Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy Maryja jest w niebie ....
Autor Wiadomość
Queza 
The Morning Star


Pomogła: 155 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4702
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2017-08-23, 09:28   

Niebo w sensie siedziba Boga, aniołów, dusz ... istnieje, tylko jest zakryte przed naszymi oczyma, jest jakby za zasłoną.
_________________
Matko, która jesteś w Niebie, chroń Nas zawsze w potrzebie. Niech się Imię Twoje święci, miej Nas zawsze w Swej pamięci.
 
 
Albertus 

Pomógł: 82 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2591
Wysłany: 2017-08-23, 11:52   

Queza napisał/a:
Niebo w sensie siedziba Boga, aniołów, dusz ... istnieje, tylko jest zakryte przed naszymi oczyma, jest jakby za zasłoną.


Dokładnie tak.

Pisze o tym w biblii:
J1:
. (46) Rzekł do niego Natanael: Czyż może być co dobrego z Nazaretu? Odpowiedział mu Filip: Chodź i zobacz. (47) Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. (48) Powiedział do Niego Natanael: Skąd mnie znasz? Odrzekł mu Jezus: Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym. (49) Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela! (50) Odparł mu Jezus: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to. (51) Potem powiedział do niego: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.

Jak widzimy uczniowie mieli ujrzeć niebiosa otwarte.

Wniosek - normalnie są zamknięte.
 
 
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 310 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 5148
Skąd: Ziemia Łódzka
Wysłany: 2017-08-23, 12:19   

karol210 napisał/a:
Haha kosmos to niebo...
Niebo jest podobiestwem jak te wasze czarne dziury... Mojżesz jest na Jowiszu czy gdzieś dalej..? . Dzieci. Bo Mikołaj przyjdzie tyle znacie Nieba


Jak do tej pory nikt nie znalazł ( odkrył ) nieba, jako miejsca. Niebo to tylko umowna nazwa przestrzeni kosmicznej. Nie jest to też jakiś dach czy niebieska powłoka rozciągająca się nad naszymi głowami. Nie ze wszystkich miejsc ta przestrzeń wygląda tak samo, jak z ziemi.
Reasumując.
Skoro do obecnego czasu nikt nie odkrył takiego miejsca, jak niebo, to wszelkie biblijne opowieści o wjazdach, otwieraniach, głosach do nieba i z nieba można włożyć pomiędzy bajki.

karol210 napisał/a:
Trzecie niebo obce jak podnóżek wszechświata Boga tylko tak tłumaczone dla starożytnych ludzi ze to tylko ziemia jest podnozkiem bo wszechświata nie znali


Trzecie niebo jest wtedy, kiedy organizm już nie przyjmuje, nie trawi, a jeszcze się pije.
Zaczynają się wtedy pojawiać diabełki i aniołki jednocześnie, po czym następuje pełny odlot.......... do trzeciego nieba.
_________________
JESZCZE SIĘ TAKI NIE NARODZIŁ, CO BY OPOWIEŚCI BIBLIJNE POGODZIŁ
 
 
Albertus 

Pomógł: 82 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2591
Wysłany: 2017-08-23, 14:39   

Cytat:
Skoro do obecnego czasu nikt nie odkrył takiego miejsca, jak niebo, to wszelkie biblijne opowieści o wjazdach, otwieraniach, głosach do nieba i z nieba można włożyć pomiędzy bajki.


Bajki to jest to co ty opowiadasz.

nawet odnośnie spraw ziemskich , dostępnych nauce nie możemy powiedzieć że wszystko jest już odkryte. A nawet możemy mieć pewność że wiele jeszcze zaskakujących i burzących nasze poglądy rzeczy może zostać odkryte. To tak jakby naukowcy w XVIII wieku powiedzieli:
"skoro nikomu do tej pory nie udało się odkryć takiej rzeczy jak wirusy albo genom człowieka albo czarne dziury w kosmosie to znaczy że istnienie wirusów, genów w ludzkim ciele albo czarnych dziur w kosmosie można włożyć miedzy bajki".

Oczywiście że nie mieliby racji pomimo że ich poglądy byłyby zgodne z ówczesnym poziomem wiedzy.


To odnośnie rzeczy które są dostępne naszym zdolnościom poznawczym.Nawet wobec tych rzeczy twój argument jest bez sensu

A co dopiero rzeczy które są dla nas zakryte które objawia ludziom tylko Bóg.

Oczywiście można sobie wierzyć albo nie wierzyć w Boga, niebo i aniołów.

Ale brak dotychczasowego "odkrycia" takiego miejsca jak niebo ( nie wiem przez kogo miałoby to być odkryte? Przez naukowców w laboratorium? ) nie jest oczywiście żadnym dowodem na nieistnienie Boga ani nieba.
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 304 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3454
Wysłany: 2017-08-23, 14:43   

RN napisał/a:
Moim zdaniem Bóg ingeruje w losy ludzi.


Masz na to jakieś dowody RN?
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Albertus 

Pomógł: 82 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2591
Wysłany: 2017-08-23, 14:48   

Manna z nieba napisał/a:
RN napisał/a:
Moim zdaniem Bóg ingeruje w losy ludzi.


Masz na to jakieś dowody RN?


A co byś na przykład uznała za dowód który by cię przekonał?
 
 
Albertus 

Pomógł: 82 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2591
Wysłany: 2017-08-23, 14:52   

Cytat:
Racjonalnie można uzasadnić istnienie jedynie Boga bezosobowego, będącego konstruktorem świata rozumianego jako mechanizm oraz Boga będącego źródłem prawa naturalnego.


O istnieniu duchowej siły sprawczej świadczy racjonalny porządek świata materialnego.
Bóg-Stwórca jest konstruktorem przyrody, dla której ustanawia prawa


I tu pojawia się pytanie:

Jeśli jakiś rozumny konstruktor stworzył mechanizmy rządzące światem to chyba miał w tym jakiś cel?

I skoro na początku ingerował tworząc te mechanizmy to dlaczego wylkuczasz to żę mógł ingerować w to co się dzieje na świecie również i potem?
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1464
Wysłany: 2017-08-23, 15:39   Maria i Nowy Rzym / Konstantynopol

Skoro się objawia, to musi nadal żyć w innym wymiarze / niebie

Cytat:





BLACHERNE w KONSTANTYNOPOLU (MATKA BOŻA OPIEKI) - OBJAWIENIA MATKI BOŻEJ - św. Zygmunt

http://www.swzygmunt.knc....TYNOPOLA_01.htm

W 910 r., za panowania cesarza Leona VII Filozofa (866, Konstantynopol - 912, Konstantynopol), stolica cesarstwa bizantyjskiego, Konstantynopol, zagrożona została najazdem pogańskich wówczas wojsk księcia zwierzchniego i założyciela Rusi Kijowskiej, Olega Mądrego (ok. 845 - ok. 912) (albo, jak niektóre źródła podają muzułmańskich hord saraceńskich).

Wojska napastników okrążyły miasto i rozpoczęło się oblężenie.

