Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Yarpen Zirgin
2007-05-13, 21:37
Gdzie pisze w Biblii ,że Bóg jest w trzech osobach?
Autor Wiadomość
Piotr 
hoti phileO su.

Wiek: 47
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 108
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2007-05-22, 11:14   

Bobo napisał/a:
Jesli Jezus mowi, że Ojciec więszy jest niż on, to sam dokonał takiego stopniowania. Jesli czegoś nie wie a wie tylko Ojciec, nie ma mowy o równości. Jesli decydować o pewnych sprawach decyduje nie Syn tylko Ojciec, to zwykłemu czytelnikowi własnie przyjdzie na myśl stopniowanie.


Widzisz Bobo z tym sie z Tobą nigdy nie zgodzę. Po prostu nie zrozumiałeś kenozy.

Naprawdę Cię lubię i doceniam Twe usposobienie w duchu łagodności i podaję Ci po dżentelmeńsku rękę na znak przeprosin jeśli przez mą obrazową wypowiedź poczułeś się w jakikolwiek sposób urażony ale przecież pisałem wyżej...

A może inaczej: udowodnij mi, że jest Bóg to ja Ci udowodnię, że jest w trzech osobach.

Wiara Bobo, wiara się kłania.

P.S. Jeżeli coś czytam o Bogu to zawsze w 98% jest to Biblia -
_________________
Wyruszcie więc i czyńcie uczniami wszystkie narody, zanurzając ich w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego; ucząc ich zachowywać wszystko, tyle właśnie, ile wam poleciłem; a oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do końca epoki. Amen
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 42
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15750
Wysłany: 2007-05-22, 11:20   

tessa napisał/a:
Yarpen Zirgin napisał/a:
tessa napisał/a:
Kto decydował? Duch czy ludzie? Ludzie.
Ale pod czyim wpływem?
Ducha od Boga.Badając Pisma natchnione tym duchem Bożym oraz proszac Boga o ducha podjęłi właściwa decyzję.
Duch nie jest osobą.


Napisamo przecież wyraźnie kto postanowił:
Dz 15:28-29 BT
Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne.


Decyzję podęli wspólnie: Duch Święty i zgromadzeni apostołowie i starsi.


Jana 16:13 -jest tam mowa ,że duch święty "nie mówi sam z siebie".Czy wiesz dlaczego?


1. J 16:13 jest nieistotne dla kwestii Dz 15:28-29

2. 2 J 16:13 wyrwałaś pół zdania i tworzysz z niego teorię. Przeczytaj cały wers z kontekstem:

J 16:12-14
12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie.
13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.
14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.


Jak widać, ten wers nie przekreśla osobowości Ducha Świętego.
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13727
Wysłany: 2007-05-22, 11:48   

Cytat:
Widzisz Bobo z tym sie z Tobą nigdy nie zgodzę. Po prostu nie zrozumiałeś kenozy

Więc... poproszę o wyjaśnienie czym ta kenoza jest?
Cytat:
A może inaczej: udowodnij mi, że jest Bóg to ja Ci udowodnię, że jest w trzech osobach.

