Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy Einstein wierzył w Boga?
Autor Wiadomość
AiCanBelive
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:52   Czy Einstein wierzył w Boga?

Nowy jestem na tym forum. Zalogowałem się aby wziąć udział w dyskusji na temat jednej wypowiedzi w jednym w wątków na temat rzekomej wiary Einsteina w Boga. "Fakt" bardzo często przytaczany w toku dyskusji na czacie - jak tu się bronić z takim "argumentem" skoro sam Einstein wierzył a ja taki mały człowieczek śmiem twierdzić inaczej, to coś musi być ze mną nie tak...
I bynajmniej panie i panowie, stwierdzam że przyszywanie łatki "wiary w osobowego Boga" Einsteinowi jest nadużyciem. On sam niejednokrotnie temu zaprzeczał. Ale jak widać środowiska religijne za wszelką cenę starają się przeciągnąć na swoją stronę wszelkich wielkich tego świata często nawet kosztem prawdy.

"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości. Ani też nie wierzę w przeżycie przez jednostkę śmierci jej ciała, chociaż słabe dusze żywią takie myśli z powodu strachu lub absurdalnego egotyzmu."
Albert Einstein
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:52   

Na czacie nie spotkałem się z tym,żeby ktoś "usprawiedliwiał" swoją wiarę wiarą Einsteina,chyba że masz na myśli inny czat,albo tak ktoś twierdził,kiedy mnie nie bylo na czacie,ja czegoś takiego nie pamiętam.
Co do Einsteina, to nie mozna jednoznacznie stwierdzic w co on wierzył,ale raczej ateistą nie był,bo np.odpowiadając rabinowi Nowego Jorku,na pytanie czy wierzy w Boga stwierdził:
"wierzę w Boga,który jest harmonią wszechbytu,a nie w Boga który interesuje się losem ludzi"
W innym miejscu powiedział,że "dla ludzi jest ateistą ,a dla Boga konstruktywną opozycją" Smile
Jemu tez przypisuje się zdanie:"chciałbym poznać mysli Boga,reszta to nieistotny szczegół".To byla chyba złożona osobowość i ciężko go gdzieś "zaklasyfikować",ale ustawianie go po stronie ateizmu,jest chyba też nadużyciem
 
 
wit
Wyznawca Istniejącego


Pomógł: 50 razy
Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 3799
Skąd: grudziądz
Wysłany: 2006-06-14, 07:52   

rupert__ napisał/a:

Co do Einsteina, to nie mozna jednoznacznie stwierdzic w co on wierzył,ale raczej ateistą nie był,bo np.odpowiadając rabinowi Nowego Jorku,na pytanie czy wierzy w Boga stwierdził:
"wierzę w Boga,który jest harmonią wszechbytu,a nie w Boga który interesuje się losem ludzi"
W innym miejscu powiedział,że "dla ludzi jest ateistą ,a dla Boga konstruktywną opozycją" :)
Jemu tez przypisuje się zdanie:"chciałbym poznać mysli Boga,reszta to nieistotny szczegół".To byla chyba złożona osobowość i ciężko go gdzieś "zaklasyfikować",ale ustawianie go po stronie ateizmu,jest chyba też nadużyciem


Bardziej mi to przypomina agnostycyzm, niż ateizm. Jednak nie mogę stwierdzić kategorycznie kim był Einstein, bo nie znam jego poglądów.
_________________
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
 
 
romanszewczuk3
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:53   

Też nie znam bliżej życia Einstaina ale słyszałem, że jego teoria względności przyśniła mu się. Bóg często pokazywał we śnie różnym ludziom genialne rzeczy. Tak powstała też maszyna do szycia. Może jego argumenty ateistyczne cytowane są z jego życia przed tym objawieniem?
Twórca ewolucji przed śmiercią przyznał się do oszustwa i wyznał Jezusa. Tylko o tym się milczy. Zbyt wielu poniosłoby straty gdyby obalono mit ewolucji.
 
 
Paulina_____
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:53   

romanszewczuk3 napisał/a:


Twórca ewolucji przed śmiercią przyznał się do oszustwa i wyznał Jezusa. Tylko o tym się milczy


Który to twórc ewolucji i do jakiego oszustwa sie przyznał :shock:
 
 
romanszewczuk3
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:53   

Darwin na łożu śmierci przyznał się do oszustwa. On zmieszał p[o prostu część kości ludzkich ze zwierzęcymi aby uwiarygodnić swoją teorię. Powiedział, że był tak przekonany o swojej racji, że odkrycia archeologiczne potwierdzające jego teorię są tylko próbą czasu. W 1980 roku w Chicago odbył się światowy zjazd ewolucjonistów, którzy uchwalili tezolucję odrzucającą teorię Darwina. Media przemilczały ten fakt. Zresztą był to gorący czas zdarzeń w obozie komunistycznym, zaczynał rozpadać się ten ustrój i komu było w głowie ewolucja czy kreacja.
 
 
Paulina_____
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:54   

romanszewczuk3 napisał/a:

Darwin na łożu śmierci przyznał się do oszustwa. On zmieszał p[o prostu część kości ludzkich ze zwierzęcymi aby uwiarygodnić swoją teorię.


