Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Yarpen Zirgin
2009-02-18, 14:25
skazany za pestki moreli za vit B17
Autor Wiadomość
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2009-02-20, 12:36   B17 - lek na RAKA


Witamina B17"(amigdalina, amygdalina, laetrile, letril) to lekarstwo na raka

http://www.eioba.pl/a9324...karstwo_na_raka

„Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa"
– dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla



Występowanie "witaminy B17"

Najwyższe stężenie "witaminy B17" można znaleźć w przyrodzie
Pestkach lub nasionach owoców:


jabłka, moreli, wiśni, nektaryn, brzoskwiń, gruszce, śliwek,
Fasoli:

bób (Vicia faba L.), ciecierzyca, soczewica (skiełkowana), fasola półksiężycowata , mung (skiełkowana), fasola ozdobna(Phaseolus coccineus).
Orzeszkach:

gorzkie migdały, macadamia(podobne do laskowych), nerkowca

Jagodach:

Niemal wszystkie dzikie jagody. Jeżyny, aronii, żurawiny błotnej, dziki bez (Sambucus L. ), malin, truskawek.

Nasionach:

lnu, sezamu, chia(Salvia hispanica)- czyli oleiste

Trawach:

Akacja (Acacia Mill.) , alfalfa (skiełkowana), wodnych trawach, sorgo alepejskie (Sorghum halepense (L.) Pers.) , trojeść amerykańska (Asclepias syriaca), pszenica(trawa).
Ziarnach:

kasz owsa, jęczmienia, brązowego ryżu, gryki, kasz,chia, lnu, prosa, żyta, wyki, pszenicy(jagody).

I innych:

Pędach bambusa, fuschia roślin, Sorgo (Sorghum Moench) , dzikiej hortensji, cis d
rzewa (igieł, świeże liście) (cis jest trujący! nie wiem kto takie rzeczy wmawia ludziom!).

Profilaktyka czyli reguła oparta na doświadczeniu:

Według dr Krebs, są zasady a by przyswoić dzienną dawkę "wit. B17" którą można uzyskać poprzez jedną z dwóch następujących wskazówek:

Po pierwsze, zjadaj całą zawartość "wit. B17", czyli owoce w całości (nasiona włącznie), ale nie jedz większej ilości nasion ponda te które były w całym zjedzonym owocu.
Przykład: jeśli jeść dziennie trzy jabłka, nasiona w trzech jabłkach zawierają wystarczającą ilość "wit. B17". Więc nie będziesz już musiał jeść dodatkowo pestek z jabłek.

Po drugie, jedno jądro pestki z brzoskwini lub moreli na ok 4,5 kg masy ciała uważa się za więcej niż wystarczająca ilość w profilaktyce raka, choć dokładna liczba może się różnić dla osoby z indywidualnym metabolizmem i nawykami żywieniowymi.
Na przykład, człowiek o masie 77kg może zużywać 17 jąder pestek moreli lub brzoskwini na dzień i przyjmować biologicznie rozsądne ilości "wit. B17".


I dwie ważne uwagi: Oczywiście, możesz zjadać dużo czegokolwiek. Ale po zjedzeniu zbyt wielu jąder pestek lub nasion, można spodziewać się nieprzyjemnych skutków ubocznych. Ta naturalna żywność powinna być spożywana w racjonalnych ilościach (nie więcej niż 30 do 35 jąder pestek na dzień).
Również wysokie stężenia "wit. B-17" otrzymywane są przez jedzenie naturalnych produktów spożywczych w ich surowym lub kiełkującym stadium. Nie oznacza to, że umiarkowane gotowanie i inne ingerowanie zniszczy zawartości "wit. B-17". Na przykład, Żywność gotowana w temperaturze wystarczającej do przygotowania tradycyjnej chińskiej kolacji, nie niszczy zawartości "wit. B-17".

źródło: http://www.worldwithoutcancer.org.uk/
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 46
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15743
Wysłany: 2009-02-20, 12:44   

Kesjo, ja cię nie prosiłem o materiały na temat występowania witaminy B17, ale wyniki badań klinicznych na temat jej działania antynowotworowego.
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2009-02-20, 13:12   

NAUKOWCY “ODKRYWAJĄ” WITAMINĘ B17 (LAETRILE)[/b]

Cytat:
[b]Grudzień 2000. Australijskie gazety donoszą,, że naukowcy w Londynie odkryli “ naturalny system produkujący cyjanek potasu, wytwarzany przez rośliny”, którego zadaniem byłoby lokalizowanie i niszczenie tumorów rakowych u ludzi.

[b]Chociaż badacze przedstawiają kassawe, jako roślinne źródło cyjanku aktywnie niszczącego tumory, to KCN zawarty w kassawie jest dokładnie taki sam jak i ten znajdujący się w pestkach moreli, czyli źródle zniesławionej i zakazanej witaminy B 17 Laetrile.

