Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.
Autor Wiadomość
Metanoia 
Bóg jest 1


Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 09 Cze 2016
Posty: 642
Skąd: Osobowość z Pogranicza
Wysłany: 2020-01-08, 22:38   

Luba napisał/a:
Metanoia napisał/a:
Pieprzycie banialuki Krystianie i Chryzolicie


M-ia, zostaw chlopców w spokoju :-D


Ja nie mam takiej zdolności pisać tak ładnie jak Ty.
Ale choćbym im to narysowała i wyjaśniła to i tak nie zrozumieją.
To za złożona abstrakcja.
Sama nie rozumiem jak to jest, że Ty to ogarniasz
Ale ogarniasz więc skoro Ty możesz po to sięgnąć to inni chyba także.
_________________
Ukryta Bestia, a prywatnie siostra Badziewitka od Matki Bożej Badziewnej
Chwała Tobie Chryste
 
 
Queza 
The Morning Star


Pomogła: 155 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4698
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2020-01-08, 22:48   

Metanoia napisał/a:
Już nie.
Choć jakby coś się trafiło to pokocham jak swoje.


Spoko z Ciebie babka. ;-) :-)
_________________
Matko, która jesteś w Niebie, chroń Nas zawsze w potrzebie. Niech się Imię Twoje święci, miej Nas zawsze w Swej pamięci.
 
 
Luba 

Pomogła: 87 razy
Dołączyła: 18 Mar 2017
Posty: 1339
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2020-01-08, 22:59   

Metanoia napisał/a:

Sama nie rozumiem jak to jest, że Ty to ogarniasz
Ale ogarniasz więc skoro Ty możesz po to sięgnąć to inni chyba także.



Ja tez tego nie rozumiem... :->

Jakims cudem ogarniam...tak jak i ty... :->

Cuda po prostu sie dzieja :-> ...bo przeciez nie ma w tym zadnej zaslugi.... :->

Ja ostatecznie wszystko zwalam na MILOSC :->
 
 
chryzolit

Pomógł: 166 razy
Dołączył: 19 Maj 2013
Posty: 3842
Wysłany: 2020-01-08, 23:03   

Metanoia-napisała.
Cytat:
Pieprzycie banialuki Krystianie i Chryzolicie

Chciałabyś,nic z tego nie będzie.
Pozdrawiam.
_________________
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
 
 
Metanoia 
Bóg jest 1


Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 09 Cze 2016
Posty: 642
Skąd: Osobowość z Pogranicza
Wysłany: 2020-01-08, 23:13   

Luba napisał/a:
Metanoia napisał/a:

Sama nie rozumiem jak to jest, że Ty to ogarniasz
Ale ogarniasz więc skoro Ty możesz po to sięgnąć to inni chyba także.



Ja tez tego nie rozumiem... :->

Jakims cudem ogarniam...tak jak i ty... :->

Cuda po prostu sie dzieja :-> ...bo przeciez nie ma w tym zadnej zaslugi.... :->

Ja ostatecznie wszystko zwalam na MILOSC :->


To ja będę dostarczałaTobiei dane analityczne a Ty będziesz pisać tak ładnie, wiesz, Jezusek, Lofciam, Chrystus itd. bo mnie to nie idzie.
_________________
Ukryta Bestia, a prywatnie siostra Badziewitka od Matki Bożej Badziewnej
Chwała Tobie Chryste
Ostatnio zmieniony przez Metanoia 2020-01-08, 23:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Luba 

Pomogła: 87 razy
Dołączyła: 18 Mar 2017
Posty: 1339
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2020-01-08, 23:24   

Metanoia napisał/a:


To ja będę dostarczała Ci dane analityczne a Ty będziesz pisać tak ładnie, wiesz, Jezusek, Lofciam, Chrystus itd. bo mnie to nie idzie.



My juz tworzymy calkien niezly team...moim skromnym zdaniem :->

Wiesz, ze bardzo mnie zainspirowalas :->

Jestem ci za to bardzo wdzieczna :->

PS

Lena, ile potrzeba kasy, zeby nabyc jakas małą nieruchomosc na Mazurach....najlepiej gdzies kolo ciebie...po sasiedzku...?
 