Przerażeni mieszkańcy zbierali się w kościołach na całonocnych czuwaniach modlitewnym. Zebrali się także w kościele pw. Najświętszej Maryi w dzielnicy Konstantynopola zwanej Blacherne (gr. Θεοτòκος τών Βλαχερνών).

Był to wówczas jeden z najważniejszych kościołów Konstantynopola. Zbudowany w latach 450-3 na miejscu cudownego źródełka, za czasów cesarzowej św. Aelii Pulcherii (399, Konstantynopol - 453, Konstantynopol) i jej męża, cesarza Marcjana (ok. 392 - 457, Konstantynopol), i ukończony za czasów cesarza Leona I Makellesa (ok. 401, Tracja - 474, Konstantynopol), był miejscem, w którym pieczołowicie przechowywane miały być pamiątki po Matce Bożej, takie jak Jej szata, welon, część Jej pasa, przywiezione w 473 r. z Jerozolimy, traktowane jako święte relikwie, oraz jedna z najbardziej czczonych ikon Matki Bożej, zwana od nazwy dzielnicy Blachernitissa (według niektórych specjalistów dziś przechowywana w Galerii Tretiakowskiej w Moskwie).

Pamiątki po Matce Bożej zyskały szczególnie na znaczeniu w cesarstwie bizantyńskim po pierwszym najeździe Rusów na Konstantynopol w 860 r., pod dowództwem Askolda i Dira, których imiona wskazywałyby na nordyckie pochodzenie. Rusowie przybyć mieli na 200-360 łodziach. Spalili przedmieścia miasta i wymordowali wielu ich mieszkańców. Ówczesny patriarcha Konstantynopola, Focjusz I Wielki (ok. 810, Konstantynopol - 891, Konstantynopol), wraz z cesarzem Michałem III Metystesem (833, Konstantynopol - 867, Konstantynopol) mieli wówczas zamoczyć w wodach zatoki suknię Bogarodzicy, po czym nastąpił sztorm, który rozbił napastniczą flotę a większość Rusów wyłapano…

Podobnie 50 lat później w oblężonym mieście miało mieć miejsce niezwykłe wydarzenie. Mianowicie w niedzielę, 1.x.910 r., ok. 400 nad ranem, niewolnik pochodzenia słowiańskiego, Andrzej - w tradycji prawosławnej św. Andrzej Jurodiwy z Konstantynopola (870 - zm. 936), czyli Andrzej Szaleniec Chrystusowy - miał ujrzeć nad kościołem pw. Najświętszej Maryi samą Matkę Bożą…

Jaśniejąca Madonna - zwana często z greckiego Theotokos (gr. Θεοτόκος) - powoli miała opaść do wnętrza otwierającej się kopuły świątyni. Towarzyszyli Jej św. Jan Chrzciciel i św. Jan Apostoł w otoczeniu aniołów Bożych…

Gdy dotarła na posadzkę kościoła miała uklęknąć przy schodach prowadzących na ambonę i ze łzami w oczach modlić się za chrześcijan na całym świecie. Prosiła Swego Syna, Jezusa Chrystusa, o przyjęcie modlitw wszystkich ludzi wznoszących do Niego swe prośby i proszących Ją o opiekę: „O Niebiański Królu! Przyjmij modlitwy modlących się do Ciebie i wzywających Mego imienia! Niech nie odejdą od ikony Mego oblicza bez pocieszenia!”

Następnie miała podejść do ołtarza i tam kontynuować Swą modlitwę.

Na koniec powoli unosząc się do góry, poprzez otwartą kopułę świątyni, Theotokos rozpostrzeć miała swój maforion, czyli wierzchnią szatę - długi kobiecy szal, sięgający od Jej głowy do stóp - święcący „promieniami światlejszymi niż promienie słoneczne”, nad zgromadzonymi w świątyni na modlitwach przerażonymi wiernymi, nad całym kościołem, nad całym światem…

Niezwykły widok ujrzeć miał także stojący obok Andrzeja jego uczeń, młody Epifaniusz, w tradycji prawosławnej również uznawany za świętego - niektórzy wiążą jego postać ze św. Polyeuctusem (?, Konstantynopol - 970, Konstantynopol), późniejszym patriarchą Konstantynopola. Andrzej miał się go zapytać: „Czy widzisz, bracie, Najświętszą Maryję Pannę, modlącą się za cały świat?”, i usłyszeć w odpowiedzi: „Tak, święty ojcze, widzę i jestem zdumiony!”…

Oblężenie Konstantynopola wkrótce zakończyło się, a obaj wojujący władcy podpisać mieli w 911 r. porozumienie pokojowe i pierwszą w dziejach Rusi umowę handlowę między oboma państwami…

Istnieje także alternatywna tradycja, umieszczająca niezwykłe wydarzenie wcześniej, w wieku V…

Ciekawe, że pamięć objawienia właściwie nie zachowała się w cesarstwie bizantyjskim i samym Konstantynopolu - poza samym kościołem w Blacherne - a później w kościele greckim. Niektórzy badacze przyczyny doszukują się w domniemanym zakazie wspominania wydarzenia przez następcę Leona VII Filozofa, który zmarł w 912 r., na tronie cesarskim i odrzuceniu jego polityki, z czym wiązało się wymazanie z pamięci śladów jego osiągnięć. Także religijnych, tym bardziej, że w tym samym 912 r. zmarł patriarcha Konstantynopola, Eutymiusz I Syncellus.

Widzenie dało za to początek obchodzonemu w kościołach prawosławnych i katolickich kościołach wschodnich tradycji bizantyjskiej, szczególnie uroczyście w Rosji, na Białorusi i Ukrainie, świętu „Opieki Najświętszej Bogurodzicy” - zwanemu „świętem Pokrowy” (czyli „świętem Opieki”) - poświęconemu opiece Bożej nad ludźmi za wstawiennictwem Maryi. Obchodzone jest ono zgodnie z kalendarzem juliańskim 1 października, natomiast zgodnie z kalendarzem gregoriańskim 14 października.

Na Ruś kult miał trafić z wycofującymi się spod Konstantynopola wojskami Olega Mądrego. Według innej szkoły stać się to miało później, w XII w., za rządów księcia włodzimiersko-suzdalskiego, Andrzeja I Bogolubskiego (ok. 1111 - 1174, Bogoliubow), który miał wystawić pierwsze kościoły ku czci Opieki Matki Bożej.

Pamięć objawienia miała trwać także w samym kościele w Blacherne. Zaświadczył o tym rosyjski pielgrzym-kupiec zwany Aleksandrem Urzędnikiem, który odwiedził Konstantynopol w XIV stuleciu. Kościół pw. Najświętszej Maryi miał bowiem przez wieki przechowywać ikonę ukazującą objawienie, ale po pożarze w 29.ii.1434 r., który zniszczył świątynię i upadku Konstantynopola w 1453 r., ikona zaginęła.

Nową świątynię w miejscu zniszczonego kościoła pw. Najświętszej Maryi - niewielką cerkiew prawosławną - postawiono dopiero w XIX w.

