Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Św. Pawet: 12-ty czy 13-ty Apostoł?
Autor Wiadomość
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2009-11-10, 14:31   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Nie dlatego Paweł stał się apostołem bo oddał swoje ciało i życie Bogu
ale dlatego ,że go Bóg sam znalazł go na drodze do Damaszku i mu się objawił
Był Paweł do tego wybrany już w łonie matki
ale nie on szukał Jezusa
To Jezus go znalazł -on tylko był wierny potem temu niebiańskiemu objawieniu
mam nadzieję ,że właśnie na przykładzie Pawła zrozumiesz ,ze apostołem Jezusa jest się nie z powodu osobistych zasług a z powodu Bożego wybrania
tyle


W celu uściślenia dodam, że to Jezus się pojawił przed Pawłem, a nie BÓG JHWH.

Cytat:
Acts 9:3-6 3 Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. 4 A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: «Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?» 5 «Kto jesteś, Panie?» - powiedział. A On: «Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. 6 Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić».
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 14:41   

Kto się pojawił na drodze to wiemy światłość i głos ze światłości który wyznał Jam Jest Jezus ,którego ty prześladujesz /Bóg YHVH był obecny w usłudze Jezusa/
to nie zmienia sensu ,ze to Bóg znalazł Pawła
bo tylko YHVH jest Zbawicielem
Paweł był Jego świadkiem -posłańcem,apostołem Jezusa
pozdrawiam
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2009-11-10, 15:04   

Cytat:
PR/napisał
ale nie on szukał Jezusa
To Jezus go znalazł -on tylko był wierny potem temu niebiańskiemu objawieniu
mam nadzieję ,że właśnie na przykładzie Pawła zrozumiesz ,ze apostołem Jezusa jest się nie z powodu osobistych zasług a z powodu Bożego wybrania
tyle


Według ciebie was co niektórych to Paweł nie jest apostołem jest jednym z wielu.

Pytasz czy Paweł szukał Jezusa? A czy Piotr szukał Jezusa? Nie, Piotra Jezus znalazł i Pawla tez Jezus znalazł.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 15:16   

Paweł jest apostołem
i Maciej jest apostołem
więc o co pytałaś ?
pisałem że Bóg wybrał Pawła bo raczyłaś pisać o jego poświęceniu
a Jezus go wybrał zanim uczynił cokolwiek dobrego -raczej co złe to czynił przed wyborem
Przeczytaj ze zrozumieniem co piszesz a potem nie dziw się odpowiedziom
tyle
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2009-11-10, 15:23   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Przeczytaj ze zrozumieniem co piszesz a potem nie dziw się odpowiedziom
tyle


Jak będziesz pisał ze zrozumieniem, to na pewno nie omieszkam
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2009-11-10, 15:26   

Cytat:
A teraz trochę z historii z czasów Russella i starszych.
Cytat:
" Zapytany o zmianę poglądu na wybieranie starszych w różnych grupach ludu Pańskiego, C. T. Russell odpowiedział:
„Przede wszystkim śpieszę was zapewnić, że nigdy nie rościłem sobie pretensji do nieomylności. (...) Nie zaprzeczamy, że nasza wiedza się pogłębia i że widzimy teraz w nieco innym świetle wolę Pana co do starszych lub przewodników w różnych grupkach Jego ludu. Popełniliśmy błąd, oczekując zbyt wiele od naszych drogich braci, którzy wcześniej poznali Prawdę i siłą rzeczy stali się przewodnikami owych niewielkich zastępów. Nasze wyidealizowane mniemanie o nich wynikało z przekonania, że dzięki znajomości Prawdy staną się bardzo pokorni i uświadomią sobie, jak niewiele znaczą, oraz że we wszystkim, czego się dowiedzieli i co przekazywali innym, będą się uznawać za rzeczników Boga i narzędzie w Jego ręku. Żywiliśmy wyidealizowane nadzieje, iż w całym znaczeniu tego słowa staną się przykładami dla trzody i że gdyby dzięki opatrzności Pańskiej w małym zastępie znalazł się brat lub więcej braci równie lub nawet bardziej kompetentnych w przedstawianiu Prawdy, duch miłości pobudzi ich do okazywania sobie nawzajem szacunku, a tym samym do pomagania sobie i zachęcania się wzajemnie do uczestniczenia w służbie dla Kościoła, który jest ciałem Chrystusa.
„Przejęci tą myślą doszliśmy do wniosku, że wobec przewidzianej na obecne czasy większej miary łaski i prawdy, z docenianiem przyjmowanej przez poświęcony lud Pana, zbędne jest trzymanie się sposobu postępowania nakreślonego przez apostołów w pierwotnym Kościele. Błąd nasz polegał na tym, iż nie zdawaliśmy sobie sprawy, że postanowienia wyłuszczone przez nich pod kierownictwem Bożym przewyższają wszystko, co mogliby sformułować inni, i że Kościół jako całość będzie musiał dopóty kierować się przepisami podanymi przez apostołów, dopóki dzięki naszej przemianie podczas zmartwychwstania nie staniemy się wszyscy zupełni oraz doskonali i będziemy obcować bezpośrednio z Panem.
„Ze swego błędu zaczęliśmy stopniowo zdawać sobie sprawę wtedy, gdy zauważyliśmy, że wśród drogich braci pojawia się duch rywalizacji i że wielu chciałoby traktować sprawowanie przewodnictwa na zebraniach jako urząd, a nie jako służbę, uniemożliwiając lub utrudniając objęcie przewodnictwa przez innych braci, dorównujących im zdolnościami, znajomością Prawdy oraz umiejętnością władania mieczem Ducha” („Strażnica Syjońska” z 15 marca 1906 roku, s. 90)."


