Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Esther
2009-05-04, 13:30
Dar mówienia językami
Autor Wiadomość
Debora Anna
Gość
Wysłany: 2006-05-24, 13:29   Dar mówienia językami

Skaut5 napisał:

mój ulubiony tekst Pisma? to chyba ten którym najbardziej lubię się modlić a to jest psalm 129:

De profundis clamavi ad te, Domine: Domine, exaudi vocem meam.
Fiant aures tuae intendentes in vocem deprecationis meae.

Si iniquitates observaveris, Domine, Domine, quis sustinebit? Quia apud te propitiatio est, et propter legem tuam sustinui te, Domine. Sustinuit anima mea in verbo eius, speravit anima mea in Domino.


Skaut5
Ty sie modlisz po łacinie do Boga? On rozumie polski język!
Czuj! Czuwaj!!!
Debora Anna
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-24, 13:29   

No cóż to, że Pan rozumie mnie po polsku to nic odkrywczego (gorzej by było gdyby nie rozumiał Wink ) a to, iż modle się czasem po łacinie jest spowodowane tym iż jest to oficjalny jeżyk KK i wpada mi choć czasem go używać Smile
_________________
kl. skaut5
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-05-24, 13:30   

Debora Anna napisał:

Ty się modlisz po łacinie do Boga? On rozumie polski język!


I kto to mówi. Widzę, że zrezygnowałaś z modlitw w językach, na rzecz tylko i wyłącznie języka polskiego, i jeszcze innym to proponujesz. Tak trzymać!
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-24, 13:30   

Wit
Żle widzisz! Jeszcze nie mieliśmy okazji razem pomodlić się, więc nie słyszałeś jak modlę się w językach. Dar języków, który otrzymałam, to nie są jezyki, ktorych mozna sie nauczyć. A z pewnością nie jest to łacina. Nie mam nic przeciw łacinie. Jest pięknym językiem. A i "Pater noster" znam jeszcze z lekcji religii w wersji oryginalnej. Ale jakoś się tak nie modlę.
Ale odbieglismy od tematu.
Tu mówimy o ulubionym fragmencie Biblii, a Ty Bracie Wicie zaczepiasz mnie.
Trzeba jednak prosic Kermita o ten nowy dział K1.
Pozdrawiam
debora Anna
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-24, 13:30   

deboro,
wybacz ale ja mam wielka trudnosc przyjecia mowienia "blablablablabla" jako mowe w jezykach. jest to totalnie niebiblijne gdyz przypadki biblijne mowienia jezykami to bylo mowienie jezykami ZROZUMIALYMI. malo tego.. apostol pawel powiedzial wyraznie ze jezeli ktos mowi jezykami to inny ma to tlumaczyc zeby wszyscy rozumieli i sie budowali. to jest moj punkt widzenia na ta sprawe. wybacz.. nie chcialem cie urazic.. po prostu wyrazam swoj punkt widzenia.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-24, 13:30   

Wyznawco. Nie ma sprawy - wybaczam Ci!
Moje języki, które otrzymałam od Ducha Świętego to nie jest "blablabla".
Są to bardzo wyraźne słowa, z których niektóre przypominają słowa hebrajskie inne, francuskie, inne hiszpańskie, inne węgierskie, esperanto. Jest to piękny jezyk , o przepięknej linii melodycznej. Kiedy modliłam się tak przy moim tacie powiedział:
"Jakie to piękne, mowiłaś hebrajskie słowa... ", (tata uczył się tego jezyka - ja nie).
Kiedy indziej pewna kuzynka z mojej rodziny słyszała jak modlę się w językach i miała podobne wrażenie. Była wprost zafascynowana.
Nikt nie może być zafascynowany jakimś "blabl bla".
Bóg daje swoje dary i nie są to rzeczy niepotrzebne, jakieś zbędne ozdobniki w stylu "starczego wibrato", że pozwolę użyć sobie terminologii która jest znana wokalistom, lub robienia manierycznej "cyganki". Nie te klimaty.
Jak Bóg daje - to daje towar markowy, najlepszy, prima sort.
Pozdrawiam Debora Anna
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-24, 13:30   

deboro,
ciekaw jestem jaki jest cel tego daru mowienia jezykami niezrozumialymi dla nikogo o ktorym ty mowisz?

