Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Yarpen Zirgin
2010-03-20, 23:12
Poezja duszy miłością malowana
Autor Wiadomość
AgnesPavlovski
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-01, 12:11   Dwa opowiadania

Dwa opowiadania
_____________________


Baranek - opowiadanie pierwsze


Piękna dojrzała kobieta stała przed kryształowym lustrem.

Jaka jestem... myślała. Jej duże oczy napełniły się łzami. Zdjęła z siebie ubranie i przyglądała się swoim piersiom i okrągłym biodrom.Telefon od dawna nie dzwonił. Za oknem szum ulicy, w sercu tęsknota, żal i smutek. Jej brzoskwiniowa skóra w świetle świecy nabierała dziwnej tajemniczości.

Czy jeszcze ktoś będzie głaskał to ciało? Czy pochwyci w ramiona i powie: "to na Ciebie czekałem tak długo"?

Przyjaciółki zapomniały o niej. Wszystkie samotne od lat, uczyniły z siebie "trzecią płeć". Ani kobiety, ani mężczyźni. Młode, stare, chude,grube, spragnione kontaktów ze zwycięzcami.

Kobieta zdmuchnęła świecę i założyła jedwabną koszulkę.

Butelka bredny stała w kryształowej karafce. Nalała sobie szklaneczkę. Ciepło alkoholu rozlało się po jej ciele.

Zasnęła sama i smutna. Miała sen.

On patrzył jej w oczy i wszystko rozumiał. Rozumiał ją bez słowa.Otworzył kufer z pięknymi teatralnymi sukniami. To dla Ciebie -powiedział, zawsze o tym marzyłaś. Ubiorę Ciebie w tę piękną sukienkę, czerwoną i falbanami. Będziesz tańczyć w niej flamenco. O ta - też jest z myślą o Tobie.


Błyszcząca atłasowa zieleń ze złotymi falbanami i złota bluzka z głębokim dekoltem.

Lubię patrzeć na Ciebie - lubię, gdy tańczysz dla mnie. Podobasz mi się, bo jesteś dla mnie najpiękniejsza.



Obudziła się. On chrapał w drugim kącie pokoju odwrócony twarzą do ściany.

Cicho bądź - usłyszała, chcę spać.

Nalała sobie znowu szklaneczkę brendy. Skurcz żołądka przypomniał, że boli nie tylko dusza, ale i ciało.

Ciągle czekała na tego jednego.

Miłość- deficytowy towar. Znowu spojrzała w lustro. Kto mnie widzi prawdziwa?Kto widzi moją duszę, serce, marzenia, pragnienia? Kto obejmie ramieniem bez kłamstwa i odrazy, bez strachu, bez podstępu, bez grzechu?



Uwierz w siebie - usłyszała głos. Skąd dochodził?

Jak, po co, dla kogo. Dla siebie?

Czy człowiek żyje dla siebie?

Wyszła na dwór. Słońce i błękitne niebo, śpiew ptaków. Dlaczego nic mnie nie cieszy? - pomyślała kobieta.

W oddali ujrzała zaplątanego w ciernie małego baranka.

Jak Ci na imię - zapytała kobieta.

Jestem twoim zagubionym życiem - odpowiedział baranek, uwolnij mnie z tych cierni, poprosił.

Czy jestes tutaj specjalnie dla mnie? - zapytała kobieta.

A dla kogo innego miabym być - odparł.

Już tak wiele lat jestem więźniem pod twoim oknem, zobacz, kolce pokaleczyły mnie. Daj mi wody i uwolnij mnie - poprosił baranek.

Dlaczego ja ?- zapytała kobieta.

Bo dla ciebie własnie tutaj jestem - powiedział przez łzy baranek i czekam, aż będziesz gotowa ujrzeć mnie i uwolnić.

autor ( Odkupiona)


Opowiadanie drugie

Deja vu

Pociąg ruszył. Czekała mnie długa droga z Lionu do Genewy. Koniec września. Bardzo ciepło. Dotknęłam swoich kolan chcąc, sprawdzić, czy spódnica nie podciągnęła się zbyt wysoko przy siadaniu.
Byłam sama w całym przedziale pociągu. Lekki wiatr wpadał przez uchylone okno.
Potem wsiadł jakiś młody mężczyzna.

