Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
PONADCZASOWE ZASADY w Biblii
Autor Wiadomość
Al Mudrasim 
Ja Jestem


Wyznanie: własnowierca
Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 1176
Wysłany: 2007-10-30, 22:18   

Russellowie

Zydowska dynastie Russellów poczatkuje Nodiach Russell, który wraz z Jamesem Pierpointem zalozyl uniwersytet w Yale, a tam - Zakon Skuli and Bones (Czaszka i Pi­szczele). Odtad rodzinna firma Russell and Company miala jako swoje logo czaszke i skrzyzowane piszczele.

Inny, ale prawdziwy wazniak tego rodu to Charles Taze Russell zwany pastorem Russellem - twórca Towarzystwa Straznica (Watchower Society), z której wylonili sie Swiadkowie Jehowy po pózniejszych podzialach w Towarzystwie Straznica. Od Charlesa Taze Russella otwiera sie rozlegla perspektywa na wielu innych wplywowych Russellów i cala ich niszczycielskosc w chrzescijanstwie:

- Rodzina Charlesa Russella byla zwiazana z LaFayettem - masonem i wspóltwórca rewolucji Francuskiej.

- Rozbijacka organizacja Charlesa Russella - Towarzystwo Straznica, otrzymywalo olbrzymie wsparcie finansowe od miedzynarodowej finansjery i zydowskiej lozy Bnai-Brith, co posrednio dowodzi, ze stworzyl je na ich polecenie, celem wbicia poteznego rozlamowego klina w chrzescijanstwo. Pismo „Straznica" wychodzi obec­nie w nakladzie 22 milionów egzemplarzy w okolo 150 jezykach. Pisze o tej sekcie w innym rozdziale.



- Tenze Charles T. Russell wspólpracowal z poteznymi syjonistami, czego jednym z dowodów jest finansowe i prestizowe wsparcie dla Towarzystwa Straznica od Bnai-Brith.

- Charles T. Russell byl przyjacielem Rothschildów i Rockefellerów, co potwierdza te ich opieke nad Russellami.

- Charles T. Russell - byl pierwszym syjonista w Ameryce, a Rothschildowie pierwszy­mi promotorami i finansjerami syjonizmu w Europie.

- Charles T. Russell byl masonem, gleboko oddanym okultyzmowi, wlacznie z wyko­rzystywaniem leczacych chustek, magicznego symbolu skrzydlatego slonca, magii Enocha, piramidologii. Po opublikowaniu przez Springmaiera ksiazki o Swiadkach Jehowy, a glównie o Charlesie T. Russellu: The Watchower and The Masons (Strazni­ca i masoni), wielu jehowców opuscilo te sekte. Autor wykazuje tam silne powiaza­nia Russellów z Iluminatami. Ujawnil, ze przodkowie twórcy sekty Swiadkowie Jehowy byli niemieckimi Zydami, którzy wyemigrowali do Szkocji, stamtad do pólnocnej Irlandii, na koniec do Pensylwanii.



W 1986 roku Antony Sutton w swojej pracy wystapil z miazdzaca analiza Skuli and Bones. Wtedy czytelnicy przeslali jemu oraz kilku innym badaczom pakiety doku­mentów dotyczacych Skuli and Bones, a takze zalozyciela Skuli - Williama Hunting-tona Russella.

Zakon Russella - Tafta, powolany w 1833 r., a zarejestrowany jako Fundacja, pie­rwotnie nazywal sie Stowarzyszeniem Braci w Jednosci (Society ofBrothers in Unity). Iluminaci zalozyli w Yale piec bractw masonskich: Czaszke i Kosci, Ksiege i Weza (Book and Snake), Leb Wilka (Wolfs Head) i Berzellus.

W uniwersytecie Princenton zorganizowali Klub Bluszczowy (Ivy Ciub) i Klub w Chatce (Cottage Ciub), w Haryardzie - Klub Porcelanowy (Porcelan Ciub) znany równiez jako Porc lub Pig Ciub.



str. 121

W Oxfordzie Iluminaci powolali Grupe (The Group) z czego wylonilo sie potem Stowarzyszenie Uczonych Rhodes (Rhodes Scholars).

Fundacja Russella stworzyla prekursorska firme ochroniarska pod nazwa Wacken-hut. Byla to prywatna firma ochroniarska Iluminatów, strzegaca ich kluczowe placów­ki.