 
Metanoia 
Bóg jest 1


Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 09 Cze 2016
Posty: 642
Skąd: Osobowość z Pogranicza
Wysłany: 2020-01-08, 23:35   

To zależy czy od szaleńca z Warszawy czy od autochtona.

Nie interesowałam się ale rozejrzę się. Jest dom z 1ha do sprzedania w mojej wsi.
Dom nad jeziorem to jakieś 180-200tys.
_________________
Ukryta Bestia, a prywatnie siostra Badziewitka od Matki Bożej Badziewnej
Chwała Tobie Chryste
 
 
Metanoia 
Bóg jest 1


Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 09 Cze 2016
Posty: 642
Skąd: Osobowość z Pogranicza
Wysłany: 2020-01-08, 23:40   

Queza napisał/a:
Metanoia napisał/a:
Już nie.
Choć jakby coś się trafiło to pokocham jak swoje.


Spoko z Ciebie babka. ;-) :-)


Dziękuję, ja tego nie wiem ale ludzie różnie gadają.
_________________
Ukryta Bestia, a prywatnie siostra Badziewitka od Matki Bożej Badziewnej
Chwała Tobie Chryste
 
 
Luba 

Pomogła: 87 razy
Dołączyła: 18 Mar 2017
Posty: 1339
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2020-01-08, 23:49   

Metanoia napisał/a:
To zależy czy od szaleńca z Warszawy czy od autochtona.

Nie interesowałam się ale rozejrzę się. Jest dom z 1ha do sprzedania w mojej wsi.
Dom nad jeziorem to jakieś 180-200tys.




Z gory dziekuje :->

Oczywiscie patrzylam w necie....ale wiesz, ja na rynku mazurskich nieruchomosci to jak slon w skladzie porcelany :-D


Mnie sie marzy cos malego w ladnym , spokojnym miejscu...chcialabym w takim miejscu odreagowac caly stres mojego doczesnego zycia.... :->


Ile kosztuje ten w twojej wsi...?
 
 
Queza 
The Morning Star


Pomogła: 155 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4698
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2020-01-09, 00:00   

Metanoia napisał/a:
Dziękuję, ja tego nie wiem ale ludzie różnie gadają.


Ja też nie wiem co gadają o mnie, a gadają, ale się domyślam.
_________________
Matko, która jesteś w Niebie, chroń Nas zawsze w potrzebie. Niech się Imię Twoje święci, miej Nas zawsze w Swej pamięci.
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3257
Wysłany: 2020-01-12, 11:35   

