Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Luźne przemyślenia na temat ducha i materii
Autor Wiadomość
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Skąd: były katolik
Wysłany: 2016-09-23, 19:19   

Nie do końca.
Wydaje się jednak, że wszystko musi mieć sens, a zatem nie może być przypadkowym dzieleniem się i mnożeniem.
Myślę o jakimś zaszczepieniu życia, co jest pewnie stosunkowo proste dla istot z wyższego wymiaru.
Życie rozwija się spontanicznie, narasta, ewoluuje itp.
Powstaje człowiek. Ginie ludzkość. Powstają inne istoty, giną - DOŚWIADCZENIA przybywa.
Bez względu na efekt - doświadczenia jest coraz więcej.
To doświadczenie być może jest sensem naszego życia.
Duch wraca i jednoczy się z duchem świata - tzw. Naturą czy jak ktoś woli Bogiem.
Duch rozpływa się w Bogu i jest Bogiem. Zawsze był.
To taka "Boska cząsteczka" która nie ginie.
Nie ma żadnych sądów, piekieł itp.
Jest natomiast świadomość krzywd wyrządzonym innym i świadomość że nie można tego zmienić.
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
 
 
ZAMOS 
SŁOWIANIN

Pomógł: 69 razy
Wiek: 62
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 2032
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-23, 20:06   

nesto napisał/a:
Duch rozpływa się w Bogu i jest Bogiem. Zawsze był.
Nie wiem jak nasze "Ja"/Dusza powstała i dlaczego, ale nie wierzę, że Dusza może zniknąć rozpływając się w Bogu. Nie po to świadomość powstała.
Po co Bóg miałby tworzyć, a potem "zjadać" świadome swego istnienia inteligentne dusze?
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Skąd: były katolik
Wysłany: 2016-09-23, 20:32   

Bóg nie "zjada" ducha ale jest tym duchem.
Tzn. świadomość nie jest "zjadana" ale "jednoczy się" i jest zbiorową pełną świadomością ze wszystkimi innymi świadomościami.
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
 
 
ZAMOS 
SŁOWIANIN

Pomógł: 69 razy
Wiek: 62
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 2032
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-23, 21:23   

Tak się nie dzieje. Miałem doświadczenie "śmierci" i "życia po życiu". Nadal żyłem, pomimo, iż widziałem własne ciało i "proste kreski" na ekranie tomografu. Pomimo, że stało się to prawie czterdzieści lat temu wszystko pamiętam. Za tunelem widziałem zmarłych bliskich mi ludzi, krewnych i znajomych którzy tam już byli. Nie widziałem Boga, ani Jezusa, ale moja świadomość, moje "Ja" nadal istniało i miałem się całkiem dobrze. Nic mnie nie bolało i było wspaniale. Widziałem, że jestem w prawdziwym "domu". Nie miałem wrażenia, że jestem jakąś zbiorową świadomością. To nadal byłem "Ja" i właściwie nie martwiło mnie to, że moje ciało już się nie "porusza", a nawet mnie to cieszyło. Właściwie nie jest ważne co działo się ze mną. Ważne jest to, że spotkałem tam ludzi, którzy już dawno nie "żyli" i też byli osobnymi świadomościami. Nadal byli ludźmi.
Poznałem wielu ludzi, którzy przeżyli tak zwana śmierć kliniczną. Mam z nimi kontakt do dzisiaj i raz w roku spotykamy się u mnie w domu. Rozmawiamy o tym już ze dwadzieścia lat i nikt z nich nie miał wrażenia, że jest gdzieś "rozpuszczony", a wręcz przeciwnie. Osobowość i świadomość istnienia wzrosła każdemu. Część z nich to katolicy, ale są i tacy co z krk, ani z żadną inną religią się nie identyfikują. Nikt z nich nigdy z premedytacją nie krzywdził ludzi i zwierząt. Jestem na 100% pewien, że po śmierci ciała nadal będę sobą.
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Skąd: były katolik
Wysłany: 2016-09-23, 22:19   

