Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bo jest napisane!!!
Autor Wiadomość
wyznawca_
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 22:02   

grzegorz,

ciesze sie ze jestes otwartym czlowiekiem ktory stara sie spojrzec na sprawy obiektywnie. ciesze sie ze u nas zawitales... milo sie rozmawia z logicznym i kulturalnym czlowiekiem

wyznawca_
 
 
Grzegorz
Gość
Wysłany: 2006-06-14, 22:02   

Dziękuje za te miłe słowa. Rzeczywiście robi się miło w sercu (mózgu ;-) ale czy to Bóg czy tylko zwykła reakcja mózgu na dobre słowa (pod względem psychologicznym) zostawiamy naszym przekonaniom, wierze
 
 
einstein
[Usunięty]

Wysłany: 2006-09-19, 18:31   

Od zawsze zastanawia mnie, jak wyglądałby świat, gdyby ludzie podchodzili do otaczajacej nas rzeczywistosci tak samo, jak wierzący do swojej wiary.
 
 
ogon__ 
Jedyny prawdziwy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 83
Skąd: Smocza Jama
  Wysłany: 2006-09-20, 13:11   

To znaczy jak? Bo jak zwykle nie rozumiem.
 
 
neóphytos
[Usunięty]

Wysłany: 2011-06-13, 15:01   

W Polsce 95 procent ludzi deklaruje się jako wierzący w Boga.Na tym forum pewnie większość to też wierzący ludzie.
Miłość,dobroć,tolerancja,serdeczność,wyrozumiałość aż bucha... :hehe:
 
 
Berian 
Student Biblii


Wyznanie: Wierzę w Jezusa
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Maj 2011
Posty: 686
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-06-13, 15:29   

Agnostyk napisał/a:
W Polsce 95 procent ludzi deklaruje się jako wierzący w Boga.

No właśnie deklaruje.Jak to mówią: że wierzą w Boga ale nie wierzą Bogu.
_________________
Mat. 5:44
44. A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują,
(BW)
Gość miłujesz nieprzyjaciół?
 
 
neóphytos
[Usunięty]

Wysłany: 2011-06-13, 15:37   

A trzeba i wierzyć Bogu i w Boga ale trzeba też miłować tego Boga i człowieka.
 
 
Dżej 
Niosący światło.


Wyznanie: brak
Pomógł: 97 razy
Wiek: 35
Dołączył: 28 Lip 2012
Posty: 2148
Skąd: Warszawa a potem tu i tam.
Wysłany: 2012-07-28, 02:16   

Do autora wątku. Skąd wiadomo, że to co tam napisane to słowo Boże? Skąd pewność, że słowem nie jest np. Koran albo Talmud? Skąd pewność, że wierzysz we właściwego Boga? NA Boga powoływali się również zamachowcy z WTC i Krzyżowcy rabujący i mordujący podczas krucjat. Inkwizycja też się powoływała. Na prawdę sądzisz, że to w zupełności wystarczy by być pewnym, że tego na prawdę chce Bóg? Chce mordów, chce przekonać innych nawet na siłę? To ludzie chcą narzucić swoje poglądy. Pan abp Alfons Nossol nikogo na siłę by nie ewangelizował.
_________________
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.
 
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 35
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-07-28, 03:23   

Autor ci chyba nie odpowie, bo jako gość pojawił się tu 6 lat temu i nie zapowiada się, by się tu pojawił prędko.
 
 
 
Berian 
Student Biblii


Wyznanie: Wierzę w Jezusa
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Maj 2011
Posty: 686
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-07-28, 17:04   

Dżej napisał/a:
NA Boga powoływali się również zamachowcy z WTC i Krzyżowcy rabujący i mordujący podczas krucjat. Inkwizycja też się powoływała. Na prawdę sądzisz, że to w zupełności wystarczy by być pewnym, że tego na prawdę chce Bóg? Chce mordów, chce przekonać innych nawet na siłę?

Powołać to ja się mogę na sierotkę Marysie ale jak nie będę jej słuchać to czy to ma sens? Absurd :lol:
Dżej napisał/a:
Skąd wiadomo, że to co tam napisane to słowo Boże? Skąd pewność, że słowem nie jest np. Koran albo Talmud? Skąd pewność, że wierzysz we właściwego Boga?

Bo biblia to jedyna księga z sensem.Tylko żeby ją zrozumieć to trzeba trochę poświęcić czasu i mieć trochę pokory. Jak niema pokory to zapomnij. :-P
A druga sprawa:
Cytat:
2 Tes. 3:2
...albowiem wiara nie jest rzeczą wszystkich.
(BW)
_________________
Mat. 5:44
44. A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują,
(BW)
Gość miłujesz nieprzyjaciół?
 
