Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Quster
2009-06-27, 17:04
Osobowość Ducha Świętego
Autor Wiadomość
tessa

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 4116
Wysłany: 2009-02-26, 18:33   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Masz rację że ten symbol dotyczy Boga i Ducha Sw ,bo Bóg i Duch Sw to to samo
i Biblia nie robi podziału Boga tak jak doktryna o trójcy.
Maryja poczęła z Ducha SW a Biblia mówi że Ojcem Jezusa jest Bóg -Bóg jest Jeden
pozdrawiam


Nie tylko ten symbol dotyczy Boga...ale i ludzi występujących w imieniu Boga.

Ap 11:5 NS "A jeśli ktoś chce wyrządzić im szkodę, z ich ust wydobywa się ogień i pożera ich nieprzyjaciół; i jeśliby ktoś chciał wyrządzić im szkodę, ten musi zostać w taki sposób zabity."

Cytat:
bo Bóg i Duch Sw to to samo

W jakim sensie?
Jehowa Bóg stworzył materialny wszechświat swoim duchem, czyli swą czynną siłą. W relacji o początkach kształtowania planety Ziemi podano, że „czynna siła [„duch”, rúach] Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód” (Rdz 1:2). W Psalmie 33:6 powiedziano: „Słowem Jehowy zostały uczynione niebiosa, a duchem jego ust cały ich zastęp”. Duch Boży niczym potężne tchnienie może dokonać na odległość niezwykłych dzieł (por. Wj 15:8, 10). Tam, gdzie człowiek użyłby siły rąk i palców, Bóg posługuje się swym duchem, który bywa nazywany Jego ‛ręką’ lub „palcem” (Ps 8:3; 19:1; por. Mt 12:28 z Łk 11:20).
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 37
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-02-26, 22:05   

Cytat:
Masz rację że ten symbol dotyczy Boga i Ducha Sw ,bo Bóg i Duch Sw to to samo
i Biblia nie robi podziału Boga tak jak doktryna o trójcy.

"Doktryna trójcy" mówi o jedności Boga, a nie o podziale.

Na potrzeby niniejszego tematu poproszę o uzasadnienie, że Bóg Ojciec jest osobą. Zapewniam, że w taki sam sposób na podstawie Biblii uzasadnia się osobowość Ducha Świętego.
 
 
 
Sivis Amariama 

Dołączył: 10 Cze 2008
Posty: 753
Wysłany: 2009-02-27, 00:20   

tessa napisał/a:
Nie tylko ten symbol dotyczy Boga...ale i ludzi występujących w imieniu Boga.

Co, jak ładnie nam zasugerowałaś, również jest argumentem za osobowością Ducha Świętego :-)
 
 
tessa

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 4116
Wysłany: 2009-02-27, 11:45   

meritus napisał/a:
Cytat:
Masz rację że ten symbol dotyczy Boga i Ducha Sw ,bo Bóg i Duch Sw to to samo
i Biblia nie robi podziału Boga tak jak doktryna o trójcy.

"Doktryna trójcy" mówi o jedności Boga, a nie o podziale.

Na potrzeby niniejszego tematu poproszę o uzasadnienie, że Bóg Ojciec jest osobą. Zapewniam, że w taki sam sposób na podstawie Biblii uzasadnia się osobowość Ducha Świętego.


Jezus modli sie do Ojca jako osoby ale nie do "Ducha"

Dlaczego?
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-27, 12:39   

A dlaczego mialby sie Jezus nie modlić do Boga ,który Jest Duchem.
Wszak sam powiedział że Bóg to Duch.
Czy ty wiesz -kto to jest Duch że wykluczasz możliwosc modlenia sie do Ojca ,który jako Bóg jest Duchem /
pozdrawiam
 
 
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2009-02-27, 15:23   

Płaskowicki Rys napisał/a:
A dlaczego mialby sie Jezus nie modlić do Boga ,który Jest Duchem.
Wszak sam powiedział że Bóg to Duch.
Czy ty wiesz -kto to jest Duch że wykluczasz możliwosc modlenia sie do Ojca ,który jako Bóg jest Duchem /
pozdrawiam


Jezus, który był człowiekiem, modlił się do BOGA JHWH, który jest duchem, ale obecnie Jezus który JEST DUCHEM, rozmawia z BOGIEM JHWH, który JEST DUCHEM.