Nie jest to wcale nowe odkrycie, ale tylko lekko zmodyfikowana wersja pracy sławnego biochemika Ernsta Krebsa, który 40 lat wcześniej zidentyfikował i

wyodrębnił witaminę B 17. Krebs i jego współpracownicy zaatakowani zostali wściekle przez AMA ( American Medical Association) i międzynarodowe kompanie farmaceutyczne przypuszczalnie dlatego,
że jako witamina produkowana z pestek moreli B 17 Laetrile nie mogła zostać opatentowana w celu dostarczania ogromnych profitów dla udziałowców.


I chociaż obecnie owi “ szanowani” badacze medyczni w Londynie przyznają ostatecznie, że B 17 może zostać użyta do niszczenia rakowatych narośli, czytelnicy może zechcą przestudiować poniższy raport badawczy, napisany przez autora w 1994 r. i opublikowany w 1995 r.

CZY RAK JEST JEDYNIE CHOROBĄ WYWOŁANĄ NIEDOBOREM WITAMINY?

Pomimo, że wiele alternatywnych kuracji rakowych odniosło sukces w ostatnich latach, niewiele było dyskusji na temat możliwych sposobów zapobiegania, czy też tłumienia raka w zarodku,
zanim jeszcze ma on szanse zaatakować, ani też efektywnego kontrolowania go już po ataku.
Istnieje również pytanie dlaczego z każdym kolejnym rokiem stajemy się coraz to bardziej podatni na wszelkie odmiany raka.
Czy istnieje bezpośrednia więź pomiędzy łatwymi do wykrycia i wciąż narastającymi ilościami chemikaliów i dodatków w naszej żywności i zapasach wody, czy też należy winić za ten stan rzeczy usuniecie pewnych zasadniczych składników z naszych rafinowanych zachodnich diet.
Faktem jest i istnieje przytłaczająca ilość dowodów na to, że usunięcie witaminy B 17 z naszej diety odegrało jedną z najistotniejszych ról w zwiększonej podatności na zachorowanie na raka.

Kilka dekad wstecz – dwie książki dostarczyły nam istotnych wskazówek, co do jednego z możliwych powodów alarmującej zwyżki występowania wszystkich form raka.

Chociaż adresowane były one do rożnych grup czytelników, obie te książki rozpatrywały możliwe powiązania pomiędzy niedoborem witamin i chorobą.
” Świat bez raka” Edwarda Griffina z Kalifornii przedstawia dowody na to,
że witamina B 17 wydaje się być zdolna do zapobiegania atakom przez wszelkie formy raka, podczas gdy druga książka “
Jedz tłusto i chudnij” doktora Ryszarda MacKarness’a - proponuje dietę bogatą w tłuszcze dla zmęczonych próbami utraty wagi według zasady “listka sałaty”.

Na początku jest trudno dopatrzyć się związku pomiędzy tymi dwoma, tak bardzo różniącymi się tematami, ale związek ten jednak istnieje.

Na swój indywidualny sposób obydwie książki wskazują na dwie odrębne grupy ludzi
( jedna wegetariańska i jedna mięsożerna), które nie znają przypadku raka lub choroby serca w ogóle, konsumując lokalną żywność w środowiskach, w ktorych się urodzili.

Jest to krytyczny punkt, gdyż bez stwierdzenia takowego powiązania łatwo uznanym badaczom medycyny sprowadzić ludzi na błędne tory, zważywszy miliardy dolarów wydawane na badania promocyjne leczenia promieniowaniem i chemoterapią.

W latach 50-tych, po wielu latach badań, znany biochemik nazwiskiem dr Ernst T.Krebs wyodrębnił nową witaminę, której nadał liczbę B 17 i nazwę “Laetrile”. W miarę upływu lat tysiące ludzi przekonało się, że Krebs ostatecznie odkrył drogę do całkowitej kontroli nad wszelkimi formami raka czym wywołał podział na zwolenników i przeciwników trwający do dzisiaj. Ale w latach 50-tych Ernst Krebs nie miał pojęcia, w jakim to gnieździe szerszeni ośmielił się zamieszać.

Nie będąc w stanie opatentować B 17 ani też zapewnić sobie wyłącznych praw do witaminy, międzynarodowa farmakologia przypuściła zmasowany atak propagandowy o niespotykanej zjadliwości przeciwko Laetrile, pomimo faktu, że niezbite dowody jej skuteczności w kontrolowaniu raka istnieją.

Dlaczego zapadamy na raka – czy na skutek palenia papierosów, intensywnego nasłonecznienia, czy też jest to efektem toksycznych dodatków do naszej żywności?
Dr Krebs tak nie myśli.
Całość jego udokumentowych badań biochemicznych wskazuje na fakt, że rak jest po prostu skutkiem niedoboru witaminy B 17,
już dawno temu usuniętej z naszych wysoko rafinowanych, zachodnich diet.
Krebs postuluje, że tzw. “ czynniki rakotwórcze” są jedynie swoistym wentylem, który ostatecznie ukazuje niedobór witaminy B 17 i jego dewastujące efekty.
Wiarygodność twierdzenia Dr Krebsa najlepiej ilustruje przykład niedoboru witaminy C, znany jako szkorbut.

