Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: kansyheniek
2009-12-08, 18:39
List do PT Ateistów
Autor Wiadomość
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-08, 11:30   

Nie jesteś innowiercą i nie przeżywasz tego co ja -to nie twoja wolność jest ograniczana więc nie mów mi ,ze nie czuje tego co mnie spotyka.
Jestem człowiekiem a nie manekinem i też mam uczucia.
Gdy katechetka rozkazuje mi powiesić osobiście krzyż a gdy jej odmawiam i proszę by zrobiła to sama bo ja do tego z powodu mego wyznania nie mogę uczynić
Ona uważa ,ze muszę i leci na skargę gdzie się da
Dyrektorka zaś w rozmowie ze mną sugeruje po tym ,ze powinienem zmienić zawód
bo nie chrześcijanin nie może uczyć geografii chrześcijańskie dzieci -to jak to nazwać jak nie prześladowanie religijne.
Tylko dzięki temu ,ze dzieci i rodzice mnie cenili -zachowałem wtedy pracę -ale nagrodę na dzień edukacji straciłem
więc o czym piszesz
Sam doświadczyłem szykan i widziałem jak szykanowane są dzieci.
Kiedyś katechetka weszła do klasy i powiedziała mam ważna rzecz do przekazania niech więc pan i nie chrześcijańskie dzieci wyjdą
tak było w szkole podstawowej
jak się czuły małe dzieci -a w tej klasie było takich 6 /5 klasa/ a żadne z nich nie było dzieckiem ateistów ani mahometan /po połowie SJ i zielonoświątkowcy/
więc nie pisz mi ,ze nie ma prześladowań
Ostatnio zmieniony przez Płaskowicki Rys 2009-12-08, 11:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bobo 


Pomógł: 394 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 12660
Wysłany: 2009-12-08, 11:32   

Yarpen Zirgin napisał/a:
Więc nie pisz bzdur, że wolność wyznania jest w tym kraju ograniczana!


Jest róznica pomiędzy ograniczaniem a... narzucaniem. Np. SJ nikt nie zabrania praktykowania tego w co i jak wierzą, owszem, nie można powiedzieć o jakiś istotnych ograniczeniach. Z narzucaniem jednak czest się spotykam. Np. narzucano mi obowiązek obchodzenia w szkole Bożego Narodzenia (nauczyciel wyżywał się na mnie nieźle), KK narzucił mi konieczność spoglądania na krzyż, kiedy tego nie chcę. Narzucno mi konieczność kombinowania, co zrobić z krzyżami w kaplicy gdy na KOMUNALNYM cmentarzu chcę pochować bliskiego nie-katolika... itd. itd.
Nie mówimy tutaj o niewychowaniu, łobuzerce czy zwykłych huliganach. To są oficjalne elementy wystroju narzuconego przez KK w naszym kraju.
Oczywiscie wiadomo, że pokutuje tutaj przeszłość. Kiedyś nikt nie przeciwstawiał się temu aż tu nagle teraz komuś coś przeszkadza...
Tak naprawdę KK nigdy nie pytał społeczeństwa czy wieszać lub nie wieszać krzyże w szkołach, tak wydawało się to oczywiste. Po drugie ak do tej pory, nikt aż tak nie oponował więc i kwesti nie było. Jednak dzisiaj już nie.
Myślę, że w dużej mierze, pojawienie się problemu to zasługa samego KK. Ludzie po prostu przestali przychylnym okiem spoglądać na KK ze wzgledu na coraz obfitsze afery i skandale. Ludzie nie są głupi... jesli widzą, że krzyże coraz wyższe a moralność coraz niżej to... czemu się dziwić?
A przecież wg. Biblii religie mają całkowicie zjeść ci, co wyobrażają bestię... za coś ją w końcu zjedzą i zniszczą.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 204 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11037
Wysłany: 2009-12-08, 11:36   

Yarpen Zirgin napisał/a:
Płaskowicki Rys napisał/a:
YZ
A dlaczego ja i inni rodzice nie czczący narzędzia mordu na Jezusie a Jego i Jego śmierć za nas mają budować szkołę gdzie będą respektowane ich prawa ?

Pomijając już fakt, że dla chrześcijan krzyż Chrystusa jest narzędziem Zbawienia, to nadal jesteś przekonany, że to mniejszość ma dominować i rządzić większością, oraz pozbawiać większość ich praw.
Pora, abyś zrozumiał, że "wolność wyznania" nie polega na tym, że Ty będziesz ograniczał prawa innych do wyrażania swojej wiary.