No nie myślałem Bobo,że może dojśc do fałszowania w cytowaniu. Zadziwiające i smutne zarazem. Oto poniżej linki do tego,co zostało potem zmanipulowane:
http://www.dabhar.org/wt/R3745.htm
http://www.agsconsulting.com/htdbv5/r3745.htm - wersja oryginala po angielsku

A tu pełen tekst,proszę zauważyć jak stawiano cudzysłowy.
R-3745
NIEOMYLNOŚĆ I STARSZEŃSTWO W KOŚCIELE

Pytanie: – Bracie Russell: Otrzymałem niedawno list, w którym autor tegoż dowodzi, że nie można Ciebie uważać nieomylnym, ponieważ zmieniłeś swój pogląd, co do właściwości wybierania Starszych w zgromadzeniach ludu Bożego, aby nadzorowali pracą Pańską. Pisarz wspomnianego listu był kiedyś, zdaje mi się, Starszym zboru w St. Louis, lecz gdy już więcej nie był obranym, opuścił zgromadzenie, nazywając je "Babilońskim.” W liście swoim on przytacza wyjątek z dawnego "Watch Tower,” który zdaje mu się dowodzić, że w owym czasie uważałeś za niepotrzebne, aby starsi byli obierani przez członków zgromadzenia. Następnie cytuje z późniejszych "Watch Towers” i z szóstego tomu Wykładów Pisma Św. słowa zalecające obieranie starszych, jakie powinny być ich biblijne kwalifikacje itd.

Zapytuję, więc: Czy to jest prawdą? Czy zmieniłeś swój pogląd w tym przedmiocie? Jeżeli tak, czy mogę zapytać:, Czemu?

Odpowiedź: – Przede wszystkim spieszę z zapewnieniem, że nigdy nie rościłem pretensji do

nieomylności. Nie spodziewam się nieomylności prędzej aż przy Boskiej łasce, uznany byłbym godnym dostąpienia działu w Pierwszym Zmartwychwstaniu. Dopiero wtedy, gdy nastanie to, co jest doskonałe, to, co jest po części przeminie, ujrzymy tak jak jesteśmy widziani i rozpoznany tak jak sami jesteśmy rozpoznani.

Obecnie przyjmujemy pisma dwunastu Apostołów, iż były tak nadzorowane przez Pana, że są wolne od błędów. On sam powiedział o tych pisarzach, o apostołach: Cokolwiek zwiążecie, czyli uznacie za obowiązujące na ziemi, będzie tak uznane i w niebie, cokolwiek rozwiążecie, czyli zezwolicie na ziemi, będzie rozwiązane, czyli uznane za zezwolone, także i w niebie. Przeto określenia tych dwunastu, uznanych przez Pana za Jego specjalnych przedstawicieli w duchowej dyspensacji, możemy uważać za nieomylne, prawdziwe, bezbłędne.

Nie ma wszakże żadnej podstawy do wierzenia, aby ktokolwiek inny był tak cudownie podtrzymywany mocą Bożą jak byli Apostołowie, albo, że mamy w Słowie Bożym jakikolwiek autorytet do uznawania słów lub pism innych osób, jakoby były ponad doświadczanie ich Słowem Pańskim. Takie było nasze nieodmienne określanie tej sprawy. Naszym staraniem było, przedstawić Słowo Boże tak wiernie jak dane nam było je zrozumieć – Panu swojemu stoimy lub upadamy. Ufamy również, że nasz sposób postępowania ma uznanie od tych z ludu Pańskiego, którzy, za przewodnictwem Ducha świętego, postępują teraz w światłości teraźniejszej prawdy.

