Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bracia Jezusa
Autor Wiadomość
Bobo 


Pomógł: 351 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 12392
Wysłany: 2008-01-13, 16:18   Bracia Jezusa

Znamy dogmat o wiecznym dziewictwie Marii ale nie o tym tu chciałbym pisać. Na pewno zahaczymy rownież o tą kwestię ale temat braci Jezusa i tego czy tu chodzi o duchowych współwyznawców czy dalszych krewnych chyba nie był na forum omawiany (przynajmniej ja nie znalazłem).

Chciałbym podzielić się pewną refleksją nad tekstem z Marka 6:4.

"Ale Jezus odezwał się do nich: "Prorok nie jest pozbawiony szacunku, chyba tylko w swoich rodzinnych stronach i wśród swoich krewnych, i w swoim domu".

Wiadomym jest powód dla ktorego Jezus tak powiedział. Głosząc wśród swoich nie doznał spodziewanego szacunku. Nawet cudów zbyt wiele nie uczynił.
Chodzi mi o środowisko Jezusa. Mówiąc w/w słowa niewątpliwie miał na myśli siebie.
Zastanawiające, że Jezusa zawęża krąg owych ziomków nie szanujących go jako proroka.
Najpierw: Rodzinne strony. Któż to może być? Na pewno ludzie żyjący w tej samej miejscowości, i pewnie mieszkańcy przyległych do Nazaretu wiosek.
Potem jego krewni. Pewnie chodzi o wujów, ciotki, kuzynów itd. Oni również nie dają Jezusowi posłuchu.
Na końcu Jezus zaznacza, że nawet we własnym domu nie znalazł uznania. Któż to w domu Jezusa nie uwierzył w niego i pozbawiał go szacunku? Wszelkie odmiany kuzynów, ciotki i wujków zaliczamy raczej do krewnych a nie mieszkańców 'jego domu'. Prawdopodobnie Józef, gdy Jezus rozpoczynał działalność, już nie żył. A nawet jeśli żył, to trudno byłoby przyjąć, że nie dawał wiatry w Jezusa mając z cudownymi rzeczami do czynienia podczas narodzin Syna Bożego. Maria? To ta, która wszystkie te rzeczy zachowywała w sercu. Jakoś nie pasuje aby to ona nie szanowała syna jako kogoś wyjątkowego. Zastanawiające więc, kto w 'domu' Jezusa nie okazywał mu szacunku? Rozgraniczenie 'krewnych' od 'domu' wskazuje na jakieś odrębne grupy.
W takim kontekście wydaje mi się ławiej pojąć o kogo chodzi, gdy czytam takie wersety:
Jana 7:3-5
To żadni kuzyni stryjeczni czy cioteczni (nie krewni). To po prostu bracia Jezusa z tejsamej matki (Marii). I już po wiecznym dziewictwie... :-D
 
 
Lucyfer 
filar świątynny


Pomógł: 64 razy
Wiek: 67
Dołączył: 07 Wrz 2006
Posty: 5911
Skąd: Nowe Jeruzalem
Wysłany: 2008-01-13, 17:30   

Mat. 1:24-25
24. A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pański i przyjął żonę swoją.
25. Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.
(BW)

Trudno zakładać że Maria była niepłodna po urodzeniu Jezusa gdy Józef po urodzeniu Jezusa z nią obcował. Napewno Maria była żoną Józefa a nie konkubiną lub tylko dekoracją małżeństwa.
Biblia wyraźnie pisze i braciach i siostrach Jezusa i nie ma w tym nic dziwnego i nic dziwnego nie było też wtedy.
Mat. 12:46
46. A gdy On jeszcze mówił do tłumów, oto matka i bracia jego stanęli na dworze, chcąc z nim mówić.
(BW)

