Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Nakładanie rąk
Autor Wiadomość
Annie Donovan 


Wiek: 39
Dołączyła: 08 Lis 2007
Posty: 131
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-11-24, 21:24   Nakładanie rąk

Do moda: Nie wiedziałam w jakim to dziale dać - przesuń jak uważasz.

_______

Co to jest nakładanie rąk i czemu ktoś po nałożeniu na niego rąk np. zdrowieje. Jak się to "odbywa" wg was?

Pozdrawiam.
 
 
Dymensja 
Dymensja

Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 1912
Wysłany: 2008-11-26, 13:08   

To jest stary zwyczaj żydowski, zanim jeszcze Nowy testament powstał, a nawet gdy Jezus chodzi po ziemi, to praktykowano.

Ale też jeśli masz wiarę to możesz chwycić się Słowa bez wkładania rąk tak jak poganin co do Jezusa powiedział powiedz tylko Słowo jakoś tak.
 
 
Annie Donovan 


Wiek: 39
Dołączyła: 08 Lis 2007
Posty: 131
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-11-26, 16:48   

No ale nie chodzi mi o to by coś chwytać, ale - jak to działa? Czy to tylko nieliczni tak uzdrawiają? Czy to dar Ducha? Czy każdy może?
 
 
Dymensja 
Dymensja

Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 1912
Wysłany: 2008-11-26, 17:10   

Annie Donovan napisał/a:
No ale nie chodzi mi o to by coś chwytać, ale - jak to działa? Czy to tylko nieliczni tak uzdrawiają? Czy to dar Ducha? Czy każdy może?



Ale chcesz to wiedzieć dla siebie czy tylko jako temat na forum, bo każdy odpowie inaczej.
Przede wszystkim liczy się osobista wiara twoja. Uzdrawia tylko Bóg a nie ludzie, to ze ktoś połozy ręce na kogoś i on zostanie uzdrowiony to nie wskazuje to na tego człowieka, lecz na Jezusa Chrystusa.

To nie są tylko ręce jak pisałem wyżej, nawet cień Piotra, chusteczki itp. Ludzie potrzebują czegoś się dotknąć, na coś oprzeć swoją wiarę.

A jak to działa to sam Bóg wie, A ci nie liczni to kto ?

Pozdrawiam
 
 
Annie Donovan 


Wiek: 39
Dołączyła: 08 Lis 2007
Posty: 131
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-11-26, 19:30   

Chcę to wiedzieć dla siebie oraz jako temat na forum.

Ja rozumiem, że to Chrystus działa a my jako jakby medium - czyli przekaźnik mocy czy siły Boga. Ale moje pytanie brzmi - JAK? Czy po prostu przelewana jest owa moc przez nas na kogoś? Jak to się odbywa? Czy to się czuje? Czy czuje to osoba obdarowana? Czy można to kontrolować? Czy może to kaprys jest - raz działa, raz nie? No takie pytania mam...
 
 
Dymensja 
Dymensja

Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 1912
Wysłany: 2008-11-26, 19:52   

Annie Donovan napisał/a:
Chcę to wiedzieć dla siebie oraz jako temat na forum.

Ja rozumiem, że to Chrystus działa a my jako jakby medium - czyli przekaźnik mocy czy siły Boga. Ale moje pytanie brzmi - JAK? Czy po prostu przelewana jest owa moc przez nas na kogoś? Jak to się odbywa? Czy to się czuje? Czy czuje to osoba obdarowana? Czy można to kontrolować? Czy może to kaprys jest - raz działa, raz nie? No takie pytania mam...




Nie dawno śpiewali wierzący i rozmawiali a młoda siostra siedziała z bólem ucha i poprosiła o modlitwę, a brata włożył ręce do uszu i wszyscy się modlili, nie było tam żadnych zjawisk i odczuć, ale po modlitwie dalej pieśni a po czasie, ta siostra wstała z radością że ją ucho przestało boleć.

To takie proste, i być może nikt temu nie uwierzy. Znam inne świadectwa z nałożenie rąk bardziej poważnych przypadków i nie dawnych.

To nie jest kaprys jeśli wierzysz Bożemu Słowu to wszystko jest możliwe. Wierzyć musi ta która się modli i ta która jest w potrzebie.