Przyjaciele, którzy go odprowadzali dawali mu mnóstwo rad i wskazówek. Nie widziałam jak wygląda ów mężczyzna ale podobała mi się barwa jego głosu.

Czy jedzie do Genewy - zastanawiałam się , kiedy pociąg ruszał ze stacji.

- Jak mogę nie dać po sobie poznać, że jestem niewidoma. Pomyślałam:
Jeśli nie będę się ruszała z mojego miejsca powinno mi się udać.

- Jadę do Annecy_le_Vieux - powiedział. - Tam wyjdzie po mnie mój przyjaciel, architekt. A pani dokąd jedzie, można wiedzieć?
- Jadę do Genewy - odpowiedziałam.
-O, jaka pani szczęśliwa! Pragnąłbym bardzo zatrzymać się w Genewie chociaż na trochę. Jakże piękne jest Jezioro Lemańskie z bijącą tak wysoko fontanną i te rozłożyste platany dookoła. Szczególnie w październiku, kiedy jest tam tak pięknie.
- W istocie - odpowiedziałam, sięgając pamięcią do czasów, kiedy jeszcze widziałam.
-Wie pan, w Genewie pierwszy raz widziałam Armię Zbawienia. Pewien chłopiec bez nóg, grał na skrzypcach, tak przejmująco "Amazing grace".
Milczał,a ja zadawałam sobie pytanie czy moje słowa zrobiły na nim jakieś wrażenie, czy też jedynie myślał, że jestem sentymentalna. Potem zapytałam:
- Jak jest na zewnątrz?. Kiedy zadałam to pytanie oblał mnie zimny pot. Co za "faut pas".
On jednak w moim pytaniu nie zauważył nic dziwnego.

Czyżby już spostrzegł, że nie widzę? Jednak słowa, które zaraz po tym wypowiedział, pozbawiły mnie wszelkich wątpliwości.
- Dlaczego pani nie spojrzy w okno? - zapytał z największą naturalnością.
Przesunęłam się wzdłuż siedzenia, starając się z uwagą odszukać okno. Było otwarte,odwróciłam się w jego stronę, robiąc wrażenie, że przyglądam się mijanym widokom. Oczami wyobraźni widziałam telegraficzne słupy, które przesuwały się w biegu.
- Zauważył pan, że te drzewa wydają się poruszać?
- Zawsze tak się wydaje - odpowiedział.
Odwróciłam się znów w stronę mężczyzny i przez pewien czas siedzieliśmy w milczeniu.
Potem powiedziałam:
- Ma pan bardzo interesującą twarz.

Zaśmiał się miło ciemnym, męskim głosem.
- Przyjemnie to usłyszeć - rzekł.

Musi mieć naprawdę ładną twarz - pomyślałam , a po chwili dodałam pewnym głosem:
- Interesująca twarz może być również bardzo piękna.

- Jest pani bardzo miła. - powiedział.
- Już niedługo będzie pan na miejscu, stwierdziłem dość nieoczekiwanie.

- Dzięki Bogu. Nie lubię długich podróży pociągiem.
Ja natomiast byłabym gotowa siedzieć tak nieskończenie długo, byleby tylko słyszeć jak on mówi. Jego głos posiadał tak ciepłą barwę, tak namiętną i pociągającą. Zaraz po wyjściu z pociągu zapomni pewnie o naszym spotkaniu; ja jednak zachowam go w swojej pamięci przez pozostałą cześć podróży a może i dłużej.

Pociąg wjechał na stację. Ktoś zawołał przez okno i męzczyzna wysiadł. Pozostał po nim jedynie zapach.

Do przedziału wszedł jakiś mężczyzna. Pociąg ruszył ponownie. Odszukałam po omacku okno i usadowiłam się naprzeciwko wpatrując się w światło,które było dla mnie ciemnością. Jeszcze raz mogłam powtórzyć moją grę z nowym towarzyszem podróży.
- Szkoda, że nie mogę być tak nęcącym towarzyszem w podróży jak ten mężczyzna, który dopiero wyszedł. -powiedział do mnie, starając się nawiązać rozmowę.
- To bardzo interesujący mężczyzna - stwierdziłam. - Czy mógłby mi pan powiedzieć... czy jego włosy były szpakowate?
-Nie zwróciłem uwagi. - odpowiedział zdawkowym tonem. - Natomiast zauważyłem oczy. Były zielone. Nie widziałem nigdy tak pięknej zieleni. Szkoda, że nie mogły mu do niczego służyć...