Odwiecznym pytaniem i zarazem problemem ludzi jest zrozumienie zasad ingerencji Boga, w porządek, w którym istniejemy. Dlaczego Bóg pozwala na zło?, dlaczego nie ingeruje, kiedy okoliczności w sposób jednoznaczny wymagają Jego ingerencji? Dlaczego pozwala na rzezie, obozy koncentracyjne, śmierć niewinnych, śmierć matki pozostawiającej swoje malutkie dziecko? Pytania można mnożyć, spekulować nad odpowiedziami, ale i tak jest bardzo trudno uzyskać jednoznaczne i satysfakcjonujące wyjaśnienie.
My wyobrażamy sobie Boga, jako wszechmocnego strażnika, sprawującego pieczę nad swoim dziełem. Podejmującym działania naprawcze i korygujące, wówczas, kiedy okoliczności tego wymagają. Tymczasem rzeczywistość, w której funkcjonujemy, wydaje się podążać w stronę przepaści i nie widać możliwości powstrzymania destrukcyjnych procesów i zamierzonych działań. Chcemy żeby ingerował, jeśli mamy w Niego wierzyć, bo Jego pasywna postawa niemal wymusza na nas dystansowanie się do Niego i podejmowanie prób naprawy na własną rękę i wg ludzkiej mądrości. Naszą nadzieję pobudza to, że On od czasu do czasu ingeruje i nazywamy to cudami. Jednak Jego ingerencje to za mało aby żyć, za dużo aby umrzeć. Rejestr modlitw wysłuchanych, wydaje się niewielki w porównaniu do rejestru modlitw, które trafiły w próżnię.
Dwa drzewa w ogrodzie, to alegorie dwóch porządków: duchowego i fizycznego. Bóg jest duchem i Jego naturalnym środowiskiem jest przestrzeń duchowa. Przestrzeń fizyczna jest uporządkowana prawem, które zarządza tą przestrzenią w sposób doskonały. Nie ma już potrzeby, aby Bóg Ojciec, swoją bezpośrednią obecnością i nadnaturalnymi działaniami, ingerował w świat fizyczny. Nie ma potrzeby, ponieważ prawo za sprawą którego Bóg uwarunkował istnienie i trwanie świata fizycznego, działa w sposób perfekcyjny i świat fizyczny sobie poradzi, nawet wówczas, kiedy człowiek zginie.
My ludzie, od stworzenia, posiadamy dwie natury: duchową i fizyczną. Nasz problem polega na tym, że człowiek podjął decyzję, która w zasadzie ograniczyła naszą egzystencję do jednej natury - fizycznej. Nasza percepcja i świadomość, ukształtowane jedynie w warunkach świata fizycznego, ograniczają spektrum naszych doświadczeń do tu i teraz, czyli istnienia fizycznego. To jest nasza perspektywa, z której pojmujemy istnienie. Wołamy: hej panie Boże, my tu jesteśmy, a gdzie Ty jesteś?, dlaczego nas porzuciłeś?
Nie potrafimy pojąć podstawowej kwestii; Bóg chce nas wyrwać z naszej ograniczonej perspektywy, świadomości sprowadzonej tylko do istnienia fizycznego. Chce nas na powrót sprowadzić do Ogrodu, do rzeczywistości, którą Jezus nazywał swoim Królestwem lub Królestwem Bożym. Bóg chce odbudować w nas świadomość synostwa, nasze dziedzictwo duchowe. On chce nas zabrać stąd do Siebie. My chcemy, aby On przyszedł do nas.
Założę spekulatywnie, że Bóg ulegnie człowiekowi i na jego (człowieka) modlitwy zacznie odpowiadać. Co się stanie? Nic i nikt nie wyrwie już człowieka ze świata fizycznego. Będzie nam tu dobrze, więc po co szukać czegoś innego? Jeśli Bóg zacznie w sposób nieograniczony współdziałać z człowiekiem w przestrzeni świata fizycznego, to człowiek już nigdy nie będzie niczym więcej ponad bydlę.
Istotą naszej relacji z Bogiem jest nasz powrót do domu Ojca. On tam czeka. Jeśli my oczekujemy, że to On powinien jednak przyjść do nas, popełniamy błąd. Naszym wyzwaniem, jest odbudowa naszej duchowej natury, synostwa. To oznacza zmianę myślenia. Odejście od rozumowania posadowionego jedynie na funkcjonowaniu w rzeczywistości fizycznej, a budowanie myślenia, które odbudowuje w nas przestrzeń duchową. Myślenia nie da się zmieniać poprzez teoretyczne rozważania, potrzebny jest warsztat. Warsztat do praktykowania, ćwiczenia, popełniania błędów i ich naprawiania, do gromadzenia nowych doświadczeń, do wybudowania nowej świadomości i zmiany mentalności, uwarunkowanej tysiącleciami, jednorodnych, fizycznych doświadczeń. O tym warsztacie wiele pisałem w temacie o Pnp. Najlepszym, mi znanym warsztatem jest małżeństwo i rodzina.
To dobrze, że rejestr modlitw niewysłuchanych jest nieporównywalnie większy, niż rejestr modlitw wysłuchanych. Modlitwy wysłuchane to głos miłości Ojca za swoimi dziećmi, modlitwy niewysłuchane, to Jego zaproszenie do świata duchowego.
  