 
Dżej 
Niosący światło.


Wyznanie: brak
Pomógł: 97 razy
Wiek: 35
Dołączył: 28 Lip 2012
Posty: 2148
Skąd: Warszawa a potem tu i tam.
Wysłany: 2012-07-28, 17:32   

Otóż to, można się powoływać, ale jeśli to jest niezgodne z tym co mówi to jest guzik warte. Trochę czasu? Jak coś mnie nie wciąga to czytam długo a jak wciąga to szybko. 7 tomów Winnetou w miesiąc przeczytałem, Biblia mogłaby mi się ciągnąć rok albo da lata. Poza tym mnóstwo ludzi latami ją czyta i do tej pory nie są zgodni(mowa o Biblistach). Ponoć Luter się sprzeciwił Watykanowi bo w Biblii było jednak inaczej. W sumie każdy interpretuję Biblię na swój sposób, w tym wypadku trudno mówić o sensie jednoznacznym. Wprowadzanie niejasności to ponoć domena diabła. Podobnie jest z Koranem. Dla jednych Dżihad to walka z niewiernymi a dla drugich to walka z własnymi słabościami. Pokorę to ja czuję wobec przyrody, w przypadku człowieka niekoniecznie. Poza tym przyznasz, ze to nieco inaczej będąc pewnym, że Biblia to nie jest słowo boże a ludzkie. Trzymając się tego cytatu wiara nie powinna być narzucana, gdyż nie każdy ma wiarę i jak mniemam mieć będzie. Kiedyś byłem wierzącym i dostawałem 6-ki z religii. Znajomy z dzieciństwa odbył odwrotną konwersję. Strasznie jestem ciekaw co będzie jak jego dziecko wychowane w katolicyzmie powie nagle, że nie wierzy.
_________________
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.
 
 
 
Berian 
Student Biblii


Wyznanie: Wierzę w Jezusa
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Maj 2011
Posty: 686
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-07-28, 18:17   

Biblia nie jest po to żeby się przyjemnie ją czytało. ;-)
Biblie trzeba czytać całe życie inaczej niema to sensu.
Widzę że masz takie podejście jakoby Bóg miał ci wszystko na tacy dać.
Nie daje bo nie chce bo ma w tym jakiś cel.
Cytat:
Mat. 13:15-16
15. Albowiem otępiało serce tego ludu, uszy ich dotknęła głuchota, oczy swe przymrużyli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, i sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, a Ja żebym ich nie uleczył.
16. Ale błogosławione oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą,
(BW)


Cytat:
Mat. 13:13
13. Dlatego w podobieństwach do nich mówię, bo, patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją.
(BW)

Jezus nawet celowo nie mówił wprost, żeby zrozumieli ci co mają zrozumieć.

Cytat:
Mat. 11:25
25. W tym czasie odezwał się Jezus i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.
(BW)

Jak widzisz mądrością ludzką biblii nie wytłumaczysz bo ona nie jest słowem ludzi tylko Boga.
_________________
Mat. 5:44
44. A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują,
(BW)
Gość miłujesz nieprzyjaciół?
 
 
Dżej 
Niosący światło.


Wyznanie: brak
Pomógł: 97 razy
Wiek: 35
Dołączył: 28 Lip 2012
Posty: 2148
Skąd: Warszawa a potem tu i tam.
Wysłany: 2012-07-28, 19:43   

Nie łatwo, lecz by było klarowne. Niestety Biblia nie zapewni ani jedzenia ani dachu nad głową. Chyba, że jest się księdzem. :D Nie chodzi o łaty język a zrozumienie. Na tacy to wierzący wszystko dostają od kościoła - to wolno a tego nie. Po co samemu myśleć i wybierać? Całe wieki ludzie analizują Biblię i jeśli mimo to nie potrafią dojść do tych samych wniosków to myślisz, że ja naglę znajdę jakiś uniwersalny marnując czas tak samo jak oni? Skoro nie wszyscy mają zrozumieć to na co ewangelizacja, na co dzielenie się słowem bożym? Jak można się dzielić czymś co nie trafia? To tak jakbym chciał się z Tobą podzielić wiedzą używając języka suahili. To byłoby po prostu rzucanie słów na wiatr i strata czasu oraz energii. Skąd pewność, że słowem boga, skoro pisana przez ludzi? Bo tak jest napisane? Czy jeśli napisałbym, że jestem bogiem to byłaby to prawda bo tak jest napisane i dlatego, że mogę się powoływać na Boga? :-D
_________________
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.
 