Tradycję reprezentacji cudownego wydarzenia w Blacherne zachowała oczywiście ikongraficzna sztuka rosyjska i ukraińska…

_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1464
Wysłany: 2017-08-23, 16:19   Fatima - Trzecia Tajemnica

Fatima – najważniejsze przesłanie Maryi

W 1917 roku - gdy toczyła się pierwsza wojna światowa, kiedy w Portugalii sprawował rządy antykościelny reżim, a w Rosji zaczynała szaleć rewolucja - na obrzeżach miasteczka Fatima, Matka Boża ukazywała się trojgu wiejskim dzieciom nie umiejącym jeszcze czytać. Przekazała im orędzie dotyczące całego świata
Byli toŁucja dos Santos (10 lat), Hiacynta Marto (7lat) iFranciszek Marto (9lat). Łucja była cioteczną siostrą rodzeństwa Marto. Pochodzili zpodfatimskiej wioski Aljustrel, którejmieszkańcy trudnili się hodowlą owiec iuprawą winorośli.



Santos, Hiacynta iFranciszek Marto w1917 roku


Wcześniej, zanim pastuszkom objawi się Matka Boża, przez ponad rok, odmarca 1916 roku, przygotowuje ich nato Anioł. Nawzgórzu Loca doCabeco dzieci odmawiają różaniec izaczynają zabawę. Raptem, gdysłyszą silny podmuch wiatru widzą przedsobą młodzieńca. Przybysz mówi: Nie bójcie się, jestem Aniołem Pokoju, módlcie się razem zemną”. Następnie uczy ich jak mają się modlić, słowami: “O mójBoże, wierzę wCiebie, uwielbiam Cię, ufam Tobie ikocham Cię. Proszę, byśprzebaczył tym, którzynie wierzą, Ciebie nie uwielbiają, nie ufają Tobie inie kochają Ciebie”. Nakazuje im modlić się wten sposób, zapewniając, żeserca Jezusa iMaryi słuchają uważnie ich słów ipróśb.

Anioł wkolejnych miesiącach objawiał się im kilkakrotnie, zachęcając także doumartwień, które byłyby zadośćuczynieniem zagrzechy ludzi. Wyjaśnia, że“w ten sposób ściągniecie pokój nawaszą ojczyznę”. Wyjaśnia, żejest on Aniołem Stróżem Portugalii. Pewnego dnia udziela im Eucharystii, adzieci, podczas ekstazy eucharystycznej – jak później wspomina s. Łucja – doświadczają realnej obecności Chrystusa podpostaciami chleba iwina.

Wreszcie, nadchodzi 13 maja 1917r. dzień, który otwiera sześć spotkań dzieci z Maryją, zakończonych “cudem słońca” wdniu 13 października.

Troje dzieci wypasając owce wCova da Iria spotykają „Jasną Panią”. Otrzymują odNiej orędzie, któregowwielu fragmentach nie rozumieją, zachowując dla siebie. Siostra Łucja będzie je ujawniać stopniowo polatach, aoupublicznieniu najbardziej strzeżonej “Trzeciej tajemnicy fatimskiej” zadecyduje Jan Paweł II dopiero w2000 roku.

“Jasna Pani”, gdyżdopiero nakoniec objawień wyjawia swe imię (jestem Matką Bożą Różańcową), przekazuje pastuszkom niezwykle bogate wtreści przesłanie iliczne polecenia. Poczynając od13 maja wkolejnych miesiącach prosi je, aby codziennie odmawiały różaniec wintencji pokoju, aby przyjmowały cierpienia jako zadośćuczynienie zagrzechy inawrócenie grzeszników, ukazuje im swoje Niepokalane Serce, mówi, żePan Jezus pragnie, bykult Jej Serca się szerzył, zapowiada wielki cud nazakończenie objawień.

Maryja przepowiada dzieciom, żebędą musiały wiele wycierpieć lecz łaska Boża ich nie opuści. ZMatką Bożą rozmawia tylko najstarsza Łucja. Ona jedyna ztrojga pastuszków widzi, słyszy imoże mówić doMaryi. Hiacynta tylko widzi isłyszy, Franciszek zaś jedynie widzi. Podczas pierwszego zobjawień 13 maja dzieci są same, wczerwcu towarzyszy im ok. 50 zaciekawionych wieśniaków, ich liczba stopniowo wrasta bywpaździerniku osiągnąć nawet ok. 70 tys. przybyszów zcałej Portugalii.



Cód słońca nazakończenie objawień 13 października 1917 roku

Pierwsza tajemnica

Objawiając się wlipcu Matka Boża zleciła dzieciom przekazanie ludzkości swego głębokiego zatroskania spowodowanego bezbożnością idemoralizacją ludzi, dodając, żejeśli się oni nie nawrócą – nastąpi straszliwa kara. Świat się bowiem pogubił odchodząc odBoga izasad moralnych. Wten sposób prosiła ludzkość onawrócenie ipokutę, pragnąc zapobiec karom, jakie Bóg przygotował dla grzesznego świata.

Nie zawahała się przedpokazaniem piekła tym trojgu dzieciom, aby jeszcze dobitniej ostrzec ludzi przedjego realnym istnieniem. “Promień światła zdawał się jakby przenikać ziemię izobaczyliśmy jakby może ognia – wspomina Łucja – awtym ogniu zanurzeni byli diabli idusze wludzkich postaciach, podobne doprzezroczystych, rozżarzonych węgli, które pływały wtym ogniu. Postacie te były wyrzucane zwielką siłą wysoko wewnątrz płomieni ispadały zewszystkich stron jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru, irównowagi, wśród przeraźliwych krzyków, wycia, ibólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. Diabli odróżniali się odludzi swą okropną iwstrętną postacią, podobną dowzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle”.

Maryja mówi dzieciom, zepokazała im piekło, aledlatego żebyratować dusze grzeszników. Wyjaśnia, że“Bóg chce rozpowszechnić naświecie nabożeństwo domego Niepokalanego Serca, ajeśli tosię zrobi, towielu przedpiekłem zostanie uratowanych inastanie pokój naświecie”.


Druga tajemnica

Druga część orędzia przekazana wtrakcie objawień wkolejnych miesiącach – wzmacnia dotychczasowe warunki postawione ludzkości przez Matkę Bożą. Stawia ona ludzkość wobec wielkiej alternatywy: jeśli ludzie “nie przestaną obrażać Boga”, toOn “ukarze świat zajego zbrodnie, przez wojny, głód iprześladowania Kościoła orazOjca Świętego”. Wtedy zanastępnego pontyfikatu (papieża oimieniu Pius XI) rozpocznie się druga wojna światowa, jeszcze straszniejsza odobecnie toczonej. Ponadto zapowiada prześladowania Kościoła iOjca Świętego.


Matka Boża przekazała poraz kolejny dzieciom, żedla ratowania grzeszników przedpiekłem należy wprowadzić nabożeństwo doJej Niepokalanego Serca, atakże ustanowić wKościele nabożeństwo Pięciu kolejnych Pierwszych Sobót Miesiąca, wraz zKomunią św.wynagradzającą.