 
 
Luba 

Pomogła: 87 razy
Dołączyła: 18 Mar 2017
Posty: 1339
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2020-01-13, 16:29   

RM napisał/a:
Odwiecznym pytaniem i zarazem problemem ludzi jest zrozumienie zasad ingerencji Boga, w porządek, w którym istniejemy. Dlaczego Bóg pozwala na zło?, dlaczego nie ingeruje, kiedy okoliczności w sposób jednoznaczny wymagają Jego ingerencji? Dlaczego pozwala na rzezie, obozy koncentracyjne, śmierć niewinnych, śmierć matki pozostawiającej swoje malutkie dziecko? Pytania można mnożyć, spekulować nad odpowiedziami, ale i tak jest bardzo trudno uzyskać jednoznaczne i satysfakcjonujące wyjaśnienie.
My wyobrażamy sobie Boga, jako wszechmocnego strażnika, sprawującego pieczę nad swoim dziełem. Podejmującym działania naprawcze i korygujące, wówczas, kiedy okoliczności tego wymagają. Tymczasem rzeczywistość, w której funkcjonujemy, wydaje się podążać w stronę przepaści i nie widać możliwości powstrzymania destrukcyjnych procesów i zamierzonych działań. Chcemy żeby ingerował, jeśli mamy w Niego wierzyć, bo Jego pasywna postawa niemal wymusza na nas dystansowanie się do Niego i podejmowanie prób naprawy na własną rękę i wg ludzkiej mądrości. Naszą nadzieję pobudza to, że On od czasu do czasu ingeruje i nazywamy to cudami. Jednak Jego ingerencje to za mało aby żyć, za dużo aby umrzeć. Rejestr modlitw wysłuchanych, wydaje się niewielki w porównaniu do rejestru modlitw, które trafiły w próżnię.



Powyzszy tekst dowodzi blednego ludzkiego pojmowania Absolutu jako wylaczonej z calosci jednostki (osoby).

Dzieje sie tak pod przemoznym wplywem religii monoteistycznych, ktore personifikuja Absolut i zmuszaja przy uzyciu wszelkich mozliwych srodkow aby ludzkosc w to wierzyla.

Przynaleznosc do religijnych wspolnot (= uzaleznienie od opium) + rytual hamuja skutecznie rozwoj duchowy niezaleznych z natury ludzi, ktorzy dzieki religii przestali byc swiadomi swojej niezaleznosci, ktora mieli przychodzac na ten swiat :->




Cytat:
Dwa drzewa w ogrodzie, to alegorie dwóch porządków: duchowego i fizycznego. Bóg jest duchem i Jego naturalnym środowiskiem jest przestrzeń duchowa. Przestrzeń fizyczna jest uporządkowana prawem, które zarządza tą przestrzenią w sposób doskonały. Nie ma już potrzeby, aby Bóg Ojciec, swoją bezpośrednią obecnością i nadnaturalnymi działaniami, ingerował w świat fizyczny. Nie ma potrzeby, ponieważ prawo za sprawą którego Bóg uwarunkował istnienie i trwanie świata fizycznego, działa w sposób perfekcyjny i świat fizyczny sobie poradzi, nawet wówczas, kiedy człowiek zginie.



CZLOWIEK nigdy nie zginie, poniewaz CZLOWIEK to posrednik laczacy swiat duchowy i fizyczny :->

Swiat fizyczny nie poradzi sobie bez CZLOWIEKA :!:

Przeciez widac golym okiem skutki obecnosci i nieobecnosci CZLOWIEKA w swiecie przyrody :!:

Cytat:
My ludzie, od stworzenia, posiadamy dwie natury: duchową i fizyczną.


Tak, RM.
Natura duchowa wyroznia CZLOWIEKA ze swiata ssakow, dajac MU mozliwosc panowania nad tym swiatem w Duchu i Prawdzie :->

Cytat:
Nasz problem polega na tym, że człowiek podjął decyzję, która w zasadzie ograniczyła naszą egzystencję do jednej natury - fizycznej. Nasza percepcja i świadomość, ukształtowane jedynie w warunkach świata fizycznego, ograniczają spektrum naszych doświadczeń do tu i teraz, czyli istnienia fizycznego. To jest nasza perspektywa, z której pojmujemy istnienie. Wołamy: hej panie Boże, my tu jesteśmy, a gdzie Ty jesteś?, dlaczego nas porzuciłeś?


