Parasin, wyjaśnijmy sobie jedno, nie chce rozmawiać o Bobo ani o nikim konkretnym z forum. Mnie interesuje jak wg. Świadków wygląda odstępstwo a nie jak wg. odstępców, bo chyba za takiego wg. nich uchodzisz.
Nakrecasz się a ja nie chce tego. Pytalem o twoja społeczność, milczysz, pytalem o twoja ewangelię, milczysz, pytalem o to co robi, jaki ma kierunek twoja religia. Nic nie wiem tylko to, że nadajesz na świadków.
Nie jestem świadkiem ale to co pisze Bobo do mnie nie jest aroganckiego czy niegrzeczne. Nie obrzydzaj mi go, pozwól, że sam sobie wyrobie swoje zdanie osobiście o świadkach.
Może kiedyś założe temat jak wygląda odstępstwo wg. byłych świadków albo w ogóle innych wyznań. Wtedy dasz pole do popisu.
Tutaj zbyt nachalnie mnie chcesz ustawić. Żeby poczytać źle o świadkach nie muszę wchodzić na forum. W necie jest wiele złych rzeczy o nich.
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-07-30, 19:27   

parasin napisał/a:
rozmówca, by zeżarł go merytorycznie


Przesadzasz :-D Bobo od początku mógłby milczeć jak np.... EMET i co? Wtedy by nie usłyszał pod swoim adresem tego co słyszy Bobo. Tylko, ze parasin nie docenia tego, że Bobo właściwie jako JEDYNY z parasinem rozmawia. Inaczej by już dawno zaginął w odmętach forum i internetu.
A tu masz! Może faktycznie lepiej wrzucić parasina do Ignora? Po co komu to emocjonalne nakręcanie się? Bobo ma naprawdę lesze zajęcia niż udowadnianie wykluczonym rzeczy, które i tak znają.

Robertus, trzymaj ten kierunek!
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
Robertus 

Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 120
Wysłany: 2015-07-30, 20:42   

parasin napisał/a:

O widzisz czyli już 100 lat temu byli ludzie którzy, wiedzieli że Strażnica szerzy ściemę...


Wiem też że diabeł atakował sług bożych nawet wcześniej niż 100 lat temu. Hiob, Żydzi itp. to dużo wcześniej. Tak więc ataki na Badaczy P Św. nie są dla mnie czymś dziwnym.
Mam pytanie pparasin do ciebie i twojej społeczności, czy diabeł was też w jakiś sposób atakuje? Nie mam na myśli pokusy dotykające jednostkę ale czy całą twoja społeczność.
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-07-30, 21:00   

Robertus napisał/a:
Mam pytanie pparasin do ciebie i twojej społeczności, czy diabeł was też w jakiś sposób atakuje? Nie mam na myśli pokusy dotykające jednostkę ale czy całą twoja społeczność.


No, parasin, trzymaj się... :-D
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
parasin 
Były SJ


Pomógł: 10 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 307
Skąd: Dolina Parasin
Wysłany: 2015-07-30, 22:12   

Robertus napisał/a:
parasin napisał/a:

O widzisz czyli już 100 lat temu byli ludzie którzy, wiedzieli że Strażnica szerzy ściemę...


Wiem też że diabeł atakował sług bożych nawet wcześniej niż 100 lat temu. Hiob, Żydzi itp. to dużo wcześniej. Tak więc ataki na Badaczy P Św. nie są dla mnie czymś dziwnym.
Mam pytanie pparasin do ciebie i twojej społeczności, czy diabeł was też w jakiś sposób atakuje? Nie mam na myśli pokusy dotykające jednostkę ale czy całą twoja społeczność.


Przepraszam ale nie rozumiem jaki to ma związek z tematem. Piszesz że interesuje Cię to co ŚJ sądzą o odstępcach, a Ja mówię, że organizacja nie mówi całej prawdy w tym również prawdy o odstępcach. Ty natomiast pytasz czy Szatan mnie prześladuje i moją społeczność.
Bobo napisał/a:
No, parasin, trzymaj się... :-D

Dzięki za troskę też się trzymaj...
_________________
Moja Historia
 
 
KobietaZMagdali 


Wyznanie: katoliczka
Pomogła: 235 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 2125
Skąd: ze wsi :)
Wysłany: 2015-07-30, 22:52   

parasin napisał/a:

Bobo napisał/a:
No, parasin, trzymaj się... :-D

Dzięki za troskę też się trzymaj...





Wybaczcie off top panowie, nie mogłam się powstrzymać :-P
_________________
„Odpędzanie wilków, zagrażających Bożej owczarni, jest na pewno czymś chwalebnym, ale czyni się to modlitwą, przykładem życia, głoszeniem słowa Bożego i przekonywaniem -- a nie poprzez zadawanie gwałtu. Gwałt zadawany w obronie prawdy nie tylko krzywdzi konkretnych ludzi, ale kompromituje prawdę, ci zaś, którzy się do niego uciekają, choć ich intencją było odpędzenie wilków, sami się w wilków przemieniają.”

http://www.youtube.com/watch?v=l_lp-owKS6E
 
 
Robertus 

Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 120
Wysłany: 2015-07-31, 09:27   

Pytam bo ciekawie mnie jak twoja społeczność traktuje odstępców jeśli są u was. A są? Co z nimi robicie?
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2015-07-31, 09:45   

Robertus napisał/a:
jak twoja społeczność traktuje odstępców jeśli są u was


Wątpię, czy parasin należy do jakiejkolwiek społeczności a kwestia traktowania odstępców... cóż, odpowiedź może być ciekawa. Bo jeśli NIGDZIE nie należy to i nie ma odstępców, no chyba, że WSZYSTKICH wierzących inaczej tak określa, no bo sam siebie odstępcą nie określi ;-)
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10