Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy Jezus ma swojego Boga?
Autor Wiadomość
iudex

Dołączył: 21 Gru 2009
Posty: 29
Wysłany: 2009-12-21, 15:36   

Cytat:
Jednak dobrze byłoby, żebyś bardziej precyzyjnie napisał o owej relacji, kiedy ktoś kogoś nazywa per "mój Bóg" [i odmiany gramatyczne].
Jeśli bowiem Ktoś jest danego kogoś Bogiem [wobec kogoś jest owym Bogiem], to i relacja dosyć wyrazista; nie 'dla fasonu' jedynie.


Opisałem już tę relację. Zrobiłem to w tych słowach:
Cytat:

Oznacza to, że Jahwe jest dla Pomazańca ośrodkiem decyzyjnym, źródłem życia, kimś, w stosunku do Kogo Pomazaniec jest w relacji subordynacji a także Kogo Pomazaniec czci [jest Jego kapłanem].

Cytat:


Wielu uważa, że jedynie w bytności ziemskiej - człowieczej - Jezus ew. mówił do swego Ojca per "Boże" [czy tp.], ale później, gdy był w niebie, to już nie.
Jednak, co sądzić o tekstach: Objawienie dane Janowi 1:6; 3:2, 12?
Co sądzić o wypowiedzi 1 do Koryntian 3:23; do Efezjan 1:17 [zdanie apostolskiego uważania]?
Esencja wiary chrystiańskiej pomieszczona w 1 do Koryntian 8:4b - 6.


Ja tak nie uważam. Uważam, że Jezus nazywa Ojca "swoim Bogiem" OD momentu opisanego w Jana 1:14. Nie wiem też o jakich "wielu" mówisz-gdyż z moich doświadczeń wynika, iż wierzą tak tylko niektórzy fundamentaliści protestanccy [szczególnie z kręgów ewangelicznych]. Zarówno katolicy,jak i większość protestantów czy prawosławnych-wierząc w podwójną naturę Jezusa-nie mają problemów z tymi fragmentami.



Cytat:
Nikt nie mówi, że Jezus jest takim zwykłym Synem Bożym; ale jednak nie Bogiem takim, jak jego Ojciec - Bóg JHVH.
Świadomość, że się ma nad sobą Boga i Owego się za takowego uważa, i takoż też wielbi, skłania intencyjnie do przekonań typu: Objawienie dane Janowi 4:9 - 11 [w. 11]; 15:3, 4 - jest nie tylko przekonaniem pro forma.


Nikt także nie mówi, że jest to tylko "przekonanie pro forma". Poprzez takie stwierdzenia jak w Objawieniu 3:12 Jezus wyraźnie daje do zrozumienia o wyjątkowej pozycji Boga Ojca.

Cytat:
Są jednak tacy, którzy uważają, że 'Bóg JHVH jest innym Bogiem dla Jezusa, innym zaś dla ludzi'.
W jakimś sensie jest to racja, tyle, że poprzez tego typu uważanie chce się przesunąć jednak wymowę faktu: Bóg JHVH jest Bogiem Jezusa. 'Innym' w tym sensie, że Jezus to Jednorodzony i Pierworodny Syn Boży, jak żaden inny syn Boży.
Jednakowoż tak Jezus, jak i ci inni wszyscy -- mają nad sobą swego Boga: jednego jedynego prawdziwego Boga: 'Boga bogów'.


Należy, moim zdaniem, zwrócić uwagę, iż tylko Jahwe jest Bogiem dla Jezusa, a Jezus jest Bogiem dla wszystkich [oprócz Jahwe]. To nie tylko wskazuje na wyjątkową pozycję Jezusa jako Boga, ale na swoistą inną kategorię bóstwa Jezusowego [przykład: Kolosan 2:8, gdzie użyto greckiego słowa używanego dla określenia Absolutu, a nie jedynie boskiego rodzaju]



Cytat:
Pytam się Ciebie o wyraźniejsze wyartykułowanie dlatego, ponieważ chodzi mnie o to, czy jakoś nie próbujesz jakby przemycić wiary w Trójcę. Z jednej strony nie zaprzeczasz, że określenia typu "Bóg Jezusa" padają, z drugiej zaś strony jakby tonując wymowę tego typu wypowiedzi.