Jak wiemy, Collinsowie - takze Iluminaci - równiez byli zaangazowani najpierw w powstanie uniwersytetu Yale, potem Skuli and Bones. Potomkowie wspólzalozyciela uniwersytetu oraz Skuli and Bones - Jamesa Pierpointa zawsze byli masonami i czlon­kami Skuli and Bonese. Zawierali malzenstwa z rodzinami powiazanymi z pózniejsza ksiezna „Di". Prawnuczka Jamesa Pierpointa wyszla za bankiera-Iluminata Johna Pier­pointa Morgana -jednego z finansjerów zydowskiej rewolucji 1917 roku.

Jednym z glównych partnerów firmy Russell and Company, majacej w godle cza­szke i piszczele, byl Warren Delano Roosevelt, dziadek prezydenta F. Roosevelta, szef firmy Russell and Company, zajmujacej sie handlem chinskim opium.

W Skuli and Bones wazna role odgrywaja ludzie z rodziny Taftów. George Bush — jak ustalil F. Springemaier powolujac sie na innego genealoga Bushów -jest spokrew­niony zarówno z Taftami, jak tez z europejskim rodem królewskich Merowingów, któ­ry wystepuje w kontekscie wielowiekowej lozy („zakonu") Prieure de Sion.


Rody Russellów i Taftów ogrywaly kluczowe role w sterowaniu Swiadkami Jeho­wy i Mormonami. Springmaier dotarl do szeregu uczestników rytualów Iluminatów, praktykowanych przez przywódców Swiadków Jehowy oraz Kosciola Mormonów — „Church of Jesus of the Latter Day Saint" - LDS, czyli Kosciola Jezusa i Swietych Dnia Ostatniego.

Czesc rodu Russellów ma prawo do tytulu Diuka Bedfordu. Lord John W. Russell (1792-1878) zasiadal w gabinecie lorda Palmerstona, premiera Anglii w latach 1850-1852. Lord Russell byl nieoficjalnym ambasadorem Wielkiej Brytanii w Watyka­nie w latach 1857-70. Jego syn, baron Ampthii Russell, to Wielki Mistrz angielskiej masonerii w latach 1908-35. Wstapil do angielskiego odpowiednika Rycerzy Maltan­skich - Zakonu Swietego Jana w Jeruzalem i byl Wielkim Mistrzem tej wplywowej miedzynarodowej lozy, utworzonej w Banku Anglii.


Mianowano go takze glowa maso­nerii w Madras w Indiach - siedzibie Stowarzyszenia Teozoficznego, gdzie dzialala az do swojej smierci w wieku 86 lat wspóltwórczyni tego Stowarzyszenia - Alice Bailey. To tymi kanalami sekciarstwo indyjskie róznych rytów promieniowalo do Europy, ze szczególnym nasileniem czasów wspólczesnych.

- Syn O. W. Russella, Rudolf, takze piastowal wazne stanowisko polityczne.

- James E. Russell - profesor Uniwersytetu Columbia, heglista.

- Lord John Russell - czlonek Komitetu 3007.

- Samuel Russell - przedstawiciel firmy Barring Brothers, pomagal w otwarciu po­rtu w Szanghaju dla miedzynarodowej finansjery.

- Thomas Russel (1767-1803) rewolucjonista - Iluminat.

- Thomas W. Russell Jr. - czlonek CFR, prezes rady nadzorczej i dyr. American Brake Shoe Comp.

l. Zalozyl loze „Córy Izabelli" (Daughter Isabella) w maju 1897.



str. 122

Powiazani z bractwami:

- Carles Taze Russell - templariusz, mason obrzadku York w Pensylwanii, zalozyciel Towarzystwa Straznica - Swiadków Jehowy.

- Harvey D. Russell - templariusz, mistrz masonów z Pittburga - Loza 84 w Beaveur Valley w Pensylwanii.

- William H. Russell - mason, wspólwlasciciel firmy Pony Express zarzadzanej przez masonów.

- George William Russell (1869-1935) - wazny czlonek dublinskiej szkoly teozoficz-nej, krytyk sztuki dla teozoficznego periodyku: The Irish Theosophist. Wstapil do Lozy Izydy (Lodge ofizis), w której obywaly sie rytualy seksualne. Byl przyjacielem przywódcy lozy - sekty Zlotego Switu (Golden Dawn) - poety Williama Butlera Ye-atsa, napisal czesc satanistycznych rytualów masonskich dla Zlotego Switu.

- James Russell - przewodniczacy Towarzystwa Królewskiego w Edynburgu (Royal Society of Edynburg), zwiazanego z grupami ezoterycznymi.

