Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy była preegzystencja Mesjasza ?
Autor Wiadomość
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4966
Wysłany: 2016-03-29, 08:04   Czy była preegzystencja Mesjasza ?

POGLĄDY CHARLESA TAZE RUSSELLA DOTYCZĄCE PREEGZYSTENCJI ( część 1 )

UWAGA ! ARGUMENTY RUSSELLA, KTÓRE MOŻNA ZAKWESTIONOWAĆ ZOSTAŁY ZAZNACZONE CZERWONYM KOLOREM ! Argumenty wykazujące błędy jego rozumowania są poprzedzone słowem : Odpowiedź : napisanym niebieskim kolorem

Charles Taze Russell w swych Wykładach Pisma Świętego, w Tomie V pt. " Pojednanie pomiędzy Bogiem a człowiekiem ", w wykładzie III pt. Pośrednik Jednorodzony napisał m.in. na str. 83 - " rozważając pytanie: Kim jest ta wielka Istota, którą Bóg Jehovah tak wielce wywyższył i która, przez Boską łaskę, jest naszym Odkupicielem i Zbawicielem, musimy na samym początku zdać sobie sprawę z naszej niewiedzy w tym przedmiocie i z nieumiejętności dojścia do jakichkolwiek wniosków bez wskazówek Boskiego Słowa. "

Odpowiedź :
Niestety wbrew swym własnym zapowiedziom Russell był przekonany o swej wiedzy w tym temacie i wyprowadził wnioski bez ich uzasadnienia, a w dodatku nie uczynił tego na podstawie Boskiego Słowa - Biblii.

Na str. 85 Russell pisze : " Biblijne świadectwo o Synu Bożym.
Zastanówmy się nad biblijnymi dowodami, potwierdzającymi powyższe punkty. Zaczniemy od pierwszego rozdziału Ewangelii według św. Jana. Nasz Pan w swojej przedludzkiej egzystencji jest tu nazwany “Słowem” ( greckie logos ). “Na początku był Logos”. O wyrazie tym dr Alexander Clarke pisze: “Termin ten nie powinien być tłumaczony, podobnie jak imiona Jezus i Chrystus. Każde z imion Zbawiciela świata opisywało którąś spośród wspaniałych cech Jego charakteru, natury czy dzieła; podobnie i określenie Logos, oznaczające słowo, słowo mówione, mowę, wymowę, doktrynę, rozsądek lub zdolność rozumowania, znajduje w Nim wspaniałe zastosowanie.” Ewangelista w swoim liście jeszcze raz używa tego samego tytułu w odniesieniu do naszego Pana, nazywając Go “Słowem żywota”, czyli “Logosem żywota” ( 1 Jana 1:1 ).
Tytuł “Słowo Boże” – “Logos Boży” – bardzo dobrze opisuje ważne dzieło czy też urząd naszego Mistrza jeszcze zanim przyszedł na świat. Logos był bezpośrednim wyrażeniem stworzenia Niebiańskiego Ojca, zaś wszystkie następujące po Nim wyrażenia Boskiej mądrości, mocy i dobroci zostały dokonane przez Logosa. Uważa się, iż w dawnych czasach niektórzy królowie zwracali się do swoich poddanych przez pośrednika: król siedział za parawanem, zaś jego “słowo”, czyli pośrednik, stał przed parawanem i wypowiadał głośno do ludu to, co nie widziany przez lud król do niego szeptał; mówca taki był nazywany “królewskim logosem”. Bez względu na to, czy opisane podanie jest prawdziwe, dobrze ilustruje ono użycie słowa “Logos” w związku z przedludzką egzystencją naszego Pana i Mistrza oraz Jego <str. 86> wspaniały urząd: reprezentowanie Ojca, o którym Pismo Święte mówi tutaj, a także w innych miejscach. "

Odpowiedź :
Otóż, myli się Russell twierdząc, że "bez względu na to czy opisane podanie jest prawdziwe, dobrze ilustruje ono użycie słowa Logos", ponieważ odpowiednikiem słowa greckiego λόγος - logos jest hebrajskie słowo דָּבָר ( daִba'r ) - dawar , a ono nigdy dla Hebrajczyków nie oznaczało osoby !
Russell dokonuje nawet ciekawego zestawienia Ewangelii Jana 1 : 1 z listem 1 Jana 1 : 1 tylko, że wyprowadza błędny wniosek. Jeśli apostołowie jak powiada list 1 Jana 1 : 1 " Logos żywota " widzieli i słyszeli, a ręce ich go dotykały, to nie mógł być on przedludzkiej egzysytencji. Był po prostu człowiekiem. A wiec słowo "początek" nie może w tym wypadku odnosić się do okresu przed stworzeniem świata, tylko do okresu, kiedy Jezus rozpoczął swoją działalność. Tak też to rozumieli unitariańscy Bracia Polscy, którzy dokonali takiego samego zestawienia Jana 1 : 1 z 1 Jana 1 : 1, ale jak widać doszli do zupełnie innego wniosku.

Ale nawet gdyby rozumieć słowo "początek" jako okres przed stworzeniem świata co jest raczej nie za bardzo możliwe, to i tak jest logicznie nieuprawnione utożsamienie w tym okresie logosu z przedludzką egzystencją Mesjasza.
Wynika to z dwóch faktów, które są zupełnie przemilczane przez Russella :
1. Hebrajczycy żyjący na terenie Izraela nigdy nie wierzyli w preegzystencję Mesjasza
2. Gdyby Mesjasz istniał w przedludzkiej egzystencji w niebie przed stworzeniem świata, to znaczyłoby, że Bóg wszystko przewidział, wszystkie okropieństwa i całe zło, a jednak nie licząc się z cierpieniami milionów ludzi stworzył taki świat, co w rażący sposób kłóciłoby się z Bożą miłością i miłosierdziem. W tym wypadku można by tylko logicznie mówić o początku ( gr. arche ) przed założeniem upadłego ludzkiego świata, po buncie pierwszych ludzi w Edenie ( Gen. 3 : 15 ).
Utożsamienie zaś logosu Jana 1 : 1 z logosem z Ap. 19 : 13 mija się z prawdą, gdyż dotyczy dwóch całkowicie różnych okresów czasu. W Apokalipsie 19 : 11 - 16 widać Jezusa jako zwycięskiego Króla królów i Pana panów. A ponadto w Ap. 19 : 13 jest on nazwany "Słowem Bożym". Być nazwany "Słowem Boga" to nie to samo co być Słowem Boga. Ktoś może być np. za swą odwagę nazwany "lwem", ale to nie to samo co być lwem !

Russell jak widać nie odróżnia zupełnie tych spraw
. Dla niego jest oczywiste, że logos w Prologu Jana 1 : 1 - 3 to Jezus w bycie przedludzkim, choć nigdzie w tekście greckim takiej sugestii nie ma. Następnie przechodzi do analizy tekstu greckiego, choć specjalistą od tekstów greckich raczej nie był. I to też jest powodem, że nie zauważył wielu innych istotnych szczegółów, które całkowicie podważają jego interpretację i znajomość greki koine.

Russell stwierdza :
" Zauważmy, że natchniony apostoł pisze: “Na początku był Logos, a on Logos był u Boga, a Bogiem był on Logos”. Jest to literalne tłumaczenie greckiego oryginału, co może potwierdzić każdy, niezależnie od tego, czy zna grekę, czy nie. Grecki przedimek ho ( ang. article ) poprzedza pierwsze słowo “Bóg” w tym wersecie, a nie ma go przed drugim słowem “Bóg”. W ten sposób celowo zostało uczynione rozróżnienie między Bogiem Ojcem a Bogiem Synem; bez tego przedimka ( ang. article ) czytelnik nie otrzymałby pełnego wyjaśnienia. W następnym wersecie przed słowem “Bóg” również znajduje się przedimek, a cały fragment wygląda wobec tego następująco:
“Na początku było Słowo, a ono Słowo było u [ho theos] Boga, a [theos] Bogiem było ono Słowo. To było na początku u [ho theos] Boga” – Jan 1:1. "

Odpowiedź :
Otóż, najpierw należałoby podkreślić, że angielski przedimek ( article ), to nie rodzajnik w języku greckim. ( Brak rodzajnika greckiego język angielski nazywa anarthrousness. Stąd orzecznik rzeczownikowy występujący przed czasownikiem bez rodzajnika język angielski nazywa anarthrous. Inaczej mówiąc bezrodzajnikowy grecki theos, język angielski nazywa anarthrous theos ). Inne są zasady użycia przedimka, a inne rodzajnika.

Russell idzie w swym rozumowaniu po linii, która ma swoją historię. Niczego nowego nie odkrył. Sposób ten odczytania tekstu greckiego upatruje w różnicy istniejącej między słowem Theos z rodzajnikiem oraz tym samym słowem bez rodzajnika. Ma to swoją tradycję od czasów Orygenesa ( ok. 185 - 254 ), który w swym komentarzu do Ewangelii Jana ( księga II, 13 ) zwrócił uwagę jako osoba wychowana w kulturze helleńskiej i obeznana z językiem greckim koine, że Theos z rodzajnikiem wyraźnie różni się od tego samego słowa bez rodzajnika. Zdaniem Orygenesa Theos z rodzajnikiem odnosi się do Niezrodzonej Przyczyny Wszechrzeczy, do Boga samego w sobie ( autotheos ). Wszystko inne natomiast co jest poza Bogiem samym w sobie może mieć jedynie uczestnictwo w jego Boskości.
Ci wszyscy jednak, którzy powołują się na Orygenesa zapominają co on jeszcze powiedział na ten temat : „Nie mówimy bowiem, jak mniemają heretycy, że jakaś część substancji Bożej zmieniła się w Syna, albo że bez żadnego podłoża Syn został stworzony przez Ojca, to znaczy poza Jego substancją, tak że był czas kiedy Syna nie było, lecz mówimy (...) że z niewidzialnego i niecielesnego Boga Słowo i Mądrość jest zrodzona” ( „O zasadach” 4:4,1 ) „Jest to bowiem narodzenie wieczne i wiekuiste, podobne do narodzin blasku ze światłości ". Tak wiec jak blask jest nieodłączny od światła, tak Syn Boży od Ojca w swym narodzeniu.
W swoim komentarzu do Ewangelii Jana - fragment 1 - J 1:1 pisze „Skoro jednak Słowo Boże, będąc Bogiem, jest wieczne, nie należy wyrazów odnoszących się do niego rozumieć w sensie czasowym, ponieważ istota przez nie określana czasowi nie podlega. Można jednakże w tych słowach teologa doszukiwać się głębszego sensu. Oto zaraz w pierwszym zdaniu pisze on: ‘Na początku było Słowo’. Również Mojżesz opowiadając o stworzeniu świata stwierdził: ‘Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię’. Jan jednakże nie powiedział: ‘Na początku powstało, albo zostało stworzone Słowo’, lecz: ‘Na początku było Słowo’. Na początku bowiem był ten, który stworzył niebo i ziemię. Jeśli bowiem ‘wszystko przez niego się stało’ [J 1:3], a niebo i ziemia wchodzą w zakres pojęcia ‘wszystko’, to w ich akcie stwórczym był sam ich Twórca” .

Nic więc dziwnego, że w środowisku aleksandryjskim, które utożsamiło logos platoński z logosem z Ewangelii Jana doszło do wypaczonego rozumienia Prologu Jana co miało swoje późniejsze konsekwencje w powstającej doktrynie współ-istotności ( współ-substancjalności ) Syna z Ojcem. Ta doktryna zwana po grecku homoousios została później przeforsowana przez pogańskiego cezara Konstantyna na soborze nicejskim w 325 r. i narzucona wszystkim chrześcijanom.
Tymczasem dla Hebrajczyków i pierwszych uczniów Jezusa wywodzących się ze środowiska hebrajskiego dawar będący odpowiednikiem logosu to nośnik informacji, a nie osoba. Dawar jest przedłużeniem tego kto je wypowiada i stanowi jedność z nim. W przypadku Boga reprezentuje Go i jest z Nim związane, bo przez nie nawet stwarza i realizuje swoją wolę. Podobnie jak mądrość jest u Boga co nie oznacza, że jest osobą Bogu towarzyszącą.