Nie przeczymy, że wciąż jeszcze wzrastamy w znajomości; i że pod względem starszych, czyli przywódców w gromadkach ludu Pańskiego, dostrzegamy teraz Boską wolę w nieco odmiennym światłe. Naszą omyłką w sądzie było, że spodziewaliśmy się za dużo od tych drogich braci, którzy przyszedłszy rychło do prawdy, z natury rzeczy stali się przywódcami w tych małych gromadkach. Idealny pogląd o nich, jaki nierozsądnie wysunęliśmy, był ten, że znajomość prawdy usposobi ich bardzo skromnie, że da im zrozumieć swoją osobistą nicość i że cokolwiek oni wiedzieli i będą w stanie innym przedstawić, byłoby jako przez Boga, że On będzie ich używał za Swoje narzędzia mówcze. Naszą idealną nadzieją było, że tacy będą wzorami trzody, pod każdym względem; i że gdy w Boskiej opatrzności, do takiego małego grona przyłączy się jeden lub więcej sposobnych do przedstawiania prawdy, to duch miłość będzie pobudzał ich do uważania jedni drugich za wyższych nad się, a więc i do wzajemnego pomagania i zachęty do uczestniczenia w usługach kościołowi, który jest ciałem Chrystusowym.

Tak rozmyślając doszliśmy do konkluzji, że większa miara łaski i prawdy teraz udzielana wiernym i poświęconym, uszlachetni ich tym więcej, tak, że nie będzie koniecznym naśladować sposobu opisanego przez apostołów w rychłym kościele. Omyłką naszą było, że nie doszyć oceniliśmy, iż porządek opisany przez apostołów, pod Boskim nadzorem, jest ponad wszelkie inne przepisy i że cały kościół potrzebuje te reguły przestrzegać, aż przez naszą przemianę w zmartwychwstaniu, zostaniemy dopełnieni i udoskonaleni, i znajdziemy się w bezpośredniej społeczności z Panem.

Stopniowo dostrzegaliśmy tę naszą omyłkę, w miarę jak zauważyliśmy pomiędzy braćmi ducha rywalizacji, że wielu zabiegało o przewodnictwo w zebraniach jakoby o urząd a nie o służbę; utrudniając rozwój innym braciom, tak samo zdolnym, obeznanym w prawdzie i sposobnym do władania mieczem ducha. Od różnych małych grup ludu Pańskiego otrzymywaliśmy zapytania, co należałoby uczynić w wypadku, gdy brat chce panować nad dziedzictwem Pańskim – gdy usiłuje rządzić sprawami zboru, jakoby był nieomylnym, uważając wszystkich za niższych od siebie.

Zwykle doradzaliśmy umiarkowanie, a szczególnie, aby takiego brata nie sądzić za surowo. Wskazywaliśmy na przestrogę Apostoła, że z wyróżnieniem przewodnika, przychodzi też szczególne niebezpieczeństwo, przeto naprawiając takiego brata, ci inni mają pamiętać na własne słabości i niebezpieczeństwa w tym względzie. Jednak stanowczo należy takich zapewnić, że według porządku Boskiego i racjonalnego, zgromadzenie poświęconych ma szukać i decydować o Boskiej woli względem starszeństwa, i nie powinno dozwolić, aby ktoś sam sobie przywłaszczał tę funkcję w kościele, aby sam decydował, że on jest naznaczony przez Pana do tej służby.

Radziliśmy, aby już same objawy ducha wyniosłego lub zabieganie o przedniejsze stanowisko wskazywało, że taki nie nadaje się do starszeństwa i że podtrzymywanie wyniosłego na stanowisku, byłoby szkodą, nie tylko dla zgromadzenia, ale i dla danego brata; mamy, bowiem, biblijne napomnienie, że Bóg sprzeciwia się pysznym a łaską darzy jedynie pokornych. Apostoł przestrzega: "Uniżajcie się tedy pod mocną ręką Bożą, aby was wywyższył czasu swego” (1 Piotra 5:6) – czyli w czasie słusznym, gdy doskonałość nowego ciała będzie w zupełnej harmonii z nowym umysłem i zastąpi obecne niedoskonałości cielesne.

W pytaniu wspomniany był zbór w St. Louis, co przypomniało mi, że w małej tej gromadce powstała pewna trudność z przewodniczącym – prawdopodobnie był to ten sam pisarz listu wspomnianego w pytaniu. Brat ten oburzył się na zgromadzenie, że nie pozwoliło mu zarządzać sprawami zboru według jego woli. On napisał do mnie, że Bóg go naznaczył do tego stanowiska i dał do zrozumienia, że zgromadzenie nie miało i nie ma nic do czynienia z tą sprawą, z wyjątkiem, iż powinno go popierać; a gdy jego popiera, popiera Pana i Pańską wolę. Twierdził również, że on nie powinien być obierany głosami współczłonków zgromadzenia, lecz zgromadzenie powinno uznać go jako naznaczonego od Boga i chciał abym i ja w podobny sposób zgromadzenie upomniał.

Sprzeciwiłem się abym temu i najłagodniej jak tylko mogłem wykazałem mu, że woli Pańskiej względem osobistego postępowania należy nam doświadczać własnym umysłem, przy pomocy Pisma Świętego, gdy zaś woli Pańskiej względem kościoła, mamy upatrywać w wyrażeniach wszystkich poświęconych członków, z których każdy i każda, według swych zdolności i pojęć biblijnych, stara się wyrazić wolę Bożą.