Płaskowicki Rys napisał/a:
Czyż szkoła publiczna nie jest dla każdego ?

Jw. i uświadom sobie wreszcie, że każde wyznanie, w tym twoje, może mieć w szkole lekcje własnej religii.

Płaskowicki Rys napisał/a:
Czy dlatego ,ze jest nas mniej musimy znosić indoktrynację i dominację jedynej religii
tam gdzie konstytucja gwarantuje równość ?

Indoktrynację? A w czym Cie indoktrynuje krzyż wiszący na ścianie? Czyżbyś nie mógł ścierpieć tego, że przypomina Ci o tym, jak okrutną śmiercią nas odkupiono?

Płaskowicki Rys napisał/a:
Wiem ,ze tak nie jest i nie będzie w Polsce bo u nas wolność wyznania jest ograniczona przez postępującą klerykalizację kraju.

Normalnie jak do ściany...
Ryszard, czy ktoś Ci zabrania wierzyć w to, co sobie wymyśliłeś? Czy ktoś Ci zabrania głosić Twojej wiary? Czy ktoś Ci zabrania, jeżeli znajdziesz 3 uczniów, nauczania w szkole jej prawd? Czy ktoś Ci zabrania stawiania budynków, gdzie będziesz czcił swojego Boga i głosił o nim kazania?
NIE. NIKT CI NIE ZABRANIA!!!

Nie pleć bzdur, że nie ma wolności wyznania w Polsce, bo zwyczajnie kłamiesz, kiedy tak piszesz!!!



EMET:
W szkołach świeckich nie powinno być w ogóle nauki religii.
Tzw. 'łaskawe przyzwolenie' YZ dla 3 uczniów nie jest nikomu potrzebne.

Jeśli już, to powinno być coś w rodzaju religioznawstwa; gdzie byłoby informowanie o wszystkich religiach na zasadach równorzędności.

"Krzyż" jest jednak jakąś indoktrynacją, gdyż faktycznie kojarzy się w Polsce z... Katolicyzmem., nie zaś jedynie ogólnie ze śmiercią Jezusa.

Ale: wszystko, co pisze YZ, ma związek z tym, że akurat w Polsce katolicy stanowią większość. "Inną melodię śpiewają" tam, gdzie jest Ich zdecydowana mniejszość.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Bobo 


Pomógł: 394 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 12660
Wysłany: 2009-12-08, 11:40   

Yarpen Zirgin napisał/a:
Ślepota tych rodziców na to, że te dzieciaki klną pod krzyżami tracą granicę między tym co święte i nikczemne, leży w tym, że zostały źle wychowane, a nie w obecności krzyża, jest zatrważająca


Błąd rodziców? A rodzice to pewnie sami ateiści? Jesli katoliccy rdzice nie potrafią wszczepić swoim dzieciom szacunku do insygni własnej religii to na jakich katolików te dzieci wychowają swoje dzieci? ;-) Równia pochyła. Dojdzie a właściwie już dochodzi, że katolicy sami swój kościół skalają... sami wierni z niego odchodzą, sami księża pewnie niedługo będą pikietować pod Watykanem w sprawie zniesienia celibatu, sami wierni 'ostrzą zęby' na duchownych-skandalistów, sami wierni dają im też ciche przyzwolenie na życie z 'dziećmi i kucharkami', sami wierni coraz częściej nie chcą religii w szkole (w Krakowie wręcz całe klasy się wypisują), sami katolicy w końcu... zamkną swoje kościoły.
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15756
Wysłany: 2009-12-08, 11:53   

Cytat:
Nie jesteś innowiercą i nie przeżywasz tego co ja -to nie twoja wolność jest ograniczana więc nie mów mi ,ze nie czuje tego co mnie spotyka.

Powtarzasz to jak katarynka, a ja zadam pytanie jeszcze raz:
W czym jest ograniczana twoja wolność wyznania? Czy ktoś ci zakazuje wyrażania lub wyznawania Twojej wiary?

