Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Obchodzenie urodzin ... demoniczna geneza
Autor Wiadomość
eksplorator
[Usunięty]

Wysłany: 2017-03-13, 14:59   Obchodzenie urodzin ... demoniczna geneza

Wydaje się, że na temat obchodzenia urodzin powiedziano już wystarczająco dużo aby móc sobie wyrobić własne zdanie, ale ... temat ten wraca co roku jak bumerang, więc postanowiłem wyrazić własną opinię, wyjaśniając, dlaczego ja nie obchodzę urodzin. Tekstem przewodnim będzie zapis z 2 Listu do Koryntian, który, wbrew pozorom, jest z tematem ściśle powiązany;

Cytat:
2 Kor 6;14-16 BT (14) Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? (15) Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? (16) Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego - według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.


Cóż wspólnego ma zacytowany fragment Biblii z obchodzeniem rocznicy urodzin? Ano ma, i to bardzo dużo, a pytania w nim zawarte powinien zadać sobie każdy, kto uważa siebie za chrześcijanina oraz każdy, kto wiesza psy na tych, którzy nie obchodzą urodzin z powodów religijnych.

Jak większość nie biblijnych praktyk i świąt, obchodzenie urodzin ma swoje źródło w Mezopotamii oraz Egipcie, mając silne powiązania z astrologią i układaniem horoskopów. Starożytni astrolodzy wierzyli, że gwiazdy bezpośrednio wpływają na nasze życie. Dacie urodzin przypisywano więc wielkie, często magiczne znaczenie.

Jako, że główny nacisk kładło się wówczas na władców, często utożsamianych z bóstwami, to przede wszystkim królowie, i ich najbliżsi, odprawiali rocznice swoich urodzin. O tych pogańskich zwyczajach donosi nam również Biblia. W Księdze Rodzaju znajdujemy taką oto relację;

Cytat:
Rodz 40;1-3 PNŚ (1) A potem zdarzyło się, że podczaszy króla Egiptu oraz piekarz zgrzeszyli przeciw swojemu panu. królowi Egiptu. (2) I faraon oburzył się na dwóch swoich dworzan, na przełożonego podczaszych i na przełożonego piekarzy. (3) Osadził ich więc pod strażą w domu dowódcy straży przybocznej, w więzieniu, tam, gdzie Józef był więźniem.

Rodz 40;16-22 BT (16) Kiedy przełożony piekarzy zobaczył, że tamtemu dał dobre wyjaśnienie, sam z kolei rzekł do Józefa: "Ja też śniłem i oto na mojej głowie były trzy kosze białego chleba, (17) a w najwyższym koszu były wszelkiego rodzaju potrawy dla faraona, wytwór piekarza, i ptaki wyjadały je z kosza na samym wierzchu mojej głowy". (18) Wówczas Józef odpowiedział i rzekł: "Oto jego wyjaśnienie: trzy kosze to trzy dni. (19) Za trzy dni faraon podniesie twoją głowę i zawiesi cię na palu; a ptaki będą z ciebie wyjadać twoje ciało". (20) A trzeciego dnia były urodziny faraona i urządził on ucztę dla wszystkich swych sług, i pośród swoich sług podniósł głowę przełożonego podczaszych oraz głowę przełożonego piekarzy. (21) I przełożonego podczaszych przywrócił na jego stanowisko podczaszego, tak iż dalej podawał faraonowi do ręki kielich. (22) Ale przełożonego piekarzy powiesił, zgodnie z wyjaśnieniem, jakie podał im Józef


Biblia nie wspomina o obchodzeniu jakichkolwiek urodzin sług Bożych, jak tylko w kontekście pogańskich uroczystości odprawianych przez władców tego świata (2Kor 4;4). Nie inaczej było z królem Judei - Herodem, który jako Idumejczyk - Edomita, nie rodowity Żyd, czynił bezprawie w oczach Jehowy (Łuk 3;19,20). Cechowały go tyrania, okrucieństwo i dzieciobójstwo (Mat 2;16). Hołdując pogańskim zwyczajom, obchodził swoje urodziny, które, jak w wypadku faraona, również były suto skrapiane krwią;

Cytat:
Mat 14;6-11 PNŚ (6) Ale gdy obchodzono urodziny Heroda, zatańczyła na nich córka Herodiady i tak bardzo się spodobała Herodowi, (7) że pod przysięgą obiecał jej dać, o cokolwiek poprosi. (8) Wtedy za namową matki powiedziała: "Daj mi tu na półmisku głowę Jana Chrzciciela". (9) Król wprawdzie się zasmucił, ale ze względu na swe przysięgi i na tych, którzy z nim półleżeli przy posiłku, nakazał, żeby ją dano; (10) i posłał, i kazał ściąć Jana w więzieniu. (11) I przyniesiono jego głowę na półmisku, i dano dziewczęciu, ona zaś zaniosła ją swej matce.