Co za bzdury wygadujesz :shock:
Darwin nigdy nie zajmował się wykopaliskami, poszukiwaniem ludzkich kosci czy mieszaniem ich z innymi. Tak jak do niczego sie nie musiał przyznawać na łozu śmierci. Był uczciwym naukowcem, który do konca życia bronił swojej teorii.

A skoro nie powołujesz się tu na zadne źródło twojej wiedzy, czyli wygłaszasz te poglądy jako własne to jasno ci mówie ze kłamiesz i rzucasz oszczerstwa, na osobe o której zyciu i pracy zapewne nic nie wiesz.

Cytat:

Powiedział, że był tak przekonany o swojej racji, że odkrycia archeologiczne potwierdzające jego teorię są tylko próbą czasu.


Wogóle nie wiesz o czym pisał i mówił Darwin. Darwin nie powoływał się nigdy na archeologię.

Wierz mi, co innego nie zgadzać się z czyjąs teorią a co innego probować kogos dyskredytować robiąc z niego kłamce i oszusta. A moze nie wyczuwasz tej subtelnej różnicy?

Cytat:

W 1980 roku w Chicago odbył się światowy zjazd ewolucjonistów, którzy uchwalili tezolucję odrzucającą teorię Darwina.


Możesz napisac coś wiecej o tym zjezdzie
 
 
romanszewczuk3
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:54   

Darwin sam nie trudnił się wykopaliskami archeologicznymi. Jednak one i tylko one mogły potwierdzić jego teorię. On był pewien, że kwestią czasu są odkrycia archeologiczne potwierdzające jego tezę więc uczynił jeżeli te słowo jest dla Ciebie łagodniejsze, mistyfikację , o której mówiłem. Od tamtej pory nie ma ani jednego wiarygodnego znaleziska potwierdzającego teorię ewolucji. Wręcz przeciwnie wszystkie odkrycia pokazują w pełni ukształtowane twory zwierzęce. Nic pośredniego między jednym a drugim gatunkiem. Ja sam w pracy kilometr pod ziemią rzadko ale napotykam odciski skalne różnych form życia. Zawsze jest to forma w pełni ukształtowana przez Stwórcę Boga. W chwili wolnego czasu poszukam Ci źródeł. Nie twierdzę, że nie wierzył w swoją teorię, lecz była to fałszywa wiara. Świat i to co jest na nim i to co nas otacza stworzył Bóg.
 
 
Paulina_____
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:54   

romanszewczuk3 napisał/a:

Darwin sam nie trudnił się wykopaliskami archeologicznymi. Jednak one i tylko one mogły potwierdzić jego teorię. On był pewien, że kwestią czasu są odkrycia archeologiczne potwierdzające jego tezę więc uczynił jeżeli te słowo jest dla Ciebie łagodniejsze, mistyfikację , o której mówiłem.


Skoro sie upierasz to ja poprosze o fakty. Podaj gdzie i kiedy:
1. Darwin, powiedział ze wierzy w to ze tylko archeologia potwierdzi jego teorię.
2. Przyznał do jakiegoś oszustwa.
3. Przezentował jakiekolwiek kosci komukolwiek

Podaj źródło twojej wiedzy. A moze osobiście to słyszałeś od Darwina?

Cytat:

Od tamtej pory nie ma ani jednego wiarygodnego znaleziska potwierdzającego teorię ewolucji.


:shock: A wtedy były jakieś znaleziska ?

1. Od jakej pory ?
2. Od pory w której przedstwił Darwin jakieś kości, czy inne znaleziska ?
3. Jakie?
4. Gdzie?
5. Kiedy?
6. Gdzie one dziś się znajdują?

Po prostu bredzisz :cry:

Cytat:

Nie twierdzę, że nie wierzył w swoją teorię, lecz była to fałszywa wiara.


Nie. Ty twierdzisz ze Darwin się przyznał do oszustwa. Napisałeś:

romanszewczuk3 napisał/a:

Darwin na łożu śmierci przyznał się do oszustwa. On zmieszał p[o prostu część kości ludzkich ze zwierzęcymi aby uwiarygodnić swoją teorię.


chyba nie zaprzeczysz ze to towje słowa?

Cytat:

Świat i to co jest na nim i to co nas otacza stworzył Bóg.


W tej chwili nie dyskutujemy o twoich przekonaniach, tylko o twoich kłamstwach. Skoncentruj się na udowodnieniu oszustwa Darwinowi.


