Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Badacze Pisma Świętego
Autor Wiadomość
Lucyfer 
filar świątynny


Pomógł: 64 razy
Wiek: 64
Dołączył: 07 Wrz 2006
Posty: 5911
Skąd: Nowe Jeruzalem
Wysłany: 2010-01-05, 17:01   Badacze Pisma Świętego

Pod koniec 19 wieku zrodził się ruch Badaczy Pisma Świętego którego celem było powrócenie do nauk pierwszych chrześcijan.
Wszyscy znają Karola T. Russella
Cytat:
Badacze Pisma Świętego (ang. Bible Students) – nurt religijny wywodzący się z chrześcijaństwa, zapoczątkowany w 1870 przez Charlesa T. Russella (1852-1916). Początkowo obejmował grupy studium Biblii skupione wokół Russela, wydawanego przez niego od 1879 czasopisma "Strażnica" (pierwotnie "Strażnica Syjońska") oraz założonego w 1881 Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego "Strażnica", którego Russell był pierwszym prezesem.

Badacze Pisma Świętego wyszli z założenia, że prawdy religijnej nie należy szukać w tradycjach i dogmatach chrześcijaństwa, ale wyłącznie w Biblii.

I to był dobry ruch w dobrym kierunku który po śmierci Russella został zaprzepaszczony, zagrabiony przez ludzi którzy chcieli mieć władzę.
Podstępem zagrabiono mienie Russella i wyrzucono jego przyjaciół z tego ruchu.
Stało się podobnie jak za dni Apostoła Pawła.
Dz.Ap. 20:29-31
Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody,
Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.
_________________
Hab. 2:2-3
Gdyż widzenie dotyczy oznaczonego czasu i wypełni się niezawodnie. Jeżeli się odwleka, wyczekuj go, gdyż na pewno się spełni,
 
 
wizart608112

Dołączył: 05 Sty 2010
Posty: 82
Wysłany: 2010-01-17, 20:08   

tą historyjkę poprzesz jakimiś wiarygodnymi źródłami czy to kolejna opowieść z serii "pewnego razu..." opowiadana z ust do ust, gdzie każdy "doklei coś od siebie" ...?
 
 
bartek212701 


Wyznanie: Brak Denominacji [były Katolik]
Pomógł: 156 razy
Wiek: 22
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 9190
Skąd: Lublin
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2010-01-17, 20:52   

Ładnie to skleiłeś Lucyfer podoba mi się :) 8-)
_________________
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 155 razy
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 5819
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2010-01-18, 12:57   

wizart608112 napisał/a:
tą historyjkę poprzesz jakimiś wiarygodnymi źródłami czy to kolejna opowieść z serii "pewnego razu..." opowiadana z ust do ust, gdzie każdy "doklei coś od siebie" ...?


Pytasz,-masz. Aczkolwiek nie jest moim zamiarem batalia na rodowody.

http://pastor-russell.pl/index.html


Jachu
_________________
Nie zawsze trzeba mówić co się wie,ale zawsze należy wiedzieć co się mówi
 
 
Hardi 
Administrator
Classic A2J

Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 44 razy
Wiek: 35
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 5878
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-01-18, 13:52   

wizart608112 napisał/a:
tą historyjkę poprzesz jakimiś wiarygodnymi źródłami czy to kolejna opowieść z serii "pewnego razu..." opowiadana z ust do ust, gdzie każdy "doklei coś od siebie" ...?

tutaj jest troche opisane na temat tego, jak Rutherford uzyl nawet porady prawnika aby wywalic 4 osoby ktore mu nie odpowiadaly

http://wyslijto.pl/plik/wmsempmpth15275
_________________
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Blog ¤¤¤ YouTube ¤¤¤ Chomik ¤¤¤ Słowo Nadziei
 
 
 
wizart608112

Dołączył: 05 Sty 2010
Posty: 82
Wysłany: 2010-01-18, 22:51   

Wybacz Jasiu, ale link do strony redagowanej przez ludzi, którzy tworzą subiektywny obraz ekipy bogobojnych i rzetelnych odkopywaczy obiektywnej prawdy.

Nie jest to link do obiektywnych źródeł typu Encyklopedialub inne wiarygodne źródła.