Personifikacja mądrości w księdze Przypowieści 8 : 22 - 31 nie świadczy o istnieniu dosłownie boskiego architekta czy pośrednika w stwarzaniu. Podobnie zamieszkiwanie mądrości z roztropnością ( Przyp. 8 : 12 ) nie świadczy o istnieniu brata bliźniaka mądrości. Również istnienie Pani, Głupoty ( Przyp. 9 : 13 - 17 ) nie świadczy o rzeczywistym istnieniu siostry - mądrości. A taki był właśnie sposób opisywania Hebrajczyków i kto tego nie wie, to nie jest w stanie poprawnie odczytać tekst hebrajski z jego porównaniami specyficznymi dla kultury hebrajskiej. Ale niestety Russell o tym nie wiedział.
Nie zauważył też, że rodzajniki greckie będą świadczyły przeciw jego interpretacji.
Ci, którzy widzą w Prologu Jana kwestię rodzajników, niestety przecedzają komara, a połykają wielbłąda. Wiele istotnych spraw im przez to umyka. Nawet w Prologu Jana, z tymi rodzajnikami to też niewypał. Słusznie zauważył specjalista od greki prof. Jason David BeDuhn w swojej książce pt. Truth in Translation str. 126, że aby być konsekwentnym w sprawie rodzajników, to trzeba by również Łukasza 20 : 38 przetłumaczyć : " On nie jest bogiem martwych tylko żywych ..." ponieważ theos przed czasownikiem estin występuje bez rodzajnika. ( słowo "bogiem" - należałoby w tym wypadku napisać małej litery ! ) Jest tu dokładnie taka sama konstrukcja jak w Prologu Jana 1 : 1.
I co na to powiedzą "specjaliści" od rodzajników ? !

Nie tylko w tym wersecie dochodzi do absurdu przy takim tłumaczeniu. Jeśli każdy rzeczownik bez rodzajnika ( przy uwzględnieniu zasad gramatycznych ) należałoby oddać jako rzeczownik pospolity to np. ἀρχῇ - powinno być oddane poprzez " jakiś początek " lub " mniejszy początek " ( Ewangelia Jana 1 : 1,2 ), ζωὴ - powinno być oddane przez " jakieś życie " lub " mniejsze życie " ( Ewangelia Jana 1 : 4 ), Ἰωάννης - powinien być oddany przez " jakiś bliżej nieokreślony Jan " ( Ewangelia Jana 1 : 6 ), a wyrażenie θεὸν οὐδεὶς ἑώρακεν πώποτε· ( " Boga nikt nigdy nie widział " - Ewangelia Jana 1 : 18 ) powinno być wtedy przetłumaczone " jakiegoś bliżej nieokreślonego boga nikt nigdy nie widział " albo " mniejszego boga nikt nigdy nie widział " - co pozostawałoby w sprzeczności z całym kontekstem, który mówi nie o bogu, lecz o Bogu ( Stwórcy ). Nie można więc potraktować wszystkich tu wymienionych rzeczowników bez rodzajnika jako rzeczowniki pospolite. Żywy język to nie matematyka !

Istnieje zdecydowanie lepsze wytłumaczenie Prologu jeśli się potraktuje apostoła Jana jako Hebrajczyka, który myślał po hebrajsku, a nie po grecku. W tłumaczeniu na język grecki uderza szereg semityzmów. Stąd też i Prolog Jana nie jest od tego wolny. θΕΟΣ ΗΝ Ο ΛΟΓΟΣ to typowy semityzm, to po prostu status constructus. Nie jest to bóg w zamyśle Bożym jak chcą też niektórzy unitarianie, bo jeśli Bóg Najwyższy wszystko przewidziałby przed stworzeniem świata - w tym również logos tak pojęty,- to trzeba by było obarczyć Boga winą za całe zło istniejące we wszechświecie, bo stworzyłby wtedy wszechświat pełen zła i buntu dobrze wiedząc jaki ten wszechświat będzie, a to kłóciłoby się z Bożą miłością.

Istnieje więc zdumiewająco proste wyjaśnienie Prologu Jana przy założeniu, że "początek" oznacza początek czasowy stworzenia, gdy uwzględni się hebrajski sposób opisywania. Mesjasz demaskując faryzeuszy i uczonych w Piśmie powiedział m.in. " Mądrość Boża powiedziała : wyślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą " ( Łuk. 11 : 49 ). 
Mądrość Boża to inaczej Bóg w swojej mądrości. Nie oznacza to, że mądrość się od Boga oddzieliła, stanowiąc Jego hipostazę lub eon jak to rozumieli gnostycy. Mądrość Boża to typowo hebrajskie opisanie samego Boga w Jego mądrości. Nie oznacza to też identyczności, że mądrość to Bóg.
Podobnie jest z jego Słowem. Może być ono opisane jako Słowo Boga również nie jako coś oddzielnego od Niego samego, ale jako sam Bóg działający w swoim słowie. Tak jak Mądrość Boża to inaczej Bóg w swej mądrości, tak Słowo Boga to Bóg działający w swoim słowie. I wtedy nie ma żadnej sprzeczności. Bóg sam ( בַּד - hebr. bad ) stworzył niebo i ziemię ( Izaj. 44 : 24 ). Aby to podkreślić Bóg pyta jeszcze dodatkowo : " Kto był ze mną ? " ( מֵי אִתִּי ) ! Podobna myśl została wyrażona w Hioba 9 : 8. A tam również powiedziane zostało, że Bóg sam ( בַּד - hebr. bad ) rozpościera niebiosa wykorzystując do tego całą swoją wiedzę i mądrość. Wprawdzie w Koh. 12 : 1 użyto w odniesieniu do Stwórcy pluralis maiestatis בּ֣וֹרְאֶ֔יךָ ( bōreḵā - dosł. twoich Stwórcach ), niemniej w Mal. 2 : 10 powiedziano, że jeden ( אֶחָֽד - hebr. ’eḥāḏ ) Bóg stworzył nas. Hebrajskie zaś słowo "jeden" - ( אֶחָֽד hebr. ’eḥāḏ ) - całkowicie wyklucza jakakolwiek złożoność czy mnogość. Stwórca jest jeden, niepodzielny i absolutnie doskonały. To właśnie wyraża Koh. 12 : 1 poprzez użycie pluralis maiestatis dla podkreślenia wielkości i wspaniałości Stwórcy.

Stąd też księga Jeremiasza 51 : 15 powiada, że " utwierdził okrąg świata swoją mądrością, a rozumem swoim rozpostarł niebiosa " . Rozum się nie oddzielił od Boga i nie uległ shipostazowaniu. Podobnie i mądrość. Identyczną sytuację mamy ze Słowem Jego. Psalm 33 : 6 mówi : " Słowem Jehowy uczynione zostały niebiosa ". Inaczej mówiąc Bóg w swoim słowie działał i tworzył. Tą aktywność widać w Iz. 55 : 11 gdzie sam Bóg mówi o sobie : " tak jest z ze słowem moim, które wychodzi z ust moich : nie wraca do mnie puste bezowocnie, lecz dokonuje to w czym mam upodobanie i pomyślnie spełnia to z czym je wysłałem. "
Podobna myśl wyrażona jest w Psalmie 147 : 15, 18 . Czytamy tam : " Szybko mknie Jego słowo " oraz " posyła słowo swoje " . Nie oznacza to jednak, że słowo oddzieliło się od Boga i stało się kimś. Kontekst wskazuje, że jest to plastyczny opis pozwalający uzmysłowić sobie żywość i skuteczność Bożego działania.
Podobnie jest z miłością Bożą ( Rzym.5 : 5 ). Nie jest to zrodzona przez Boga kolejna istota, lecz sam Bóg w swojej miłości. I podobnie jest też z innymi przymiotami Bożymi jak cierpliwość Boża ( 1 Piotra 3 : 20 ), łaskawość Boża ( Psalm 103 : 17 ), miłosierdzie Boże ( Neh. 9 : 19 )
.


______________________________________________________________

UWAGA ! Nie twierdzę, że wszystko wiem w tym temacie, a jeśli ktoś mi wykaże, że się mylę, to chętnie się skoryguję ! C.D.N.
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4966
Wysłany: 2016-03-29, 08:54   

( część 2 )

Następnie Russell przechodzi do analizy słowa "początek", ale tak jak katolicy słowo to utożsamia ze stworzeniem świata :
" O jakim “początku” mówi ten werset ? Na pewno nie chodzi tu o początek istnienia Jehowy, Boga, Ojca, ponieważ jest On “od wieku aż na wieki” i nigdy nie miał początku (Psalm 41:14; 90:2; 106:48). Dzieło Jehowy miało jednak swój początek i o tym właśnie wspomina omawiany werset: o początku stworzenia. W ten sposób rozumiana myśl sugeruje, iż nasz Pan Jezus w swojej przedludzkiej egzystencji jako Logos był u Ojca już na samym początku stworzenia. Jest to potwierdzeniem natchnionego stwierdzenia, że sam Logos był “początkiem stworzenia Bożego”: o tym właśnie mówi apostoł, który zapewnia nas, że nasz Pan jest nie tylko “głową ciała, to jest kościoła” i “pierworodnym z umarłych”, ale także początkiem wszelkiego stworzenia – “aby we wszystkim był pierwszy”. Oto słowa apostoła: “Który jest obrazem Boga niewidzialnego, i pierworodnym wszystkich rzeczy stworzonych. Albowiem przezeń stworzone są wszystkie rzeczy, które są na niebie i na ziemi, widzialne i niewidzialne, bądź trony, bądź państwa, bądź księstwa, bądź zwierzchności, wszystko przezeń i dla niego stworzone jest. A on jest przed wszystkimi, i wszystko w nim <str. 87> stoi” – Kol. 1:15-18. Spójrzmy też na słowo proroctwa o Jednorodzonym, proroctwa nie tylko zapowiadającego Jego przyszłe wywyższenie jako Króla wszystkich ziemskich królów, ale także opisującego Go już jako pierworodnego Jehowy : “Ja go też za pierworodnego wystawię, i za wyższego nad królami ziemi” – Psalm 89:28. Zauważmy także, iż nasz Pan (mówiąc o swoim pochodzeniu) określa siebie jako “świadka onego wiernego i prawdziwego, początek stworzenia Bożego” (Obj. 3:14).
Z tą myślą o “pierwszeństwie naszego Pana” od samego początku jako “pierworodnego wszystkich rzeczy stworzonych”, a także z faktem, iż był On Logosem, czyli wyrażeniem Niebiańskiego Ojca w odniesieniu do wszelkich spraw, zgadza się także następne zdanie zapisu ewangelisty: “Wszystkie rzeczy przez nie się stały, a bez niego nic się nie stało, co się stało” – Jan 1:3. Jakże wspaniała jest ta myśl, opisująca majestat Jednorodzonego Syna Bożego, Logosa ! "

Odpowiedź :
Jak już wcześniej zostało nadmienione słowo "początek" ( gr. arche ) wcale nie musi oznaczać okresu przed stworzeniem świata. Russell dokonuje w sposób nieuprawniony przeskoku z Prologu Jana 1 : 1 do Apokalipsy 3 : 14, gdzie słowo to ma zupełnie inne znaczenie, po czym łączy to wszystko z Kol. 1 : 18 tworząc jeden wielki bałagan. Wychodzi z tego, że na początku, początek stworzenia Bożego był we wszystkim pierwszy i w zasadzie byłoby to nawet i możliwe, gdyby nie fakt, że wersety te zostały powyrywane z kontekstu, w którym mają zupełnie inne znaczenie. Wszystkie te wersety skierowane są do Nowego Stworzenia, bo dla niego jest pisana Ewangelia, Dzieje Apostolskie, listy oraz Apokalipsa. Gdyby te wersety odnosiły się do starego stworzenia, to całe przesłanie apostolskie byłoby bez sensu.

Słusznie Orygenes zauważył pisząc o Słowie w Prologu Jana 1 : 3, że "wszystko przez nie się stało" - co nie oznacza wcale, że wszystko przez nie zostało stworzone. Gr. ἐγένετο ( 2Aor. medii, 3sing. ) - to forma czasownika γίνομαι, który znaczy stawać się, być, okazać się, zdarzać się. Wszystko się więc stało dzięki Słowu. Natomiast czasownik stwarzać inaczej brzmi w języku greckim - κτίζω. Jest to więc zupełnie inny czasownik. Nie zawsze to co się staje lub dzieje musi oznaczać stworzenie. I tak też odczytali to Bracia Polscy, którzy Jana 1 : 3 rozumieli jako dzieło Mesjasza. Całe Nowe Stworzenie stało się dzięki ( gr. δια, w skrócie - δι' ) Mesjaszowi. Bóg posłał synom Izraela Słowo zwiastując Dobrą Nowinę o pokoju przez Jeszuę Mesjasza ( gr. Jezusa Chystusa ) - Dz. Ap. 10 : 36, por. Jana 1 : 10 - 12 i 1 Jana 1 : 1 - 2. Jeśli Jeszua był u Ojca i przez Niego zastał posłany, to wcale nie oznacza, że preegzystował w niebie. Prorocy też byli posłani do narodu izraelskiego, a żaden z nich nie preegzystował.