- Il etait aveugle, vous n'aperciez rien, Madamme?
- Incroyable, rien. Poczułam się złapana na potwornym kłamstwie.


Dwoje niewidomych ludzi, którzy udają, że widzą.
Ileż ludzkich spotkań jest podobnych do tego.
Zaprzepaszczamy nieraz najważniejsze spotkania naszego życia.
A niektóre zdarzają się jedynie raz.

autor Odkupiona
Prawa autorskie zastrzeżone
www.rozmowa-z-bogiem.blog.onet.pl
 
 
AgnesPavlovski
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-01, 18:47   Oda do em ocji

O emocjo, moja emocjo
Jak ogień nienasycona,
Jak wzburzona fala dobijająca do brzegu
Jak w krzyku wyciągnięte ramiona.

Nieoczekiwanie wypływasz ze mnie
We łzach bólu,
Niepohamowana w swoim porywie,
Nie ważne, czy jest mi dobrze, czy wręcz nieprzyjemnie
Byłas , jesteś i będziesz we mnie
niezmiennie.

Czy darem jesteś, czy przekleństwem?
Czy zdrowiem moim, czy chorobą?
Mówisz do mnie codziennie:
Ja jestem twoja, ja jestem tobą,
Jestem twoim wyrazem, towarzyszem
Od pierwszego oddechu,
Jestem twą siła i twoim ołtarzem
Z ofiarą składaną w pośpiechu.
O emocjo zwodnicza, emocjo zaborcza,
Gorąca jak ogień, nigdy niegasnąca.

Chciałam ciebie okiełznać,
Utopić w kieliszku,
Chciałam zamknąć ci usta i spalić w ognisku.
Dzisiaj przyglądam się tobie
Cwałujący rumaku,
Byś pod wędzidłem kontroli
Nie zboczyła ze szlaku.


prawa autorskie zastrzeżone
 
 
Romeo 


Wiek: 40
Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 218
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2008-12-26, 00:31   

Dałeś nam Panie
Cud Wszechświata
Owoc Wszechbytu Ziemię
człowiek
brutalny technokrata
gwałci jej przeznaczenie

Dałeś nam Panie
zbóż rodzaje
i wielobarwne kwiaty
człowiek
wytwarza nieurodzaje
Terra Deflorata

Dałeś nam Panie
źródła wody
Cud życiodajnej gleby
człowiek
rozmnożył własne trzody
w iluzji sił potrzeby

Dałeś nam Panie
sny bezpieczne
schroniłeś przed zatratą
człowiek się wcielił
w armie sprzeczne
Terra Deflorata

Dałeś nam Panie
nad bogactwa
Dar powszedniego chleba
człowiek
w obsesji ziemiowładztwa
urąga Łasce Nieba

Dałeś nam Panie
Święte Prawa
nad ksiąg elaboraty
człowiek
przemocą się napawa
Terra Deflorata

Dałeś nam Panie
Słowo dźwięczne
nad grzmiących trąb hejnały
człowiek
oracje swe niezręczne
ozdabia w komunały

Dałeś nam Panie
Dar tworzenia
Dobra wśród Bliźnich Świata
Zbaw nas od kłamstwa
złoczynienia
O! Terra Deflorata!

(Czesław Niemen)
_________________

Masz duszę tak jak rzeka, a życie to wciąż nieznany brzeg,
płyniemy gdzieś daleko - nikt do końca nie wie gdzie...
 
 
 
Natanael 
Natanael


Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 138
Wysłany: 2009-02-13, 06:47   

===============================




Jest taki ląd
gdzieś za ziemią " miłą" ...
nazywa się Dobry.
Wyspa gdzie wichrów, ulew, spiekoty nie ma
przystań marzeń,
losów spełnień,
gdzie wiara się wypełniła.


Pragnę aby i Twoja łódka tutaj dobiła.




tedeus Dobre dzieje 27.X.2008 16.33
==============================
_________________
Ef 5:10
 
 
Natanael 
Natanael


Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 138
Wysłany: 2009-02-13, 06:50   

============================



Jak przelatujący nad jeziorem motyl
znajduje na fali kawałek patyka
by przysiąść w odpocznieniu
tak i my czasem trafiamy
na Tego innego niż inni...