Możnowładcy ci, urządzali uczty dla domowników i znajomych, dostarczając im rozrywki, zapewniając dostatek jedzenia oraz wina. Ponadto, urządzali w tym dniu 'imprezy' w postaci parad i występów cyrkowych, czy, jak w przypadku Rzymian, wyścigów rydwanów, walk gladiatorów. Tak bawiła się 'Elita', lecz zwykli śmiertelnicy nie świętowali swoich urodzin, a jedynie brali udział w obchodach na cześć swoich panów i władców.

O pogańskich korzeniach obchodzenia urodzin, mających jednak o wiele bardziej negatywne znaczenia, z punktu widzenia chrześcijan, niech świadczą pewne urodzinowe zwyczaje, dobrze większości znane, ale nigdy nie kojarzone z pogaństwem, czy wręcz demonizmem.

Starożytni Grecy, którzy przejęli koncepcję świętowania urodzin ludzi od Persów i Egipcjan, pierwotnie fetowali wyłącznie urodziny swoich bogów. Szybko jednak nowa światowa tendencja została zaadaptowana na ich potrzeby. Grecy wierzyli, że narodzinom każdego człowieka towarzyszy pewnego rodzaju magia, cud, ale towarzyszą też duchy, zarówno złe jak i dobre. Z tych "dobrych" wyłaniać się miał 'duch opiekuńczy', który ochraniał solenizanta przez resztę jego życia. W starożytności narodzinom dziecka poświęcano szczególną uwagę, tym większą, jeżeli noworodkiem był chłopczyk, w dodatku pierworodny. Ze względu na wielką śmiertelność niemowląt starano się ich różnymi sposobami zabezpieczyć, głównie poprzez praktyki magiczne.

Aby zły duch nie miał w przyszłości dostępu do solenizanta, wierzono w moc "dobrych życzeń", przeciwieństwo klątwy rzucanej by zwabić złego ducha. Uważano, że czym większa ilość dobrych życzeń, tym lepsza pomyślność i zabezpieczenie przed złem. Stąd, do dziś, na urodzinach mile widziana jest mnogość gości, którzy składają "Dar" najważniejszy ... 'Życzenia' pomyślności! Dlaczego mówi się "Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!" - podkreślając "... z okazji urodzin"? Ano dla tego, ponieważ życzenia te mają chronić solenizanta przed działaniem złych duchów. Oprócz życzeń, na ręce solenizanta składane są również prezenty, które w starożytności ofiarowane były duchom, mając tym samym zjednać ich przychylność.

A czy w życiu ludzi uważających się za chrześcijan, nadal funkcjonuje 'postać' "dobrego ducha"? Ależ oczywiście! Skoro jest to wszystko powiązane z 'Babilonem Wielkim', to i w tej materii musi być jego odpowiednik, tyle, że dziś określa się go mianem 'Anioła Stróża'!

Po Grekach przyszedł czas na Rzymian, którzy przejmując od nich wierzenia 'Urodzinowe', dokonali kolejnej modyfikacji. Wierzyli oni w istnienie tzw. Geniusa - opiekuńczego ducha mężczyzny, którego uznawali za boską cząstkę ludzkiej natury, który powstawał w chwili jego urodzin. W przypadku kobiety, odpowiednikiem Geniusa była Junona. I tak, dzień urodzin mężczyzny był dniem poświęconym czci jego Geniusa.

Genius - https://pl.wikipedia.org/wiki/Geniusz_(mitologia)

"Geniusza utożsamiano generalnie z greckim daimonionem"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Daimonion

Postać Geniusza występuje nie tylko u Rzymian, ale też w wierzeniach greckich, w mitologii nordyckiej jako Fylgia, w egipskiej jako Ka, w słowiańskiej jako Dola, w hinduizmie, jako Benzaiten (Benten), czy w chrześcijaństwie, jako 'Anioł Stróż'.

Fylgia - https://pl.wikipedia.org/wiki/Fylgie

Ka - https://pl.wikipedia.org/wiki/Ka_(dusza)

Dola - https://pl.wikipedia.org/wiki/Dola_(mitologia)

Benzaiten- https://pl.wikipedia.org/wiki/Shichi-fukujin

Współcześnie model 'Ducha Opiekuńczego' znajdujemy chociażby w wierzeniach o wspomnianym już 'Aniele Stróżu', czy 'Świętym Patronie', ale również w niepozornej, wydawało by się, postaci 'Wróżki Chrzestnej'!

Należy zawsze pamiętać co wiązało się z narodzinami i później corocznym obchodzeniem urodzin, że zasięgano opinii wróżbitów i wyroczni, sporządzano szczegółowe horoskopy, na podstawie daty urodzin. Dla ochrony składano duchom dary ofiarne w postaci prezentów, obowiązkowa była obecność i życzenia gości, talizmany i amulety odstraszające zło lub przynoszące szczęście. To wszystko miało i nadal ma podłoże demoniczne, pogańskie i do wszystkiego ma zastosowanie cytowane na wstępie wersety z 2 Listu do Koryntian 6;14-16.

