Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Twarde biblijne dowody
Autor Wiadomość
Gilgamesz 


Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 172
Wysłany: 2009-11-26, 17:12   

Jak juz jestesmy w temacie Trójcy,to moze ja opisze jak ja to widzę.Oczywiscie nikt nie musi podzielac mojego pogladu na to zagadnienie.
Bog stworzyl Anioly ktore istotami doskonalymi.Domem ich bylo Niebo,a w nim byla ustanowiona hierarchia,ale byla to hierarchia oparta na milosci,ze kto by chcial byc wielki,mial byc slugą innych.
Wsrod Aniolow bylo dwoch najwyzszych w tej hierarchi i pelnili oni zaszczytny urząd "nakrywających" samego Boga(co zostalo pokazane na przykladzie arki przymierza).
Jednym z tych dwoch najwazniejszych byl Lucyfer(Syn Jutrzenki).On to wzbil sie w pychę w swoim sercu i zażądal urzędu Boga,chcąc zasiadac w Najwyzszej Radzie wraz z Ojcem i Synem(tworząc w ten sposob Trójcę Boską),żeby rzadzic calym Niebem.

Księga Izajasza 14,12-14(cytat za Biblią "brytyjką") :
"O,jakze spadles z nieba ,ty,gwiazdo jasna,synu jutrzenki!Powalony jestes na ziemię,pogromco narodow!A przeciez to ty mawiales w swoim sercu:Wstąpię na niebiosa ,swoj tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na gorze narad ,na najdalszej północy.Wstąpię na szczyty obłoków ,zrównam się z Najwyższym."

Pomimo nawolywań Boga aby porzucil drogę grzechu,nie wykazywal checi poprawy,wrecz przeciwnie ,wszcząl jawną rebelię ,wobec czego zostal pozbawiony urzędu ,zaszczytnego imienia Syna Jutrzenki i zrzucony na Ziemię.
Tutaj prowadzi dalej swoje dzielo odnośnie Trójcy.

Po wytraceniu grzesznikow w wodach potopu,ludzkosc w osobie Noego i jego rodziny rozmnaża się tworząc wielką rzeszę.Wszyscy w tym czasie maja wspolny język.
I wlasnie w tym czasie pojawia się pierwszy król(mocarz)-Nimrod-ktorego imię oznacza "bunt".
Za Nimroda ludzie budują wieżę Babel.I w tych wlasnie czasach na Ziemi,z inspiracji szatana pojawia się idea o trójcy.
Nimrod mial byc bogiem slonca,jego malzonka Semiramida krolową niebios,a syn Tammuz bogiem przyrody.
Po pomieszaniu ludziom przez Boga języków ,wszyscy się rozchodzą po Ziemi ,zabierając ze sobą ideę o trójcy,ktora jest nauczana do dnia dzisiejszego.
 
 
makabi 

Wiek: 44
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 843
Skąd: polska
Wysłany: 2009-11-26, 18:15   re

Cytat:
jako 'elohim', czyli potężne duchowe stworzenie

tu jeszcze gorsza bzdura.
http://www.trinitarians.i...t-z-Ap-3_14.htm
dostepne sa inne mozliwosci tlumaczenia tego fragmentu.Biblia nie moze sobie zaprzeczac-Jezus byl albo stworzeniem albo stwarzal swiat. Jezusa - stworzenia nikt nie nauczal do czasu filozoficznje herezji Ariusza.
 
 
makabi 

Wiek: 44
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 843
Skąd: polska
Wysłany: 2009-11-26, 22:52   re

Gilgamesz napisal

Cytat:
On to wzbil sie w pychę w swoim sercu i zażądal urzędu Boga,chcąc zasiadac w Najwyzszej Radzie wraz z Ojcem i Synem(tworząc w ten sposob Trójcę Boską),żeby rzadzic calym Niebem.


o ile pamietam "elohim" to liczba mnoga, "el" pojedyncza, a "elah" podwojna.
Tak spotkalem w ksiazkach, wiec jesli prawdziwa jest Twoja teoria o dwojcy , to nagminnie powinno byc stosowane "elah" a nie "elohim"
Poza tym wystarczy sprawdzic czy w danym wypadku bylo ha elohim (Bog) czy elohim (bogowie)
 
 
sabekk
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-26, 23:54   Re: re

makabi napisał/a:
Cytat:
(...) jako 'elohim', czyli potężne duchowe stworzenie (...)

