Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
zły duch czy choroba?
Autor Wiadomość
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2010-11-18, 06:30   

martunia napisał/a:
Mnie się wydaje że nic nie powinno stanowić przeszkody i że Bóg jest dostępny dla każdego kto pragnie z nim bliskości.Zdania jednak są podzielone,bo taki schizofrenik zdaje się,z racji swoich omamów i przypuszczalnego opętania nie może uzyskać łaski,no chyba że zostanie uzdrowiony tak? Ale nie zostaje uzdrowiony,nie spotkałam się z takim przypadkiem, natomiast jest wielu takich co pragną być blisko Boga, tak blisko że mają niejednokrotnie na tym punkcie że tak to nazwę bo nie wiem jak inaczej-bzika.
Wczoraj bodajże oglądałam film o niejakiej św. Teresie, która moim zdaniem zachowywała się jak chora, wprowadzała się w transy,dostawała konwulsji,tak bardzo pragnęła bliskości z Bogiem(brutalnie się samookaleczała). To wszystko przedstawiało się raczej nieciekawie, i w żaden sposób nie było konstruktywne czy zachęcające.Wielkie widowisko tylko bez pożytku.Więc znowu zadaje sobie pytanie; była obdarzona jakąś łaską, czy była chora albo opętana? Stawiam na te dwie ostatnie opcje.Bóg raczej działa konstruktywnie,tak myślę, prawda jest ważna,a nie widowiskowe sceny.
Druga sprawa: na co komu dzisiaj dary ducha w postaci mówienia językami? Zwłaszcza kiedy one są niezrozumiałe? Czy przez to ktoś nabywa wiedzy o Bogu i Biblii? Bo kiedy apostołowie mieli dar mówienia językami to były to języki znane,i były one potrzebne do głoszenia tym ludziom którzy się tymi językami posługiwali. Dzisiaj jeżeli ktoś chce się nauczyć języka to chodzi na kursy.Po co komu zatem taki dar?


Na koniec napisałaś: Po co komu zatem taki dar?

A ja powiem, że bardzo by się przydał w głoszeniu obcokrajowcom, warto by sobie postawić jednak pytanie, co by było z chrześcijanami i chrześcijaństwem gdyby nie dary otrzymane przez Apostołów i uczniów w I wieku? Czy rozwinęło by się na tyle by dotrwać do naszych czasów? Dziś się mówi o mówieniu językami, ale kiedyś uczniowie mieli również dar prorokowania, tłumaczenia obcych języków. Szczególnie dar prorokowania (nie mylić z potocznym znaczeniem - czyli przepowiadania przyszłości), w czasach bez drukowanej Biblii, czy bez pomocy ducha i jego darów udało by się rozgłosić nauki o Jezusie i Jehowie wystarczający szybko i na odpowiednim terenie by przetrwało do dziś, czy wyobrażamy sobie obecnie głosić całkowicie bez Biblii, a często nawet bez dostępu do niej, bez możliwości jej czytania, a często jedynie dowiadując się o jej zawartości ze spotkań? A tak własnie kiedyś było.

Dziś mamy wszystko co jest potrzebne do głoszenia, mamy Biblię, armię głosicieli na całym świecie, znających (lub mogących się nauczyć wystarczająco szybko) wszystkie możliwe języki, publikujących publikacje w wielu językach rozgłaszających również orędzie o Królestwie, ostatnio dostępne przez internet, czego nam jeszcze potrzeba? 'Mówienia językami' nie będącymi językami a jedynie zlepkiem sylab?
 
 
machabeusz 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 06 Lip 2007
Posty: 3321
Wysłany: 2010-11-20, 18:33   

Wystarczy Pismo otworzyć i przeczytać:

1 Kor. 14:2-14
2. Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie rozumie, a on w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza.
3. A kto prorokuje, mówi do ludzi ku zbudowaniu i napomnieniu, i pocieszeniu.
4. Kto językami mówi, siebie tylko buduje; a kto prorokuje, zbór buduje.
5. A pragnąłbym, żebyście wy wszyscy mówili językami, lecz jeszcze bardziej, żebyście prorokowali; bo większy jest ten, kto prorokuje, niż ten, kto mówi językami, chyba żeby je wykładał, aby zbór był zbudowany.
6. Tak tedy, bracia, jeżeli przyjdę do was i będę mówił językami, jakiż pożytek z tego mieć będziecie, jeśli mowa moja nie będzie zawierała czy to objawienia, czy wiedzy, czy proroctwa, czy nauki?
7. Wszak nawet przedmioty martwe, które dźwięk wydają, jak piszczałka czy cytra, gdyby nie wydawały tonów rozmaitych, to jak można by rozpoznać, co grają na flecie, a co na cytrze?
8. A gdyby trąba wydała głos niewyraźny, któż by się gotował do boju?
9. Tak i wy, jeśli językiem zrozumiale nie przemówicie, jakże kto zrozumie, co się mówi? Na wiatr bowiem mówić będziecie.10. Wiele, zaiste, jest rozmaitych dźwięków na świecie, i nie ma niczego bez dźwięku;
11. Gdybym tedy nie znał znaczenia dźwięków, byłbym dla tego, kto mówi, cudzoziemcem, a ten, co mówi, byłby dla mnie cudzoziemcem.
12. Tak i wy, ponieważ usilnie zabiegacie o dary Ducha, starajcie się obfitować w te, które służą ku zbudowaniu zboru.
13. Dlatego ten, kto mówi językami, niechaj się modli o dar wykładania ich.
14. Bo jeśli się modlę, mówiąc językami, duch mój się modli, ale rozum mój tego nie przyswaja.
(BW)
Martunia napisał/a:

na co komu dzisiaj dary ducha w postaci mówienia językami? Zwłaszcza kiedy one są niezrozumiałe? Czy przez to ktoś nabywa wiedzy o Bogu i Biblii? Bo kiedy apostołowie mieli dar mówienia językami to były to języki znane,i były one potrzebne do głoszenia tym ludziom którzy się tymi językami posługiwali. Dzisiaj jeżeli ktoś chce się nauczyć języka to chodzi na kursy.Po co komu zatem taki dar?


Sama widzisz (patrz cytat) , że mówienie językami to nie jest taka oczywista sprawa jak się wydaje. A już tymbardziej nie można tego tak uprościć jak zrobił to Arius...
_________________
Jesteś lub byłeś świadkiem Jehowy?

http://forum.zbawieniedlaciebie.pl/index.php

http://machabeusz7.bloog.pl/
 
 
wit
Wyznawca Istniejącego


Pomógł: 50 razy
Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 3796
Skąd: grudziądz
Wysłany: 2010-11-21, 00:40   

martunia napisał/a:
Ponadto,odkąd powstała dziedzina psychiatrii zdaje się przypadki "opętań" znacznie zmalały,ja się spotykam z chorobą,nigdy ze złymi siłami.
Muszę przyznać, że o ile zagadnienie istnienia i tożsamości złych duchów rozważałem już, to jednak samej problematyki opętań nigdy z grubsza nie poruszałem.
Jeżeli dobrze rozumiem niniejsze zagadnienie, to zmniejszenie się liczby opętań, czy nawet ich brak w obecnych czasach może być spowodowane tym, że złe duchy po śmierci Chrystusa znajdują się w przysłowiowym więzieniu, tzn. nie mają bezpośredniego wpływu na zachowania ludzi, jakie to Biblia określała mianem opętań, jak to miało miejsce w czasach Jezusa. Skoro złe duchy ówcześnie obawiały się wypędzenia ich do Otchłani, sugerując przy tym, że jeszcze nie nadszedł czas wypędzenia, to jednak już w listach apostolskich, np. w 1 Liście Piotra 3:18,19 widzimy, że Jezus po swoim zmartwychwstaniu zwiastował uwięzionym duchom.
Oczywiście nie upieram się przy swoim powyższym zdaniu, ponieważ jeszcze zbyt mało wiem i niewiele rozumiem, niemniej jednak warto powyższe wziąć pod uwagę.
BLyy napisał/a:
Zwierzęta też mają rozum, więc też mogą chorować psychicznie np. na depresje.
Owszem, jednakże niniejsze pojęcie przyrównałem do sytuacji ludzi, co dosłownie miało oznaczać, że zwierzęta nie są istotami rozumnymi, lub inaczej, są one bytami pozbawionymi inteligencji.
_________________
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
 
 
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2010-12-03, 17:27   

Tak jak w tamtych czasach tak i teraz DUCHY ZŁE na powietrzu MANIPULUJĄ ludxmi
nic sie nie zmieniło Szatan szaleje bo wie ,ze czasu ma niewiele.

A JAHSZUA Zwiatował tym co za Dni Noego czyli wychodzi na to ,ze Zwiastował
tym z PRZED UKRZYŻOWANIA ...
............

Mówienie językami nie jest poto by jechac do obcego kraju i Głosic ,do tego trzeba
poprostu nauczyc sie ICH języka..
Dar mówienia moze byc JEDNORAZOWY a nie wyuczony.
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2010-12-04, 08:03   

machabeusz napisał/a:
Gdyby patrzeć na słowa Jezusa , że to jest jakiś zabobon , niewiedza lub coś w tym rodzaju to tym samym podważamy prawdomówność Jego słów.

Zgadzam się.
Jezus i apostołowie leczyli choroby, a także wypędzali demony.
Opętanie nie jest chorobą psychiczną, choć może tak wyglądać.
Idąc do pracy codziennie widzę ludzi uczęszczających na "terapię zajęciową".
Uczą tam się żyć samodzielnie.
Uczeni są nawet nazw: "to jest cebula, to cytryna..."
Niezaprzeczalne są mocno opóźnieni w rozwoju, ale nie opętani!
Znają słowa "dziękuję", "proszę", "przepraszam".
 
 
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2010-12-07, 11:45   

:-)

.Służba prorocka - uwolnienie spod 15 letniej opresji demonów
http://www.youtube.com/wa...2-QsscJgvw&NR=1
.