Brat ów widocznie oburzył się, iż nie uznałem jego naznaczenia od Boga i teraz, po kilku latach, to oburzenie objawiło się w owym liście, kopię, którego rozesłał innym a także tobie. Takie fakty i doświadczenia dowodzą, że apostolska metoda, co do "postanowienia starszych po miastach” (Tyt. 1:5) jest nie tylko najrozsądniejsza, ale i konieczna, bo inaczej lud Pana nie czyniłby odpowiedniego postępu w znajomości i łaskach Ducha świętego i nie dochodziłby do zupełnego zrozumienia i ocenienia onej wolności, którą Chrystus uwalnia, i tej fundamentalnej prawdy, że wszyscy wierzący są braćmi (i siostrami), jedną klasą, jednym gronem, jednym ciałem składającym się z takich, którzy ufają w drogocennej krwi Chrystusowej i są w zupełności oddani Jego służbie.

Nie wstydzę się stanowiska, jakie poprzednio zajmowałem, ani też tego, jakie obecnie zajmuję w tej sprawie. Nie dziwnie, że na początku nie dosyć zorientowałem się w sytuacji, że nie dosyć liczyłem się z ambicją i samolubstwem, jakie wciąż trzymają się niektórych, nawet jeszcze po ich spłodzeniu z ducha, po nastawieniu swych uczuć do rzeczy, które są w górze i po ich zadecydowaniu, aby rządzić się mądrością z wysokości.

Bez robienia jakiegokolwiek porównania siebie lub kogokolwiek z obecnych ustnych narzędzi Pańskich, z owymi dwunastoma specjalnymi narzędziami mówczymi, tak cudownie kierowanymi przez Pana, na początku tej dyspensacji, nie waham się zwrócić uwagę na fakt, że nawet najprzedniejsi z tamtych potrzebowali badać i doświadczać kierownictwa ducha świętego w różnych przedmiotach. Na przykład: Św. Piotr potrzebował wizji i pewnych doświadczeń zanim mógł zrozumieć, że średnia ściana, oddzielająca żydów od pogan, została zburzona i że pod warunkami Wieku Ewangelii, nie ma żyda ani poganina, wolnego ani niewolnika, który miałby, jakie pierwszeństwo lub względy w dostąpieniu Boskich łask.

Św. Piotr miał pewną wizję, która nauczyła go prawdy w danym przedmiocie; ja miałem wizję innego rodzaju – lekcje doświadczeń, dochodzących mnie z różnych małych zgromadzeń ludu Bożego i te lekcje zapędziły mnie do metody apostolskiej i przekonały mnie, że ta metoda jest dotąd najlepsza do właściwego rozwoju i zbudowania kościoła, który jest ciałem Chrystusowym.

O ile mogę zrozumieć, autor owego listu wyraził myśl, że gdy zgromadzenia obierają starszych, zamiast starsi mieliby sami się naznaczać, to byłoby dowodem, że takie zgromadzenie staje się sektą, "Babilonem”. Doprawdy trudno jest zrozumieć, jak dziwnie sprawy zaczynają przedstawiać się tym, którzy poczynają tracić ducha prawdy i wchodzą do ciemności!

Faktycznie, my nigdy nie zalecaliśmy, aby zgromadzenie uznawało starszym takiego brata, który sam twierdzi o sobie, że ma do tego Boskie upoważnienie. Naszą myślą zawsze było, iż pomiędzy tymi, co poznali prawdę, duch Pański będzie zamieszkiwał w takim stopniu, że wszyscy będą powodowani jednym sercem i jednym umysłem, tak, iż każdy z radością ustąpi sposobności i chętnie wyświadczy przysługę drugim, najlepiej jak będzie mógł; i że w taki sposób wola Pańska będzie pełniona. Naszą omyłką było, że za dużo spodziewaliśmy się od spółsług i zaniedbaliśmy apostolską metodę obierania starszych "przez głosy” (Dz. Ap. 14:23), czyli głosowaniem "przez podniesienie ręki,” lub w jaki inny sposób winna być wyrażona opinia poświęconych w tym przedmiocie.

Ktokolwiek twierdzi, że uformowaliśmy sektę lub denominację, przedstawia sprawę we fałszywym świetle. Sekta jest sekcją, czyli częścią odciętą od czegoś; my nie jesteśmy sekcją ani byliśmy odcięci od czegokolwiek. Naszym staraniem jest, aby wszystkich wiernych Pańskich prowadzić do Boga, do serdecznej społeczności z Nim i jednych z drugimi. Za braci przyjmujemy wszystkich, którzy ufają w drogocennej krwi Chrystusowej, jako okupie za nich i którzy przyznają się i dają dowody zupełnego poświęcenia się na służbę Bogu. Żadnego z takich nie pozbawiamy tej społeczności chrześcijańskiej, bez względu na jego pojęcia w przedmiotach mniej ważnych.