Maryja zapowiada także, żeprzybędzie, aby poprosić opoświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu sercu. Dodaje, że“jeśli te życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się izapanuje pokój, jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki poświcie, wywołując wojny iprześladowanie Kościoła, dobrzy będą męczeni, aOjciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć. Różne narody zginą. Nakoniec jednak mojeNiepokalane Serce zatryumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, którasię nawróci, iprzez pewien czas zapanuje pokój naświecie”. Warto dodać, żewlipcu 1917 roku nikt nie słyszał jeszcze oPiusie XI ani obezbożnej dyktaturze wRosji.

Objawienia fatimskie zakończyły się 13 października 1917 roku. Towarzyszył im dodziś nie wyjaśniony, “cud słońca” obserwowany przez 70-tysięczny tłum, któryzebrał się aby towarzyszyć wizjonerom. Otym, żecud był realny, anie wywołany zbiorową psychozą, świadczy fakt, żewidzieli go wszyscy, ktokolwiek znajdował się wpromieniu 40 km odFatimy, nawet ludzie całkiem niewierzący.



Cód słońca w1917 roku

Kolejne objawienia s. Łucji

W1929r., papież Pius XI został poinformowany przez Jose da Silva, biskupa diecezji Leiria wktórej znajdowała się Fatima, okolejnych objawieniach Matki Bożej, wktórym s. Łucja (znajdująca się wówczas wzgromadzeniu sióstr doroteuszek) otrzymała odMaryi ponowną prośbę, byOjciec Święty dokonał konsekracji Rosji włączności zewszystkimi biskupami.

Te kolejne zprywatnych objawień s. Łucja doznawała poczynając odgrudnia 1925r., kiedy Maryja prosi ją by“przekazała wszystkim, żewgodzinę śmierci obiecuję przyjść zpomocą zwszystkimi łaskami tym, którzyprzez 5miesięcy wpierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię św., odmówią jeden różaniec iprzez 15 minut rozmyślania nad15 tajemnicami różańca towarzyszyć mi będą wintencji zadośćuczynienia”.



W1929 roku poraz kolejny objawia się Łucji Matka Boża mówiąc, że“przyszła chwila, wktórym Bóg prosi Ojca Świętego, aby wspólnie zewszystkimi biskupami świata poświęcił Rosję memu Niepokalanemu Sercu, obiecując ją wten sposób ocalić”. Zorędzia wynika poraz kolejny, że„jeżeli Rosja nawróci się, tonastanie pokój. Jeżeli nie, rozpowszechni ona swe błędy poświecie, wywołując wojny iprześladowania Kościoła Świętego. Ojciec Święty będzie cierpiał, wiele narodów zostanie zniszczonych”.


W1930 roku wczasie objawień Matka Boża Mówi Łucji, żejeśli ludzie się nie nawrócą inie będą żałować zagrzechy, dojdzie donastępnej wojny światowej, klęski głodu, wielu konfliktów zbrojnych iprześladowania chrześcijan, aratunkiem jest zawierzenie się Niepokalanemu Sercu Maryi orazpraktykowanie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca”.


Mimo, że13 października 1930 biskup Leirii Jose Coreira da Siva uznaje autentyczność objawień, tojednak Pius XI nie spełnia żądania poświęcenia Rosji.
Wkwietniu 1939r. nowym papieżem został Pius XII. 2grudnia 1940r. s. Łucja napisała doniego list, upominając się okonieczność konsekracji Rosji. Prośbę tę papież spełnił, aletylko częściowo w1942r., poświęcając narody świata Niepokalanemu Sercu Maryi. Określając wojnę toczoną między hitlerowskimi Niemcami istalinowskim ZSRR jako “wojnę dwóch szatanów” nie odważył się jednak oddzielnie wspomnieć oRosji, obawiając się, aby nie zostało towykorzystane przez Niemców narzecz ich propagandy.

Wroku 1944 Pius XII ustanowił święto Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, adwa lata później przez swojego legata koronował figurę Matki Bożej Fatimskiej naKrólową Świata. W1949r. wydał zgodę narozpoczęcie prac koniecznych dootwarcia procesu beatyfikacyjnego fatimskich dzieci, Franciszka iHiacynty.

Dziesięć lat poPoświęceniu Narodów Niepokalanemu Sercu Maryi, wroku 1952 Pius XII powtórzył akt, tym razem wymieniając „wszystkie narody wRosji” — aleŁucja pozostała nieprzekonana co dowypełnienia wpełni woli Matki Bożej, bowiem nie dokonał tego włączności zewszystkimi biskupami Kościoła katolickiego.

Jan Paweł II początkowo nie interesował się specjalnie Fatimą. Zaczęła ona nurtować go po zamachu z 13 maja 1981r. Poprosił otekst objawień. Po opuszczeniu Polikliniki Gemelli, Jan Paweł II oświadczył: „Zrozumiałem, że jedyną drogą uniknięcia wojny, uratowania świata przed ateizmem, jest nawrócenie Rosji zgodnie z fatimskim orędziem”. To jego przekonanie potwierdziła s. Łucja w liście adresowanym doń z 12 maja 1982r.

Pisze wnim, żetrzecia część tajemnicy odnosi się do słów Matki Bożej: „Jeżeli przyjmą moje żądania, Rosja nawróci się i zaznają pokoju; jeżeli nie, rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, itd.”


W rok pozamachu Jan Paweł II odbył pielgrzymkę do Fatimy, traktując ją jako wotum wdzięczności Matce Bożej zaocalenie życia. Wkazaniu wyjaśnił, czemu Kościół przyjął orędzie Matki Bożej Różańcowej – jest tak dlatego, żezawiera prawdę i wezwanie, które są w swej zasadniczej treści prawdą i wezwaniem samej Ewangelii.
„Nawracajcie się iwierzcie w Ewangelię” – to przecież pierwsze słowa, jakie Mesjasz skierował do ludzkości” – mówił.

Będąc w Fatimie zawierzył też świat i Rosję Niepokalanemu sercu Maryi. Siostra Łucja prosiła go jednak oponowienie tego aktu, gdyż nie był on dokonany włączności zewszystkimi biskupami.

25 marca 1984r. Jan Paweł II wduchowej jedności zewszystkimi biskupami świata (uprzednio dotego wezwanymi) wBazylice św.Piotra zawierzył ponownie świat i Rosję Maryi. Siostra Łucja osobiście potwierdziła, że taki uroczysty i powszechny akt odpowiadał temu, czego żądała Matka Boża. Jednocześnie dodała, żebyć może akt ten ustrzegł świat od wojny atomowej.

Trzecia tajemnica

Trzecią, ukrywaną na życzenie samej Matki Bożej część tajemnicy, siostra Łucja spisała po latach, nażądanie swojego ordynariusza, biskupa Jose da Silva 3 stycznia 1944r. Powiadomiła biskupa, że tekst został zredagowany i jest dojego dyspozycji w zalakowanej kopercie, z adnotacją, że może ona zostać otwarta dopiero w 1960r. Od 1957r. koperta znajdowała się w Tajnym Archiwum Świętego Oficjum.