- Archibald D. Russell (1811-1871)-prezbiterianski mason, absolwent Uniwersytetu w Edynburgu (Szkocja), studiowal takze w Bonn. Aktywnie montowal rózne mason­skie organizacje w Stanach Zjednoczonych. Byl czlonkiem Lozy Holenderskiej Nr 8 w Nowym Jorku - w której aktywnie dzialal Jacob Astor I.

Diuk Bedford wyslal swojego syna Rudolfa Russella do elitarnej szkoly Gordon-stoun w Szkocji, w której w tym czasie „pobieral nauki" ksiaze Karol. Szkola wycho­wuje w surowych warunkach przyszlych naziemnych i „podziemnych" wladców Anglii.



Lord Rudolf powiedzial potem o swojej szkole: Moje jedyne wspomnienie, to absolutna groza! Ksiaze Karol sklanial sie tam ku pannie Georin Russell, córce brytyj­skiego ambasadora w Hiszpanii. Nawet wybrala sie z nim na parodniowa wycieczke wedkarska, szybko jednak rozczarowala sie tym nudziarzem, lub tez ksiaze zbyt energi­cznie przeniósl swoje zainteresowania z ryb na panne Russell, dosc ze panna Georgin przerwala wycieczke i samotnie ruszyla w droge powrotna do domu.

Karolowi ostatecznie przydzielono rzekoma mieszczanke Diane Spencer.

Bodaj najslynniejszym, a raczej najpopularniejszym Russellem byl Bertrand Russell (1872-1970) - wnuk Johna Russella, matematyk, filozof, czlonek Komitetu 300 oraz RIIA. Aktywnie dzialal na gruncie polityki i ideologii z pozycji wielkiego entuzjasty komunizmu7. Broniac Bolszewii, zwalczal wplywy USA w Europie i Azji Poludniowo-Wschodniej, a najbardziej zaciekle - amerykanski udzial w wojnie wietnamskiej. Wydal nawet „pacyfistyczna" ksiazke na ten temat: Zbrodnie wojenne w Wiet­namie2.



Ma sie rozumiec, byly to wedlug B. Russella zbrodnie wylacznie amerykanskie, a nie sowiecko-wietnamskie.

1. Starsi wiekiem Czytelnicy moga przypomniec sobie „zielone swiatlo", jakie w Polskim Radio dawano — w okresie tzw. „zimnej wojny", kalamburom i powiedzonkom dwóch zydowskich agentów wplywu w swiecie zachodnim - wlasnie Bertrandowi Russellowi i Bemardowi Shaw. Powtarzano je do znudzenia, a takze publikowano w komunistycznej prasie.

2. Wydanej w Anglii w 1967 roku, pospiesznie przetlumaczonej w PRL w 1969 roku, bo przeciez napisanej przez Rus­sella jakby na zamówienie swych wspólbraci - komunistów za zelazna kurtyna.



str. 123

Po 1939 roku grupa uczonych skupiona wokól Bertranda Russella przekonala prezydenta F. D. Roosewelta, ze Niemcy przygotowuja bombe atomowa, co bylo klamstwem i szantazem, o czym Bertrand Russell wiedzial doskonale, sam bowiem byl inicjatorem tego szantazu. To przyspieszylo amerykanskie prace nad konstrukcja bomby atomowej, zwlaszcza po zdradzie jej tajemnic przez grupe amerykanskich zydowskich agentów - komunistów na czele z malzenstwem Ethel i Juliusem Rosenbergami, straconymi za te zdrade. W 1945 roku dogorywajaca militarnie Japonia, za posrednictwem kardynala Montiniego, pózniejszego papieza Pawla VI, zaproponowala rokowania pokojowe. Amerykanie zignorowali te propozycje i zrzucili bomby na Hiroszime i Nagasaki!