Nie jesteśmy również denominacją, bowiem nie przyjmujemy innego miana oprócz Pana naszego Jezusa Chrystusa. Jesteśmy Chrześcijanami, niczym więcej ani mniej. Przyjmujemy wszystkie nazwy dane kościołowi w Piśmie Świętym, lecz żadnej z tych nie przybieramy jako tytuł, w celu wyróżnienia się, jak to czynią nasi przyjaciele denominacji chrześcijańskich. Każda jednostka stara się być w osobistej społeczności z Panem a na podstawie tejże społeczności, znajduje się też w społeczności z innymi znajdującymi się w podobnej społeczności z Panem, ponieważ ciało Chrystusowe jest jedno. Zatem, nasza spójnia z Panem jest spójnią biblijną, jedyną w swoim rodzaju i, o ile nam wiadomo, żadne inne grono ludu Bożego nie przybiera tego stanowiska w jego całości ani stoi na nim w zupełności. Przy Boskiej łasce, mamy nadzieję tak stać, aż Pan powie: "Dobrze, sługo!” (Mat. 25:21) i przyjmie nas do Swego chwalebnego Królestwa.

Słowo Babilon, jak to często wykazywaliśmy, oznacza zamieszanie; nie zamieszanie w organizacji, bo różne oddziały Babilonu, jego różne denominacje, mają bardzo ścisłe organizacje, niezezwalające na jakiekolwiek zamieszanie. Zamieszanie Babilonu jest w jego doktrynach, które są niebiblijne, zamącone, sprzeczne jedne z drugimi, a wiele jest błędnych.

Obawiamy się, że brat, z którego listu cytowałeś, wchodzi w stan babiloński – jego pojęcia względem starszeństwa są w rzeczywistości w poważnym zamieszaniu. Swoim twierdzeniem, że on, jak i inni starsi, powinni rządzić kościołem, z Boskiego naznaczenia, bez żadnego naznaczenia ludzkiego, brat ten posuwa się do krańcowości nawet większej aniżeli papież rzymski, o którym myślimy, że, jest dosyć babiloński; albowiem papież rzymski nie zdobywa swego stanowiska uzurpatorstwem, ale obierany jest przez kardynałów.
W.T. R-3745-1906
Straż 03/1963 str. 40-48

Pogrubienie Jachu[/u]
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
Ostatnio zmieniony przez Jachu 2009-11-10, 15:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2009-11-10, 15:30   

A tu z VI tomu pewien cytat:
Cytat:
POSTANOWIENIA STARSZYCH W KAŻDYM ZGROMADZENIU

"A gdy im przez głosy postanowili starsze w każdym zborze i modlili się z postami, poruczyli je Panu" - Dz.Ap. 14:23.

Sposób, w jaki słowa powyższe zostały wyrażone wraz z licznym powoływaniem się na starszych, dowodzi niezmiennego zwyczaju w Kościele pierwotnym. Wyraz "starsze", jak widać z powyższej cytaty, obejmuje ewangelistów, pasterzy, nauczycieli i proroków (publicznych tłumaczy Słowa Bożego); dalej ważną jest rzeczą dowiedzieć się, co znaczy wyraz "postanowienie". Wyraz ten używany jest dzisiaj w ogóle do oznaczenia ceremonii przy wprowadzaniu kogoś na dany urząd. Lecz nie jest to tłumaczeniem greckiego słowa [b]"kierotoneo", użytego w tekście powyższym. Wyraz ten oznacza "wybór przez podnoszenie ręki", ogólnie rozpowszechniony dzisiaj sposób głosowania. Określenie tego rodzaju znajdujemy w dziele prof. Younga - "Skorowidzu wyrazów używanych w Biblii". Takie samo znaczenie nadaje temu słowu prof. Strong, znany jako powaga wśród Prezbiterian, jak również i wybitni Metodyści tłumaczą to słowo, jako "podnoszący rękę", (czyli głosujący przez podniesienie ręki).
[/b]
Zupełnie inny wyraz grecki użyty jest przez Pana naszego, gdy oświadczył apostołom: "Alem ja was obrał i postanowiłem was" (Jan 15:16). Jest to to samo słowo "tithemi", którego użył apostoł, mówiąc: "Jam jest postanowiony za Kaznodzieję i Apostoła" (1 Tym. 2:7). Lecz to "postanowienie", jak apostoł wyraźnie zaznacza, nie pochodziło ani od ludzi, ani od człowieka, lecz było dziełem Jezusa Chrystusa i Boga - Ojca (Gal. 1:1). Wszyscy członkowie Ciała namaszczonego, połączeni z Głową i współuczestnicy Jego Ducha, podobnie są postanowieni - wprawdzie nie jako Paweł był powołany do apostolstwa, lecz jako słudzy Prawdy, a każdy odpowiednio do swoich zdolności i sposobności (Izaj. 61:1). Tylko dwunastu było ustanowionych, jako apostołowie, szczególni przedstawiciele, obdarzeni pełnomocnictwem.

