Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy kościół katolicki jest sektą ?
Autor Wiadomość
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2018-05-18, 01:21   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

eksplorator napisał/a:
George napisał/a:
Eucharystia w prawdziwym, oryginalnym Kościele Chrześcijańskim nie miała nic wspólnego z jedzeniem ciała i piciem krwi Chrystusa.
Był to po prostu wspólny, komunalny posiłek, podczas którego dziękowano Bogu za otrzymane dary.


Greckie słowo eucharistésas, od którego w późniejszych wiekach Kościół Katolicki powołał do istnienia religijny rytuał nazwany 'Eucharystią', w tłumaczeniu oznacza nic innego jak 'Podziękowania'.


EMET:
O 'eucharystii' itp. --> pisałem w post --
http://biblia.webd.pl/for...ighlight=#14078

Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1464
Wysłany: 2018-05-18, 14:26   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

eksplorator napisał/a:
George napisał/a:
O przejęciu władzy przez Mesjanistycznych Żydów napiszę dokładniej wkrótce, a teraz bardzo krótko o Rzymie, a trochę więcej o "cudownym" nawróceniu lidera żydowskiego Mesyjanistycznego Kościoła - pseudo apostoła - Faryzeusza Pawła.


Wiesz co ... poszukaj sobie jakieś inne forum, np. "Forum Judaszy", którzy nie uznają Biblii za Słowo Boże. Skoro apostołowie Jezusa uznawali Pawła za jednego z nich, a nawet Jakub, rodzony brat Jezusa, to o czym z Tobą rozmawiać? Bezcześcisz Słowo Boże, nie uznając jego zapisów;

Cytat:
Dzie 21;18 PNŚ "Następnego dnia Paweł udał się z nami do Jakuba; a byli obecni wszyscy starsi"

Gal 1;19 PNŚ "Ale nie widziałem nikogo innego z apostołów poza Jakubem, bratem Pana"

[czyżby inni "z apostołów" nie byli braćmi duchowymi Jezusa? Oczywiście, ale tylko Jakub był bratem rodzonym, również nazwany apostołem ... tak jak Paweł]

Mat 13;55 PNŚ "Czyż nie jest to syn cieśli? Czy jego matka nie nazywa się Maria, a jego bracia: Jakub i Józef, i Szymon, i Judas?"






Judaszów jest sporo i na tym forum, więc nie muszę daleko szukać.

'Apostołowie' to nazwa 12 uczniów Chrystusa, a faryzeusz Paweł napewno nim nie był.


Jeśli chodzi o Jakuba - przyrodniego brata Chrystusa, który był biskupem Kościoła Boga / Nazarejczyków w Jerozolimie, i jego relację z Faryzeuszem Pawłem, to czytamy o tym w listach Biskupa Clementa, którego Apostoł Piotr mianował swoim następcą w Rzymie. (Proszę nie mylić tego Clementa, mianowanego przez Apostoła Piotra, z Klemensem Tytusem - trzecim biskupem Pawłowego / żydochrzescijańskiego / Mesyjanistycznego Kościoła w Rzymie)

Kiedyś pisaliśmy już na tym Forum jak pod koniec lat 50' Faryzeusz Paweł prawie że zabił Biskupa Kościoła Boga w Jerozolimie - Jakuba Sprawiedliwego / przyrodniego brata Chrystusa.

__________________________


Homilie Clementa

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=9295

mimo iz z 3 wieku koresponduja z Jozefem Flawiuszem ...

Pierwszy cytat nie jest o Pawle, tylko kościele chrześcijańskim i Jakubie. O Pawle jest w ostatnim, a wcześniej relacja o Jakubie i Kościele dla kontekstu. ...

-----------
Tłumaczenia z angielskiego


"Jednak kiedy już zamierzaliśmy o tym mówić, arcykapłan zaczął wysyłać do nas kapłanów z zapytaniem, czy możemy przeprowadzić dyskusję o Jezusie. Kiedy wydawało się, że nadarzyła się świetna okazja do sprawienia przyjemności całemu Kościołowi, udaliśmy się do świątyni. A gdy staliśmy na schodach razem z naszymi wiernymi braćmi, ludzie zachowywali idealną ciszę. Z początku arcykapłan nawoływał ludzi, by słuchali cierpliwie i ze spokojem, w tym samy czasie jednak mieli osądzać wszystkie rzeczy, które zostały wypowiedziane. A w następnej kolejności, oddać cześć obrzędem lub ofiarą. [Rozdział 50: Dyskusja Publiczna] "

// - Tutaj w sumie niewiele dowiadujemy się o samym Pawle. Lećmy jednak dalej.

"Nasz Jakub zaczął mu pokazywać, że jakakolwiek rzecz, o której mówią Prorocy, jest wzięta z Prawa i jest z Prawem zgodna. Odnosił się również do Księgi Królów; w jaki sposób, kiedy i przez kogo została napisana oraz jak powinna być interpretowana. A kiedy tak oto prowadził dyskusję w pełni podpierając się Prawem i czyniąc w ten sposób swoją wypowiedź niezwykle przejrzystą, ukazał światłu dziennemu wszystkie fragmenty mówiące o Chrystusie. Przedstawił niepodważalne dowody, że to Jezus jest Chrystusem i że to właśnie w Nim wypełniają się wszystkie proroctwa, które odnoszą się właśnie do Jego pokornego przyjścia.

Wykazał, że zapowiedziane są dwa przyjścia: jedno w upokorzeniu, które już się wypełniło, drugie natomiast w chwale. Pokładamy nadzieję, że w raz z Jego przyjściem nadejdzie Królestwo Niebieskie dla tych wszystkich, którzy w Niego wierzą i którzy zachowują Jego przykazania. I gdy oto tak nauczał tych ludzi, dodał jeszcze: „Dopóki człowiek nie ochrzci się w wodzie, w imię po Trzykroć Błogosławionego, tak jak to prorok nauczał, nie może ani uzyskać odpuszczenia grzechów , ani wejść do Królestwa Niebieskiego. Powiedział również, że takie jest przykazanie odwiecznego Boga oraz dodał: „Nie myśl, że mówimy o dwóch Przedwiecznych Bogach, oraz że jeden jest podzielny na dwie części, lub że w podobny sposób są stworzeni są mężczyzna i kobieta. Mówimy natomiast o Jednorodzonym Synu Bożym, który nie wypłynął z innego źródła, ale w niewytłumaczalny sposób miał początek sam w sobie. I w sposób podobny mówimy o Parkletusie (Duchu Świętym). I tak przez siedem dni nauczał rzeczy dotyczących Chrztu. Przekonał tym samym wszystkich ludzi i arcykapłana, że powinni pośpiesznie przyjąć Chrzest. [Rozdział 69: Dwa przyjścia Chrystusa] "

//- Tutak też niewiele o Pawle, za to przedstawiona jest postać Jakuba, brata Jezusa i jego nauczanie. Swoją drogą zamieściłeś tutaj bardzo ciekawy, choć dziwny tekst mogący po części uchodzić za antytrynitarny. Autor pokazuje, że tylko Bóg jest przedwieczny (angielskie unbegotten czyli dosłownie nie-zrodzony, nie mający początku), natomiast Syn Boży miał swój początek sam w sobie (self-originated). Bóg nie miał początku, Jednorodzony Syn (only-begotten son) miał początek sam w sobie, tak jak i Duch Święty.

Kolejny tekst


" A kiedy doszliśmy do punktu, w którym uznaliśmy, że [oni] powinni przyjść i się ochrzcić, jeden z naszych wrogów*, wszedłszy do świątyni z kilkorgiem ludzi, rozpłakał się i powiedział:
"Cóż to znaczy, ludu Izraela? Dlaczegóż to tak łatwo się pośpieszyliście? Dlaczego pozwalacie się prowadzić przez najnędzniejszych z ludzi, którzy zwodzeni są przez Szymona Maga?”

A w tym czasie, kiedy to kontynuował on swoją przemowę dodając jeszcze parę podobnych zdań, biskup Jakub obala jego teorie.

On jednak zaczął podjudzać ludzi i podnosić wrzawę tak, że nie mogli oni usłyszeć podających argumentów. Zaczął wprowadzać wszystkich w zamieszanie swoim krzykiem i tym samym zniweczył wszystko to, co zostało zorganizowane z tak dużym wysiłkiem. W tym samym czasie czynił wyrzuty kapłanom swoją krytyką i rozwścieczał ich swoimi oskarżeniami. I tak jak jakiś szaleniec podżegający do zabójstwa mówił:

„Co wy? Dlaczego się wahacie? O, ospali i obojętni! Dlaczego to więc nie podniesiecie na tych ludzi rąk i nie poszarpiecie ich wszystkich na kawałki”?

Po tym jak to powiedział, jako pierwszy pochwycił z ołtarza pochodnię i zadał przykładowy cios.


Pozostali widząc go przyjęli stan gotowości. Następnie wywiązała się wrzawa po każdej ze stron: bijącej i bitej. Przelano wiele krwi. Znajdowała się tam kondygnacja, w centrum której wróg zaatakował Jakuba i zrzucił go na oślep ze schodów. A jako że przypuszczał, że nie żyje, nie stosował wobec niego dalszych aktów przemocy.