Mamy tu werset mówiący o matce Jezusa i jego braciach. Czy to była matka Jezusa jakaś przybrana lub ktoś inny z rodziny, tak samo bracia jego? Nie. Wyraźnie mamy napisane że bracia jego przyszli po niego, to była sprawa rodzinna.
Jezus był zajęty dziełem i nie w głowie mu była rodzina, uważał że mu przeszkadzają gdy chcą z nim mówić.
Mar. 3:31-35
31. Wtedy przyszli matka i bracia jego, a stojąc przed domem, posłali po niego i kazali go zawołać.
32. A wokół niego siedział lud. I powiedzieli mu: Oto matka twoja i bracia twoi, i siostry twoje są przed domem i poszukują cię.
33. I odpowiadając, rzekł im: Któż jest matką moją i braćmi?
34. I powiódł oczyma po tych, którzy wokół niego siedzieli, i rzekł: Oto matka moja i bracia moi.
35. Ktokolwiek czyni wolę Bożą, ten jest moim bratem i siostrą, i matką.
(BW)

W pewnym momencie bracia Jezusa namawiali go by ujawnił się, chcieli zobaczyć co powiedzą ludzie na jego temat.
Jan. 7:3-5
3. Rzekli więc do niego bracia jego: Odejdź stąd i idź do Judei, żeby i uczniowie twoi widzieli dzieła, które czynisz.
4. Nikt bowiem nic w skrytości nie czyni, jeśli chce być znany. Skoro takie rzeczy czynisz, daj się poznać światu.
5. Bo nawet bracia jego nie wierzyli w niego.
(BW)

Działalność Jezusa trwała krótko bo zaledwie 434 dni od chwili chrztu, z tego 40 dni był na pustyni, więc został mu tylko przeszło rok działalności. Początek jego działalności nie był taki efektywny jak jego koniec. To w ostatnim tygodniu Jezus zdążając do Jerozolimy gdzie miał być zabity przechodził przez różne miejscowości i głosił dobrą nowinę o Królestwie. Wszystkie Ewangelia w 80% zawierają tylko tydzień jego działalności, ten ostatni tydzień. A co robił w pozostałe tygodnie? Głosił tylko w sabaty.

Łuk. 4:31
31. I zstąpił do Kafarnaum, miasta galilejskiego. I nauczał ich w sabaty.
(BW)

Jezus poszedł też na święto żydowskie, zrobił to po kryjomu.
Jan. 7:10-12
10. A gdy bracia jego poszli na święto, wtedy i On poszedł, nie jawnie, lecz jakby po kryjomu.
11. Żydzi zaś szukali go w czasie święta i pytali: Gdzie On jest?
12. A wśród tłumów wiele mówiono o nim. Jedni powiadali: Dobry jest; inni zaś mówili: Przeciwnie, przecież lud zwodzi.
(BW)

Sprawdzałem wszystkie Ewangelie z mapką w ręce i prześledziłem działalność Jezusa przez te 62 tygodnie i mało tego było przez 61 tygodni a tylko ostatni tydzień jest szeroko opisywany.
W Nazarecie gdzie Jezus się wychował też znajomi w niego nie wierzyli.
Łuk. 4:16
16. I przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował, i wszedł według zwyczaju swego w dzień sabatu do synagogi, i powstał, aby czytać.
Łuk. 4:21
21. Zaczął tedy mówić do nich: Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych.

Łuk. 4:28-29
28. I wszyscy w synagodze, słysząc to, zawrzeli gniewem
29. I powstawszy wypchnęli go z miasta, i wywiedli go aż na szczyt góry, na której miasto ich było zbudowane, aby go w dół strącić.

Nie ma się co dziwić że Jezus nie rozumiany przez swoich braci, przez swoją matkę i znajomych musiał działać roztropnie bo znajomi uważali go że odszedł od zmysłów.Jego krewni uważali Jezusa za pomylonego:
Mar. 3:20-21
20. I poszedł do domu. I znowu zgromadził się lud, tak iż nie mogli nawet spożyć chleba.
21. A krewni, gdy o tym usłyszeli, przyszli, aby go pochwycić, mówili bowiem, że odszedł od zmysłów.