Powracając do uznawania i ustanawiania starszych za pomocą głosowania zgromadzeń Nowego Stworzenia przez "podnoszenie rąk", jak to widzieliśmy powyżej, zaznaczyć należy, że był to zwykły sposób, ponieważ i apostoł używa tego samego greckiego wyrazu, kiedy wspomina o tym, w jaki sposób stał się jego pomocnikiem Tytus. "Ale też obrany jest przez głosy od zborów za towarzysza drogi naszej". Słowo "obrany" albo postanowiony pochodzi z greckiego "kirotoneo", które jak mówiliśmy, oznacza "wybieranie przez podnoszenie rąk", są dowodem, iż apostoł został obrany właśnie w ten sposób. Nie był on postanowiony i wybrany, jako apostoł, lecz jako misjonarz i przedstawiciel kościołów, i bez wątpienia wysłany na ich koszt.

Widocznie jednak następne podróże misjonarskie apostoła były bez głosowania i bez poparcia materialnego ze strony Kościoła w Antiochii (2 Tym. 1:15). Pierwotne reguły Kościoła dawały wszystkim wolność używania swych talentów, każdemu według własnego sumienia. Zgromadzenia mogły przyjąć lub odmówić usług Apostołów, jako swoich szczególnych przedstawicieli, tak samo jak Apostołowie mogli odmówić albo przyjąć takie stanowisko, kierując się wolnością własnego sumienia.

Lecz czy poza wspomnianym w Nowym Testamencie wybieraniem i naznaczaniem starszych nie ma już innego sposobu postanawiania starszych, jak tylko przez wybory? Czy nie ma nic innego, co oznaczałoby nadanie władzy, lub pozwolenie nauczania, jak ten wyraz "obrany", "postanowiony" lub "wyświęcony", który jest powszechnie używany we wszystkich wyznaniach przy udzielaniu praw nauczania i postanawianiu duchownych, kaznodziei, itp.? Rozbierzmy tę sprawę.

Wyraz "postanowić", o ile odnosi się do postanawiania starszych, użyty jest tylko jeszcze w jednym miejscu, i jest tłumaczeniem innego greckiego wyrazu, tj., "kathestemi", który znaczy: "dać, komu posadę". "Dać miejsce" według zdania Younga, "umieścić" według Stronga. Wyrażenie to spotykamy u Tytusa 1:5. "Abyś w rząd dobry wprawił i postanowił po miastach starszych jakom ci ja był rozkazał", to jest jakom zarządził. Na pierwszy rzut oka z tekstu powyższego można mniemać, że Tytus był upoważniony do postanawiania (naznaczania) starszych w zgromadzeniach (kościołach) wbrew ich woli, i właśnie na tej podstawie katolicy, episkopalni, metodyści i inni przypisują swoim biskupom apostolską władzę ustanawiania, umieszczania lub naznaczania starszych dla zgromadzeń, bez podnoszenia ręki, czyli bez woli kościoła wyrażonej przez głosy.

Powyższy tekst jest osłoną dla takiego zapatrywania się i zdaje się, jakby podtrzymywał tę ideę, lecz gdy weźmiemy pod uwagę słowa: "jakom ci był rozkazał", zrozumiemy, że apostoł nie kazał zapewne Tytusowi, aby w tej sprawie postępował inaczej niż on sam. Sprawozdanie o postępowaniu apostoła, gdy właściwie tłumaczone, jest bardzo jasne: "A gdy im przez głosy postanowili starsze w każdym zborze, i modlili się z postami, poruczyli je Panu" - Dz.Ap. 14:23.

Nie ulega wątpliwości, że polecenie apostolskie i rady Tytusa, szczególnie polecanego braciom, jako wiernego sługę Prawdy, byłyby nie tylko pożądane, lecz i pożyteczne, jednak tak apostoł, jak i postępujący jego śladami, odpowiedzialnymi czynili tych, których Bóg takimi uczynił, a mianowicie Kościół, którego troską winno być "doświadczanie duchów (nauki i nauczycieli), jeśli z Boga są" (1 Jana 4:1). Jeżeli nie postępują tak, to dowodzą, że nie masz w nich światła, "i takich się chroń" - oto rada apostoła. Na takich nie mają głosować, ani w jaki bądź sposób przyczyniać się do obrania ich na nauczycieli, starszych itd.

W każdym razie wola zgromadzenia jest konieczną - czy to wyrażona przez głosy, lub, w jaki inny sposób; przypuśćmy, bowiem, że Tytus naznaczyłby starszych, którzy nie byliby zadawalniający dla braci, czy długo wtedy panowałby pokój i co zdziałałby taki starszy w danym zgromadzeniu? Zapewne nic.
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
Ostatnio zmieniony przez Jachu 2009-11-10, 15:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 15:33   

Nike
ja cię prosiłem byś czytała ze zrozumieniem SWOJE nie moje posty
to będzie pożyteczne
może się zastanowisz co piszesz
tyle
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2009-11-10, 15:38   

Jachu napisał/a:
Naszą omyłką było, że za dużo spodziewaliśmy się od spółsług i zaniedbaliśmy apostolską metodę obierania starszych "przez głosy” (Dz. Ap. 14:23), czyli głosowaniem "przez podniesienie ręki,” lub w jaki inny sposób winna być wyrażona opinia poświęconych w tym przedmiocie.