Dość zawiła jest twoja linia argumentacji :-D
Trudno mi bedzie udowodnić coś w co już i tak wierzysz. Do istnienia Boga przekonują mnie pewne dowody. Nazywam je logicznymi, na podstawie obserwacji itd. To, co udowodnili naukowcy, też w jakiś sposób popiera moją wiarę. I tak zwykłe drzewo bardziej mnie przekonuje, że musi miec projektanta niż tekst Biblii że jest Trójca.
W twoim zdaniu dostrzegam coś jednak innego. Coś co nas różni. Moja wiara opiera się na tzw. racjonalnych przesłankach. Inaczej mowiąc... wierzę w coś bo... i tu najczęściej pada jakiś argument. nazywam je dowodami. Mam jednak wrażenie, że chcesz powyższym wskazać, że jak na istnienie Boga nie ma dowodów i trzeba przyjąć to na wiarę tak samo na istnienie Trójcy tez nie będzie dowodów i powinienem ją przyjąć (Przynajmniej Ty tak robisz) na wiarę. To już inny temat i tak naprawdę różnumy się w kwesti tego, co to jest wiara. Nie myliłbym tego z łatwowiernością (nawet najszczerszą). Idąc tą myślą, aby nawzajem się przekonywać co do natury Boga musielibyśmy najpierw ustalić co jest dowodem. tzn. jakąś współną płaszczyznę na podstawie ktorej możemy skorygować ewentualnie potwierdzić słuszność wnioskow. zawsze myślalem, że tą płaszczyzną jest Biblia ale teraz dochodzę do wniosku, że niekoniecznie, czego dowodzi różnica zdań przy odczytywaniu tych samych tekstow. Uważam, że taką plaszczyzną mogłyby być np. definicje pewnych zrotów i słów, które dotyczą sprawy. Takie definicje są dla nas obu wspolne, więc i Ty i ja wiemy, co znaczy, pierworodny, wyższy, stworzenie, Ojciec, Syn itp.
Widzisz, Piotrze, problem na ogół polega na tym, ze ten kto wyraża wiarę w trójcę, musiałby najpierw udowodnić, że zwrot wyższy, nie oznacza wyższy, że pierworodny, nie oznacza, że miał początek, że termin 'zrodzony' nie oznacza czynności zakończonej ale, że ona wciąż trwa itd. mam nadzieję, że rozumiesz o czy mowię. Możemy sobie strzelac wersetami tylko, że problem jest głębiej. najpierw musimu dobrze poznać słowa, ktorymi wyrażono pewne myśli. Bez definicji tych słów, spory bez końca...
Cytat:
Naprawdę Cię lubię

Jakżesz by inaczej! Nigdy w to nie wątpiłem! Przecież daję się lubieć, nie...? :mrgreen:
Cytat:
Jeżeli coś czytam o Bogu to zawsze w 98% jest to Biblia -

W to też nie wątpię! Teraz będzie mnie nurtowało te 2 %... (co to może być? :lol: )
Mógłbyś przemysleć mój przykład o bezludnej wyspie i kolejności poznania i zrodzenia?
 
 
Piotr 
hoti phileO su.

Wiek: 47
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 108
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2007-05-22, 12:30   

Bobo napisał/a:
Więc... poproszę o wyjaśnienie czym ta kenoza jest?


Myślę, że tu trochę wyjaśniłem:
http://www.biblia.webd.pl...er=asc&start=30

Wyjąłeś mi z ust te dwie płaszczyzny po których się z Biblią w ręku poruszamy.
Niestety obawiam się, że nie prowadzą do wspólnego celu, najważniejsze jednak, że ja jestem do swojej przekonany.

Jeżeli chodzi o bezludna wyspę to podam Ci inny przykład z życia wzięty:
kiedyś będąc w szpitalu poznaliśmy człowieka w podeszłym wieku, który był prostym drwalem i mieszkał głęboko w lesie w mało osobowym przysiółku. Człowiek o bardzo podstawowym wykształceniu, bez wspólnoty w wierze, bez widowiskowych praktyk religijnych. Człowiek ten opowiadał o Bogu tak konkretnie, że nam się gęby ze zdziwienia otwierały, mało tego po krótkiej rozmowie sam powiedział o nas, że mamy Ducha Świętego bo rozumiemy Ewangelię.
Potem powiedział nam, że szukał Boga i prosił aby Bóg dał mu mądrość do rozumienia Biblii, którą sobie spokojnie przez lata w swym domku czytał.

Jak widać niezbadane są wyroki Pańskie a kto Boga szczerze szuka temu Bóg daje się objawić.

Te 2% to książki głównie o Biblii.
_________________
Wyruszcie więc i czyńcie uczniami wszystkie narody, zanurzając ich w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego; ucząc ich zachowywać wszystko, tyle właśnie, ile wam poleciłem; a oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do końca epoki. Amen
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11203
Wysłany: 2007-05-22, 19:53   

[quote="Bobo"]
Cytat:
Widzisz Bobo z tym sie z Tobą nigdy nie zgodzę. Po prostu nie zrozumiałeś kenozy

Więc... poproszę o wyjaśnienie czym ta kenoza jest?
Cytat:
A może inaczej: udowodnij mi, że jest Bóg to ja Ci udowodnię, że jest w trzech osobach.



