Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
HENOCH
Autor Wiadomość
Annet

Dołączył: 28 Cze 2014
Posty: 13
Wysłany: 2015-03-17, 13:15   HENOCH

Czy zdarza się Wam czytając historie biblijne, że wpadacie w zazdrość w stosunku do bohatera. Dla mnie taką postacią wzbudzającą zazdrość jest Henoch. Jego historię możemy przeczytać w pierwszej księdze Pisma Świętego, w 5 rozdziale.

Historia jest bardzo krótka, zaledwie parę krótkich wersetów.

Henoch żył sześćdziesiąt pięć lat i zrodził Metuszelacha. Po zrodzeniu Metuszelacha chodził Henoch z Bogiem trzysta lat i zrodził synów i córki. Henoch przeżył trzysta sześćdziesiąt pięć lat. Henoch chodził z Bogiem, a potem nie było go, gdyż zabrał go Bóg (wersety od 21 do 24).

Możemy dowiedzieć się o Henochu, że Henoch chodził z Bogiem - i właśnie tego mu tak bardzo zazdroszczę :). Nie znamy za wiele szczegółów, nie wiemy jak wyglądało chodzenie Henocha z Bogiem - ale wiemy, że Henoch chodził z Bogiem. Możemy się domyślać, że Henoch spędzał duuuuuuużo czasu z Bogiem, miał taką pasję, by przebywać w Bożej obecności, to właśnie go kręciło - by być blisko Boga. W języku polskim mamy takie powiedzenie, że 'chłopak chodzi z dziewczyną' (lub na odwrót - dziewczyna chodzi z chłopakiem) - co to oznacza? - że są w sobie zakochani, że lubią przebywać ze sobą i robią to najcześciej jak tylko mogą, że inne zajęcia, inne relacje odchodzą w cień, by jak najwięcej czasu spędzać razem. Myślę, że tak było z Henochem - było on zakochany w Bogu, wszystko inne nie było dla niego tak ważne, jak to by jak najwięcej czasu spędzać z BOgiem - to mnie bardzo inspiruje, kręci i wzbudza zazdrość - oczywiście taka relacja z Bogiem jest dla nas możliwa i dostępna i zależy od nas czy damy Bogu nasz czas i czy chcemy 'chodzić z Bogiem' i jakie to 'chcenie' w nas jest silne. Często rzeczy dnia codziennego kradną nasz cenny czas i dla Boga mamy tylko ochłapy. Bóg cały czas jest gotowy i 'chce' chodzić z nami.

Kiedy czytamy historię Henocha to jeszcze jedno wydarzenie przyciąga naszą uwagę. Bogu było tak dobrze z Henochem, że nie mógł długo wytrzymać i zabrał go do siebie w kwiecie wieku, by być bliżej Henocha. Czytamy, że Henoch miał 365 lat, gdy pewnego dnia Bóg wziął go z ziemi.

Z naszej perspektywy współczesnej 365 lat wydaje nam się ogromem czasu ale w tamtych czasach ludzie żyli po 800 czy 900 lat. Na przykład Adam żył 930 lat - kiedy urodził się Henoch, Adam wciąż chodził po ziemi. Set żył 912, Enosz - 905, Kenan 930, Mahalaleel 895, Jered 962. Oznacza to, że Henocha czas na ziemi był bardzo krótki. Kiedy Henoch został zabrany wciąż żył jego ojciec, dziadek, pradziadek, prapradziadek a nawet praprapradziadek. Porównując to do dzisiejszych czasów, to tak jakby ktoś został zabrany z ziemskiego życia w wieku około trzydziestu paru lat. Henochowi nie było szkoda tego ziemskiego życia ani trochę, myślę, że jeśli Henoch by chciał zostać dłużej na ziemi, to Bóg, by go nie zabrał tak wcześnie - ale Henoch tak bardzo pragnął być z Bogiem, że najprawdopodobniej go o to prosił. Czytamy, że Henoch miał rodzinę, synów i córki- jednak mu to nie przeszkadzało, by mieć większe pragnienie, by być z Bogiem niż ze swoją ziemską rodziną.

Jakby Bóg dziś zaprosił Cię do siebie, powiedział byś 'TAK'?

