Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Winy kościoła katolickiego.
Autor Wiadomość
Przemysław Wójc
[Usunięty]

Wysłany: 2006-06-21, 09:41   

Witam.
Na początku zaznaczę, że nie mam ochoty z nikim polemizować tekst wklejam za "Dzieje Kościoła katolickiego" Lwów 1935 w ramach przeciwwagi.

Dzieje Kościoła katolickiego napisał/a:
32. Wyprawy krzyżowe.

Już od czasu Konstantyna Wielkiego odbywały się liczne pielgrzymki do Ziemi Św. Udawali się tam wierni z najodleglejszych krajów, jużto aby odpokutować za swoje grzechy, jużto aby wzmocnić swą wiarę na miejscach uświęconych życiem i męką Chrystusa Pana. Kiedy Ziemią św. zawładnęli Arabowie, a jeszcze bardziej, gdy (r. 1072) zajęli Palestyne Turcy Seldżukowie, którzy przybyli z nad morza Kaspijskiego, dały się słyszeć powszechne skargi na znieważanie miejsc św., na ucisk pielgrzymów i krzywdy im wyrządzane. Ponieważ zaś Turcy, rozfanatyzowani wyznawcy islamu, zajmowali w Azji kraj po kraju, a zagarnąwszy Azję Mniejszą zagrażali podbojem Europie, całemu chrześcijaństwu, a w pierwszym rzędzie cesarstwu greckiemu, zrozumieli papieże, a szczególnie Grzegorz VII, to niebezpieczeństwo i uznali za najlepszy środek do odwrócenia niebezpieczeństwa, uderzyć na nieprzyjaciela w jego własnych siedzibach. Grzegorz VII zajęty innemi ważnemi sprawami nie mógł swego planu wykonać, doprowadził go do skutku papież Urban II, do którego cesarz grecki zwrócił się z prośbą o pomoc.

Pustelnik Piotr z Amiens, wróciwszy z pielgrzymki do Ziemi Św., opowiadał papieżowi o krzywdach, wyrządzanych pielgrzymom i znieważaniu miejsc św. przez niewiernych. Następnie z polecenia papieża przebiegał wsie i miasta, wzywając lud do wyprawy wojennej celem oswobodzenia Ziemi Św. z rąk Turków. Kazania Piotra, a szczególnie mowa papieża na synodzie w Clermont we Francji zrobiły na słuchaczach tak wielkie wrażenie, że tłumy przejęte świętym zapałem powtarzały: „Bóg tak chce!” i ludzie różnych stanów i wieku, przypinając sobie krzyż czerwony na prawem ramieniu, gotowali się do wypraw wojennych, które dlatego zwały się krzyżowemi, albo krucjatami, a uczestnicy wyprawy krzyżowcami.

Pierwsza wyprawa krzyżowa. Wielkie tłumy ludu, nieprzygotowane do walki, pod wodzą Piotra z Amiens puściły się w r. 1096 na wyprawę. Nie mając środków żywności, łupili po drodze kraje nad dolnym Dunajem położone, czem rozjątrzona ludność tamtejsza uderzyła na nich i tysiącami zabijała. Mała zaledwie garstka doszła do Konstantynopola, skąd cesarz grecki, aby się ich pozbyć, czemprędzej przeprawił ich przez cieśninę morską do Azji Mniejszej, gdzie głód, choroby, a resztę Turcy wygubili.