[Rozdział 70: Zamieszki wywołane przez Pawła]

*- notatka na marginesie manuskryptu mówiąca o tym, że owym wrogiem był Szaweł (potwierdza to rozdział 71).



Tutaj jest te źródełko dla zainteresowanych i można sobie tasować rozdział dalej lub wstecz: LINK
http://www.ccel.org/ccel/...iii.iii.lv.html
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
Paszko


Wyznanie: KRK
Pomógł: 37 razy
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 453
Wysłany: 2018-05-27, 14:31   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

George napisał/a:

Kiedyś pisaliśmy już na tym Forum jak pod koniec lat 50' Faryzeusz Paweł prawie że zabił Biskupa Kościoła Boga w Jerozolimie - Jakuba Sprawiedliwego / przyrodniego brata Chrystusa.


W jaki sposób datujesz ten fragment na koniec lat 50-tych? Z treści wynika, że Paweł pobił Jakuba przed swoją wyprawą do Damaszku, zazwyczaj datowaną na lata 30-te:

[po trzech dniach od pobicia Jakuba przez Szawła] enemy had received a commission from Caiaphas, the chief priest, that he should arrest all who believed in Jesus, and should go to Damascus with his letters, and that there also, employing the help of the unbelievers, he should make havoc among the faithful; and that he was hastening to Damascus chiefly on this account, because he believed that Peter had fled thither. (= Dz 22,5)

To chyba nie jest żadne odkrycie Ameryki, że Paweł przed nawróceniem prześladował chrześcijan?
_________________
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1464
Wysłany: 2018-05-27, 16:59   Re: Nazarejski, Chrześcijański, KK, KRK,

Paszko napisał/a:
George napisał/a:

Kiedyś pisaliśmy już na tym Forum jak pod koniec lat 50' Faryzeusz Paweł prawie że zabił Biskupa Kościoła Boga w Jerozolimie - Jakuba Sprawiedliwego / przyrodniego brata Chrystusa.


W jaki sposób datujesz ten fragment na koniec lat 50-tych? Z treści wynika, że Paweł pobił Jakuba przed swoją wyprawą do Damaszku, zazwyczaj datowaną na lata 30-te:

[po trzech dniach od pobicia Jakuba przez Szawła] enemy had received a commission from Caiaphas, the chief priest, that he should arrest all who believed in Jesus, and should go to Damascus with his letters, and that there also, employing the help of the unbelievers, he should make havoc among the faithful; and that he was hastening to Damascus chiefly on this account, because he believed that Peter had fled thither. (= Dz 22,5)

To chyba nie jest żadne odkrycie Ameryki, że Paweł przed nawróceniem prześladował chrześcijan?


Z historycznej kroniki wydarzeń.
A z kąd ty wziołeś to zdanie "[po trzech dniach od pobicia Jakuba przez Szawła] [i]"

Po tym zajściu Żydzi - przyjaciele Pawła, zabrali go do Cezarei, gdzie Paweł został później uwięziony. Następnie na własne życzenie odesłany do Rzymu.
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
Paszko


Wyznanie: KRK
Pomógł: 37 razy
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 453
Wysłany: 2018-05-28, 00:07   

George napisał/a:

Z historycznej kroniki wydarzeń.
A z kąd ty wziołeś to zdanie "[po trzech dniach od pobicia Jakuba przez Szawła"

Po tym zajściu Żydzi - przyjaciele Pawła, zabrali go do Cezarei, gdzie Paweł został później uwięziony. Następnie na własne życzenie odesłany do Rzymu.


Ale z jakiej kroniki? Źródłem jest grecka powieść przełożona przez Rufina z Akwilei jako: Recognitiones. I tam czytamy tak:

1) Przez siedem dni Jakub stoi w Świątyni na szczycie schodów i dowodzi na podstawie Proroków, że Jezus jest Mesjaszem.
2) Przybywa "nieprzyjaciel" (inimicus - na marginesie jednego z rkps. podano, że to Szaweł) i spuszcza Jakuba ze schodów, zdzieliwszy go wcześniej ożogiem porwanym z ołtarza: cum interim ille inimicus homo Iacobum aggressus, de summis gradibus praecipitem dedit, quem cum mortuum credidisset, ultra mulctare neglexit.
3) apostołowie wracają na noc do domu Jakuba (nos vero ad domum lacobi regressi et pernoctantes ibi in oratione)
4) po trzech dniach zjawia się brat przysłany przez Gamaliela (Post triduum autem venit ad nos ex fratribus quidam a Gamaliele) i ujawnia, że "nieprzyjaciel", wyposażony w listy polecające od Kajfasza i w cynk odnośnie miejsca ukrywania się Piotra, zamierza wybrać się do Damaszku i tam prześladować chrześcijan. (inimicus ille homo legationem suscepisset a Caipha pontifice, ut omnes qui crederent in Iesum, persequerentur et Damascum pergeret cum epistolis eius, ut etiam inibi auxilio usus infidelium, fidelibus inferret exitium ; idcirco autem praecipue Damascum festinaret, quod illuc confugisse crederet Petrum).
5) trzydzieści dni później, "nieprzyjaciel" zatrzymuje się w Jerychu w drodze do Damaszku, a Klemens i, zdaje się, Piotr, cudem unikają ujęcia, odwiedzając akurat cudownie samopobielające się rokrocznie groby dwóch współbraci (post dies fere triginta digressus est per Hiericho Damascum tendens, cum per idem temporis progressi essemus nos ad sepulchra duorum fratrum quorundam, quae sponte sua per annos singulos dealbabantur).
6) potem o "nieprzyjacielu" już nie ma mowy, zupełnie znika z narracji.

Tak więc kontekst wyklucza, by "inimicus" [Szaweł] był w ogóle chrześcijaninem, a do Cezarei przybywa Klemens, czyli narrator, wezwany przez Jakuba. Wita ich tam Zacheusz, dziwiąc się, że Jakub utyka na jedną nogę, co było skutkiem pobicia w Świątyni - ale ta część opowieści już nie zawiera się wśród odbiegających stylem od reszty powieści rozdziałów 27-71 księgi pierwszej, podejrzewanej przez badaczy o wypisanie ze starszego źródła (przez niektórych datowanego na okres tuż po wojnie żydowskiej).
_________________
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1464
Wysłany: 2018-05-29, 06:28   

Paszko napisał/a:
George napisał/a:

Z historycznej kroniki wydarzeń.
A z kąd ty wziołeś to zdanie "[po trzech dniach od pobicia Jakuba przez Szawła"

Po tym zajściu Żydzi - przyjaciele Pawła, zabrali go do Cezarei, gdzie Paweł został później uwięziony. Następnie na własne życzenie odesłany do Rzymu.


Ale z jakiej kroniki? Źródłem jest grecka powieść przełożona przez Rufina z Akwilei jako: Recognitiones. I tam czytamy tak:

1) Przez siedem dni Jakub stoi w Świątyni na szczycie schodów i dowodzi na podstawie Proroków, że Jezus jest Mesjaszem.
2) Przybywa "nieprzyjaciel" (inimicus - na marginesie jednego z rkps. podano, że to Szaweł) i spuszcza Jakuba ze schodów, zdzieliwszy go wcześniej ożogiem porwanym z ołtarza: cum interim ille inimicus homo Iacobum aggressus, de summis gradibus praecipitem dedit, quem cum mortuum credidisset, ultra mulctare neglexit.
3) apostołowie wracają na noc do domu Jakuba (nos vero ad domum lacobi regressi et pernoctantes ibi in oratione)
4) po trzech dniach zjawia się brat przysłany przez Gamaliela (Post triduum autem venit ad nos ex fratribus quidam a Gamaliele) i ujawnia, że "nieprzyjaciel", wyposażony w listy polecające od Kajfasza i w cynk odnośnie miejsca ukrywania się Piotra, zamierza wybrać się do Damaszku i tam prześladować chrześcijan. (inimicus ille homo legationem suscepisset a Caipha pontifice, ut omnes qui crederent in Iesum, persequerentur et Damascum pergeret cum epistolis eius, ut etiam inibi auxilio usus infidelium, fidelibus inferret exitium ; idcirco autem praecipue Damascum festinaret, quod illuc confugisse crederet Petrum).
5) trzydzieści dni później, "nieprzyjaciel" zatrzymuje się w Jerychu w drodze do Damaszku, a Klemens i, zdaje się, Piotr, cudem unikają ujęcia, odwiedzając akurat cudownie samopobielające się rokrocznie groby dwóch współbraci (post dies fere triginta digressus est per Hiericho Damascum tendens, cum per idem temporis progressi essemus nos ad sepulchra duorum fratrum quorundam, quae sponte sua per annos singulos dealbabantur).
6) potem o "nieprzyjacielu" już nie ma mowy, zupełnie znika z narracji.