To barbarzynstwo nie bylo uzasadnione zadnymi juz wzgledami militarnymi, gdyz Japonia znacznie wczesniej wystapila z propozycjami kapitulacji tak do Amerykanów, jak równiez do Stalina. Dlaczego wiec zabito okolo 150 tysiecy mieszkanców tych dwóch miast, a setki tysiecy smiertelnie napromieniowano? To samo pytanie zakneblowana historia stawia aliantom anglo-amerykanskim za ich ludobójcze masakry niemieckich miast w nalotach dywanowych w koncowej fazie wojny, co kosztowalo zycie setek tysiecy ludnosci cywilnej. Jednak w kontekscie pozornie bezmyslnej masakry Hiroszimy i Nagasaki, odslania sie dalekosiezny cyniczny zamysl ówczesnych Bestii. Wyjawil go Bertrand Russell w 1946 roku w naukowym pismie: „Bulletin of the Atomie Scientist". Ten budowniczy komunizmu globalnego stwierdzil tam cynicznie, ze grozba uzycia i wyprodukowania bomby atomowej zmusza panstwa do porzucenia idei narodowej suwerennosci i sklonia je do ustepstw na rzecz miedzynarodowej ich kontroli1 . Nalezalo wiec pokazac wolnym narodom na przykladzie Hiroszimy i Nagasaki - gdzie raki zimuja!



Oto krótki przeglad wspóludzialu Russellów w zakladaniu i czlonkostwie róznych agend Iluminatów, zwlaszcza masonskich „bractw".

- Alys Russell, zona Bertranda Russella (kwakierka). Udzielala sie w satanistycznych akcjach fabianistów, podobnie jak jej maz.

- Charles Edward Russell, socjalistyczny agitczyk publikujacy w glównych tubach globalizmu: „New York Time" kontrolowanym przez J.P. Morgana oraz w „New York Tribune" i „New York Herald Tribune".


Cytowany fragment pochodzi z książki Henryka Pająka "Bestie końca czasów"
_________________
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.
 
 
jarek
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-30, 23:33   

Cytat:
Tylko oni tak fanatycznie bronią tego szatana i demiurga jakim jest JHWH.


Moze ci sie to wydac dziwne ale tak na serio to Boga nie trzeba bronić, lecz człowieka aby czasem nie zginął. Moze po to MP z tobą rozmawia?

Jedną z ponadczasowych zasad biblii jest to ze blużnienie Bogu, będzie wybaczone.

to takie nowe przykazanie.
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2007-10-30, 23:33   

A ja myślałam,że ty Al jesteś zdrowym psychicznie człowiekiem. :cry:
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Miłujący prawdę 

Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 1134
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-30, 23:33   

Al Mudrasim napisał/a:
Miłujący prawdę,czy ty aby nie jesteś ŚJ?

Oczywiście, że jestem Świadkiem Jehowy. Wszyscy o tym wiedzą!!!
Twój stosunek do Świadków Jehowy - według tego co piszesz - to najlepsze potwierdzenie tego, iż na temat Szatana i jego działań Świadkowie Jehowy, za Biblią oczywiście, mówia prawdę.
Przeciwnicy Boga - Jehowy, Jezusa - Jego Syna, Jego Świadków tak właśnie działają. Wystarczy mały pretekst a wszystkie osczercze opinie, fałszywe 'prawdy', nazywanie sektą - nie umiejąc dokładnie wyjaśnić dlaczego i skąd itd., itd. wyrzucają na raz i jednym tchem.
Zauważ, że jest to zachowanie charakterystyczne nie dla Świadków Jehowy, ale wszystkich ich przeciwników i oszczerców.
Szatan - Przeciwnik; Diabeł - Oszczerca;
Czym charakteryzować się będą jego uczniowie i naśladowcy? Pewnie wiesz?!
Gdyby zależało Tobie na tym by prawda, przede wszystkim prawda, zawsze dominowała, to nie pisałbyś tych bzdur i kłamstw, ale 'dokładnie sprawdzał jak się sprawy mają'.
Może jeszcze zmienisz zdanie.
_________________
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
 
 
kato

Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 472
Wysłany: 2007-10-31, 07:20   

Z tym wbijaniem klina w chrześcijaństwo to przesada. Przez około półtora wieku ŚJ "dorobili" się 5-10 milionów współwyznawców i sympatyków.

Chrześcijan na świecie jest około dwa miliardy więc ta odrobina odstępców to pewnie nawet w granicach błędu statystycznego się nie mieści.

Tak, czy tak - ŚJ są potrzebni.
 
 
Miłujący prawdę 

Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 1134
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-31, 08:21   

kato napisał/a:
więc ta odrobina odstępców

Ciekawe jak rozumiesz te słowa?
_________________
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
 
 
kato

Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 472
Wysłany: 2007-10-31, 11:02   

Cytat:
Ciekawe jak rozumiesz te słowa?