Podobnie jak z rakiem, nie istnieje żadne wcześniejsze ostrzeżenie o szkorbucie; organizm nie sygnalizuje niczym, że ciału zaczyna brakować zapasów witaminy C. W jednej minucie pacjent jest zdrową osobą a w następnej jest już chory. Leczenie szkorbutu przebiega również gwałtownie.
W ciągu kilku dni ( a czasami godzin), stosowania wysokich dawek witaminy C szkorbut zanika, pojawiając się ponownie tylko wtedy, gdy zapasy witaminy ponownie spadną poniżej pewnego ( nie udokumentowanego) poziomu.

Tak więc, jeśli Ernst Krebs ma racje, alternatywne metody leczenia (Essiac, tlen i terapie elektromagnetyczne) skazane są z góry na wątpliwe efekty.
W przypadku raka zastąpienie utraconej witaminy B 17 w naszych dietach mogłoby przyczynić się do większej efektywności innych alternatywnych metod leczenia albo też zupełnie je zastąpić.

Dowód, który dr Krebs zaprezentował na przestrzeni lat dla poparcia swego twierdzenia o “ utraconej” witaminie B 17 w naszych dietach jest bardzo prosty.

Parę wieków temu zwykliśmy jadąc chleb z domieszką nasion prosa i lnu, bogatych w witaminę B 17, a teraz chleb pszeniczny i żytni, ktory jadamy nie ma jej wogóle.

Przez cale generacje nasze babcie zwykły dodawać pokruszone nasiona śliwek, czereśni, jabłek, moreli i innych roślin botanicznej rodziny Rosaceae do swych domowych konfitur i dżemów.
Babcia pewnie nie wiedziała, dlaczego to robi, ale nasiona wszystkich tych owoców są jednym z najpotężniejszych źródeł witaminy B 17 na świecie.
W tropikach, ogromne ilości B 17 znajduje się w gorzkiej kassawie, znanej również jako tropikalny maniok
Badania dowiodły, że plemię z Himalajów znane jako Hunza, nigdy nie znało przypadku zachorowania na raka, czy serce ponieważ trzyma się swojej tradycyjnej diety, która jest wyjątkowo obfita zarówno w morele jak i w proso.

Jednakże, po zastosowaniu zachodniej diety Hunzowie stają się podobnie podatni na te choroby, jak i reszta z nas.
Ponieważ Hunzowie jedzą bardzo niewiele mięsa, mogłoby to zachęcić liczne społeczności wegetariańskie do wzajemnego poklepywania sie i wygłaszania proklamacji w stylu: “ Widzicie, mieliśmy racje!”

Jednakże, taka radość jest niezbyt uzasadniona.

W poszukiwaniu diety możliwej do zaakceptowania dla tych, co nie życzą sobie przegryzania jednego liścia sałaty na dzień, Ryszard Mac Karness opracował szczegółowe studium sposobu żywienia się Eskimosów, żyjących na polarnych lodowcach oraz amerykańskich Indian, spożywających swoją tradycyjną żywność.

W swym naturalnym środowisku obydwie grupy są zasadniczo mięsożerne, spożywając upolowaną zwierzynę, włączając w to łosia i karibu, wspomaganą jedynie dzikimi jagodami, kiedy bywają one dostępne w sezonie
Główą rzeczą, którą MacKarness podkreśla w swej książce “ Jedz tłusto i chudnij” jest fakt, że pomiędzy tymi ludami nie występuje problem otyłości; jest to interesujący fakt, jako że regularnie zajadają się oni zwierzęcym tłuszczem nasyconym co najmniej dwa razy na dzień.
Ale bardziej interesującym faktem jest dowód na to, że Eskimosi i Indianie amerykańscy, żyjący w swych naturalnych środowiskach i spożywający naturalną żywność NIGDY nie zapadają na raka ani nie chorują na serce, dokładnie tak samo,

jak plemię Hunza w Himalajach, pomimo, że Eskimosi i Indianie amerykańscy są raczej mięsożerni i nie są jaroszami.

Dokładne badania wykazują, że jest to efekt działania witaminy B 17. Mięso karibu jest główną cześcią diety obydwu grup. Karibu, które żywią się głównie trawą strzałkową, zawierającą ok. 15.000 mg na kg nitriloside, pierwszorzędnego źródła witaminy B 17.
Łososiowe jagody, suszone i spożywane zarówno przez Eskimosów, jak i Indian na równi, zawierają ogromne ilości witaminy B 17.
Te znacznie różniące się społeczności, we
getariańskie i mięsożerne pozostają w doskonałym zdrowiu.
Jest to szczególnie ważne dla tych, którzy ze względów środowiskowych nie są w stanie wybrać dowolnie wegetariańskiej diety. Taka dieta byłaby całkiem niemożliwa w regionach polarnych, czy na pustyni.