Tak więc kontekst wyklucza, by "inimicus" [Szaweł] był w ogóle chrześcijaninem, a do Cezarei przybywa Klemens, czyli narrator, wezwany przez Jakuba. Wita ich tam Zacheusz, dziwiąc się, że Jakub utyka na jedną nogę, co było skutkiem pobicia w Świątyni - ale ta część opowieści już nie zawiera się wśród odbiegających stylem od reszty powieści rozdziałów 27-71 księgi pierwszej, podejrzewanej przez badaczy o wypisanie ze starszego źródła (przez niektórych datowanego na okres tuż po wojnie żydowskiej).


Zamiast opierać się na pismach Rufina, który razem z Hieronimem był współtwórcą KRK - Pawłowego / Łacińskiego, pod przewodnictwem biskupa Rzymu Damazego I,
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Damazy_I

spróbujmy razem oddtworzyć kronikę wydarzeń dotyczących Faryzeusza Pawła.

Dlaczego Faryzeusz Paweł zakładał Kościoły tam gdzie Apostołowie Chrystusa już wcześniej Kościoły założyli ? Apostoł Piotr w Anthoi, Apostoł Jan w Efezie, Apostoł Andrew w Patrze ...

Dlaczego Faryzeusz Paweł obsadzał te Kościoły swoimi uczniami - Sylwanem Kościół w Patrze, Tymoteuszem w Efezie, Linusem w Rzymie ... ?

Czyż nie dlatego że razem z Cesarzem Neronem w roku 65-66 AD objeżdżając Grecje, mordował i zsyłał na zesłanie Apostołów Chrystusa ?


Jeszcze trochę informacji o biskupie Rzymu który razem z Hieronimem i Rufinem utworzył w Rzymie w roku 382 KRK,

http://www.vatileaks.com/...nned_the_Bible/

Why Popes banned the Bible

Vati Leaks - Monday, July 23, 2012

"To cover-up the false nature of the Christian texts, an extraordinary decision is found in the records of the First Council of Constantinople of 381-3, convened by Roman Emperor Theodosius (d. 395).

What was decided at that assembly presents an historical fact outlining an extraordinary episode in New Testament history that is little-known today, and involved Pope Damasus, who was in attendance.

He was a man so stained with impiety and so notorious with women that he was called the Tickler of Matron’s Ears.¹ When he found that the Roman people would not walk before him in processions, he had them beaten, and many were killed. He was charged with adultery in a Civil Court, and only the intervention of his friend, the Emperor, averted the scandal of a trial.

He returned to the Church, and in a candid personal confession frankly admitted that the Gospel manuscripts of his day were so ‘full of errors and dubious passages’² that copies coming from scriptoriums were different and conflicting.

To prevent the fabricated writings being seen by the wrong eyes, Pope Damasus came up with a solution that was brilliant in its simplicity … he banned the Bible.

Origin of ‘heresy’

When the basic New Testament canon started to develop towards the end of the Fourth Century (generally) the laity was strictly ‘forbidden to read the word of God, or to exercise their judgment in order to understand it’.³ Damasus recorded that ‘bad use of difficult passages by the simple and poor gives rise to hear-say’ and the general populace was denied access to the compilations. The word ‘hear-say’ developed into ‘heresy’ and people who opposed Church opinions were subsequently called ‘heretics’.4

It was with a resolution of that council that the ban was officially established but some members of the priesthood had trouble understanding the new terminology. The unreliability of their explanations of heretics and heresies is illustrated in the case of St. Epiphanius, Bishop of Salamis (d. 403) who mistook the Pythagorean Sacred Tetrad (the number 4), for a heretic leader.

After he suppressed the Bible, Damasus created an array of formidable penances and additional anathemas ‘designed to keep the curious at bay’5, the chief tendency of the priesthood was to keep the Bible away from people and substitute Church authority as the rule of life and belief."
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
Paszko


Wyznanie: KRK
Pomógł: 37 razy
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 453
Wysłany: 2018-05-29, 22:24   

George napisał/a:

Zamiast opierać się na pismach Rufina, który razem z Hieronimem był współtwórcą KRK - Pawłowego / Łacińskiego, pod przewodnictwem biskupa Rzymu Damazego I,
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Damazy_I

spróbujmy razem oddtworzyć kronikę wydarzeń dotyczących Faryzeusza Pawła.


Przecież to Ty sam zacząłeś temat opierając się na przekładzie Rufina, by wskazać na jego część jako na wiarygodne źródło historyczne z I w. n.e. - a teraz je nagle dyskredytujesz. :mysli: Zdecyduj się w końcu - albo jest wiarygodne, albo nie.

Musisz też podjąć decyzję, czy Rufin był współtwórcą "kościoła Pawłowego", czy też tłumaczem i tym samym propagatorem przekazu tak bardzo anty-Pawłowego, jak to tylko możliwe. Nie wiem, czy wszyscy wyłapali o co konkretnie jest oskarżany Inimicus na kartach Recognitiones:

1) oskarżenie o klęskę ewangelizacji Żydów. To nie żart. Siedmiodniowe dowodzenie na podstawie Pisma już miało przynieść owoc obfity i wszyscy Żydzi w Świątyni już mieli się ochrzcić, ale wszystko zepsuła jedna osoba - podżegacz i awanturnik, który wrzaskiem i przemocą zniweczył to, co Apostołowie osiągnęli Słowem. Ta niechlubna rola wiąże się z drugim oskarżeniem, choć nie wyrażonym wprost:

2) oskarżenie o bycie "nieprzyjacielem". Nieprzyjaciel to wróg, a wróg to po hebrajsku: szatan (tak w 1 Krl 11,25). Trzeba tu jednak przyznać, że i Kefasowi Rabbi nie oszczędził podobnej przykrości :-)

3) oskarżenie o (nieudane) zabójstwo. Jakub przeżył tylko dlatego, że "Nieprzyjaciel" sądził, że już go zabił.

Podsumowując: w tekście Rufina Paweł jest demonizowany, oskarżony o bycie niedoszłym mordercą i o własnoręczne zrujnowanie powodzenia apostolskiej misji ewangelizacji Żydów.
Zakładając, że to zdarzenie naprawdę miało miejsce, nie da się i tak ukryć, że obwinianie jednego człowieka (wiadomo skądinąd, że nie króla, cezara czy arcykapłana, ale takiego tam tkacza włosienicy z Azji Mniejszej) o klęskę ewangelizacji całego narodu, to jest straszliwe wyolbrzymianie sprawy, a tym samym - zniekształcenie prawdy. Skoro oskarżasz Pawła, że zniekształcił prawdę, której szafarzem miał być przywódca judeochrześcijan Jakub, to wiedz, że strona judeochrześcijańska oczerniając Pawła była winna tego samego zarzutu fałszowania prawdy.
_________________
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1464
Wysłany: 2018-05-30, 21:16   

Paszko napisał/a:
George napisał/a:

Zamiast opierać się na pismach Rufina, który razem z Hieronimem był współtwórcą KRK - Pawłowego / Łacińskiego, pod przewodnictwem biskupa Rzymu Damazego I,
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Damazy_I

spróbujmy razem oddtworzyć kronikę wydarzeń dotyczących Faryzeusza Pawła.


Przecież to Ty sam zacząłeś temat opierając się na przekładzie Rufina, by wskazać na jego część jako na wiarygodne źródło historyczne z I w. n.e. - a teraz je nagle dyskredytujesz. :mysli: Zdecyduj się w końcu - albo jest wiarygodne, albo nie.

Musisz też podjąć decyzję, czy Rufin był współtwórcą "kościoła Pawłowego", czy też tłumaczem i tym samym propagatorem przekazu tak bardzo anty-Pawłowego, jak to tylko możliwe. Nie wiem, czy wszyscy wyłapali o co konkretnie jest oskarżany Inimicus na kartach Recognitiones:

1) oskarżenie o klęskę ewangelizacji Żydów. To nie żart. Siedmiodniowe dowodzenie na podstawie Pisma już miało przynieść owoc obfity i wszyscy Żydzi w Świątyni już mieli się ochrzcić, ale wszystko zepsuła jedna osoba - podżegacz i awanturnik, który wrzaskiem i przemocą zniweczył to, co Apostołowie osiągnęli Słowem. Ta niechlubna rola wiąże się z drugim oskarżeniem, choć nie wyrażonym wprost:

2) oskarżenie o bycie "nieprzyjacielem". Nieprzyjaciel to wróg, a wróg to po hebrajsku: szatan (tak w 1 Krl 11,25). Trzeba tu jednak przyznać, że i Kefasowi Rabbi nie oszczędził podobnej przykrości :-)

3) oskarżenie o (nieudane) zabójstwo. Jakub przeżył tylko dlatego, że "Nieprzyjaciel" sądził, że już go zabił.