Naszym problemem jest "narod wybrany", RM :!:

To tzw. "narod wybrany" podjal taka decyzje za CZLOWIEKA...za cala ludzkosc :!:

CZLOWIEK, czyli CHRYSTUS obecny w" swiatyni ciala" nie podejmuje takich decyzji :!:

"Narod wybrany" podejmowal wszystkie swoje decyzje w duchu klamstwa...czyli "weza", ktory ogranicza ludzkie stworzenie do żądzy wladzy i posiadania :-(

"Narod wybrany" to prymitywna bestia, ktora wciaz panuje nad naszym swiatem :!:

Sposoby, jakimi ta "bestia" sie posluguje, opisane sa w swietej ksiazce judeochrzescijanstwa.

Pomysl, RM, jak slepym trzeba byc, aby nie pokojarzyc tych faktow :-(


Cytat:
Nie potrafimy pojąć podstawowej kwestii; Bóg chce nas wyrwać z naszej ograniczonej perspektywy, świadomości sprowadzonej tylko do istnienia fizycznego. Chce nas na powrót sprowadzić do Ogrodu, do rzeczywistości, którą Jezus nazywał swoim Królestwem lub Królestwem Bożym. Bóg chce odbudować w nas świadomość synostwa, nasze dziedzictwo duchowe. On chce nas zabrać stąd do Siebie. My chcemy, aby On przyszedł do nas.


Bog nie ma odczuc typu "chce i nie chce", bo Absolut nie jest swoim stworzeniem, lecz ENERGIA SWIATLA i MILOSCI...czyli ZRODLEM ZYCIA....i nadawanie mu cech pozbawionego Ducha Prawdy ludzika jest kuriozalne... :-(


Cytat:
Założę spekulatywnie, że Bóg ulegnie człowiekowi i na jego (człowieka) modlitwy zacznie odpowiadać. Co się stanie? Nic i nikt nie wyrwie już człowieka ze świata fizycznego. Będzie nam tu dobrze, więc po co szukać czegoś innego? Jeśli Bóg zacznie w sposób nieograniczony współdziałać z człowiekiem w przestrzeni świata fizycznego, to człowiek już nigdy nie będzie niczym więcej ponad bydlę.



Coz to za spekulacje, RM...?...skad one sie biora...?

Sposobem na bycie CZLOWIEKIEM zamiast "bydleciem" jest wybudzenie ludzkiego "bydlecia" ( wiernej pasterzom owcy :-D ) z martwoty duchowej, w ktorej pograzyl ludzkosc "narod wybrany" :->


Cytat:
Istotą naszej relacji z Bogiem jest nasz powrót do domu Ojca. On tam czeka. Jeśli my oczekujemy, że to On powinien jednak przyjść do nas, popełniamy błąd. Naszym wyzwaniem, jest odbudowa naszej duchowej natury, synostwa. To oznacza zmianę myślenia. Odejście od rozumowania posadowionego jedynie na funkcjonowaniu w rzeczywistości fizycznej, a budowanie myślenia, które odbudowuje w nas przestrzeń duchową.


RM, "powrot do Domu Ojca" to odnalezienie w sobie Jego Krolestwa...czyli Jego Ducha, ktory zawsze tam byl, jest i bedzie...czyli uswiadomienie sobie CHRYSTUSA, SYNA(CORKI) SWIATLOSCI, ktorymi zawsze bylismy w swojej prawdziwej (nacechowanej PRAWDA) naturze.


Cytat:
Myślenia nie da się zmieniać poprzez teoretyczne rozważania, potrzebny jest warsztat. Warsztat do praktykowania, ćwiczenia, popełniania błędów i ich naprawiania, do gromadzenia nowych doświadczeń, do wybudowania nowej świadomości i zmiany mentalności, uwarunkowanej tysiącleciami, jednorodnych, fizycznych doświadczeń. O tym warsztacie wiele pisałem w temacie o Pnp. Najlepszym, mi znanym warsztatem jest małżeństwo i rodzina.