 
 
Berian 
Student Biblii


Wyznanie: Wierzę w Jezusa
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 04 Maj 2011
Posty: 686
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-07-28, 20:26   

Dżej napisał/a:
Nie łatwo, lecz by było klarowne.

Już ci napisałem że dla mądrych tego świata to nie będzie klarowne.
Dżej napisał/a:
Niestety Biblia nie zapewni ani jedzenia ani dachu nad głową.

A niby po co, biblia daje szanse na życie wieczne. Jak umrę z głodu to dla mnie lepiej bo będę szybciej z panem.
Żyjesz tylko powiedzmy 70 lat o przy 50 to już się jest częściej w szpitalu niż w pracy.
Ten czas ci zleci w momencie myślisz że coś dzisiaj w życiu ma sens gdyby człowiek miał żyć tylko 70 lat? "Wszystko marność" ;-)
Dżej napisał/a:
naglę znajdę jakiś uniwersalny

A poco? Przecież to co jest najważniejsze w biblia jest tak jasno napisane że 2 letnie dziecko zrozumie. Myślisz że wiedza ci da zbawienie? Wiedza jest potrzebna ale nie każda wiedza jest konieczna. To że będziesz znał cały plan Boga to ci nic nie da to jest ciekawe daje więcej siły do działania ale nie jest konieczne.
Wierz mi większość wyznań chrześcijańskich ma te same podstawy.
Tylko duża część z nich sie do nich nie stosuje.

Dżej napisał/a:
Skoro nie wszyscy mają zrozumieć to na co ewangelizacja, na co dzielenie się słowem bożym? Jak można się dzielić czymś co nie trafia?


Dzielenie sie słowem bożym jest potrzebne żeby zrozumieli ci co mają zrozumieć, ale my tego nie wiemy więc trzeba głosić wszystkim, a ci co mają zrozumieć to zrozumią.
Ci co sa pokorni itd. Ci co szczerze Boga szukają to na pewno zrozumią jego pismo.

Dżej napisał/a:
Czy jeśli napisałbym, że jestem bogiem to byłaby to prawda bo tak jest napisane i dlatego, że mogę się powoływać na Boga? :-D

Jak byś zrozumiał biblie to byś takich rzeczy nie mówił bo niema 2 takiej księgi jak biblia ;-)

Jak będziesz szczerze chciał zrozumieć znaleźć Boga to na początku musisz usunąć własne JA,ego i być obiektywnym przy czytaniu Biblii ale to musi być szczere i na to pytanie sam sobie musisz odpowiedzieć jeśli chcesz.
_________________
Mat. 5:44
44. A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują,
(BW)
Gość miłujesz nieprzyjaciół?
 
 
Dżej 
Niosący światło.


Wyznanie: brak
Pomógł: 97 razy
Wiek: 35
Dołączył: 28 Lip 2012
Posty: 2148
Skąd: Warszawa a potem tu i tam.
Wysłany: 2012-07-28, 21:12   

Berian napisał/a:
Dżej napisał/a:
Nie łatwo, lecz by było klarowne.

Już ci napisałem że dla mądrych tego świata to nie będzie klarowne.

Niemądrych ponoć łatwiej kontrolować.
Berian napisał/a:

Dżej napisał/a:
Niestety Biblia nie zapewni ani jedzenia ani dachu nad głową.

A niby po co, biblia daje szanse na życie wieczne. Jak umrę z głodu to dla mnie lepiej bo będę szybciej z panem.
Żyjesz tylko powiedzmy 70 lat o przy 50 to już się jest częściej w szpitalu niż w pracy.
Ten czas ci zleci w momencie myślisz że coś dzisiaj w życiu ma sens gdyby człowiek miał żyć tylko 70 lat? "Wszystko marność" ;-)

Z panem albo diabłem, nie zapominaj, że piekło nie może być puste i jest jeszcze Sąd Ostateczny. Zatem tego nieba nie byłbym taki pewien. Poza tym skoro i tak "wszyscy" lądują w niebie to po co płakać jak ktoś umrze? Przecież i tak się w końcu spotkacie w zaświatach. O ile ktoś nie trafi uprzednio jednak do piekła dla odmiany. Częściej w szpitalu jak o siebie nie dba i często ryzykuje. Oczywiście pomijam wady wrodzone. Czy marność? Myślę, że to co robię przysłużyć może się przyszłym pokoleniom i takie moje życie ma sens. Robię coś dla innych i dla przyszłych pokoleń. Nie ważne jest ile się żyje a jak. Wolałbym żyć 20 lat i by mnie ludzie dobrze wspominali niż 200 lat i być zapomnianym. Oczywiście postaram się żyć jak najdłużej by jak najwięcej zdziałać. btw. Wiem, że wszystko co materialne to marność, forma przejściowa. Jednak chyba wolałbym nie istnieć niż martwić się czy trafię do piekła czy nieba i czy spotkam tam znajomych i czy mnie poznają. Nie jestem masochistą by wieczność wysłuchiwać pieśni religijnych z ust aniołów albo być być przypalanym smołą. :D Ostatecznie moje męczarnie w piekle zmniejszy muzyka rockowa. :crazy:
Berian napisał/a:

Dżej napisał/a:
naglę znajdę jakiś uniwersalny

A poco? Przecież to co jest najważniejsze w biblia jest tak jasno napisane że 2 letnie dziecko zrozumie. Myślisz że wiedza ci da zbawienie? Wiedza jest potrzebna ale nie każda wiedza jest konieczna. To że będziesz znał cały plan Boga to ci nic nie da to jest ciekawe daje więcej siły do działania ale nie jest konieczne.
Wierz mi większość wyznań chrześcijańskich ma te same podstawy.
Tylko duża część z nich sie do nich nie stosuje.

Skoro wiedza mi nie da zbawienia, to znajomość Biblii też nie(też rodzaj wiedzy). Nie oczekuję zbawienia. Skoro i teraz dobrze mi jest bez Boga to na co mi Jego obecność? Ponoć piekło i niebo to stan ducha. I w piekle człowiek cierpi z powodu braku Boga. Ja już teraz nie cierpię, bo nie jestem wierzący. Zatem to jest niebo i piekło ludzi wierzących i mnie nie tyczy. O tym stanie mówiła mi katechetka.

Berian napisał/a:

Dżej napisał/a:
Skoro nie wszyscy mają zrozumieć to na co ewangelizacja, na co dzielenie się słowem bożym? Jak można się dzielić czymś co nie trafia?


Dzielenie sie słowem bożym jest potrzebne żeby zrozumieli ci co mają zrozumieć, ale my tego nie wiemy więc trzeba głosić wszystkim, a ci co mają zrozumieć to zrozumią.
Ci co sa pokorni itd. Ci co szczerze Boga szukają to na pewno zrozumią jego pismo.

Jeśli faktycznie jest jego i szukają takiego Boga. Zrobiłem raz test i wyszło mi na to, że moje poglądy bliższe są uniwersalnym unitarianom i buddystom Mahayama niż rzymskokatolickim chrześcijanom(najmniej się moje poglądy z nimi pokrywają). Więc nawet jakbym szukał Boga to prędzej do mnie dotrą teksty tych unitarian. Wątpię by uznawali Biblię za słowa Boga, gdyż uważają, że każdy wyznaje tego samego Boga a zatem nie ma lepszej czy gorszej świętej księgi btw. Koran vs. Biblia. Jako ciekawostkę dodam, że wg muzułmanów Koran jest poprawioną wersją Biblii.
Berian napisał/a:

Dżej napisał/a:
Czy jeśli napisałbym, że jestem bogiem to byłaby to prawda bo tak jest napisane i dlatego, że mogę się powoływać na Boga? :-D

Jak byś zrozumiał biblie to byś takich rzeczy nie mówił bo niema 2 takiej księgi jak biblia ;-)

Patrz ostatnie zdanie nad tym cytatem. Drugiego takiego człowieka jak ja też nie ma. Czy jestem święty i Bóg mnie tutaj zesłał bym głosił Jego słowa?

Berian napisał/a:

Jak będziesz szczerze chciał zrozumieć znaleźć Boga to na początku musisz usunąć własne JA,ego i być obiektywnym przy czytaniu Biblii ale to musi być szczere i na to pytanie sam sobie musisz odpowiedzieć jeśli chcesz.

Wolę zrozumieć drugiego człowieka, z Bogiem styczności nie mam jako takiej. Rzekomo jest wszędzie, ale nie widzę go w otaczającym mnie świecie. Zresztą przymiotnik boski...Ukochana do chłopaka - jesteś boski. Czy zatem twierdzi, że jego słowa, nawet zboczone pochodzą bezpośrednio od Boga?

ps. Czy miłuję nieprzyjaciół. Staram się w ludziach nie szukać wrogów i szukać raczej dobra. Jest paru ludzi co mi zaszli za skórę, życzę im jednak jak najlepiej...byleby mi dali spokój. O niektórych zapomniałem, więc nie mam nawet jak nienawidzić.
_________________
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11