A jak na świętowanie dnia urodzin zapatrywali się naśladowcy Jezusa i Żydzi w czasach biblijnych? August Neander - niemiecki teolog i historyk Kościoła powiedział tak; "W tym okresie wszelka myśl o świętowaniu urodzin była chrześcijanom zupełnie obca" (August Neander, Allgemeine Geschichte der christlichen Religion und Kirche, 1842, t. 1, s. 518).

Natomiast szkocki teolog Patrick Fairbairn, powiedział; "Późniejsi Hebrajczycy uważali obchodzenie urodzin za element bałwochwalczego kultu. Słuszność ich poglądu aż nadto potwierdzały ówczesne zwyczaje związane z tym dniem" (The Imperial Bible — Dictionary, red. Patrick Fairbairn, Londyn 1874, t. 1, s. 225).

Cytat:
"Nie ulega zatem wątpliwości, że zwyczaj obchodzenia urodzin nie wywodzi się ani z Pism Hebrajskich, ani z Greckich. Co więcej, w dziele Cyclopædia (red. J. M’Clintock, J. Strong, 1882, t. I, s. 817) powiedziano, że Żydzi 'uważali uroczystości urodzinowe za element pogańskiej religii (...) prawdopodobnie ze względu na towarzyszące im bałwochwalcze obrzędy ku czci boga uchodzącego za patrona dnia, w którym urodził się solenizant'"


A co mówi nam sama Biblia, o obchodzeniu urodzin największego ze wszystkich ludzi, Jezusa Chrystusa? Biblia ... nie podaje nawet dokładnej daty Jego urodzin, a ta przyjęta przez 'Świat', jako 25 grudnia, jest kolejnym wcieleniem pogaństwa i kultu boga słońca Mitry i Saturnaliów Rzymskich, który fałszuje prawdziwy obraz Syna Bożego. Jezus nakazał obchodzić tylko jedną rocznicę, związana z Jego osobą - "pamiątką swojej śmierci", która miała miejsce 14 Nisan według kalendarza Żydowskiego;

Cytat:
Łuk 22;19 PNŚ (19) Wziął też chleb, złożył podziękowania, połamał go i dał im, mówiąc: "To oznacza moje ciało, które ma być dane za was. Czyńcie to na moją pamiątkę"


Jezus był Żydem i w doskonały sposób wypełnił 'Zakon'. Czy możemy sobie wyobrazić Syna Bożego, zaciekłego wroga bałwochwalstwa i pogańskich świąt, który obchodzi 'Babiloński' zwyczaj odprawiania urodzin? Dla mnie jest to niewyobrażalne! Jezus zapewne wiedział jakie jest zapatrywanie na tę sprawę Jego Ojca i Boga (1Pio 1;3 Obj 3;12) i znany był mu zapewne werset z Księgi Kaznodzie, że ważniejszy jest dzień śmierci, aniżeli dzień narodzin;

Cytat:
Kaz 7;1 PNŚ (1) Lepsze jest imię niż wyborny olejek, a dzień śmierci niż dzień narodzin.


Człowiek od wieków podąża śladami dawnych wierzeń, nie zastanawia się nad znaczeniem pewnych symboli, nie bierze ich na poważnie ... byle by się działo, byle była zabawa.

O skali tego pogańskiego procederu niech świadczy fakt, na ile milionów bałwochwalców i propagatorów demonizmu, każdego dnia, spośród 7 miliarda, musi patrzeć Stwórca, który powiedział w Biblii;

Cytat:
Am 5;21 PNŚ (21) Znienawidziłem, odrzuciłem wasze święta i nie będzie mnie cieszyć woń waszych uroczystych zgromadzeń.

Mal 2;17 PNŚ (17) „Zmęczyliście Jehowę swymi słowami, wy zaś powiedzieliście: ‚Czymże go zmęczyliśmy?’ Tym, że mówicie: ‚Każdy, kto czyni zło, jest dobry w oczach Jehowy i w takich on ma upodobanie’ albo: ‚Gdzież jest Bóg sprawiedliwości?’”


Bóg nie widzi nic złego w spotykaniu się z krewnymi i przyjaciółmi, żeby jeść, pić i się weselić;

Cytat:
Kaz 3;12,13 PNŚ „Nie ma dla nich nic lepszego niż to, by każdy się radował i czynił dobrze za swego życia, a także to, by każdy człowiek jadł i pił, i widział dobro za cały swój trud. Jest to dar Boży”.


Niemniej jednak mamy to czynić ku chwale Stwórcy, a nie ku Jego zgorszeniu, a takim procederem jest obchodzenie pogańskich świąt i uroczystości, nawet jak wyglądają z dala niewinnie i przyjaźnie (Gal 5;9);

Cytat:
1 Kor 10;31 PNŚ (31) Dlatego czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko Czyńcie ku chwale Bożej.


Jedyne co możemy, a wręcz musimy zrobić, to wyzbyć się szatańskich zwyczajów, w które uwikłany jest cały świat;

Cytat:
1 Jan 5;19 PNŚ (19) Wiemy, że Pochodzimy od Boga, lecz cały świat podlega mocy niegodziwca.