Na nieszczęście, w większości “cywilizowanych” zachodnich kultur, trawy i inna żywność, którą się karmi obecnie zwierzęta domowe, przeznaczone do konsumpcji przez ludzi, rzadko zawiera więcej, niż jedynie śladowe pozostałości nitriloside, chociaż miały je one w wystarczającej ilości, dopóki botanicy i biochemicy nie zaczęli wprowadzać genetycznych zmian w nasze życie roślinne.

Oznacza to, że nasze drugorzędne źródło witaminy B 17 ( poprzez konsumpcje mięsa), bardzo szybko wysycha.
Podczas gdy Hunzowie i Eskimosi otrzymują przeciętną, jednostkową dawkę witaminy B 17 w wysokości 250 – 3.000 mg na dzień, Europejczycy, spożywający “ zdrową” współczesną żywność, przyjmują jej zaledwie 2 mg.
Prowadzi to do zaskakujących wniosków.
Jeśli byliśmy w stanie kontrolować szkorbut już wieki temu, jak to się dzieje, że nie jesteśmy w stanie uczynić tego samego z rakiem w dniu dzisiejszym? Faktem jest, że moglibyśmy, gdyby nasze rządy na to pozwoliły.

Na nieszczęście, większość rządów ugięła się pod presją ze strony międzynarodowej farmakologii, amerykańskiej FDA ( Food & Drug Administration) i AMA ( American Medical Association).
Te instytucje zorganizowały potężne kampanie odstraszające, oparte na fakcie, że witamina B 17 zawiera pewne ilości śmiertelnej trucizny – cyjanku potasu, wygodnie zapominając, że witamina B 12 zawiera również wielkie ilości tej substancji a istnieje w wolnej sprzedaży we wszystkich sklepach z naturalną żywnością na całym świecie.

Witamina B 17 Laetrile Doktora Krebsa ekstrahowana była z pestek moreli a następnie syntetyzowana w formę krystaliczną przy użyciu jego własnego, unikatowego procesu.

Wtedy amerykańska FDA zaczęła bombardować media opowieścią o nieszczęsnym małżeństwie, które zatruło się po zjedzeniu surowych pestek moreli w San Francisco.


Opowieść dostała się na czołówki wszystkich gazet w USA, chociaż kilku podejrzliwym dziennikarzom, którzy usiłowali ustalić tożsamość nieszczęsnej pary, nigdy się to nie udało, pomimo uporczywych wysiłków.
Nacisk ze strony międzynarodowej farmakologii / FDA / trwał nieubłaganie.

Od tego momentu spożywanie pestek moreli lub B 17 Laetrile stało się jednoznaczne z popełnianiem samobójstwa.
Kiedyś w latach 50-tych Dr Ernst Krebs udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że B 17 była kompletnie nieszkodliwa dla ludzi
i to w najbardziej przekonywujący sposób.
Po przetestowaniu witaminy na zwierzętach, napełnił dużą strzykawkę mega-dozą skoncentrowanej Laetrile, którą następnie wstrzyknął sobie w ramie!
Może był to drastyczny sposób, ale awanturniczy Dr Krebs ciągle żyje i cieszy sie dobrym zdrowiem.

Witamina jest nieszkodliwa dla zdrowych tkanek z bardzo prostego powodu: każda molekuła B 17 zawiera jedną jednostkę cyjanku, jedna jednostkę benzaldehydu i dwie jednostki glukozy(cukru) ‘zamknięte’ razem.

Po to, aby cyjanek mógł stać się niebezpieczny trzeba najpierw ‘otworzyć’ molekulę, aby go uwolnić, trick którego jest w stanie dokonać jedynie pewien enzym, zwany beta-glucosidase, który jest obecny w całym ciele ludzkim w maleńkich ilościach przy czym jego ilość znacznie wzrasta do znacznych ilości ( stukrotnie wyższych) tylko w jednym miejscu: w siedlisku złośliwego narośla rakowego.


Tak więc cyjanek bywa jedynie jakby ‘otwierany’ w miejscu, gdzie znajduje się rak, z drastycznymi efektami, które całkowicie niszczą komórki rakowe, ponieważ benzaldehyd ‘otwiera’ się w tym samym czasie.
Benzaldehyd jest śmiertelnie niebezpieczną trucizną, która wówczas działa łącznie z cyjankiem, wytwarzając truciznę sto razy silniejszą, niż każdy z nich z osobna.

Połączony efekt tych związków na komórki rakowe najlepiej pozostawić wyobraźni.
Ale co z niebezpieczeństwem dla reszty komórek ciała?

Inny enzym, rhodanese, zawsze obecny w daleko większych ilościach niż ‘otwierający’ enzym beta-glucosidase w zdrowych komórkach, posiada prostą zdolność kompletnego rozdrobnienia i przetworzenia zarówno cyjanku jak i benzaldehydu w produkty korzystne dla zdrowia.
Jak można przewidzieć, komórki rakowe nie zawierają w ogóle rodanezu, co pozostawia je kompletnie na łasce tych dwu niebezpiecznych trucizn.