Tego nie wiem. Być może tak jest. Natomiast musi być coś jednoczącego np. rozumienie innych i być może ich odczuć. Wtedy byłaby JEDNOŚĆ w wielości.
Zbiorowa świadomość, choć jednostki byłyby nadal odrębnością.
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
 
 
karol210


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 914
Wysłany: 2016-09-24, 02:43   

ZAMOS napisał/a:
Tak się nie dzieje. Miałem doświadczenie "śmierci" i "życia po życiu". Nadal żyłem, pomimo, iż widziałem własne ciało i "proste kreski" na ekranie tomografu. Pomimo, że stało się to prawie czterdzieści lat temu wszystko pamiętam. Za tunelem widziałem zmarłych bliskich mi ludzi, krewnych i znajomych którzy tam już byli. Nie widziałem Boga, ani Jezusa, ale moja świadomość, moje "Ja" nadal istniało i miałem się całkiem dobrze. Nic mnie nie bolało i było wspaniale. Widziałem, że jestem w prawdziwym "domu". Nie miałem wrażenia, że jestem jakąś zbiorową świadomością. To nadal byłem "Ja" i właściwie nie martwiło mnie to, że moje ciało już się nie "porusza", a nawet mnie to cieszyło. Właściwie nie jest ważne co działo się ze mną. Ważne jest to, że spotkałem tam ludzi, którzy już dawno nie "żyli" i też byli osobnymi świadomościami. Nadal byli ludźmi.
Poznałem wielu ludzi, którzy przeżyli tak zwana śmierć kliniczną. Mam z nimi kontakt do dzisiaj i raz w roku spotykamy się u mnie w domu. Rozmawiamy o tym już ze dwadzieścia lat i nikt z nich nie miał wrażenia, że jest gdzieś "rozpuszczony", a wręcz przeciwnie. Osobowość i świadomość istnienia wzrosła każdemu. Część z nich to katolicy, ale są i tacy co z krk, ani z żadną inną religią się nie identyfikują. Nikt z nich nigdy z premedytacją nie krzywdził ludzi i zwierząt. Jestem na 100% pewien, że po śmierci ciała nadal będę sobą.


Normalny stan opuszczenia duszy od ciała, a ta świadomość to ,,Ja'' i wolna Wola po śmierci stan taki jest niedoopisania po takim przeżyciu niewyobrażalnej szcześliwości należy wiedziec że byłeś prowadzony Jego Sługą aniołem( czynią swoją powinnośc ale sie nie ukazują ) bo zapewne możesz sobie wyobrazić czym jest świat niewidzialny niedoopisania.Gorzej bywa np.gdy powiedzie demon na niewyobrażalny ból jakby zamęczenie przez wrogie siły nieczyste.
Taki stan rzeczy można uzyskać przy pomocy technik wtajemniczenia tj.demonicznych tylko że ta zabawa jest bardzo groźna i nie jest tak piękna jak przy ,,pójściu'' do ''Prawdziwego Domu''.
Zapewne poznałeś że czas płynie tam też inaczej,ale uważałbym na sugestie świadomości.Mimo to zakodowane ma każdy organizm strach przed śmiercią której nie zna nawet.
Zastanawiałem się często i niepowiem skąd wiem ale jest tyle sił nieczystych a wprost cała masa i ich wpływ a życie to jakby walka nad nami aniołów i demonów tj.zwierzchności a rozgrywana, która jest tu i teraz o tą właśnie świadomość duszy
Nawet głupia depresja,jest skutkiem wpływu demonicznego tj.grzechu
Świadomość człowieka, tu i teraz dana jest dawana od Boga jak nitka tylko jakby niszczona przez złe wybory tj. Grzechy.
Niemogę zrozumieć jak prosty to mechanizm właśnie tej świadomości i udziału w ,,Ja jestem''.
Podobnie można sobie wyobrazić przyjaciół ktorych się traci przez owe zło i Bóg szuka na ,,opuszczone miejsca'' jakby sprawdzonych ,,doświadczanym'' życiem przyjaciół.
Nierozumiem też dlaczegoż tak łatwo świadomość duszy w ciele jest jakby zaburzana.,przyczyną jest grzech