Obj 18;2,4,5 PNŚ (2) I zawołał silnym głosem, mówiąc: "Upadła! Upadła metropolia Babilon Wielki i stała się miejscem mieszkania demonów i kryjówką wszelkiego nieczystego wyziewu, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i znienawidzonego! (4) I usłyszałem inny głos z nieba, mówiący: "Wyjdźcie z niej, mój ludu, jeżeli nie chcecie mieć z nią udziału w jej grzechach i jeżeli nie chcecie otrzymać Części jej plag. (5) Bo grzechy jej narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć Jej niesprawiedliwe uczynki.
 
 
Krystian 


Wyznanie: Chrystianin
Pomógł: 106 razy
Wiek: 50
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 4197
Wysłany: 2017-03-13, 15:23   

eksplorator napisał/a:
Człowiek od wieków podąża śladami dawnych wierzeń, nie zastanawia się nad znaczeniem pewnych symboli, nie bierze ich na poważnie ... byle by się działo, byle była zabawa.


CK już Ci całkiem rozum odebrało.
Gdzie Biblia zabrania obchodzenia urodzin czy imienin.
GDZIE? Tylko wskaż konkretnie nie pływając jak świadkowie.
Idąc twoim tokiem myślenia nie ubieraj krawatu chodząc po chałupkach, ponieważ też Ci mogę wykazać, że krawat, to pogański zwyczaj.
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Ewangelia Jana 3:16
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 304 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3454
Wysłany: 2017-03-13, 15:26   

eksplorator napisał/a:
Biblia nie wspomina o obchodzeniu jakichkolwiek urodzin sług Bożych,


A wspomina o obchodzeniu rocznicy ślubu, rocznicy zawarcia znajomości/przyjaźni, obchodzeniu innych drobnych dowodów pamięci o naszych bliskich???
O noszeniu obrączki ( zwyczaj wywodzi się z pogaństwa a wszyscy obrączki noszą)?

Człowieku, w samych urodzinach nie ma nic złego!
Tak jak napisałeś prawo mojżeszowe nic nie mówi o obchodzeniu urodzin ani nie potępia ani nie pochwala.
Nie wiemy więc czy Izraelici nie obchodzili!
Zupełna cisza w temacie obchodzenia rocznicy urodzin.
Skąd ta paranoja żeby zakazywać i obrzydzać?
To ŚJ odwołują się do tradycji i twierdzą, że izraelici brzydzili się tego typu świętem, ale dowodów na to nie mają żadnych.

A gdyby nawet w prawie mojżeszowym był zakaz obchodzenia urodzin to i tak chyba naśladowców Chrystusa taki zakaz by nie obowiązywał, a tym bardziej nie obchodzi Was taka tradycja???

O uroczystościach z okazji rocznicy urodzin Pismo nie wspomina w sensie negatywnym ani pozytywnym.
SJ twierdzą, że Pismo stawia uroczystości urodzinowe w złym kontekście, ale to są tylko ich naciągane argumenty.

To, że uroczystościom opisanym w Biblii towarzyszyły złe uczynki nie znaczy, że sama uroczystość była zła.
Narodziny dziecka są czymś pięknym, a pamiętanie co roku o tej dacie nie czyni Bogu żadnej krzywdy.
Pamiętanie o Stwórcy człowieka oraz o rodzicach w dniu urodzin dziecka też jest bardzo właściwe! Wspólne spożywanie posiłku rodzinnego w tym dniu potęguje miłość! Prezenty od serca jak najbardziej właściwe!
Co widzicie w tym szatańskiego?
Bardziej święci chcecie być od samego Boga, którego zdania w tym temacie nawet nie znacie? :mrgreen:

Wszystkim tym świętym, którzy mają potrzebę obrzydzania innym urodzin i zakazywania ich obchodzenia dedykuję poniższy fragment:

"Ponadto przestańcie osądzać, a na pewno nie będziecie osądzeni, i przestańcie potępiać, a na pewno nie będziecie potępieni. Uwalniajcie, a będziecie uwolnieni." Łukasza 6:37
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Krystian 


Wyznanie: Chrystianin
Pomógł: 106 razy
Wiek: 50
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 4197
Wysłany: 2017-03-13, 15:57   

eksplorator napisał/a:
Biblia nie wspomina o obchodzeniu jakichkolwiek urodzin sług Bożych,


Synowie jego zwykle wydawali uczty, każdy w swym domu w swoim dniu[/color]

Księga Hioba
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Ewangelia Jana 3:16
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13643
Wysłany: 2017-03-13, 18:05   

Krystian napisał/a:
Synowie jego zwykle wydawali uczty, każdy w swym domu w swoim dniu

Skąd wniosek, ze zwrot: w swoim dniu miałby oznaczać: w dniu swoich urodzin?
No, panie Krystianie, bierzemy się do roboty w wyjaśnianiu wniosku.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 304 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3454
  Wysłany: 2017-03-13, 18:35   

Bobo napisał/a:
Krystian napisał/a:
Synowie jego zwykle wydawali uczty, każdy w swym domu w swoim dniu

Skąd wniosek, ze zwrot: w swoim dniu miałby oznaczać: w dniu swoich urodzin?
No, panie Krystianie, bierzemy się do roboty w wyjaśnianiu wniosku.