Pokolenia temu nasi eksperci rolni znali już efekt działania beta-glucosidase, tzn. jego zdolność do uwalniania jednostki cyjanku w molekule B 17 ale wydawało się, że istnieje mnóstwo wątpliwości odnośnie sposobu podejścia do problemu

. Uproszczonym rozwiązaniem zdawało się wówczas zaklasyfikowanie wszystkich roślin zawierających molekule B 17 jako “ trujących” a następnie zmodyfikowanie ich genetycznie w celu kompletnego usunięcia zawartości nitriloside dla bezpieczeństwa zwierząt.
Jednym z klasycznych przykładów tego ‘poronionego’ rozwiązania był przypadek z 1940 r., w którym australijskie owce okazjonalnie zdychały na skutek nadmiaru cyjanku, pochodzącego z białej koniczyny,
o której wiadomo było, że zawiera B 17.

Pominięto fakt, że większość owiec spożywających tę samą koniczynę pozostawała żywa, botanicy usunęli genetycznie nitriloside z białej koniczyny.
Tymczasem owce, które zdechły to było kilka osobników, które degustowały smakowite fuksje zawierające duże ilości ‘otwierającego’ enzymu beta glucosidase, który reagował natychmiast w owczych żołądkach, powodując ich śmierć.

Jeśli botanicy zneutralizowaliby kilka fuksji zamiast milionów ton białej koniczyny, byłoby znacznie więcej witaminy B 17 dostępnej dzisiaj dla ludzi poprzez rynek mięsny.

Tak to ogromne ilości witaminy B 17 zostały usunięte z zachodniej żywności i
społeczeństwo stoi teraz przed problemem raka o rozmiarach wcześniej nie spotykanych. Jeśli nawet przyjmiemy, że niedobór B 17 mógłby być najbardziej prawdopodobną przyczyną zaistnienia takich warunków, pozostaje wciąż kwestia tego, co robić dalej i jak ów rak rozwija się do formy zagrażającej zyciu.

W “Świecie bez raka” Griffin wyjaśnia trofoblastyczną teorię raka, proponowaną przez prof. Johna Beard’a z Uniwersytetu w Edynburgu, który twierdzi, że pewne pre-embrionalne komórki w ciąży nie różnią się w sposób widoczny od wysoce złośliwych komórek rakowych.
Griffin odnotowuje: “ Trofoblast w ciąży istotnie posiada wszystkie klasyczne cechy raka. Rozprzestrzenia się on i ulega podziałowi bardzo szybko, w miarę jak wgryza się w ściankę maciczną, przygotowując miejsce , w którym embrion może się zagnieździć.”

Trofoblast formowany jest w reakcji łańcuchowej przez inną komórkę, którą Grifin upraszcza do nazwy “ komórka totalnego życia”, a która może ewoluować w jakikolwiek organ albo tkankę, lub alternatywnie w ludzki embrion.

Kiedy “ komórka totalnego życia” stymulowana jest w kierunku wyprodukowania trofoblastu poprzez kontakt z hormonem estrogenu, obecnym zarówno u kobiet jak i u mężczyzn, przydarza się jedna z dwu rzeczy: w przypadku ciąży rezultatem jest konwencjonalny rozwój placenty i pępowiny.
Jeśli trofoblast jest natomiast stymulowany, jako cześć procesu leczenia, rezultatem jest rak, lub jak Griffin zwraca uwagę: “
Aby być bardziej dokładnym, powinniśmy powiedzieć, że staje się to rakiem, kiedy proces leczenia nie zostaje zastopowany po wykonaniu swego zadania”.
Zdumiewający dowód tego twierdzenia istnieje niezbicie.
Wszystkie komórki trofoblastu produkują unikatowy hormon, nazywany chorionic gonadotrophic (CGH), który jest łatwo wykrywalny w moczu.

Tak więc, jeżeli osoba jest albo w ciąży albo też chora na raka, prosty test ciążowy na CGH powinien potwierdzić każde z osobna lub obydwa razem.
Dokładnością wynosi powyżej 85%.
Jeśli badania próbki moczu dadzą wynik pozytywny to znaczy, że albo jest to normalna ciąża albo nienormalna narośl rakowa.
Griffin odnotowuje: “ Jeśli pacjentem jest kobieta to albo jest ona w ciąży albo ma raka. Jeśli zaś mężczyzna, to tylko może być rak”. Tak więc po co te wszystkie kosztowne biopsje, wykonywane dla sprawdzenia, czy istnieje rak?


-Można tylko zgadywać, że ubezpieczalnia medyczna płaci lekarzom wyższe kwoty za biopsje, niż za testy ciążowe.
W Australii dwa testy ciążowe , ktorych można dokonywać w domu samemu i które są dostępne w każdej aptece, to Discover i Predictor
.

