Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy Sabat i "prawo" dalej obowiazuje?
Autor Wiadomość
t.ostry

Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 377
Wysłany: 2009-05-09, 16:47   Czy Sabat i "prawo" dalej obowiazuje?

Nie wiem czy dobrze zrobilem zapoczatkowujac nowy temat, ale nie chcialem robic bajzlu w temacie: http://biblia.webd.pl/for...er=asc&start=45

Moja wypowiedz szczegolnie odnosi sie do ostatniego postu tam bodajrze Axanny.

Bedzie to troche przydlugie i podzielone na dwie czesci. Wiec jak sie komus nie chce czytac to nie musi i przepraszam wogole za dluga wypowiedz.

Zacytowalas kilka tekstow ale jeden rzucil mi sie w oczy: Kol 2, 16-17

Dla mnie listy apostola Pawla mowia o zniesieniu starotestamentowego systemu światynnego, ktory wymagal ofiar skladanych miedzy innymi co tydzień w sabat, co miesiac w now i w kazde doroczne świeto. Niektore z jego wersetow wyjete z kontekstu moga prowadzic do blednego wniosku, ze Nowy Testament usuwa potrzebe świecenia sabatu i tym wlasnie tekstem jest Kol 2, 16-17 ktorym zaslania sie wielu ludzi:

„Niechze was tedy nikt nie sadzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu świeta lub nowiu ksiezyca badz sabatu. Wszystko to sa tylko cienie rzeczy przyszlych; rzeczywistościa natomiast jest Chrystus”
Kontekst wypowiedzi wskazuje, ze chodzilo o „cienie” wskazujace na Chrystusa. Slowo „cień” nie moglo odnosic sie do sabatu, bo sabat jest pamiatka stworzenia! 2 MOJZ. 20,11. Nie wskazywal na ofiare Chrystusa, bo ludzkośc otrzymala go, zanim jeszcze pojawil sie grzech wymagajacy ofiary Syna Bozego 1 MOJZ. 2,2-3. Takze nowie ksiezyca same w sobie nie byly cieniem wskazujacym na Golgote, dlatego maja byc obchodzone na nowej ziemi IZAJ. 66,23.
O co wiec chodzilo? Co bylo cieniem wskazujacym na Jezusa, a wiazalo sie z tygodniowym sabatem, miesiecznym nowiem i dorocznymi świetami izraelskimi? Takim cieniem byly ofiary skladane w te dni. Ofiary te szczegolowo omawia ksiega Liczb, ktora stanowi tlo wypowiedzi Pawla 4 MOJZ. 28. Fraza uzyta w Liście do Kolosan pojawia sie w Biblii wielokrotnie 2 KRON. 2,3; 8,13; 31,3, NEH. 10,34, zawsze gdy mowa o specjalnych ofiarach skladanych w sabaty, nowie i doroczne świeta. Kontekst wskazuje wiec, ze Pawel nie mial na myśli dni, lecz ceremonialne ofiary z pokarmow i napojow skladane w te dni. Ofiary te byly bowiem cieniem wskazujacym na Chrystusa.
Kontekst: Jedzenie, Picie, Religijne swieta, Nowie ksiezyca, Sabaty, Cein wskazujacy na ofirare

Dekalog: Nie, Nie, Nie, Nie, Nie, Tak, Nie
Ceremonie: Wszystkie TAK

Dekalog nie mowi o jedzeniu czy piciu, ani nie wskazywal na Golgote, jak pokazuje powyzsza tabela. Dziesiec Przykazań nie wspomina o świetach zydowskich czy nowiach ksiezyca. Wszystkie te rzeczy wystepuja zaś w nakazach ceremonialnych, ktore byly cieniem wskazujacym na Golgote: „Prawo bowiem posiadajac tylko cień przyszlych dobr, a nie sam obraz rzeczy, przez te same ofiary, corocznie ciagle skladane, nie moze nigdy udoskonalic tych, ktorzy sie zblizaja”. HEBR. 10,1-2.
 