Nie tonuję wymowy tej wypowiedzi, lecz staram się ją naświetlić w kontekście całego przekazu biblijnego. Równie dobrze mógłbym stwierdzić, że to osoby bardzo akcentujące posiadanie przez Jezusa swojego Boga chcą nadinterpretować te fragmenty i nadać im sens, którego naprawdę nie mają. Co do Trójcy-na pewno Jej nie przemycam.

Cytat:

Termin bowiem "Bóg" implikuje -- jak to i w Apokalipsie 4:11; 15:3, 4 -- bycie przez Tegoż Stworzycielem, Wszechmocnym, Królem Wieczności itp. Takoż i samo Imię własne - JHVH - jest przyporządkowane jedynie Bogu Najwyższemu: Bogu Jezusa właśnie.


Nie rozumiem Twoich słów w kontekście Twoich innych słów i wyjaśnień, że właśnie termin ten nic nie implikuje i trzeba go rozumieć w kontekście danej wypowiedzi. Można, idąc Twoim rozumowaniem, dojść nawet do wniosków, że "Mój Bóg" dla Jezusa znaczył tyle, co "mój król", "mój władca".
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2009-12-21, 21:30   

iudex napisał/a:
Cytat:
Jednak dobrze byłoby, żebyś bardziej precyzyjnie napisał o owej relacji, kiedy ktoś kogoś nazywa per "mój Bóg" [i odmiany gramatyczne].
Jeśli bowiem Ktoś jest danego kogoś Bogiem [wobec kogoś jest owym Bogiem], to i relacja dosyć wyrazista; nie 'dla fasonu' jedynie.


Opisałem już tę relację. Zrobiłem to w tych słowach:
Cytat:

Oznacza to, że Jahwe jest dla Pomazańca ośrodkiem decyzyjnym, źródłem życia, kimś, w stosunku do Kogo Pomazaniec jest w relacji subordynacji a także Kogo Pomazaniec czci [jest Jego kapłanem].

Cytat:


Wielu uważa, że jedynie w bytności ziemskiej - człowieczej - Jezus ew. mówił do swego Ojca per "Boże" [czy tp.], ale później, gdy był w niebie, to już nie.
Jednak, co sądzić o tekstach: Objawienie dane Janowi 1:6; 3:2, 12?
Co sądzić o wypowiedzi 1 do Koryntian 3:23; do Efezjan 1:17 [zdanie apostolskiego uważania]?
Esencja wiary chrystiańskiej pomieszczona w 1 do Koryntian 8:4b - 6.


Ja tak nie uważam. Uważam, że Jezus nazywa Ojca "swoim Bogiem" OD momentu opisanego w Jana 1:14. Nie wiem też o jakich "wielu" mówisz-gdyż z moich doświadczeń wynika, iż wierzą tak tylko niektórzy fundamentaliści protestanccy [szczególnie z kręgów ewangelicznych]. Zarówno katolicy,jak i większość protestantów czy prawosławnych-wierząc w podwójną naturę Jezusa-nie mają problemów z tymi fragmentami.



Cytat:
Nikt nie mówi, że Jezus jest takim zwykłym Synem Bożym; ale jednak nie Bogiem takim, jak jego Ojciec - Bóg JHVH.
Świadomość, że się ma nad sobą Boga i Owego się za takowego uważa, i takoż też wielbi, skłania intencyjnie do przekonań typu: Objawienie dane Janowi 4:9 - 11 [w. 11]; 15:3, 4 - jest nie tylko przekonaniem pro forma.