W Liście do Hebrajczyków (11:5-6) czytamy o Henochu: 'Przez wiarę Henoch został uniesiony, by nie oglądał śmierci i nie znaleziono go, ponieważ Bóg go zabrał. Przed zabraniem bowiem otrzymał świadectwo, iż podobał się Bogu. Bez wiary nie można się podobać Bogu. Przystępujący bowiem do Boga musi uwierzyć, że Bóg jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają.' Warto Boga szukać.

Polecam przeczytać cały 5 rozdział z Księgi Rodzaju - na jego podstawie sporządziłam mały wykres:

Rodowód Henocha:

Adam żył 930 (jak miał 130 lat zrodził Seta)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Set żył 912 (jak miał 105 lat zrodził Enosza)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Enosz 915 (105)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Kenan 910 (70)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Mahalaleel 895 (65)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Jered 962 (162)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Henoch 365 (65)
xxxxxxxxxxxxxxxxxx

W załączniku wykres się ciut lepiej prezentuje.

Linie z krzyżyków oznaczają długość życia Henocha i jego przodków. Bibila podaje, kiedy rodzili się kolejni w rodowodzie - to pozwala stworzyć ten wykres - pokazując czas kiedy kolejna osoba pojawia się w rodowodzie. Możemy zobaczyć, że Adam zmarł tylko trochę wcześniej niż Henoch został zabrany. Z wcześniejszych rozdziałów wiemy także, że Abel umarł - został zabity przez Kaina - poza tym nic więcej nie wiemy o śmierci. Adam i jego potomkowie mieli wiele dzieci, które prawdopodobnie wciąż żyły w czasie, gdy Henoch
poszedł do Boga. Mimo to Henoch się nie zawahał, nie przestraszył się nieznanego ale ufał Bogu i nie bał się przejść progu z ziemskiego życia do wieczności. Jeśli Jezus jest obecny w naszym życiu, sercu i umyśle - wtedy przejście z ziemi do nieba, nie będzie strachem tylko przyjemnością. Jeśli nie jesteś pewny odnośnie swojego życia - zaproś Boga do siebie, powiedz w krótkiej modlitwie: 'Panie Boże zapraszam Cię do mojego życia, chcę z Tobą 'chodzić' codziennie.'
_________________
Chrześcijańskie małżeństwo na wertepach https://chrzescijanskiemalzenstwonawertepach.wordpress.com/
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13739
Wysłany: 2015-03-17, 13:24   

Dość ładny post!! :-)
Świadkowie Jehowy tak opisują osobę Enocha:

Cytat:
Syn Jareda urodzony, gdy miał on 162 lata; siódmy człowiek wlinii rodowej od Adama. Miał synów icórki, m.in. wwieku 65 lat został ojcem Metuszelacha. Należał do „wielkiego obłoku świadków” zczasów starożytnych, którzy wyróżniali się niezwykłą wiarą. „Henoch chodził zprawdziwym Bogiem” (Heb 11:5; 12:1; Rdz 5:18, 21-24). Jako prorok Jehowy, zapowiedział Jego przyjście ze świętymi miriadami wcelu wykonania wyroku na bezbożnych (Judy 14, 15). Ze względu na swą działalność prorocką zapewne był prześladowany. Bóg nie pozwolił jednak, by przeciwnicy zabili Henocha. „Zabrał” go, czyli zakończył jego życie, gdy ten miał 365 lat, awięc znacznie mniej, niż żyła większość ludzi wowych czasach. „Henoch został przeniesiony, żeby nie ujrzał śmierci”, co może znaczyć, że Bóg wprawił go wstan prorockiego uniesienia iwtedy zakończył jego życie, dzięki czemu ów mąż nie zaznał boleści umierania (Rdz 5:24; Heb 11:5, 13). Nie został jednak zabrany do nieba, co jasno wynika zwypowiedzi Jezusa zanotowanej wJana 3:13. Wydaje się, że podobnie jak wwypadku Mojżesza, Jehowa usunął ciało Henocha, gdyż potem „nigdzie go nie znaleziono” (Pwt 34:5, 6; Judy9).
Henoch nie napisał „Księgi Henocha”. Jest to nienatchniona księga apokryficzna, spisana wiele stuleci później, prawdopodobnie wII lub Iw. p.n.e.
( Wnikliwe Poznawanie Pism; hasło: Henoch)