- niektórzy z Nim pozostają
posyłają patyki motylom...





tedeus Dobre dzieje 16.09.2007 12.o7.

============================
_________________
Ef 5:10
 
 
Natanael 
Natanael


Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 138
Wysłany: 2009-02-13, 06:55   

==================================


Ty Panie stworzyłeś wszystko na chwałę Twoją
Ty wiernym objawiasz wszystko
prowadząc w Duchu Twoim
aby radość nasza była zupełna,
miłość Twoja w nas rozkwitła
i owoc był pełny.

Wspaniałe jest dzieło Twoje
i Słowo, które w prawdzie i miłości
do poznania i uświęcenia prowadzi lud Twój,
który umiłowałeś.

Chojnie dajesz Miłość Panie
wszystkim, co Twej miłości wołają.
Tych którzy Ciebie szukają
wysłuchujesz oczyszczasz
a oni znajdują Ciebie ...
tak blisko

Chwała Ci Ojcze!



22.01.08 02.53 tedeus Dobre dzieje

================================
_________________
Ef 5:10
 
 
Natanael 
Natanael


Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 138
Wysłany: 2009-02-13, 06:57   

=================================



Z nami Bóg Jego imię Jezus Chrystus - Immanuel



Jeden Jest nasz Zbawiciel

Mesjasz Pan Boga Syn Odkupiciel

Przez Jego Słowo wiara łaska poznanie

Duchem ożywienie z Ojcem pojednanie



Drogo nas wykupił wolność przyniósł w darze

Wojowników nalewa i wypala w żarze

Z Ducha poczęty z dziewicy zrodzony

Przez wiernych uwielbiony pokornym objawiony



Tyś Fundament Skała Głowa Kościoła nasz Oblubieniec

Alfa i Omega Pierwszy i Ostatni Początek i Koniec

Drzewo życia Dawida korzeń światłości sprawca

Droga i Prawda Słowo w ciele Jedyny Wybawca



Król królów

panów Pan

królów Król

w wiernych nas Jest Pan



Tobie Chwała Tobie Cześć

Tobie Pokłon Tobie Pieśń

Tobie moje Uwielbienie

Tobie Dźwięczne Dziękczynienie



Tobie taniec i w Duchu Wołanie

Ulepiaj i prowadź nas Panie

Ulepiaj i nalewaj mnie Panie

Ulepiaj i prowadź mój Panie



królów Król

Święty świętych

Z nami Bóg Twoje imię

Jezus Chrystus Immanuel





Dobre dzieje
tedeus 11.12.2008 o4.5o / 25.12.2008

================================
_________________
Ef 5:10
 
 
Natanael 
Natanael


Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 138
Wysłany: 2009-02-13, 07:02   

===================================


Ludzie modlą się nieczęsto a i wtedy wołają :

"Uraduj mnie Panie !"


- jedna litera a jak wiele zmienia gdy wyszeptasz

uratuj.....




tedeus Dobre dzieje

===================================
_________________
Ef 5:10
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 89
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10738
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2009-03-08, 18:05   

" Czasy i chwile"