O Nowym Stworzeniu pisał apostoł Paweł w liście do Kolosan 1 : 16. Werset 16 pierwszego rozdziału jest w zasadzie kluczową odpowiedzią na sugestie preegzystencji Jezusa. Tekst grecki ὅτι ἐν αὐτῷ ἐκτίσθη τὰ πάντα ἐν τοῖς οὐρανοῖς καὶ ἐπὶ τῆς γῆς, τὰ ὁρατὰ καὶ τὰ ἀόρατα, εἴτε θρόνοι εἴτε κυριότητες εἴτε ἀρχαὶ εἴτε ἐξουσίαι· τὰ πάντα δι’ αὐτοῦ καὶ εἰς αὐτὸν ἔκτισται - mówi : " bo w nim zostało stworzone wszystko - w niebiosach i na ziemi, widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy to zwierzchności ( ἀρχαὶ ) czy władze ( ἐξουσίαι ); wszystko ze względu na niego i dla niego jest stworzone. "
Wyrażenie ἐν αὐτῷ ( en auto ) t.zn. " w nim " - to nie " przez niego " - Expositors Greek Testament, Vol. 3, p. 504. Podobnie wyjaśnia to Moulton Milligan, Turner, Vol. 3, str. 253, oraz - A Grammar of NT Greek, Vol. 3 by Nigel Turner, str. 253. Podobnego zdania jest James Dunn - Christology in the Making, str. 190.
 Chrześcijanie byli także " en " czyli w Chrystusie przed założeniem świata - Ef.1 : 4. To istnienie w Bożym Planie nie było rzeczywistym wówczas istnieniem - 2 Tym 1:9; 1 Piotra. 1:2, 20.
Gdyby więc w tej wypowiedzi dopatrywać się preegzystencji Jezusa, to trzeba wtedy konsekwentnie przyjąć, że wszelka władza, trony, panowania, a więc cały stary porządek świata został stworzony dla niego co jest absurdem. Mesjasz nie ma nic wspólnego ze starym, porządkiem świata dlatego ten werset świadczy, że chodzi o Nowy Boży porządek, który dopiero nastąpi - 1 Piotra 1 : 20; Ef. 1 : 4.
 Stąd też Kolosan 1 : 15 nie musi wskazywać, że Jezus jest pierworodnym wszelkiego starego stworzenia, lecz Nowego Stworzenia w świętym duchu Bożym - Psalm 89 : 28, Hebr. 1 : 6, Gal. 6 : 15.
Dalsze rozważania Russella i podane przez niego argumenty są typowymi błędami wynikającymi z nieznajomości języka Hebrajczyków oraz z wyrywania wersetów z kontekstu, w którym mają zupełnie inne znaczenie.

Russell dalej pisze :
" Biorąc pod uwagę ową pierwotną wspaniałość i pierwszeństwo, znacznie lepiej umiemy ocenić wagę słów apostoła: “Dla nas stał się ubogim, będąc bogatym, abyśmy my ubóstwem jego ubogaceni byli” – 2 Kor. 8:9. Dostrzegamy teraz całe bogactwo Jego chwały i czci, które On sam wspomniał w modlitwie, mówiąc: “Uwielbij mię Ty, Ojcze! u siebie samego tą chwałą, którąm miał u ciebie, pierwej niżeli świat był” – Jan 17:5. Chociaż wszystko, co wiąże się z Boskim planem odkupienia jest wspaniałe i zdumiewające, gdy chodzi o okazanie Boskiej miłości, miłosierdzia, współczucia dla upadłych ludzi, to jednocześnie – z tego punktu widzenia – wszystko jest logiczne i zgodne z Boskim charakterem i słowem.
Ci, którzy utrzymują, że nasz Pan nigdy nie istniał, dopóki nie narodził się dziecięciem w Betlejem, w niewielkim jedynie stopniu pojmują Boski plan pomocy człowiekowi; nie umieją użyć wielu spośród wersetów, które zacytowaliśmy powyżej, a także innych fragmentów, mówiących o chwale naszego Pana, gdy był jeszcze z Ojcem przed stworzeniem świata i o Jego wielkim poniżeniu, gdy przyjął pokornie <str. 88> naturę mało mniejszą od aniołów, rezygnując zarazem z natury wyższej od wszystkich aniołów. Poglądy zgodne z Biblią czynią nas wolnymi od wszystkich nielogicznych i błędnych teorii stworzonych przez ludzi, na skutek których – próbując uczcić Syna – prześcignęli i samo Słowo Boże, ujmując tym samym czci Słowu Pana i apostołów, według którego jest On Synem, czyli potomkiem Boga, a Ojciec jest większy niż Syn. Fałszywy pogląd wprowadził miliony swoich zwolenników w rozmaite trudności nie do pokonania.
Tylko prawda jest logiczna:
... to Prawda jedynie,
co w spełnianiu tęsknot ponad wszystko słynie
.” "

Odpowiedź :
Słusznie zauważył Russell, że tylko prawda jest logiczna. Musi być ona całkowicie zgodna ze Słowem Bożym. Niestety to co twierdził Russell nie jest ani logiczne, ani zgodne ze Słowem Bożym.
Jeżeli za motyw przewodni relacji Pawła o życiu Jezusa uznamy opis tego, jak Jezus wciąż z całą świadomością rezygnował ze swych praw i zapierał się samego siebie, wówczas dostrzeżemy ścisły związek z innym wersetem, który mówi, że "będąc bogatym, stał się dla was ubogim" ( 2 Kor.8 : 9 ). Jezus umniejszył się i usunął w cień z własnej woli. Kwestią więc nie było to, że preegzystująca osoba odzyskała pozycję, której czasowo się pozbyła, ale że prawdziwy człowiek Mesjasz, który doskonale odzwierciedlał charakter Ojca ( Kol. 1:15 ), okazał uniżenie i posłuszeństwo, za co został nadzwyczaj wyniesiony i wywyższony przez Boga. To wywyższenie byłoby jedynie pozorne, gdyby został przywrócony do pozycji drugiej po Bogu istoty, bo przecież jako pośrednik w stwarzaniu nie mógł posiadać pozycji wyższej, gdyż to oznaczałoby zrównanie się z Bogiem, a na to Mesjasz nigdy się nie porwał.
W 2 liście do Koryntian Paweł wspomina życie Jezusa jako przykład pokory, stwierdzając, że "będąc bogatym [Mesjasz], stał się dla was ubogim, abyście ubóstwem jego ubogaceni zostali" - ( 2 Kor. 8:9 ). A więc Jezus pomimo, że został wyznaczony na Króla Izraela i świata, poświęcił się dla innych. Bogactwo więc jego przyszłej chwały wynikało nie z racji urodzenia, lecz z racji jego posłuszeństwa Bogu, dobrze spełnionego posłannictwa i poświęcenia się dla dobra innych ludzi.
Ponadto Russell oparł się na tradycyjnym tłumaczeniu Ewangelii Jana 17 : 5 oraz 8 : 58 przy nie uwzględnieniu bardzo istotnego kontekstu tych wersetów. Tradycyjne tłumaczenia w dużej mierze sugerują, że początek Jezusa nie miał miejsca w łonie Marii, ale w wieczności. Ale czy wersety te mogą rzeczywiście dźwigać wagę tak zdumiewających twierdzeń, które wydają się umiejscawiać Jezusa - Ewangelii Jana w klasie istot całkowicie różnych od tych, w której umiejscawiają go Synoptycy? Czy też istnieje inny sposób odczytywania Jana, który harmonizuje jego świadectwo z resztą Ewangelii gdzie nie żadnej filozofii o preegzystencji ?
Pytanie to pojawiało się w całym biegu historii chrześcijaństwa, a w szczególności w dziełach m.in. Pawła z Samosaty (200-275), Fotyna (300-376), anabaptysty Adama Pastora (1500-1570), Michała Serveta (1511-1553), Braci Polskich, Johna Biddle (1615- 1662) i dziewiętnastowiecznych anty-trynitarnych uczonych w Ameryce, Anglii, Niemczech i ostatnio w Cambridge.

Jeśli ktoś podchodzi do tekstu z ślepą wiarą, we wcześniejsze od narodzin na ziemi istnienie Jezusa, to z pewnością Jana 17:5 wyda mu się potwierdzeniem tego przekonania. „A teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem ( gr. imperfectum - εἶχον ) u Ciebie, zanim świat powstał”.
Ale zgodnie z biblijnym sposobem mówienia i myślenia, ktoś może „ mieć ” coś, co jest ustalone w Bożym planie, zanim rzeczywiście będzie to posiadał. Np. Abrahamowi na podstawie boskiego przymierza, została dana ziemia, chociaż nie otrzymał z niej jeszcze nawet kawałka na własność. W obietnicy czytamy: „Twemu nasieniu dałem tę ziemię” (Gen. 15:18). W tym momencie jego nasienie jeszcze nie istniało. Jednak jest powiedziane, że ziemia została im dana. Boża obietnica jest sformułowana tak, jak gdyby już została wypełniona.

Tak, więc w Jana 17 : 5 chwała, którą Jezus „ miał ” u Ojca ( wyrażona w czasie niedokonanym zwanym imperfectum ) - była chwałą przygotowaną dla niego w Bożym planie. Wyraźnym przykładem ilustrującym ciekawe zastosowanie czasu przeszłego względem przyszłości jest werset 22 tego samego rozdziału. Tutaj, ta sama chwała obiecana Synowi, została dana uczniom, którzy nawet się jeszcze nie narodzili. Są to uczniowie, którzy nawrócą się dopiero dzięki apostołom (werset 20). Mówiąc o nich, Jezus powiedział: „Chwałę, która mi dałeś, dałem im”. Znaczy to oczywiście, że Jezus obiecał im ją dać. Już ją posiedli, chociaż nie literalnie. Podobnie jak Bóg, Jezus mówił o „ rzeczach, których nie ma, jak gdyby istniały ” ( Rzym. 4:17 BG ). Kiedy modlił się o chwałę, o której wiedział, że Bóg mu ją obiecał, w podobny sposób mówił o niej, jako o chwale, którą „ miał ” u Ojca, mając na myśli to, że miał ją „ odłożoną u Ojca ”, jako potencjalny depozyt przygotowany dla niego w Bożym planie.
A więc werset Jana 17 : 5 nie jest żadnym dowodem świadczącym o preegzystencji. Ważne jest by tekst odczytywać tak jak odczytywali go Hebrajczycy a nie katoliccy antysemiccy i pokręceni teologowie bazujący na pogańskiej filozofii helleńskiej.

_______________________________________________________________________

UWAGA ! Nie twierdzę, że wszystko wiem w tym temacie, a jeśli ktoś mi wykaże, że się mylę, to chętnie się skoryguję ! C.D.N.
Ostatnio zmieniony przez tropiciel 2016-03-29, 09:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ratao


Wyznanie: Słowianin
Pomógł: 109 razy
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 3311
Wysłany: 2016-03-29, 09:17   

ShadowLady86

Proszę dołączyć ten temat do jednego z istniejących tematów o preegzystencji Mesjasza:

Cytat:
1. Byt przedludzki Jezusa. LINK ( 22 strony) - autor EMET
2. Preegzystencja Mesjasza.LINK (10 stron)
3.Czy Jezus był w Niebie przed narodzinami w Betlejem? LINK (37 stron)
4.Czy Jezus Chrystus istniał przed swym narodzeniem? LINK (8 stron)

Ewentualnie,jeśli są to:POGLĄDY CHARLESA TAZE RUSSELLA DOTYCZĄCE PREEGZYSTENCJI,to temat ten powinien się znaleźć w dziale:Wyznania i ruchy postrussellowskie LINK
_________________
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.
Ostatnio zmieniony przez ratao 2016-03-29, 10:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4966
Wysłany: 2016-03-29, 09:26   

ratao

Cytat:
Proszę dołączyć ten temat do jednego z istniejących tematów o preegzystencji Mesjasza:


nie zgadzam się na to, gdyż temat dotyczy zupełnie innych kwestii rozpatrywanych z innego punktu widzenia : ariańskiego, a nie zaś katolickiego. Rozumiem, że temat jest dla niektórych userów bardzo kłopotliwy i niewygodny, ponieważ doktryna o preegzystencji się mocno chwieje i zostaje zakwestionowana. Najlepiej więc ich zdaniem - byłoby ją ukryć, a temat wykasować.