 
 
t.ostry

Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 377
Wysłany: 2009-05-09, 17:11   

Teraz druga czesc... tez przydluga wiec pewnie niewiele osob przeczyta.

Kolejnym tekstem, ktory po czesci zacytowalas jest tekst z listu do Efezjan: „On zniosl zakon przykazań i przepisow, aby czyniac pokoj, stworzyc w sobie samym z dwoch jednego nowego czlowieka.” (2.15)

Niektorzy twierdza, ze skoro Jezus zniosl „prawo” (zakon) to znaczy, ze Dekalog juz nie obowiazuje. Wydaje mi sie, ze opieraja sie na blednym zalozeniu, ze apostol Pawel mowi w swych listach o jednym prawie. Uwazam ze jest to drobna niescislosc ktora mozna wykazac za pomoca innego cytatu tego samego autora (Pawla)(ktos juz wczesniej tez cytowal ten tekst):

„Czy wiec przez wiare obalamy Prawo? Zadna miara! Tylko Prawo wlaściwie ustawiamy ...jedynie przez Prawo zdobylem znajomośc grzechu. Nie wiedzialbym bowiem, co to jest pozadanie, gdyby Prawo nie mowilo: Nie pozadaj!... Prawo samo jest bezsprzecznie świete: świete, sprawiedliwe i dobre jest tez przykazanie” RZYM. 3,31; 7,7.12.
Prawo w Biblii ma wiecej niz jedno znaczenie stad pewnie tyle dywagacji na tego typu tematy. Moze sie odnosic do calego Piecioksiegu LUK. 24,44, do samych Dziesieciu Przykazań JAK. 2,10-12; RZYM. 7,7, do zydowskiego systemu religijnego JAN 1,17; DZ. 18,13-15, do ogolnej zasady RZYM. 7,21-23, i do prawa ceremonialnego HEBR. 7,12; LUK. 2,23-24.

Porownanie tego, co Biblia mowi o prawie moralnym (Dekalog) z prawami ceremonialnymi pomogloby zapewne wielu zrozumiec, jakie prawo znalazlo swoj kres w Chrystusie RZYM. 10,4.

Biblijne prawa mozna tez sklasyfikowac jako np. cywilne, karne, zdrowotnościowe, moralne, kaplańskie, wojenne, obyczajowe. Zydzi nie rozgraniczali miedzy nimi, bo autorem wszystkich byl Bog, a ich państwo mialo teokratyczny charakter, totez wszystkie byly normatywne. Prawa moralne czy zdrowotnościowe wciaz sa normatywne dla wszystkich wierzacych. Natomiast ze śmiercia Chrystusa anulowane zostaly, a z upadkiem państwa izraelskiego zawieszone:
- Prawa zwiazane ze sluzba ceremonialna, ktore znalazly wypelnienie w śmierci Chrystusa i Jego sluzbie. Prawa ceremonialne (kaplańskie, rytualne, czy obrzezki) apostol Pawel nazwal „cieniem” wskazujacym na Chrystusa KOL. 2,14-16, wyraznie rozrozniajac miedzy nimi, a przykazaniami moralnymi: „Obrzezanie nie ma zadnego znaczenia i nieobrzezanie nie ma zadnego znaczenia, ale tylko przestrzeganie przykazań Bozych” 1 KOR. 7,19.
- Prawa, ktore wiazaly sie z Izraelem, jako ludem Bozym w sensie terytorialnym i narodowościowym, jak militarne (np. sposob wyruszania do boju), niektore prawa obyczajowe (np. zakaz nacinania brody), niektore prawa rodzinne (np. lewiratu czy rozwodowe), niektore prawa karne (np. oko za oko, zab za zab czy palenie osob uprawiajacych okultyzm).
Slowo „prawo” uzywane jest tez czasem w Nowym Testamencie w pejoratywnym sensie, gdy mowa o faryzejskich probach zbawienia przez Prawo, „jako ze z uczynkow Prawa zaden czlowiek nie moze dostapic usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko wieksza znajomośc grzechu” RZYM. 3,20.