Podsumowując: w tekście Rufina Paweł jest demonizowany, oskarżony o bycie niedoszłym mordercą i o własnoręczne zrujnowanie powodzenia apostolskiej misji ewangelizacji Żydów.
Zakładając, że to zdarzenie naprawdę miało miejsce, nie da się i tak ukryć, że obwinianie jednego człowieka (wiadomo skądinąd, że nie króla, cezara czy arcykapłana, ale takiego tam tkacza włosienicy z Azji Mniejszej) o klęskę ewangelizacji całego narodu, to jest straszliwe wyolbrzymianie sprawy, a tym samym - zniekształcenie prawdy. Skoro oskarżasz Pawła, że zniekształcił prawdę, której szafarzem miał być przywódca judeochrześcijan Jakub, to wiedz, że strona judeochrześcijańska oczerniając Pawła była winna tego samego zarzutu fałszowania prawdy.


Faryzeusz Paweł zniekształcał naukę Chrystusa nie sam, lecz razem z Faryzeuszem Józefem Flawiuszem i żydowską kochanką i późniejszą żoną Cesarza Nerona - Popeą Sabiną (od jej imienia powstał później tytuł Pope / Papież), a oni mieli w Rzymie bardzo dużo do powiedzenia.

Józef Flawiusz, twórca Dekalogu, przekręcał naukę Chrystusa aż do lat 90-tych, kiedy został wygnany z Rzymu razem z ówczesnym Papieżem żydowskiego Kościoła Mesjańskiego - Klemensem Tytusem Flawiuszem.

Rufin tłumacząc listy Biskupa Klemensa (tego pierwszego Klemensa którego na swojego następcę wyznaczył Apostoł Piotr, NIE Klemensa Tytusa) na łacinę nie mógł wszystkiego sfałszować, ale teraz pomagają mu ci którzy przetłumaczyli teksty Rufina na język polski. :(

Jakub Sprawiedliwy, przyrodni brat Chrystusa i Biskup Kościoła Boga w Jerozolimie, nie był Żydem lecz Esseńczykiem, a Esseńczycy (potomkowie ESSY / Ezawa - Edomici / Idumejczycy) tyle mieli z żydami wspólnego że byli przez Żydów znienawidzeni i masowo mordowani - przeczytaj sobie historię rebelii żydowskiej z lat 66 - 70 AD - Księgę Wojny Żydowskie.
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1464
Wysłany: 2018-05-30, 21:39   PRAWDA - NAZARA

Czym więc była NAZARA - PRAWDA ?

Historia wskazuje nam że NAZARA to Prawdziwa religia Jezusa, jak i potomków Abrahama, Patryjarchy z którym Bóg ponad cztery tysiące lat temu zawarł nadal obowiązujące nas Przymierze.

W czasach Chrystusa Nazara była religią Esseńczyków. Jednym z głównych obrzędów przynależności do tej religii była ceremonia Chrztu.
W związku z tą ceremonią - Chrztem - w pierwszym wieku naszej ery Rzymianie zaczęli nazywać Nazarejczyków - Chrześcijanami.

NAZARA - religia w której ochrzczony był przez Jana Chrzciciela sam Chrystus, była religią ESSEŃCZYKÓW i MINEJCZYKÓW.

Esseńczycy to potomkowie Patryjarchy EZAWA - pierworodnego syna Izaaka (Ks. Rodzaju 25 / 36).
Minejczycy to potomkowie króla Minosa. Jak wiemy z Księgi Hioba w oryginalnej greckiej Biblii , królem Minejczykow był Sefo - prawnuk Izaaka - syna Abrahama.

Ezaw - syn Izaaka (po grecku ESSA (Esseńczycy - Essaoi)), był założycielem narodu Edomitów, po grecku - IDUMEJCZYKÓW. W czasach Chrystusa, Esseńczycy / Idumejczycy, zamieszkiwali Idumeę, kraj położony na południe od Judei.

Stolicą Idumei było miasto Patryjarchów - Hebron.

Czy Chrystus był Idumejczykiem czy Minejczykiem nie jest na 100% pewne. Wiemy z pewnością że był Esseńczykiem i Nazarejczykiem, i że na pewno nie był Żydem - o których sam wypowiadał się że są dziećmi Szatana (Ew. Jana 8)

NAZAREJCZYCY to religijni IDUMEJCZYCY, jak i MINEJCZYCY

Te dwa narody, IDUMEJCZYCY i MINEJCZYCY, prawie przez dwa tysiące lat zamieszkiwały PALESTYNĘ / KANNAN. Biblia zachował dla nas sporo informacji o tych narodach, a archeolodzy potwierdzają że były one kolebką naszej cywilizacji.

Żydzi nienawidzili Idumejczyków / Edomitów jak i Minejczyków, i nienawidzili też ich Nazarejskiej religii.

„Trzy razy dziennie powtarzają oni (Żydzi): Niech Bóg przeklnie Nazarejczyków”. – Epifaniusz ( Panarion 29.9.2)

O tym samym żydowskim rytuale, przeklinania przez Żydów Nazarejczyków pisał Św. Hieronim, pisząc że Nazarejczycy to MINEJCZYCY.

Św. Hieronim, autor łacińskiej Biblii Vulgata i jeden z czterech największych doktorów Kościoła Katolickiego - twórców teologii Kościoła Rzymsko Katolickiego, który mieszkał i zmarł w Palestynie w 4/5 wieku ne., znał Nazarejczyków i pisał że NAZAREJCZYCY to MINEJCZYCY.

W liście LXXV.
(napisanym w roku 404.) Hieronim odpowiada na Listy Augustyna XXVIII., XL, i LXXI, gdzie pisze:

"Jest dziś pomiędzy Żydami w synagogach Wschodu herezja która jest nazwana [herezją] Minejczyków, i nawet do dziś jest przeklinania przez Faryzeuszy;

ci Minejczycy są zazwyczaj nazywani Nazarejczykami ...

... A będąc i Żydami i Chrześcijanami,
Nie są oni ani Żydami ani Chrześcijanami."

Pisząc że NAZAREJCZYCY nie są Chrześcijanami Hieronim nawiązywał do ówczesnego prawa utworzonego przez Cesarza Teodozjusza I, które to prawo zakazywało używania tytułu 'Chrześcijanin' tym którzy nie uznali zwierzchnictwa żydo-chrześcijańskiego papieża Damazego I, z siedzibą w Rzymie.

I choć dziś Żydom prawie udało się wymazać te dwa narody:EDOMITÓW i MINEJCZYKÓW / Minojczyków, z historii ludzkości, to za czasów Chrystusa ich obecność i wpływy na sytuację polityczną i gospodarczą PALESTYNY, jak i całego ówczesnego świata, były ogromne.

Jednym z wielu osiągnięć Minejczyków było stworzenie obecnego alfabetu, a jednym z osiągnięć Edomitów było stworzenie prawa cywilnego.
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1464
Wysłany: 2018-05-30, 21:47   

Historia podbicia EDOMU / IDUMEI, w czasie Rebelii Żydowskiej w latach 66-70AD

WOJNA ŻYDOWSKA
Józef Flawiusz

http://biblioteka.kijowsk...5%BEydowska.pdf

KSIĘGA II
Rozdział XXII

1. Tak więc w Galilei wygasły niepokoje, a skoro ustały wewnętrzne spory, przystąpiono do przygotowania się do wojny z Rzymianami.

W Jerozolimie arcykapłan Ananos369 i przedniejsi obywatele, którzy nie sprzyjali Rzymianom, doprowadzili mur do należytego stanu, jak równierz liczne machiny wojenne. W całym mieście wykuwano pociski i uzbrojenie. Młodzież tłumnie gromadziła się w celu odbywania regularnych370 ćwiczeń i miasto rozbrzmiewało zgiełkiem.

Mężowie umiarkowani byli pełni głębokiego przygnębienia, a wielu przewidując przyszłe nieszczęścia, poczęło głośno biadać. Znaki, które zdaniem miłujących pokój zapowiadały nieszczęście, podżegacze wojenni wyjaśniali podług swoich życzeń, a miasto jeszcze przed przybyciem Rzymian znajdowało się w takim stanie, jakby już było skazane na zagładę.

Ananos przemyśliwał nad tym, jakby stopniowo doprowadzić do zaprzestania przygotowań wojennych, a buntowników oraz szaleńców zwanych zelotami skłonić do pożyteczniejszej działalności, lecz musiał ulec ich przemocy. Jaki zaś los go spotkał, przedstawimy w dalszym opowiadaniu371.

2. W toparchii Akrabatene Szymon, syn Giorasa372, zebrał silną grupę powstańców i oddał się grabieży. Nie tylko plądrował domy zamożnych, lecz pozwalał sobie nawet na stosowanie tortur i już teraz dawał się poznać jako późniejszy tyran. Kiedy Ananos i urzędnicy wysłali nań wojsko, zbiegł ze swoimi ludźmi do rozbójników w Masadzie373 i tam pozostał, aż Ananos i inni jego wrogowie ponieśli śmierć.



Tymczasem wespół z tamtymi ludźmi tak łupił Idumeę (EDOM), że przywódcy z powodu ogromnej liczby zabójstw i nieustannych napadów rabunkowych zmuszeni byli wystawić wojsko, aby ubezpieczało wsie. Taka była sytuacja w Idumei (EDOMIE). ...