Płaskowicki Rys napisał/a:
Kiedyś katechetka weszła do klasy i powiedziała mam ważna rzecz do przekazania niech więc pan i nie chrześcijańskie dzieci wyjdą

Dziwne... Zamiast się cieszyć, że nie zmuszała Cię do słuchania katolickich informacji, to płaczesz...,

Cytat:
jak się czuły małe dzieci -a w tej klasie było takich 6 /5 klasa/ a żadne z nich nie było dzieckiem ateistów ani mahometan /po połowie SJ i zielonoświątkowcy/

Hm... "Nie wiem i olewam" (cytując pewien film animowany), bo masz gdzieś moje uczucia, kiedy twierdzisz, że ja nie jestem chrześcijaninem.
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-08, 12:00   

YZ
ty jesteś dorosły i oceniam twoje poglądy
ale małe dzieci to co innego
ich nie należy gorszyć zwłaszcza gdy wierzą w Jezusa
Biblia pisze co należy robić
z tymi co gorszą dzieci
właśnie takie podziały to indoktrynacja i prześladowania.
Pomyśl jak się czuja te dzieci gdy zmusza się ich do tz wigilii klasowych
też pewno cię to nie wzrusza
a mnie tak
bo cokolwiek czyni się tym małym wierzącym Jezusowi
Jemu się czyni
Mnie nie razi męka Jezusa -ja głoszę Jezusa ukrzyżowanego
ale ten przedmiot który się wiesza nie jest znakiem tej męki a dominacji kk w Polsce
tyle
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15756
Wysłany: 2009-12-08, 12:07   

Cytat:
YZ
ty jesteś dorosły i oceniam twoje poglądy

Czyli co? Moje uczucia to już się nie liczą? To, że mnie boli i obraża twoje odmawianie mi bycia chrześcijaninem to już nie ważne i możesz pisać o mnie, co ci się żywnie podoba?

Płaskowicki Rys napisał/a:
Mnie nie razi męka Jezusa -ja głoszę Jezusa ukrzyżowanego
ale ten przedmiot który się wiesza nie jest znakiem tej męki a dominacji kk w Polsce

Twoje widzimisiężę na temat tego, czym jest krzyż, też mnie nie obchodzi. Dla mnie jest on znakiem chrześcijan i przypomnieniem o męce Chrystusa. To, że dla Ciebie ważniejsza jest twoja niechęć do KK od tego, czym jest krzyż na ścianie, to już jest tylko Twój problem.
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-08, 12:19   

YZ
w przeciwieństwie do ciebie nigdy nie pisałem o tobie wprost a o twoich poglądach
pisząc do dorosłego o poglądach nie obrażam go tylko wskazuję na to z czym się nie zgadzam
więc nie rozumiem w czym ciebie osobiście to obraża -chyba ,ze obraża cię ,to ze twoich poglądów nie podzielam
dla mnie krzyż nie jest żadną oznaką chrześcijan -bo to hańby znak
nie wiem też jak wyglądało narzędzie na którym zmarł Jezus
to co katolicy przedstawiają łącznie z figurką /krucyfiks/ jest dla mnie podobizną -wyobrażeniem a cześć czemuś takiemu moim zdaniem wyczerpuje znamiona drugiego przykazania z Dekalogu
więc nie mogę nie widzieć tego -że to katolickie wyobrażenie i katolicka doktryna
więc przedmiot wieszany w klasie dla mnie jest znakiem kk
a z takowym ja nie chce mieć żadnego kontaktu
o ile to ode mnie zależy
żadnego krzyża jeszcze nie zdjąłem -bo szanuję władze szkolne
ale żadnego nie powiesiłem i nie powieszę.
Stwierdzam tylko ,ze krzyż jest w szkole przypomnieniem kto w Polsce ma władzę
tyle
 
 
Bobo 


Pomógł: 394 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 12660
Wysłany: 2009-12-08, 12:24   

Yarpen Zirgin napisał/a:
to już jest tylko Twój problem.


To jużnie tylko problem Rysia, to już problem KK.
Jak do tej pory KK prozstawiał krzyże wszędzie gdzie chciał.
Coś tak jak dziecko, rozstawia zabawki gdzie chce i jak chce. Ale gdy włazi z nimi tam, gdzie nie trzeba to... czyj to probem? Matki gdy zwraca mu uwagę? A może dziecka? A argument typu: 'tak długo nic nie mówiłaś a teraz ci to przeszkadza' ma sens?

KK stnął wobec roblemu. Myślę, że będzie ich miał teraz coraz więcej. Świadomość a zarazem odwaga ludzi jest coraz większa. Może to zła cecha ale brak szacunku i brawura w tej kwestii obraca się przeciwko KK.
To porażka, że KK sam nie panuje nad swoimi wiernymi. Wychował a swoich piersiach żmiję, ktora go kąsa. Nie potrzeba żadnych muzułmanów, żadnych ŚJ aby KK musiał się bronić. Musi się bronić przed swoimi własnymi wiernymi... tórzy najwioczniej mają coraz to większą chętkę odciąć się od KK.
 