A tak na marginesie, czy wszystkie twoje świadectwa są tak prawdziwe jak twoje opowiesci o fałszerstwie Darwina ?
 
 
aicanbelive
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:55   

Cytat:

Wręcz przeciwnie wszystkie odkrycia pokazują w pełni ukształtowane twory zwierzęce. Nic pośredniego między jednym a drugim gatunkiem


Zadziwiające. Zdefiniuj pojęcie czegoś pośredniego pomiędzy dwoma gatunkami. Czy taki twór był by nie w pełni ukształtowanym tworem? czyli czym by był?
Czy słyszałeś o stworzeniu zwanym mułem?
 
 
jyakkudesu
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:55   

Wedlug tego artykulu (http://www.answersingenesis.org/creation/v18/i1/darwin_recant.asp) wyglada jednak na to, ze nie wyparl sie swojej teorii na lozu smierci. Jesli ktos ma lepsze dane na ten temat, to prosilbym o zamiesczenie linkow tu. Jednak nalezaloby zapytac, czy rzekoma wiara Darwina jest takim waznym zagadnieniem. Boza chwala nie traci uszczerbku z powodu wierzen ateistow. Wrecz przeciwnie, potwierdza to tylko regule, ze Bog madrych tego swiata poniza, a maluczkich wywyzsza objawiajac im Swoje bogactwa.

A teraz notka dla AiCanBelieve. Przyklad mula nie jest najlepszy, poniewaz krzyzowka ta jest zawsze wynikiem inteligentnego planowania czlowieka, a poza tym wykazuje sie nieplodnoscia.

Goraco pozdrawiam,

jyakkudesu
 
 
aicanbelive
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:56   

Cytat:
Przyklad mula nie jest najlepszy

Myślę że muł jest świetnym przykładem działania mechanizmów ewolucji. Dlaczego koń i osioł się krzyżuje czego wynikiem jest właśnie niepłodne potomstwo w postaci muła?
Otóż w wyniku czasowej separacji gatunków konia i osła doszło w przebiegu procesu ewolucyjnego (dostosowania gatunków) do mutacji chromosomów obu tych osobników. Dziś różnica pomiędzy koniem a osłem jest na tyle mała aby mogły mieć wspólne potomstwo a jednak na tyle duża aby było ono niepłodne. Muł jest dowodem na to iż oba te gatunki były kiedyś jednością a jednocześnie jako niepłodny skazany jest na ewolucyjną zagładę. Czyli teraz mamy już nie jeden gatunek a dwa. Koń i osioł

Mam nadzieje że nie zanudziłem. :)
 
 
Paulina_____
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:56   

jyakkudesu napisał/a:

Jednak nalezaloby zapytac, czy rzekoma wiara Darwina jest takim waznym zagadnieniem.


Wiara i religia nabierają znaczenia wtedy kiedy stają się argumentami w ocenie jakiejs osoby, jej inteligencji, wiedzy, zdolnosci intelektualnych, czy autorytetu.

Według jednych wierzacy to mądry człowiek, według innych głupi i ograniczony, zalezy kto ocenia. Z niewierzącymi jest identycznie.

Co do wielkich i maluczkich, to nie kazdy wielki jest niewierzacy a nie kazdy maluczki wierzacy. Co z wielkimi wierzącymi i maluczkimi niewierzącymi ? Na nich się juz reugła wywyzszania i ponizania nie sprawdza. Trzeba znaleźć jakies inne wytłumacznie :)
 
 
jyakkudesu
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:57   

AiCanBelive napisał/a:
Myślę że muł jest świetnym przykładem działania mechanizmów ewolucji.


Wcale nie zanudziles. Przynajmniej nie mnie. Ale po tym co napisales powinnismy chyba zmienic temat rozmowy na Fantastyka. Ja pisalem z punktu widzenia logiki, ty zas z punktu widzenia teorii pseudonaukowej, na ktora prawdziwosc dowodow jeszcze nikt nie zaobserwowal. Nauka obserwuje konia i osla jako dwa osobne gatunki, ty zas spekulujesz, ze kiedys byly jednym gatunkiem. Zreszta masz prawo tak przypuszczac. Ja napisalem, ze mul nie jest dobrym przykladem, bo potrzebna jest ingerencja czlowieka ktora wskazuje na inteligencje i planowe dzialanie. Ty jednak do tego sie nie odniosles, poniewaz ewolucja nie moze wytlumaczyc istnienia inteligencji ktora asystowala by jej procesowi. I bardzo dobrze jesli nie moze wytlumaczyc, moze wlasnie dlatego ze jest fantazja. Oczywiscie w swoich spekulacjach nie jestes samotny, jednak w kwestiach naukowych liczba zwolennikow danej teorii nie robi roznicy. Jesli teoria jest obalona procesem logicznym nawet przez jedna osobe, to nie stoi. Jesli jestes zwolennikiem racjonalnego myslenia tak jak Twoja strona na to wskazuje, mam nadzieje ze je okazesz.

Goraco pozdrawiam,

jyakkudesu
 
 
jyakkudesu
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 07:57   

Paulina_____ napisał/a:
Co do wielkich i maluczkich, to nie kazdy wielki jest niewierzacy a nie kazdy maluczki wierzacy. Co z wielkimi wierzącymi i maluczkimi niewierzącymi ?


Masz racje Paulina. Wiele osob ogolnie uwazanych za wielkich tez wierzy. Powinienem sprostowac. Wiara Einsteina czy jego niewiara nie maja wplywu na istote Boga. Jednak podobnych chwytow probuje sie w marketingu i ludzie zdaja sie kupowac dany produkt dlatego, ze slawna osoba go uzywa. Ja tylko chcialem zwrocic uwage na te roznice.

pozdrawiam,

jyakkudesu
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10