tu jeszcze gorsza bzdura.
http://www.trinitarians.i...t-z-Ap-3_14.htm
dostepne sa inne mozliwosci tlumaczenia tego fragmentu.Biblia nie moze sobie zaprzeczac-Jezus byl albo stworzeniem albo stwarzal swiat. Jezusa - stworzenia nikt nie nauczal do czasu filozoficznje herezji Ariusza.

Ja bardzo przepraszam, być może czegoś tym razem ja nie dostrzegam. Czy mógłbyś ‘makabi’ wskazać mi fragment z tego artykułu Janka, w którym omawia owo „elohim”? A jeśli takowego nie ma, to jaki zwiazek ma jego artykuł z fragmentem wypowiedzi 'eksploratora', do której owy artykuł odniosłeś?
 
 
rykiw
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-27, 05:27   

Cytat:
Czyli tak- Podsumujmy! Jezus twierdzi, że był obdarzony chwałą swego ojca „zanim jeszcze świat powstał”, a Ty mówisz mu, że mówi głupoty. Wmawiasz Mu, że Jego byt rozpoczął się dopiero na ziemi. .... No dobra! ....Ja jednak wierzę Jezusowi;

Jan 17;5 BT (5) A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał.


Gdybyś rozważnie czytał i nie nadinterpretował tego co jest napisane to być może mógłbyś mówić do rzeczy. Teraz jednak wmawiasz Jezusowi, że został obdarzony chwałą. Pismo tego nie mówi, to mówisz Ty nie rozumiejąc tego co mówisz.
Jezus mówi że chwałę miał a nie że nią został obdarzony.
Różnica pomiędzy być obdarzonym a mieć jest zasadnicza.
Bycie obdarowanym implikuje stan nieposiadania przedtem nim zostało się obdarowanym.
Zatem w Twojej wersji wydarzeń był sobie (jak długo, kto wie?) taki pan Jezusik co to nie miał chwały, aż w końcy został nią obdarowany i od tej chwili już ją miał.
Biblia natomiast mówi że ją miał nie czyniąc żadnego uwarunkowania czasowego tego zdarzenia, zatem miał zawsze.
I to się zgadza z tym co nam wiadomo o słowie (tym wypowiadanym a nie osobowym słowie), a nie o Jezusie o którym Pismo mowi że się urodził około 2000lat temu.
Tenże Jezus, świadom swego pochodzenia, wiedząc że jest ucieleśnieniem tego słowa żywota, tego słowa które było na początku, którego chwała wynika z natury rzeczy tj z faktu że ono było u Boga, wierząc obietnicy Ojca o okryciu się chwałą bożą w efekcie zmartwychwstania, modli się o dokonanie się tej obietnicy. Chce aby już się dokoała nieodwracalna na wieki zamiana cielesnego w duchowe.
Gdybyś rozumiał co to znaczy: Psalms 33:6 Słowem Pańskiem są niebiosa uczynione, a Duchem ust jego wszystko wojsko ich., wiedziałbyś jaka jest zależność pomiędzy Duchem i bożym słowem.
Może wtedy nie dziwiłyby Cię słowa Jezus, i rozumałbyś ich znaczenie.
Tego Ci życzę z maniackim uporem.

pozdrawiam
 
 
rykiw
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-27, 05:48   

Cytat:
I znowu! Jezus twierdzi, że jest „Początkiem Stworzenia Bożego” podkreślam STWORZENIA – nie zrodzenia – STWORZENIA Bożego. Początkiem... a Ty twierdzisz, że Jego początek miał miejsce dopiero 2000 lat temu. ....No Dobra! .... Ale tutaj również wierzę Jezusowi!

