Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Krytyka pontyfikatu Jana Pawła II
Autor Wiadomość
sylka
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:28   Krytyka pontyfikatu Jana Pawła II

Natknęłam się na taki artykuł.
Mysle ze jest trochę racji w tym co autor napisał.

http://www.gazetapolska.p...ent&lead_id=706
 
 
neoarche
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:28   

w tym artykule pisze

Cytat:
Jan Paweł II jest istotnie Święty, choć był tylko człowiekiem. Szukają świadków jego cudów. Tymczasem świadków są miliony, a właściwie miliardy, zaś cuda są bezsporne. Miliardy wiedzą, że kilka rzuconych w Polsce słów („Niech zstąpi Duch Twój i odmieni oblicze tej Ziemi”) odmieniło Polskę, Europę i cały świat. Również miliardy widziały jak Pan Bóg lub Jego Anioł wertuje i zamyka Księgę na trumnie pośrodku placu Piotrowego. Czegóż więcej trzeba, jakich innych cudów?


czy to, że idąc w ślady papieża miliony ludzi klęka przed obrazami Marii i oddaje im cześć to cud??
oczywiście, tylko kto jest jego sprawcą????

,,..i czyni ono (drugie zwierzę) WIELKIE CUDA, TAK IŻ NAWET OGIEŃ Z NIEBA SPUSZCZA NA ZIEMIĘ NA OCZACH LUDZI" (Obj 13:13)

ogień z nieba to moc Ducha Jehowy
szatan nawet to potrafi sparodiować
widziałem już nie raz ,,katolików zielonoświątkowych", którzy najpierw mówią językami, śpiewają w Duchu..a potem padają przed obrazami na twarz....
pytanie....jaki Duch ich natchnął??? Jehowy czy zwierzęcia z apokalipsy?
 
 
wyznawca_
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:29   

mi wystarczy fakt ze jp2 caluje koran ktory bluzni Bogu i Jego Synowi Jezusowi zeby powiedziec ze jp2 nie wiedzial co czyni. co do tego jednak zeby go uznac swietym czy nie nei czuje sie upowazniony i nie radze tego czynic zadnemu czlowiekowi albowiem TYLKO BOG zna serca i zamysly ludzie i ON JEDEN moze kogos ocenic. nam jedynie pozostaje prosic Boga aby nie poczytal ewidentnych bledow jp2 za grzechy.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:48   

wyznawca_ napisał/a:
. nam jedynie pozostaje prosic Boga aby nie poczytal ewidentnych bledow jp2 za grzechy.



Nawet po jego smierci mamy o to prosic wyznawco?
 
 
pawel2505
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:48   

sylka różne są zdania katolików (a napewno były) co do papieża niemca, co do kary smierci itd
 
 
wyznawca_
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:49   

sylka pisze:

Cytat:
Nawet po jego smierci mamy o to prosic wyznawco?


jak najbardziej

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:49   

Ja tego nie praktykuje. Modle sie tylko za zycia czlowieka.
Jak zaśnie, czy umrze to juz sie o tego czlowieka nie modle.

Modlę sie za tych co jeszcze chodzą po ziemi.
 
 
Yarpen_Zirgin
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:49   

sylka napisał/a:
Ja tego nie praktykuje. Modle sie tylko za zycia czlowieka.
Jak zaśnie, czy umrze to juz sie o tego czlowieka nie modle.

Modlę sie za tych co jeszcze chodzą po ziemi.


To szkoda, ze pozbawiasz modlitwy tych, którzy mogą jej potrzebować...
 
 
zuzia-jeremiasz
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:49   

Zapraszam na jezus.pl tam opublikowałem artykuł pt. 25lat pontyfikatu Jana Pawła II a tu jest link:
http://jezus.pl/wortal/article.php?sid=628
Zapraszam
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:49   

[quote="Yarpen_Zirgin]To szkoda, ze pozbawiasz modlitwy tych, którzy mogą jej potrzebować...[/quote]

Mogą , albo nie mogą....

Nawet jesli bedziesz poscił i modlił sie za papieża to i tak nic nie zmienisz.
Kazdy czlowiek otrzyma zapłatę za to co zrobił za życia na ziemi.
Po smierci nie mozna juz nic do tego dodać, ani ująć.

Tak więc póki żyjemy i chodzimy po tej ziemi starajmy sie Bogu podobać i trwać w dobrych uczynkach z wiary w Jezusa Chrystusa
 
 
Yarpen_Zirgin
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:50   

sylka napisał/a:

Mogą , albo nie mogą....

Nawet jesli bedziesz poscił i modlił sie za papieża to i tak nic nie zmienisz.
Kazdy czlowiek otrzyma zapłatę za to co zrobił za życia na ziemi.
Po smierci nie mozna juz nic do tego dodać, ani ująć.


Niemniej jednak Biblia wskazuje, ze pewne grzechy moga zostać oduszczone po śmeirci, wiec modlitwa o to, aby Bóg je odpuścił jest jak najbardziej wskazana.
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:50   

Gdzie i w ktorym miejscu?
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:50   

2ks.machabejska 12;44-45
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:50   

Niestety to nie jest kanoniczne pismo.

Nie uwazam , zeby bylo natchnione przez Ducha Swietego.
Widocznie potrzebne bylo katolikom, zeby wlasnie potwierdzic tę dziwną doktryne o modlitwie za zmarłych.
Prosze o przekonywujące wersety z ksiąg kanonicznych.
 
 
rupert__
Gość
Wysłany: 2006-06-19, 21:51   

Nie będziemy tutaj rozpatrywać kanoniczności tych ksiąg,bo to inny temat,ale w innych księgach też masz odniesienie do tego problemu,choćby:
1Kor 3;14-15
Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; 15 ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień*.

Nie pisze wprawdzie,że ocaleje dzięki wstawiennictwu zyjących,ale sam fakt,że jednak ocaleje,mimo że jego "dzieło,spłonęło"
Tak samo św Paweł modli się za zmarłego Onezyfora:
2Tm 1;18:
Niechaj mu da Pan w owym dniu znaleźć miłosierdzie u Pana! A jak wiele mi wyświadczył w Efezie, ty wiesz lepiej.

Jezus odróżnia odpuszczenie grzechów w tym zyciu i przyszłym:
Mt 12;32
Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym

A skoro jest taka możliwość ,to mozna przypuszczać ,że nie bez znaczenia jest fakt,czy ten człowiek był za zycia na tyle dobry,ze ktoś będzie się chciał za niego pomodlić.
Ludzie umierają w róznych okolicznościach i na różnym etapie wiary,a dusza skalana grzechem nie może stanąć przed obliczem Boga,musi się oczyścić i nie może być traktowany tak samo morderca co się tuż przed smiercią nawrócił i załuje za grzechy,jak i człowiek "prawie swięty",który np.całe życie poświęcił na pomocy dla ubogich na jakiejś misji
Świat podzielony TYLKO na POTĘPIONYCH i ZBAWIONYCH byłby bardzo nieludzkim światem,życie nie zawsze jest takie czarno-białe.
jeżeli ktos zechce po naszej śmierci pomodlić się za nami,tzn że zostawiliśmy jakiś ślad po sobie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10