Moje pytanie, czy Jezus przestał by osobą?
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-27, 18:17   

Arius
Nie wiem -ale pomocne jest to co napisał Paweł
my którzyśmy znali Jezusa co do ciala co do ciała już Co nie znamy
chociaż Jest widzialnym orędownikiem przed niewidzialnym Ojcem
Nie wiem wszystkiego -cząstkowe jest moje poznanie
pozdrawiam
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 37
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-02-27, 21:26   

Cytat:
Jezus modli sie do Ojca jako osoby ale nie do "Ducha" Dlaczego?

Jezus wiele różnych rzeczy nie robił i co z tego? Czy wynikać ma z tego, że Biblia nie ukazuje Ducha świętego jako osoby? Zresztą od kiedy Jezus jest dla świadków Jehowy wzorem modlitwy, skoro odrzucają modlitwę słowami Modlitwy Pańskiej pomimo jasnego nakazu: "wy zaś tak się módlcie"?

Pismo Święte używa w odniesieniu do Ducha Świętego zaimków osobowych, sam Duch Święty przemawia jako osoba:

Dz 10:19-20
Kiedy Piotr rozmyślał jeszcze nad widzeniem, powiedział do niego Duch: Poszukuje cię trzech ludzi. Zejdź więc i idź z nimi bez wahania, bo Ja ich posłałem.

Dz 13:2
Gdy odprawili publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty: Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem.

Na potrzeby niniejszego tematu ponownie poproszę o uzasadnienie, że Bóg Ojciec jest osobą.
 
 
 
Petroniusz 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 3052
Wysłany: 2009-02-28, 03:03   

„[H.Paprocki Obietnica Ojca…] ’W Starym Testamencie Duch Swiety był objawiony jako dar, jako moc, ale nie jako Osoba. Stary Testament nie znal hipostazy Ducha Swietego.’(…) Nawet Nowy Testament nie zna pelnej manifestacji Hispostazy Ducha Swietego, która pozostaje ukryta, nieznana i ogolocona.’Objawienie osobowe Ducha Swietego należy do przyszlego wieku’.(…) Pneumatologia Lukaszowa jest odziedziczona po Starym Testamencie i judaizmie. Dlatego Ducha poznawac tu będziemy przede wszystkim przez Jego dzialanie zjednoczone z dzialaniem Bozym”
_________________
Petroniusz Arbiter
 
 
therapon
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-28, 11:46   

Petroniusz napisał/a:
„[H.Paprocki Obietnica Ojca…] ’W Starym Testamencie Duch Swiety był objawiony jako dar, jako moc, ale nie jako Osoba. Stary Testament nie znal hipostazy Ducha Swietego.’(…) Nawet Nowy Testament nie zna pelnej manifestacji Hispostazy Ducha Swietego, która pozostaje ukryta, nieznana i ogolocona.’Objawienie osobowe Ducha Swietego należy do przyszlego wieku’.(…) Pneumatologia Lukaszowa jest odziedziczona po Starym Testamencie i judaizmie. Dlatego Ducha poznawac tu będziemy przede wszystkim przez Jego dzialanie zjednoczone z dzialaniem Bozym”