To ja również biorę się do roboty, wszak to był kiedyś mój ulubiony temat, którego broniłam jak lwica dopóki nie dowiedziałam się, że Strażnica tak właśnie rozumiała ten werset i głosiła, że synowie Hioba obchodzili urodziny.
Bo kiedyś obchodziliście urodziny.
A dlaczego warto o tym wspomnieć?
Bo wówczas powoływaliście się na Biblie! :-D
Na konkretne wersety!
A jakie to były wersety które według Strażnica pozwalały na obchodzenie urodzin?

Strażnica wiele razy wspomniała o „świętowaniu urodzin” przez swoich głosicieli, którzy to czynili przez wiele lat.
Czasopismo pt. „Złoty Wiek” z roku 1928 zawierało na przykład reklamę związaną z imieninami i urodzinami:

„Dzieło to zawiera nader ciekawe artykuły i może być ozdobą dla każdego domu. Szczególnie nadaje się też jako podarunek na gwiazdkę, imieniny, urodziny itp.” („Złoty Wiek” 01.11 1928 s. 322) :-) :mrgreen:

„Potem w latach 1927-1928 słudzy Jehowy zaniechali obchodzenia Bożego Narodzenia i urodzin, gdyż uświadomili sobie, że nie ma to uzasadnienia biblijnego” (Strażnica Nr 4, 2006 s. 29).

I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby....
Dziś Towarzystwo Strażnica o swoich dawnych głosicielach pisze:

„Bez żadnego uzasadnienia biblijnego obchodzili urodziny i święta Bożego Narodzenia” (Strażnica Nr 9, 1989 s. 4). :mrgreen:

Ta sama śpiewka co przy datach końca świata.
Winni bracia. Jacyś bracia którzy redagowali literature i uzasadniali dlaczego należy obchodzić urodziny? Czy Ci którzy się tego słuchali co było napisane?

Strażnica chce nas tutaj oszukać, gdyż kiedyś jednym z tekstów biblijnych, na który się powoływano w sprawie urodzin, był fragment Hioba 1:4.

Oto wzmianka o tym:

„Hijob był bogatym, szanowanym, i szczęśliwym. Nagle zwaliły się na niego nieszczęścia. Podczas gdy synowie i córki obchodzili uroczystość urodzin, piorun uderzył w dom i zabił wszystkich” („Stworzenie czyli historja biblijna w obrazach” 1914 s. 26).
:-)


Później ten sam fragment przywołano w czasopiśmie pt. „Złoty Wiek” 15.06 1926 s. 15 („Podczas gdy synowie i córki jego obchodzili uroczystość urodzin…”).

A dziś z całą determinacją organizacja zwalcza ten pogląd, a to przecież dawny argument Świadków Jehowy na obchodzenie urodzin! :-D
Poniżej jeden z fragmentów na ten temat:

„[Hi] 1:4 - Czy dzieci Hioba obchodziły urodziny? Nie. W języku hebrajskim istnieją dwa różne odpowiedniki słów »dzień« i »urodziny« (Rodzaju 40:20). Użyty w Księdze Hioba 1:4 wyraz »dzień« oznacza czas między wschodem a zachodem słońca. Siedmiu synów Hioba najwyraźniej raz do roku organizowało tygodniowe spotkanie rodzinne. Przyjęcia odbywały się po kolei w ich domach - każdy syn był gospodarzem ‛w swoim dniu’.” (Strażnica Nr 6, 2006 s. 13). :mrgreen:

Oto spis innych publikacji, w których Towarzystwo Strażnica samo polemizuje ze sobą, w związku z tekstem Hi 1:4:
Strażnica Nr 14, 1970 s. 24;
Aid to Bible Understanding 1971 s. 237;
ang. Przebudźcie się! 08.07 1976 s. 27;
ang. Strażnica 15.08 1979 s. 14;
Strażnica Rok CIII [1982] Nr 8 s. 23;
„Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. 2, s. 1010.
Przyjemnej lektury! :-P


Kolejnym fragmentem biblijnym, w którym Strażnica widziała dzień urodzin, był opis przekazania błogosławieństwa przez Izaaka synowi Jakubowi:

„Stosując to do Ezawa i Jakuba, powstaje przypuszczenie, że była to właśnie okazja obchodzenia rocznicy urodzin praojca Abrahama, z którego przechodziło to wielkie błogosławieństwo Boże, które Ezaw, jako pierworodny miał odziedziczyć. Był to więc dzień, w którym on powinien był pościć, podczas gdy dla Jakuba i reszty rodziny był to dzień święta i obfitej uczty” (ang. Strażnica 01.12 1910 s. 4722 [reprint]).
:mrgreen:


Jest jeszcze jeden fragment biblijny, na który być może dawniej powoływało się w sprawie urodzin Towarzystwo Strażnica. Chodzi tu o słowa „W dniu naszego króla” (Oz 7:5).
Dziś organizacja polemizuje z nimi, ale kiedyś było inaczej, skoro poświęca temu wersetowi uwagę:

„Wyrażenie »w dniu naszego króla«, występujące w Ozeasza 7:5, może nawiązywać do przyjęcia z okazji urodzin odstępczego króla izraelskiego - kiedy to »książęta nabawili się choroby (...) z powodu wina«. Ale równie dobrze może chodzić o uroczyste obchody rocznicy wstąpienia na tron” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. 2, s. 1010). :mrgreen:



Widzisz Bobo, że Strażnica w przeszłości starała się znaleźć uzasadnienie biblijne dla urodzin i znajdowała :-)
Jak nie chce nie znajduje.
Dziś tamtą argumentację neutralizuje lub wskazuje, że bez „żadnego uzasadnienia biblijnego” obchodzono je :mrgreen: :lol:
To bracia natchnieni duchem bez żadnego uzasadnienia mogą coś głosić latami??


Dlatego na przykładzie kombinowania i manipulacji takiej organizacji SJ widać, że jak ktoś chce to tymi samymi wersetami biblijnymi jest w stanie coś udowodnić i czemuś zaprzeczyć.
Tylko najsmutniejsze jest to, że taki Bobo, taki Wnikliwy i wielu innych tylko czekają na nowe światło, aby nauczyć się je na nowo głosić ludziom.
I są przekonani, że to Bóg, a nie ludzie daje to światło.
Ale czy Bóg mógłby w taki sposób ośmieszać swoich jedynych, prawdziwych, wybranych chwalców?

Dlatego kiedy pytasz Bobo Krystiana skąd taki wniosek, to napisz na początek do Towarzystwa Strażnica skąd mieli takie wnioski wówczas. Lepiej wytłumaczą. Oni znaleźli jeszcze więcej miejsc w Biblii za obchodzeniem urodzin :-)
Gdy organizacja Świadków Jehowy odrzuciła świętowanie urodzin zaczęła zwalczać je i obrzydzać.

Aby jak najbardziej zniechęcić ludzi do obchodzenia urodzin Towarzystwo Strażnica jednemu ze swych artykułów nadało taki oto tytuł:
"Obchodzenie urodzin kojarzy się ze śmiercią" (Strażnica Nr 14, 1994 s. 25).
:roll:

A teraz pytanie. Kto zgadnie będzie nagroda!
Dlaczego SJ nie obchodzą urodzin?
Do kiedy je obchodzili?
Co jest prawdziwym powodem, że już nie obchodzą???
Nagroda fajna :-) Wysyłam pocztą.
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4440
Wysłany: 2017-03-13, 18:57   

A możemy świętować na przykład odstawienie dziecka od piersi?

(8) Dziecko podrosło i zostało odłączone od piersi. Abraham wyprawił wielką ucztę w tym dniu, w którym Izaak został odłączony od piersi. [Rodz 21: 8]

A tak serio. W Biblii mamy mowa o wyprawianiu wielkich uczt podczas ważnych wydarzeń w życiu rodzinnym. Urodziny również obchodzono. To, że obchodził je Herod (Mt 14: 6) świadczy tylko o tym, że był taki zwyczaj w Judaizmie.

W Księdze Hioba chodzi oczywiście o dzień urodzin. Mamy "każdy w swoim dniu". Każdy z synów Hioba miał "swój dzień". Jaki to dzień? Wybrany przypadkowo z kalendarza? No proszę..

Podobnie mamy w Hi 3: 1

(1) Wreszcie Hiob otworzył usta i przeklinał swój dzień. [Hi 3: 1]

Hiob również ma "swój dzień" czyli urodziny. Jest tam to samo wyrażenie co w Hi 1: 4. W przypływie nieszczęścia przeklina dzień swoich urodzin. Co widać w dalszych wersetach:

(11) Dlaczego nie umarłem po wyjściu z łona, nie wyszedłem z wnętrzności, by skonać? [Hi 3: 11]

Jest to oczywiste, że w Biblii obchodzono różne ważne wydarzenia "ludzkie". Takie jak właśnie urodziny czy właśnie owe "odstawienie syna od piersi". Ucztowano wtedy i bawiono się. Jest to jak najbardziej naturalna i ludzka rzecz, wymyślono zapewne na długo przed nastaniem jakiejkolwiek religii.
_________________
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13643
Wysłany: 2017-03-13, 20:11   

ShadowLady86 napisał/a:
W Księdze Hioba chodzi oczywiście o dzień urodzin. Mamy "każdy w swoim dniu". Każdy z synów Hioba miał "swój dzień". Jaki to dzień? Wybrany przypadkowo z kalendarza? No proszę..