Cytat:
Henoch to pierwszy człowiek, októrym wBiblii powiedziano, że chodził zBogiem. Czytamy wniej: „Po zrodzeniu Metuszelacha chodził Henoch zprawdziwym Bogiem” (Rodzaju 5:22). Następnie sprawozdanie podaje długość życia Henocha — który wporównaniu znami żył długo, ale jak na owe czasy stosunkowo krótko — po czym informuje: „Henoch chodził zprawdziwym Bogiem. Potem go już nie było, ponieważ Bóg go zabrał” (Rodzaju 5:24). Jehowa „przeniósł” Henocha, czyli najwyraźniej zabrał go zkrainy żyjących ipozwolił mu zapaść wsen śmierci, zanim dosięgli go wrogowie (Hebrajczyków 11:5, 13). Oprócz tych krótkich wzmianek Biblia jeszcze kilkakrotnie wspomina oHenochu. Niemniej już na podstawie powyższych informacji oraz innych przesłanek można powiedzieć, że żył on wburzliwych czasach.
( Strażnica 2005 r. 1 września)

Po części się pokrywa z tym, co tu nam napisałaś :-D
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2015-03-17, 13:55   

Henoch to bardzo ciekawa i ważna dla Żydów/ Wczesnych Chrześcijan postać. Więcej o Henochu mówi apokryf Księga Henocha, która jednak jest uważana za Księgę Kanoniczną w Kościele Etiopskim.

Cytat:
„Henoch został przeniesiony, żeby nie ujrzał śmierci”, co może znaczyć, że Bóg wprawił go wstan prorockiego uniesienia iwtedy zakończył jego życie, dzięki czemu ów mąż nie zaznał boleści umierania


Cały czas się zbieram żeby założyć temat o tych wniebowstąpieniach i wniebowzięciach postaci Biblijnych. Streszczając główna myśl. Biblia nie robi rozróżnienia między wstąpieniem do nieba/ a wzięciem do nieba. Pismo wielokrotnie mówi o Jezusie zarówno, że został wzięty do nieba przez Ojca, jak i o tym, że wstąpił do nieba. Co więc właśnie z wersetem:

(13) I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego [J 3: 13]

Skoro nikt nie wstąpił do nieba, to co z Henochem i Eliaszem? Niektórzy próbują tłumaczyć ten paradoks tym, że właśnie Henoch i Eliasz do nieba wzięci zostali, a Jezus sam wstąpił. Podkreślam jednak, że w NT wielokrotnie mówi się o Jezusie, że został do nieba wzięty - Biblia nie robi więc rozróżnienia między wniebowzięciem o wniebowstąpieniem. Natomiast kluczem do rozwiązania problemu może być Księga Henocha i to zdanie Pawła.

(2) Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty - czy w ciele - nie wiem, czy poza ciałem - też nie wiem, Bóg to wie - został porwany aż do trzeciego nieba. (3) I wiem, że ten człowiek - czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, /też nie wiem/, Bóg to wie - (4) został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać. [2 Kor 12: 2]

Żydzi wierzyli, że niebo ma kilka stref. Owy człowiek znany Pawłowi miał się znaleźć w trzecim niebie i wcale nie było to równoznaczne z tym, że musiał umrzeć. Mógł się tam znaleźć żywy. Podobna sytuacja spotkała chyba właśnie Henocha w Księdze Henocha. Tym samym Eliasz czy Henoch nie musieli umrzeć. Mogli też według wierzeń przebywać w innych miejscach niebios.
Ostatnio zmieniony przez ShadowLady86 2015-03-17, 14:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13739
Wysłany: 2015-03-17, 14:00   

Czy Biblia zawiera cytaty z Księgi Henocha?