EMET:
Jeśli wpiszemy w google hasło:
kenoza,
to jako pierwsza strona ukazała mnie się
http://www.opoka.org.pl/slownik/ltk/kenoza.html

Oto wyjątek [cytuję:] ---
(gr. „odarcie, ogołocenie”) Uniżenie samego siebie, jakiemu się Druga Osoba Trójcy Przenajświętszej poddała wskutek wcielenia (Flp 2, 5-11; zob. 2 Kor 8, 9). [koniec cytatu.]

Sam termin rdzenny od użytego w do Filippian 2:7 - < ekenosen > - to < kenoo >.
Leskykalnie mamy: "Czynić pustym, ogołocić; czynić bezskutecznym, udaremniać, niweczyć; stawać się daremnym, stawać się bezużytecznym; czynić bezpodstawnym; być pozbawionym uzasadnienia" - Oficyna Vocatio, "Wielki Słownik grecko-polski".

Faktem jest teologizacja tego terminu, co widać, gdy zajrzymy do innych stron www oraz podręczników teologii.

Wg rdzennego mamy miejsca występowań ---
Jeremiasza 14:2, LXX [gr. < ekenothesan >]; 15:9, LXX [gr. < ekenothe >];
do Rzymian 4:14 [gr. < kekenotai > "jest_uczyniona_pustą", Interlinia Vocatio];
1 do Koryntian 1:17 [gr. < kenothe > "został_uczyniony_pustym", Int. Voc.]; 9:15 [gr. < kenosei > "uczyni_pustą", Int. Voc.];
2 do Koryntian 9:3 [gr. < kenothe > "została_uczyniona_pustą", Int. Voc.];
do Filippian 2:7 ["uczynił_pustym", Int. Voc.].

NŚ oddaje: "ogołocił samego siebie" [wg składni greckiej: "siebie samego ogołocił"].


Stephanos, ps. EMET
 
 
leopard
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-22, 23:05   

Nikt nie odpowiedział na moje pytanie, może powinienem zrobić jakąś ankietę? Nie wiem :roll:
 
 
Gwardian
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-23, 11:14   

leopard
Cytat:
Czy czułbyś się szczęśliwy i bezpieczny w świecie, w którym żyliby tylko wyznawcy Kościoła Katolickiego? Czy taki świat byłby lepszy od dzisiejszego? Czy twój Kościół spełnia wymaganie nakreślone przez Jezusa w Ew. bardzo lubianego Jana 13:35?
Pytam się zupełnie szczerze bez cienia cynizmu.