Niełatwa jest rola proroka i pomazańca, trzeba zapomnieć o rodzinie i znajomych a zostać tylko z Bogiem, i nawet Bóg go opuścił.
Mat. 27:46
46. .. zawołał Jezus donośnym głosem: Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?
_________________
Hab. 2:2-3
Gdyż widzenie dotyczy oznaczonego czasu i wypełni się niezawodnie. Jeżeli się odwleka, wyczekuj go, gdyż na pewno się spełni,
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-01-13, 20:25   

Zauważcie, że Jezus nie wypowiada się wprost o swoim domu, ale mówi o ogólnej zasadzie dotyczących domów proroków w ogóle.

Interpretując zasadę, że w domu muszą być bracia, to dlaczego nie powiedzieć, że i dzieci. I tak dojdziemy dorgoą prostego rozumowania do stwierdzenia, że Jezus był szczęśliwym tatusiem.

Dom oznacza zarówno najbliższą rodzinę, jak i wspólnotę w szerszym, czy też szerokim znaczeniu.

św. Paweł w Flp 4,22 pisze o "świętych z domu Cezara", co niekoniecznie oznacza, że mówi o krewniakach Cezara, ale mówi o Rzymie jako o mieście.

Poważnym argumentem przemiawiającym przeciw pojmowaniu braci Jezusa jako braci rodzonych, a nie ciotecznych jest kwestia Jakuba.

św. Paweł pisze o bracie Jezusa, który był Apostołem i nosił imię Jakub:
Cytat:
Ga 1:19
Spośród zaś innych, którzy należą do grona Apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego.

Czy ów Jakub był synem Maryi i Józefa? Odpowiedź brzmi NIE, ponieważ jak podaje Pismo:
- jeden Jakub był bratem Jana i synem Zebedeusza:
Cytat:
Mt 4:21
A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał.

- drugi Jakub był synem Alfeusza:
Cytat:
Mt 10:2-3
A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz,


Jest to ewidentny dowód, że określenie "brat" stosowane wobec krewnych Jezusa oznaczało Jego kuzynów.

Lucyferze
Cytat:
Sprawdzałem wszystkie Ewangelie z mapką w ręce i prześledziłem działalność Jezusa przez te 62 tygodnie i mało tego było przez 61 tygodni a tylko ostatni tydzień jest szeroko opisywany.
W Nazarecie gdzie Jezus się wychował też znajomi w niego nie wierzyli.

Jeżeli już jakiś tydzień był szeroko opisywany, to nie był to tydzień spędzony w Nazarecie, lecz w Jerozolimie - od niedzieli palmowej do niedzieli zmartwychwstania.

Cytat:
Głosił tylko w sabaty.

sabatofilia jest chyba zaraźliwa - trudno to pogodzić z Pismem Świętym, gdyż po pierwsze we fragmencie, na który się powołujesz nie ma słowa "tylko" po drugie, Jezus nauczał okrągły tydzień i nie mam ochoty tego nawet uzasadniać, gdyż jest to wystarczająco oczywiste

I Lucyferze zadziwia mnie Twoja matematyka. Skąd te wyliczenia bierzesz, co? Uważaj bo się na tym przejedziesz i zawiedziesz. I co wtedy?
 
 
 
Lucyfer 
filar świątynny


Pomógł: 64 razy
Wiek: 67
Dołączył: 07 Wrz 2006
Posty: 5911
Skąd: Nowe Jeruzalem
Wysłany: 2008-01-13, 21:13   

meritus napisał/a:


Lucyferze
Cytat:
Sprawdzałem wszystkie Ewangelie z mapką w ręce i prześledziłem działalność Jezusa przez te 62 tygodnie i mało tego było przez 61 tygodni a tylko ostatni tydzień jest szeroko opisywany.
W Nazarecie gdzie Jezus się wychował też znajomi w niego nie wierzyli.