Księga Henocha jest tekstem pseudoepigraficznym, apokryfem. Jej autorstwo niesłusznie przypisuje się Henochowi. Została spisana między II a I stuleciem p.n.e. Stanowi zbiór przejaskrawionych mitów żydowskich, które nie mają żadnego związku z historią i są najwyraźniej owocem twórczości egzegetycznej inspirowanej krótką wzmianką o Henochu z Księgi Rodzaju. Już sam ten fakt wystarczy, by ludzie miłujący natchnione Słowo Boże nie zajmowali się Księgą Henocha.
W Biblii jedynie List Judy zawiera prorocze słowa Henocha: „Oto przyszedł Jehowa ze swymi świętymi miriadami, aby nad wszystkimi dokonać sądu i aby wszystkim bezbożnym udowodnić winę w związku ze wszystkimi ich bezbożnymi uczynkami, które bezbożnie popełnili, oraz w związku ze wszystkimi szokującymi rzeczami, które mówili przeciwko niemu bezbożni grzesznicy” (Judy 14, 15). Zdaniem wielu badaczy to proroctwo, skierowane przeciwko bezbożnym ludziom żyjącym wczasach Henocha, jest przytoczone bezpośrednio z księgi nazwanej od jego imienia. Ale czy to możliwe, żeby Juda powołał się na tak wątpliwe źródło, jakim są apokryfy?
Pismo Święte nie wyjaśnia, skąd Juda znał to proroctwo. Być może po prostu zacytował jakieś powszechnie znane źródło, wiarogodną tradycję przekazywaną od zamierzchłych czasów. Najwyraźniej podobnie postąpił Paweł, gdy podał imiona Jannesa i Jambresa — dwóch nieznanych skądinąd egipskich czarnoksiężników, którzy sprzeciwili się Mojżeszowi na dworze faraona. Jeżeli pisarz Księgi Henocha miał dostęp do takiego starożytnego zapisu, to dlaczego mielibyśmy zakładać coś innego w wypadku Judy? (Wyjścia 7:11, 22; 2Tymoteusza 3:8).
Nie jest najważniejsze, w jaki sposób Juda poznał treść orędzia Henocha przeciwko bezbożnym. Wystarczającym dowodem wiarogodności tego sprawozdania jest fakt, że spisał je pod natchnieniem Boga (2Tymoteusza 3:16). Święty duch Boży czuwał, by Juda nie napisał czegoś, co rozmijałoby się z prawdą.

(Strażnica 2001; 15 września)
Bobo! Po raz OSTATNI poprawiam błędy w cytowanym tekście ! :evil:
Czy tak trudno je poprawić w edytorze gdy same się podkreślają na czerwono ?!
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
Ostatnio zmieniony przez Anna01 2015-03-17, 21:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2015-03-17, 14:16   

Bobo napisał/a:
Czy Biblia zawiera cytaty zKsięgi Henocha?


Nie tylko cytaty, ale kilka opowieści i wydarzeń nowotestamentowych bazuje na tej Księdze. Cytując TEN post Blyy

Fragment Księgi Henocha 10, 4-6 jest też zacytowany w Mt 22,13, natomiast fragment 88 -90 tej samej Księgi Henocha posłużył jako literackie zaplecze dla przypowieści o dobrym pasterzu w Ewangelii Jana 9 -10 (za Apokryfy Starego Testamentu, Vocatio, str. 143). Reminescencje z Księgi Henocha znajdujemy również w Łk, Dz, J i w listach Pawła. Motywy tej apokryficznej księgi wykorzystano w Ap 20, 1-10; 1 P 3, 19; 2 P 2, 4 i Judy 6 (Stanisław Mędala, Wprowadzenie do literatury międzytestamentalnej, Kraków 1994, str. 135
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13739
Wysłany: 2015-03-17, 14:33   

To tylko domysły. Wszak i Jezus i apostołowie mogli korzystać z jakiś miarodajnych informacji a nie ks. Henocha. Ba! Dlaczego ks. Henocha i apostołowie nie mogli korzystać z tego samego źródła?
Wniosek, ze skoro dwie księgi (Biblia i ks. Henocha) zawierają podobne treści, to znaczy, ze jedna musiała odgapić od drugiej? ;-)
To tylko domysły. Źródło mogło być zupełnie inne. Z tym, że apokryf nie został natchniony, a treść Biblii tak.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2015-03-17, 15:25   

Bobo napisał/a:
Czy Biblia zawiera cytaty zKsięgi Henocha?