___________________________________

http://focusonthekingdom.org/Polish.pdf
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4966
Wysłany: 2016-03-29, 09:51   

( część 3 )

Russell ciągnie dalszy swój wywód, popełniając co chwila nowe błędy :
" Powyższe myśli, mówiące, iż nasz Pan Jezus był początkiem stworzenia Bożego, a co za tym idzie, istniał na długo przed tym, jak przyszedł na świat jako człowiek, by stać się naszym Odkupicielem, znajdują doskonałe potwierdzenie w wielu wersetach Pisma Świętego, których przykładem może być fragment 1 Listu św. Jana (4:9): “Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy żyli przezeń. Widzimy wyraźnie, że nasz Pan był Synem Bożym zanim przyszedł na świat oraz że – jako Syn Boży – otrzymał pewną misję do spełnienia na ziemi. Nie możemy też przeoczyć faktu, że w tym wersecie, podobnie jak w wielu innych miejscach, Logos nazwany jest “Jednorodzonym Synem” Boga. Wynika z tego wniosek, iż sam Logos był jedynym bezpośrednim stworzeniem, czy też jedyną istotą bezpośrednio zrodzoną przez Niebiańskiego Ojca, podczas gdy wszyscy inni Synowie Boży ( aniołowie, a także ludzie ) zostali stworzeni za pośrednictwem Logosa. Stąd też odpowiednie i prawdziwe jest stwierdzenie, że Pan jest Jednorodzonym Synem Bożym.
Spójrzmy na inny obraz: “Boć nie posłał Bóg Syna swego na świat, aby sądził świat, ale aby świat był zbawiony przezeń” – Jan 3:17. Tutaj znowu powierzenie misji, posłanie na świat, sugeruje przedludzką egzystencję naszego Pana. To stwierdzenie w odniesieniu do Logosa w pełni zgadza się <str. 89> z historią, przekazaną nam przez ewangelistę, który mówi: “Na świecie był, a świat przezeń uczyniony jest; ale go świat nie poznał. I dalej: “A to Logos ciałem się stało, i mieszkało między nami, i widzieliśmy chwałę jego, chwałę jako jednorodzonego od Ojca, pełne łaski i prawdy” – Jan 1:10,14. Słowa samego Pana, mówiące o Jego wcześniejszej egzystencji, są nie do obalenia. Nigdy nie uznał Józefa za swojego ojca ani też ziemskiego życia za początek swojego istnienia.
Wręcz przeciwnie: zauważmy, iż nasz Pan cały czas nazywa Jehowę swoim Ojcem. Przypomnijmy sobie Jego słowa: “A mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy mówicie: Bluźnisz, żem rzekł: Jestem Synem Bożym ?” – Jan 10:35. Do Marii, swojej ziemskiej matki, zwraca się słowami: “Izaliście nie wiedzieli, iż w tych rzeczach, które są Ojca mego, ja być muszę ?” – Łuk. 2:49."

Odpowiedź :
Jezus stał się początkiem stworzenia Bożego co wcale nie znaczy, że istniał na długo przed tym, jak przyszedł na świat. Każdy człowiek, który się rodzi przychodzi na świat. 1 list Jana 4 : 9 mówiący o posłaniu jednorodzonego Syna wcale nie świadczy o preegzystencji. Russell wszystkie te wersety odczytuje będąc obciążony tradycyjnym spojrzeniem na ów temat. Zanim jeszcze przeanalizuje wymienione wersety już wypowiada swoje wnioski, co w rzetelnej egzegezie tekstu biblijnego jest poważnym nadużyciem.
Czytelnicy czwartej Ewangelii zazwyczaj twierdzą, że Jezusowe „przyjście od Ojca”, „wyjście od Ojca” i bycie „posłanym od Boga” jest jednoznacznym dowodem świadczącym o preegzystencji Jezusa – czyli, że Syn istniał przed swoimi narodzinami, a następnie stał się człowiekiem. Jednak ten sam sposób wyrażania się użyty jest względem osób, co do których nikt nie wysuwa takich twierdzeń. Jan Chrzciciel także był „posłany od Boga” (Jana 1:6). Opinia Nikodema, że Jezus był nauczycielem, który „przyszedł” od Boga, nie oznaczała, że preegzystował on, ale tylko, że Bóg upełnomocnił jego misję (Jana 3:2). Jezus był „od Boga” ( ek Theou ), ale uczniowie także byli od Boga ( ek Theou ) - Jana 8:47.

W języku Jana, fałszywi prorocy „wyszli” na świat (1 Jana 4:1), tzn., aby propagować swe fałszywe nauki. Jezus podobnie twierdził, że „wyszedł”, ale aby głosić prawdziwą Ewangelię o Królestwie ( Mk. 1 : 38 ). Użyty czasownik w obu przypadkach ma to sama znaczenie. Marek nie zamieszcza żadnego odniesienia do preegzystencji w swojej Ewangelii, a wersja tych samych wypowiedzi Jezusa zamieszczona przez Łukasza, wspomina, że Jezus był „posłany” przez Boga (Łk. 4 : 4 3 ) . P r z y c h o d z e n i e ” i „ b y c i e - p o s ł a n y m ” jest synonimicznym sposobem wyrażenia poglądu, że Jezus był upełnomocniony przez Boga jako jego pośrednik, w typowym dla hebrajskiej myśli znaczeniu szaliach - posła, który zostaje wyposażony w cały autorytet Tego, który go posłał z poselstwem.

James Dunn wykazuje, że Mojżesz, prorocy jak i inne osoby są także posyłane przez Boga: „Jest to ewidentne,...że słowo „posłał” [exapostellein] użyte w odniesieniu do Boga, nie mówi nam nic o pochodzeniu lub miejscu, z którego wychodzi posłany." Podobnie Gal.4 : 4, 6 nie daje podstaw, by dopatrywać się w słowie exapostellein, że do momentu swego posłania, posłany preegzystował w obecności posyłającego. Tą samą ostrożność powinniśmy zastosować w stosunku do użycia słowa exapostellein u Jana.
Samo z siebie nie sugeruje ono, że Syn preegzystował u Ojca zanim został posłany.
Być „posłanym od Boga” znaczy zostać upełnomocnionym do wykonania specjalnego zadania dla Boga; a „wyjście na świat” jest wystąpieniem przed ludźmi z misją. Nie ma to nic wspólnego z istnieniem kogoś przed jego narodzinami.
Jednak Jan jest powszechnie czytany z założeniem, że Jezus został literalnie posłany ze sfery innego, przedludzkiego bytowania. Podobnie, „zstąpienie z nieba” nie musi sugerować wcześniejszego istnienia w niebie w literalnym znaczeniu. W języku Nowego Testamentu „każdy dar dobry zstępuje z góry” ( Jk. 1 : 17; por. 3 : 15 ), co nie znaczy, że zstępuje on z literalnego nieba. Święte miasto także zstępuje z nieba ( Obj. 21 : 2 ), co jednak nie dowodzi, że literalnie spływa z nieboskłonu. Ten „zstępujący” język odzwierciedla dobrze znaną cechę myśli hebrajskiej, mówiącej o tym, że wiele wybitnych osób i obiektów w Bożym planie „istniało” w niebie zanim można było zobaczyć je na ziemi.
Kiedy Jezus porównywał swoje „zstąpienie” z nieba ( Jana 6:33, 38, 50, 51, 58 ) z zstąpieniem z nieba manny ( Ex. 16:4, 15; Num. 11:9 LXX ), nie sugerował literalnego zstąpienia. Sama manna nie zstąpiła przecież literalnie z niebios z miejsca Bożego tronu na pustynię. Pojawiła się ona cudownie na ziemi. „Zstąpienie z nieba” Jezusa oznacza dlatego, że jest on Bożym cudownym darem, zaplanowanym w Jego odwiecznych radach. Mówi się jeszcze o Jezusie, że „przyszedł na świat”, jednak w języku Jana każdy człowiek „przychodzi na świat” ( Jana 1 : 9 ), co znaczy po prostu, że się rodzi: „Jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” - Jana 18 : 37.

Słowo " jednorodzony " nie jest również żadnym dowodem świadczącym o preegzystencji Syna. Jednorodzony ( gr. μονογενης ) nie oznacza jedynego lub jedynie zrodzonego. Abraham poszedł ofiarować jednorodzonego ( gr. μονογενης ) syna, ale to nie był jedyny jego syn - Hebr. 11 : 17, 1 Moj.16 :15 ; 25 : 1 - 6 ). Nie mniej tylko Izaak był synem szczególnej obietnicy i przez to był jedynym w swoim rodzaju. Jeszua ( gr. Jezus ) był też jedynym w swoim rodzaju, ponieważ był powołany do życia bezpośrednio przez Boga jako drugi Adam. Miriam ( gr. Maria ) - matka jego otrzymała informację od anioła Gabriela, że pocznie i urodzi syna i nada mu imię Jeszua ( gr. Jezus ) i że będzie nazwany Synem Najwyższego. A więc wtedy miał być tak nazwany ( Łuk 1 : 32 ). Następnie wyjaśnia jak to się stanie : " duch święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego to, co się narodzi będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym. " - Łuk 1 : 35. A więc wtedy, a nie wcześniej w niebie - Jezus miał być nazwany Synem Bożym, Synem Najwyższego.

A więc " Słowo ciałem się stało " - Jana 1 : 14 nie w znaczeniu, że życie archanioła Michała zostało przeniesione do łona Marii, ale w tym znaczeniu, że Wszechmocny Bóg poprzez swoje Słowo powołał do istnienia świętego Syna swego, który był jak Adam, z tą jednak różnicą, że w przeciwieństwie do Adama poświęcił się dla dobra całej ludzkości. Stąd był niewątpliwie - jedyny w swoim rodzaju.

____________________________________________________________________

UWAGA ! Nie twierdzę, że wszystko wiem w tym temacie, a jeśli ktoś mi wykaże, że się mylę, to chętnie się skoryguję ! C.D.N.
 
 
Lukian 


Wyznanie: katolickie
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 1753
Wysłany: 2016-03-29, 14:04   

twierdzenie że Słowo Boże jako działanie intelektu Boga było rzeczywistością stworzoną jest śmieszne i niedorzeczne :-D
tropiciel napisał/a:
życie archanioła Michała zostało przeniesione do łona Marii,

jakoś nikt nie jest wstanie podać wersetu "Syn to Michał" :-D
_________________
Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: „Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4966
Wysłany: 2016-03-29, 15:03   

Lukian

twoje odczucia tu nikogo nie interesują. Tu się liczą konkretne argumenty, a jak na razie - twoje argumenty są ZEROWE !

__________________________________

TRYNITARYZM JEST POWAŻNYM OSZUSTWEM I ZWIEDZENIEM !
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4966
Wysłany: 2016-03-29, 15:09   

( część 4 )

Russell jednak zupełnie nie rozumie pewnych typowych semityzmów i nadaje im tak jak tradycja katolicka błędne znaczenie :