Zapomniałem dodać cudzysłów :)

Przepraszam.
 
 
maksymilian 
nawrócony

Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 159
Wysłany: 2007-10-31, 18:08   

Do Ala
To ty nie wiedziałeś,że Miłujący to ŚJ? :aaa:
100%ŚJ z niego!
:mrgreen:
 
 
Al Mudrasim 
Ja Jestem


Wyznanie: własnowierca
Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 1176
Wysłany: 2007-10-31, 18:23   

Kato, Iluminatom udało się wbić ten klin, udało im się także wywołać pierwszą i drugą wojnę światową i popełnić wiele innych niegodziwości. Zobacz co jest na banknocie USA. Nike, co do mojego zdrowia psychicznego, to nie uważam żebym był jakoś więcej upośledzony niż reszta populacji :mrgreen: .Do MP.Ja naprawdę nic nie mam do ŚJ, mało tego...mam wśród nich dużo dobrych znajomych i bardzo lubię z nimi dyskutować. :mrgreen: .
_________________
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.
 
 
maksymilian 
nawrócony

Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 159
Wysłany: 2007-10-31, 19:11   

Kochaj bliźniego swego jak świadka Jehowego! :mrgreen:
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2007-10-31, 22:14   

Al Mudrasim napisał/a:
Nike, co do mojego zdrowia psychicznego, to nie uważam żebym był jakoś więcej upośledzony niż reszta populacji :mrgreen:


To się cieszę. :-/
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Al Mudrasim 
Ja Jestem


Wyznanie: własnowierca
Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 1176
Wysłany: 2007-11-01, 12:27   

Kermitku, jak mnie pytają to odpowiadam :mrgreen:
_________________
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.
 
 
Miłujący prawdę 

Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 1134
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-11-01, 20:53   

Al Mudrasim napisał/a:
Do MP.Ja naprawdę nic nie mam do ŚJ, mało tego...mam wśród nich dużo dobrych znajomych i bardzo lubię z nimi dyskutować

Co ja mam do Ciebie? Nic!!!
Poza .........................................!
Nie można dyskutować bez końca.
Dają Tobie szanse poznania Boga, jednak jeszcze tylko przez chwilę.
Raczej nie jestes dobrym 'towarzystwem' dla Świadków Jehowy jeśli dyskutujesz z nimi w tym samym tonie co ze mną.
Czytasz:
"Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Złe towarzystwo psuje pożyteczne zwyczaje. Otrzeźwiejcie zgodnie z prawością i nie trwajcie w grzechu, bo niektórzy nie znają Boga. Mówię, żeby was zawstydzić"(1 Koryntian 5:33,34).

Wiele tez informacji powinieneś mieć i wiedzieć, tu zaś pozujesz na nowicjusza.
I tyle.
_________________
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
 
 
Al Mudrasim 
Ja Jestem


Wyznanie: własnowierca
Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 1176
Wysłany: 2007-11-01, 21:31   

Ależ mam wiele informacji :mrgreen: .Lubie czytać :mrgreen: i to nie tylko biblię i strażnicę, a z tobą rozmawiam normalnie.Nie możesz powiedzieć,że cię obrażam czy odpisuję jakoś przykro.Uważam,że ŚJ się mylą, ich doktryna polega na praniu mózgu i oduczaniu samodzielnego myślenia, a całe to straszenie YHWH i wersetami biblijnymi na mnie nie działa :mrgreen: i jest to pic na wodę fotomontaż.Kogoś po zawodówce można zbajerować gładką gadką, po maturze juz trochę trudniej, a po studiach to już prawie niemożliwe. Tak myślę i piszę o tym otwarcie :mrgreen: .

Aha. Co powiesz na to,że wasz założyciel działał w bestialskiej sekcie?
_________________
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.
 
 
kato

Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 472
Wysłany: 2007-11-02, 07:46   

Al Mudrasim napisał/a:
Kato, Iluminatom udało się wbić ten klin, udało im się także wywołać pierwszą i drugą wojnę światową i popełnić wiele innych niegodziwości. Zobacz co jest na banknocie USA.


Nie przesadzaj, bo wpisujesz się w ciąg spisków żydo-masońskich (Himmler nad & byli ilumiantami???).

Co do znaczków na banknotach, to dlaczego ma mnie to dziwić? Przecież loże masońskie w czasach kształtowania się państwowości USA były modne.

Al Mudrasim napisał/a:
Do MP.Ja naprawdę nic nie mam do ŚJ, mało tego...mam wśród nich dużo dobrych znajomych i bardzo lubię z nimi dyskutować.


Ja nie lubię. Z reguły (może to ja mam takiego pecha) albo za dużo piszą, albo nie znają historii.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10