EDOM / IDUMEA w czasie rebelii żydowskiej w latach AD 69 - 70

Józef Flawiusz
WOJNY ŻYDOWSKIE

KSIĘGA II
Rozdział XXII

1. Tak więc w Galilei wygasły niepokoje, a skoro ustały wewnętrzne spory, przystąpiono do przygotowania się do wojny z Rzymianami. W Jerozolimie arcykapłan Ananos369 i przedniejsi obywatele, którzy nie sprzyjali Rzymianom, doprowadzili mur do należytego stanu, jak równierz liczne machiny wojenne.

W całym mieście wykuwano pociski i uzbrojenie. Młodzież tłumnie gromadziła się w celu odbywania regularnych370 ćwiczeń i miasto rozbrzmiewało zgiełkiem. Mężowie umiarkowani byli pełni głębokiego przygnębienia, a wielu przewidując przyszłe nieszczęścia, poczęło głośno biadać. Znaki, które zdaniem miłujących pokój zapowiadały nieszczęście, podżegacze wojenni wyjaśniali podług swoich życzeń, a miasto jeszcze przed przybyciem Rzymian znajdowało się w takim stanie, jakby już było skazane na zagładę.

Ananos przemyśliwał nad tym, jakby stopniowo doprowadzić do zaprzestania przygotowań wojennych, a buntowników oraz szaleńców zwanych zelotami skłonić do pożyteczniejszej działalności, lecz musiał ulec ich przemocy. Jaki zaś los go spotkał, przedstawimy w dalszym opowiadaniu371.


2. W toparchii Akrabatene Szymon, syn Giorasa372, zebrał silną grupę powstańców i oddał się grabieży. Nie tylko plądrował domy zamożnych, lecz pozwalał sobie nawet na stosowanie tortur i już teraz dawał się poznać jako późniejszy tyran. Kiedy Ananos i urzędnicy wysłali nań wojsko, zbiegł ze swoimi ludźmi do rozbójników w Masadzie373 i tam pozostał, aż Ananos i inni jego wrogowie ponieśli śmierć.

Tymczasem wespół z tamtymi ludźmi tak łupił Idumeę, że przywódcy z powodu ogromnej liczby zabójstw i nieustannych napadów rabunkowych zmuszeni byli wystawić wojsko, aby ubezpieczało wsie. Taka była sytuacja w Idumei. ...


_______________

KSIĘGA IV
Rozdział IX

1.Wespazjan, pragnąc otoczyć Jerozolimę ze wszystkich stron, rozbił obozy w Jerychu i Adidzie161 i w obu tych miejscowościach umieścił załogi, złożone z żołnierzy rzymskich i sprzymierzonych. Wysłał także do Gerazy Lucjusza Anniusza162, któremu przydzielił oddział jazdy i znaczną liczbę wojska pieszego. Ten tedy wziął miasto za pierwszym szturmem, wymordował około tysiąca młodych mężów, którzy nie zdążyli uciec, uprowadził do niewoli ich rodziny, a mienie pozwolił żołnierzom rozgrabić. Następnie spalił domy i ruszył na okoliczne wsie. Silniejsi ratowali się ucieczką, słabsi ginęli od miecza, a wszystko, co pozostawiono, stało się pastwą płomieni. Skoro zaś pożoga wojny objęła całą okolicę górzystą i równinę, mieszkańcy Jerozolimy mieli odcięte wszystkie drogi wyjścia. Nad tymi bowiem, którzy zamyślali zbiec, pilnie czuwali Zeloci, a tym, co dotąd nie skłaniali się ku Rzymianom, drogi zamykało wojsko, które opasało miasto ze wszystkich stron.

2. Kiedy Wespazjan powrócił do Cezarei i czynił przygotowania do ruszenia wszystkimi siłami na Jerozolimę, doszła doń wiadomość o zabójstwie Nerona, który panował trzynaście lat i osiem dni163. Nie będę tu opowiadał, jak on nadużywał władzy, powierzając ster spraw państwowych takim niegodziwym ludziom jak Nimfidiusz i Tigellinus [i] najnędzniejszym wyzwoleńcom, następnie - jak potem oni uknuli przeciw niemu spisek i opuściły go wszystkie straże, a on sam uciekał z czterema wiernymi wyzwoleńcami i na przedmieściu życie sobie odebrał164, a w końcu - jaką karę po niedługim czasie ponieśli ci, co spowodowali jego upadek, jak zakończyła się wojna w Galii i jak Galba, wyniesiony do godności cezara, powrócił z Hiszpanii do Rzymu i oskarżony przez wojsko o sknerstwo165 został skrytobójczo zamordowany w samym środku Forum Romanum, a cezarem obwołano Otona; dalej - jak ten urządził wyprawę przeciwko wodzom Witeliusza, a sam został obalony, jakie z kolei nastąpiły zaburzenia za Witeliusza i jak doszło do walk wokół Kapitelu, na koniec - jak Antoniusz Primus i Mucjanus po rozgromieniu Witeliusza i jego germańskich legionów położyli kres wojnie domowej166. O tych wszystkich sprawach nie chciałem rozwodzić się szerzej, gdyż są one powszechnie znane i opisane przez wielu autorów greckich i rzymskich167. Lecz, aby zachować związek wydarzeń i aby moje opowiadanie nie zawisło w próżni, o każdym wspomnę tylko pokrótce.

Tedy Wespazjan przede wszystkim odłożył wyprawę na Jerozolimę, z napięciem wyczekując, w czyje ręce przejdzie władza po Neronie. Skoro zaś posłyszał, że cezarem został Galba, niczego nie przedsięwziął, dopóki nie otrzyma poleceń co do dalszego losu wojny, lecz wysłał do niego syna Tytusa, aby go pozdrowił i odebrał rozkazy w sprawie Żydów. Z tych samych powodów wraz z Tytusem udał się w drogę do Galby także król Agryppa. Tymczasem, kiedy oni płynęli na okrętach wojennych poprzez Achaję168 (była bowiem pora zimowa), zamordowano Galbę po siedmiu miesiącach i tyluż dniach panowania169.

//- 169 Od śmierci Nerona (9 czerwca 68 r.) do śmierci Galby (15 stycznia 69 r.).

Po nim władzę cesarską objął Oton, który występował w walce o tę godność jako jego przeciwnik. Agryppa postanowił jednak dotrzeć do Rzymu, nie dając się odstraszyć zmianą stosunków. Natomiast Tytus popłynął za podszeptem Bożym z powrotem z Grecji do Syrii i niebawem stanął przed ojcem w Cezarei. Obaj byli zatroskani obrotem spraw publicznych w obliczu wstrząsów przeżywanych przez cesarstwo rzymskie i nie myśleli o wyprawie na Judeę uważając, że atak na obcy naród w chwili, gdy dręczy ich taki niepokój o los własnej ojczyzny, jest nie na czasie.

3. Ale Jerozolima znalazła się w obliczu innej wojny. Wszystkiemu winien był Szymon, syn Giorasa170, rodem z Gerazy171, młodzieniec mniej przebiegły od Jana, który już przed nim opanował to miasto, lecz przewyższający go siłą fizyczną i śmiałością. Ta ostatnia cecha sprawiała, że wypędzony przez arcykapłana Ananosa z toparchii Akrabatene, która wówczas jemu podlegała, przystał do rozbójników, którzy zawładnęli Masadą172. Początkowo patrzyli nań z podejrzliwością i pozwolili mu i niewiastom, którere przywiódł był z sobą, wejść tylko do dolnej części twierdzy, zatrzymując dla siebie górną. Później, ponieważ widzieli w nim człowieka o podobnych obyczajach i uznali go godnym zaufania, pozwolili mu brać udział razem
z sobą w łupieskich wyprawach i pustoszeniu okolicy Masady. Jego namowy, aby podjąć działania na większą skalę, nie znalazły posłuchu: nawykli bowiem do życia w twierdzy i bali się zbytnio oddalać niejako od swojej nory. On natomiast dążył do absolutnej władzy i miał wielkie aspiracje, a kiedy dowiedział się o śmierci Ananosa173, uszedł w górzyste tereny i obwieściwszy wolność dla niewolników i nagrody dla wolnych, zewsząd ściągał do siebie wyrzutków.

4. Skoro zebrał się już spory zastęp, począł czynić wypady na wsie położone w górach, a później, gdy przystawało doń coraz więcej ludzi, ośmielił się zejść do niżej położonych okolic. Z czasem stał się postrachem miast i wielu przedniejszych mężów dało się zwieść, widząc jego potęgę i pasmo powodzeń, tak że jego wojsko nie składało się już tylko z samych niewolników i rozbójników, ale i znacznej liczby obywateli, którzy go słuchali jak króla. Łupieskie zagony zapuszczał w głąb toparchii Akrabatene i całej okolicy aż do Wielkiej Idumei. Pod wsią o nazwie Nain174 wzniósł wał obronny i miejsce to wykorzystywał w celu ubezpieczenia się jako twierdzę. W pewnym wąwozie, zwanym Ferete175, poszerzył liczne groty, inne uznał za odpo- wiednie do swoich celów i przeznaczył je na składnice skarbów i przechowalnie łupów. Gromadził w nich także zrabowane zbiory i tam też większość jego oddziałów miała swoją siedzibę. Jasne było, że oddział ten zaprawiał się i szykował do napaści na Jerozolimę.