"Uczniom Pan powiedział: “Bom zstąpił z nieba”; “Jamci jest chleb on żywy, którym z nieba zstąpił” – Jan 6:38,51. W Jego czasach wielu w to nie wierzyło i wielu nadal nie wierzy, ale fakt ten nie umniejsza prawdziwości tych słów. Niektórzy usłyszawszy te słowa pytali: “Jak to możliwe ?” Niektórzy z uczniów, słysząc Pańskie słowa, mówili: “Twardać to jest mowa, któż jej słuchać może ?” “Ale wiedząc Jezus sam w sobie, iż o tem szemrali uczniowie jego, rzekł im: Toż was obraża? Cóż, gdybyście ujrzeli Syna człowieczego wstępującego, gdzie był pierwej ?” “Od tego czasu wiele uczniów jego odeszło nazad, a więcej z nim nie chodzili”z powodu tej wypowiedzi o niebiańskim pochodzeniu i przedludzkiej egzystencji (Jan 6:60-66).
Posłuchajmy jeszcze, jak głosi tę samą prawdę przed faryzeuszami: “Wiem, skądem przyszedł i dokąd idę (...); jam z wysokości (...); jam zaś nie jest z tego świata; (...) gdyżem ja od Boga wyszedł i przyszedłem, anim sam od siebie przyszedł, ale mię on posłał. (...) jeślibym rzekł, że go nie znam, byłbym, podobnym wam, kłamcą”. Żydzi zapytali wtedy: “Izaś ty jest większy nad ojca naszego Abrahama, który umarł ?” Jezus odrzekł: “Abraham, ojciec wasz, z radością żądał, aby oglądał dzień mój, i oglądał i radował się”. (Abraham <str. 90> widział dzień Chrystusa oczami wiary; wierzył w Boską obietnicę, mówiącą o Mesjaszu. Mógł widzieć Jego dzień ofiary, pokazany w ofiarowaniu swego jedynego syna Izaaka, ale we wszystkich wydarzeniach dostrzegał nadchodzący dzień chwały Mesjasza, Tysiąclecie i jego błogosławieństwa spływające na wszystkie rodzaje ziemi przez to obiecane Nasienie. Nic dziwnego, że taka przyszłość napełniała go radością. Oczami wiary oglądał niebiańskie miasto, nowe Jeruzalem, uwielbiony Kościół, klasę Kościoła i w podobny sposób poznawał niebiańską krainę – świat błogosławiony przez to Królestwo. Hebr. 11:10,16; 12:22; 13:14).
Tedy rzekli Żydowie do niego [Jezusa]: Pięćdziesiąt lat jeszcze nie masz, a Abrahamaś widział ? [Abraham nie żył już od dwóch tysięcy lat.] Rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Pierwej niż Abraham był, jam jest” (Jan 8:14,23,42-58).
Nie można mieć żadnych wątpliwości co do znaczenia tych słów. Nasz Pan oświadcza, że istniał wcześniej niż Abraham. Pismo Święte nigdzie nie sugeruje, że istnienie Jednorodzonego zostało kiedykolwiek przerwane od momentu swojego początku, “początku stworzenia Bożego”, aż do chwili przerwania go na trzy dni na Kalwarii, po których to dniach został podniesiony z umarłych, aby już nigdy więcej nie umrzeć, gdyż śmierć już nad nim nie panowała ( Rzym. 6:9 ). Jego narodzenie się jako istoty ludzkiej, “mało mniejszej od aniołów”, celem złożenia ofiary za grzech człowieka, nie wymagało śmierci duchowej natury, jaką posiadał przed przyjściem na świat jako dziecko, lecz jedynie przeniesienia Jego życia z natury wyższej, czyli duchowej, do niższej – ludzkiej. Stąd słowa naszego Pana: “Pierwej niż Abraham był, jam jest” oznaczają, że podczas tej przemiany nie było żadnej przerwy w Jego istnieniu; z całą pewnością jest to również utożsamienie Jezusa, Syna Bożego w ciele, z Logosem, pierworodnym wszelkiego stworzenia. Oczywiście świadectwo naszego Pana nie zostało przyjęte przez wielu spośród tych, którzy Go słuchali, a także przez wielu w czasach późniejszych. Może się wydawać, że istnieje jakieś przewrotne nastawienie, prowadzące ludzkość do odrzucenia prostych, jasnych stwierdzeń Słowa Pańskiego i uważania naszego Pana za grzesznego członka upadłego <str. 91> rodzaju lub też za Jego własnego Ojca. Jedynie cisi są gotowi “z cichością przyjąć słowo wszczepione, które może zbawić dusze” (Izaj. 61:1; Jak. 1:21) i tylko do takich skierowane zostało świadectwo Słowa Bożego. "

Odpowiedź :
Bez zrozumienia hebrajskiego sposobu opisywania rzeczywistości właściwego dla natchnionych Pism Hebrajskich, nie jest możliwe właściwe odczytanie tekstu t.zw. Nowego Testamentu. Można wtedy z łatwością uwikłać się w filozoficzno - teologiczne pojęcia skażone hellenizmem. Do właśnie takich pojęć należy logos, arche, morfe, i wiele innych oraz takie wyrażenia jak " przeszedł ", " wyszedł od Boga ", " posłany od Boga " ," wstąpił " ," zstąpił z nieba " i wiele innych.
W kulturze hebrajskiej te pojęcia i wyrażenia miały zupełnie inne znaczenie niż dla Greków.
 Stąd też " zstępowanie z nieba " jest metaforą podobnie jak w przypadku chrztu Jana
. Czy chrzest Jana był z nieba ? - Ewangelia Mateusza 21 : 25. Podobnie jest z " wstępowaniem ". Np. Mojżesz musiał wstąpić do Boga, aby Go przebłagać za grzech ludu - 2 Moj. 32 : 30.

W Jana 6 : 62 niektórzy zapominają jakie tam jest użyte określenie : można więc spytać - a gdzie SYN CZŁOWIECZY był pierwej ? Od kiedy to NIEBO jest SIEDZIBĄ dla przedstawiciela rasy ludzkiej ???
Gdyby Jana 6 : 62 rozumieć tak jak zwolennicy preegzystencji, to powstaje kolejne pytanie : czy uczniów Jezusa mogło zgorszyć, że pochodził z nieba ? ( Jana 6 : 61 ). Jeśli zaś nie - to z pewnością słowo " pierwej " ma nieco inne odniesienie niż to które mu się w tym wersecie nadaje w tradycyjnym ujęciu. Warto też zwrócić uwagę na to, że w Jana 6 : 62 nie występuje słowo " niebo "
.

Jana 6:51 "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. "
„Zstąpienie z nieba” nie musi sugerować wcześniejszego istnienia w niebie w literalnym znaczeniu. Kiedy Jezus porównywał swoje „zstąpienie” z nieba ( Jana 6:33, 38, 50, 51, 58 ) z zstąpieniem z nieba manny ( Ex. 16:4, 15; Num. 11:9 LXX ), nie sugerował literalnego zstąpienia. Sama manna nie zstąpiła przecież literalnie z niebios z miejsca Bożego tronu na pustynię. Pojawiła się ona cudownie na ziemi.Zstąpienie z nieba” Jezusa oznacza dlatego, że jest on Bożym cudownym darem dla ludzkości - por. Jak. 1 : 17; Ef. 5 : 2.

Tak napisał na ten temat unitarianin Jan Ludwik Wolzogen w Opera Omnia Exegetica, Didactica et Polemica Irenopoli 1656 [1668] pag. 750 – 751 "Euangelium Johannis : " W ten sposób mówi się o chrzcie Jana jako pochodzącym z nieba (Mat. 21,25), to jest jako przez Boga, nie przez ludzi ustanowionym. Tak i Chrystus rzecze, że jest on tym chlebem, który z nieba zstąpił (Jan. 6,58). Podobne wypowiedzi: Wszelkie dane dobro i wszelki dar doskonały z góry zstępuje od Ojca światłości (List Jakuba 1,17), Ta mądrość jest zstępującą z góry (List Jakuba 3, 15;17); drugi człowiek, Pan, jest z nieba (1 List do Kor. 15,47), gdzie wkrótce dorzuca apostoł: jaki jest niebiański, tacy i będą niebiańscy, to jest w niebie (w. 48); Nowa Jerozolima, która zstąpiła z nieba (Ap. 3, 12); Widziałem nową Jerozolimę, od Boga z nieba zstępującą (Ap. 21, 2; 20). "

Całą wypowiedź na temat chleba żywota Jezus odnosi do siebie przy czym werset 6 : 38 znajduje swoje wyjaśnienie w Jana 6 : 61 - 63. Ze słów tam wypowiedzianych widać, że cały czas chodzi o Syna Człowieczego, choć może się błędnie kojarzyć, że słowo pierwej ( Jana. 6 : 62 ) odnosi się do nieba ( Jana. 6 : 38 ). Gdyby jednak tak było uczniowie Jezusa byliby raczej zbudowani, a nie zgorszeni. Musi więc chodzić o coś zupełnie innego.

Jeśli się wyrwie Jana 8 : 58 z kontekstu i zamiast nauki etycznej ktoś się doszukuje metafizyki to nic dziwnego, że dochodzi do dziwnych wniosków. Cały kontekst mówi o Jezusie jako oczekiwanym Mesjaszu, a nie o jego homoousios z Ojcem. Doszukiwanie się w tekście tego czego tam nie ma powoduje wypaczenie prostej nauki Ewangelii i jej przesłania. To nie Jezus mówił o preegzystencji, lecz ci Żydzi, którzy w niego nie uwierzyli dopatrywali się, że Jezus istniał fizycznie przed Abrahamem. Doszukiwanie się zaś w zwrocie ego eimi tego samego co powiedział Bóg do Mojżesza w Exodus. 3 : 14 to czysta manipulacja, gdyż zgodnie tekstem Septuaginty Exodus 3 : 14 brzmi zupełnie inaczej : Ego Eimi Ho On - dosł. Ja Jestem Istniejący ( Będący ), a w taki sposób Jezus nigdzie nie jest nazwany. Wszystkie wersety Ewangelii Jana zarówno przed 8 : 58 jak i po tym wersecie wskazują, że Jezus chce zwrócić uwagę mówiąc, że jest obiecanym Mesjaszem. A więc nie Ja Jestem Istniejący tylko ja jestem Mesjaszem. Wskazuje na to też cel jaki miał Jan pisząc swoją Ewangelię. Jego celem było, abyśmy " wierzyli, że Jezus jest Chrystusem ( Mesjaszem ), Synem Bożym " - Jana 20 : 31. Jedynym prawdziwym Bogiem jest Ojciec Jezusa czemu Jezus dawał wielokrotnie świadectwo - Jana 17 : 1,3; 20 : 17.

Abraham radował się widząc oczyma wiary przyjście Mesjasza, ponieważ Mesjasz istniał w planie Bożym przed założeniem świata ( 1 Piotra 1 : 20 ). Założenie świata nie oznacza jednak jego stworzenia. Zdanie wcześniej - Jana 8 : 56 jest powiedziane o dniu, który oglądał oczyma wiary Abraham. Więc o jakim istnieniu tu mowa ?
Warto też zwrócić uwagę na dosyć często spotykany błąd zwolenników trynitaryzmu i preegzystencji, którzy w swojej argumentacji, by poprzeć swoje poglądy biorą za podstawę wypowiedzi odstępczych Żydów o Jezusie, którzy byli jego wrogami i go oczerniali. Tacy wrodzy Jezusowi komentatorzy nie są jednak dobrymi przewodnikami, by rozumieć właściwie Słowo Boże. Jezus nigdy nie mówił o sobie, że jest Bogiem, Absolutem czyli Najwyższym, lecz że jest Synem Bożym, a Biblia określa go jako syna Najwyższego ( Łuk 1 : 32 ), a nie zaś - Najwyższego !

Ponadto elementarnym faktem lingwistycznym jest, że znaczenie greckiego aorystu w bezokoliczniku zależy od kontekstu w jakim występuje. Może ono się odnosić do wydarzeń przyszłych bądź przeszłych. Np. Mateusz pisze o przyszłym wydarzeniu : " zanim kur zapieje " ( Mt. 26 : 34 - występuje tu spójnik czasu " zanim " + aoryst w bezokoliczniku ). Jednak wcześniej w tej samej Ewangelii mamy tę samą formę odnoszącą się do przeszłości: „zanim się zeszli” ( Mt. 1:18; spójnik czasu + aoryst w bezokoliczniku). W Ewangelii Jana znajdujemy ją znowu w odniesieniu do przyszłości: „Panie, wstąp, zanim umrze dziecię moje” ( Jana 4:49; spójnik czasu + aoryst w bezokoliczniku ); „powiedziałem wam, zanim się to stanie” ( Jana 14:29; spójnik czasu + aoryst w bezokoliczniku ).
W związku z tym powstaje pytanie, jak powinniśmy właściwie oddać Jana 8 : 58 ? Czy Jezus powiedział: „Zanim Abraham stał się, [tzn. narodził], Ja jestem [nim]” czy: „Zanim Abraham stanie się [tzn. powróci do życia w czasie zmartwychwstania], Ja jestem” ? Gdyby aoryst odnieść do przyszłości, to znaczyłoby, że Jezus odparł niewiernym Żydom, że poprzedzi Abrahama w zmartwychwstaniu. Takie użycie aorystu ginomai dotyczącego zmartwychwstania można znaleźć w Septuagincie w księdze Hioba 14 : 14 - " Będę oczekiwał, aż stanę się ponownie. "

Podsumowując, żadna z wersji Jana 8 : 58 nie jest dowodem preegzystencji Jezusa. Kontekst wskazuje, że jest on Mesjaszem wyznaczonym do tego od dawien dawna czego wielu jego rodaków uznać nie chciało. Właśnie to jest istotą tego fragmentu, a nie kwestia czy żył za dni Abrahama. On zaś przewidział tryumf Mesjasza i cieszył się, że będzie mógł oglądać ten wielki dzień. Ale jest też możliwe, że Jezus także stwierdza swoją wyższość nad Abrahamem w innym sensie. Jezus rzeczywiście będzie cieszył się życiem wiecznym jako zmartwychwstały Zbawiciel na długo przed tym nim Abraham z powrotem pojawi się w przyszłym zmartwychwstaniu.
W tej rozmowie Jezus nie użył żadnego określenia w stosunku do siebie, które by wskazywało na jego preegzystencję, a wręcz przeciwnie przedstawia się swoim rodakom jako człowiek - Ewangelia Jana 8 : 40.
Tak więc Russell niczego nie udowodnił w tym temacie. Jezus NIGDZIE nie powiedział, że widział Abrahama i tak samo NIGDZIE nie powiedział, że żył przed Abrahamem ! Fragment Jana 8 : 25 - 59 opisuje dyskusję, która dotyczy nie tego, czy Jezus jest, lecz czy jest Mesjaszem. Inaczej mówiąc nie ma tam dyskusji o jego istnieniu, lecz jest dyskusja o tym czy jest Mesjaszem.