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-24, 13:30   

Wyznawco!
Biblia o tym mówi! Dla budowania siebie w duchu. Dla relacji z Bogiem w duchu. Poza tym modlilam się tez o dar wykladania i otrzymałam.
Pozdrawiam Debora Anna
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-24, 13:30   

mozesz podac wersety deboro? no i nie mowilas ze te jezyki mozna przetlumaczyc... jakie to sa jezyki?


wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-24, 13:30   

Przeczytaj oba listy do Koryntian - tam jest wszystko
a w szczególności w pierwszym.
Sorki nie mam przy sobie Biblii. U nas jest 7.58. Muszę leciec do pracy.
Pozdrawiam Krzysiu.
Debora Anna
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-05-24, 13:31   

Dobrze się stało, że admin utworzył nowy wątek o mówieniu językami.
Wielokrotnie słyszałem w jaki sposób odbywają się takie modlitwy w językach, i muszę przyznać, że niewiele ma to wspólnego duchem Biblii. Najczęściej w rytmie muzyki, wszyscy wierni zgromadzeni na nabożeństwie, modlą sie w językach. Jest to zupełne zaprzeczenie słów apostoła Pawła z 1 Koryntian 14:27:
"Jeśli kto mówi językami, niech to czyni dwóch albo najwyżej trzech, i to po kolei, a jeden niech wykłada."
Tak niestety nie jest w dzisiejszych kościołach. Jest zupełnie odwrotnie, i można powiedzieć, że jest to szaleństwo według 1 Koryntian 14:23:
"Jeśli się tedy cały zbór zgromadza na jednym miejscu i wszyscy językami niezrozumiałymi mówić będą, a wejdą tam zwykli wierni albo niewierzący, czyż nie powiedzą, że szalejecie?"
Zauważyłem, że ci co się modlą językami, używają maksymalnie 8 słów, które stosują na przemian, przy czym te słowa nie są używane w żadnym języku, i te modlitwy nie służą do zbudowania innych. Paweł w 1 Koryntian 14:22 napisał:
"Przeto mówienie językami, to znak nie dla wierzących, ale dla niewierzących, a proroctwo nie dla niewierzących, ale dla wierzących."
Najciekawsze jest to, iż gdy na spotkaniach ewangelizacyjnych przemawia jakiś kaznodzieja z innego kraju niż audytorium, wtedy potrzebny jest tłumacz (sic!). Gdyby naprawdę ów kaznodzieja posiadał dar mówienia różnymi językami, wtedy potrafiłby przemówić do słuchających go ludzi w ich ojczystym języku, tak jak to było w dniu Pięćdziesiątnicy, podczas wylania Ducha Świętego (Dzieje 2:1-11).
 
 
anna01
Gość
Wysłany: 2006-05-24, 13:31   

Miesiąc temu, gdy pytałam Boga o wyjaśnienie pewnej kwestii, usłyszałam (oczywiście w duchu) kilka niezrozumiałych dla mnie słów. Starałam się je przetłumaczyć. Jedno ze słów znaczyło ZEGARMISTRZ po węgiersku Very Happy . Myślę, że apostołom chodziło o to, aby Słowo Boże było znane w różnych językach (i tych nowopowstałych) i na wszystkie języki było przekładane, tak aby wszyscy mogli je poznać i zrozumieć. I tak się stało min. dzięki tłumaczom.
Cytat:
"Jeśli kto mówi językami, niech to czyni dwóch albo najwyżej trzech, i to po kolei, a jeden niech wykłada."
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-24, 13:31   

wit,
dokladnie sie zgadzam z toba. tu jest to co znalazlem w biblii o mowie jezykami.

"I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (5) Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. (6) Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? - mówili pełni zdumienia i podziwu. (8) Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, (10) Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, (11) Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże." ( Dzieje 2:4-11 )

Z tego wersetu wynika niezbicie ze te jezyki byly zrozumiale dla ludzi. Mialy tez konkretny cel.. w tym przypadku cel przekonania niewierzacych.

"Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, (9) innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, (10) innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków." ( 1 Kor 12:8-10 )

"I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. (29) Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów? (30) Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy przemawiają językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?" ( 1 Kor 12:28-30 )

W tych wersetach widzimy ze tak jak dar jezykow tak samo dar tlumaczenia tych jezykow jest dany.. innymi slowy: te jezyki dadza sie przetlumaczyc.