5. Dlatego też Zeloci z obawy przed jego knowaniem i chcąc uprzedzić męża rosnącego w groźną dla nich potęgę, wyruszyli z głównymi siłami i w pełnym rynsztunku przeciw niemu. Szymon wyszedł im naspotkanie i w stoczonej bitwie moc ich położył trupem, a resztę wpędził z powrotem do miasta.

[b]Nie mając odwagi szturmować muru swoim wojskiem, poniechał tego zamiaru i postanowił najpierw podbić IDUMEĘ / EDOM


Przeto stanąwszy na czele dwudziestu tysięcy ludzi pomaszerował ku jej granicom. Przywódcy Idumei pośpiesznie ściągnęli z kraju swoje najlepsze wojsko, w liczbie dwudziestu pięciu tysięcy mężów, a resztę ludzi pozostawili, aby strzegli swego mienia przed napadami Sykariuszów z Masady i czekali na Szymona u swoich granic. Ten tutaj natarł na nich i po bitwie, którą toczył przez cały dzień, opuścił pole walki nie będąc ani zwycięzcą, ani zwyciężonym. Sam wycofał się do Nain, a Idumejczycy do swoich siedzib.

Lecz niedługo potem Szymon znów wyprawił się na ich kraj z jeszcze liczniejszymi zastępami i rozbił obóz w pewnej wsi, noszącej nazwę Tekue176, a jednego ze swoich towarzyszy, imieniem Eleazar, wysłał do załogi leżącego w pobliżu Herodejonu177, aby ją nakłonił do poddania się. Strażnicy nie wiedząc, po co do nich przybył, przyjęli go przychylnie. Lecz kiedy on napomknął o poddaniu się, dobyli mieczów i ścigali go, aż ten, nie widząc możliwości dalszej ucieczki, rzucił się z muru w znajdującą się poniżej przepaść, ponosząc śmierć na miejscu. Idumejczycy, przestraszeni potęgą Szymona, postanowili wybadać, zanim doszłoby do walki, jakim wojskiem rozporządzają nieprzyjaciele.

6. Spełnienia tej usługi skwapliwie podjął się jeden z dowódców, Jakub178, zamyślając zdradę. Tedy wybrał się z Alurus179 - przy tej wsi bowiem zgromadziło się wojsko Idumejskie - i przybył do Szymona. Ułożył się z nim, że najpierw wyda mu swoje ojczyste miasto, otrzymawszy przyrzeczenie pod przysięgą, że zawsze będzie piastował zaszczytne stanowisko. Nadto obiecał mu dopomóc przy zdobywaniu całej Idumei, po czym serdecznie ugoszczony przez Szymona otrzymał wspaniałe obietnice. Kiedy zaś powrócił do swoich, począł najpierw łgać, jakie to Szymon ma przeogromne siły, potem prowadził pokątne rozmowy z dowódcami i poprzez mniejsze grupy z całym wojskiem, aż w końcu nakłonił ich do wpuszczenia Szymona
i oddania mu całej władzy bez walki. Jeszcze w czasie prowadzenia tych rozmów przez posłów wezwał Szymona do przybycia przyrzekając, że rozproszy Idumejczyków. Obietnicy tej dotrzymał. Kiedy bowiem wojsko Szymona już było blisko, dosiadł konia i uciekł ze swymi przekupionymi towarzyszami. Strach ogarnął cały tłum i nim doszło do walki wręcz, opuszczono szeregi, udając się, każdy na swoją rękę, do swoich domów.

7. I tak Szymon wtargnął do Idumei bez rozlewu krwi, czego się sam nawet nie spodziewał. Tutaj nagłym atakiem wziął najpierw miasteczko Hebron, gdzie obłowił się bogatym łupem i zagarnął ogromną ilość zboża.


Jak opowiada tamtejsza ludność, Hebron jest miastem starszym nie tylko od każdego innego w tej krainie, ale i od Memfis w Egipcie180. Jak oblicza się, ma ono dwa tysiące trzysta lat. Wedle opowiadania praojciec plemienia żydowskiego, Abram, tu obrał sobie siedzibę po wyjściu z Mezopotamii i stąd właśnie jego potomkowie mieli wyruszyć do Egiptu181. Jeszcze dziś pokazują w tym miasteczku grobowce wzniesione ze wspaniałego marmuru i wykonane z wielkim kunsztem182. W odległości sześciu stadiów od miasta można zobaczyć olbrzymie drzewo terpentynowe183, które, jak opowiadają, stoi tam do dziś od stworzenia świata.

Stąd Szymon pomaszerował dalej poprzez całą Idumeę, nie tylko niszcząc wsie i miasta, lecz także pustosząc pola, ponieważ nie starczyło żywności dla takiej liczby ludzi; oprócz bowiem ciężkozbrojnych żołnierzy ciągnął za nim tłum liczący czterdzieści tysięcy głów. Lecz do zupełnego zniszczenia Idumei jeszcze więcej niż konieczność zaspokojenia potrzeb przyczyniło się jego okrucieństwo i nienawiść do narodu. I jak widzi się las zupełnie ogołocony z liści, gdy padnie nań szarańcza, tak za wojskiem Szymona pozostawała istna pustynia.

Jedne miejscowości obrócił w perzynę, inne zrównali z ziemią, zniszczyli wszelką roślinność wzdłuż i wszerz krainy już to tratując ją, już to zużywając jako pożywienie, a urodzajną glebę uczynili swoim pochodem twardszą niż ziemia jałowa. Krótko mówiąc, po tym, co zostało zniszczone, nie pozostało nawet śladu istnienia.

8. Wydarzenie to znów wyrwało Zelotów z bezczynności. Że zaś obawiali się zmierzenia się z Szymonem w otwartej bitwie, rozmieścili na przejściach zasadzki i porwali jego żonę wraz z jej liczną służbą. Potem powrócili do miasta uradowani, jakby przywiedli jako jeńca samego Szymona i spodziewali się, że on natychmiast odłoży broń i będzie błagał o oddanie mu żony. Tymczasem uprowadzenie jej nie wzbudziło w nim litości, lecz gniew.

A kiedy przybył pod mur Jerozolimy, wściekłość swoją wyładowywał na każdym, którego napotkał, podobnie jak to czynią zranione zwierzęta, kiedy nie mogą dopaść tych, którzy je ugodzili. Chwytał tych, co wyszli po ziele lub opał poza bramy, bezbronnych i starców, brał ich na męki i mordował i tak wielką dyszał złością, że niemal wydawało się, iż pożre martwe ciała184.

Wielu odsyłał do miasta z obciętymi rękami, chcąc zastraszyć wrogów, a zarazem poróżnić lud z winnymi wszystkiemu przywódcami. Ludziom tym kazał mówić, że Szymon przysiągł na Boga, który czuwa nad wszystkim, że jeśli zaraz nie oddadzą mu żony, rozbije mur i tak samo postąpi z wszystkimi mieszkańcami miasta, nie oszczędzając nikogo bez różnicy wieku i nie bacząc na to, czy ktoś jest winny, czy nie.

Groźby te tak przeraziły nie tylko lud, lecz także i Zelotów, że odesłali mu żonę. Ułagodzony takim sposobem, położył kres, choć na krótko, nieustającym mordom.

9. Nie tylko Judea stała się widownią buntu i wojny domowej, lecz także Italia. Zamordowano bowiem Galbę na samym środku Forum Romanum185, a Oton obwołany cezarem toczył wojnę z Witeliuszem, który ze swej strony pretendował do władzy; jego zaś wybrały stojące w Germanii legiony. Gdy doszło do bitwy pod Bedriacum186 w Galii z wodzami Witeliusza, Welensem i Cecyną187, w pierwszym dniu szala zwycięstwa przechylała się na stronę Otona, a w drugim - wojsk Witeliusza. Rzeź była tam straszna, a Oton, dowiedziawszy się o poniesionej klęsce, odebrał sobie życie w Brixellum, sprawując władzę najwyższą trzy miesiące i dwa dni188. Jego wojsko przeszło do wodzów Witeliusza, który z wszystkimi siłami pomaszerował do Rzymu.

//- 188 - Oton popełnił samobójstwo 17 kwietnia 69 r., w 95 dniu sprawowania władzy cesarskiej.