Niektórzy czepili się jak rzep psiego ogona określenia JA JESTEM z pominięciem całego kontekstu, w którym Jezus stwierdza, że Żydzi umrą w grzechu swoim, jeśli nie uwierzą w to kim jest ( Jana 8 : 21). W tekście Jana 8 : 58 użyto określenia ἐγὼ εἰμί w którym Jezus potwierdza jedynie swoją tożsamość, a więc że jest oczekiwanym Mesjaszem, który miał ich odkupić i wybawić z grzechu - co wynika z całego kontekstu, a więc gdy śledzi się dokładnie całe zdarzenie i odpowiedzi Jezusa na zaczepki ze strony atakujących go Żydów - Jana 8 : 21 - 58. Nie chodzi więc tu wcale o kwestię życia Jezusa przed Abrahamem.
Greckie ἐγὼ εἰμί w języku hebrajskim musiało brzmieć אֲנִי הוּא ( ani hu ) dosł. " jam " lub " ja nim ". Chodziło więc o to, że Jeszua ( Jezus ) jest obiecanym Mesjaszem ( jest nim ). Nie mogło być więc w wypowiedzi Jezusa w jezyku hebrajskim nawet słowa jestem.

_________________________________________________________

UWAGA ! Nie twierdzę, że wszystko wiem w tym temacie, a jeśli ktoś mi wykaże, że się mylę, to chętnie się skoryguję ! C.D.N.
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4966
Wysłany: 2016-03-30, 08:17   

( część 5 )

Ale Russell nie zważając na nic kontynuuje swój wywód :

" Niektórzy z ludzi słuchających naszego Mistrza odrzucili Jego świadectwo i podnieśli przeciwko Niemu kamienie; podobnie i dzisiaj: część spośród tych, którzy słyszą Prawdę i ją odrzucają, gotowa byłaby ukamienować – w przenośni – wszystkich przyjmujących i uczących słów Mistrza w całej ich prostocie. Teraz, jak i w tamtych czasach, powodem jest to, że nie znają ani Ojca, ani Syna tak, jak powinni ich znać – tak, jak oni siebie objawiają.
Nadal aktualne pozostają słowa naszego Pana: “Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca kto zna, tylko Syn, a komu by chciał Syn objawić” – Mat. 11:27. Świat Go nie poznał: Jego chwalebnego początku, ani wielkiego uniżenia się z Jego strony; kiedy uzmysłowimy sobie, jak wiele czasu upłynęło między początkiem stworzenia w osobie naszego Pana a chwilą, gdy stał się ciałem i jeżeli pamiętamy również, że przez cały ten czas był On z Ojcem, “uciechą jego na każdy dzień, grając przed nim na każdy czas, to nie możemy się dziwić, że Syn znał Ojca takim, jakim nie znali Go uczniowie ani świat – takim, jakiego my uczymy się poznawać przez Jego Słowo objawienia i przez odsłonięcie Jego wspaniałego planu wieków. Posłuchajmy, jak jeszcze raz mówi: “Ojcze sprawiedliwy! i świat cię nie poznał; alem ja cię poznał” – Jan 17:25.
Klucz do tej wspaniałej znajomości niebiańskich rzeczy został nam dany w słowach: “Kto z ziemi jest, ziemski jest i ziemskie rzeczy mówi; ten, który z nieba przyszedł, nade wszystkie jest. A co widział i słyszał, to świadczy” – Jan 3:31,32. Trudno się więc dziwić, że Jego przeciwnicy pytali: “Skądże temu ta mądrość ?” – Mat. 13:54. Właśnie ta znajomość niebiańskich rzeczy oraz Jego bliska i długa zażyłość z Ojcem, która zrodziła absolutną wiarę w Ojcowskie obietnice, pozwoliły Mu jako doskonałemu człowiekowi zwyciężyć świat, ciało i Szatana i przedstawić “ofiarę przyjemną” za nasze grzechy. <str. 92> Wiele lat wcześniej prorok pisał o tym: “Znajomością swoją wielu usprawiedliwi sprawiedliwy sługa mój; bo nieprawości ich on sam poniesie” – Izaj. 53:11.
Obecnie tylko ci, którzy chodzą wiarą w świetle Bożego Słowa, mogą poznać Ojca i Syna, a także w jasny i właściwy sposób docenić wielkie dzieło pojednania, jakiego Ojciec i Syn wspólnie dokonują dla ludzkości. Niebawem jednak – po wybraniu Kościoła, po połączeniu w chwale Oblubienicy, Małżonki Barankowej, i jej Pana, po nadejściu Królestwa – znajomość Pana napełni całą ziemię, zaś moc Ojca, która – przez Logosa – stworzyła wszystkie rzeczy, zostanie zastosowana przez Niego jako Zbawiciela w dziele przywracania do pierwotnego stanu i udoskonalania tych, którzy otrzymawszy przywilej poznania Go, poddadzą się Jego sprawiedliwym wymaganiom. W ten sposób moc naszego Pana, jako Przedstawiciela Jehowy w procesie stwarzania, zostanie w pełni okazana w Jego mocy jako Przedstawiciela Jehowy, naprawiającego i błogosławiącego świat. Tak wypełnią się prorocze słowa psalmisty: “Rozrodzi się płód twój z żywota jako rosa [świeżość, żywotność] na świtaniu” – Psalm 110:3.
Zwróćmy uwagę na słowa naszego Pana, skierowane do Nikodema, który pragnął dowiedzieć się czegoś o rzeczach niebiańskich, ale znajomość ta nie była mu dana, gdyż nie uwierzył jeszcze w rzeczy ziemskie. Nasz Pan, wyjaśniając mu znajomość rzeczy niebiańskich, mówi: “Nikt nie wstąpił do nieba, tylko ten, który zstąpił z nieba, Syn człowieczy”.* Dalej nasz Pan wyjaśnia Nikodemowi, co Bóg przygotował dla świata, aby ludzie nie zginęli, lecz mieli wieczne życie: “Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” – Jan 3:13,16.
* Słowa “który jest w niebie” zostały dopisane, nie ma ich w starych rękopisach."

Odpowiedź :
Warto byłoby spytać Russella - skoro jak twierdzi głosił prawdę - dlaczego się mylił tyle razy wyznaczając błędnie różne daty ? Czyżby nie znał 5 Moj. 18 : 21 - 22 ? Dlaczego zatem zlekceważył ostrzeżenie Jezusa z Dz. Ap. 1 : 7 ?
Czy tak postępuje osoba, która zna prawdę ?
Ci którzy atakowali Jezusa za mówienie prawdy sami siebie zhańbili. Ale tak samo hańbią się ci, którzy zaprzeczają Słowu Bożemu. Tacy ludzie nie mogą znać Ojca Niebiańskiego, bo zaprzeczają temu kim był Mesjasz czyniąc z niego kogoś kim wcale nie był. Apostoł Paweł przestrzegał przed głoszeniem innego Chrystusa - 2 Kor.11 : 8; Gal 1 : 8 i to ostrzeżenie nie straciło na ważności - Hebr. 13 : 8; Przyp. 3 : 11; Hebr. 2 : 1 - 3
.

Ostatnim w końcu argumentem Russella jest Jana 3 : 13 jak zwykle wyrwany z kontekstu. Warto się jednak zastanowić czy w chwili, gdy Jezus rozmawiał z Nikodemem - o czym mowa we fragmencie Ewangelii wg Jana 3 : 1 - 21 - miało już miejsce wydarzenie zstąpienia z nieba ? Otóż - nie . Porządek chronologiczny bowiem jest następujący : najpierw musiało odbyć się wstąpienie do niebios, aby następnie Chrystus mógł zstąpić z nieba. Wynika to jednoznacznie ze słów Jezusa. Podobną kolejność widać w Przyp. 30 : 4. Wg. Septuaginty LXX powiedziano tam o synach Bożych ( gr. τοῖς τέκνοις ). Nie jest to bez znaczenia w rozpatrywanym kontekście. 
W przypadku wersetu z Ewangelii Jana 3 : 13 też ważny jest kontekst. Jezus najpierw zaznaczył, iż Żydzi nie przyjmowali jego świadectwa, gdy mówił im o sprawach ziemskich, więc i nie uwierzą, gdy będzie im mówił o sprawach niebiańskich. Następnie Chrystus nawiązuje do spraw niebiańskich, które rozpoczyna od wydarzenia wstąpienia do nieba i zstąpienia z niego. Dopiero po tym fakcie możliwe staje się narodzenie z góry i wejście do Królestwa Bożego.

Natomiast w znaczeniu dosłownym, gdy Chrystus mówił do Nikodema nie zaistniało jeszcze Królestwo Boże na ziemi, tak i zstąpienie z nieba w tym czasie nie było możliwe. Na to uczniowie Jezusa musieli poczekać. Jeruzalem zstępujące z nieba od Boga opisane jest dopiero od Ap. 21 : 2. A skoro Jezus nie istniał przed narodzinami w Betlejem, więc siłą rzeczy za życia na ziemi nie zstąpił wtedy jeszcze z niebios. - 2 Tes. 1 : 7; Mt. 24 : 27, 30; Łuk. 21 : 27.
Jeśli więc wyrywa się jakiś werset z kontekstu i tworzy na tej podstawie pogląd według własnych skojarzeń lub czyichś zazwyczaj katolickich sugestii, to zazwyczaj prowadzi to do absurdalnych teorii sprzecznych z Pismem Świętym.
Przykładem może być werset Łk. 16 : 23 który wyrwany z kontekstu może kogoś doprowadzić do błędnego wniosku, że bogacz po śmierci za karę cierpiąc męki, musiał znajdować się w jakimś stanie świadomości i odczuwania udręk. Innym przykładem może być werset Jana 10 : 30, który wyrwany z kontekstu może być mylnie zinterpretowany jako dowód, że Ojciec i Syn są jednym Bogiem. Niektórzy mogą nawet dojść do przekonania, że Boga nie ma koncentrując się jedynie na wersecie 2 Psalmu 53.
Podobna sytuacja zachodzi, gdy bierze się pod uwagę tylko werset Jana 3 : 13 z pominięciem całego kontekstu. Jest to dosyć często przytaczany werset jako dowód preegzystencji Jezusa. Czy jednak Jezus chciał przez ten werset powiedzieć, że preegzystował zanim pojawił się na ziemi ? warto się temu przyjrzeć bliżej.

Aby właściwie odczytać ten werset nie można pominąć całego kontekstu, w którym opisana jest rozmowa Jezusa z Nikodemem. Nikodem, przekonany jest, że Jezus jest Mistrzem, który wyszedł od Boga, gdyż nikt nie mógłby czynić takich cudów, gdyby Bóg nie był z nim - Jana 3 : 1 - 2. Pogląd Nikodema, że Jezus to Nauczyciel, który wyszedł od Boga, nie wskazuje wcale na preegzystencję, ale tylko na to, że Bóg upełnomocnił jego misję ( Jana 3 : 2 ). Jezus był od Boga ( gr. ek theou ), ale uczniowie także byli od Boga ( gr. ek theou ) - Jana 8 : 47. Nie ma więc to nic wspólnego z czyimś istnieniem przed jego narodzinami.
W odpowiedzi Jezus mówi, że jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego - Jana 3 : 3. A więc jeśli ktoś chce, aby Bóg był z nim, musi się na nowo narodzić. Nikodem nie rozumie jak się to może stać, więc Jezus wyjaśnia, że jeśli ktoś nie narodzi się z wody i z ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego - Jana 3 : 4 - 5 po czym dodaje konkretnie, że trzeba się narodzić z ducha - Jana 3 : 8. Jezus wyraźnie mówi, że dotyczy to każdego. Przyrównuje to do wiejącego wiatru, którego szum słychać, ale nie wiadomo, skąd przychodzi i dokąd idzie. Tak jest z każdym zrodzonym z ducha - Jana 3 : 8.