Prawo Dziesieciu Przykazan:

Obwieszczone przez Boga 2 MOJZ. 20,1.22
Spisane przez samego Boga 2 MOJZ. 31,18; 32,16
Spisane na tablicach kamiennych 2 MOJZ. 31,18
Przekazane Mojzeszowi przez Boga 2 MOJZ. 31,18
Zlozone w Arce przez Mojzesza 5 MOJZ. 10,5
Zawiera nakazy moralne 2 MOJZ. 20,3-17
Istnialo przed grzechem RZYM. 4,15
Ujawnia grzech RZYM. 7,7
Przekroczenie go jest grzechem 1 JANA 3,4, zaś ci ktorzy lamia chocby jedno z przykazań Dekalogu ponosza „wine za wszystkie” JAK. 2,10
Wciaz obowiazuje 1 KOR. 7,19
Nie przeminie LUK. 16,17, gdyz jest wieczne PS. 119,89
Bedzie nas sadzic JAK. 2,12
Zachowujac je otrzymujemy blogoslawieństwo JAK. 1,25
Wiara w Jezusa utwierdza je RZYM. 3,31
W Chrystusie Bog okazal „wielkośc i wspanialośc Prawa” IZAJ. 42,21
Obwieszczone przez Mojzesza 2 MOJZ. 24,3

Prawo Ceremonialne:

Spisane przez Mojzesza 2 MOJZ. 24,4; 5 MOJZ. 31,9
Spisane w ksiedze 2 MOJZ. 24,4.7; 5 MOJZ. 31,24
Przekazane Lewitom przez Mojzesza 5 MOJZ. 31,25-26
Zlozone obok Arki przez Lewitow 5 MOJZ. 31,26
Zawiera nakazy rytualne 3 MOJZ., 5 MOJZ.
Dodane z powodu grzechow GAL. 3,19
Nakazuje ofiary za grzech 3 MOJZ.
Nie przestrzeganie go nie powoduje grzechu RZYM. 4,15, gdyz prawo to wskazywalo na śmierc Chrystusa, i od tego czasu nie jest wiazace EFEZ. 2,15
Juz nie obowiazuje 1 KOR. 7,19
Przeminelo KOL. 2,14-16
Nikt nas nie moze sadzic z jego powodu KOL. 2,16
Zachowujac je nie otrzymujemy zadnego blogoslawieństwa GAL. 5,6
Wiara w Jezusa obala je EFEZ. 2,15
Chrystus „skreślil zapis dluzny obciazajacy nas nakazami” KOL. 2,14

Nawroceni chrześcijanie nie sa pod prawem Dziesieciu Przykazań, jako przewodnikiem do Chrystusa GAL. 3,24-25, gdyz odkad Go przyjeliśmy, Duch Świety prowadzi nas droga wiary GAL. 5,18. Droga ta nie obala jednak przykazań, lecz je w nas utwierdza RZYM. 3,31. Przykazania nie sluza nam za środek do zbawienia, lecz jako moralny kompas. Wiemy zaś, ze zakon jest dobry, jeśli ktoś robi z niego wlaściwy uzytek” 1 TYM. 1,8.

Dr Samuele Bacchiocchi napisal w podsumowaniu swej analizy tej kwestii: „Niezrozumienie tego, ze Pawel odrzuca Prawo jako metode zbawienia, ale utrzymuje, ze jest ono standardem moralnego zycia chrześcijańskiego stanowi korzeń dla braku zrozumienia jego postawy wzgledem Prawa Bozego ogolnie, a wobec sabatu szczegolnie.”
 
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2009-05-09, 18:28   

Faktycznie... nie jesteśmy na seminarium, ostry, i ja cię proszę, skróć te swoje... a może czyjeś - wykłady, zlituj się człowieku...