Nikt także nie mówi, że jest to tylko "przekonanie pro forma". Poprzez takie stwierdzenia jak w Objawieniu 3:12 Jezus wyraźnie daje do zrozumienia o wyjątkowej pozycji Boga Ojca.

Cytat:
Są jednak tacy, którzy uważają, że 'Bóg JHVH jest innym Bogiem dla Jezusa, innym zaś dla ludzi'.
W jakimś sensie jest to racja, tyle, że poprzez tego typu uważanie chce się przesunąć jednak wymowę faktu: Bóg JHVH jest Bogiem Jezusa. 'Innym' w tym sensie, że Jezus to Jednorodzony i Pierworodny Syn Boży, jak żaden inny syn Boży.
Jednakowoż tak Jezus, jak i ci inni wszyscy -- mają nad sobą swego Boga: jednego jedynego prawdziwego Boga: 'Boga bogów'.


Należy, moim zdaniem, zwrócić uwagę, iż tylko Jahwe jest Bogiem dla Jezusa, a Jezus jest Bogiem dla wszystkich [oprócz Jahwe]. To nie tylko wskazuje na wyjątkową pozycję Jezusa jako Boga, ale na swoistą inną kategorię bóstwa Jezusowego [przykład: Kolosan 2:8, gdzie użyto greckiego słowa używanego dla określenia Absolutu, a nie jedynie boskiego rodzaju]



Cytat:
Pytam się Ciebie o wyraźniejsze wyartykułowanie dlatego, ponieważ chodzi mnie o to, czy jakoś nie próbujesz jakby przemycić wiary w Trójcę. Z jednej strony nie zaprzeczasz, że określenia typu "Bóg Jezusa" padają, z drugiej zaś strony jakby tonując wymowę tego typu wypowiedzi.


Nie tonuję wymowy tej wypowiedzi, lecz staram się ją naświetlić w kontekście całego przekazu biblijnego. Równie dobrze mógłbym stwierdzić, że to osoby bardzo akcentujące posiadanie przez Jezusa swojego Boga chcą nadinterpretować te fragmenty i nadać im sens, którego naprawdę nie mają. Co do Trójcy-na pewno Jej nie przemycam.

Cytat:

Termin bowiem "Bóg" implikuje -- jak to i w Apokalipsie 4:11; 15:3, 4 -- bycie przez Tegoż Stworzycielem, Wszechmocnym, Królem Wieczności itp. Takoż i samo Imię własne - JHVH - jest przyporządkowane jedynie Bogu Najwyższemu: Bogu Jezusa właśnie.


Nie rozumiem Twoich słów w kontekście Twoich innych słów i wyjaśnień, że właśnie termin ten nic nie implikuje i trzeba go rozumieć w kontekście danej wypowiedzi. Można, idąc Twoim rozumowaniem, dojść nawet do wniosków, że "Mój Bóg" dla Jezusa znaczył tyle, co "mój król", "mój władca".



EMET:
Szczerze mówiąc: niezbyt Ciebie rozumiem. Jakoś mało wyraziście piszesz.

Ja natomiast uważam, że jedynym prawdziwym Bogiem [wyraziściej: BOGIEM] jest tylko Ojciec - Bóg Najwyższy: JHVH. Jezus, jeśli nawet jest niekiedy nazywany per "Bóg", to jednak relatywnie w stosunku do Boga JHVH. Skoro, jak zrozumiałem, nie wywodzisz o Trójcy, to nie wiem jakim 'Bogiem' jest dla Ciebie Jezus?
Termin "Bóg" w jęz.: hebrajskim, aramejskim i greckim -- nie jest zawarowany jedynie do Boga JHVH. A skoro tak, to należy rozeznawać o jakiego 'Boga' w istocie chodzi.
Pomieściłem na Forum niedawno post/y/ o takowych relacjach w obrębie jednego wersetu biblijnego: i wtedy jeden "Bóg" to może być JHVH, zaś inny "Bóg"...
Niekiedy brzuch jest 'Bogiem', niekiedy Szatan, niekiedy...