Ale Nikodemowi choć jest nauczycielem w Izraelu w dalszym ciągu trudno jest to pojąć i w to uwierzyć. Jezus więc w odpowiedzi zadaje pytanie, że skoro ludzie nie mogli uwierzyć, gdy mówił o tym co ziemskie, to jak będą mogli uwierzyć w to co niebiańskie - Jana 3 : 11 - 12. I wtedy właśnie wypowiada słowa, które w najstarszej zachowanej wersji greckiej brzmią następująco : καὶ οὐδεὶς ἀναβέβηκεν εἰς τὸν οὐρανὸν εἰ μὴ ὁ ἐκ τοῦ οὐρανοῦ καταβάς, ὁ υἱὸς τοῦ ἀνθρώπου t.zn. " a nikt nie wstąpił do nieba, jeśli nie ten, który z nieba zstąpił - Syn Człowieczy. " - Jana 3 : 13. Ciekawe, że wielu filologów uderza tu nietypowe użycie czasu przeszłego w języku greckim. Czas przeszły słowa„ wstąpił ” jest zaskakujący. Użycie czasu przeszłego sugeruje, że Syn Człowieczy już wstąpił do nieba. W jakim więc sensie wstąpił do nieba ?

Dalszy werset Jana 3 : 14 wyjaśnia co oznacza wstąpienie, a kolejne wersety czym jest zstąpienie. Jezus podaje przykład wywyższonego przez Mojżesza węża na pustyni - 4 Moj. 21 : 4 - 9. Gdy lud zgrzeszył przeciw Bogu, pojawiły się jadowite węże, które kąsały lud. Gdy Mojżesz wstawił się za ludem, wtedy Bóg polecił zrobić miedzianego węża i osadzić go na drzewcu. Każdy kto na niego spojrzał z wiarą, pozostawał przy życiu. Jezus nawiązał do tego zdarzenia mówiąc, że jak Mojżesz wywyższył węża tak również potrzeba, aby był wywyższony Syn Człowieczy, aby każdy, kto weń wierzy miał żywot wieczny. - Jana 3 : 15. Posłanie zaś Syna na świat, było w tym celu, aby świat był przez niego zbawiony - Jana 3 : 16.
W Jana 3 : 13 występuje czas wskazujący na to, że Syn Człowieczy już w momencie mówienia wstąpił do nieba. Czas ten znany jest w grece jako perfectum. " Perfectum oznacza stan obecny będący wynikiem czynności przeszłej dokonanej " - M.Auerbach i M. Golias - Gramatyka Grecka, W-wa PWN 1985 §205 str. 187. " Kategorię czasu perfectum język grecki wyniósł ze wspólnoty indoeuropejskiej. Perfectum jest formacją atematyczną, wyrażającą stan czynności wynikłej z procesu dokonanego : βεβηκα" ( przyszedłem i własnie) jestem " ..." - Oktawiusz Jurewicz - Gramatyka Historyczna Języka Greckiego, PWN, W-wa 1992, § 387, str. 279. Czynność wyrażona w tym czasie nigdy nie dotyczy rzeczy przyszłych.
W Ewangelii Jana 3 : 13 występuje czasownik αναβαινω - wstąpić, wchodzić, którego perfectum activi - to αναβεβηκα. Potwierdza to Jonasz Szlichtyng w swoim komentarzu do Jana 3 : 13 - " Nikt nie wstąpił – ἀναβέβηκεν [gr. „wstąpił”] w przeszłości. Mówi bowiem nie o swoim przyszłym wstąpieniu, lecz o wstąpieniu przeszłym – a więc, rozumie się, [mającym na celu to,] aby w niebie otrzymał wiedzę o sprawach niebieskich i powróciwszy następnie z nieba, mówił i nauczał o nich na ziemi." [ łac. Nemo ascendit ἀναβέβηκεν in praeterito. Loquitur enim non de ascensu suo futuro sed de ascensu praeterito, ut scilicet in caelo caelestia edoctus, ea deinde e caelo remeans loqueretur & deceret in terris. ]
[ Jonasz Szlichtyng próbuje przeprowadzać argumentację w oparciu o wtręt " który był w niebie " odnoszący się do Syna Człowieczego ( występujący w wielu manuskryptach greckich ). Niestety brak tych słów w najstarszych kodeksach greckich stąd dyskusja na ten temat mija się z celem. W poruszonym temacie nie zajmujemy się też kwestią doktryny trynitarnej, więc wywody Jonasza Szlichtynga nie są tu potrzebne. ]

Pytanie natomiast, które należałoby zadać osobom obstającym przy preegzystencji i zasłaniającym się wersetem Jana 3 : 13 brzmi : kiedyż to Syn Człowieczy przed swoim zmartwychwstaniem był w niebie ? W całym więc tym fragmencie nie widać nauki o preegzystencji i nic nie wskazuje na to, by Jezus omawiał tu taki temat, gdyż kontekst dotyczy zupełnie innego zagadnienia.

______________________________________________________________

UWAGA ! Nie twierdzę, że wszystko wiem w tym temacie, a jeśli ktoś mi wykaże, że się mylę, to chętnie się skoryguję ! C.D.N.
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10677
Wysłany: 2016-03-30, 09:28   

Tutaj przynajmniej masz pole do popisu heheh.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4966
Wysłany: 2016-03-30, 09:43   

nike

Cytat:
Tutaj przynajmniej masz pole do popisu heheh.


"popis" to dał twój pomagier, bo tylko na tyle go było stać ! A każdy kto jest uczciwy w stosunku do samego siebie, nie przejdzie obojętnie wobec tych argumentów. Jeśli potrafisz to obalić - to zapraszam. Jak na razie nie spotkałem żadnego ucznia Russella, który potrafiłby wykazać na podstawie Biblii, że miał w tym temacie rację.
Charles Taze Russell był wychowankiem adwentystów i od nich przejął doktrynę o preegzystencji oraz o tym, że Jezus to Archanioł Michał. A ile były warte nauki adwentystów z czasów Williama Millera - to wie każdy, kto te rzeczy studiował.
Pozdrawiam

__________________________________________________

http://biblia-odchwaszczona.webnode.com
 
 
Listek 


Pomógł: 532 razy
Dołączył: 31 Mar 2013
Posty: 7733
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2016-03-30, 09:54   

tropiciel napisał/a:
Charles Taze Russell był wychowankiem adwentystów i od nich przejął doktrynę o preegzystencji oraz o tym, że Jezus to Archanioł Michał


Zgodnie z myślą Pism hebrajskich i żydowskich autorów Nowego Przymierza w Bożym planie istnieją od zawsze: świątynia, pokuta, imię Mesjasza czy nawet Mojżesz.
Tego typu myślenie nie jest obce myśli Nowego Przymierza:
Ap 13:8 I będą się jej kłaniać wszyscy mieszkający na ziemi, których imiona nie są napisane w księgach żywota Baranka zabitego od założenia świata.
dla Jana plan Boży i prorockie zapowiedzi przewidywały śmierć Jeszua od początku istnienia świata, nie zaś Jego literalną preegzystencję.

Czytaj dalej...

http://mesjasz.info.pl/?p=2902
_________________
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli ktoś je właściwie stosuje" 1Tm 1:8
" Moje Prawo stanie się światłem ludów" Izajasz 51,4
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4966
Wysłany: 2016-03-30, 10:20   

Listek

słusznie napisałeś, ale na podanej przez Ciebie stronie jest pewien poważny błąd, który natychmiast zasygnalizuję :

cytuję :
Cytat:
1Piotr 1:20 On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was.


W tekście greckim napisano :

προεγνωσμένου μὲν πρὸ καταβολῆς κόσμου, φανερωθέντος δὲ ἐπ’ ἐσχάτου τῶν χρόνων δι’ ὑμᾶς co znaczy : " wprawdzie był on na to przewidziany już przed założeniem świata, ale objawiony dopiero w czasach ostatnich ze względu na was. "

http://biblia.oblubienica...pter/1/verse/20

Założenie świata to nie stworzenie ( gr. κτίσις ). Upadły świat został założony po buncie pierwszych ludzi. Przed założeniem świata Mesjasz został Przewidziany przez Boga dla ludzkości ( Gen. 1 : 15 ) jako ratunek dla niej. gdyby Mesjasz był przewidziany przed stworzeniem świata, to znaczyłoby, że Bóg przewidział cale zło i wszelkie okropieństwa i cierpienia ludzkości, a pomimo tego stworzył taki świat co kłóciłoby się z Bożą miłością. A Bóg jest miłość - 1 Jana 4 : 16.

____________________________________

http://biblia-odchwaszczo...st-miłosierny-/
 
 
Listek 


Pomógł: 532 razy
Dołączył: 31 Mar 2013
Posty: 7733
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2016-03-30, 10:31   

tropiciel napisał/a:
" wprawdzie był on na to przewidziany już przed założeniem świata, ale objawiony dopiero w czasach ostatnich ze względu na was. "


Oczywiście to tłumaczenie jest poprawne.
Stworzenie świata a założenie świata to dwa różne zagadnienia.

Pozdrawiam
_________________
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli ktoś je właściwie stosuje" 1Tm 1:8
" Moje Prawo stanie się światłem ludów" Izajasz 51,4
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4966
Wysłany: 2016-03-30, 13:22   

( część 6 )

Russell po tych nieudanych wywodach powołuje się na proroctwo Izajasza, które w rażący sposób zniekształca :

" Logosa, początek stworzenia Bożego, Izajasz nazywa Dziwnym, Radnym, Bogiem mocnym itd. (Izaj. 9:6). Opisuje Go także Salomon; <str. 93> mówi o Nim jako o Mądrości, ale wszystkie szczegóły są zgodne z wypowiedzią ewangelisty Jana (Jan 1:1,18):
Pan [ czyli wg Russella Jehovah – przyp. tłum.] mię miał przy początku drogi swej, przed sprawami swemi, przed wszystkiemi czasy. Przed wieki jestem zrządzona, przed początkiem, pierwej niż była [uformowana] ziemia; gdy jeszcze nie było przepaści [mórz], spłodzonam jest, gdy jeszcze nie było źródeł opływających wodami. Pierwej niż góry założone były, niż były pagórki, spłodzonam jest. Jeszcze był nie uczynił ziemi, i równin, ani początku prochu okręgu ziemskiego. Gdy gotował niebiosa, tamem była; gdy rozmierzał okrągłość nad przepaściami; gdy utwierdzał obłoki w górze, i umacniał źródła przepaści; gdy zakładał morzu granice jego, i wodom, aby nie przestępowały rozkazania jego; gdy rozmierzał grunty ziemi: tedym była u niego jako wychowaniec, i byłam uciechą jego na każdy dzień, grając przed nim na każdy czas” – Przyp. 8:22-30.
Zauważyliśmy tutaj, że Logos był nie tylko początkiem stworzenia Bożego, pierworodnym, a także Jego Jednorodzonym Synem, a całe dzieło stwarzania zostało dokonane przez Niego; co więcej, znajdujemy piękne potwierdzenie tego wszystkiego w słowach samego Pana: “Nie bój się! Jam jest on pierwszy i ostatni, i żyjący; a byłem umarły, a otom jest żywy na wieki wieków” oraz “to mówi pierwszy i ostatni, który był umarł i ożył” – Obj. 1:17; 2:8. Tylko jako “jedyne” bezpośrednie stworzenie Boże, przez które zostało stworzone wszystko inne, nasz Pan może być “pierwszym i ostatnim” Boskiego stworzenia. Każdy inny pogląd jest wobec tego błędny i sprzeczny ze wszystkimi powyższymi wersetami. "

Odpowiedź :
Izajasz nigdzie nie nazywa Mesjasza " Dziwnym " ani " Bogiem mocnym". Izajasza 9 : 5. 9 ( Biblia Hebraica ) :
כִּי יֶלֶד יֻלַּד לָנוּ בֵּן נִתַּן לָנוּ וַתְּהִי הַמִּשְׂרָה עַל שִׁכְמוֹ
וַיִּקְרָא שְׁמוֹ פֶּלֶא יוֹעֵץ אֵל גִּבּוֹר אֲבִי עַד שַׂר שָׁלוֹם
Zwłaszcza druga część wersetu mówi, że Mesjasz zostanie tak nazwany, ale nie z racji swego urodzenia tylko jak na to wskazuje dalszy kontekst - z racji oparcia się na prawie i sprawiedliwości co dokona w swej żarliwości JEHOWAH Zastępów ( Izaj. 9 : 6 ).
Nie zawdzięcza więc tych tytułów sobie i nie on sobie je nadał.