Osobiście, już to wszystko przerabiałam nie raz i jestem odporna na pranie mózgu, więc takie przeforsowanie ludzkich interpretacji na mnie nie działa... może na innych, ale też wątpię, jeżeli chodzi o ten forum...

Ja podałam zdaje się trochę więcej cytatów, niż te rozebrane na części pierwsze i wywrócone do góry kółkami...
Zresztą nie podałam wszystkich, bo i się nie da...

Uważam że podchodzisz do Biblii z ... przepraszam - przysłowiowymi klapkami na oczach i z góry założoną tezą - pomijając wiele wersów, traktujących o "jarzmie niewoli" a wolności, wywracając proste i jednoznaczne zdanie w taki sposób, że wyszło ci, iż oznacza ono całkiem co innego niż ... czytane w prosty, niekarkołomny i niezawiły sposób...

Mogłabym ci podać mnóstwo wersów, mówiących o wolności, o "dzieciach obietnicy", o "wykupieniu z jarzma niewoli", 4 rozdział listu do Galacjan i piąty... ale się obawiam, że uczynisz z nimi to samo, co i z poprzednimi :-/

"Powiedźcie mi wy, którzy chcecie żyć pos zakonem..." - do kogo to? i z jakiego powodu? Czy naprawdę uważasz, że byli jacyś, co to chcieli wszystkie ceremoniały przestrzegać i namawiali do tego nawróconych pogan? O co im chodziło? Czyżby nie o sabat i obrzezanie? a propos...
ostry napisał/a:
[Sabat] - Nie wskazywal na ofiare Chrystusa, bo ludzkośc otrzymala go, zanim jeszcze pojawil sie grzech wymagajacy ofiary Syna Bozego 1 MOJZ. 2,2-3.

Czy nie zapodasz, gdzie wyczytałeś w Biblii, że "ludzkość otrzymała sabat, zanim jeszcze pojawił się grzech..." - bo ja patrze-patrze i nie widzę coś...

Natomiast obrzezke "ludzkość otrzymała" o wiele wcześniej niż przymierzę niewoli, otrzymane Izraelem z góry Synaj - i jakoś nikt nie wyskakuje, że należy się obrzezać, a to tylko dlatego, że w NT piszę wprost, że kto to uczyni, Chrystus mu nic nie pomorze...

Pewna jestem, że wszystko co piszę, odskoczy jak piłeczka od ściany, ale mimo wszystko - zastanów się, jakie to są dwa najważniejszych przykazania, na których "opiera się cały zakon i prorocy" - i poszukaj go w Dekalogu, a nuż znajdziesz...

Pozdrawiam :)
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2009-05-09, 21:08   

Axanna napisał/a:
Pewna jestem, że wszystko co piszę, odskoczy jak piłeczka od ściany, ale mimo wszystko - zastanów się, jakie to są dwa najważniejszych przykazania, na których "opiera się cały zakon i prorocy" - i poszukaj go w Dekalogu, a nuż znajdziesz...

Pozdrawiam :)

He, he... :-D
I to jest chyba to, Axanno, że cześć forumowiczów lubi Twe posty, a inna część czuje się obrażona. 8-)

Wiesz zapewne o tym, ale Jezus dodał nam jeszcze jedno przykazanie...
J 13:34 Bw "Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie miłowali."
Co nie zmienia faktu, że Dekalog został ograniczony do Tych dwóch zaleceń...
Nie widzę tam nakazu święcenia soboty. ;-)
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2009-05-09, 21:29   

No miłuje przecież, Henryku, miłuję :-D

Choćby i ciało wydał na spalenie, wszystkim i tak nie dogodzisz :-)
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2009-05-09, 22:09   

Axanna napisał/a:
Choćby i ciało wydał na spalenie, wszystkim i tak nie dogodzisz :-)