Jezus nie jest natomiast Stworzycielem, nie jest Bogiem JHVH, nie jest...
Mimo, że bywa niekiedy określany per "Bóg"; nie tylko jednak On.

Musisz bardziej wyraziście napisać, bo, jak dotąd, niezbyt kojarzę Twoje wnioski.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
iudex

Dołączył: 21 Gru 2009
Posty: 29
Wysłany: 2009-12-21, 22:23   

Uważam, że założyłeś aprioryczny wniosek, że Jezus nie może być Bogiem takim, jakim jest Ojciec. To, że Pomazaniec ma nad sobą Boga nie powinno nikogo dziwić odkąd Słowo stało się ciałem. Nie czytamy aby wcześniej istniał w niebie Jezus jako ten, który ma swojego Boga. Dopiero od momentu gdy przyszedł na ziemię zaczął używać tego wyrażenia. Jedność Boga nie wyklucza tego, iż może się On "rozlewać" tam, gdzie chce. I tak czytamy w Piśmie, że Pan pojawił się w tym miejscu albo w innym, czytamy, że zamieszkiwał świątynię czy był na górze Synaj. Nikt z przeciwników bóstwa Jezusowego nie wyśmiewa wtedy szyderczo zadając pytanie: "to jak był na górze, to nie było Go w niebie?". Jest oczywiste, że Bóg może w jednej i tej samej chwili objawiać się tam, gdzie chce. Mógł także, 2000 lat temu wejść w ciało Jezusa i stać się odrębną osobą, pozostając wieczny i niezmieniony w niebie. Osoba Pomazańca jest Ramieniem Jahwe, wobec Tego to Jahwe pozostający wiecznie w niebie jest Jego Głową [1 Kor 11;3]. Nie musi to od razu oznaczać, że bóstwo, które było i jest w Jezusie [Kol 2:8] jest innym rodzajowo bóstwem niż bóstwo Absolutu.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2009-12-21, 22:42   

iudex napisał/a:
Uważam, że założyłeś aprioryczny wniosek, że Jezus nie może być Bogiem takim, jakim jest Ojciec. To, że Pomazaniec ma nad sobą Boga nie powinno nikogo dziwić odkąd Słowo stało się ciałem. Nie czytamy aby wcześniej istniał w niebie Jezus jako ten, który ma swojego Boga. Dopiero od momentu gdy przyszedł na ziemię zaczął używać tego wyrażenia. Jedność Boga nie wyklucza tego, iż może się On "rozlewać" tam, gdzie chce. I tak czytamy w Piśmie, że Pan pojawił się w tym miejscu albo w innym, czytamy, że zamieszkiwał świątynię czy był na górze Synaj. Nikt z przeciwników bóstwa Jezusowego nie wyśmiewa wtedy szyderczo zadając pytanie: "to jak był na górze, to nie było Go w niebie?". Jest oczywiste, że Bóg może w jednej i tej samej chwili objawiać się tam, gdzie chce. Mógł także, 2000 lat temu wejść w ciało Jezusa i stać się odrębną osobą, pozostając wieczny i niezmieniony w niebie. Osoba Pomazańca jest Ramieniem Jahwe, wobec Tego to Jahwe pozostający wiecznie w niebie jest Jego Głową [1 Kor 11;3]. Nie musi to od razu oznaczać, że bóstwo, które było i jest w Jezusie [Kol 2:8] jest innym rodzajowo bóstwem niż bóstwo Absolutu.



EMET:
Ten mój, jak go łaskawie określiłeś, "wniosek aprioryczny" -- to wykładnia całego tekstu Biblii.