PS: Pozdrawiam zwykłe dobre świadectwo Zamos i umocnienie w wierze,ale dodam że w tamtym świecie są i niewyobrażalne cierpienia(Zależy gdzie się trafi) i tym kluczem do nieba okazuje się życie jakby dobre bezwarunkowe serce świadomości
MUSISZ MIEĆ DOBRE serce jesĺi szedłeś w tę drogę, bo przy cięzkich grzechach niebyło by fajnie a najgorszym koszmarem opuszczając duszą ciało
_________________
http://m.ulub.pl/wojxsP7O...mnie-przyjmiesz
 
 
kansyheniek 


Pomógł: 39 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2272
Skąd: Kleve,Niemcy
Wysłany: 2016-09-24, 17:15   

ZAMOS napisał/a:
Miałem doświadczenie "śmierci" i "życia po życiu". Nadal żyłem, pomimo, iż widziałem własne ciało i "proste kreski" na ekranie tomografu. Pomimo, że stało się to prawie czterdzieści lat temu wszystko pamiętam



"Proste kreski". :?:
:shock:
Zamos tak się zastanawiam czy Ty w ogóle wiesz o czym piszesz?
Albo jesteś bajkopisarz albo parafianin.
Tym razem jedno z dwóch na pewno.
_________________
"NIE JEST WAŻNE KTO MA RACJĘ,ALE CO JEST RACJĄ!!!"
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 89
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10784
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2016-09-24, 18:19   

Kazn. 9:10
10. Na co natknie się twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości.
(BW)
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
ZAMOS 
SŁOWIANIN

Pomógł: 69 razy
Wiek: 62
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 2032
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-24, 20:33   

kansyheniek napisał/a:

"Proste kreski". :?:

Błędnie napisałem „monitor tomografu” powinno być monitor funkcji życiowych pacjenta (czy coś w tym rodzaju), ale ja nie jestem lekarzem. Miałem podłączone elektrody do czoła, skroni, klatki piersiowej i nadgarstków. Miałem ciągły pomiar serca coś w rodzaju EKG i EEG. Sprzęt ten stał obok mojego łózka. Dla mnie nie jest ważne jak nazywał się sprzęt który to czy i jak żyję monitorował. Pamiętam, że jak znalazłem się nad moim ciałem to na ekranie wyświetlały się „proste poziome kreski”. Na chwilę umarłem.
kansyheniek napisał/a:
Zamos tak się zastanawiam czy Ty w ogóle wiesz o czym piszesz?

Nie. Czterdzieści lat o tym myślę i nie potrafię odpowiednio w całości tego zrozumieć.
kansyheniek napisał/a:
Albo jesteś bajkopisarz albo parafianin.

Jesteś zgermanizowanym polskojęzycznym może jeszcze człowiekiem. Stale mnie obrażasz. Naprawdę się staram by nie napisać więcej co myślę o takich ludziach jak ty. Nie wiem dlaczego mnie prowokujesz. Czyżbyś szukał tu na forum kandydatów na folksdojczów? Niemcy prędko na Polskę znów nie napadną więc twoja praca jest bez sensu.
kansyheniek napisał/a:
Tym razem jedno z dwóch na pewno.