Tyś Panie czasy i chwile rozmierzył
Dając tym dowody by każdy uwierzył.
Że Jesteś wieczny;a czasy zamierzone,
Choć upływają,to są nieskończone.
Uczyniłeś wieki,dyspensacje,lata,
W nich nasze życie tak szybko ulata.
Nawet rozdzieliłeś dni,chwile,miesiące,
Twoje dni jedne a u nas tysiące
Każda epoka ma swoje zadanie,
Każda rzecz ma miejsce w Twym chwalebnym planie.
Niejeden z ludzi śmiało dziś rzecze:
Którz z nas tajemnic czasowych dociecze,
Któż powie------coś zamierzył Panie
I w jakim się czasie to,lub owo stanie?
Dlaczego miałbyś kryć je w tajemnicy,
Jak człowiek skarby w najgłębszej piwnicy?
Dałes już poznać dozę Twej miłości
Gdy nie trzymałeś Noego w ciemności,
Budując korab,dni potopu wiedział,
Boś Ty mu o nim wcześniej przepowiedział.
Że za dni siedem spuścisz wody strugi,
Gdyż miał u Ciebie dobre miano sługi.
Zamknąłeś za nim korabia podwoje
Według obietnicy:"Zbawię życie twoje".
A kiedy zatracenia przyszedł czas Sodomy,
Czas ten sprawiedliwym również był wiadomy,
Bo gdy już grzechy dosięgały nieba
Uczynić koniec było im potrzeba
Tyś Abrahamowi dał w czas ostrzeżenie
Że za chwil parę będzie jej zginienie.
A kto rzekł Sarze w jej ducha rozterce
Kiedy wątpliwości napełniały serce,
Bo wypełnienia tak długa godzina:
Za rok urodzisz obietnicy syna!
I takich przykładów można mnożyć wiele
A iż są bardzo liczne,wyliczać ich śmiele!
A teraz Panie na wieku skończenie
Miałbyś względem swych dzieci zachować milczenie!
Kiedy się rozpocznie uczta Barankowa,
Kiedy Izraela nastąpi odnowa?
A Królestwa Twego dla biednej ludzkości,
Która jest dowodem Twej wielkiej miłości,
Nie był czas wiadomy przez sprawiedliwego,
Czyżby go nie było choćby i jednego?
Czy ukróciłeś miłości granice
Czyniąc ze szczęścia wielkie tajemnice
I taką rzecz ponad sługi sprawił,
Że nic z tych czasów synom nie objawił?
Nie!Rzec musimy,to jest nie do wiary,
Ponad Noego,Abrahama,Sary,
Miłości większej okazałeś miary.
Bo dałeś nam Panie światła strumienie,
Które wprowadzają nasz umysł w zdumienie.
Za nie dziękujemy-Za nie Cię chwalimy
Bo przez nie poznajemy Twoje wielkie czyny
One nam wskazują dni ,Panien zabranie,
Przez nie jest wiadoma Izraela trwoga,
Gdy nań przypadną grożne poczty Goga.
Że Królestwo Twoje u wrót świata stoi
Choć ludzkość doń wzdycha,bardzo się go boi.
Miłość Twa do świata ze szczęściem nie zwleka,
Przyjdzie za lat parę,gdyż nań ludzkość czeka.
Czeka na lekarza-Na księcia Pokoju,
Na uwolnienie spod grzech i znoju.
To wszystko ma swoje czasy zamierzone
I te tajemnice są nam dziś wiadome.
To nas uwesela,to wzbudza pragnienie,
Aby za Twą miłość wznosić dziękczynienie.
Za Twoje światło,za czasów poznanie,
Niech serca ślą wonność "CHWAŁA TOBIE PANIE"
 
 
Esther 


Dołączyła: 10 Lis 2006
Posty: 2532
Wysłany: 2009-03-08, 19:09   

Jachu to Twój?
 
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 89
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10738
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2009-03-08, 19:42   

Nie Estero,nie mój to wiersz,ale od dawna dość znam go,autora nie znam osobiście,natomiast wg.treści,jest mi bardzo bliski.Ten wiersz jest z "kręgu" Badaczy.
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-08, 22:32   

Eshter, proszę cię... zmień avatar, no... nie wiem jak inni, ale ja nie jestem zwolenniczką mocnych wrażeń, rety... weź no, zrób jak było... bez mdłości patrzeć nie można :ble: :ble:

gdzie Ty to wytrzasnęłaś tylko... :xpanda:

p.s. ogólnie to mi się z kimś kojarzy (nie będę pokazywała palcami :devil: ), ale nie z Tobą... :-P :-P
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-09, 09:30   

Axsanno
Esther chce zwrócić na coś uwagę -może nam to wyjaśni
ja przyzwyczaiłem się do jej poprzedniego symbolu z sliczną buzią -może za bardzo i teraz obrywam za to ?
nie wiem ale Esther wciąż lubie
niech jej bedzie
 
 
Henryk 

Pomógł: 387 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 9155
Wysłany: 2009-03-09, 09:42   

Esther!
Mam fajną miotłę. Mało "przechodzona". :lol:
Może przyda się Tobie?
Pod warunkiem, że nie masz lęku wysokości! ;-)
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-10, 08:34   

Henryku
czy dobrze zrozumiałem aluzję ?
Jak tak to chyba nie do Esther -ona taka sympatyczna jest
pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11