Chroń nas Wasz Panie Boże przed takim panowaniem. Kościoł rzymski - ta Stajnia Augiasza - już w swojej mrocznej wręcz kryminalnej historii dał dowód swojego powszechnego (katolickiego) pseudo-chrzescijańskiego panowania.
„Ci którzy służą innemu Bogu niż nasz i wyznają inną religię, muszą być wytępieni ogniem i mieczem, a ich miasta zniszczone i spalone” - z natchnienia Ducha Świętego jako nieomylne magisterium Kościoła - papież św. Grzegorz XIII (1572-1585)
Czy Kościół, w którym pierwsze miejsce przysługuje represyjno-sądowej instytucji, jest jeszcze Kościołem Jezusa zwanego Chrystusem?
Odpowiedzialność za inkwizycyjne "mordy sądowe" obejmuje nie tylko ludzi, którzy przeprowadzali dochodzenia czy podpalali stosy. Oprócz nich, grzesznymi okazywały się także kościelne struktury: władzy, działania, myślenia. Chociaż mówienie o strukturach grzechu w Kościele musi budzić opór - znacznie większy niż przed "przyznaniem się" tylko do swoich "grzesznych synów"...
-----------
Poza chrześcijaństwem w rzymsko katolickim wydaniu nie ma drugiej takiej religii, która głosiłaby obłudnie tyle miłości do bliźniego, a praktykowała tyle nienawiści. Rzymski katolicyzm jest najbardziej niemoralną religią w całej historii ludzkości. Nienawiść przebrana w szaty miłości i wierząca na dodatek, że jest miłością - oto czym jest rzymski katolicyzm.
„…surowość procedury najwyższej Świętej Kongregacji Świętego Oficjum jest chciana przez świętość dóbr, które ma obowiązek bronić oraz przez wagę przestępstw, które ma sądzić” – a Pan Bóg patrzy na Święte Oficjum z upodobaniem” – Papież Pius XII w przemówieniu (1946) do członków Kongregacji Doktryny Wiary (Atti e discorsi di Pio XII t. 8 s.370/371)
Jeszcze tego do dzisiaj nie "odszczekali" na Watykanie.
-----------
Świat bez religii pewnie nie byłby pozbawiony zła, byłoby w nim jednak mniej zła – tego, które ma religijne korzenie – a zatem byłby to o tyle świat lepszy.
Ciekawym czy i kiedy powstanie pomnik ku czci i pamięci "ofiar Kościoła rzymsko-katolickiego". Rozważam założenie fundacji i zbiórkę na ten cel. Tylko czy w tym sklerykalizowanym "kaczym-landzie" taką fundację zalegalizuję?
Nie przyszedł na świat z pokojem tylko z mieczem.
Istotnie, miecz - ten instrument służący ongiś do wyzwalania mózgu z głowy,
czy też głowy od reszty ciała - miał zawsze kształt chrześcijański.
 
 
tessa

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 4116
Wysłany: 2007-05-23, 12:08   

Yarpen Zirgin napisał/a:
tessa napisał/a:
Yarpen Zirgin napisał/a:
tessa napisał/a:
Kto decydował? Duch czy ludzie? Ludzie.
Ale pod czyim wpływem?
Ducha od Boga.Badając Pisma natchnione tym duchem Bożym oraz proszac Boga o ducha podjęłi właściwa decyzję.
Duch nie jest osobą.


Napisamo przecież wyraźnie kto postanowił:
Dz 15:28-29 BT
Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne.


Decyzję podęli wspólnie: Duch Święty i zgromadzeni apostołowie i starsi.


Jana 16:13 -jest tam mowa ,że duch święty "nie mówi sam z siebie".Czy wiesz dlaczego?


1. J 16:13 jest nieistotne dla kwestii Dz 15:28-29

2. 2 J 16:13 wyrwałaś pół zdania i tworzysz z niego teorię. Przeczytaj cały wers z kontekstem:

J 16:12-14
12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie.
13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.
14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.


Jak widać, ten wers nie przekreśla osobowości Ducha Świętego.



Według mnie bardzo istotne aby zrozumieć tożsamość ducha świętego.Aby to zrozumieć trzeba brać pod uwagę wszystkie wersety o nim mówiące.
Na przykład pewne fragmenty donoszą ,że "duch powiedział" Dzieje 4:24,25 28:25
Ale inne wyjaśniają ,że działo sie to ustami aniołów lub ludzi.Dzieje 20:23 ,21:10,11
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 42
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15750
Wysłany: 2007-05-23, 17:27   

tessa napisał/a:
Według mnie bardzo istotne aby zrozumieć tożsamość ducha świętego.Aby to zrozumieć trzeba brać pod uwagę wszystkie wersety o nim mówiące.
Na przykład pewne fragmenty donoszą ,że "duch powiedział" Dzieje 4:24,25 28:25
Ale inne wyjaśniają ,że działo sie to ustami aniołów lub ludzi.Dzieje 20:23 ,21:10,11


To nie zaprzecza w żaden sposób osobowości Ducha Świętego.
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
Gwardian
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-23, 18:45   