No come on... Shadow... wyrażasz życzeniowe wnioski. Dlaczego wnioskować, że 'swój dzień' oznacza, że tu chodzi o dzień urodzin?
Co niewłaściwego jest w tym, ze synowie Hioba po prostu ustalili, kiedy i kto urządzi przyjęcie rodzinne i wtedy według kolejki będzie to 'jego dzień'?
Zwrot: 'mój/twój/jego dzień' może oznaczać jakikolwiek USTALONY dzień. Jasne, że podobną frazą można również określić TEN dzień, mając na myśli dzień urodzin. Jednak nie zawsze ta dwuznaczna fraza musi się odnosić akurat do tego.
Np. Prawo Mojżeszowe, nakazywało, aby zapłatę za pracę wypłacać w 'jego dniu':

Jego zapłatę masz mu dać wjego dniu,
(Powt Pr 24:15)

Czyli... miał czekać na wypłatę w dniu swoich urodzin? :-D Bzdura.

Ciekawe, ze 'jego dzień' może oznaczać... dzień w którym ktoś zginie/umrze! :aaa:
Tak to okreslił Dawid piszac o złym krulu Saulu:

Irzekł jeszcze Dawid: „Jako żyje Jehowa — sam Jehowa zada mu cios; albo przyjdzie jego dzień ibędzie musiał umrzeć (1 sam. 26:10)

Czyżby Dawid chciał powiedzieć, że Saul umrze w dniu swoich urodzin? ;-) Bzdura.
Hiob pisząc o swoim dniu uzywa też formy mnogiej, tych swoich dni ma więcej niż jeden:

Chwyciłem się swej słuszności ijej nie puszczę;
serce moje nie będzie mi urągać zpowodu żadnego zmych dni.
(Hioba 27:6)

Urodzić się można tylko w jednym dniu, tu jednak tych dni Hiob ma więcej :-)
Jezus też ma swój dzień... który ujrzał Abraham. Dziwne, gdyby faktycznie 'ujrzał' tylko dzień narodzin Jezusa (Jana 8:56).

Co ciekawe, Jehowa też ma swój dzień, np. swój dzień 'przeglądu' (1 Piotra 2:12)
Tu akurat sprecyzowano czy jest ten 'Jego dzień'.

Powyższe wersety pokazują, że sprowadzanie frazy "mój/jego dzień" tylko do dnia urodzin jest... nadużyciem. Zwrot ten raczej wskazuje na jakiś wyznaczony/ustalony termin, aby czegoś dokonać/zrobić.

Ja np. zawsze jadę głosić na wioskę akurat w poniedziałki. To jest mój dzień. Bo moja żona robi to w innym dniu tygodnia. Ona też ma swój dzień. I na pewno nie są to nasze dni w sensie urodzin.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
eksplorator
[Usunięty]

Wysłany: 2017-03-13, 20:28   

ShadowLady86 napisał/a:
W Księdze Hioba chodzi oczywiście o dzień urodzin.


Czyżby?

"Synowie Hioba „urządzali ucztę w domu każdego w jego dniu”, co jednak nie oznacza, że obchodzili urodziny (Hi 1:4). Słowo „dzień” w tym wersecie jest tłumaczeniem hebrajskiego jom i odnosi się do okresu od wschodu do zachodu słońca. Natomiast określenie „urodziny” po hebrajsku składa się z dwóch wyrazów: jom hullédet (dosł. „dzień narodzin”). Różnicę między zwykłym „dniem” a „dniem narodzin” (czyli ich rocznicą) można dostrzec w Rodzaju 40:20, gdzie pojawiają się oba określenia: „A trzeciego dnia [jom] były urodziny [jom hullédet] faraona”.

Fragment ten z całą pewnością mówi więc o obchodzeniu urodzin, natomiast zdecydowanie nie o taką uroczystość chodzi w Hioba 1:4. Siedmiu synów Hioba najprawdopodobniej urządziło siedmiodniowe spotkanie rodzinne (być może z okazji jakiegoś wiosennego święta lub po zebraniu plonów) i każdy z nich przygotowywał u siebie ucztę ‛w swoim dniu’, czyli w kolejnym dniu tygodnia."
 
 
eksplorator
[Usunięty]

Wysłany: 2017-03-13, 20:57   

Krystian napisał/a:
CK już Ci całkiem rozum odebrało.

Na początek, proszę grzeczniej.
Nie będę tolerował chamskich odzywek i następnym razem od razu wpakuję 'ignora'

Krystian napisał/a:
Gdzie Biblia zabrania obchodzenia urodzin czy imienin.


W Biblii nie występują nazwy takich substancji jak; heroina, kokaina czy marihuana! Czy z tego wynika, że korzystając z 'wolnej woli' możemy je zażywać? W Biblii nie ma też mowy o zakazie palenia papierosów, ale każdy zdrowo myślący człowiek, nie będzie hipokrytą i cynikiem, modląc się do Boga o zdrowie, jednocześnie wchłaniając w siebie kilkadziesiąt śmiertelnie niebezpiecznych związków chemicznych.

To tak, jakby zażywać dziennie niewielkie ilości cyjanku, który jest również w dymie papierosowym, i prosić Stwórcę, żeby ów cyjanek go nie zabił.