Obj 4;14 BT (14) Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny, Początek stworzenia Bożego


Początkim wszelkiego stworzenia jest słowo. Ono było na początku, przez nie wszystko się stało ..... Jezus potwierdza że On się z tego słowa zrodził, to co dało początek wszelkiemu stworzeniu, ucieleśniło się w osobie Jezusa, On był tym słowem.
Przeczytaj sobie Jana 10: 35-36. Z tego się dowiesz o jakim słowie jest tam mowa i za jakie słowo sam pan Jezus się być uważa.
Czy słowo które czyniło bogami ludzi do których się stało to osobowe słowo?
Czy mówione słowo może uczynić kogokolwiek bogiem?
Jakaż to musiałaby być chwała takiego słowa aby takie wielkie rzeczy uczynić ono mogło.
O ileż bardziej słowo które się bezpośrednio stało ciałem okryło chwałą Tego który się z niego stał o który to mówiane bywa że jest odbiciem chwały bożej.
To słowo było na początku, a teraz to słowo widzieliśmy i ręce nasze się go dotykały.

A że nie jest stworzony lecz zrodzony to wiadomo z Pism, które mówią : "jam cię dzisiaj niestworzył mój synu, alem Cię zrodził na przekór maniakom którzy głoszą stworzenie Jezusa. Czy rozumiesz o czym jest mowa?

Życzą Ci tego z maniackim uporem.

pozdrawiam
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-27, 07:18   

Myślę ,że z urodzeniem Jezusa w tle jego stoi również Słowo to ,które Gabryjel zwiastował a Maria zachowała w sobie.
To Duch Sw namaszczający to Słowo ożywił je w Mari i z niego poczęła
pozdrawiam
 
 
kansyheniek 


Pomógł: 55 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2507
Skąd: Kleve,Niemcy
Wysłany: 2009-11-27, 07:41   

Płaskowicki Rys napisał/a:
To Duch Sw namaszczający to Słowo ożywił je w Mari i z niego poczęła


No ale Słowo żył przed "ożywieniem"
_________________
"NIE JEST WAŻNE KTO MA RACJĘ,ALE CO JEST RACJĄ!!!"
 
 
rykiw
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-27, 08:05   

kansyheniek napisał/a:
Płaskowicki Rys napisał/a:
To Duch Sw namaszczający to Słowo ożywił je w Mari i z niego poczęła


No ale Słowo żył przed "ożywieniem"


Słowo zawsze było słowem żywota. Gdy to słowo żywota ciałem się stało urodził się człowiek o imieniu Jezus.

pozdrawiam
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-27, 08:53   

Kansyhenek
Słowo Boże trwa na wieki
ale ja nie oddzielam Boga od Jego Słowa
To wieczne Słowo to nie oddzielny byt a wyraz woli Bożej
On wyrzeka Słowo i staje się światłość
pozdrawiam
 
 
rykiw
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-27, 09:23   

Cytat:
Po czym... w liście do Hebrajczyków 1;2 jest wyraźnie i bardzo jasno powiedziane, że przez Niego to Bóg stworzył wszechświat „a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat”.

Wprawdzie już od dawna jeździmy w kółko, ale ponieważ nie możesz załapać więc powotórzę jeszcze raz.

Heb 1:2 + Jan 1:1-3 + Gen 1:3, Gen 1:6, Gen 1:9, Gen 1:14, Gen 1:20 itd
Twierdzisz, że gdy mowa "przez Niego też stworzył wszechświat" jest mowa o osbowej formie słowa będącego pośrednikiem w czynieniu wszechświata.
Zatem ponieważ Biblia ani nie kłamie ani nie zawiera sprzeczności, jasnym jest, że jeśli Twój wniosek jest słuszny, Biblia w całej swej rozciągłości taki wniosek potwierdzi oraz, że nie znajdą się w tejże Biblii takie miejsca które by takiemu wnioskowi przeczyły.

Proszę zatem wykazać osobowe pośrednictwo w zdarzeniach: "I RZEKŁ BÓG" i konsekwencjach tych zdarzeń tj "I STAŁO SIĘ TAK"

Czy rozumiesz o co pytam?
Wszystko co widzę w przytoczonych przykładach to mówienie (czynność dokonywaną wyłącznie przez Boga) i natychmiastowe bezpośrednie skutki tej czynności to jest stawanie się tak jak określają to wypowiedziane słowa.