Twoje wywody to praktycznie teologiczne wnioski, nie zaś umotywowanie tekstem Biblii tego, co owa Księga mówi o jedynym prawdziwym Bogu oraz o jego Synu.
Nie znam jeszcze twoich poglądów co do 'ducha' [inni: 'Ducha']...?

Teologiczne wywody, owszem, są mnie znane, ale wolałbym, jeśli już, raczej mnogość tekstów z Biblii.

Takoż też kwestia bóstwa Chrystusa niekoniecznie musi być rozumiana tak jak to i ty pojmujesz. Np. z do Filippian 2:11 wynika, że nawet 'bycie Panem' [przez Jezusa] jest ku chwale Ojca. Stąd też mamy ciekawie w 1 do Koryntian 3:23.
Ani owi nie stają się Chrystusem, ani Chrystus Bogiem. Takoż i w 1 do koryntian 15:27, 28.
Nastanie też wspaniała chwila, o której czytamy w Zachariasza 14:9.
Wszyscy wtedy będą mogli deklarować słynne "szema" z Dewarim 6:4 [por. wg Marka 12:29].
Znakomicie mamy o tym w 1 Kor 15:28.
Nie będzie wtedy jakichś sporów typy trynitarne -nietrynitarne.

Ja już teraz wierzę w takiego właśnie jednego jedynego Boga prawdziwego.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
iudex

Dołączył: 21 Gru 2009
Posty: 29
Wysłany: 2009-12-21, 22:57   

Cytat:
Ten mój, jak go łaskawie określiłeś, "wniosek aprioryczny" -- to wykładnia całego tekstu Biblii.


To, że przeprowadziłeś wykładnię, nie oznacza jeszcze, że nie zrobiłeś na początku pewnych założeń, które miały wpływ na wynik tejże wykładni.

Cytat:

Twoje wywody to praktycznie teologiczne wnioski, nie zaś umotywowanie tekstem Biblii tego, co owa Księga mówi o jedynym prawdziwym Bogu oraz o jego Synu.
Nie znam jeszcze twoich poglądów co do 'ducha' [inni: 'Ducha']...?


Teologia to nauka o Bogu. Wnioski teologiczne oparłem na Piśmie, jest to więc również wykładania Biblii. To, że się z nią nie zgadzasz nie musi oznaczać, że Ty potrafisz przeprowadzać pewne zabiegi interpretacyjne, których inni rzekomo nie potrafią...
Nie widzę, aby ten temat był o Duchu Świętym. Sukcesywnie zmierzasz do odkrycia moich poglądów z naciskiem na Trójcę. W jakim celu?


Cytat:
Teologiczne wywody, owszem, są mnie znane, ale wolałbym, jeśli już, raczej mnogość tekstów z Biblii.


Podałem wersety które warto uwzględnić czytając o tym, że Jezus ma swego Boga. Naświetlają one sprawę.


Cytat:
Takoż też kwestia bóstwa Chrystusa niekoniecznie musi być rozumiana tak jak to i ty pojmujesz. Np. z do Filippian 2:11 wynika, że nawet 'bycie Panem' [przez Jezusa] jest ku chwale Ojca. Stąd też mamy ciekawie w 1 do Koryntian 3:23.


Czy "ku chwale Ojca" ujmuje coś z panowania Jezusa? Wszak sam Ojciec wg Ewangelii Jana ma uwielbić Syna-czy to odejmuje chwały Ojcu?




Cytat:
Ani owi nie stają się Chrystusem, ani Chrystus Bogiem. Takoż i w 1 do koryntian 15:27, 28.
Nastanie też wspaniała chwila, o której czytamy w Zachariasza 14:9.
Wszyscy wtedy będą mogli deklarować słynne "szema" z Dewarim 6:4 [por. wg Marka 12:29].
Znakomicie mamy o tym w 1 Kor 15:28.
Nie będzie wtedy jakichś sporów typy trynitarne -nietrynitarne.