Równocześnie z tą ludową wyprawą udała się wyprawa rycerzy należycie zorganizowana pod dowództwem Gotfryda z Bouillonu, najdzielniejszego rycerza owego czasu. Po kilku zwycięstwach odniesionych nad Turkami i wielu trudach dotarli do Jerozolimy, którą oblegli. Przygotowano maszyny do tłuczenia murów i wieże na kołach mających u góry mosty, które można było na mury spuścić i po nich wtargnąć do miasta. Na dzień 14 lipca naznaczono powszechny szturm. Z brzaskiem dnia rycerze w lśniących zbrojach ruszyli do szturmu, maszyny i wieże podsunięto pod mury, zacięty bój trwał przez 12 godzin, jednakże bez skutku, a noc przeszkodziła dalszej walce. Nazajutrz rozpoczęła się straszna walka na nowo. Około południa, gdy zapał gdzie niegdzie zaczyna ostygać, zbliża się wśród gradu pocisków wieża Gotfryda do murów. Po spuszczonym moście Gotfryd wraz z rycerzami swoimi wpada do miasta, a Turcy pierzchają w popłochu przed oszczepami rycerzy. Miasto św. zdobyte, a po ulicach jego rozlega się okrzyk krzyżowców: „Bóg tak chce!” Było to w piątek 15 lipca 1099, o godzinie 2 po południu. Gotfryd, jak na pobożnego rycerza chrześcijańskiego rycerza przystało, złożył broń i boso poszedł do Grobu św., za jego przykładem poszli towarzysze i wszędzie po ulicach rozbrzmiewały pobożne pieśni rycerzy i pielgrzymów. Gotfryd nie chciał przybrać tytułu króla Jerozolimy, gdyż, jak mówił, nie godzien nosić królewskiej korony tam, gdzie Zbawiciel nosił cierniową, przybrał wiec tytuł obrońcy Grobu św.

Druga wyprawa krzyżowa (1147-1149). Królestwo jerozolimskie zdobyte w pierwszej wyprawie podzielili krzyżowcy na kilka księstw, wskutek czego powstały między książętami częste niezgody i kłótnie o pierwszeństwo. Turcy skorzystali z tego i wśród strasznej rzezi zdobyli miasto Edessę i zagrażali Jerozolimie. Wiadomość o tym wstrząsnęła światem chrześcijańskim, a gdy na wezwanie papieża św. Bernard z Clairvaux, słynny nauką i cnotą, rozpoczął wzywać do nowej wyprawy, obudził się znowu zapał do krucjaty, w której wzięli udział Konrad III, cesarz niemiecki i Ludwik VII, król francuski. Wyprawa ta wcale się nie powiodła. Cesarz grecki zdradzał krzyżowców, wojska częścią z głodu i trudów, częścią od miecza nieprzyjacielskiego wyginęły, poczem królowie z niedobitkami wrócili do Europy.

Trzecia wyprawa krzyżowa (1189-1193). Kiedy sułtan turecki Saladyn zdobył w r. 1187 Jerozolimę, którą chrześcijanie zaledwie tylko przez 88 lat posiadali, na wezwanie papieża podjęli trzecią wyprawę krzyżową trzej najpotężniejsi królowie chrześcijańscy, t. j. cesarz Fryderyk i Rudobrody, Filip August, król francuski i Ryszard Lwie Serce, król angielski. w czasie tej wyprawy doznali krzyżowcy zdrady ze strony cesarza greckiego, który przysięgał im w kościele przyjaźń i pomoc, a tymczasem donosił o wszystkim Saladynowi. Nie rozumiał on, że walka z Turkami jest zarazem obroną jego własnego cesarstwa przed zaborami tureckiemi. Fryderyk odniósł w Azji Mniejszej kilka zwycięstw nad Turkami, wnet jednak tknięty paraliżem przy przeprawie przez rzekę utonął. Następnie wojska jego przerzedzone zarazą, stanęły pod miastem Akkon, które Filip August i Ryszard lwie Serce zaczęli oblegać. Po dwuletnich walkach zdobyto Akkon i Joppe. Gdy jednak Filip, zazdroszcząc sławy Ryszardowi, wrócił do Francji i tam rozpoczął przeciw niemu kroki nieprzyjacielskie, Ryszard, zmuszony wracać do kraju, zawarł z Saladynem kilkoletni rozejm z tem zastrzeżeniem, że wolno będzie chrześcijanom zwiedzać swobodnie miejsca św.

Czwarta wyprawa krzyżowa (1202-1204). Na wezwanie papieża Innocentego III wyruszyli rycerze francuscy i włoscy na nową wyprawę. Za namową jednak Wenecjan zamiast pójść do Ziemi Św., udali się do Konstantynopola, zdobyli go i założyli cesarstwo zwane „łacińskie”, które jednak tylko 57 lat trwało.