"Ruah" znaczy moc
Jeśli chodzi o Stary Testament, to rzeczywiście hebrajski termin "ruah", którym określany jest Duch Boży, nie oznacza wprost działań właściwych osobie. Jednakże to nie znaczy, że stwierdzenie powyższe jest odkryciem świadków Jehowy. Jest to teza oczywista, powtarzana w podręcznikach i komentarzach biblijnych. Tymczasem Świadkowie Jehowy powołując się na różne publikacje katolickie czynią to w taki sposób, jakby tylko odważniejsi teolodzy byli w stanie głosić powyższą tezę i kwestionować w ten sposób oficjalną naukę Kościoła. Tego rodzaju taktyka jest niczym innym jak formą manipulacji mało zorientowanym czytelnikiem. Popatrz chce mu się powiedzieć nawet "w różnych publikacjach [katolickich] przyznaje się, że Biblia nie popiera poglądu, jakoby duch święty był trzecią osobą Trójcy". Otóż trzeba z całą mocą podkreślić, że cytowane przez świadków Jehowy publikacje ani nie są czymś niezwykłym w literaturze teologicznej ani nie są dziełem teologów opozycyjnie nastawionych wobec oficjalnego nauczania kościelnego. Sam papież Jan Paweł II podsumowując swoją refleksję nad znaczeniem hebrajskiego słowa "ruah" powiedział, iż teksty Starego Testamentu ukazują "tchnienie Boga jako siłę ożywiającą stworzenie. Jako wewnętrzną rzeczywistość Boga, która działa we wnętrzu człowieka. Jako przejaw Bożego dynamizmu, który udziela się stworzeniom". (Wierzę w Ducha Świętego, Citta del Vaticano 1992, s.137).

Światło Nowego Testamentu
Z tego jednak nie wynika, że to znaczenie słowa "ruah" jest jedyne i nie uległo żadnym przeobrażeniom. Wręcz przeciwnie, by dostrzec całą naukę Biblii, mówi Jan Paweł II trzeba "prześledzić proces objawienia, który zaczyna się w półmroku Starego Testamentu i stopniowo dochodzi do jasnych sformułowań Nowego, który początkowo wyraża się w dziele stworzenia, potem zaś w dziele odkupienia, najpierw w dziejach i proroctwach Izraela, później w życiu i misji Jezusa Chrystusa od Wcielenia aż po Zmartwychwstanie" [s.133 - 134]. Chcąc więc rozstrzygnąć sporny problem: czy Duch Święty to jedynie bezosobowa moc Boża albo też osoba Boża, trzeba tę perspektywę mieć na uwadze. Lektura Pisma Świętego od dawna narzucała spostrzeżenie, iż Bóg stosuje wobec ludzi pewną pedagogikę objawienia. Św. Grzegorz z Nazjanzu pisał: Stary Testament głosił otwarcie Ojca, a tylko niejasno wspominał o osobie Syna; Nowy Testament objawił Syna i wskazał na Boską istotę Ducha Świętego. Teraz Duch zamieszkuje w nas i Jego obecność ujawnia się wyraźniej. Byłoby bowiem nieroztropne jawnie głosić Syna, kiedy nie wyznawano jeszcze Boskości Ojca, i narzucać nam w dodatku że się ośmielę w ten sposób wyrazić Osobę Ducha Świętego, zanim została uznana Boskość Syna".

Komentując tę wypowiedź Jan Pawła II mówił w swojej katechezie: "Trudno było człowiekowi, twierdzi Grzegorz z Nazjanzu, przyjąć objawienie o Bogu jako istocie w jednej naturze, ale w trzech Osobach, przerastał o ono bowiem pojęcie dostępne dla ludzkiego rozumu w ich powszechnie przyjętym sensie (...]. Stary Testament, poprzez liczne wzmianki o działaniu Ducha Bożego, przygotowuje ludzi do zrozumienia tego, co zostanie objawione w Nowym Testamencie na temat Ducha Świętego jako Osoby zjednoczonej z Ojcem i Synem. Wszystko to odbywa się w ramach Boskiej pedagogii, prowadzącej do poznania i przyjęcia największych tajemnic: Trójcy, Wcielenia Słowa i przyjęcia Ducha Świętego. W Starym Testamencie wszystko koncentrowało się na powierzonej Izraelowi prawdzie monoteizmu, którą należało stale bronić i utwierdzać wobec zakradających się z różnych stron pokus politeizmu. Nowe Przymierze wyznacza nowy etap: większa świadomość wartości osoby w odniesieniu do samego człowieka stwarza kontekst sprzyjający przyjęciu także objawienia Ducha Świętego jako Osoby (str. 233 236). Owszem, w niektórych tekstach Nowego Testamentu grecki termin "pneuma" może oznaczać tchnienie czy wiatr. W innych jego znaczenie jest nieokreślone. Po prostu z kontekstu nie można wywnioskować, czy chodzi o osobę albo też czynnik bezosobowy. Nie znaczy to jednak, że nie istnieją teksty, w których Duch Święty jest objawiony jako osoba. Wiemy, że zasadnicza zapowiedź zesłania Ducha Świętego znajduje się w mowie pożegnalnej Jezusa, zwłaszcza w rozdz. 14-16 Ewangelii Św. Jana. Zapowiedź ta posiada szczególnie uroczystą formę.