Ja już teraz wierzę w takiego właśnie jednego jedynego Boga prawdziwego.


Nie wiedzę żadnego związku ani z tym tematem ani wewnątrzlogicznego. Czy teraz nie można deklarować Szema? Czy 1 Kor 15:28 zmienia coś w pozycji Jezusa, skoro napisano, że panowaniu Jego nie będzie końca a On sam ma być na wieki na tronie z Ojcem wg Objawienia?
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2009-12-21, 23:27   

iudex napisał/a:
Cytat:
Ten mój, jak go łaskawie określiłeś, "wniosek aprioryczny" -- to wykładnia całego tekstu Biblii.


To, że przeprowadziłeś wykładnię, nie oznacza jeszcze, że nie zrobiłeś na początku pewnych założeń, które miały wpływ na wynik tejże wykładni.

Cytat:

Twoje wywody to praktycznie teologiczne wnioski, nie zaś umotywowanie tekstem Biblii tego, co owa Księga mówi o jedynym prawdziwym Bogu oraz o jego Synu.
Nie znam jeszcze twoich poglądów co do 'ducha' [inni: 'Ducha']...?


Teologia to nauka o Bogu. Wnioski teologiczne oparłem na Piśmie, jest to więc również wykładania Biblii. To, że się z nią nie zgadzasz nie musi oznaczać, że Ty potrafisz przeprowadzać pewne zabiegi interpretacyjne, których inni rzekomo nie potrafią...
Nie widzę, aby ten temat był o Duchu Świętym. Sukcesywnie zmierzasz do odkrycia moich poglądów z naciskiem na Trójcę. W jakim celu?


Cytat:
Teologiczne wywody, owszem, są mnie znane, ale wolałbym, jeśli już, raczej mnogość tekstów z Biblii.


Podałem wersety które warto uwzględnić czytając o tym, że Jezus ma swego Boga. Naświetlają one sprawę.


Cytat:
Takoż też kwestia bóstwa Chrystusa niekoniecznie musi być rozumiana tak jak to i ty pojmujesz. Np. z do Filippian 2:11 wynika, że nawet 'bycie Panem' [przez Jezusa] jest ku chwale Ojca. Stąd też mamy ciekawie w 1 do Koryntian 3:23.


Czy "ku chwale Ojca" ujmuje coś z panowania Jezusa? Wszak sam Ojciec wg Ewangelii Jana ma uwielbić Syna-czy to odejmuje chwały Ojcu?




Cytat:
Ani owi nie stają się Chrystusem, ani Chrystus Bogiem. Takoż i w 1 do koryntian 15:27, 28.
Nastanie też wspaniała chwila, o której czytamy w Zachariasza 14:9.
Wszyscy wtedy będą mogli deklarować słynne "szema" z Dewarim 6:4 [por. wg Marka 12:29].
Znakomicie mamy o tym w 1 Kor 15:28.
Nie będzie wtedy jakichś sporów typy trynitarne -nietrynitarne.

Ja już teraz wierzę w takiego właśnie jednego jedynego Boga prawdziwego.


Nie wiedzę żadnego związku ani z tym tematem ani wewnątrzlogicznego. Czy teraz nie można deklarować Szema? Czy 1 Kor 15:28 zmienia coś w pozycji Jezusa, skoro napisano, że panowaniu Jego nie będzie końca a On sam ma być na wieki na tronie z Ojcem wg Objawienia?



EMET:
Niewiele się dowiedziałem.

Może, jak jeszcze poczytam Twoje post/y/ na Forum, bo pisujesz od niedawna, to coś więcej się dowiem.
Teraz poprzestaję już o tym.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 291 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4608
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-21, 23:31   

Cytat:
[quote="iudex"]

Nie wiedzę żadnego związku ani z tym tematem ani wewnątrzlogicznego. Czy teraz nie można deklarować Szema? Czy 1 Kor 15:28 zmienia coś w pozycji Jezusa, skoro napisano, że panowaniu Jego nie będzie końca a On sam ma być na wieki na tronie z Ojcem wg Objawienia?