Wszystko moze byc "warsztatem" metanoi (zmiany myslenia)... :->

RM, rodzina jest najnizsza jednostka organizacji natury fizycznej...nie tylko ludzi ale takze zwierzat :-> ...bardziej funkcjonuje wg instynktow(programu) niz Ducha Bozego, CHRYSTUSA :->

Mysle, ze poszedles za falszywym tropem, nadajac malzenstwu i rodzinie range "zbawienną" :->
Cytat:

To dobrze, że rejestr modlitw niewysłuchanych jest nieporównywalnie większy, niż rejestr modlitw wysłuchanych. Modlitwy wysłuchane to głos miłości Ojca za swoimi dziećmi, modlitwy niewysłuchane, to Jego zaproszenie do świata duchowego.


RM...modlitwa to medytacja...dostrajanie moich fal nadawania i odbierania do czestotliwosci i dlugosci fal SWIATLOSCI...czyli Boga, ktory jest MILOSCIA :->

Jesli zdolasz dostroic sie do tych fal, bedziesz mogl smialo powiedziec, ze przebywasz w jednosci z Ojcem...ze jestescie JEDNO :-D


Pozdrawiam cie w Duchu i Prawdzie :->
  
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3257
Wysłany: 2020-01-13, 18:57   

Luba,
ja piszę o czymś innym, niż Ty rozumiesz. Moje posty nie składają się wielu oderwanych myśli, lecz zawsze stanowią monolit, zawierający określony przekaz. Zatem bez sensu jest rozbijanie postu na kilka oddzielnych, oderwanych wątków, ponieważ w taki sposób nie komentujesz już mojego przekazu, tylko tworzysz jakąś ideę, podpierając się jedynie (w sposób pozbawiony sensu) moimi słowami. Dlatego ja nie odniosę się do Twoich rewelacji, ponieważ pozostają zarówno poza tematem wątku, jak i moimi zainteresowaniami.
 
 
Luba 

Pomogła: 87 razy
Dołączyła: 18 Mar 2017
Posty: 1339
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: 2020-01-13, 19:12   

RM napisał/a:
Luba,
(...) Dlatego ja nie odniosę się do Twoich rewelacji, ponieważ pozostają zarówno poza tematem wątku, jak i moimi zainteresowaniami.


:-> ...obejdzie sie, RM... :->

Ja tylko sprostuje, ze staram sie trzymac tematu watku...tyle tylko, ze nie po twojej mysli....stad tez pewnie twoj brak zainteresowania... :->

Pozdrawiam cie niezmiennie w Duchu i Prawdzie :->
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3257
Wysłany: 2020-01-19, 15:50   