Tak. Dziś nie jest to możliwe.
Niedoskonały (a takim jestem) nie umie być z wszystkimi w zgodzie. :-(
Nawet jest to niemożliwe.
Pierwotne prawo Boże posiadał także Adam.
Ciekawe, czy co siódmy dzień nie doglądał Ogrodu?
Może leżał całą sobotę z Ewą pod gruszą? :lol:
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2009-05-09, 22:23   

Ostry najwyraźniej tak uważa... serio :)
Adwentyści chyba wszyscy tak właśnie wierzą - za naukami pani White, chociaż wszyscy jak jeden mąż twierdzą, że tylko na Biblii opierają swoje poglądy - że sabat był nadany i przestrzegany jeszcze w raju przez Adama i Ewę... :roll:
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2009-05-09, 23:25   

Henryk napisał/a:
Może leżał całą sobotę z Ewą pod gruszą? :lol:

a może pod jabłkiem? tym zakazanym :-)
 
 
katolik
[Usunięty]

Wysłany: 2009-05-10, 08:46   

Mnie również ten temat interesuje.
Nie mam do końca wyrobionej opinii co do tego,czy chrześcijanie powinni świętować w szabat.
Zastanawiające jest zapewne,że Bóg siódmy dzień pobłogosławił i uczynił świętym zaraz po "zakończeniu" stwarzania świata:

"Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając."Rodzaju 2,3;

To są ważne słowa.Jeżeli Bóg uczynił dzień świętym,czy on jest święty dla wszystkich?
Czy wszyscy,którzy już o tym wiedzą, powinni ten dzień uświęcić?

W "Kazaniu na Górze" Jezus tłumaczy na czym polega przestrzeganie Prawa.Wymienia po kolei przykazania i je objaśnia.Zanim jednak to czyni mówi:

"Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim."
Mateusza 5,17-19;

Tak więc Jezus wyraźnie zaznaczył,że chodzi o Prawo i o Dekalog ponieważ poniżej wymienia przykazania i z Dekalogu i z Prawa.
Dziwna jest jednak postawa Jezusa.Mówi,że nie przyszedł znieść Prawa a już za chwilę mówi,że:

"Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy.
A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa."Mateusza 5,31-32;

Co zatem powiemy?

Jeżeli jednak przejdziemy do dalszych rozdziałów,to w dwunastym usłyszymy,że:

"Gdybyście zrozumieli, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu."Mateusz 12,7-8;

a w piętnastym:

"On im odpowiedział: «Dlaczego i wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji? Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie. Wy zaś mówicie: "Kto by oświadczył ojcu lub matce: Darem [złożonym w ofierze] jest to, co dla ciebie miało być wsparciem ode mnie, ten nie potrzebuje czcić swego ojca ni matki". I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże."Mateusza 15,3-6;

I zastanawiające jest to,co powiedział do uczniów o szabacie, gdy zapowiadał zniszczenie świątyni,które miało nastąpić dopiero za czterdzieści lat:

"A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat."Mateusza 24,20;

Dodam jeszcze,że ciekawi mnie dlaczego prorok Izajasz mówi:

"Bo jak nowe niebiosa i nowa ziemia,które Ja uczynię,trwać będą przede Mną - wyrocznia Pana -tak będzie trwało wasze potomstwo i wasze imię.
Sprawdzi się to, że każdego miesiąca podczas nowiu i każdego tygodnia w szabat,przyjdzie każdy człowiek, by Mi oddać pokłon- mówi Pan." Izajasza 66,22-23;

Czy te słowa są potwierdzeniem czy zaprzeczeniem?
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2009-05-10, 09:23   

Moim zdaniem sprawa tak się ma, jak czytamy w Piśmie. Dokładnie - ani jota nie przeminie i sabat i cała reszta są ważne aż do końca, bo nikt nie znosił, ale przyszedł Ktoś, kto go wypełnił, wykupując od przekleństwa zakonu tych co wierzą....
Teraz co - mamy wykorzystywać wolność do grzechu? no nie. Ale też i litera zakonu nad chrześcijanami nie panuje.