Na pewno to nie jestem i nigdy nie będę folksdojczem.
 
 
karol210


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 914
Wysłany: 2016-09-24, 21:59   

Kansyheniek gdybyś to przeżył wiedziałbyś ktory świat jest bardziej realny ten czy ten ktorego teraz ,,nie widać'' tegoż świata niewidzialnego.Po drugiej stronie jest REAL jakby wiecej rozumiesz widzisz i wiesz a tu tylko doświadczany uczynkami co jest kluczem do nieba

I to właśnie ten świat okazuje się jakby chwilą czyt.snem ale jest bardzo ważny
Bóg niechce doskonałych istot jakby niesprawdzonych temuż nawet aniołom kazał oddać pokłon by sprawdzić ich serce(czyt. Wolną Wolę) i to przewidział jak ojciec gdzie 1/3 nieba upadła mimo doskonałego ducha i wolnej woli i doskonałości to zachowywali się jak dzieci z ciekawości parząc sie gorącą wodą bo para leciała z czajnika a nie widzieli konsekwencji bo wolna wola to ta jednosta ,,Ja jestem'' i trzeba ją pouczać bo wolna wola nieznaczy doskonałość tylko dar wyboru a wybory jak w życiu dokonywać mozna dobrze z DOŚWIADCZENIA a Bóg nie musi być doświadczany bo sam widzi i sam doświadcza


Dobrze wiem ze te trony upładych musi ktoś zastąpić i nimi są ludzie przez doświadczanie i próby i zostając jakby sprawdzonymi przyjaciółmi ktorych nie opuści wierny przyjaciel.
To takie porównanie

PS: demony silnie mogą oddzialywac i takie życie nawet dobrego człowieka gdzie walka ,,nad nami'' anioł stróża i demonów tylko zeby zrozumiec grzech to trzeba go przebyć i (i)zwyciężyć dzieki Łasce Boga bo grzech okazuje się przepaścią a nie zabrudzeniem przed przygotowaniem uczynków życia ,,szaty na gościnę''
_________________
http://m.ulub.pl/wojxsP7O...mnie-przyjmiesz
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4451
Wysłany: 2016-09-25, 09:30   

Miałam kolegę na studiach, który też przeżył śmierć kliniczną. Wierzę mu. Sądzę, że coś takiego jest możliwe. Większość ludzi, która coś takiego przeżyła ma pozytywne uczucia z tym związane i często przestaje bać się śmierci.
_________________
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



 
 
kansyheniek 


Pomógł: 39 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2272
Skąd: Kleve,Niemcy
Wysłany: 2016-09-26, 09:06   

ZAMOS napisał/a:
Błędnie napisałem „monitor tomografu” powinno być monitor funkcji życiowych pacjenta (czy coś w tym rodzaju), ale ja nie jestem lekarzem.

A jednak parafianin...
nawet średnio wykształcony człowiek potrafi rozróżnić urządzenie monitorujące pracę serca (elektrokardiogram) od urządzenia robiącego zdjęcia rentgenowskie (tomograf).
Urządzenia te bazują na prawach fizyki,a te powinieneś jako tako ogarniać jako miłośnik (i projektant) urządzeń wolnej energii :mrgreen:

ZAMOS napisał/a:
Jesteś zgermanizowanym polskojęzycznym może jeszcze człowiekiem.


Wielki Polak,a nawet po polsku pisać nie umiesz.
Co to zdanie ma niby znaczyć,że nie jestem człowiekiem?
Przecinki Zamos. Przecinki i gramatyka.Podstawówka się kłania.No chyba,że nie zaliczasz mnie do ludzi.

ZAMOS napisał/a:
Stale mnie obrażasz.


Moralność Kalego.Jak Ty obrażasz to jest cacy,a jak Ciebie kto ruszy...
Ile dostałeś już ostrzeżeń Zamos?Tych oficjalnych i nieoficjalnych?
ZAMOS napisał/a:
Nie wiem dlaczego mnie prowokujesz.


W jaki sposób Cię prowokuję?

ZAMOS napisał/a:
Niemcy prędko na Polskę znów nie napadną więc twoja praca jest bez sensu.


Za to potrafisz każdą rozmowę sprowadzić do jednego tematu.