Tymczasem Wespazjan opuścił Cezareę w piątym dniu miesiąca Daisios189 i ruszył na nie podbite jeszcze okolice Judei. Posuwając się w górzyste tereny zajął dwie toparchie, zwane gofnijską i akrabeteńską, następnie miasteczka Betela i Efraim190, w których pozostawił załogę, i podążył ze swoją jazdą aż do Jerozolimy, przy czym moc ludzi napotkanych położył trupem i niemało wziął do niewoli. Cerealiusz191, jeden z jego dowódców, stanąwszy na czele oddziału jazdy i piechoty pustoszył tak zwaną Górną Idumeę, wziął za pierwszym uderzeniem miasteczko Kafetrę192, niesłusznie noszące to miano, i puścił je z dymem, następnie uderzył na inne o nazwie Kafarabis193 i począł je oblegać. Otaczał je bardzo silny mur i Cerealiusz liczył się z tym, że będzie musiał tu dłużej zabawić, gdy tymczasem mieszkańcy nagle otworzyli bramy i wyszedłszy jako błagalnicy z gałązkami oliwnymi, poddali się. Cerealiusz, doprowadziwszy ich do uległości, podążył ku innemu, bardzo staremu grodowi, którym był Hebron. Leży on, jak rzekłem194, w okolicy górskiej niedaleko od Jerozolimy. Wtargnąwszy doń siłą, wyciął w pień całą pozostałą na miejscu ludność, czy to byli ludzie młodzi, czy starzy, a samo miasto spalił. Tak więc, wziąwszy pod swoją władzę wszystkie umocnione miejsca oprócz zajętych przez rozbójników twierdz - Herodejonu, Masady i Macherontu, Rzymianie już tylko jeden cel mieli przed sobą - zdobycie Jerozolimy.

10. Skoro Szymon wyrwał z rąk zelotów swoją żonę, znów zwrócił się do niedobitków IDUMEI / EDOMU i nękając naród ze wszystkich stron zmusił mnóstwo ludzi do ucieczki do Jerozolimy. Sam postępował za nimi aż do miasta, znowu otoczył mur pierścieniem i każdego robotnika, który wychodził do prac na pola, zabijał.


Tak więc na zewnątrz miasta stał Szymon, budząc większą grozę wśród ludu niż Rzymianie, a wewnątrz srożsi od obu tamtych zeloci, między którymi przechodzili wszystkich zbrodniczą pomysłowością i zuchwałością żołnierze kontyngentu galilejskiego. To oni pomogli Janowi dojść tak wysoko, a ten z kolei, opierając się na władzy, którą osiągnął, odwzajemniał się za to, pozwalając im czynić wszystko, co tylko kto zapragnął. Pałali wprost nienasyconą żądzą łupów. Przeszukiwanie domów zamożniejszych obywateli, mordowanie mężów, hańbienie niewiast - to była dla ich zwyczajna igraszka. Przepijali swoje łupy jeszcze krwią ociekające i bez skrupułów z samego przesytu naśladowali zwyczaje kobiece, trefiąc sobie włosy, przywdziewając szaty niewieście, nakraplając się wonnościami i podmalowując oczy dla upiększenia195 się. Nie tylko w stroju, lecz i w namiętnościach chcieli upodobnić się do niewiast i tak daleko posunęli się w rozwiązłości, że wymyślali nawet zakazane miłostki, tarzali się po mieście jak w domu nierządu i całe skalali nieczystymi czynami. Chociaż z oblicza wyglądali na niewiasty, prawą ręką zadawali śmiertelne ciosy. Zbliżając się drobnym krokiem, nagle zamieniali się w wojowników i wyciągając spod chalamid miecze, przeszywali każdego, kto się nawinął. Ci, którzy uciekli przed Janem, wpadali w ręce jeszcze bardziej krwiożerczego Szymona, a ten, kto uszedł od tyrana wewnątrz murów, ginął od miecza drugiego tyrana przed bramami. Przed tymi, którzy chcieli zbiec do Rzymian, wszystkie drogi ucieczki zostały zamknięte.


11. W wojsku Jana doszło do buntu przeciw niemu. Cała jego część IDUMEJSKA / EDOMICKA oderwała się i powstała przeciwko tyranii zarówno z zawiści, że doszedł do tak wysokiego stanowiska, jak i z nienawiści wywołanej jego okrucieństwem196. Kiedy doszło do walki, zabili wielu zelotów, a resztę wpędzili do pałacu królewskiego, który zbudowała Grapte. Była to krewniaczka króla Adiabene Izasa197. Razem z nimi wpadli tam Idumejczycy, wyparli stamtąd zelotów do świątyni, po czym rzucili się na rabunek Janowego mienia. We wspomnianym pałacu zwykł on zatrzymywać się i zgromadził łupy zdobyte swoją tyrańską władzą198.

Tymczasem rozproszony po mieście tłum zelotów przyłączył się do tych, którzy schronili się do świątyni, i Jan czynił już przygotowania, aby ich poprowadzić na lud i IDUMEJCZYKÓW / EDOMITÓW. Ci ostatni, będąc lepszymi żołnierzami, nie tyle obawiali się ich ataku, ile żeby nie popełnili jakiegoś szaleństwa - nie wymknęli się ze świątyni nocą, ich nie wycięli i miasta nie podpalili. Zebrali się przeto z arcykapłanami i radzili, jak by się zabezpieczyć przed taką napaścią.

Bóg jednak postanowienia te obrócił na ich szkodę. Środek, który wymyślili na swoją obronę, okazał się gorszy od zagłady. Aby więc obalić Jana, postanowili przyjąć Szymona i jako błagalnicy sprowadzić do siebie drugiego tyrana. Uchwałę tę wykonano. Wysławszy tedy arcykapłana Mattiasa199 prosili Szymona, przed którym sami tak bardzo drżeli, aby wszedł do miasta. Do prośby przyłączyli się także ci, którzy uciekli z Jerozolimy przed zelotami i tęsknili za swymi domami i majątkami. Szymon zgodził się z wyniosłą łaskawością zostać ich władcą i wkroczył jako wyzwoliciel miasta od zelotów, radośnie witany przez lud jako zbawca i obrońca. Kiedy zaś stanął tam ze swoim wojskiem, myślał tylko o zabezpieczeniu swojej władzy, a tych, którzy go prosili, uważał za takich samych wrogów jak tych, przeciw którym go wezwano.


12. Takim sposobem w trzecim roku wojny, w miesiącu Ksantiku200 Szymon stał się panem Jerozolimy. Jan i tłum zelotów mieli odcięte wszystkie wyjścia ze świątyni, stracili swój dobytek w mieście (rozgrabili go natychmiast zwolennicy Szymona) i zaczęli wątpić w możliwość ocalenia. Szymon uderzył na świątynię z pomocą ludu, lecz przeciwnicy, zająwszy stanowiska na krużgankach i blankach, odpierali ataki. Wielu ze zwolenników Szymona padło i niemało było rannych. Zeloci bowiem mogli z wyższych stanowisk łatwo razić celnymi strzałami. Mimo przewagi, jaką dawało im położenie, wznieśli nadto cztery potężne wieże, aby móc miotać pociski z jeszcze wyższych stanowisk: jedną w północno-wschodnim rogu, drugą powyżej Ksystos201, trzecią w innym rogu - naprzeciwko Dolnego Miasta202. Ostatnią zbudowano nad dachem pastoforii203, gdzie według dawnego zwyczaju stawał jeden z kapłanów i dźwiękiem trąbki ogłaszał w porze popołudniowej każdy nadchodzący, a wieczorem innego dnia każdy kończący się siódmy dzień, aby zapowiedzieć ludowi, kiedy ma wstrzymać się od pracy, a kiedy ją wznowić204. Na owych wieżach ustawili katapulty, balisty, łuczników i procarzy. Odtąd Szymon czynił już tylko nieśmiałe ataki, ponieważ wielu jego ludzi zaczęło tracić odwagę, lecz dzięki przewadze liczebnej mógł się jeszcze trzymać. Wszelako pociski miotane z machin205 na daleką odległość powodowały w jego szeregach wielkie straty.


Rozdział X ... "
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
eksplorator
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-08, 20:30   

Cytat:
Homilie Clementa ... grecka powieść przełożona przez Rufina z Akwilei ... po trzech dniach od pobicia Jakuba przez Szawła ... Józef Flawiusz - WOJNY ŻYDOWSKIE ... kontekst wyklucza, by "inimicus" [Szaweł] był w ogóle chrześcijaninem


... haloo, czy ktoś tu posługuje się Biblią? To jest forum o takim właśnie profilu!
Szkalowaniem postaci Biblijnych, w oparciu o historyczny chłam, zajmują się inne fora internetowe ...
 
 
Paszko


Wyznanie: KRK
Pomógł: 37 razy
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 453
Wysłany: 2018-06-09, 18:12   

eksplorator napisał/a:

... haloo, czy ktoś tu posługuje się Biblią? To jest forum o takim właśnie profilu!


Czy zatem Twoim zdaniem NIE JEST to forum dla badaczy biblijnych postaci i zdarzeń? Dla tych bowiem dzieła Flawiusza stanowią drugie po Biblii najważniejsze źródło historyczne. Źródeł tych jest zresztą jak na lekarstwo, stąd bezcennym skarbem są źródła rekonstruowane, takie jak np. "Nauczanie Piotra" (Kerygmata Petrou), z którego pochodzi, tak bardzo Cię bulwersujący, fragment anty-Pawłowy.

eksplorator napisał/a:

Szkalowaniem postaci Biblijnych, w oparciu o historyczny chłam, zajmują się inne fora internetowe ...