Dlatego myślę, że kto w sercu swoim uważa, że należy przestrzegać sabat - niech przestrzega. Nic dziwnego, że Żydzi zachowują swoje żydowskie tradycje, większość z których zgodna jest z zakonem - nie grzeszą.

Natomiast przymuszanie nawróconych pogan do żydowskich tradycji jest niebiblijne. Kto uważa że należy, niech przestrzega, a kto uważa, że jest od tego wolny - nie musi przestrzegać - uważam, że Bóg na takiego się nie gniewa.
 
 
t.ostry

Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 377
Wysłany: 2009-05-10, 09:23   

re up: Napisales dokladnie to co ja napisalem... ale (chyba nie czytales wczesniejszych postow) najwyrazniej "obalili" te teorie... przynajmniej tak mysla
_________________
Zbawieni to nie CI, ktorzy bezgranicznie wierzyli KŁAMSTWU, ale CI, ktorzy uwierzyli PRAWDZIE...
 
 
 
katolik
[Usunięty]

Wysłany: 2009-05-10, 10:02   

t.ostry napisał/a:
re up: Napisales dokladnie to co ja napisalem... ale (chyba nie czytales wczesniejszych postow) najwyrazniej "obalili" te teorie... przynajmniej tak mysla


Czytałem wszystkie posty tyle, że wczoraj i to wieczorem.Byłem zmęczony i senny a dzisiaj nie chciało mi się czytać ponownie-wybacz.

Nie rozumiem drugiej części zdania:

""obalili" te teorie... przynajmniej tak myślą"

jak byś mógł wyjaśnić to byłbym wdzięczny.
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2009-05-10, 13:06   

Axanna napisał/a:
Adwentyści chyba wszyscy tak właśnie wierzą - za naukami pani White, chociaż wszyscy jak jeden mąż twierdzą, że tylko na Biblii opierają swoje poglądy - że sabat był nadany i przestrzegany jeszcze w raju przez Adama i Ewę... :roll:

Z tego co wiem, nie wszyscy adwentyści uznają White za Prorokinię.
Adwentyzm, to ruch oczekujący na powtórne przybycie Jezusa.
Jedni w ciele, inni w duchu...
W tym sensie to i ja jestem adwentystą.
Wszyscy jesteśmy podzieleni.
Wszyscy widzimy „jakby w zwierciadle”. – Taka wypolerowana płytka metalowa – nawet nie współczesne lusterko.
Nie ma chyba sensu przekomarzać się o to, co będzie kiedyś.
Czas pokaże.
Bardzo dobrą myśl podał Apostoł:
Rz 14:22 Bp „Wolność, jaką ci daje wiara, zachowaj dla siebie wobec Boga. Szczęśliwy ten, kto nie ma wątpliwości w swoich postanowieniach.
Jeśli ktoś uważa, że sobota winna być święcona odpoczynkiem – niech tak czyni!
Byle jego sumienie nie było naruszone przed Bogiem.
Jeśli niedziela – podobnie.
Każdy ma prawo przedstawić swoje zapatrywania lub wierzenia, lecz nie może potępiać innych lub rozkazywać!
Takie jest moje skromne zdanie.
Moje sumienie jest spokojne, gdy pracuję w sobotę...A...nawet w niedzielę, gdy muszę.
W ten pozafiguralny Sabat odpoczniemy wszyscy od zmartwień, chorób, wojen, smutków...
Pozdrawiam.
 
 
t.ostry

Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 377
Wysłany: 2009-05-10, 18:43   

re biblijny: przeczytaj to co Axanna napisala w odpowiedzi na moje pierwsze 2 posty to zrozumiesz co mialem na mysli piszac "obalili"
_________________
Zbawieni to nie CI, ktorzy bezgranicznie wierzyli KŁAMSTWU, ale CI, ktorzy uwierzyli PRAWDZIE...
 
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2009-05-10, 19:22   

Henryku, myślę dokładnie tak samo :)

Ostry - a co ja złego napisałam?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 11