Lekarze czytający ten artykuł pewnie będą sie zżymać w świętym oburzeniu w tym momencie, pomrukując:

“ Tak, ale gdzie jest DOWÓD? Ano tutaj.
Większość ludzi słyszała o “ spontanicznej regresji”, kiedy to rak po prostu znika i jest nadzieja, że nigdy nie powróci.
Takie spontaniczne regresje są rzadkie i odmienne w każdej formie raka.
Jedna złośliwa odmiana znana jako testicular chorionepiythelioma – cechuje się tym, że nigdy nie spowodowała nawet jednej spontanicznej regresji.
Może dokładnie z tego powodu Dr Krebs wyszczególnił ją i objął specjalnymi badaniami,
kiedy udowadniał skuteczność B 17 Laetrile w zapewnieniu całkowitej kontroli nad rakiem.

Jak wspomina Edward Griffin, w przemówieniu na bankiecie w
San Francisco w dniu 19 listopada 1967 r. Dr Ernst Krebs dokonał krótkiego przeglądu sześciu przypadków testicular chorionepithelioma.
Potem dodał: “Cóż, istnieje pozytywna cecha tego, że się nie było uprzednio promieniowayma, ponieważ, jeśli napromieniowanie, które zawiodło, nie miało miejsca, nie można przyjmować, że jest to opóźniony efekt wcześniejszej radiacji. Tak więc ten przypadek podpada pod kategorie “spontanicznych regresji” ale kiedy spojrzymy na to w sposób naukowy, wiemy, że spontaniczna regresja zdarza się tu rzadziej, niż w jednym przypadku na 150 tysięcy tej odmiany raka. Statystyczna możliwość spontanicznej regresji, która by tłumaczyła rozwiązanie tych sześciu przypadków testicular chorionepithelioma ( wszystkie wyleczone jedynie witamina B 17 Laetrile), jest daleko większa, niż statystyczne nieprawdopodobieństwo tego, że słońce nie wstanie następnego ranka.

Zapewne trafnie Griffin odnotowuje fakt, że z powodu wrogiej kampanii przeciwko B 17 Laetrile oraz z powodu trudności w zdobyciu “zakazanej” substancji, większość chorujących na raka zaczyna stosować witaminy, jako ostatnią drogę ratunku, długo po tym, jak zostaną już spaleni promieniowaniem i zatruci chemoterapią.

Kiedy “Świat bez raka” został napisany w 1974 r. – witamina B 17 Laetrile była jeszcze wolno dostępna w Australii.
Teraz jej nie ma

. Ostatni dane Australijskiej Fundacji Rakowej i wypowiedzi autorytetów medycznych ujawniły, że w ostatnim czasie Canberra rozważa każdy indywidualny przypadek osobno a następnie decyduje, czy pacjentowi można pozwolić importować wystarczającą ilość tego specyfiku dla jego własnego, osobistego użytku.
Jeśli jej czy jemu uda się przeskoczyć przez tę przeszkodę, pozostaje im jeszcze znalezienie lekarza, który zgodzi się wstrzyknąć witaminę B 17
.

Wydaje się, że międzynarodowi lobbyści zdołali się dostać do polityków zanim dr Krebs zdołał się przedostać do australijskiej publiczności.

W ostatnim miesiącu australijska telewizja podala przerażającą wiadomość, że dwóch na trzech Australijczyków może spodziewać się zachorowania na raka skóry przynajmniej raz w ciągu swego życia.
Wg ewidencji, zapewnionej przez dr Ernsta Kebsa juniora, Edwarda Griffina i dr Ryszarda MacKarness’a – ta liczba mogłaby się zmniejszyć do maleńkiego procentu, Jeśli Australijczykom pozwolono by na wolność wyboru w zakresie dotyczącym stosowania witaminy B 17 Laetrile.
Może nadszedł już czas, aby Australijczycy zajęli stanowisko wobec tego niewątpliwie śmiertelnego problemu.
[/b]

Autor: Joe Vialls

Tłumaczenie: Krystyna Kruk
Źródło: Alternatywa
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 46
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15743
Wysłany: 2009-02-20, 13:32   

Witamina B17

Systematyczne badania naukowe dowiodły jednak brak jakiegokolwiek działania antynowotworowego amigdaliny[1][3], natomiast jej stosowanie bez nadzoru lekarskiego może prowadzić do poważnych zatruć cyjanowodorem, np. w wyniku interakcji z witaminą C[4].