Szkalowanie może być wyłącznie bezpodstawne - a o tym, że Szaweł prześladował chrześcijan, mówi samo Pismo Święte: przyzwalał na mordowanie chrześcijan (Dz 8,1), wyrządzał "dużo złego" (Dz 9:13) "gwałtownie występował przeciw imieniu Jezusa" (Dz 26,9) i chciał "zniszczyć Kościół Boży" (Ga 1,13). W tych okolicznościach fakt, że Paweł zrzucił kogoś ze schodów w ramach prześladowań jest bardzo prawdopodobny i usunięcie podobnej wzmianki z tekstów historycznych o postaciach biblijnych mniej przeinacza historię, niż przedstawianie moralnej kreatury, którą był Piłat, jako łagodnego, uwikłanego w biurokrację filozofa. Z punktu widzenia zatem Historii "historycznym chłamem" są przekazy ewangeliczne, które go bezpodstawnie wybielają. Skoro zaś w ramach obecnego kanonu wybielono Piłata, to dlaczego by nie miano wybielić Pawła? Niewykluczone zresztą, że proces wybielania nie ominął i Jezusa, skoro Papiasz zapisujący słowa Apostołów przekazane mu przez prezbiterów poświadcza, że Jezus wypowiadał "dziwne porównania i nauki" i kojarzony był z bajeczną mitologią chiliastyczną (Eusebiusz, Hist. Eccl. 3.39.11–13). Według Euzebiusza Papiasz zbyt dosłownie rozumiał metaforyczną naukę Jezusa. Pytanie skąd wiemy, na ile metaforycznie rozumiał ją sam Jezus, który nauczał przecież:

słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku.
Gwiazdy będą padać z nieba
i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.

[...]
Zaprawdę, powiadam wam:
Nie przeminie to pokolenie,
aż się to wszystko stanie.
Niebo i ziemia przeminą

(Mk 13,24-31)
_________________
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-06-09, 19:59   

Czytasz czasem Biblię??,czytasz rozumnie,czy wybiórczo ?
Pawła osądzasz? Sam jesteś OK ? Wątpię,ale poczytaj Pawła,może coś zrozumiesz.

Dz.Ap. 22:1-22
1. Mężowie bracia i ojcowie, posłuchajcie obrony mojej, jaką teraz podejmuję przed wami.
2. A gdy usłyszeli, że przemawia do nich w języku hebrajskim, jeszcze bardziej się uciszyli. A on mówił:
3. Jestem Żydem urodzonym w Tarsie w Cylicji, lecz wychowanym w tym mieście u stóp Gamaliela, starannie wykształconym w zakonie ojczystym, pełen gorliwości dla Boga, jak i wy dziś wszyscy jesteście.
4. Drogę Pańską prześladowałem aż na śmierć, wiążąc i przekazując do więzień zarówno mężów, jak i kobiety,
5. Jak mi tego i arcykapłan jest świadkiem, i cała rada starszych; od nich też otrzymałem listy do braci i udałem się do Damaszku, aby również tych, którzy tam byli, uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy w celu wymierzenia im kary.
6. A gdy byłem w drodze i zbliżałem się do Damaszku, stało się koło południa, że nagle olśniła mnie wielka światłość z nieba,
7. I upadłem na ziemię i usłyszałem głos do mnie mówiący: Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz?
8. A ja odpowiedziałem: Kto jesteś, Panie? I rzekł do mnie: Ja jestem Jezus Nazareński, którego ty prześladujesz.
9. A ci, którzy byli ze mną, światłość wprawdzie widzieli, ale głosu tego, który rozmawiał ze mną, nie słyszeli.
10. I rzekłem: Co mam czynić, Panie? Pan zaś rzekł do mnie: Powstań i idź do Damaszku, a tam ci wszystko powiedzą, co ci jest przeznaczone, żebyś uczynił.
11. A gdy zaniewidziałem od blasku owej światłości, prowadzony za rękę przez tych, którzy ze mną byli, przyszedłem do Damaszku.
12. Niejaki Ananiasz, mąż żyjący bogobojnie według zakonu i cieszący się dobrym świadectwem u wszystkich mieszkających tam Żydów,
13. Przyszedł do mnie i stanąwszy przy mnie, rzekł: Bracie Saulu, przejrzyj! A ja w tej chwili przejrzałem i spojrzałem na niego.
14. A on rzekł: Bóg ojców naszych przeznaczył cię, abyś poznał wolę jego oraz abyś oglądał Sprawiedliwego i usłyszał głos z ust jego.
15. Ponieważ będziesz mu świadkiem tego, coś widział i słyszał, wobec wszystkich ludzi.
16. A czemu teraz, zwlekasz? Wstań, daj się ochrzcić i obmyj grzechy swoje, wezwawszy imienia jego.
17. A gdy powróciłem do Jerozolimy i modliłem się w świątyni, zdarzyło się, że popadłem w zachwycenie,
18. I ujrzałem go, jak do mnie mówił: Pośpiesz się i wyjdź prędko z Jerozolimy, ponieważ nie przyjmą twego świadectwa o mnie.
19. A ja rzekłem: Panie, oni sami wiedzą, że to ja więziłem i biłem po synagogach tych, którzy w ciebie wierzyli;
20. A gdy lała się krew Szczepana, świadka twojego, ja sam przy tym byłem i pochwalałem, i strzegłem szat tych, którzy go zabijali.
21. I rzekł do mnie: Idź, bo Ja cię wyślę daleko do pogan.
22. I słuchali go aż do tego słowa, po czym zaczęli krzyczeć, mówiąc: Zgładź z ziemi tego człowieka, nie godzi się bowiem, aby taki żył.

(BW)

Mówisz jak ci z 22 wersetu- samozwańczy sędziowie :bardzo_smutny:
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
Paszko


Wyznanie: KRK
Pomógł: 37 razy
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 453
Wysłany: 2018-06-09, 22:32   

Jachu napisał/a:
Czytasz czasem Biblię??


Zaprawdę, powiadam Ci: każdy, kto choć raz przeczytał całą Biblię, większy jest od największego Apostoła, ponieważ żaden Apostoł nigdy nie przeczytał całej Biblii.

Biblia jest rzeczą ludzką. Ale wystarczy, że Bóg wypowie do Ciebie chociaż jedno Słowo - a będziesz zbawiony.

Jachu napisał/a:

czytasz rozumnie,czy wybiórczo ?


Moje posty świadczą o tym jak ją czytam. Ale odpowiedz mi na pytanie ilu było opętańców i czy pochodzili z Gerazy, Gadary, czy Gergezy - a wtedy ja ocenię czy i Ty ją czytasz rozumnie.

Jachu napisał/a:

Pawła osądzasz?


Pismo osądza Pawła i on sam się osądza (Dz 8,1; 9:13; 26,9; Ga 1,13). Stwierdzenie, że na podstawie własnych słów Pawła mógł zepchnąć chrześcijanina ze schodów, ma wszelkie znamiona prawdopodobieństwa. Chyba że ktoś oczekuje, że Biblia będzie szczegółowym katalogiem wszystkich popełnionych przez niego grzechów - i na tej podstawie stwierdzi, że Paweł nie miał żadnego związku z poturbowaniem Jakuba.

Jachu napisał/a:

Sam jesteś OK ? Wątpię
[...]
Mówisz jak ci z 22 wersetu- samozwańczy sędziowie


Tylko że Paweł nie był OK - tak napisano w drugim tomie kompilacji ewangelicznej dedykowanej Teofilowi, tak pisał sam Paweł, tak samo napisano w "Nauczaniu Piotra".

A teraz dowiedź, że sam nie jesteś samozwańczym sędzią i napisz co napisałem nie-OK i na jakiej obiektywnej podstawie dokonujesz mojego osądu.

Jachu napisał/a:

ale poczytaj Pawła,może coś zrozumiesz.


Napisz który konkretnie fragment moich postów sprawił, że pomyślałeś, iż go nie rozumiem, to porozmawiamy o rozbieżnościach naszych opinii na ten temat.
_________________
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ
 
 
eksplorator
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-11, 07:36   

Paszko napisał/a:
Czy zatem Twoim zdaniem NIE JEST to forum dla badaczy biblijnych postaci i zdarzeń? Dla tych bowiem dzieła Flawiusza stanowią drugie po Biblii najważniejsze źródło historyczne.


Jeżeli takie poza biblijne "dzieła" stoją w opozycji do Biblii, to czemu dasz pierwszeństwo, Słowu Bożemu czy ludzkiemu?

Paszko napisał/a:
W tych okolicznościach fakt, że Paweł zrzucił kogoś ze schodów w ramach prześladowań jest bardzo prawdopodobny


I tak się tworzy odstępczy obraz kogoś, na podstawie plotek i pomówień a nie faktów. Tak powstawały niebiblijne mity i bogarodzicy, trójjedynym bogu, nieśmiertelności duszy i innych tego typu niedorzecznościach, które, tak jak głupie ploty o Pawle, są w opozycji do Słowa Bożego!.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 10