Czcigodni Apologeci!
Pismo zwane świętym – wbrew temu co twierdzi jedynie słuszny i prawdziwy Kościół rzymsko-katolicki (poza którym nie ma zbawienia) – dowodzi, że Duch Boga odnosi się do jego mocy, która odzwierciedla jego umysł w bardzo szerokim pojęciu. Ponieważ sposób w jaki działa Duch Boży jest dokładnym odbiciem esencji i osobowości Boga, niektórzy twierdzą, że Duch Boga jest osobą, która również jest Bogiem.
Teolodzy twierdzą, że dokładne studiowanie Pisma pokazuje, że Duch Boga jest jego umysłem i mocą; jeżeli tak jest, nie ma możliwości, aby umysł czy siła mogły być osobą. Energia (jakakolwiek, np. elektryczna) jest niewidzialną mocą, która może być kontrolowana przez osobę, ale jako taka, nie może być osobą. Miłość jest częścią czyjegoś charakteru, ale sama z siebie nie ma osobowości. Duch Boga zawiera między innymi jego miłość jako część Jego charakteru i również odnosi się do Jego mocy, ale w żaden sposób nie może odnosić się do osoby, która byłaby oddzielona od niego. Wydaje się, że ten błędny pogląd jest oczywisty i rażący (Duch będący osobą?) Wierzy w niego wielu chrześcijan, ponieważ wierzą w doktrynę „trójcy”. Podaje ona, że istnieją trzej bogowie, którzy w jakiś sposób są tym samym – Bóg Ojciec, Bóg Duch Święty i Bóg Syn Boży. Ci sami twierdzą, że Bóg nie jest osobą, a uważają, że Duch Święty nią jest; zachodzi tu jawna sprzeczność. Kto by przeciwko Jezusowi (czyli Synowi Bożemu) to mu odpuszczą – a kto by przeciwko Duchowi – to nie!? Uzasadnione jest twierdzenie, że tak zwana „Trójca” była fundamentalną ideą pogańską wprowadzoną do chrześcijaństwa – ponieważ słowo to nie pojawia się w Biblii.
Akceptując myśl, że Bóg jest „trójcą” chrześcijanie zmuszeni zostają do wyciągnięcia fatalnego wniosku, że w jakiś sposób siła/Duch Boga jest osobą, która również jest Bogiem, chociaż nie-Bogiem. Po ukazaniu tej nielogiczności, teolodzy uciekają się do stwierdzenia, że Bóg jest tajemnicą i takie dogmaty należy zaakceptować wiarą, bez prób logicznego wyjaśniania. Czy zatem logika to nie dar Boży w myśleniu? Ignoruje to uwagi poczynione w Nowym Testamencie, które dotyczą tajemnicy Boga objawionego przez słowo i uczynki Jezusa zwanego Chrystusem.
- „Nie chcę jednak bracia pozostawiać was w nieświadomości co do tej
tajemnicy” (Rz. 11;25)
- „Moim głoszeniem Jezusa Chrystusa, zgodnie z objawioną tajemnicą” (Rz.16;25)
- „Oto ogłaszam wam tajemnicę” (1Kor.15;51)
- „Przez to, że nam oznajmił tajemnicę swej woli” (Ef.1;9 i 3;3)
- głoszenie Pawła było „Dla jawnego i swobodnego głoszenia Ewangelii” (Ef.6;19, Kol.4;3)
- „Tajemnica ta... teraz została objawiona Jego Świętym” (Kol. 1;26-27)
Przy tych wszystkich emfazach – i tak jest – nie ma już żadnej tajemnicy, którą można znaleźć w fundamentalnych doktrynach, jest jedynie ktoś, kto znajduje się nadal w ciemnościach, więc twierdzi, że ona jest. Czy taka osoba nie przejmuje się tym, że nazwą biblijną dla „Babilonu”, systemu fałszywych religii opisanych w Apokalipsie jest „Tajemnica” (Ap.17;5). Oczywistą implikacją tutaj jest to, że system (czytaj Kościół rzymski) głosi, iż jego wierzenia są tajemnicą; ale prawdziwie wierzący rozumieją tajemnicę „tej kobiety” (Ap.17;7). Takie mgliste rozumowanie jest oczywiste u tych, którzy opierają swoje rozumienie Boga na subiektywnych przesłankach, jakimi są ludzkie doświadczenia albo na mglistej nieokreślonej działalności jakiejś zewnętrznej duchowej siły działającej na ich umysł.
Nielogiczne jest utrzymywanie, że Duch Boga jest osobą, która nie jest Bogiem i jest Bogiem – i argumentowanie, że cała rzecz jest tajemnicą, a logika jest nieistotna. Jeżeli nie można wyciągać logicznych wniosków w oparciu o Biblię, oznacza to, że to całe to studiowanie nawet psu funta kłaków nie warte - i jest na próżno. Jednakże, co należy docenić, niektórzy z tych, co wierzą, że Duch Święty jest osobą, próbują podać uzasadnienie biblijne, cytując wersety, które mówią o Duchu Boga językiem osobowym np. „Pocieszyciel” czy też odwołując się do ducha, który jest „zasmucony”. Jest oczywistym, że duch człowieka, może być „wzburzony” (Dz.17;16), „zaniepokojony” (Rdz.41;8) lub „szczęśliwy” (Łk.10;21).
O jego „duchu” tzn. jego samej istocie, jego umyśle i celu, które powodują jego działanie, mówi się jako o osobie, ale oczywistym, że dosłownie tak nie jest – to znana w literaturze (nawet przed-biblijnej) personifikacja istot, rzeczy i zjawisk. Biblia często używa języka personifikacji, gdy mowa o rzeczach abstrakcyjnych, na przykład „mądrość” przestawiona jest jako kobieta (Prz.9;1) „Mądrość” nie może istnieć poza naszym umysłem i w tym celu posłużono się wspomnianą personifikacją. Wielu wierzącym trudno zaakceptować wyjaśnienie personifikacji diabła-Szatana, ponieważ tak często mówi się o „nim”, że odbierany jest jako duch-osoba. Doczekał się nawet swojej fotografii. Łatwo można to wyjaśnić, wskazując, że cechą Biblii jest fakt, iż bezduszne lub nie ożywione rzeczy takie jak: mądrość, bogactwo, grzech, śmierć, kościół, są przedstawione jako osoby. Jednakże tylko diabła opleciono fantastyczną teorią.
Oto wielka tajemnica wiary. Czyż takie rozumowanie jest sprzeczne, ze Słowem Bożym?
 