 
Bobo 


Pomógł: 394 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 12660
Wysłany: 2009-12-08, 12:27   

A może warto sprawdzić czyja to sprawka ów wiszący krzyż?

Czy np. dyrektor szkoły otrzymał 'prikaz' z kurii aby tak było czy to po prostu osobista inwencja dyrektora? Ktoś przecież kiedyś po raz pierwszy go powiesił. Dlaczego i kto nakazał a kto pozwolił? Czy miał prawo?
Bo zamiast psioczyć na KK to może warto takiego samowolnego dyrektorka rozliczyć...
:-D
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 41
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15756
Wysłany: 2009-12-08, 12:31   

Płaskowicki Rys napisał/a:
YZ
w przeciwieństwie do ciebie nigdy nie pisałem o tobie wprost a o twoich poglądach

Ryszard, pisząc że Kościół Katolicki nie wyznaniem chrześcijańskim piszesz o mnie, że nie jestem chrześcijaninem.
Płaskowicki Rys napisał/a:
dla mnie krzyż nie jest żadną oznaką chrześcijan -bo to hańby znak

Ryszard, to przykre, że krzyż Chrystusa jest dla Ciebie znakiem hańby, a nie symbolem i narzędziem naszego zbawienia. :(
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-08, 12:42   

Dla mnie sprawcą i wykonawcą wiary jest Jezus a nie przedmiot ręką ludzką wykonany i do zabicia przestępców przeznaczony.
Wszak nie był ten przedmiot wykonany na polecenie Boga/jak arka/ zgodnie z Jego wytycznymi i tylko dla zbawienia służącym.
To było zwykłe narzędzie zadania śmierci
martwe bez żadnej zasługi dla zbawienia ze strony narzędzia nie było woli nie ma i zasługi
a co do bycia chrześcijaninem -wielokrotnie pisałem ,ze Bóg ma swoich wszędzie także w kk
w Sodomie tez miał swoich
więc nawet jeżeli uważam kk za nie za bardzo biblijny to nie oznacza ,ze określiłem ciebie jako nie chrześcijanina osobiście
ty zaś nie szczędzisz mi osobistych określeń
i to naszą postawę różni
Dyskutuję z tobą o kk a nie o tobie
ty zaś mówisz o mnie
czemu ?
czy nie lepiej o poglądach
tyle
 
 
SUB

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 562
Wysłany: 2009-12-08, 12:49   

Yarpen Zirgin napisał/a:
Płaskowicki Rys napisał/a:
YZ
w przeciwieństwie do ciebie nigdy nie pisałem o tobie wprost a o twoich poglądach

Ryszard, pisząc że Kościół Katolicki nie wyznaniem chrześcijańskim piszesz o mnie, że nie jestem chrześcijaninem.


Niemniej nie pisał że jesteś niedouczony.
Niemniej obawiam się, że tu mamy problem, że obaj okładacie się pięściami (z czego Yapren bezpośrednio - obrażanie) a wg Yarpena Rysiu pośrednio (przez nazwanie jego wyznania nie chrześcijańskim - czyli de facto też Yarpen czuje się obrażony)... i obaj wyciągacie wnioski, że jesteście ciemiężeni w wierze.

Gdyby zamknąć tę przepychankę, wystarczyło by, żeby Yarpen przyjął do wiadomości, że Rysiu nie uznaje KK jako chrześcijańskiego (jego prawo). Zaś Yarpen przestał by atakować Rysia bezpośrednio jako osoby, do czego nie ma prawa.

Wtedy dalej mogli byśmy spierać się już o zasadność wieszania krzyża w szkołach bez wycieczek osobistych, a jedynie na podstawie czy to jest uzasadnione. Oraz jaki wpływ krzyża ma na wyznawców kościoła KRzK i innych.
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-08, 13:02   

Wracając do tematu
uważam ,ze krzyże w szkole niczemu dobremu nie służą
dla dzieci katolickich -powszednieje ten znak i staje się mało istotny
dla dzieci innowierców czy ateistów też powszednieje i staje się mało istotna walk a z symbolami przez beznadziejność -brak możliwości jej wygrania
sprzyja relatywizacji osoby i dzieła Jezusa.
Służy jedynie do podkreślenia pozycji kk w społeczeństwie
takie jest moje zdanie
tylko temu służą
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-08, 13:02   

Nie rozumiem co się stało
najpierw miałem trudności z łącznością podczas wysyłania postu a potem zobaczyłem ,ze zapisał się aż 3 razy nie chciałem by tak bylo
jeszcze raz przepraszam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12