Dwa pytania do Ciebie:
1. Czy taki obraz rzeczy odpowiada formie opisu tych zdarzeń jaką znajdujemy w Jana 1:1-3?
2. Czy taki obraz rzecz ukazuje jakąś inną niż słowną (wypowiadanie słowa) formę "pośrednictwa" stawania się tych wszystkich rzeczy które się stały?

Jeśli stać Cię na szczerą i jednocześnie rozsądną odpowiedź na te pytania to powinieneś przyjąć że Bóg ustanawia tu fundament znaczeniowy słów w Heb 1:2, które są prawdziwe tylko i wyłącznie wtedy gdy uwzględnimy proces, w którym to nieosobowe słowo płynące z ust Boga w czasie stwarzania wszechświata, uosabia się w Jezusa(sie) stając się ciałem.
Gdy stwarzało wszystko było mówionym (I rzekł Bóg), wychodzącym z ust Boga słowem.
Teraz gdy stało się ciałem jest osobą Jezusa.
Czy rozumiesz że kwintesencją chwały człowieka zwanego Jezus jest to odwieczne (było u Boga), wszechmocne (Bogiem było słowo) słowo żywota.
Czy nie rozumiesz, że człowiek jest duchem który się okrył ciałem i tak powstała dusza żyjąca.
Czytaj Genesis 2:7 "I stał się człowiek duszą żywiącą".
Czy rozumiesz o czym tu mowa?
Co to znaczy że człowiek się stał.
Dlaczego nie jest napisane że "tak powstał" czy coś takiego?
Byłoby wtedy jasne że początek człowieka jest od jego stworzenia.
Tu natomiast pisze że się stał.
A kim był człowiek zanim się stał duszą żyjącą?
Był duchem w Bogu?
Połączenie tego ducha z Boga (pamiętasz Bóg tchnął) z prochem ziemi, garścią kurzu, kupką bezwładnej nieożywionej materii sprawiło, że ten kurz, za sprawą ducha zaczął oddychać.
Co jest elementem ożywiający pierwszego Adama?
Kurz, glina, materia, czy może duch ożywiający?
Tak i drugi Adama ożywiony został nie ciałem Marii lecz słowem żywota, które wyszło z ust Boga i stało się ciałem.

Czy rozumiesz w jakim znaczeniu Biblia mówi że Jezus był słowem.
Czy rozumiesz że nie ma to nic wspólnego z osobową formą słowa przedtem nim stało się ciałem.
Czy rozumiesz że tylko dlatego że Jezus zaparł się do końca wszystkich pożądliwości ciała Jego osobowość można doskonale utożsamić z Jego duchem i to właśnie stawia znak równości słowa (źródła) osobowości z Jego osobą?
Słowo stało się osobą dopiero w Jezusie, rozumiesz?

Tego zrozumienia życzę Ci z maniakalnym uporem.

pozdrawiam
 
 
rykiw
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-27, 10:01   

Cytat:
Ty mówisz Mu jednak na to; „a niby kiedy Ty miałeś pomagać Bogu w stwarzaniu świata jak Ciebie wtedy jeszcze na świecie nie było!!!” i dalej ciągniesz ten temat „Ty zaistniałeś na firmamencie dopiero niedawno, nie pamiętasz? Nie więcej jak 2000 lat temu!” No dobra! Idźmy dalej

Jezus dalej ciągnie z uporem maniaka, że został posłany prze Boga, że wraca tam skąd przyszedł oraz że wie skąd przyszedł, mało tego, poświadcza to sam Bóg Ojciec, ale.... co oni mogą na ten temat wiedzieć! Przecież Ty im ciągle mówisz, żeby się nie mylili, ponieważ Jezus, jako świadomy byt istnieje od Jego ziemskich narodzin!

Jan 8;14,16,18,26,29,42 BT (14) W odpowiedzi rzekł do nich Jezus: Nawet jeżeli Ja sam o sobie wydaję świadectwo, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem skąd przyszedłem i dokąd idę. Wy zaś nie wiecie, ani skąd przychodzę, ani dokąd idę. (16) A jeśli nawet będę sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ Ja nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał. (18) Oto Ja sam wydaję świadectwo o sobie samym oraz świadczy o Mnie Ojciec, który Mnie posłał. (26) Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. (42) Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.