Hiacynta Marto iŁucja Santos

Otwarcia zalakowanej koperty dokonał Jan XXIII w sierpniu 1959r., dziesięć miesięcy po wyborze na papieża. Otworzył ją w obecności kard. Alfredo Ottavianiego, prefekta Kongregacji Świętego Oficjum. Nie będąc pewny, czy obaj rozumieją dokładnie wszystkie niuanse portugalskiego tekstu, zażądał sporządzenia jego profesjonalnego tłumaczenia. Pozapoznaniu się znim zadecydował, żetreść tajemnicy nie powinna być jeszcze ujawniona. Jednak 13 grudnia 1962r., ustanowił święto Fatimskiej Matki Bożej Różańcowej. Ofatimskim orędziu wyrażał się, żejest ono „największą nadzieją świata napokój”.

W1963r. rozpoczął się pontyfikat Pawła VI, który– po przeczytaniu pełnej treści objawień fatimskich – postanowił ich nie ujawniać, ale udać się do Fatimy osobiście. Jako pierwszy papież przybył tam z jednodniową, prywatną pielgrzymką, podczas przypadającej wówczas 50. rocznicy objawień.

Dopiero wczerwcu 2000r. wramach Wielkiego Jubileuszu chrześcijaństwa, Jan Paweł II, po 56 latach od spisania przez siostrę Łucję, ujawnił trzecią tajemnicę fatimską. Zrobił to w jego imieniu kard. Joseph Ratzinger, sprawujący wówczas urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary, w trakcie konferencji prasowej 26 czerwca 2000 roku w watykańskiej Sala Stampa. Jej tekst brzmi:

“Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy polewej stronie Naszej pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się, wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani wjego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta!

I zobaczyliśmy, w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: (coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przednim) Biskupa odzianego w biel (mieliśmy przeczucie, żeto jest Ojciec Święty).

Wielu innych biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek, jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane ina poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł, modląc się zadusze martwych ludzi, który ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami zbroni palnej i strzałami złuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji.

Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający wręku konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga”.


Kard. Ratzinger wyjaśniał, że opublikowany tekst ma charakter proroczej wizji. „Anioł z ognistym mieczem stojący po lewej stronie Matki Bożej przypomina podobne obrazy z Apokalipsy. Przedstawia groźbę sądu, wiszącą nad światem. Myśl, że świat może spłonąć w morzu ognia, nie jawi się już bynajmniej jako wytwór fantazji: człowiek sam przez swe wynalazki zgotował na siebie ognisty miecz”.

Prefekt kongregacji zaznaczał, że tej niszczącej sile zła może się przeciwstawić tylko Matka Boża z ludźmi, którzy przyjmują jej wezwanie dopokuty inawrócenia. Dodał, że w ten sposób „zostaje podkreślone znaczenie wolności człowieka, gdyż przyszłość nie jest bynajmniej nieodwołalnie przesądzona”.

Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej – jego zdaniem – w symboliczny sposób mówi o wielkich prześladowaniach, cierpieniach i męczeństwie wielu wyznawców Chrystusa, wśród którychsą również kapłani, biskupi oraz papieże dwudziestego wieku. Wielkie zniszczenia i prześladowania są spowodowane przez ludzi zniewolonych przez ateistyczne ideologie walczące z Bogiem,
a w sposób szczególny przez komunizm.

Trzecia tajemnica fatimska – jak podkreślił – jest dramatycznym ostrzeżeniem przed ateizmem, ponieważ największym zagrożeniem dla ludzkości jest odrzucenie Boga i Jego praw, zarówno przez ateizm w wydaniu komunistycznym jak i przez ateizm ukryty w tej najbardziej rozpowszechnionej mentalności życia takiego, jakby Bóg nie istniał.


Jednocześnie kard. Ratzigner odniósł pośrednio tę wizję do zamachu na Jana Pawła II z1981r. Wyjaśniał, że papież „tamtego dnia znalazł się bardzo blisko granicy śmierci”, a jego ocalenie „jest jeszcze jednym dowodem na to, że nie istnieje nieodwołalne przeznaczenie, że wiara i modlitwa to potężne siły, które mogą oddziaływać na historię”.

A jako Benedykt XVI, po pięciu latach swojego pontyfikatu, Joseph Ratzinger przybył do Fatimy 13 maja 2010r. „Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocza misja Fatimy została zakończona” – mówił.

A nawiązując do zbliżającego się jubileuszu objawień w 2017r., prosił:

„Oby te lata, które dzielą nas od stulecia Objawień,
przyspieszyło zapowiadany triumf Niepokalanego Serca Maryi ku chwale Trójcy Przenajświętszej”.

Marcin Przeciszewski / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna

https://stacja7.pl/maryja/fatima-najwazniejsze-fragmenty-przeslania-maryi/
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
Korn

Pomógł: 36 razy
Dołączył: 20 Kwi 2016
Posty: 648
Wysłany: 2017-08-23, 19:25   Re: Fatima - Trzecia Tajemnica

George napisał/a:
Fatima – najważniejsze przesłanie Maryi

W 1917 roku - gdy toczyła się pierwsza wojna światowa, kiedy w Portugalii sprawował rządy antykościelny reżim, a w Rosji zaczynała szaleć rewolucja - na obrzeżach miasteczka Fatima, Matka Boża ukazywała się trojgu wiejskim dzieciom nie umiejącym jeszcze czytać. Przekazała im orędzie dotyczące całego świata
Byli toŁucja dos Santos (10 lat), Hiacynta Marto (7lat) iFranciszek Marto (9lat). Łucja była cioteczną siostrą rodzeństwa Marto. Pochodzili zpodfatimskiej wioski Aljustrel, którejmieszkańcy trudnili się hodowlą owiec iuprawą winorośli.

Obrazek

Santos, Hiacynta iFranciszek Marto w1917 roku


Wcześniej, zanim pastuszkom objawi się Matka Boża, przez ponad rok, odmarca 1916 roku, przygotowuje ich nato Anioł. Nawzgórzu Loca doCabeco dzieci odmawiają różaniec izaczynają zabawę. Raptem, gdysłyszą silny podmuch wiatru widzą przedsobą młodzieńca. Przybysz mówi: Nie bójcie się, jestem Aniołem Pokoju, módlcie się razem zemną”. Następnie uczy ich jak mają się modlić, słowami: “O mójBoże, wierzę wCiebie, uwielbiam Cię, ufam Tobie ikocham Cię. Proszę, byśprzebaczył tym, którzynie wierzą, Ciebie nie uwielbiają, nie ufają Tobie inie kochają Ciebie”. Nakazuje im modlić się wten sposób, zapewniając, żeserca Jezusa iMaryi słuchają uważnie ich słów ipróśb.

Anioł wkolejnych miesiącach objawiał się im kilkakrotnie, zachęcając także doumartwień, które byłyby zadośćuczynieniem zagrzechy ludzi. Wyjaśnia, że“w ten sposób ściągniecie pokój nawaszą ojczyznę”. Wyjaśnia, żejest on Aniołem Stróżem Portugalii. Pewnego dnia udziela im Eucharystii, adzieci, podczas ekstazy eucharystycznej – jak później wspomina s. Łucja – doświadczają realnej obecności Chrystusa podpostaciami chleba iwina.