Dziękuję Jachu za odpowiedź Bobo`wi.
Wyprzedziłeś mnie.
Pozdrawiam Brata w Panu.
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2009-11-10, 15:40   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Nike
ja cię prosiłem byś czytała ze zrozumieniem SWOJE nie moje posty
to będzie pożyteczne
może się zastanowisz co piszesz
tyle


A ja ciebie prosiłam,żebyś swoje posty odpowiednio porządkował i pisał,że zrozumieniem, bez odzewu jest.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2009-11-10, 15:48   

Henryk napisał/a:
Dziękuję Jachu za odpowiedź Bobo`wi.
Wyprzedziłeś mnie.
Pozdrawiam Brata w Panu.


:oops:

ale też pozdrawiam jak wyżej.
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2009-11-10, 19:13   

Cytat:
Bobo napisał/a:
(„Strażnica Syjońska” z 15 marca 1906 roku, s. 90)."


Ciekawe, że sam Russell dostrzegl slabość metody wybierania starszych przez podnoszenie ręki. ŚJ dokonali wlaściwej poprawki by tego uniknąć. Zawsze jeszcze możesz coś porawić ;-)

Jeszcze w roku 1915 Russell miał ciągle jednakowe spojrzenie na tę sprawę.
„Zgodnie ze słowami zapisanymi w (Dz. Ap. 14:23) i z innymi oświadczeniami względem ordynowania Starszych, jesteśmy przekonani, że ten sposób był używany w pierwszych Kościołach. Wyraz "starsi" użyty w tym tekście, obejmuje ewangelistów, pasterzy, nauczycieli i proroków - publicznych mówców. Dlatego jest ważne, abyśmy wiedzieli co znaczy słowo ordynacja.
W obecnym czasie słowo ordynacja jest ogólnie użyte w zastosowaniu do ceremonii wyświęcenia (czyli wprowadzenia kogoś na urząd); lecz to nie jest znaczeniem greckiego słowa "cheirotoneo", użytym w tym tekście. Ono znaczy "wybranie przez podniesienie rąk", forma głosowania, która jest dotychczas stosowana przez naśladowców Chrystusa. To znaczenie jest podane przez profesora Young'a "Analityczna Konkordancja biblijna".
Ponieważ Konkordancja ta jest autorytetem Prezbiteriańskim, przytaczamy jeszcze objaśnienie podane w biblijnej Konkordancji Strong'a, która jest autorytetem Metodyskim. Ten ostatni podaje znaczenie słowa "cheirotoneo" na - "rękę podnoszący" - czyli głosujący (przez podniesienie ręki).
Metodą Pisma Świętego w ordynowaniu starszych we wszystkich zgromadzeniach jest przez głosowanie zgromadzenia, to jest przez podniesienie ręki w głosowaniu.”

http://www.nastrazy.pl/bi...ryb=pyt&id=o093
Nasze polskie tłumaczenia bardzo różnie podają słowo „cheirotoneo”
dz 14:23 bb (23) I gdy im za społecznym zezwoleniem obrali w każdym kościele starsze i modlili się z posty, zalecili je Panu, w którego uwierzyli.
dz 14:23 bw (23) A gdy przez wkładanie rąk wyznaczyli im w każdym zborze starszych, wśród modlitw i postów poruczyli ich Panu, w którego uwierzyli.
dz 14:23 ns (23) Ponadto w każdym zborze ustanowili im starszych, a modląc się i poszcząc, poruczyli ich Jehowie, w którego oni uwierzyli.
W grece jest niezmiennie:

dz 14:23 tisch (23) χειροτονησαντες δε αυτοις κατ εκκλησιαν πρεσβυτερους προσευξαμενοι μετα νηστειων παρεθεντο αυτους τω κυριω εις ον πεπιστευκεισαν
Pamiętasz może Bobo, od kiedy CK zmieniło wybory na "ustanowienie"?
 
 
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2009-11-10, 19:52   

Henryk napisał/a:
Cytat:
Bobo napisał/a:
(„Strażnica Syjońska” z 15 marca 1906 roku, s. 90)."