Jakiż jednak sens miałyby te uroczyste zapowiedzi, jeśli Duch Święty miałby być jedynie mocą Bożą znaną każdemu Izraelicie z Starego Testamentu? Gdy przeglądamy wskazane wyżej rozdziały, znajdujemy następujące określenia Jezusa o Nim: Duch przebywa (14, 17); naucza i przypomina (14, 26); świadczy (15, 26); przekonuje (16, 8); prowadzi, mówi, słyszy, oznajmia rzeczy przyszłe i otacza chwałą (16, 13 14) . To wszystko nie może być dziełem bezosobowej mocy.

Także w innych księgach Nowego Testamentu czytamy, że Duch naucza (Łk 12, 12); Świadczy (Dz 5, 32); powołuje do określonego działania (Dz 13, 2); wysyła (Dz 13, 4); przemawia (Dz 8, 29; 28, 25; Hbr 3, 7); zabrania pewnych poczynań (Dz 16, 6 7); wzbudza z martwych (Rz 8, I l ); wspiera (Rz 8, 16); przyczynia się (Rz 8, 26); uświęca (Rz 15, 16); poucza (1 Kor 2, 13); objawia, poszukuje, zna (1Kor 2, 10 11) . Sprawcą tych wszystkich działań może być jedynie osoba a nie bezosobowa moc, porównana przez świadków Jehowy do prądu. Więcej: nielogiczny byłby fakt pośrednictwa u Boga w naszych błaganiach nieosobowej siły, skoro modlimy się jako osoby. "Nie tylko działa On jako Osoba, ale przypisuje Mu się takie cechy, które składają się na osobowość. Posiada inteligencję (J 14, 26;1.5, 26; Rz 8,16); wolę (1 Kor 12, 11: "udzielając każdemu tak jak chce"); a także uczucia (Iz 63,10; Ef 4, 30) . Czy Paweł mógłby mówić o "miłości Ducha", gdyby określenie "Duch Święty" odnosiło się tylko do bezosobowej siły (Rz 15, 30)? Czy mógłby mówić o Bogu, że zna zamiar Ducha, gdyby tenże Duch nie był odrębną Osobą Bóstwa? (Rz 8, 27). I jak mogliby ludzie Go okłamywać (Dz 5, 3), kusić Go (Dz 5, 9), opierać Mu się (Dz 7, 51), zasmucać Go (Ef 4, 30), obrażać Go (Hbr 10, 29), bluźnić przeciw Niemu (Mt 12, 31) i wzywać Go (Ez 37, 9), gdyby Duch nie był Osobą? Któż mógłby czynić to wszystko wobec bezosobowej siły? Czy apostołowie mogliby powiedzieć "Postanowiliśmy Duch Święty i my ... (Dz 15, 28)", gdyby On był jedynie wpływającą na nich siłą?" (S. Olyott, W Trójcy Jedyny, Poznań 1990, s. 43 44). Szczególnie wymowna jest wypowiedź Jezusa dotycząca grzechu przeciwko Duchowi Świętemu: "Każdy grzech i bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone" (Mt 12, 32). Jakiż sens miałoby ostrzeżenie Jezusa, gdyby Duch Święty miał być jedynie bezosobową mocą? Przecież istotą każdego grzechu jest zlekceważenie Boga!

('Duch Święty - Osobą Trójcy Świętej', ks. T. Pietrzyk)


http://www.katolicki.net/...cy_swietej.html

Stary Testament głosił otwarcie Ojca, a tylko niejasno wspominał o osobie Syna; Nowy Testament objawił Syna i wskazał na Boską istotę Ducha Świętego.