Wreszcie, nadchodzi 13 maja 1917r. dzień, który otwiera sześć spotkań dzieci z Maryją, zakończonych “cudem słońca” wdniu 13 października.

Troje dzieci wypasając owce wCova da Iria spotykają „Jasną Panią”. Otrzymują odNiej orędzie, któregowwielu fragmentach nie rozumieją, zachowując dla siebie. Siostra Łucja będzie je ujawniać stopniowo polatach, aoupublicznieniu najbardziej strzeżonej “Trzeciej tajemnicy fatimskiej” zadecyduje Jan Paweł II dopiero w2000 roku.

“Jasna Pani”, gdyżdopiero nakoniec objawień wyjawia swe imię (jestem Matką Bożą Różańcową), przekazuje pastuszkom niezwykle bogate wtreści przesłanie iliczne polecenia. Poczynając od13 maja wkolejnych miesiącach prosi je, aby codziennie odmawiały różaniec wintencji pokoju, aby przyjmowały cierpienia jako zadośćuczynienie zagrzechy inawrócenie grzeszników, ukazuje im swoje Niepokalane Serce, mówi, żePan Jezus pragnie, bykult Jej Serca się szerzył, zapowiada wielki cud nazakończenie objawień.

Maryja przepowiada dzieciom, żebędą musiały wiele wycierpieć lecz łaska Boża ich nie opuści. ZMatką Bożą rozmawia tylko najstarsza Łucja. Ona jedyna ztrojga pastuszków widzi, słyszy imoże mówić doMaryi. Hiacynta tylko widzi isłyszy, Franciszek zaś jedynie widzi. Podczas pierwszego zobjawień 13 maja dzieci są same, wczerwcu towarzyszy im ok. 50 zaciekawionych wieśniaków, ich liczba stopniowo wrasta bywpaździerniku osiągnąć nawet ok. 70 tys. przybyszów zcałej Portugalii.

Obrazek

Cód słońca nazakończenie objawień 13 października 1917 roku

Pierwsza tajemnica

Objawiając się wlipcu Matka Boża zleciła dzieciom przekazanie ludzkości swego głębokiego zatroskania spowodowanego bezbożnością idemoralizacją ludzi, dodając, żejeśli się oni nie nawrócą – nastąpi straszliwa kara. Świat się bowiem pogubił odchodząc odBoga izasad moralnych. Wten sposób prosiła ludzkość onawrócenie ipokutę, pragnąc zapobiec karom, jakie Bóg przygotował dla grzesznego świata.

Nie zawahała się przedpokazaniem piekła tym trojgu dzieciom, aby jeszcze dobitniej ostrzec ludzi przedjego realnym istnieniem. “Promień światła zdawał się jakby przenikać ziemię izobaczyliśmy jakby może ognia – wspomina Łucja – awtym ogniu zanurzeni byli diabli idusze wludzkich postaciach, podobne doprzezroczystych, rozżarzonych węgli, które pływały wtym ogniu. Postacie te były wyrzucane zwielką siłą wysoko wewnątrz płomieni ispadały zewszystkich stron jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru, irównowagi, wśród przeraźliwych krzyków, wycia, ibólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. Diabli odróżniali się odludzi swą okropną iwstrętną postacią, podobną dowzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle”.

Maryja mówi dzieciom, zepokazała im piekło, aledlatego żebyratować dusze grzeszników. Wyjaśnia, że“Bóg chce rozpowszechnić naświecie nabożeństwo domego Niepokalanego Serca, ajeśli tosię zrobi, towielu przedpiekłem zostanie uratowanych inastanie pokój naświecie”.


Druga tajemnica

Druga część orędzia przekazana wtrakcie objawień wkolejnych miesiącach – wzmacnia dotychczasowe warunki postawione ludzkości przez Matkę Bożą. Stawia ona ludzkość wobec wielkiej alternatywy: jeśli ludzie “nie przestaną obrażać Boga”, toOn “ukarze świat zajego zbrodnie, przez wojny, głód iprześladowania Kościoła orazOjca Świętego”. Wtedy zanastępnego pontyfikatu (papieża oimieniu Pius XI) rozpocznie się druga wojna światowa, jeszcze straszniejsza odobecnie toczonej. Ponadto zapowiada prześladowania Kościoła iOjca Świętego.


Matka Boża przekazała poraz kolejny dzieciom, żedla ratowania grzeszników przedpiekłem należy wprowadzić nabożeństwo doJej Niepokalanego Serca, atakże ustanowić wKościele nabożeństwo Pięciu kolejnych Pierwszych Sobót Miesiąca, wraz zKomunią św.wynagradzającą.

Maryja zapowiada także, żeprzybędzie, aby poprosić opoświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu sercu. Dodaje, że“jeśli te życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się izapanuje pokój, jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki poświcie, wywołując wojny iprześladowanie Kościoła, dobrzy będą męczeni, aOjciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć. Różne narody zginą. Nakoniec jednak mojeNiepokalane Serce zatryumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, którasię nawróci, iprzez pewien czas zapanuje pokój naświecie”. Warto dodać, żewlipcu 1917 roku nikt nie słyszał jeszcze oPiusie XI ani obezbożnej dyktaturze wRosji.

Objawienia fatimskie zakończyły się 13 października 1917 roku. Towarzyszył im dodziś nie wyjaśniony, “cud słońca” obserwowany przez 70-tysięczny tłum, któryzebrał się aby towarzyszyć wizjonerom. Otym, żecud był realny, anie wywołany zbiorową psychozą, świadczy fakt, żewidzieli go wszyscy, ktokolwiek znajdował się wpromieniu 40 km odFatimy, nawet ludzie całkiem niewierzący.

Obrazek

Cód słońca w1917 roku

Kolejne objawienia s. Łucji

W1929r., papież Pius XI został poinformowany przez Jose da Silva, biskupa diecezji Leiria wktórej znajdowała się Fatima, okolejnych objawieniach Matki Bożej, wktórym s. Łucja (znajdująca się wówczas wzgromadzeniu sióstr doroteuszek) otrzymała odMaryi ponowną prośbę, byOjciec Święty dokonał konsekracji Rosji włączności zewszystkimi biskupami.

Te kolejne zprywatnych objawień s. Łucja doznawała poczynając odgrudnia 1925r., kiedy Maryja prosi ją by“przekazała wszystkim, żewgodzinę śmierci obiecuję przyjść zpomocą zwszystkimi łaskami tym, którzyprzez 5miesięcy wpierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię św., odmówią jeden różaniec iprzez 15 minut rozmyślania nad15 tajemnicami różańca towarzyszyć mi będą wintencji zadośćuczynienia”.



W1929 roku poraz kolejny objawia się Łucji Matka Boża mówiąc, że“przyszła chwila, wktórym Bóg prosi Ojca Świętego, aby wspólnie zewszystkimi biskupami świata poświęcił Rosję memu Niepokalanemu Sercu, obiecując ją wten sposób ocalić”. Zorędzia wynika poraz kolejny, że„jeżeli Rosja nawróci się, tonastanie pokój. Jeżeli nie, rozpowszechni ona swe błędy poświecie, wywołując wojny iprześladowania Kościoła Świętego. Ojciec Święty będzie cierpiał, wiele narodów zostanie zniszczonych”.