 
Piotr 
hoti phileO su.

Wiek: 47
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 108
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2007-05-28, 18:22   

nike napisał/a:

ten tekst jest dopiskiem. 1Jana 5:7



Sprawdziłem wersje krytyczne skryptów greckich i muszę uczciwie przyznać, że jest wielce prawdopodobne, że masz nike rację.

Dla mnie jednak nie ma to znaczenia bowiem Bóg w całej Biblii objawia się w taki sposób w jaki wierzę.
_________________
Wyruszcie więc i czyńcie uczniami wszystkie narody, zanurzając ich w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego; ucząc ich zachowywać wszystko, tyle właśnie, ile wam poleciłem; a oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do końca epoki. Amen
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2007-05-28, 22:46   

Piotr napisał/a:
Sprawdziłem wersje krytyczne skryptów greckich i muszę uczciwie przyznać, że jest wielce prawdopodobne, że masz nike rację.

Dla mnie jednak nie ma to znaczenia bowiem Bóg w całej Biblii objawia się w taki sposób w jaki wierzę.


Wiesz Piotr zdumiewasz mnie, wiem,że tak wierzysz, ale warto się skupić czasami nad swoją wiarą w coś, czego nie ma w Biblii i zastanowić się, czy jest sens wierzyć w bajkę. Z wiary w bajkę zbawienia nie ma. Mam troszkę literatury na ten temat jeżeli chciałbyś poczytać mogę wysłać ci mejlem, mam chyba twój mejl. :-)
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
adelfos


Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 351
Wysłany: 2007-05-29, 14:29   