ZAMOS napisał/a:
Naprawdę się staram by nie napisać więcej co myślę o takich ludziach jak ty.


Guzik mnie obchodzi co o mnie myślisz.
Wielokrotnie już pisałeś w stylu:
"ja bym ci powiedział,ale.."
Wiesz co Ty mi możesz...
Czytałem Twoje wszystkie posty i wiem jakie masz poglądy.
Jesteś narodowym socjalistą.
Byli już tacy...
Mam Ci przypomnieć jak skończyli?
Wiem,że z Twoją znajomością historii nie jest najlepiej.
_________________
"NIE JEST WAŻNE KTO MA RACJĘ,ALE CO JEST RACJĄ!!!"
 
 
daglezja77 

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 2159
Wysłany: 2016-09-26, 09:40   

ZAMOS napisał/a:
Tak się nie dzieje. Miałem doświadczenie "śmierci" i "życia po życiu". Nadal żyłem, pomimo, iż widziałem własne ciało i "proste kreski" na ekranie tomografu. Pomimo, że stało się to prawie czterdzieści lat temu wszystko pamiętam. Za tunelem widziałem zmarłych bliskich mi ludzi, krewnych i znajomych którzy tam już byli. Nie widziałem Boga, ani Jezusa, ale moja świadomość, moje "Ja" nadal istniało i miałem się całkiem dobrze. Nic mnie nie bolało i było wspaniale. Widziałem, że jestem w prawdziwym "domu". Nie miałem wrażenia, że jestem jakąś zbiorową świadomością. To nadal byłem "Ja" i właściwie nie martwiło mnie to, że moje ciało już się nie "porusza", a nawet mnie to cieszyło. Właściwie nie jest ważne co działo się ze mną. Ważne jest to, że spotkałem tam ludzi, którzy już dawno nie "żyli" i też byli osobnymi świadomościami. Nadal byli ludźmi.
Poznałem wielu ludzi, którzy przeżyli tak zwana śmierć kliniczną. Mam z nimi kontakt do dzisiaj i raz w roku spotykamy się u mnie w domu. Rozmawiamy o tym już ze dwadzieścia lat i nikt z nich nie miał wrażenia, że jest gdzieś "rozpuszczony", a wręcz przeciwnie. Osobowość i świadomość istnienia wzrosła każdemu. Część z nich to katolicy, ale są i tacy co z krk, ani z żadną inną religią się nie identyfikują. Nikt z nich nigdy z premedytacją nie krzywdził ludzi i zwierząt. Jestem na 100% pewien, że po śmierci ciała nadal będę sobą.


Może to była projekcja z gasnącego mózgu a nie prawdziwe obrazki.
 
 
karol210


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 914
Wysłany: 2016-09-26, 10:37   

daglezja77 napisał/a:
ZAMOS napisał/a:
Tak się nie dzieje. Miałem doświadczenie "śmierci" i "życia po życiu". Nadal żyłem, pomimo, iż widziałem własne ciało i "proste kreski" na ekranie tomografu. Pomimo, że stało się to prawie czterdzieści lat temu wszystko pamiętam. Za tunelem widziałem zmarłych bliskich mi ludzi, krewnych i znajomych którzy tam już byli. Nie widziałem Boga, ani Jezusa, ale moja świadomość, moje "Ja" nadal istniało i miałem się całkiem dobrze. Nic mnie nie bolało i było wspaniale. Widziałem, że jestem w prawdziwym "domu". Nie miałem wrażenia, że jestem jakąś zbiorową świadomością. To nadal byłem "Ja" i właściwie nie martwiło mnie to, że moje ciało już się nie "porusza", a nawet mnie to cieszyło. Właściwie nie jest ważne co działo się ze mną. Ważne jest to, że spotkałem tam ludzi, którzy już dawno nie "żyli" i też byli osobnymi świadomościami. Nadal byli ludźmi.
Poznałem wielu ludzi, którzy przeżyli tak zwana śmierć kliniczną. Mam z nimi kontakt do dzisiaj i raz w roku spotykamy się u mnie w domu. Rozmawiamy o tym już ze dwadzieścia lat i nikt z nich nie miał wrażenia, że jest gdzieś "rozpuszczony", a wręcz przeciwnie. Osobowość i świadomość istnienia wzrosła każdemu. Część z nich to katolicy, ale są i tacy co z krk, ani z żadną inną religią się nie identyfikują. Nikt z nich nigdy z premedytacją nie krzywdził ludzi i zwierząt. Jestem na 100% pewien, że po śmierci ciała nadal będę sobą.