Księga Henocha jest tekstem pseudoepigraficznym, apokryfem. Jej autorstwo niesłusznie przypisuje się Henochowi. Została spisana między II aIstuleciem p.n.e. Stanowi zbiór przejaskrawionych mitów żydowskich, które nie mają żadnego związku zhistorią isą najwyraźniej owocem twórczości egzegetycznej inspirowanej krótką wzmianką oHenochu zKsięgi Rodzaju. Już sam ten fakt wystarczy, by ludzie miłujący natchnione Słowo Boże nie zajmowali się Księgą Henocha.
WBiblii jedynie List Judy zawiera prorocze słowa Henocha: „Oto przyszedł Jehowa ze swymi świętymi miriadami, aby nad wszystkimi dokonać sądu iaby wszystkim bezbożnym udowodnić winę wzwiązku ze wszystkimi ich bezbożnymi uczynkami, które bezbożnie popełnili, oraz wzwiązku ze wszystkimi szokującymi rzeczami, które mówili przeciwko niemu bezbożni grzesznicy” (Judy 14, 15). Zdaniem wielu badaczy to proroctwo, skierowane przeciwko bezbożnym ludziom żyjącym wczasach Henocha, jest przytoczone bezpośrednio zksięgi nazwanej od jego imienia. Ale czy to możliwe, żeby Juda powołał się na tak wątpliwe źródło, jakim są apokryfy?
Pismo Święte nie wyjaśnia, skąd Juda znał to proroctwo. Być może po prostu zacytował jakieś powszechnie znane źródło, wiarogodną tradycję przekazywaną od zamierzchłych czasów. Najwyraźniej podobnie postąpił Paweł, gdy podał imiona Jannesa iJambresa — dwóch nieznanych skądinąd egipskich czarnoksiężników, którzy sprzeciwili się Mojżeszowi na dworze faraona. Jeżeli pisarz Księgi Henocha miał dostęp do takiego starożytnego zapisu, to dlaczego mielibyśmy zakładać coś innego wwypadku Judy? (Wyjścia 7:11, 22; 2Tymoteusza 3:8).
Nie jest najważniejsze, wjaki sposób Juda poznał treść orędzia Henocha przeciwko bezbożnym. Wystarczającym dowodem wiarogodności tego sprawozdania jest fakt, że spisał je pod natchnieniem Boga (2Tymoteusza 3:16). Święty duch Boży czuwał, by Juda nie napisał czegoś, co rozmijałoby się zprawdą.
(Strażnica 2001; 15 września)


EMET:
Zastanawia mnie jedno, 'Bobo'...
Czy jakieś jedno, dwa [ew. więcej] wspólne zdanie/a/ [wielu uważa, że to wprost zacytowanie z...] w Księdze będącej w oficjalnym Kanonie Biblii oraz w piśmie pozakanonicznym sprawia, że ma miejsce sankcyjność sprawcza taka, iż: czemu by nie Ks. Henocha [vide: Judy 1:14, 15], czemu by nie [vide: 2 do Tym 3:8], czemu by nie...?
Zwolennikom poszerzania Kanonu Biblii o inne 'pisma' - zwane czy to pseudoepigrafami, apokryfami, czy jeszcze inaczej - można polecić niekoniecznie jakieś opracowania sygnowane np. w post 'Blyy', co po prostu wersje krytyczne greckiego "NT", gdzie na końcu mamy całe mnóstwo zapodań: nie tylko do Henocha, ale i do multum różnych 'pism'.
Polecam dla zainteresowanych - mnie niekoniecznie to frapuje, bowiem -
The Greek New Testament, Novum Testamentum Graecum dostępne czy to na stronie
http://www.scholarly-bibl...uche_key=I38001
czy też nawet w oficynie Tow. Biblijnego w Polsce: żaden problem z zakupem. ;-)

Ba, są nawet enuncjacje takie, że 'wiele słów samego Jezusa nie są Tegoż Jezusa odautorskimi /napiszę tak/, co wręcz zapożyczeniami z tradycji judaistyczno/rabinicznej'. Jest bodajże nawet takie opracowanie...

I teraz mamy próbę nadania jednakowej rangi temu, co w Kanonie i pismom pozakanonicznym: "skoro dobre to, co w Pięcioksięgu Mojżesza, to i dobre, co w..."; "skoro dobre to, co w Ewangeliach, to i dobre to, co w...".
Są zwolennicy takowych tez: wiadomo, że są. :->

Wracając jeszcze do sprawy, to z ową tzw. 'ks. Henocha' jest taka sprawa, że mamy owej niejedną wersję; dlaczego nie przyjmiemy, o ile już, wersji hebrajskiej, tylko tzw. 'etiopską'? Kiedy faktycznie owe wersje zredagowano, czy owych autorem był w istocie sam Henoch? Treść zaś owej "księgi"...? Proszę o przeczytanie i zorientowanie się...