Doprawdy! Podziwiam Twoje poświęcenie i gorliwość w nawracaniu Jezusa. Według Ciebie, On nie wie przecież co mówi!


Jezus doskonale wie co mówi, czego nie bardzo da się powiedzieć o Tobie.
Musiałbyś rozumieć to co mówi Jezus, a nic nie wskazuje na to aby tak było.
Żeby jednak na próżo nie strzępić języka, odsylam Cię do moich wcześniejszych postów.
Jak Ci już wspomniałem na początku tej dyskusjii nie ma potrzeby przepisywania Biblii na tym forum, prawie każdy ma ją w domu i przeczytać może sobie sam. Ze zrozumieniem czytanego tekstu jest już trochę inaczej. Pożytecznie jest jeśli się koncentrujemy na tłumaczeniu tekstu a nie jego przepisywaniu. W ten sposób objawiamy swoje zrozumienie/poglądy i tak jesteśmy w stanie skonfrontować słuszność naszego poglądu z zapatrywaniami innych (ciągle w kontekście Biblli). Musimy trzymać się ciągle tekstu w sposób całościowy a nie wyrywkowy.
Heb 1:2 w kontekście Genesis 1 i Jana 1 ukazuje najwyraźniej jak jest to ważne.

Takiego właśnie podejścia, z uporem maniaka, życzę Ci serdecznie.

pozdrawiam
 
 
Gilgamesz 


Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 172
Wysłany: 2009-11-27, 12:56   

makabi napisał/a:
Tak spotkalem w ksiazkach, wiec jesli prawdziwa jest Twoja teoria o dwojcy , to nagminnie powinno byc stosowane "elah" a nie "elohim"


Spójrz proszę jeszcze raz:
Slowo(Jezus)było u Boga i Bogiem bylo Słowo[za ew.Jana].
Widzimy zatem ze Bog byl u Boga.

Psalm 110,1"Rzekl Pan Panu memu:Siądź po prawicy mojej,(...)"

Mowi zatem Bog do Boga.
 
 
eksplorator
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-27, 16:22   

W naszej dyskusji starły się dwa, zupełnie różne pojmowania Jezusa. Ty forsujesz wersję, że zaistniał dopiero 2000 lat temu, ja, że istniał na długo zanim świat powstał i przyszedł na ziemię jako świadomy swej misji byt, z konkretnym planem działania, który mu nakreślił Bóg. Jest na to mnóstwo dowodów biblijnych. Jako że nie lubisz kiedy cytuję dosłownie biblię, posłużę się tylko jednym przykładem, świadczącym, że Jezus mówił o misji, z którą został posłany na ziemie i będąc u Ojca, został o tym dokładnie poinformowany;

Jan 8;14,16,18,26,29,42 BT (14) W odpowiedzi rzekł do nich Jezus: Nawet jeżeli Ja sam o sobie wydaję świadectwo, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem skąd przyszedłem i dokąd idę. Wy zaś nie wiecie, ani skąd przychodzę, ani dokąd idę. (16) A jeśli nawet będę sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ Ja nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał. (18) Oto Ja sam wydaję świadectwo o sobie samym oraz świadczy o Mnie Ojciec, który Mnie posłał. (26) Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. (42) Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.

W każdym z przekładów Biblii Jezus mówi wyraźnie „u siebie”, bo tylko tam, w Królestwie swego Ojca, jako Jego „odbicie”, może świecić pełnią chwały, tej chwały którą miał jeszcze niecałe 35 lat wcześniej, zanim został przez Ducha Bożego przeniesiony do ludzkiej rzeczywistości i stał się człowiekiem. Stąd sformułowania Jezusa „wiem skąd przyszedłem”, „od Boga wyszedłem”, „usłyszałem od Niego”, „wiem dokąd wracam”, „mówię to co Ojciec mi nakazał” i wiele, wiele innych wypowiedzi, świadczących, że Jezus był świadomym, pouczonym przez Ojca bytem zanim przyszedł na ziemię.

Jan 17;5 BT (5) A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał.

Jan 17;5 BW(5) a teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał.