Materiał na stronie moze wydawać się konkretny i rzetelny, ale nikt nie wskazuje na oryginalne dokumenty tylko poisze, że to dokładne tłumaczenia angielskich nigdzie nie publikowanych jego (Russela) notatek czy broszur. Swoją drogą interesujące, że po niemal 100 latach niegdzie nie publikowane i ukryte przed światem raptem trafiają w ręce religijnie poprawnych ludzi.

W tym miejscu kazdy sam powinien sie zastanowić czy sa to źródła wiarygodne.

Inna ciekawostka ukazująca jakimi materiałami posługują się ludzie na takich forach jerst cytowanie lub "wklejanie" fragmentów, które maja za zadanie uwiarygodnić i podtrzymać jakąś opinię prowokatora ( w naszym Przypadku Hardiego, człowieka z wielką misją).

Jasiu, być może zrobiłeś to nie świadomie, a moze jednak świadomie popierasz tezy kolegi Hardiego, który pod takim amerykańskim nickiem ukrywa jakieś pospolite imię typu Stanisław, Eustachy, albo Ildefons, mniejsza o to...
Otóż nasz kolega kiedy potrzebuje coś wykazać wkleja różne (najczęściej kiepskiej wiarygodności) materiały, by poptrzeć swoje osobiste poglądy, chcąc je wtłoczyć w ramy tych "przwdziwych". Tym sposobem cytuje np. Bednarskiego.
Na temat wiarygodności i rzetelności Bednarskiego pisano tu na forum dość ciekawe rozprawki. Czytałem, W moim odczuciu wypadł blado. Niektóre argumenty Bednarskiego n/t Rusella sprzeczne są z informacjami podanymi na stronie wskazanej przez ciebie..
Takich sprzeczności jest bardzo wiele między różnymi pseudowiarygodnymi żródłami. Jak więc pogodzić taką wiarygodność źródeł???

Rzecz może być zupełnie podobna do wielkej farsy wokół rzekomego listu jaki napisany został przez Rusella do Hitlera. Różnie go opiniowano, krytykowano i podsumowywano, a tak na dobrą sprawę nikt nie wie czy oby na pewno taki list został kiedykolwiek napisany. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie był, bo tego nie wiem. Ale nikt z dyskutantów nie był w muzeum, by potwierdzić ŻE WIDZIAŁ, nikt nie trzymał oryginału w ręku, ani nikt nie zna kogoś kto widział lub trzymał... Dywagacje bezprzedmiotowe w zaistniałej sytuacji.
 
 
nike 


Pomogła: 128 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10589
Wysłany: 2010-01-18, 22:54   

wizart608112 napisał/a:
Rzecz może być zupełnie podobna do wielkej farsy wokół rzekomego listu jaki napisany został przez Rusella do Hitlera.


A kiedy to miałoby się wydarzyć? Skoro Russell zmarł w 1916 roku ?
_________________
תשתדל לראות קרן אור במקום שאחרים רואים רק אפלה.
 
 
Bobo 

Pomógł: 231 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 10288
Wysłany: 2010-01-18, 23:04   

Chyba chodzi o Rutherforda... :mrgreen:
 
 
wizart608112

Dołączył: 05 Sty 2010
Posty: 82
Wysłany: 2010-01-18, 23:25   

Mogłem coś pomylić (w kwestii postaci historycznych)...
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 155 razy
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 5819
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2010-01-19, 12:08   

wizart608112 napisał/a:
Mogłem coś pomylić (w kwestii postaci historycznych)...
wizart608112 napisał/a:
Materiał na stronie moze wydawać się konkretny i rzetelny, ale nikt nie wskazuje na oryginalne dokumenty tylko poisze, że to dokładne tłumaczenia angielskich nigdzie nie publikowanych jego (Russela) notatek czy broszur. Swoją drogą interesujące, że po niemal 100 latach niegdzie nie publikowane i ukryte przed światem raptem trafiają w ręce religijnie poprawnych ludzi.

W tym miejscu kazdy sam powinien sie zastanowić czy sa to źródła wiarygodne.