Jeżeli już jakiś tydzień był szeroko opisywany, to nie był to tydzień spędzony w Nazarecie, lecz w Jerozolimie - od niedzieli palmowej do niedzieli zmartwychwstania.
Nie pisałem o tygodniu w Nazarecie tylko o ostatnim tygodniu działalności Jezusa gdy postanowił pójść do Jerozolimy gdzie miał być zabity: Łukasz opisuje chronologicznie te ostatnie dni od 9 rozdziału:Łuk. 9:51-53
51. I stało się, gdy dopełniały się dni, kiedy miał być wzięty do nieba i postanowił pójść do Jerozolimy,
52. Że wysłał przed sobą posłańców. A ci w drodze wstąpili do wioski samarytańskiej, aby mu przygotować gospodę.
53. Lecz nie przyjęli go, dlatego, że droga jego prowadziła do Jerozolimy.
(BW)
Łuk. 10:1
1. A potem wyznaczył Pan innych, siedemdziesięciu dwóch, i rozesłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam zamierzał się udać.
(BW)
Łuk. 13:22
22. I obchodził miasta i wioski, nauczając, i zdążał w kierunku Jerozolimy.
(BW)
Łuk. 13:33
33. Tymczasem muszę dziś i jutro, i pojutrze odbyć drogę, bo jest nie do pomyślenia, by prorok ginął poza Jerozolimą.
(BW)
Łuk. 18:35
35. A gdy On przybliżał się do Jerycha, pewien ślepiec siedział przy drodze, żebrząc.
(BW)
Łuk. 19:1
1. I wszedłszy do Jerycha, przechodził przez nie.
(BW)
Łuk. 19:37-38
37. Gdy zaś zbliżał się już do podnóża Góry Oliwnej, zaczęła cała rzesza uczniów radośnie chwalić Boga wielkim głosem za wszystkie cuda, jakie widzieli,
38. Mówiąc: Błogosławiony, który przychodzi Jako król w imieniu Pańskim; Na niebie pokój I chwała na wysokościach.
(BW)
Łuk. 21:37
37. I nauczał we dnie w świątyni, na noc zaś wychodził, by ją spędzić na Górze zwanej Oliwną.
(BW)
Łuk. 22:1-2
1. I przybliżało się święto Przaśników zwane Paschą.
2. I szukali arcykapłani i uczeni w Piśmie sposobu, jak by go zgładzić; bali się bowiem ludu.
(BW)


Cytat:


Cytat:
Głosił tylko w sabaty.

sabatofilia jest chyba zaraźliwa - trudno to pogodzić z Pismem Świętym, gdyż po pierwsze we fragmencie, na który się powołujesz nie ma słowa "tylko" po drugie, Jezus nauczał okrągły tydzień i nie mam ochoty tego nawet uzasadniać, gdyż jest to wystarczająco oczywiste
Okrągły tydzień to był tydzień ostatni, natomiast wcześniej przez cały rok oprócz świat żydowskich nauczał w sabaty.Jezus z Nazaretu odszedł i wstąpił do Kafarnaum i tam nauczał w sabaty, nie cały tydzień.:Łuk. 4:29-31
29. I powstawszy wypchnęli go z miasta, i wywiedli go aż na szczyt góry, na której miasto ich było zbudowane, aby go w dół strącić.
30. Lecz On przeszedł przez środek ich i oddalił się.
31. I zstąpił do Kafarnaum, miasta galilejskiego. I nauczał ich w sabaty.
(BW)


Cytat:


I Lucyferze zadziwia mnie Twoja matematyka. Skąd te wyliczenia bierzesz, co? Uważaj bo się na tym przejedziesz i zawiedziesz. I co wtedy?
Pytasz to odpowiadam. Proroctwa zapowiadały że Mesjasz Pomazaniec będzie przez 62 tygodnie i będzie zabity.Dan. 9:26
26. A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go; lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię, potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie.
(BW)