Zawsze zastanawia mnie jeden fakt...
Ileż to razy protestanci i katolicy z Odnowy próbowali mnie przekonać do trójcy... i zawsze prawie mówili tak: słuchaj, w ST imię Boga zastąpiono tytułem Pan, zauważ, że w Nt tytuł ten w szczególny sposób przysługuje Jezusowi..tak więc Jezus jest Jehową-Bogiem najwyższym

A ja mam takie pytanie, do ludzi lansujących tą tezę, jak wytłumaczyć wobec tego Ehezjan 1:17?

aby Bóg naszego Pana, Jezusa Chrystusa, ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w dokładnym poznaniu go

Jahwe(Pan) ma swojego Boga :shock: ?
_________________
Nie cofaj się przed wyzwaniami życia.
 
 
Gwardian
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-29, 14:52   

adelfos napisał/a:
Zawsze zastanawia mnie jeden fakt...
Ileż to razy protestanci i katolicy z Odnowy próbowali mnie przekonać do trójcy... i zawsze prawie mówili tak: słuchaj, w ST imię Boga zastąpiono tytułem Pan, zauważ, że w Nt tytuł ten w szczególny sposób przysługuje Jezusowi..tak więc Jezus jest Jehową-Bogiem najwyższym

A ja mam takie pytanie, do ludzi lansujących tą tezę, jak wytłumaczyć wobec tego Ehezjan 1:17?

aby Bóg naszego Pana, Jezusa Chrystusa, ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w dokładnym poznaniu go

Jahwe(Pan) ma swojego Boga :shock: ?

Czcigodny!
Przede wszystkim dogmat - to wyraźny zakaż myślenia. To żeście się w te Trojcę zapętlili.
Wielu chrześcijan nieudolnie tłumaczy, że Bóg nie tworzy tak, jak robią to ludzie, a słowa są zbyt niedoskonałe by cokolwiek co boskie opisać. Powstaje jednak pytanie, jaki sens jest rozmawiać o czymkolwiek religijnym oraz jaki cel miałby Wasz Bóg by mówić Wam coś, czego i tak nie zrozumiecie? Może już sie powtarzam, ale to tak, jakby robić kotu wykład z fizyki kwantowej i potem go z tego egzaminować!
Samo "roztrojenie" Boga, jest bardzo dziwne i niezrozumiałe nie tylko dla ateistów, ale i katolików. Z jednej strony, ociera się to o politeizm, a z drugiej - by uniknąć takich porównań, przyjęto że Bóg jest niepojęty. Nic bardziej głupiego. Tylko to co logiczne może być słuszne.
Okazuje się ze samo Pismo (słowo boże) wskazuje że nie ma w tej urojonej 300 lat później Trojcy "wszech.. i współmocy". Syn czegoś nie wie a zatem nie jest wszechwiedzący, co równa się temu, iż nie jest bogiem. "Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów?" (Mt 26:53). A zatem sam, nie jest w stanie owych zastępów sobie "zorganizować", co dowodzi braku jego boskiej mocy.
To tak pokrótce – bo można by jeszcze kolejne biblijne argumenty wytaczać.
Sprawa niby skomplikowana - ale prosta. Chcąc ustanowić Jezusa bogiem wymyślono Trojcę z Duchem na dokładkę. Troistość bóstw pogańskich była w tym czasie modna. Nie mogło byż zatem inaczej w nowo powstałej sekcie w łonie judaizmu.
Z czasem wpadną na genialny pomysł i stworzą Czwórcę - z Maryją Niepokalaną Dziewicą jako Współodkupicielką.
Zresztą naukowo-teologiczne podstawy dogmatu Czworcy już mam. Moze niebawem przedstawię PT Apologetom na tym forum.
 
 
tessa

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 4116
Wysłany: 2007-06-15, 20:17   

Gwardian napisał/a:
Przede wszystkim dogmat - to wyraźny zakaż myślenia. To żeście się w te Trojcę zapętlili.


I okazuje się ,że w Biblii nie ma wyrażnej nauki o trójcy.
Nigdzie nie pisze ,że Bóg jest w trzech osobach....i że są one sobie równe.
Ciekawe więc ,że tyle osób na świecie wierzy w to????
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12