Wielu uważa, iż Duch Święty jako osoba objawiona jest dopiero w NT. Jednak tak nie jest, czego przykładem jest na przykład poniższy werset:

Ne 9:20 Bw „Dałeś im swego dobrego ducha, aby ich pouczał; twojej manny nie odjąłeś od ich ust i wodę im dałeś, gdy byli spragnieni.”

W wersecie tym Duch Święty nazywany jest dobrym oraz przypisywana jest mu inteligencja. Zgodzimy się, iż ostatnia cecha, to cecha, którą można opisać jedynie osobę. W tekście hebrajskim występuje tam słowo SSAKHAL natomiast w greckiej Septuagincie słowo SYNESIS. Obydwa te słowa oznaczają inteligencję, rozwagę czy roztropność. Są to cechy, które można przypisać jedynie osobie a nie jakiejś bezosobowej sile czy mocy Boga.
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13741
Wysłany: 2009-02-28, 13:38   

doulos
Cytat:
Ne 9:20 Bw „Dałeś im swego dobrego ducha, aby ich pouczał; twojej manny nie odjąłeś od ich ust i wodę im dałeś, gdy byli spragnieni.”
W wersecie tym Duch Święty nazywany jest dobrym oraz przypisywana jest mu inteligencja. Zgodzimy się, iż ostatnia cecha, to cecha, którą można opisać jedynie osobę.


Nie zgodzimy się, że jedynie osobę...

"Albo okaż zainteresowanie ziemią, a ona cię pouczy" (Hioba 12:8)

Z drugiej strony...
Rozwaga jako przejaw inteligencji jest przypisana ludziomktorych Bóg uczy poprzez ducha a nie przymiot ducha. Zauważ, że katolicki przeklad Romaniuka oddaje już inaczej:

"Udzieliłeś im mądrości Twego ducha, aby byli roztropni. Nie odjąłeś im od ust Twojej manny i wodę im dałeś, żeby ugasili pragnienie. "

Podobnie PNŚ:

"Udzielałeś też swego dobrego ducha, by uczynić ich rozważnymi, a ich ustom nie odmawiałeś twej manny, i dawałeś im wodę, gdy byli spragnieni."

Te ostatnie przeklady nie oddają myśli jakoby to duch był przyczyną sprawczą, że ktoś tam nabywa tej mądrości, ale Bóg jest ową przyczyną.

A co do Synesis to... otrzymują ją ludzie więc... ludzie są osobami.
Czy to nie jest tak jak wtedy, gdy powiem: ta historia nauczyła mnie mądrości...?
A przecież historia to tylko jakieś wydarzenia, niekoniecznie nawet jakieś osoby...
Nie zawsze to, co nas uczy, przypomina świadczy o inteligencji. Moje zdjęcie też przypomia mi bliskich, ale... zdjęcie nie jest inteligentne...
Kłania się temat personifikacji ... był już gdzieś na forum, możes poszukać...
 
 
therapon
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-28, 14:04   

Proszę sprawdzić w przekładzie hebrajskim, że występuje tam inne słowo YARAH niż w Neh 9:20.

Poza tym podstawowy błąd to taki, że księga Hioba pisana jest całkiem innym rodzajem literackim niż księga Nehemiasza. W tej pierwszej jest wiele poezji i personifikacji. Nie należy więc robić takich porównań, bo okazuje się tym sposobem brak hermeneutyki, czyli zasad interpretacji Pisma Świętego.

Na podobnej zasadzie można wykazać, że Bóg nie jest osobą.

Proszę sprawdzić w wydaniu interlinearnym jakie jest brzmienie tego wersetu. Proszę również odpowiedzieć sobie na pytanie: w jaki sposób "dobry Duch Święty" mógłby nauczać nie będąc osobą.

Nie jest tam również napisane, że to Bóg będzie pouczał, ale że Duch.

SYNESIS odnosi się do osób, bowiem Duch Święty jest osobą.
 
 
Petroniusz 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 3052
Wysłany: 2009-02-28, 14:20   

Cytat:
[quote="doulos"]
Ne 9:20 Bw „Dałeś im swego dobrego ducha, aby ich pouczał; twojej manny nie odjąłeś od ich ust i wodę im dałeś, gdy byli spragnieni.”