Gdy uważnie przeczytamy wszystkie Ewangelie i prześledzimy drogę Jezusa od początku do końca to wiemy że działał 62 sabaty i tylko ostatni tydzień działał co dzień bo zdążał do Jerozolimy po różnych miejscowościach a przed sobą wysłał tych 70 uczniów którzy potem od niego odeszli.
Na temat braci Jezusa Biblia pisze wyraźnie i nie można jej zaprzeczać by uzasadniać niebiblijną naukę o Marii.
Maria miała męża i miała wiele dzieci.
Mat. 13:55-57
55. Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda?
56. A siostry jego, czyż nie są wszystkie u nas? Skąd ma tedy to wszystko?

57. I gorszyli się z niego. ...

Ludzie dziwili się, skąd u Jezusa to wszystko skoro Maria ma wiele dzieci i one nie są takie same jak Jezus?
_________________
Hab. 2:2-3
Gdyż widzenie dotyczy oznaczonego czasu i wypełni się niezawodnie. Jeżeli się odwleka, wyczekuj go, gdyż na pewno się spełni,
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-01-13, 23:15   

Gdy uważnie przeczytamy wszystkie Ewangelie i prześledzimy drogę Jezusa od początku do końca to wiemy że działał 62 sabaty i tylko ostatni tydzień działał co dzień bo zdążał do Jerozolimy po różnych miejscowościach

O ile wiem szabat zaczyna się w piątek wieczorem i kończy w sobotę wieczorem. Natomiast w Piśmie czytamy:
Cytat:
Mk 1:32-35
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił.


Na dodatek w Łk 6,12 n czytamy, że Chrystus w nocy po szabacie modlił się, a następnie w niedzielę powołał dwunastu Apostołów, uzdrawiał.
 
 
 
Miriam 


Dołączyła: 26 Lip 2006
Posty: 2234
Wysłany: 2008-01-14, 00:01   


Meritus napisał: -

Cytat:
O ile wiem szabat zaczyna się w piątek wieczorem i kończy w sobotę wieczorem. Natomiast w Piśmie czytamy:
Cytat:
Mk 1:32-35
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił.


Na dodatek w Łk 6,12 n czytamy, że Chrystus w nocy po szabacie modlił się, a następnie w niedzielę powołał dwunastu Apostołów, uzdrawiał.

Jezus Chrystus uczył, że wolno jest w szabat dobrze czynić.

W Ew. Mateusza 12:9-14, czytamy: -

„I odszedłszy stamtąd, przyszedł do ich synagogi. A był tam człowiek, który miał uschłą rękę. I zapytali go, mówiąc:
Czy wolno w sabat uzdrawiać? Chcieli go bowiem oskarżyć. A On im rzekł: Któż z was, mając jedną owcę, gdyby mu
ta w sabat do dołu wpadła, to czy jej nie pochwyci i nie wyciągnie? O ileż więcej wart jest człowiek, niż owca! A zatem
wolno w sabat dobrze czynić.
Wtedy rzekł temu człowiekowi: Wyciągnij swoją rękę, a on wyciągnął i stała się znów
zdrowa jak druga. A faryzeusze wyszedłszy, naradzali się co do niego, jakby go zgładzić”.

Również w Ew. Łukasza 13:10-17, czytamy o uzdrowieniu niewiasty cierpiącej, pochylonej tak, że zupełnie nie mogła się wyprostować. Gdy przełożony synagogi, oburzony tym, że Pan Jezus uzdrawia w szabat, rzekł do ludu: Jest sześć dni,
w których należy pracować. W te dni przychodźcie i dajcie się uzdrawiać, a nie w dzień szabatu. Pan Jezus odpowiedział mu:

„Obłudnicy! Czy nie każdy z was odwiązuje w dzień sabatu swego wołu czy osła od żłobu i nie wyprowadza ich do
wodopoju? A czy tej córki Abrahama, którą szatan związał już od osiemnastu lat, nie należało rozwiązać od tych
pęt w dniu sabatu?”