Tak też wracając do początkowego mego pytania: czy jakiejś wspólne zdanie [zdaniem wielu: to wprost cytat!] z Kanonu i poza Kanonem -- sankcjonuje w randze i to, co w Kanonie i to, co poza Kanonem? Wielu wręcz bardzo by to pasowało i [pasuje!]. Zwłaszcza pasuje przy tzw. religioznawstwie porównawczym, gdy się jest tzw. obojętnie religijnym: niekoniecznie ateistą.
A przecież sam ap. Paweł powoływał się na treści pozabiblijne: i co z tego wynika? Czyżby Hymn do Zeusa -- to też w randze Kanonu?

I tak, zresztą, mamy różnie pojmowany sam Kanon, a cóż dopiero sankcjonowanie w randze "ksiąg": czy to z obszaru "ST", czy także z "NT": są bowiem i pisma w obszarze tzw. "nowotestamentalnym".

Ba, sam Biblia przywołuje wypowiedzi spoza 'obszaru' Owej samej jako takiej: czy tym samym nadaje rangę tym spoza Niej samej? Proszę pomyśleć... :?: :-P

Gdyby bowiem swobodnie i dowolnie poszerzać Kanon Biblii na zasadzie: "Skoro dobre to..., to i dobre to...", wówczas do czego by doszło? Dla wielu - "wsio rawno": nic ich to bowiem 'nie rusza', skoro i tak często są niekoniecznie religijni, czy wręcz niewierzący? Dla wielu np. "Bóg Biblii i bóg starożytnych Greków - to na jednym poziomie".

To trochę moich refleksji, 'Bobo'.

Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13739
Wysłany: 2015-03-17, 16:53   

EMET napisał/a:
Zastanawia mnie jedno, 'Bobo'...
Czy jakieś jedno, dwa [ew. więcej] wspólne zdanie/a/ [wielu uważa, że to wprost zacytowanie z...] w Księdze będącej w oficjalnym Kanonie Biblii oraz w piśmie pozakanonicznym sprawia, że ma miejsce sankcyjność sprawcza taka, iż: czemu by nie Ks. Henocha [vide: Judy 1:14, 15], czemu by nie [vide: 2 do Tym 3:8], czemu by nie...?


Dokładnie EME-cie.

Czasami w swoich postach, począwszy od samego istnienia na forum pisywałem w różnych kwestiach:
Cytat:

Podobieństwa są tylko podobieństwami a jak ktoś nie dostrzega różnicy to... obawiam się, że coś z ostrością nie tak... ;-)
http://biblia.webd.pl/for...ighlight=#46583

Podobieństwo to nie to samo co tożsamość.
Zresztą, mamy w Biblii zasadniczy przykład KOGOŚ, kto chce być podobny do rzeczy bezdyskusyjnej, aby samemu taką się stała, choć... z domieszką inności, by nie rzec... zła/błędu/fałszu.

Z drugiej strony... Juda czy apostołowie, nawiązując do Henocha, jeśli byli pod natchnieniem Bożym, nawet nie musieli posiłkować się żadnymi jakimiś pismami rzekomo od niego pochodzącymi. Po prostu w wyniku objawienia otrzymali jakąś informację od Boga, którą ludzie na ziemi przypisali w formie zniekształconej samemu Henochowi.
To argument dla wierzących w natchnienie Biblii.

Bobo

PS. EMET, znalazłem dość ciekawe opracowanie z innej beczki dot. Wj 21:22,23...
Jak chcesz podeślę, albo wkleję. Bibliści na ogół nie komentowali tego zdarzenia prawnego, tak, jak na ogół ŚJ komentują. Jednak dochodzą (szczególnie biblista Lemański) teraz do zrewidowanego poglądu na kwestię 'duszę za duszę' w kontekście nienarodzonego dziecka. Podesłać link? :-)
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13739
Wysłany: 2015-03-17, 17:02   

Oto link:
http://apcz.pl/czasopisma...h.2014.013/4847
Plik można ściągnąć... tekst trudny, ale do przejścia. Szczególnie końcowe wnioski polecam. ;-)
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2015-03-17, 17:18   

Bobo napisał/a:
To tylko domysły. Wszak i Jezus i apostołowie mogli korzystać z jakiś miarodajnych informacji a nie ks. Henocha. Ba! Dlaczego ks. Henocha i apostołowie nie mogli korzystać z tego samego źródła?