"Chciałbym, żebyście wszyscy mówili językami, jeszcze bardziej jednak pragnąłbym, żebyście prorokowali. Większy jest bowiem ten, kto prorokuje, niż ten, kto mówi językami - chyba że jest ktoś, kto tłumaczy, aby to wyszło na zbudowanie Kościołowi. Bo przypuśćmy, bracia, że przychodząc do was będę mówił językami: jakiż stąd pożytek dla was, jeżeli nie przemówię do was albo objawiając coś, albo przekazując jakąś wiedzę, albo prorokując, albo pouczając? Podobnie jest z instrumentami martwymi, które dźwięki wydają, czy to będzie flet czy cytra: jeżeli nie można odróżnić poszczególnych dźwięków, to któż zdoła rozpoznać, co się gra na flecie lub na cytrze? Albo jeśli trąba brzmi niepewnie, któż będzie się przygotowywał do bitwy? Tak też i wy: jeśli pod wpływem daru języków nie wypowiadacie zrozumiałej mowy, któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili. Na świecie jest takie mnóstwo dźwięków, ale żaden dźwięk nie jest bez znaczenia. Jeżeli jednak nie będę rozumiał, co jakiś dźwięk znaczy, będę barbarzyńcą dla przemawiającego, a przemawiający barbarzyńcą dla mnie. Tak też i wy, skoro jesteście żądni darów duchowych, starajcie się posiąść w obfitości te z nich, które się przyczyniają do zbudowania Kościoła. [b]Jeśli więc ktoś korzysta z daru języków, niech się modli, aby potrafił to wytłumaczyć. Jeśli bowiem modlę się pod wpływem daru języków, duch mój wprawdzie się modli, ale umysł nie odnosi żadnych korzyści [c]. Cóż przeto pozostaje? Będę się modlił duchem, ale będę się też modlił i umysłem, będę śpiewał duchem, będę też śpiewał i umysłem. Bo jeśli będziesz błogosławił w duchu, jakże na twoje błogosławienie odpowie "Amen" ktoś nie wtajemniczony, skoro nie rozumie tego, co ty mówisz? Ty wprawdzie pięknie dzięki czynisz, lecz drugi tym się nie buduje. Dziękuję Bogu, że mówię językami lepiej od was wszystkich. Lecz w Kościele wolę powiedzieć pięć słów według mego rozeznania, by pouczyć innych, zamiast dziesięć tysięcy wyrazów według daru języków. Bracia, nie bądźcie dziećmi w swoim myśleniu, lecz bądźcie jak niemowlęta, gdy chodzi o rzeczy złe. W myślach waszych bądźcie dojrzali Napisane jest bowiem w Prawie: Przez ludzi obcych języków i ust obcych będę przemawiał do tego ludu, ale i tak Mnie nie usłuchają - mówi Pan [d]. Tak więc dar języków jest znakiem nie dla wierzących, lecz dla pogan, proroctwo zaś nie dla pogan, lecz dla wierzących.Kiedy się przeto zgromadzi cały Kościół i wszyscy poczną korzystać z daru języków, a wejdą podczas tego ludzie prości oraz poganie, czyż nie powiedzą, że szalejecie? Gdy zaś wszyscy prorokują, a wejdzie [podczas tego] jakiś poganin lub człowiek prosty, będzie przekonany przez wszystkich, osądzony i jawne staną się tajniki jego serca; a tak, upadłszy na twarz, odda pokłon Bogu, oznajmiając, że prawdziwie Bóg jest między wami [e]. Cóż więc pozostaje, bracia? Kiedy się razem zbieracie, ma każdy z was już to dar śpiewania hymnów, już to łaskę nauczania albo objawiania rzeczy skrytych, lub dar języków, albo wyjaśniania: wszystko niech służy zbudowaniu. Jeżeli korzysta ktoś z daru języków, to niech mówią kolejno dwaj, najwyżej trzej, a jeden niech tłumaczy! Gdyby nie było tłumacza, nie powinien mówić na zgromadzeniu; niech zaś mówi sobie samemu i Bogu!" ( 1 Kor 14:5-28)

jest to jasne ze te jezyki sa zrozumiale dla tych ktorzy je znaja i sa przetlumaczalne. na zebraniu (na nabozenstwie) nie wolno mowic jezykami bez tlumaczenia. to jest wyrazny zakaz apostola pawla a jednak zaden z tych kosciolow ktore znam a ktory twierdzi ze mowi jezykami nie stosuje sie do slow apostola pawla.

"Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie." ( 1 Kor 13-8 )

Osobiscie jeszcze nigdy nie slyszalem nikogo mowiacego jezykami tak jak to jest opisane w bibli.. slyszalem tylko nieprzetlumaczalne przez nikogo bablanie.. czy wiec sprawdzily sie slowa z 1 Kor 13:8? nie wiem... byc moze tak.. debora mowi ze otrzymala dar tlumaczenia tych jezykow.. ale dopoki nie udowodnimy ze to sa LUDZKIE JEZYKI ktore ktos inny oprocz debory jest w stanie przetlumaczyc to bede zmuszony powiedziec ze to jest tylko bablanie ktore debora sama se tlumaczy.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
Debora Anna
Gość
Wysłany: 2006-05-24, 13:31   

Wyznawco!
Masz prawo tak uważać, ale przynajmniej "debora" pisz wielką literą: Debora.
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-05-24, 13:32   

Nie lubię gadać o językach, wolę tych języków używac.

Tak samo jak nie lubię gadac o jedzeniu- wolę jeść.

Pozdrawiam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11