Może to była projekcja z gasnącego mózgu a nie prawdziwe obrazki.



Techniki wychodzenia duszą z ciała zaawansowane i niebezpieczne też są projekcją gasnącego mózgu? :?:
Wystarczy zaczac od jednych technik i wtajemniczyc się oddawanie czci demonowi i chciec się nawrócić demon nieodpusci

Jazda dosłownie,, nie z tej ziemii'' i drogo się za to płaci.Podobne przezycie ale moje było odwrotne jesli chodzi o wrazenia uczucia,moje były niewyobrażalnie złe i dodam ze nie bylem w spiaczce klinicznej.
_________________
http://m.ulub.pl/wojxsP7O...mnie-przyjmiesz
 
 
daglezja77 

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 2159
Wysłany: 2016-09-26, 11:01   

karol210 napisał/a:
daglezja77 napisał/a:
ZAMOS napisał/a:
Tak się nie dzieje. Miałem doświadczenie "śmierci" i "życia po życiu". Nadal żyłem, pomimo, iż widziałem własne ciało i "proste kreski" na ekranie tomografu. Pomimo, że stało się to prawie czterdzieści lat temu wszystko pamiętam. Za tunelem widziałem zmarłych bliskich mi ludzi, krewnych i znajomych którzy tam już byli. Nie widziałem Boga, ani Jezusa, ale moja świadomość, moje "Ja" nadal istniało i miałem się całkiem dobrze. Nic mnie nie bolało i było wspaniale. Widziałem, że jestem w prawdziwym "domu". Nie miałem wrażenia, że jestem jakąś zbiorową świadomością. To nadal byłem "Ja" i właściwie nie martwiło mnie to, że moje ciało już się nie "porusza", a nawet mnie to cieszyło. Właściwie nie jest ważne co działo się ze mną. Ważne jest to, że spotkałem tam ludzi, którzy już dawno nie "żyli" i też byli osobnymi świadomościami. Nadal byli ludźmi.
Poznałem wielu ludzi, którzy przeżyli tak zwana śmierć kliniczną. Mam z nimi kontakt do dzisiaj i raz w roku spotykamy się u mnie w domu. Rozmawiamy o tym już ze dwadzieścia lat i nikt z nich nie miał wrażenia, że jest gdzieś "rozpuszczony", a wręcz przeciwnie. Osobowość i świadomość istnienia wzrosła każdemu. Część z nich to katolicy, ale są i tacy co z krk, ani z żadną inną religią się nie identyfikują. Nikt z nich nigdy z premedytacją nie krzywdził ludzi i zwierząt. Jestem na 100% pewien, że po śmierci ciała nadal będę sobą.


Może to była projekcja z gasnącego mózgu a nie prawdziwe obrazki.



Techniki wychodzenia duszą z ciała zaawansowane i niebezpieczne też są projekcją gasnącego mózgu? :?:
Wystarczy zaczac od jednych technik i wtajemniczyc się oddawanie czci demonowi i chciec się nawrócić demon nieodpusci

Jazda dosłownie,, nie z tej ziemii'' i drogo się za to płaci.Podobne przezycie ale moje było odwrotne jesli chodzi o wrazenia uczucia,moje były niewyobrażalnie złe i dodam ze nie bylem w spiaczce klinicznej.


Oglądałeś to na filmie S-F?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10