Niedługo potem (1212) podjęto nieszczęsną wyprawę „francuskich i niemieckich dzieci”, które po większej części wyginęły w drodze, lub dostały się do niewoli. Widzimy z tego, jaki to duch religijny panował w tym czasie w Europie, gdy nawet nieletnia młodzież stawała pod sztandarem krzyża do walki z potężnym nieprzyjacielem.

Piąta wyprawa krzyżowa (1217-1221) przyszła do skutku pod dowództwem Andrzeja II, króla węgierskiego i Leopolda VI, księcia austrjackiego, nie odniosła jednak korzyści, gdyż zdobyli wprawdzie krzyżowcy twierdzę Damiettę w Egipcie, wnet jednak znowu ją stracili.

Szósta wyprawa krzyżowa (1228). Cesarz Fryderyk II przedsięwziął tę wyprawę, walki jednak wcale nie rozpoczął, tylko drogą ugody otrzymał Jerozolimę i kraj nadbrzeżny. Niedługo jednak chrześcijanie posiadali Jerozolimę, gdyż Turcy zajęli ją ponownie.

Siódma i ósma wyprawa krzyżowa (1240 i 1270). Król francuski Ludwik IX Święty w niebezpiecznej chorobie uczynił ślub, że przedsięweźmie wyprawę krzyżowa, jeżeli odzyska zdrowie. W r. 1248 wyprawił się do Egiptu, sądząc, że kraj ten jest kluczem do posiadania Palestyny. Tu zdobył Damiettę, dostał się jednak później do niewoli, z której wykupił się wielką sumą pieniężną i oddaniem Damietty.

W r. 1270 przedsięwziął Ludwik nową wyprawę, zdobył Tunis, lecz wkrótce potem, dotknięty zarazą, zakończył pełne cnót życie. W Europie ostygł już zapał dla sprawy oswobodzenia Ziemi Św. i mimo starań papieży dalszych wypraw nie przedsięwzięto.

W niedługim czasie Turcy zajęli znowu posiadłości zdobyte przez chrześcijan. Jedynie tylko Grób Chrystusowy pozostał w rękach chrześcijan, gdyż nabył go król sycylijski Robert za wielką sumę złota, a papież powierzył straż nad Nim franciszkanom, którzy do dzisiaj tam pozostają.
 
 
android

Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 353
Wysłany: 2006-06-21, 10:13   

Co to za propaganda.. Jak łagnie napisano o odwecie na muzełmanach, jak ładnie nazywa się oprawców mordujących w imie Boga.. "zycie pełne cnót"... jakbym czytal propagandowe teksty alkaidy..
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 42
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15756
Wysłany: 2006-06-21, 10:18   

android napisał/a:
Co to za propaganda..


Geneza wojen krzyżowych... Tak się składa, ze jest ona nieco inna, niż to przedstawia się w publikacjach ŚJ, ale żeby ją poznać trzeba sięgnąć do książek do historii.
 
 
android

Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 353
Wysłany: 2006-06-21, 10:39   

LOL... to nie jest rys historyczny tylko propagandowo-historyczny i ma tyle wspolnego z historią to ta papka co sie za komuny dzieci w szkolach uczylo..

"dotknięty zarazą, zakończył pełne cnót życie" - Ktoś kto zabija - ma zycie pełne cnót?

"niebezpiecznej chorobie uczynił ślub, że przedsięweźmie wyprawę krzyżowa" - wow.. to jak sluby hitlera ze pozbedzie sie zydów z powierzchni ziemi..

"Widzimy z tego, jaki to duch religijny panował w tym czasie w Europie, gdy nawet nieletnia młodzież stawała pod sztandarem krzyża do walki z potężnym nieprzyjacielem" - wow.. jaki duch.. az chce się założyć brunatne koszule i ruszyć na niewiernych.. proponuje nazwać to "kryształowa noc II"...