Małe sprostowanko - zasiadł po prawicy tronu Boga co zasadniczo zmienia Twoją teorię.
Cytat:
Jest oczywiste, że Bóg może w jednej i tej samej chwili objawiać się tam, gdzie chce. Mógł także, 2000 lat temu wejść w ciało Jezusa i stać się odrębną osobą, pozostając wieczny i niezmieniony w niebie.


Czyli wszedł w ciało Jezusa i już w niebie nie wyszedł ???
Pozdrawiam i witam na forum :-D
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
iudex

Dołączył: 21 Gru 2009
Posty: 29
Wysłany: 2009-12-21, 23:46   

Rozumiesz to siedzenie dosłownie, jak Ty siedzisz obok TV ?
W Obj Jezus mówi,że zasiadł na tronie Ojca.
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 291 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4608
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-22, 00:08   

Jachu
Cytat:
1 Kor 15:24-28
24. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc.
25. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy.
26. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć.
27. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał.
28. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.
(BT)


Nie zwróciłam dotąd uwagi na te wersety.
To wypisz wymaluj GNOSTYCYZM !?
Czyli Jezus nie należy do Boga tego świata (Jahwe) tylko do Boga większego - transcendentalnego i jest jego synem. A świat materialny, pełen nędzy, ciemności i cierpienia jest domeną niższego Władcy (Jahwe), który to ten świat powołał do istnienia.
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 291 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4608
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-22, 00:32   

Cytat:
[quote="iudex"]Rozumiesz to siedzenie dosłownie, jak Ty siedzisz obok TV ?
W Obj Jezus mówi,że zasiadł na tronie Ojca.

Tak właśnie myślę, że jak "po prawicy" to "obok" i nie "po lewicy" i nie na tronie, ale z prawej strony tronu. Takie uprzywilejowane miejsce. :-)

(Ew. Marka 12:33-39, Biblia Tysiąclecia)
(62) Jezus odpowiedział: Ja jestem. Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi.

(Ew. Marka 14:59-65, Biblia Tysiąclecia)
(19) Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga.

(Dzieje Apost. 2:31-37, Biblia Tysiąclecia)
(54) Gdy to usłyszeli, zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego. (55) A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. (56) I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga.

List do Rzymian
(31) Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (32) On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? (33) Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? (34) Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?

List do Efezjan
(19) i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących - na podstawie działania Jego potęgi i siły. (20) Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich.

List do Kolosan
(1) Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga.
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
realista 

Wyznanie: unitarianizm
Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 577
Wysłany: 2009-12-28, 17:04   

iudex napisał/a:
Uważam, że założyłeś aprioryczny wniosek, że Jezus nie może być Bogiem takim, jakim jest Ojciec.

Nie może być Bogiem takim jakim jest Ojciec a co najwyżej Tym Którym Jest Ojciec
niezwykle istotny szczegół.

Cytat:
To, że Pomazaniec ma nad sobą Boga nie powinno nikogo dziwić odkąd Słowo stało się ciałem.
W jaki sposób Pomazaniec ma nad sobą Boga skoro sam jest Tym Bogiem (tj. tym którym jest Ojciec)? To co jest sam nad sobą?


Cytat:
Nie czytamy aby wcześniej istniał w niebie Jezus jako ten, który ma swojego Boga. Dopiero od momentu gdy przyszedł na ziemię zaczął używać tego wyrażenia.
Wcześniej nie istniaL zatem jaki sens było o tym pisać?

Cytat:
Mógł także, 2000 lat temu wejść w ciało Jezusa i stać się odrębną osobą, pozostając wieczny i niezmieniony w niebie. Osoba Pomazańca jest Ramieniem Jahwe, wobec Tego to Jahwe pozostający wiecznie w niebie jest Jego Głową [1 Kor 11;3]. Nie musi to od razu oznaczać, że bóstwo, które było i jest w Jezusie [Kol 2:8] jest innym rodzajowo bóstwem niż bóstwo Absolutu.