W wersecie tym Duch Święty nazywany jest dobrym oraz przypisywana jest mu inteligencja.


Duch w tym wersecie zestawiony zostal z woda i manna. Dobre moze byc rowniez prawo (lub zle), co nie swiadczy, ze prawo ma inteligencje.

Cytat:
Zgodzimy się, iż ostatnia cecha, to cecha, którą można opisać jedynie osobę. W tekście hebrajskim występuje tam słowo SSAKHAL natomiast w greckiej Septuagincie słowo SYNESIS. Obydwa te słowa oznaczają inteligencję, rozwagę czy roztropność. Są to cechy, które można przypisać jedynie osobie a nie jakiejś bezosobowej sile czy mocy Boga.


Prawo rowniez uczy.
_________________
Petroniusz Arbiter
 
 
Petroniusz 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 3052
Wysłany: 2009-02-28, 14:25   

Cytat:
[quote="doulos"]Proszę sprawdzić w wydaniu interlinearnym jakie jest brzmienie tego wersetu. Proszę również odpowiedzieć sobie na pytanie: w jaki sposób "dobry Duch Święty" mógłby nauczać nie będąc osobą.


Poprzez uzdalnianie czlowieka. Przyznaja to nawet zwolennicy trojcy:

"Stwierdzenie Duch Jahwe uzywane jest w Starym Testamencie w roznych znaczeniach wiatru (Iz 41,29), sily Bozej dzialajacej w swiecie (Rdz 1,2) i w czlowieku w sensie uzdolnienia charyzmatycznego. Taka nadprzyrodzona moc otrzymywali ludzie wybrani przez Boga (...) Mojzesz udzielil go siedemdziesieciu 'starszym' (Lb 11,24-29). Ezechiel doswiadcza dzialania Ducha jako sily, ktora 'spada' na niego (Ez 11,5), 'podnosi' go (Ez 3,12. 14; 8,3), czy 'zabiera' (Ez 3,14). Prorocy otrzymywali tego Ducha przejsciowo, natomiast na Mesjaszu ma on spoczac trwale (Iz 11,1-5; 28,5-6; 61,1-2)" (Monoteizm w Ksiedze Deuteroizajasza ks.Zdzislaw Małecki )
_________________
Petroniusz Arbiter
 
 
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2009-02-28, 14:33   

[quote="Petroniusz"]
Cytat:
doulos napisał/a:
Proszę sprawdzić w wydaniu interlinearnym jakie jest brzmienie tego wersetu. Proszę również odpowiedzieć sobie na pytanie: w jaki sposób "dobry Duch Święty" mógłby nauczać nie będąc osobą.


Poprzez uzdalnianie czlowieka. Przyznaja to nawet zwolennicy trojcy:

"Stwierdzenie Duch Jahwe uzywane jest w Starym Testamencie w roznych znaczeniach wiatru (Iz 41,29), sily Bozej dzialajacej w swiecie (Rdz 1,2) i w czlowieku w sensie uzdolnienia charyzmatycznego. Taka nadprzyrodzona moc otrzymywali ludzie wybrani przez Boga (...) Mojzesz udzielil go siedemdziesieciu 'starszym' (Lb 11,24-29). Ezechiel doswiadcza dzialania Ducha jako sily, ktora 'spada' na niego (Ez 11,5), 'podnosi' go (Ez 3,12. 14; 8,3), czy 'zabiera' (Ez 3,14). Prorocy otrzymywali tego Ducha przejsciowo, natomiast na Mesjaszu ma on spoczac trwale (Iz 11,1-5; 28,5-6; 61,1-2)" (Monoteizm w Ksiedze Deuteroizajasza ks.Zdzislaw Małecki )


Petroniuszu komu ty to cytujesz, przecież ten kto interpretuje tekst z Biblii tak by pasowało do jego nauk, zamiast uczyć się z Biblii, nie przyjmie tego jako fakt, ale zreinterpretuje tak by jemu pasowało.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11