Najmądrzejszy z tych wszystkich dziwaków byl król grecji. Wiedzial przynajmniej ze banda psychopatów w zbrojach nie pokona kalifatu bagdadzkiego :crazy:

Szkoda ze szczegułowej nie ma tutaj wlepki, o tym jak Godfryd szedł bez butów, bo pewnie przylepily sie mu do chodnika przez krew kobiet i dzieci które pozarzynali..

Warto tez doczytać o puadku kalifatu i sztucznym powstrzymywaniu swiata arabskiego by znów taki niepowstał - i cały obraz dzisiejszych czasów pokolonialnego bliskiego wschodu robi się bardziej klarowny..
 
 
kato

Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 472
Wysłany: 2006-06-21, 11:43   

Niech mi ktos wytłumaczy dlaczego wojny toczone przez Arabów były dobre, a te przez krzyżowców złe?
Przecież Palestyna i Egipt należały do Bizancjum, a Afryka Północna do Wizygotów.
 
 
android

Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 353
Wysłany: 2006-06-21, 11:59   

NIe były dobre.. nie rozmawiamy tutaj w kwestiach militarnych - tylko mieszania RELIGII do wojny. Dla mnie kretynizmem są i walki arabów i krzyzowców. Zwlaszcza ze niby obie strony w imie kochających Bogów wyzynaly sie nawzajem.
Wojny byly i nie ma zadnych podstaw by nazywac to dobrem..
Jednakze mieszanie w to doktryny religijnej - a to sie dzialo jest juz bluznierstwem.
Zwłaszcza ze jak podają nasi koledzy katolicy - podburzali bardzo często sami papiezowie... na małą sklalę mogles to zobaczyc jak w imie milosci chrystusowej ... dzialo sie to za sprawą "milczenia" JPII na zwirowisku..
Jakoś dziwnie mi sie wtedy słuchalo papieza który odnosil się do ludzi "nie lękajcie sie", "milość" "pokój", który kochal swoją ojczyznę, a ani słowem nie powiedzial NIE antysemityzmowi jaki się panoszy w kraju.

Kiedyś słyszalem piękne słowa pastora protestanckiego - zło panuje na swiecie nie dlatego ze jest coraz wiecej złych ludzi - tylko ze coraz wiecej dobrych ludzi toleruje zło.
 
 
Wojtek37 

Wiek: 55
Dołączył: 23 Maj 2006
Posty: 686
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-06-21, 14:35   

android napisał/a:

Zwłaszcza ze jak podają nasi koledzy katolicy - podburzali bardzo często sami papiezowie... na małą sklalę mogles to zobaczyc jak w imie milosci chrystusowej ... dzialo sie to za sprawą "milczenia" JPII na zwirowisku..
Jakoś dziwnie mi sie wtedy słuchalo papieza który odnosil się do ludzi "nie lękajcie sie", "milość" "pokój", który kochal swoją ojczyznę, a ani słowem nie powiedzial NIE antysemityzmowi jaki się panoszy w kraju.

Kiedyś słyszalem piękne słowa pastora protestanckiego - zło panuje na swiecie nie dlatego ze jest coraz wiecej złych ludzi - tylko ze coraz wiecej dobrych ludzi toleruje zło.


To co piszesz to bzdury, nie znasz wypowiedzi JP II , który jasno i wyraźnie mówił iż antysemityzm jest grzechem!. Więc nie wklejaj bracie głodnych kawałkówm bo się ośmieszasz swą niewiedzą.
_________________
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan
 
 
 
android

Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 353
Wysłany: 2006-06-21, 15:12   

taaa.. powiedz to przyzwirownianemu komitetowi krzyzowemu.. na własne uszy słyszałem jak JPII mówił: "musicie dbać o zwirowisko".. ciekawe o co chodzilo... :crazy:
 
 
Wojtek37 

Wiek: 55
Dołączył: 23 Maj 2006
Posty: 686
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-06-21, 18:01   

android napisał/a:
taaa.. powiedz to przyzwirownianemu komitetowi krzyzowemu.. na własne uszy słyszałem jak JPII mówił: "musicie dbać o zwirowisko".. ciekawe o co chodzilo... :crazy:


O ile pamiętam rzecz się inaczej miała, bo właśnie to sprawą JP II klasztor jak i owe krzyże zostały usunięta. Ale skoro Ty wiesz lepiej to co ja mam Ci bracie tłumaczyć.
_________________
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan
 
 
 
kato

Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 472
Wysłany: 2006-06-22, 06:08   

"Zwłaszcza ze jak podają nasi koledzy katolicy - podburzali bardzo często sami papiezowie... na małą sklalę mogles to zobaczyc jak w imie milosci chrystusowej ... dzialo sie to za sprawą "milczenia" JPII na zwirowisku.. "

Zarówno papieże, jak i kalifowie/sułtani wzywali do wojen z niewiernymi. I jedni i drudzy tacy sami bandyci, ale widać inaczej nie umiano (ułomność Allaha i Jahwe?).
 
 
android

Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 353
Wysłany: 2006-06-22, 08:47   

Nie kato.. katolicy podwazają nauki SJ o roku 1914.. ok moze nie wiadomo kiedy zburzono jerozolimę.. ale sprawa ma się dokladnie tak samo jak z krwią.. krew do ratowania zycia ok, Sj to mordercy.. ale katolicy poszli dlaej i po prostu olali calkowice ten werset o krwii..
Tak samo ignorują 1914 i nalewają się ze SJ.. tylko ze daty mogly być nie takie, ale juz reszty wersetu "okresu deptania przez narody" sięnie ustosunkują..

oczywiscie tak jak tobie - latwo jest zwalać wine na JHVH, tylko trzeba zauwazyć ze to obyl okres gdy prawdziwą religię deptaly narody.. czy tak nie bylo?

Odpowiedz sobie sam..
 
 
kato

Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 472
Wysłany: 2006-06-22, 08:50   

Raczej natrząsałem się z takiego "religijnego" zacietrzewienia pt: Bóg jest z nami. A czy KRK głosi zgodnie z naukami ŚJ czy innymi, to jest mi obojętne. Każda pliszka swój ogon chwali.

" oczywiscie tak jak tobie - latwo jest zwalać wine na JHVH, tylko trzeba zauwazyć ze to obyl okres gdy prawdziwą religię deptaly narody.. czy tak nie bylo? "

Nie zanam fałszywej religii.
 
 
bn120
[Usunięty]

Wysłany: 2006-06-22, 11:08   

Słuchajcie ja niechciał bym rozważać tylko wypraw Krzyżowych założyłem ten temat byście i wy podawali inne winny i mogli byśmy o nich dyskutować.
 
 
kato

Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 472
Wysłany: 2006-06-23, 06:24   

"...inne winny i mogli byśmy o nich dyskutować."

Oczywiście TYLKO KRK jest winien. Nawet usypania piramidy ze 120 tys. czaszek w Damaszku (nie powiem z czyjego rozkazu).

Paradoks polega na tym, że szukając win KRK trzeba się cofać do średniowiecza i reformacji. Im bliżej naszych czasów, to tych win jakby mniej. A może adwersarze niedouczeni?
 
 
android

Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 353
Wysłany: 2006-06-23, 08:50   

Nie jest TYLKO KRK winien. Dlatego ten temat uwazam za troche chamski. Winy koscioła są. Jak kazdej innej religii. Bardziej zająłbym się tym co TERAZ nie kiedyś się dzieje za sprawą koscioła.
Np. Opus dei i maczanie paluszków w wybór B16, w to co sie dzieje w polsce..
Czy akta z klauzula wiecznej tajnosci w watykanie.
Jedna z ciekawszych bibliotek swiata jest wlasciwie niedostepna dla zwyklego zjadacza chleba.

KRK zachowuje się jakby ciągle chciał coś ukryć. To mnie martwi. Brach chęci rozliczenia z przeszłoscią pod względem fałszywych dogmatów, czy zapozyczeń - to jest martwiące... to ze popelniali błędy.. a kto nie.. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10