Mnożysz te osoby w Jezusie, że trudno się połapać ilu tych Jezusów jest najpierw piszesz, że Bóg wszedł w Jezusa i stał się odrębną osoba a potem piszesz o osobie pomazańca...chyba nie znasz dogmatu, który lansujesz o unii hipostatycznej nie wspominając..
_________________
www.christianismirestitutio.pl
 
 
Lucyfer
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-28, 18:30   

Jezus ma swojego Boga bo nas o tym poinformował.
Obj. 3:12
12. Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię.
(BW)
 
 
eksplorator
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-16, 23:58   Re: Czy Jezus ma swojego Boga?

izraelita napisał/a:
Zastanawiam się nad tym dlaczego wielokrotnie w różnych protestanckich kościołach słyszę o "Bogu Abrahama, Izaaka, Jakuba" albo o "Bogu Izraela" Albo o "Naszym Bogu" albo "Moim Bogu"
Dlaczego nigdy nie słyszałem o Bogu Jezusa?

„Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego” (Jana 20:17)

Czy Jezus ma swojego Boga?

Czy można zacząć modlitwę "Boże Jezusa..."? Jakoś nie słyszałem.


Ef 1;3 BG Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa ...

1 Pio1;3 BT Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa ...
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2010-07-17, 10:20   Re: Czy Jezus ma swojego Boga?

eksplorator napisał/a:
izraelita napisał/a:
Zastanawiam się nad tym dlaczego wielokrotnie w różnych protestanckich kościołach słyszę o "Bogu Abrahama, Izaaka, Jakuba" albo o "Bogu Izraela" Albo o "Naszym Bogu" albo "Moim Bogu"
Dlaczego nigdy nie słyszałem o Bogu Jezusa?

„Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego” (Jana 20:17)

Czy Jezus ma swojego Boga?

Czy można zacząć modlitwę "Boże Jezusa..."? Jakoś nie słyszałem.


Ef 1;3 BG Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa ...

1 Pio1;3 BT Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa ...



EMET:
do Efezjan 1:17: "aby — Bóg — Pana naszego, Jezusa Pomazańca [po grecku: < ina ho Theos tou kyriou hemon 'Iesou Chrustou >], — Ojciec chwały [po grecku: < ho pater tes dokses >], dałby wam Ducha mądrości i objawienia w poznaniu Go" - Interlinia Vocatio.


Polecam mój post --
http://biblia.webd.pl/for...ighlight=#23756


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
exta111 

Wiek: 31
Dołączyła: 28 Gru 2010
Posty: 3
Wysłany: 2010-12-28, 15:07   

Cytat:
Nie czytamy aby wcześniej istniał w niebie Jezus jako ten, który ma swojego Boga. Dopiero od momentu gdy przyszedł na ziemię zaczął używać tego wyrażenia.
Wcześniej nie istniaL zatem jaki sens było o tym pisać?

Jezus istniał w niebie od samego początku. Bóg Jahwe stworzył go jeszcze przed wszystkim innym . Jezus jest nazwany synem pierworodnym pośród synów Bożych (aniołów) czyli pierwszym. Po przyjściu na ziemię Bóg kazał nazwać go Jezus (prawdopodobnie prawidłowo wymawiało sie to Jeszua lub Jehoszua) ale nie jest powiedziane że wcześniej tak właśnie nazywał się w niebie. Mało to, Jezus zajmuje w niebie miejsce po prawicy Boga Ojca. Skoro jest pierworodnym i sprawuje władzę po prawicy Boga, wskazuje to na to że Jezus jest archaniołem. Prawdopodobnie przed przyjściem na ziemie Jezus nosił imię Michał.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10