Ale ... w Biblii dla "zdrowo" myślących jest jasna sugestia; "mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świątobliwości swojej w bojaźni Bożej" 2 Kor 7;1

Możesz się i przy tym upierać, że jak nie ma konkretnego wersetu zakazującego obchodzenia urodzin, to i wolno zażywać narkotyki i ćmić papierosy!

Jest jeszcze jedna cenna sugestia! "Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat" 1 Jan 4;1 BW

W kwestii urodzin, mój 'duch' mówi mi wyraźnie ... celebrowanie urodzin, nie podoba się Jehowie! Twój mówi Tobie co innego. Więc, niech każdy zostanie przy swoim ...
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 304 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3454
Wysłany: 2017-03-13, 21:04   

Bobo napisał/a:
Czyli... miał czekać na wypłatę w dniu swoich urodzin? Bzdura.


Popatrz, popatrz.
To kolejna bzdura, którą głosiło Twoje wyznanie :-D
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
eksplorator
[Usunięty]

Wysłany: 2017-03-13, 21:15   

Manna z nieba napisał/a:
Strażnica wiele razy wspomniała o „świętowaniu urodzin” przez swoich głosicieli, którzy to czynili przez wiele lat.
Czasopismo pt. „Złoty Wiek” z roku 1928 zawierało na przykład reklamę związaną z imieninami i urodzinami:


„Dzieło to zawiera nader ciekawe artykuły i może być ozdobą dla każdego domu. Szczególnie nadaje się też jako podarunek na gwiazdkę, imieniny, urodziny itp.” („Złoty Wiek” 01.11 1928 s. 322)


Nie wiem czy zauważyłeś, ale to czasopismo jest sprzed prawie 90 lat! W tym czasie, zresztą dotąd, wciąż aktualne jest wezwanie z Księgi Objawienia 18;4b "Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające".

Wychodzenie z 'Babilonu Wielkiego', to proces który trwał latami ... i trwa nadal! Okazywało się bowiem na przestrzeni lat, że jego zwodnicze wierzenia były tak zakorzenione, że trzeba było je kolejno poznawać i eliminować! Nie potrafisz tego zrozumieć?

To co wydawało się kiedyś normalne, okazywało się doskonale zakamuflowanymi, odstępczymi wierzeniami 'Babilońskimi'.
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 304 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3454
Wysłany: 2017-03-13, 21:20   

eksplorator napisał/a:
To co wydawało się kiedyś normalne,


Aha. Ja to rozumiem. Bardziej niż myślisz.
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
eksplorator
[Usunięty]

Wysłany: 2017-03-13, 21:27   

Manna z nieba napisał/a:
eksplorator napisał/a:
To co wydawało się kiedyś normalne,


Aha. Ja to rozumiem. Bardziej niż myślisz.


Gdybyś to rozumiała, nie wypisywałabyś takich tekstów, tylko zastanowiła się nad poniższymi słowami, które świadczą, że poznawanie Boga to proces, to nauka, który wymaga czasu i korekty błędów;

Cytat:
Ps 101;2 BW (2) Nauczę się drogi doskonałej, Abyś mógł przyjść do mnie. W domu swoim będę chodził w niewinności serca.
 
 
Andżelika_FS 
Ostra Siostra


Wyznanie: teizm
Pomogła: 28 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 02 Lip 2016
Posty: 536
Skąd: Dornach/Kruszewnia
Wysłany: 2017-03-13, 21:29   

No cóż, "mój dzień" w religijnych, niewielkich wspólnotach pewnie raczej oznaczało imieniny (wspomnienie ważnego imiennika) niż urodziny. Bo to z imieniem (i patronem imienia) łatwiej się identyfikować, niż z chwilą przejścia przez srom matki. Ale - bez względu czy to imieniny czy urodziny, data ślubu, pierwszego pocałunku czy może podjęcia pierwszej pracy - trudno mi sobie wyobrazić, że jakikolwiek Bóg Jedyny mógłby zakazywać prywatnego świętowania dat prywatnie ważnych. Nie bardzo rozumiem, dlaczego świętowanie prywatnych okazji miałoby mieć pochodzenie demoniczne. Jeśli innowiercy świętują zwycięstwo w wojnie, to chrześcijanie nie mogą? Jeśli odszczepieńcy cieszą się obfitym posiłkiem, to chrześcijanie nie mogą? Jeśli zaprzańcy radują się wygranymi przez córkę szkolnymi zawodami sportowymi albo również szkolnym występem teatralnym syna, to chrześcijanom nie wolno się z takiego powodu cieszyć? To trochę głupie. Bo ci sami innowiercy/odszczepieńcy/zaprzańcy cieszyliby się z wody na pustyni. To co, chrześcijanie mają umierać z pragnienia ale takiej wody nie tknąć? Mają nie jeść brukselki, bo sąsiad-islamista je brukselkę? Mają przejeżdżać na czerwonym świetle, bo buddyści zasadniczo przejeżdżają na zielonym?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10