Jan 17;5 BG (5) A teraz uwielbij mię ty, Ojcze! u siebie samego tą chwałą, którąm miał u ciebie, pierwej, niżeli świat był.


Ty próbujesz przekonać mnie, prostego człowieka, filozoficznymi wywodami, że jest kolosalna różnica między stwierdzeniem, że Jezus „miał” a że nią „został nią otoczony czy obdarzony”. Dla mnie to jest jedno i to samo.

Jeżeli ja nic nie mam i ktoś mnie czym obdarzy, to odtąd mogę używać stwierdzenia że „mam”.

Jeżeli to coś utraciłem, to mówię że „miałem”.

Jeżeli natomiast znowu chciał bym to mieć, to proszę ponownie darczyńcę „daj mi to znowu”.

Jeżeli były to przywileje, powiem „przywróć mi je” jak wtedy, kiedy je u Ciebie miałem.

Jeżeli była to chwała, która wymaga zupełnie innej duchowej rzeczywistości, której my ludzie pojąć nie możemy, która otaczała Jezusa wtedy zewsząd, powiedział do Stwórcy „otocz mnie tą chwałą, którą miałem pierwej, "obdarz mnie tą chwałą, którą miałem, "uwielbij mnie tą chwałą" itd.”.

Inaczej mówiąc, „kiedy byłem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał, wtedy to miałem chwałę. Teraz jestem niższy od aniołów, tylko równy ludziom, dlatego otocz mnie, obdarz tą samą chwała, którą miałem "u Ciebie" już wtedy, w Twoim Królestwie, zanim świat powstał”.

rykiw napisał/a:
Czy nie rozumiesz, że człowiek jest duchem który się okrył ciałem i tak powstała dusza żyjąca.
Czytaj Genesis 2:7 "I stał się człowiek duszą żywiącą".
A kim był człowiek zanim się stał duszą żyjącą?
Był duchem w Bogu?


Chyba trochę pojechałeś po bandzie! Ja do dziś nie wiedziałem, że jestem duchem! Muszę zapytać moją mamę, czy o tym wie że urodziła ducha!... ale się kobieta zdziwi!

Człowiek stał się „duszą żyjącą” ponieważ to Bóg, za sprawa swego Ducha, tego samego który unosił się nad pustą jeszcze nie ukształtowaną ziemią, tchnął w jego nozdrza dech życia, po prostu go ożywił. To tchnienie życia uchodzi z człowieka w chwili śmierci i człowiek ponownie staje się popiołem z którego został ukształtowany a duch życia, którego Bóg użyczył człowiekowi, wraca do Niego z powrotem.

rykiw napisał/a:
Dlaczego nie jest napisane że "tak powstał" czy coś takiego?
Byłoby wtedy jasne że początek człowieka jest od jego stworzenia.
Tu natomiast pisze że się stał.


1 Moj 5;1 Oto rodowód potomków Adama. Gdy Bóg stworzył człowieka, na podobieństwo Boga stworzył go;

1 Moj 2;7 wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.

Twoja filozofia Cię kiedyś oszołomi!

Kiedy uciąłem dach w moim samochodzie, „stworzyłem” nowy model auta. Odtąd „stał się” on kabrioletem. „Tak powstał” mój nowy pojazd.

Kiedy Bóg „stworzył” człowieka z prochu ziemi, ożywił go swym Duchem, przez co człowiek „stał się” istotą żywą. Tak oto powstał człowiek.

Oczywiście wprawny filozof potrafi zrobić z tego tematu taki supeł, że w trzy lata tego nie pojmę, ale ja pojmuję wszystko prosto, bo tak przemawiał do ludzi Jezus. Nie mówił on językiem filozofów, dlatego Oni go nie lubili. Mówił do prostych ludzi, takich jak ja, dlatego może nie rozumiem nieraz o czy mówisz.

rykiw napisał/a:
Dlaczego nie jest napisane że "tak powstał" czy coś takiego?
Byłoby wtedy jasne że początek człowieka jest od jego stworzenia.