1) 1,0 1,1 Unproven methods of cancer management. Laetrile.. CA: a cancer journal for clinicians. 41 (3): 187–92 (1991). doi:10.3322/canjclin.41.3.187. PMID 1902140.
3) Cassileth BR., Deng G. Complementary and alternative therapies for cancer.. The oncologist. 9 (1): 80–9 (2004). doi:10.1634/theoncologist.9-1-80. PMID 14755017.
4) Bromley J., Hughes BG., Leong DC., Buckley NA. Life-threatening interaction between complementary medicines: cyanide toxicity following ingestion of amygdalin and vitamin C.. The Annals of pharmacotherapy. 39 (9): 1566–9 (wrzesień 2005). doi:10.1345/aph.1E634. PMID 16014371.
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2009-02-20, 13:59   

wiesz mozna sobie wyobrazic jak KK przez wieki podobnie zochydzał Biblie twierdzac ze
- jestescie za głui by zrozumiec co w niej pisze - trzeba skonczyc szkoły by zrozumiec"
tu mam ten sam OBRAZ .
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 46
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15743
Wysłany: 2009-02-20, 14:02   

Kesjo, podałaś link do artykułu popularnonaukowego, a ja ci podałem tekst, który jest oparty na konkretnych wynikach badań. Na Wikipedii są dodatkowo zamieszczone linki do pełnych wersji artykułów opisujących te badania.

Ja wiem, że miło jest wierzyć w cudowne, uniwersalne lekarstwa, które nie wykazują skutków ubocznych, ale takich jeszcze nie ma. :-(
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2009-02-20, 14:14   

Yz
daj spokój te badania trwaja od lat 50 co mozna było zbadac zbadali ale "bałamuty "
byc moze ci sami co zamordowali Gersona ktory wynalazł lek na raka robia wszystko by ich
Imperium sie nie rozpadło .
I wesz co najdrozsze leki na raka sa lekami ziołowymi , mozna tylko domniemywac dlaczego
ma byc zakaz na zioła jak i to
ze w Australi i w innych krajach zabronione jest leczenie raka inaczej jak farmakologicznie .

To jest ta sama zagrywka co z czytaniem Biblii , i tak trzymaja sie rąbka koszuli kk bo sami sie boja cokolwiek myslec TO samo w medycynie .

pewna siostra juz oślepła z powodu cukrzycy paluchy jej ropieja chodzic nie moze ,ale jak ja zapytałam czy moze by - to albo to - to powiedział ; A nie juz jak mnie lecza t niech lecza .
A co powiesz o tych madralach co to zamiast leczyc UCINAJA STOPY bo maja wiekszy zysk :shock:
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 46
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15743
Wysłany: 2009-02-20, 14:17   

Kesjo, spiskowa teoria dziejów, aczkolwiek bardzo atrakcyjna, nie jest jednak prawdziwa. :-)
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
Gustaw

Dołączył: 02 Sty 2009
Posty: 1
Wysłany: 2009-03-18, 08:52   

Yarpen Zirgin napisał/a:
Kesjo, spiskowa teoria dziejów, aczkolwiek bardzo atrakcyjna, nie jest jednak prawdziwa. :-)


A ja mam wrażenie, że ktoś płaci za negowanie, wyśmiewanie czegoś co przez oficjalną medycynę nie jest akceptowane!!!!!!!!!!! Ktoś ma w tym cel ?
Zauważyłem taką tęndecję na wielu forach.
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 46
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15743
Wysłany: 2009-03-18, 16:52   

Gustaw napisał/a:
A ja mam wrażenie, że ktoś płaci za negowanie, wyśmiewanie czegoś co przez oficjalną medycynę nie jest akceptowane!!!!!!!!!!!

No geniealny dowcip. :) :mrgreen:

Gustaw napisał/a:
Ktoś ma w tym cel ?

W tym, żeby leczyć środkami, których działanie jest potwierdzone serią badań klinicznych, zamiast specyfikami, które nie zostały przebadane?
Lekarze.

Gustaw napisał/a:
Zauważyłem taką tęndecję na wielu forach.

Cóż, jest to zdrowa tendencja przeciwstawiania się pseudonaukowym bzdurom i niesprawdzonym "kuracjom". :)
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
doris123 
doris

Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 4
Wysłany: 2009-05-31, 16:47   

witam
Ja napiszę tak:
stwierdzono u mnie prawdopodobny przerzut do płuc, miałam robione KT i w wyniku 4 guzki: 2x 1cm, 2x0.5 cm.
Próbowano zrobić u mnie punkcję cienkoigłową w celu stwierdzenia rodzaju guza, jednak ze względu na to, iż guzki są b.małe, punkcja nie udała się.

W tej chwili czekam na dalsze leczenie, po potwierdzeniu, że to przerzut (założono, że jest to przerzut guza, którego wcześniej mi usuwano z innej części ciała) czeka mnie operacja i chemioterapia.
W oczekiwaniu na dalsze leczenie stwierdziłam, że nie zaszkodzi mi spróbować zjadać pestki owoców (w rozsądnej ilości) tak więc będziecie mieli wiadomości z pierwszej ręki.
Napiszę, jaki wynik wyszedł w kolejnym KT i czy guzy się zmniejszyły.