A oto zaszczytne tytuły, którymi nazwie go Bóg Wszechmocny :

Cudowny Doradca - פֶּלֶא יוֹעֵץ ( hebr. Pele Joec )
Boski Bohater - אֵל גִּבּוֹר ( hebr. El Gibbor )
Ojciec Odtąd - אֲבִי עַד ( hebr. Abi Ad )
Książę Pokoju - שַׂר שָׁלוֹם ( hebr. Sar Szalom )
W żadnym z tych tytułów, tak samo jak w całym wersecie i w kontekście nie widać, by Mesjasz był tutaj Bogiem lub Ojcem Odwiecznym jak sugerują błędnie popularne przekłady.
Hebrajskie עַד w tytule אֲבִי עַד ( hebr. Abi-Ad ) nie oznacza odwieczności. Gdyby chodziło o to, że Mesjasz istniał odwiecznie, to użyto by tutaj takiego samego określenia jak w Psalmie 90 : 2 - מֵעֹולָם עַד־עֹולָם ( hebr. me olam - ad olam ). Ale to określenie zarezerwowane jest wyłącznie dla Boga Wszechmocnego, który jest Absolutem. Wyłącznie JEHOWAH jest Absolutem. Mesjasz nigdy Nim nie był i nigdy nie będzie. Żaden tytuł Mesjasza, którym nagrodził go za posłuszeństwo JEHOWAH ( a więc nie z racji urodzenia ) nie wskazuje na preegzystencję Mesjasza.

Izaak Cylkow tłumaczy ten werset następująco :
" i nazwą imię jego : Znamienitym radcą, boskim bohaterem, patryarchą wiecznym, księciem pokoju ".
אֲבִי עַד Wycliffe tłumaczy jako - " father of the world to coming ", a np. ks.J Wujek tłumaczy jako " ojciec przyszłego wieku ". Żaden więc tytuł, który miał otrzymać Mesjasz z racji oparcia się na prawie i sprawiedliwości nie wynika z jego urodzeniu lub statusu ontycznego.

Jeśli ktoś jest "boskim bohaterem", to nie oznacza, że preegzystował. Gdyby przyjąć, że mądrość ( sofia ) jako logos ucieleśniona w Jezusie została stworzona ( Księga Przypowieści 8 : 22 ) jak podają niektóre tłumaczenia np. Septuaginta LXX - ( ἔκτισέ ) - to wchodzimy w ariański sposób myślenia, gdyż według tej interpretacji mądrość będąca logosem została stworzona przed powstaniem ziemi i niebios - ( Księga Przypowieści 8 : 23 - 27 ). Od tego tylko drobny krok do przyjęcia preegzystencji Jezusa, czemu zdecydowanie zaprzeczają unitarianie powołujący się na Ewangelię Łukasza 2 : 11 oraz rodowód Jezusa Chrystusa napisany przez Mateusza i Łukasza, który w obu przypadkach nigdzie nie stwierdza, by Jezus poza ludzkim początkiem ( genesis ) miał jakikolwiek inny.
Tymczasem według hebrajskiego sposobu myślenia czasownik קָ֭נָנִי ( qanani - od rdzenia ' qnh / qal - pf. qanah /) - użyty w Księdze Przypowieści 8 : 22 znaczy przede wszystkim " nabyć " , " kupić " , " posiadać " . Bóg więc posiadał mądrość co jest oczywiste. Gdyby stworzył mądrość - pomijając już, że byłoby to trochę nielogiczne, bo mądrości nie można przecież stworzyć, - użyto by innego czasownika, a mianowicie בָּרָא ( bara ' ) które oznacza powołanie czegoś do istnienia, lub עָשָׂה ( asa' ), które znaczy tyle co - " uczynić ", " zrobić ". I chociaż czasownik " bara' " nie występuje w biblijnej Księdze Przypowieści, to z kolei czasownik " asa' " występuje w niej wiele razy. Jednak w odniesieniu do mądrości nie użyto określenia, że Bóg uczynił mądrość. Byłoby to bowiem również nielogiczne.

Werset więc 8 : 22 wskazuje, że Bóg posiadał mądrość od początku drogi swojej, przed dziełami swoimi od dawna. Werset 23 mówi, że mądrość była ustanowiona przed wiekami, od początku, od początków ziemi. Natomiast werset 24 - 25 wprowadza opis mądrości zrodzonej ( חוֹלָלְתִּי - ḥōlāltî od czasownika חוּל - ִhul znaczącego - "wydawać na świat (w bólach porodowych), rodzić", gdy nie było otchłani, gdy nie było źródeł obfitujących w wody, zanim góry zostały osadzone i przed ( powstaniem ) wzgórz.
Ci, którzy nie chcą w tym opisie widzieć poetyckiej personifikacji obstają przy wersji powołania do istnienia mądrości jako realnej mistrzyni אָ֫מ֥וֹן - amon ( dosł. budowniczy ) widząc w tym preegzystencję Jezusa. Stąd też hebrajski czasownik qanah tłumaczą jako synonim yalad - rodzić lub ִhul - wydawać na świat ( w bólach porodowych ), dopatrując się potwierdzenia swego poglądu w Psalmie 139 : 13, gdzie czasownik qanah może być oddany poprzez czasownik " stworzyć ", " utworzyć ".

Ale czy taka interpretacja jest słuszna skoro z kolei w Księdze Przypowieści 9 : 13 w odniesieniu do przeciwieństwa mądrości, którą jest głupota, użyto również personifikacji nazywając ją " Panią " lub " Kobietą " - אֵ֣שֶׁת - eszet od אִשָּׁהiszsza' ? Opis podany w kolejnych wersetach 13 - 15 nie wskazuje na to, by była to realna postać. Gdyby przyjąć, że mądrość jest realną istotą to kim w takim razie była roztropność ? Księga Przypowieści 8 : 12 mówi bowiem wyraźnie : " ja mądrość mieszkam z roztropnością ( עָרְמָה - hebr. orma' ). " Czy zatem tak rozumiany przez wyznawców preegzystencji Jezus miał brata bliźniaka ? Nic na to nie wskazuje !

Czy zatem Jezus jest pierworodnym w tym sensie w jakim przedstawia go Russell ? W liście do Kolosan 1 : 15 nie występuje przyimek "z". Tekst brzmi następująco "pierworodny całego stworzenia". Innymi słowy Paweł apostoł zalicza owego pierworodnego do rodzaju rzeczy, których jest pierworodnym. Fraza "to co na niebie i ziemi" nigdy samodzielnie nie odnosi się do dzieła pierwszego stworzenia zawsze, gdy Biblia mówi o pierwszym stworzeniu nie wspomina samodzielnie tego co na niebie i ziemi, lecz łącznie z niebem i ziemią ! Ponadto dzieło Nowego Stworzenia nastąpiło w / przez Chrystusa ( 2 Kor 5 :17 ) dzieła pierwszego stworzenia dokonał sam Bóg bez niczyjej pomocy Iz. 44 : 24; Hiob. 9 : 8. "Pierworodny" oznacza pierwszego względem godności lub czasu - bądź jedno i drugie jednocześnie. Natomiast Chrystus jest pierwszym Nowym Bożym Stworzeniem. Ci którzy obstają przy twierdzeniu, że we wszystkim jest pierwszy najwyraźniej w tym wypadku odbierają Jezusowi pierwszeństwo w byciu Nowym Stworzeniem. Wyjątkowość Chrystusa polega na tym, że jako Nowe Stworzenie nie musiał się rodzić na nowo jak my. Podobnie jak w sposób wyjątkowy ciało Jego nie doznało skażenia, gdyż sam Bóg zachował je od skażenia. Nasze ciała gdy zaśniemy obrócą się w proch. Chrystus pomimo, że miał ludzką naturę podatną na grzech, żadnego grzechu nie popełnił posiadając pełnię świętego ducha Bożego. Czy z tego względu należy mu odmówić ludzkiej natury, bo wszyscy inni ludzie grzeszą ?

W liście do Kolosan 1 : 15 wielu tłumaczy wstawia tam przysłówek "względem" ( np. tłumacze B.Tyś., Przekł. Współcz., Romaniuk ), twierdząc, że mamy tam do czynienia z dopełniaczem porównawczym. Ale takie wstawianie przyimków, których nie ma świadczy o tłumaczeniu pod tezę, analogicznie wstawianie przyimków skoro ich tam nie ma jest wątpliwe. Jezus nie musiał zmieniać swojego postępowania, gdyż został uczyniony Nowym Stworzeniem przez samego Boga. Aniołowie Boży również nie musieli zmieniać swojego postępowania, a pewnym sposobem również ich dotyczy dzieło Nowego Stworzenia o czym wspomina Paweł. Co zebrał razem w Chrystusie na niebiosach i na ziemi ? por. Efezjan 1 : 10.
O jakim to stworzeniu mówi Paweł Efez. 2 : 10 w Chrystusie jako pierwszym ? I dalej 2 Kor 5 :17 o jakim stworzeniu mówi apostoł ? Czyż nie mówi wprost, że w Chrystusie ma miejsce dzieło Nowego Stworzenia ?
Więc w liście do Kolosan 1 : 15 o jakim stworzeniu mówi ? Czyż nie stworzeniu w Chrystusie ? Nie ma ani jednego miejsca w Biblii, które mówi, iż dzieło pierwszego stworzenia dokonane zostało w Chrystusie. Paweł nigdzie nie pomija przyimka "εκ " t.zn - " z " jak próbują błędnie interpretować niektórzy translatorzy.
Dopełniacz w Kolosan 1 :15 - to dopełniacz partytywny ( genetivus partitivus ). Wstawianie jednak do tekstu przyimka bądź przysłówka jak w tym wypadku świadczy o tendencyjności i naciąganiu tekstu pod tezę. Czy np. : pierworodny ojca, matki, rodziców (zresztą taki przykład znajdujemy w ST), czy pierworodny matki jest matką albo rodzicem ? Pierworodny Ojca musiałby zawierać się w rodzaju tego czego jest pierworodnym czyli Ojcu - rzeczownik Ojciec to dopełniacz. Tak jak pierworodny umarłych [dopełniacz] w umarłych, a stworzenia [dopełniacz] w stworzeniu, a pierworodny ojca ojcem. Taka jest konsekwencja dopełniacza partytywnego ( genetivus partitivus ). Pierworodny zazwyczaj zawiera się w rodzaju rzeczy, których jest pierworodnym z wyjątkiem rodziców. Z uwagi na fakt, że stworzenie, o którym mówi Paweł to stworzenie nowe Jezus jest częścią Nowego Stworzenia. Ponieważ w nim i przez niego miało miejsce dzieło Nowego Stworzenia co Paweł expressis verbis napisał na kilku miejscach. Podobnie nazywając Jezusa człowiekiem wnioskujemy, iż był osobą ludzką, gdyż każdy prawdziwy człowiek jest ludzką osobą.

Jezus jest pierworodnym wszelkiego stworzenia, które w Nim i przez Niego zostało stworzone. A jakie to stworzenie miało miejsce w Chrystusie i przez Chrystusa ? Widać u Pawła wprost.
2 Kor 5 : 17 (BT) - " Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest Nowym Stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe."
Efez 2 :10 (BT) - "Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych uczynków. "
Efez 2 :15 (BT) - " Pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch [rodzajów ludzi] stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój. "
W dodatku w samym tekście listu do Kolosan widać wprost, że Paweł mówi o tym wszystkim co na niebie i ziemi a nie samym niebie i ziemi. W celu zawężenia przedmiotu swojej wypowiedzi konkretyzuje to stworzenie rodzajnikiem nie mówi panta, lecz ta panta - to wszystko.
Należy też się zastanowić co znaczy " wszystko " w Kol.1 : 18 ? Czy z tego wersetu wynika, że Jezus jest również pierwszą istotą powołaną do istnienia przed aniołami ? Wyrażenie " aby we wszystkim stał się pierwszy " należy odczytać w kontekście tego wersetu.
Np. w Łukasza 2 : 1 napisano : o dekrecie cezara Augusta, aby był spisany WSZYSTEK ( t.zn cały ) ZAMIESZKANY ŚWIAT ( gr. πᾶσαν τὴν οἰκουμένην ). Czy w takim razie Chiny albo Indie - też były spisane ? Co wiec znaczy w tym wersecie " wszystko " ?
Kol. 1 : 18 niewątpliwie odpowiada na to w aspekcie ekklēsias, a więc społeczności, której głową jest Chrystus.

_______________________________________________

UWAGA ! Nie twierdzę, że wszystko wiem w tym temacie, a jeśli ktoś mi wykaże, że się mylę, to chętnie się skoryguję ! C.D.N.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 14