Dużo słucham kolejek modlitwy gdzie dzieją się cuda natychmiastowe i uzdrowienia , a ci ludzie odczuwają jak znajdują się w obecności Bożej. Ostatnio kobieta przechodziła przez kolejkę modlitwy i odzyskała wzrok i składała świadectwo ludziom i chwaliła Pana Jezusa.


Pozdrawiam
 
 
Annie Donovan 


Wiek: 39
Dołączyła: 08 Lis 2007
Posty: 131
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-11-26, 21:09   

Ojej... ale mówisz tak, jakbym ja chciała temu zaprzeczyć...
Zrozum, nie kwestionuję tego. Tylko pytam JAK - i dzięki za przytoczone przykłady. A co z takimi uzdrowieniami w domu na przykład. Powiedzmy, że chciałabym uleczyć kogoś - dajmy nawet własne dziecko. Czy i takie coś się zdarza? Nie w zborze - a w obecności dwóch osób. Więc?
 
 
Dymensja 
Dymensja

Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 1912
Wysłany: 2008-11-26, 22:32   

Siostro Bóg uszanuje twoją wiarę za dziecko jeśli do nie go zawołasz w modlitwie.
Może tak piszę ale tak nie myślę że chcesz coś kwestionować.

To co pisałem zdarzyło się w mieszkaniu, Jezus powiedział ''Gdzie dwaj lub trzech zgromadzonych w imię moje tam jestem pośród nich'' to jest zbór

Zdarza się wszystko, ktoś zostaje pobudzony do modlitwy w nocy i modli się w nieznanych językach a człowiek zostaje uzdrowiony. To jest walka duchowa.


Ty nikogo uleczyć nie możesz, tylko Bóg uzdrawia, możesz pomóc naturze jeśli jesteś lekarzem.

Staram się pisać pozytywnie, Pozdrawiam
 
 
Annie Donovan 


Wiek: 39
Dołączyła: 08 Lis 2007
Posty: 131
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-11-27, 00:13   

Pozwól, że podsumuję - powiedz czy dobrze.

1. Każdy chrześcijanin może poprzez Boga i Jego siłę/moc kogoś uzdrowić.
2. Nie potrzeba wielu ludzi, starczą dwie.
3. Odbywa się to poprzez wlanie czy przelanie Bożej siły czy jak to zwać na osobę leczoną czy tę, o którą się modli osoba "uzdrawiająca".
4. Człowiek uzdrawiający to medium - naczynie jakby, w które Bóg wlewa i przelewa na kogoś.

Tak?
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-27, 09:30   

Zgadzam się w tej sprawie z Dymencją .
Wystarczy wiara i dwie osoby.
Samo nałożenie rąk to symbol ale proces uzdrawiania opisany w Biblii je obejmuje ,podobnie jak w stosunku do członków społeczności namaszczenie olejem.
Uzdrawia Bóg ale godzi się wykonać wszelką sprawiedliwość czyli radę Bożą zawartą w Słowie a tam pisze na chorych ręce kłaść będą a ci ozdrowieją.
przepraszam za wtrącenie się
pozdrawiam
 
 
Dymensja 
Dymensja

Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 1912
Wysłany: 2008-11-27, 11:03   

Annie Donovan napisał/a:
Pozwól, że podsumuję - powiedz czy dobrze.

1. Każdy chrześcijanin może poprzez Boga i Jego siłę/moc kogoś uzdrowić.
2. Nie potrzeba wielu ludzi, starczą dwie.
3. Odbywa się to poprzez wlanie czy przelanie Bożej siły czy jak to zwać na osobę leczoną czy tę, o którą się modli osoba "uzdrawiająca".
4. Człowiek uzdrawiający to medium - naczynie jakby, w które Bóg wlewa i przelewa na kogoś.

Tak?



Nie

Człowiek nie jest uzdrawiaczem, ani medium, Jeśli ktoś twierdzi że uzdrawia, to kłamie bo tylko Bóg jest uzdrowicielem. Każdy chrześcijanin który ma wiarę, zaufanie w Boże Słowo, lub wiarę że Bóg tego już dokonał.

''Kto uwierzy, a ochrzci się, zbawion będzie; ale kto nie uwierzy, będzie potępion. A znamiona tych, co uwierzą, te naśladować będą: W imieniu mojem dyjabły wyganiać będą, nowemi językami mówić będą; Węże brać będą, a choćby co śmiertelnego pili, nie zaszkodzi im; na niemocne ręce kłaść będą, a dobrze się mieć będą. '' Mar 16

Społeczność to dwie lub trzy osoby lub więcej ,a modlitwa do Boga wystarczy indywidualna, są różne sytuacje.