Ciekawe, że sam Russell dostrzegl slabość metody wybierania starszych przez podnoszenie ręki. ŚJ dokonali wlaściwej poprawki by tego uniknąć. Zawsze jeszcze możesz coś porawić ;-)

Jeszcze w roku 1915 Russell miał ciągle jednakowe spojrzenie na tę sprawę.
„Zgodnie ze słowami zapisanymi w (Dz. Ap. 14:23) i z innymi oświadczeniami względem ordynowania Starszych, jesteśmy przekonani, że ten sposób był używany w pierwszych Kościołach. Wyraz "starsi" użyty w tym tekście, obejmuje ewangelistów, pasterzy, nauczycieli i proroków - publicznych mówców. Dlatego jest ważne, abyśmy wiedzieli co znaczy słowo ordynacja.
W obecnym czasie słowo ordynacja jest ogólnie użyte w zastosowaniu do ceremonii wyświęcenia (czyli wprowadzenia kogoś na urząd); lecz to nie jest znaczeniem greckiego słowa "cheirotoneo", użytym w tym tekście. Ono znaczy "wybranie przez podniesienie rąk", forma głosowania, która jest dotychczas stosowana przez naśladowców Chrystusa. To znaczenie jest podane przez profesora Young'a "Analityczna Konkordancja biblijna".
Ponieważ Konkordancja ta jest autorytetem Prezbiteriańskim, przytaczamy jeszcze objaśnienie podane w biblijnej Konkordancji Strong'a, która jest autorytetem Metodyskim. Ten ostatni podaje znaczenie słowa "cheirotoneo" na - "rękę podnoszący" - czyli głosujący (przez podniesienie ręki).
Metodą Pisma Świętego w ordynowaniu starszych we wszystkich zgromadzeniach jest przez głosowanie zgromadzenia, to jest przez podniesienie ręki w głosowaniu.”

http://www.nastrazy.pl/bi...ryb=pyt&id=o093
Nasze polskie tłumaczenia bardzo różnie podają słowo „cheirotoneo”
dz 14:23 bb (23) I gdy im za społecznym zezwoleniem obrali w każdym kościele starsze i modlili się z posty, zalecili je Panu, w którego uwierzyli.
dz 14:23 bw (23) A gdy przez wkładanie rąk wyznaczyli im w każdym zborze starszych, wśród modlitw i postów poruczyli ich Panu, w którego uwierzyli.
dz 14:23 ns (23) Ponadto w każdym zborze ustanowili im starszych, a modląc się i poszcząc, poruczyli ich Jehowie, w którego oni uwierzyli.
W grece jest niezmiennie:

dz 14:23 tisch (23) χειροτονησαντες δε αυτοις κατ εκκλησιαν πρεσβυτερους προσευξαμενοι μετα νηστειων παρεθεντο αυτους τω κυριω εις ον πεπιστευκεισαν
Pamiętasz może Bobo, od kiedy CK zmieniło wybory na "ustanowienie"?


Ja polecam do przemyślenia wersety, które bardzo ładnie UKAZUJĄ, jak wyglądał wybór osób usługujących w OWCZARNI Jezusa w pierwszym wieku.

Cytat:
BTP Acts 6:1 Wówczas, gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. 2 «Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbywali słowo Boże, a obsługiwali stoły» - powiedziało Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów. 3 «Upatrzcież zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości! Im zlecimy to zadanie. 4 My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa». 5 Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. 6 Przedstawili ich Apostołom, którzy modląc się włożyli na nich ręce.
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2009-11-10, 20:23   

Arius napisał/a:
Ja polecam do przemyślenia wersety, które bardzo ładnie UKAZUJĄ, jak wyglądał wybór osób usługujących w OWCZARNI Jezusa w pierwszym wieku.


Dz.Ap. 6:1-6
1. A w owym czasie, gdy liczba uczniów wzrastała, wszczęło się szemranie hellenistów przeciwko Żydom, ze zaniedbywano ich wdowy przy codziennym usługiwaniu.
2. Wtedy dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, rzekło: Nie jest rzeczą słuszną, żebyśmy zaniedbali słowo Boże, a usługiwali przy stołach.
3. Upatrzcie tedy, bracia, spośród siebie siedmiu mężów, cieszących się zaufaniem, pełnych Ducha Świętego i mądrości, a ustanowimy ich, aby się zajęli tą sprawą;
4. My zaś pilnować będziemy modlitwy i służby Słowa.
5. I podobał się ten wniosek całemu zgromadzeniu, i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, i Filipa, i Prochora, i Nikanora, i Tymona, i Parmena, i Mikołaja, prozelitę z Antiochii;
6. Tych stawili przed apostołami, którzy pomodlili się i włożyli na nich ręce.
(BW)

Zapytam nieśmiało Ariusie, macie u siebie w zborach apostołów?, a może w centrali?

Proszę , nie sil się,zbytnio chcesz postawić na swoim.
Ale i tak Cię lubię,zwłaszcza za tę "OWCZARNIĘ"

Jachu :lol:
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-11, 08:21   

Jachu
my mamy w swoich jednotach braci ,których HaShem powołał na apostołów Jezusa
zwłaszcza wśród misjnych jednot/kolorowych braci/
a zadnej centrali nie mamy
naszym pasterzem jest Jezus Chrystus
pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10