Do tego dodam, że moja mama zjadała zawsze całe owoce, także pestki z wiśni, śliwek, jabłek i innych owoców. I jakoś nigdy jej to nie zaszkodziło.
Przestała jeść te pestki, kiedy zrobiono właśnie aferę na ten temat, że są trujące.
Moja mama ma 63 i nigdy nie chorowała na nowotwór, natomiast jej matka i 2 siostry zmarły na raka.
Kolejna jej siostra jest w tej chwili leczona na nowotwór, no i ja także. Być może jest to przypadek, ale może jednak coś w tym jest. Do tego mama pije codziennie siemię lniane, pije je, bo jest dla niej dobre na żołądek.

pozdrawiam wszystkich.
 
 
kato

Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 472
Wysłany: 2009-06-01, 07:43   

Gdy leżałem na chemioterapii w Krakowie, to ludziska różne "cudowne" rzeczy jadali. . Jeden jadł mieloną hubę (fuj!) inny dostał preparat Tołpy. Niestety okazało się, że nie można go przyjmować razem z cytostatykami. Moja babcia "wyrozumowała", że sok z marchewki na pewno mi pomoże. Teściowa przywiozła mi fotkę faceta z brodą i dzikimi oczami oraz informacją, że jak przyłożę moje dłonie do jego o godzinie 19, to on mnie na 100% uzdrowi.
Nie powiem... marchewka mi smakowała, a dla lepszego samopoczucia teściowej (kochana kobieta) przykładałem te dłonie do fotki. Ale co wyrzygałem, to moje. Daleki jestem od nabijania się z ludzi, którzy za wszelka cenę chcą być zdrowi. Drażnią mnie jedynie szarlatani, którzy nieźle potrafią "zakręcić" skołowanym człowiekiem.
Podam przykład. Leżał ze mną gość, który miał nowotwór tuż obok serca. Szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że ten nowotwór zaczął szybko boleć i się rozrastać. Doszło do tego, że serce nie biło przód-tył, tylko w bok. Tomek dostał takie świństwa w żyłę, że na drugi dzień zmoczył głowę i wyjął sobie włosy. Naturalnie doszły do tego lampy. Takich zabiegów miało być 8 x 5 dni. Zaczęła do niego przychodzić bioenergoterapeutka (czy jak się to nazywa) i zdejmować ładunki, które rzekomo zostawały po lampach i szkodziły na nerwy. Całkiem przy okazji Tomek dowiedział się, że dzięki obecności tej pani on może spokojnie zakończyć leczenie w szpitalu. Całe szczęście, że chłopak nie zrezygnował. Pewnie skończyłby, tak jak Paweł, któremu ktoś po operacji "doradził", żeby żadnej chemii nie brał, bo przecież operacja się udała. Ta rada dała mu rok życia. Jak go spotkałem na Garncarskiej, to brał morfinę na życzenie. Zakończenie jest w połowie szczęśliwe, Tomek wyzdrowiał.
Proszę. Nie dajmy się zwariować. Lekarze nie chcą nas zabić dla własnego biznesu. Zdecydowana większość naprawdę chce pomóc i nie dziwmy się, że nie są szczęśliwi, gdy ktoś usiłuje zakłócić tok leczenia. Osobiście nie wierzę w cudowne ozdrowienia, chociaż takie coś spotkało moja ciocię (mamy niestety rodzinne predyspozycje), na której położono już kreskę. Ciocia do dziś się nieźle czuje, a po białaczce nie ma śladu. Moim skromnym zdaniem chemia zadziałała później niż planowano.
Życzę zdrowia.
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2009-06-01, 13:57   

Pięknie napisałeś kato, życzę ci z serca zdrowia. :-D
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Esther 


Dołączyła: 10 Lis 2006
Posty: 2532
Wysłany: 2009-06-01, 18:30   

Rety Kato, to się nacierpiałeś...
w życiu bym nie przypuszczała..
życzę Ci dużo zdrowia i przeżycia 100 lat w pełni sił!!! :-D

pozdrawiam
 
 
 
doris123 
doris

Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 4
Wysłany: 2009-06-01, 20:24   

Witam ponownie.
Wczoraj zjadłam 10 maleńkich morelek (w tej chwili ciężko o morele i udało mi się dostać takie malutkie wielkości śliwek) z tych morelek zjadłam też pestki.
Nic mi po nich nie było, tak więc dzisiaj jem kolejne 10.
Co do leczenia chemią, to ja również jestem zdania, że w tym czasie nie należy spożywać żadnych lekarstw, ani cudownych środków.

Jednak ja jestem w takiej sytuacji, że czekam na konsultację, i muszę czekać 2 tygodnie, więc nie zaszkodzi mi spróbować tych pestek.
I co tu gadać, czeka mnie operacja płuc, strasznie się jej boję i chciałabym, aby te pestki zadziałały.


A o niektórych "cudownych" terapiach powiedziała mi moja lekarka rodzinna, więc chyba wie co robi. Być może nie wyleczy - ale na pewno nie zaszkodzi, tym bardziej, że ja nie robię tego "zamiast" leczenia konwencjonalnego.
Moja lekarka kazała mi poczytać o terapii Gersona i Dr. Ratha.

Odezwę się za kilka dni, pozdrawiam Wszystkich.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12