Tak, łatwo się pisze nie warząc słow,a potem drobiazg-no pomyliłem się.
Gdybyś popatrzył uważnie,a i krytycznym okiem na stronę o pastorze Rusellu,
to zauważylbyś niewątpliwie wiele informacji,które uchroniłyby Ciebie od pisania
świadczącego o braku podstawowej wiedzy z tego zakresu. Otóż pisma i publikacje
pastora były publikowane w grubych milionach egzemplarzy,ale nie wszystko zostało
przetłumaczone na j. polski.Teraz jest ta praca wykonywana - sprawdź jeśli chcesz.
Sam jestemw posiadaniu wielu egzemplarzy wydawanych po polsku od 1919 roku,
kiedy to nosiły jeszcze tytuł "Strażnica".

Najlepiej jest sięgać do źródła,encyklopedie mogą być jedynie ograniczonym
kompendium wiedzy. Tu masz mały zakres informacji:

http://www.dabhar.org/wt/
- chcesz ,sprawdzaj.
Jachu
_________________
Nie zawsze trzeba mówić co się wie,ale zawsze należy wiedzieć co się mówi
 
 
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2010-01-19, 12:19   

Jachu napisał/a:

Najlepiej jest sięgać do źródła,encyklopedie mogą być jedynie ograniczonym
kompendium wiedzy


Przyznasz jednak, że i źródła często mówią coś innego :-)
 
 
Bobo 

Pomógł: 231 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 10288
Wysłany: 2010-01-19, 12:24   

Otóż to. Żródła Badaczy P.Św. wskazują na Rutherforda jako winnego owego podziału. Natomiast źródła ŚJ pokazują, że po prostu nie dał się pewnym wywrotowym jednostkom.
Zalezy kto co czyta to... ma.
Jak na 100% upenić się o prawdzie z tamtych lat?
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 89 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 8971
Wysłany: 2010-01-19, 12:44   

Bobo napisał/a:
Otóż to. Żródła Badaczy P.Św. wskazują na Rutherforda jako winnego owego podziału. Natomiast źródła ŚJ pokazują, że po prostu nie dał się pewnym wywrotowym jednostkom.
Zalezy kto co czyta to... ma.
Jak na 100% upenić się o prawdzie z tamtych lat?



EMET:
Coś jednak jest w znanym powiedzeniu: "Punkt widzenia [kogoś] zależy od punktu siedzenia [danego kogoś]".


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie przebiegać tam i z powrotem [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû] >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b.
 
 
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2010-01-19, 12:47   

Bobo napisał/a:
Otóż to. Żródła Badaczy P.Św. wskazują na Rutherforda jako winnego owego podziału. Natomiast źródła ŚJ pokazują, że po prostu nie dał się pewnym wywrotowym jednostkom.
Zalezy kto co czyta to... ma.
Jak na 100% upenić się o prawdzie z tamtych lat?


Osobiście podchodzę do tego w ten sposób, że po prostu doszło do podziału, bez doszukiwania się winnych, faktem jednak zostaje, że to nie BPŚ odłączyli się od 4 osób, ale ci czterej od BPŚ (pociągając za sobą grupkę innych osób) i to oni założyli nową grupę Wolnych Badaczy Pisma i to właśnie chciałem uzmysłowić YZ.
 
 
nike 


Pomogła: 128 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10589
Wysłany: 2010-01-19, 13:00   

Widzę,że zależy wam na zadymie, możecie więc ją mieć. Według życzenia.

Arius napisał/a:
faktem jednak zostaje, że to nie BPŚ odłączyli się od 4 osób, ale ci czterej od BPŚ


o jakich czterech osobach ty mówisz?

Kto odrzucił wszystkie Tomy Russella nie Rutherford?, Kto, zajął bez odczytania testamentu, wydawnictwo na które swoje prywatne pieniądze, ofiarował Russell.
Więc kto odłącza się w tej sytuacji? chyba jest logiczne,że ten który wszystko to co poprzednik zrobił odrzuca i wchodzi w jego majątek bezczelnie. bo zna sztuczki prawne gdyż liznął troszkę prawa.

Nie zmuszajcie mnie do tego,żebym dalej pisała.
_________________
תשתדל לראות קרן אור במקום שאחרים רואים רק אפלה.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 8,58 sekund. Zapytań do SQL: 13