Ew. Łukasza 13:15-16.

Pan Jezus chciał, aby szabat był dniem radości i szczęścia dla wszystkich ludzi, również dla chorych, których w tym
dniu uzdrawiał. Nawet zwierzęta odwiązywano w tym dniu od żłobu i wyprowadzano do wodopoju. Tym bardziej
należało uwalniać ludzi z pęt, którymi związał ich szatan.


Ostatnio zmieniony przez Miriam 2008-01-14, 00:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-01-14, 00:18   

Odwracając proces szabatoskrętny należy stwierdzić, że Jezus powołał Kościół do istnienia w niedzielę, a na Apostołów wybrał dwóch Jakubów, z których ani jeden nie jest jego bratem rodzonym, mimo, że określany jest jako "brat Pański".
 
 
 
Miriam 


Dołączyła: 26 Lip 2006
Posty: 2234
Wysłany: 2008-01-14, 00:31   


Meritusie, po kolei.

W Ew. Mateusza 1:24-25, czytamy: -

„A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pański i przyjął
żonę swoją. Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus”.


Czy zgadzasz się z tym, że po urodzeniu Jezusa Chrystusa, Józef obcował z Marią,
swoją żoną :?: :mysli:

 
 
Lucyfer 
filar świątynny


Pomógł: 64 razy
Wiek: 67
Dołączył: 07 Wrz 2006
Posty: 5911
Skąd: Nowe Jeruzalem
Wysłany: 2008-01-14, 01:01   

meritus napisał/a:
Gdy uważnie przeczytamy wszystkie Ewangelie i prześledzimy drogę Jezusa od początku do końca to wiemy że działał 62 sabaty i tylko ostatni tydzień działał co dzień bo zdążał do Jerozolimy po różnych miejscowościach

O ile wiem szabat zaczyna się w piątek wieczorem i kończy w sobotę wieczorem. Natomiast w Piśmie czytamy:
Cytat:
Mk 1:32-35
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił.


Na dodatek w Łk 6,12 n czytamy, że Chrystus w nocy po szabacie modlił się, a następnie w niedzielę powołał dwunastu Apostołów, uzdrawiał.

Piszesz że Jezus działał tylko dwa dni a ja ci mówię że 62 tygodnie bo tak zapowiadały Pisma. Przeczytaj 4 Ewangelie z mapką i zobacz jakie nauki głosił i kiedy. Poskładaj te dni wymienione w których Jezus działał i zobaczysz ile ci wyjdzie, napewno więcej niż te dwa dni przez ciebie wymienione.
Jezus przyszedł do Jana 27 stycznia i się ochrzcił, potem poszedł na pustynię na 40 dni i to było już około 7 marca a 10 marca był na weselu gdzie wodę w wino zamienił.
Jan. 2:1-4
1. A trzeciego dnia było wesele w Kanie Galilejskiej i była tam matka Jezusa.
2. Zaproszono też Jezusa wraz z jego uczniami na to wesele.
3. A gdy zabrakło wina, rzekła matka Jezusa do niego: Wina nie mają.
4. I rzekł do niej Jezus: Czego chcesz ode mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja.
(BW)
Jan. 2:12-14
12. Potem udał się do Kafarnaum wraz z matką swoją i braćmi, i uczniami swoimi, i tam pozostali kilka dni.
13. A gdy się zbliżała Pascha żydowska, udał się Jezus do Jerozolimy.
14. I zastał w świątyni sprzedających woły i owce, i gołębie, i siedzących wekslarzy.
(BW)

Było to w roku 29 ne około 15 kwietnia, wtedy Jezus przepędził swprzedających gołębie ze świątyni.
_________________
Hab. 2:2-3
Gdyż widzenie dotyczy oznaczonego czasu i wypełni się niezawodnie. Jeżeli się odwleka, wyczekuj go, gdyż na pewno się spełni,
 
 
Maja. 