Jeżeli, według Ciebie, początek człowieka nie zaczyna się od jego stworzenia, to może Ty od Adama nie pochodzisz?! I to by wiele tłumaczyło... przyjacielu … człowieka
 
 
rykiw
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-27, 21:18   

Cytat:
W naszej dyskusji starły się dwa, zupełnie różne pojmowania Jezusa. Ty forsujesz wersję, że zaistniał dopiero 2000 lat temu, ja, że istniał na długo zanim świat powstał i przyszedł na ziemię jako świadomy swej misji byt, z konkretnym planem działania, który mu nakreślił Bóg. Jest na to mnóstwo dowodów biblijnych.


Jeżeli się czyta bez zrozumienia to i teoryjek wychodzi z takiego czytania całe mnóstwo, mówią nawet że Jezus istniał na długo przed stworzeniem świata i inne niestworzone rzeczy.

Cytat:
Jako że nie lubisz kiedy cytuję dosłownie biblię,

Kocham się w Słowie Bożym, studiuję je już ponad ćwierć wieku, lecz gdy przychodzi dowieść znaczenie jakichś jego słów, samo cytowanie Pisma jest bezcelowe. Przecież szkopuł jest w tym że te same słowa dla różnych czytelników oznaczają inną treść. Różnic treści nie da się wytłumaczyć cytując li tyko te sama słowa.

Cytat:
posłużę się tylko jednym przykładem, świadczącym, że Jezus mówił o misji, z którą został posłany na ziemie i będąc u Ojca, został o tym dokładnie poinformowany;

Jan 8;14,16,18,26,29,42 BT (14) W odpowiedzi rzekł do nich Jezus: Nawet jeżeli Ja sam o sobie wydaję świadectwo, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem skąd przyszedłem i dokąd idę. Wy zaś nie wiecie, ani skąd przychodzę, ani dokąd idę. (16) A jeśli nawet będę sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ Ja nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał. (18) Oto Ja sam wydaję świadectwo o sobie samym oraz świadczy o Mnie Ojciec, który Mnie posłał. (26) Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. (42) Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posła.
W każdym z przekładów Biblii Jezus mówi wyraźnie „u siebie”, bo tylko tam, w Królestwie swego Ojca, jako Jego „odbicie”, może świecić pełnią chwały, tej chwały którą miał jeszcze niecałe 35 lat wcześniej, zanim został przez Ducha Bożego przeniesiony do ludzkiej rzeczywistości i stał się człowiekiem. Stąd sformułowania Jezusa „wiem skąd przyszedłem”, „od Boga wyszedłem”, „usłyszałem od Niego”, „wiem dokąd wracam”, „mówię to co Ojciec mi nakazał” i wiele, wiele innych wypowiedzi, świadczących, że Jezus był świadomym, pouczonym przez Ojca bytem zanim przyszedł na ziemię.


No i proszę, czy nie mówiłem?
Twoje pojęcie słów "u Ojca" jest delikatnie mówiąc naiwniackie.
One mówią o tym samym stanie relacji o której jest mowa w Jan 1:1-3.
Ono było: "u Boga", "u Ojca", "u siebie".
To mówi o relacji (a nie jak naiwnie tłumaczysz to sobie na fizyczne miejsce w kosmosie) słów i osoby która je wypowiada.
Jest mowa o relacji a nie fizycznym istnieniu z tej prostej przyczyny że słowa niewypowiedziane NIE ISTNIEJĄ. Ponadto gdyby założyć że to słowo było bytem osobowym mielibyśmy do czynienie ze stanem istnienia wielosobowej osobowości, a to zwyczajna choroba jak wiadomo powszechnie.
Gdyby ponadto "u Ciebie" oznaczało miejsce w przestrzeni to tam "u Boga" doszłoby do spotkania dwóch Bogów. Pierwszy Ojciec, u którego to spotkanie nastąpiłoby, drugi Słowo, o którym Jan świadczy że było Bogiem.

Szanuję Twoją wiarę, lecz Twoje zrozumienie tych słów.....hum.

Zatem jeśli nie chcesz lub nie możesz zrozumieć, Twoja sprawa, niech Ci się tylko nie wydaje, że sprawy muszą się mieć tak jak je przedstawiasz, ani że Ci którzy mają odmienne zdanie to napewno heretycy.

pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10