W1930 roku wczasie objawień Matka Boża Mówi Łucji, żejeśli ludzie się nie nawrócą inie będą żałować zagrzechy, dojdzie donastępnej wojny światowej, klęski głodu, wielu konfliktów zbrojnych iprześladowania chrześcijan, aratunkiem jest zawierzenie się Niepokalanemu Sercu Maryi orazpraktykowanie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca”.


Mimo, że13 października 1930 biskup Leirii Jose Coreira da Siva uznaje autentyczność objawień, tojednak Pius XI nie spełnia żądania poświęcenia Rosji.
Wkwietniu 1939r. nowym papieżem został Pius XII. 2grudnia 1940r. s. Łucja napisała doniego list, upominając się okonieczność konsekracji Rosji. Prośbę tę papież spełnił, aletylko częściowo w1942r., poświęcając narody świata Niepokalanemu Sercu Maryi. Określając wojnę toczoną między hitlerowskimi Niemcami istalinowskim ZSRR jako “wojnę dwóch szatanów” nie odważył się jednak oddzielnie wspomnieć oRosji, obawiając się, aby nie zostało towykorzystane przez Niemców narzecz ich propagandy.

Wroku 1944 Pius XII ustanowił święto Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, adwa lata później przez swojego legata koronował figurę Matki Bożej Fatimskiej naKrólową Świata. W1949r. wydał zgodę narozpoczęcie prac koniecznych dootwarcia procesu beatyfikacyjnego fatimskich dzieci, Franciszka iHiacynty.

Dziesięć lat poPoświęceniu Narodów Niepokalanemu Sercu Maryi, wroku 1952 Pius XII powtórzył akt, tym razem wymieniając „wszystkie narody wRosji” — aleŁucja pozostała nieprzekonana co dowypełnienia wpełni woli Matki Bożej, bowiem nie dokonał tego włączności zewszystkimi biskupami Kościoła katolickiego.

Jan Paweł II początkowo nie interesował się specjalnie Fatimą. Zaczęła ona nurtować go po zamachu z 13 maja 1981r. Poprosił otekst objawień. Po opuszczeniu Polikliniki Gemelli, Jan Paweł II oświadczył: „Zrozumiałem, że jedyną drogą uniknięcia wojny, uratowania świata przed ateizmem, jest nawrócenie Rosji zgodnie z fatimskim orędziem”. To jego przekonanie potwierdziła s. Łucja w liście adresowanym doń z 12 maja 1982r.

Pisze wnim, żetrzecia część tajemnicy odnosi się do słów Matki Bożej: „Jeżeli przyjmą moje żądania, Rosja nawróci się i zaznają pokoju; jeżeli nie, rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, itd.”


W rok pozamachu Jan Paweł II odbył pielgrzymkę do Fatimy, traktując ją jako wotum wdzięczności Matce Bożej zaocalenie życia. Wkazaniu wyjaśnił, czemu Kościół przyjął orędzie Matki Bożej Różańcowej – jest tak dlatego, żezawiera prawdę i wezwanie, które są w swej zasadniczej treści prawdą i wezwaniem samej Ewangelii.
„Nawracajcie się iwierzcie w Ewangelię” – to przecież pierwsze słowa, jakie Mesjasz skierował do ludzkości” – mówił.

Będąc w Fatimie zawierzył też świat i Rosję Niepokalanemu sercu Maryi. Siostra Łucja prosiła go jednak oponowienie tego aktu, gdyż nie był on dokonany włączności zewszystkimi biskupami.

25 marca 1984r. Jan Paweł II wduchowej jedności zewszystkimi biskupami świata (uprzednio dotego wezwanymi) wBazylice św.Piotra zawierzył ponownie świat i Rosję Maryi. Siostra Łucja osobiście potwierdziła, że taki uroczysty i powszechny akt odpowiadał temu, czego żądała Matka Boża. Jednocześnie dodała, żebyć może akt ten ustrzegł świat od wojny atomowej.

Trzecia tajemnica

Trzecią, ukrywaną na życzenie samej Matki Bożej część tajemnicy, siostra Łucja spisała po latach, nażądanie swojego ordynariusza, biskupa Jose da Silva 3 stycznia 1944r. Powiadomiła biskupa, że tekst został zredagowany i jest dojego dyspozycji w zalakowanej kopercie, z adnotacją, że może ona zostać otwarta dopiero w 1960r. Od 1957r. koperta znajdowała się w Tajnym Archiwum Świętego Oficjum.

Obrazek

Hiacynta Marto iŁucja Santos

Otwarcia zalakowanej koperty dokonał Jan XXIII w sierpniu 1959r., dziesięć miesięcy po wyborze na papieża. Otworzył ją w obecności kard. Alfredo Ottavianiego, prefekta Kongregacji Świętego Oficjum. Nie będąc pewny, czy obaj rozumieją dokładnie wszystkie niuanse portugalskiego tekstu, zażądał sporządzenia jego profesjonalnego tłumaczenia. Pozapoznaniu się znim zadecydował, żetreść tajemnicy nie powinna być jeszcze ujawniona. Jednak 13 grudnia 1962r., ustanowił święto Fatimskiej Matki Bożej Różańcowej. Ofatimskim orędziu wyrażał się, żejest ono „największą nadzieją świata napokój”.

W1963r. rozpoczął się pontyfikat Pawła VI, który– po przeczytaniu pełnej treści objawień fatimskich – postanowił ich nie ujawniać, ale udać się do Fatimy osobiście. Jako pierwszy papież przybył tam z jednodniową, prywatną pielgrzymką, podczas przypadającej wówczas 50. rocznicy objawień.

Dopiero wczerwcu 2000r. wramach Wielkiego Jubileuszu chrześcijaństwa, Jan Paweł II, po 56 latach od spisania przez siostrę Łucję, ujawnił trzecią tajemnicę fatimską. Zrobił to w jego imieniu kard. Joseph Ratzinger, sprawujący wówczas urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary, w trakcie konferencji prasowej 26 czerwca 2000 roku w watykańskiej Sala Stampa. Jej tekst brzmi:

“Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy polewej stronie Naszej pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się, wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani wjego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta!

I zobaczyliśmy, w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: (coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przednim) Biskupa odzianego w biel (mieliśmy przeczucie, żeto jest Ojciec Święty).

Wielu innych biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek, jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane ina poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł, modląc się zadusze martwych ludzi, który ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami zbroni palnej i strzałami złuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji.

Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający wręku konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga”.


Kard. Ratzinger wyjaśniał, że opublikowany tekst ma charakter proroczej wizji. „Anioł z ognistym mieczem stojący po lewej stronie Matki Bożej przypomina podobne obrazy z Apokalipsy. Przedstawia groźbę sądu, wiszącą nad światem. Myśl, że świat może spłonąć w morzu ognia, nie jawi się już bynajmniej jako wytwór fantazji: człowiek sam przez swe wynalazki zgotował na siebie ognisty miecz”.