Druga wojna poczyniła ogromne spustoszenia w świadomości i mentalności ludzi. Jak już kiedyś pisałem, katolicy na wszystkich frontach tej wojny mordowali się wzajemnie, a co gorsze, robili to z zadziwiającym zaangażowaniem przede wszystkim poza frontami. Co to oznacza? Religia Rzymska nie zdołała wewnątrz własnego Kościoła, ukształtować w ludziach świadomości więzi i braterstwa. Erozja systemu następuje wolno ale z nieodwracalną skutecznością. W pismach czytamy: ...Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą. Ciężar win ojców skutkuje, że obecnie ich potomkowie opuszczają dziedzictwo pozostawione przez dziadków.
Jedną z pierwszych konsekwencji drugiej wojny, był błyskawiczny rozwój w Europie filozofii humanizmu. Religia, nie tylko nie zdołała wybudować w wiernych moralności, uniemożliwiającej mordów i ludobójstwa, ale często była motywacją do zabijania. Dlatego filozofia humanizmu stopniowo zastępuje swoją etyką, religijną moralność.
Humanizm stawia człowieka w centrum, jako podmiot. Podnosi nienaruszalność określonych wartości, przypisując je człowiekowi jako atrybuty nieredukowalne. Niestety, humanizm niesie z sobą koncepcje, które są toksyczne i zamykają człowieka na dostępność Ducha Prawdy, a otwierają jego umysł na szerokie spektrum idei liberalno-lewackich.
Dużo ludzi współcześnie, zupełnie bezmyślnie, krytykuje treści płynące z pism, ponieważ wraz z negatywnym stosunkiem do religii, odrzucają także pisma.
Prosty przykład.
Humanizm, stawiając człowieka w centrum, akcentuje jego samorozwój, samorealizację, samowystarczalność (także emocjonalną). Przedrostki w postaci "auto" lub "samo" są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych znaczników koncepcji humanistycznych i pokrewnych. To prowadzi w linii prostej do niezdolności budowania wartościowych relacji. Współcześni ludzie są już emocjonalnie upośledzeni. Nie dojrzewają. Swoje emocjonalne potrzeby usiłują zaspakajać wirtualnie, poprzez aktywności typu facebook, pornografia itd. I co? - wzrasta emocjonalna pustka, co pociąga za sobą wzrost zapotrzebowania na używki lub w drugą stroną epidemię depresji.
Tymczasem, już pierwsze treści zawarte w pismach brzmią: Niedobrze jest człowiekowi, gdy jest sam. Uczynię mu pomoc odpowiednią dla niego., dalej ... utworzył kobietę i przyprowadził ją do Adama., dalej opuści mężczyzna swojego ojca i swoją matkę i połączy się ze swoją żoną, i będą jednym ciałem oraz oboje... byli nadzy, a nie wstydzili się..
Nie, humanizm nie ogranicza mężczyzny i kobiety w tworzeniu związków, rozszerza definicję związku, ale przede wszystkim, indoktrynując myślenie w stronę "auto" i "samo", czyni ludzi zdolnymi do budowania jedynie związków powierzchownych, eliminując z mentalności zdolność do budowania związków głębokich i trwałych ( w pismach - nagich).
Humanizm otwarł drogę do ekspansji nowych quasi religii. Przede wszystkim, takich o charakterze synkretycznym, czyli łączących w sobie elementy wielu religii i stanowiących jakby spójnik pomiędzy religiami. Bóg pojmowany jako energia, wiec pozbawiony cech osobowych, zatem niemożliwy do pojmowania jako Ojciec. Wektor aktywności religijnej skierowany do wewnątrz człowieka, czyli koncepcje sugerujące doszukiwania się tam źródła prawdy. Chrystus pojmowany jako idea, idea funkcjonująca w oderwaniu od Jezusa. Oczywiście!!!, wszechobecna idea miłości, pojmowana jako forma nijakości.
Tymczasem,
podstawowy przekaz Jezusa, wyrażony w dwóch zaleceniach miłości: Boga i bliźniego, wyklucza myślenie opisane powyżej. Miłość to forma relacji, której sens i istota wyraża się w interakcjach pomiędzy podmiotami osobowymi. Na czym miałaby polegać miłość Boga, który jest bezosobową energią? Jaki sens ma miłość bliźniego, skoro wektor aktywności człowieka, skierowany jest do jego wnętrza?
Wysłuchałem wykładu p. Beaty Socha. Dwadzieścia minut cyzelowania słów i zwrotów, a cała pogadanka nie zawiera w sobie żadnej merytorycznej treści. Napiszę tak, być może są to idee przeznaczone dla ludzi upośledzonych emocjonalnie, niezdolnych do budowania rzeczywistych relacji i wchodzących w interakcje wirtualne, takich współczesnych zakonników, zamieszkujących cele w blokowiskach na osiedlach - być może.
O jednym mogę zapewnić. Wszystkie te piękne hasła runą z hukiem przy próbie budowania związku mężczyzny i kobiety. Żadna z tych idei nie wytrzyma testu porozrzucanych w mieszkaniu części garderoby, zmywania naczyń i wynoszenia śmieci.
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 11