To tylko przerzucanie autorytetu tej Księgi w czasie. Jeśli mamy jakieś źródło X, z którego korzystali autorzy NT i autorzy Księgi Henocha i są to te same cytaty, to znaczy że źródło X było w czasach pierwszych Chrześcijan poważane. Źródła X jednak nie znaleziono, więc najstarszym źródłem informacji jest pierwsza Księga Henocha.

Inspirowana informacjami z 1 Hen jest także nauka Jezusa Mk1 2: 18-27, gdzie ludzie po zmartwychwstaniu podobni są do aniołów (informacja z Katolickiego Komentarza Biblijnego).

Nie tylko kanon NT czerpał z Henocha, ale także apokryfy NT, jak List Barnaby. Jeszcze Tertulian uważał pismo za natchnione

Cytat:
But since Enoch in the same Scripture has preached likewise concerning the Lord, nothing at all must be rejected by us which pertains to us; and we read that "every Scripture suitable for edification is divinely inspired." By the Jews it may now seem to have been rejected for that (very) reason, just like all the other (portions) nearly which tell of Christ. Nor, of course, is this fact wonderful, that they did not receive some Scriptures which spoke of Him whom even in person, speaking in their presence, they were not to receive. To these considerations is added the fact that Enoch possesses a testimony in the Apostle Jude. [De cultu feminarum I: 3]


Źródło

Tertulian podkreślał, że Księga jest cytowana przez Judę w jego liście. Podkreślał też, że ci którzy powołują się na fakt, że Żydzi odrzucają tę Księgę są niekonsekwentni. Żydzi wszak odrzucili też księgi mówiące o Jezusie.

Co innego cytować w NT jakieś dzieła literackie, a co innego mówić o Henochu jako człowieku istniejący, i o zdarzeniach z jego życia (które uważa się za fakt) opowiadać wersetem z Księgi Henocha.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2015-03-17, 17:21   

Bobo napisał/a:
Oto link:
http://apcz.pl/czasopisma...h.2014.013/4847
Plik można ściągnąć... tekst trudny, ale do przejścia. Szczególnie końcowe wnioski polecam. ;-)


EMET:
Dziękuję, 'Bobo'.
Bodajże już kiedyś jeden z Braci duchowych 'coś takiego' mnie podsyłał. Muszę sprawdzić i sobie przypomnieć... :->

Bywaj, 'Bobo'. ;-)

Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2015-03-17, 17:31   

Jeszcze taka ciekawostka. Księga Henocha odrzucana jest przez Żydów między innymi dlatego, że zawiera opis buntu aniołów przeciwko Bogu. Chrześcijanie w ten bunt wierzą, a nie ma o nim mowy w żadnej kanonicznej Księdze Biblii. Nauka o buncie aniołów i szatana przeciwko Bogu pochodzi właśnie za apokryfów takich jak Księga Henocha czy Apokalipsa Mojżesza.
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13739
Wysłany: 2015-03-17, 20:12   

ShadowLady86 napisał/a:
Chrześcijanie w ten bunt wierzą, a nie ma o nim mowy w żadnej kanonicznej Księdze Biblii. Nauka o buncie aniołów i szatana przeciwko Bogu pochodzi właśnie za apokryfów takich jak Księga Henocha czy Apokalipsa Mojżesza.


No nie do końca. Choć nie użyto słowa 'bunt' to jednak mamy w kanonicznych księgach pewne wzmianki.
Oto one:

A gdy zaczęło przybywać ludzi na powierzchni ziemi i rodziły się im córki, 2 synowie prawdziwego Boga zaczęli zwracać uwagę na córki ludzkie, jako że były piękne; i pojmowali za żony wszystkie, które sobie wybrali. 3 Potem Jehowa rzekł: „Duch mój nie będzie bez końca oddziaływał na człowieka, bo jest on też ciałem. Dlatego jego dni potrwają sto dwadzieścia lat”.
4 W owych dniach byli na ziemi nefilimowie, a także potem, gdy synowie prawdziwego Boga dalej współżyli z córkami ludzkimi i one rodziły im synów; byli to mocarze, którzy istnieli od dawna, ludzie sławni.
(Rodz 6:1-4)