Prefekt kongregacji zaznaczał, że tej niszczącej sile zła może się przeciwstawić tylko Matka Boża z ludźmi, którzy przyjmują jej wezwanie dopokuty inawrócenia. Dodał, że w ten sposób „zostaje podkreślone znaczenie wolności człowieka, gdyż przyszłość nie jest bynajmniej nieodwołalnie przesądzona”.

Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej – jego zdaniem – w symboliczny sposób mówi o wielkich prześladowaniach, cierpieniach i męczeństwie wielu wyznawców Chrystusa, wśród którychsą również kapłani, biskupi oraz papieże dwudziestego wieku. Wielkie zniszczenia i prześladowania są spowodowane przez ludzi zniewolonych przez ateistyczne ideologie walczące z Bogiem,
a w sposób szczególny przez komunizm.

Trzecia tajemnica fatimska – jak podkreślił – jest dramatycznym ostrzeżeniem przed ateizmem, ponieważ największym zagrożeniem dla ludzkości jest odrzucenie Boga i Jego praw, zarówno przez ateizm w wydaniu komunistycznym jak i przez ateizm ukryty w tej najbardziej rozpowszechnionej mentalności życia takiego, jakby Bóg nie istniał.


Jednocześnie kard. Ratzigner odniósł pośrednio tę wizję do zamachu na Jana Pawła II z1981r. Wyjaśniał, że papież „tamtego dnia znalazł się bardzo blisko granicy śmierci”, a jego ocalenie „jest jeszcze jednym dowodem na to, że nie istnieje nieodwołalne przeznaczenie, że wiara i modlitwa to potężne siły, które mogą oddziaływać na historię”.

A jako Benedykt XVI, po pięciu latach swojego pontyfikatu, Joseph Ratzinger przybył do Fatimy 13 maja 2010r. „Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocza misja Fatimy została zakończona” – mówił.

A nawiązując do zbliżającego się jubileuszu objawień w 2017r., prosił:

„Oby te lata, które dzielą nas od stulecia Objawień,
przyspieszyło zapowiadany triumf Niepokalanego Serca Maryi ku chwale Trójcy Przenajświętszej”.

Marcin Przeciszewski / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna

https://stacja7.pl/maryja/fatima-najwazniejsze-fragmenty-przeslania-maryi/




Moje zdanie jest takie, że Maria (Miriam) musiała być dobrą kobietą kiedy urodziła Jezusa.

Jezus nie był żadnym Mesjaszem jakby chcieli judeochrześcijanie. Mesjanizm to nauki stricte żydowskie. Jezus był tym który przekazał mądrość, tę prawdziwą mądrość.

Jezus był zwykłym człowiekiem. Jego nauki to moralne i etyczne dobro.
Za to dobro zawisł na krzyżu.

Potem różne wyznania i kościoły dorobiły do tej zwykłej ludzkiej sytuacji różne misteria i tradycje na kanwie których, powstało wiele różnych religii.

A religie jak to religie, muszą mieć swoich zwierzchników i dziesięcinę. Budowano w tym celu kościoły i salki katechetyczne. A Jezus nie miał żadnego kościoła. Nauczał w stodole czy w rzęsistym deszczu.

I może tu jakiś ateista napisać swoje poglądy czy wnioski. Jednak nauka Jezusa jest dobra dla każdego człowieka. Pokój jest lepszy od wojny.
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4212
Skąd: były katolik
Wysłany: 2017-08-23, 19:55   

Korn, a po jasną ... cytujesz przedmówcę w całości i zabierasz w ch... miejsca na swój malutki wpis?

Co do jego treści, to treść normalna. Jakieś przypuszczenia itp. Ale po co ten cytat?
Mądry jesteś?
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
 
 
Korn

Pomógł: 36 razy
Dołączył: 20 Kwi 2016
Posty: 648
Wysłany: 2017-08-23, 20:13   

nesto napisał/a:
Korn, a po jasną ... cytujesz przedmówcę w całości i zabierasz w ch... miejsca na swój malutki wpis?

Co do jego treści, to treść normalna. Jakieś przypuszczenia itp. Ale po co ten cytat?
Mądry jesteś?


Chcę, żeby mój przyjaciel George miał 100% pewność, że post jest skierowany do niego.
Widzisz coś w tym złego?
Przecież strony z tego forum mogą być powielane w nieskończoność.
Myślę, że to nic nie kosztuje.

Chcesz się ze mną droczyć ? Nauki Jezusa ci nie odpowiadają? Nie odpowiada ci dobro? Negowanie zła? Pouczanie złych ludzi, którzy wyrządzali bliźnim zło? To cię smuci?

Można wierzyć w Jezusa czy też nie. Myślę jednak, że nauka jego jest dobra-moralna.
I to nie od tej formy kościelnej=materialnej, bo kościoły mnie nie interesują.
Dziś też większość ludzi podnosi problemy lichwy, korupcji, zdegenerowania.
Czyli nic się nie zmieniło. Natura człowieka się nie zmienia mimo postępu technicznego.
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4212
Skąd: były katolik
Wysłany: 2017-08-23, 20:50   

Korn, nie pisałem o naukach Jezusa, ale o bezsensownym cytowaniu. Po co wstawiać taki tekst na kilka ekranów ponownie. Mozża napisać np. " w odniesieniu do Twojego wpisu.." i tyle.

napisałem, że treść postu jest normalna, tylko po co taki zawalisty cytat poprzednika?
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
 
 
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 310 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 5148
Skąd: Ziemia Łódzka
Wysłany: 2017-08-23, 22:42   

Albertus napisał/a:


Ale brak dotychczasowego "odkrycia" takiego miejsca jak niebo ( nie wiem przez kogo miałoby to być odkryte? Przez naukowców w laboratorium? ) nie jest oczywiście żadnym dowodem na nieistnienie Boga ani nieba.


Nie jest jeszcze dowodem, że kiedyś takie miejsce nie zostanie odkryte, ale skoro do tej pory nie zostało znalezione, to jak mogło kiedyś być widoczne :?: :-)

Na tym polega biblijne bajdurzenie w tej sprawie.
_________________
JESZCZE SIĘ TAKI NIE NARODZIŁ, CO BY OPOWIEŚCI BIBLIJNE POGODZIŁ
 
 
Albertus 

Pomógł: 82 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2591
Wysłany: 2017-08-23, 23:05   

RN napisał/a:
Albertus napisał/a:


Ale brak dotychczasowego "odkrycia" takiego miejsca jak niebo ( nie wiem przez kogo miałoby to być odkryte? Przez naukowców w laboratorium? ) nie jest oczywiście żadnym dowodem na nieistnienie Boga ani nieba.


Nie jest jeszcze dowodem, że kiedyś takie miejsce nie zostanie odkryte, ale skoro do tej pory nie zostało znalezione, to jak mogło kiedyś być widoczne :?: :-)

Na tym polega biblijne bajdurzenie w tej sprawie.


:shock:

A kiedy było widoczne?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11