Dołączyła: 22 Sie 2006
Posty: 2086
Wysłany: 2008-01-14, 01:11   

Lucyfer:
Cytat:
Maria miała męża i miała wiele dzieci.

To prawda

W Ew. Mateusza czytamy:
"Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda?
A siostry jego, czyż nie są wszystkie u nas? Skąd ma tedy to wszystko?"
- Ew. Mat. 13:55-56.


To, że Pan Jezus miał braci i siostry, ukazane jest również we fragmencie z Ew. Mateusza 'Prawdziwa rodzina'

"A gdy On jeszcze mówił do tłumów, oto matka i bracia jego stanęli na dworze, chcąc z nim mówić.
I rzekł mu ktoś: Oto matka twoja i bracia twoi stoją na dworze i chcą z tobą mówić. A On, odpowiadając, rzekł temu,
co mu to powiedział: Któż jest moją matką? I kto to bracia moi? I wyciągnąwszy rękę ku uczniom swoim, rzekł:
Oto matka moja i bracia moi! Albowiem ktokolwiek czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim bratem
i siostrą, i matką."
- Ew. Mat. 12:46-50.

Zobacz również Ew. Mar. 3:31-35., i Ew. Łuk. 8:19-21.

Pan Jezus w tym fragmencie podkreślił, że ważniejsze od więzi rodzinnych, takich jak matka, brat, siostra, są więzi duchowe.
Nie chodzi więc o kuzynów, gdzie więzi już nie są aż takie bliskie, ale o najbliższą rodzinę.

 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-01-14, 23:20   

Miriam
Cytat:
Czy zgadzasz się z tym, że po urodzeniu Jezusa Chrystusa, Józef obcował z Marią,
swoją żoną

Nie zgadzam się.

Lucyfer
Cytat:
Piszesz że Jezus działał tylko dwa dni a ja ci mówię że 62 tygodnie bo tak zapowiadały Pisma.

A gdzie ja coś takiego napisałem? :shock:

Maju - na przykładzie Jakuba już udowodniłem, że chodzi o kuzynów, a nie braci rodzonych.
 
 
 
Miriam 


Dołączyła: 26 Lip 2006
Posty: 2234
Wysłany: 2008-01-14, 23:36   


Meritus napisał: -

Cytat:
Nie zgadzam się.

Meritusie, to wytłumacz nam Słowa zanotowane w Ew. Mateusza 1:24-25: -

„A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pański i przyjął
żonę swoją. Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus”.


 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-01-14, 23:38   

Miriam - nie wiem co tu tłumaczyć - św. Józef nie obcował z Maryją do czasu narodzenia Jezusa - żeby nie było wątpliwości że Najświętsza Maryja Panna poczęła mocą Ducha Świętego, bez udziału męża
 
 
 
Lucyfer 
filar świątynny


Pomógł: 64 razy
Wiek: 67
Dołączył: 07 Wrz 2006
Posty: 5911
Skąd: Nowe Jeruzalem
Wysłany: 2008-01-14, 23:48   

meritus napisał/a:


Lucyfer
Cytat:
Piszesz że Jezus działał tylko dwa dni a ja ci mówię że 62 tygodnie bo tak zapowiadały Pisma.

A gdzie ja coś takiego napisałem? :shock:

:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
Napisałeś że działał wieczorem i rano, czyli dwa dni. A ile według ciebie działał?
_________________
Hab. 2:2-3
Gdyż widzenie dotyczy oznaczonego czasu i wypełni się niezawodnie. Jeżeli się odwleka, wyczekuj go, gdyż na pewno się spełni,
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-01-14, 23:50   

Lucyferze
Za dużo matematyki :crazy:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10