Owi synowie Boży są traktowani przez SJ jako właśnie zbuntowani aniołowie. Do tego nawiązał Piotr:

4 Doprawdy, jeśli Bóg nie powstrzymał się od ukarania aniołów, którzy zgrzeszyli, lecz przez wtrącenie ich do Tartaru wydał ich czeluściom gęstej ciemności, aby byli zachowani na sąd; 5 inie powstrzymał się od ukarania starożytnego świata, lecz Noego, głosiciela prawości, ocalił z siedmiorgiem innych, gdy sprowadził potop na świat ludzi bezbożnych; (2 Piotra 2:4,5)

To kolejny fragment o niesubordynacji aniołów.
6 Aniołów zaś, którzy nie zachowali swego pierwotnego stanowiska, lecz opuścili swe właściwe miejsce mieszkania, zatrzymał wiekuistymi więzami w gęstej ciemności na sąd wielkiego dnia. (Judy 6)

Nic dziwnego, ze potem mowa o nich w takim kontekście:

7 I wybuchła wojna w niebie: Michał i jego aniołowie toczyli bitwę ze smokiem i toczył bitwę smok i jego aniołowie, 8 ale nie przemógł ani się już nie znalazło dla nich miejsce w niebie. 9 Zrzucony więc został wielki smok, pradawny wąż, zwany Diabłem i Szatanem, który wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię; zrzucony został na ziemię, a z nim zostali zrzuceni jego aniołowie (Obj 12:7-9)

Nie potrzeba apokryfów, aby się zorientować, że aniołowie są zbuntowani. Oczywiście, apokryfy, mogą to zjawisko dość ubarwiać ;-)
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
Ostatnio zmieniony przez Bobo 2015-03-17, 21:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wnikliwy


Pomógł: 133 razy
Dołączył: 23 Cze 2013
Posty: 3205
Wysłany: 2015-03-17, 20:51   

Poprawiaj te wpisy, bo bana dostaniesz. To tak jak mi grożono.

ps. to nie spam. Nie będę się nad tą kwestią merytorycznie rozpisywał na pół strony.
_________________

 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2015-03-17, 21:05   

EMET:
Nawet wywodząc z tytułu tego tutaj wątku "Henoch", to, jak pisałem, zachęcam do przeczytania owej Księgi w wydanej w Oficynie Wyd. VOCATIO, ks. prof. Rubinkiewicza.
O ile ktoś 'przedrze się' przez te wszystkie opisy i niuanse, to sam zorientuje się, jak ta "księga" jest zawiła.
I, jak pisałem: trzeba się zdecydować na jakąś wersję.
O etiopskiej w tzw. języku ge'ez pisze się najwięcej, gdyż jako jedyna z wersji zachowała się w całości oraz, jak pisze prof. Rubinkiewicz, w greckim czy fragm. aramejskich [Qumran].
Czyżby Henoch mawiał po etiopsku w jęz. ge'ez? Czy w istocie to on spisał owe treści?
W wersji hebr. mamy JHVH, z kolei.

Jak dla mnie "księga" ta jest co najmniej dziwna w odbiorze i epatuje angeologią w nadmiarze; podczas, gdy Księgi Biblii z Kanonu powściągliwie w tym temacie.

I jak pisałem: gdyby prześledzić wszystkie miejsca z wszystkich "ksiąg" i pism pozakanonicznych zapodane w edycjach krytycznych greckiego "NT", to wtedy zabrakło by nam czasu i konceptu, żeby to wszystko rozwikłać. :bardzo_smutny:

Ciekawi mnie ponadto, czy z wypowiedzi Jezusa z wg Łukasza 24:27, 32, 44 można wykoncypować, że w określeniu 'wszystkie Pisma' zawierało się multum tych różnych "ksiąg" i pism, które są zapodane w krytycznych edycjach gr. "NT", np. tutaj?
Ciekawe, co przez "Pisma" rozumiano w tekstach: Dz Ap 17:3; 1 Kor 15:3; 2 Tym 3:15, 16 np.? Skojarzenia wypowiedzi z Łuk 24:44 jako żywo są z nazwą Biblii Hebrajskiej, gdzie mamy Tora [Pięcioksiąg Mojżesza], Prorocy i Pisma [zaczynające się od Psalmów, właśnie].

Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13