Pozdrawiam
 
 
JacekK 


Wyznanie: Poszukiwacze Boga
Dołączył: 29 Lip 2011
Posty: 192
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-07-31, 23:06   Re: Nakładanie rąk

Annie Donovan napisał/a:
...
Co to jest nakładanie rąk...


Przez nakładanie rąk przekazywany był Duch Święty.
Tak przynajmniej pisze w Biblii.

Dzieje 8:14-18
Kiedy apostołowie w Jerozolimie usłyszeli, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do nich Piotra i Jana; a ci, przybywszy, modlili się za nich, by otrzymali ducha świętego. Jeszcze bowiem na żadnego z nich nie zstąpił, lecz tylko zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy wkładali na nich ręce i ci odtąd otrzymywali ducha świętego. A gdy Szymon ujrzał, że duch jest udzielany dzięki wkładaniu rąk przez apostołów, zaproponował im pieniądze, ...
_________________
http://www.youtube.com/us...ki?feature=mhum
 
 
wiesia

Wyznanie: brak denominacji/kiedyś katoliczka
Pomógł: 32 razy
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 1901
Wysłany: 2011-08-01, 09:22   

Chyba się nie zgodzę. Wynika z powyższej wymiany zdań,że każdy człowiek może nałożyć ręce na chorego, byle z wiarą jednej i drugiej strony, a Bóg /jeśli zechce/ uzdrowi swoją mocą. Po co nam lekarze?,leki? Wkałdajmy ręce i módlmy się.
Myślę,że niektóre osoby mają dar od Boga i tylko z wybranymi osobami Bóg w ten sposób współpracuje.
Inna sprawa, która budzi moje moje wątpliwości to praktykowane powszechnie w ruchu zielonoświątkowym przekazywanie Ducha Św., czy tzw.chrzest Duchem. A efektem widzialnym ma być mówienie językami.Pytanie: kto ma prawo przekazywać takiego Ducha?
Każdy samozwańczy pastor /np.tworzy swoją grupę domową, coś tam naucza, a potem chrzest Duchem/. Tylko jaki to duch??
Wprawdzie nie byłam nigdy obecna przy takim chrzcie, ale spotkałam się z osobami, które modliły się na językach. Dla mnie było to okropne przeżycie. Bełkot, harmider istne szaleństwo.Paweł ostrzegał,że jak nie ma komu tłumaczyć tych słów to osoba taka ma milczeć w zborze. A jeszcze nie spotkałam ani nie słyszałam osoby,która by ten rzekomo anielski język tłumaczyła.
Z drugiej strony w krk jest bierzmowanie, które ma być odpowiednikiem takiego przekazania Ducha. Byłam bierzmowana, ale nic to w moim życiu nie zmieniło.
Poza tym, czy grzeszny i zdeprawowany /np./ biskup może przekazać hurtowo na zawołanie Ducha Świętego?
 
 
JacekK 


Wyznanie: Poszukiwacze Boga
Dołączył: 29 Lip 2011
Posty: 192
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-08-01, 11:38   

wiesia napisał/a:
...
Inna sprawa, która budzi moje moje wątpliwości to praktykowane powszechnie w ruchu zielonoświątkowym przekazywanie Ducha Św., czy tzw.chrzest Duchem...


Jak w tym kościele odbywa się chrzest Duchem?

Inną sprawą jest to, żeby ktoś mógł przekazać Ducha Świętego musi go posiadać.

Kiedy i jak w ruchu zielonoświątkowym pojawił się Duch Święty.
_________________
http://www.youtube.com/us...ki?feature=mhum
 
 
Hardi 
Administrator
Classic A2J

Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 44 razy
Wiek: 41
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 5892
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2011-08-01, 17:37   

wiesia napisał/a:
Inna sprawa, która budzi moje moje wątpliwości to praktykowane powszechnie w ruchu zielonoświątkowym przekazywanie Ducha Św., czy tzw.chrzest Duchem. A efektem widzialnym ma być mówienie językami.

Powielasz mity... jestem zielonoświątkowcem od ponad 10 lat i chrzest Duchem Św. to nie przekazywanie Ducha, a po drugie efektem wcale nie ma być mówienie językami...
_________________
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Blog ¤¤¤ YouTube ¤¤¤ Chomik ¤¤¤ Słowo Nadziei
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10