STRZEŻCIE SIĘ UWODZICIELI [1 z 7] ......********************8
http://www.youtube.com/watch?v=KLjRaOMhj7U
.

STRZEŻCIE SIĘ UWODZICIELI [2 z 7] .........***********************
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Służba prorocka - dar uzdrawiania (nowotwór moszny) .......******.*******
http://www.youtube.com/wa...feature=related
.
Służba prorocka - uzdrowienie z nowotworu piersi .......*****************
http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Shenwen 
Child of God


Wiek: 53
Dołączył: 05 Kwi 2011
Posty: 54
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2011-04-13, 11:42   Re: zły duch czy choroba?

martunia napisał/a:
Czytając kilka wypracowań o tematyce psychiatrycznej,wielokrotnie napotykałam wątki o Królu Saulu,jakoby miał od być dobrym przykładem choroby maniakalno -depresyjnej.Biblia natomiast określa to jako nawiedzanie "złego ducha". W tamtych czasach nie było pojęcia choroby psychicznej.Czy to możliwe że Jezus kiedy wypędzał demony,nazywał to tak aby to było zrozumiałe dla ówczesnych ludzi? Myślę,że osoby które dzisiaj chorują,w tamtych czasach byłyby określone jako opętane,nie było bowiem takiej wiedzy jak dziś,a opisy ówczesnych "opętanych" dobrze pasują do dzisiejszy kryteriów diagnostycznych.Epileptyk też miał mieć złego ducha. Ja myślę że "złych duch" to jest dobre określenie jak na tamte czasy,nie ma bowiem w takich dolegliwościach nic dobrego,ponadto wiadomo że wszelkie choroby wywodzą się z obarczenia genem grzechu.


Pastor Billy B. Smith usługujący w uzdrawiających darach Ducha Świętego powiedział że rak piersi u kobiet jest wynikiem nie wybaczenia komuś czegoś.Głebokiego skrywania w sobie jakiegoś niewybaczenia.Przez jego posługe Jezus wyleczył ponad 20000 kobiet z tej choroby, gdy zdały sobie sprawe że przyczyną ich dolgliwości są one same.
Napisał ksiązkę Zdrowie Dar Boga.
Yahweh-Rophe – Jahwe Naszym Uzdrowicielem- to jedno z przydomków Stworcy.

Cytat:
Księga Wyjścia 23:25
Służcie Panu, Bogu waszemu, a On pobłogosławi chleb twój i wodę twoją. Oddalę też choroby spośród ciebie.
Ew. Marka 1:39–42
Poszedł więc i kazał w ich synagogach po całej Galilei, i wypędzał demony. I przyszedł do niego trędowaty z prośbą, upadł na kolana i rzekł do niego: "Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić." A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę swoją, dotknął się go i rzekł mu: "Chcę, bądź oczyszczony!" I natychmiast zszedł z niego trąd, i został oczyszczony.
Ew. Mateusza 9:35
I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczał w ich synagogach i zwiastował ewangelię o Królestwie, i uzdrawiał wszelką chorobę i wszelką niemoc.
Ew. Łukasza 6:19
A cała rzesza pragnęła się go dotknąć, dlatego że moc wychodziła z niego i uzdrawiała wszystkich.
Psalm 103:3
On odpuszcza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje.
Jeremiasza 30:17
„Bo spowoduję, że zabliźnią się twoje rany i uleczę cię z twoich ciosów – mówi Pan”
Jeśli Bożą wolą jest, aby wszyscy byli uzdrowieni, to czemu nie każdy jest uzdrowiony?
Ew. Marka 16:15–16, mówi nam, że jako wierzący mamy pójść i głosić ewangelię. Kiedy głosimy ewangelię niektórzy uwierzą, lecz niektórzy nie. Ci, którzy uwierzą narodzą się na nowo; ci, którzy nie uwierzą, będą potępieni.
Ew. Mateusza 13:54–58
A przyszedłszy w swoje ojczyste strony, nauczał w synagodze ich, tak iż się bardzo zdumiewali i mówili: "Skąd ma tę mądrość i te cudowne moce? Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda? A siostry jego, czyż nie są wszystkie u nas? Skąd ma tedy to wszystko?" I gorszyli się z niego. A Jezus rzekł im: "Nigdzie prorok nie jest pozbawiony czci, chyba tylko w ojczyźnie i w swoim domu." I nie uczynił tam wielu cudów z powodu ich niewiary.

Głównym powodem dla którego nie jesteśmy uzdrawiani jest to, że:
Cytat:
Ozeasza 4:6 (NAS)
Mój lud jest niszczony z powodu braku poznania.

Jeśli istnieje brak poznania, to musi istnieć poznanie. Bóg dał je nam w Swoim Słowie.

Cytat:
Psalm 107:20
Posłał słowo swoje, aby ich uleczyć i wyratować ich do zagłady.
Księga Przysłów 4:20–22
Synu mój, zwróć uwagę na moje słowa; nakłoń ucha do moich mów! Nie spuszczaj ich z oczu, zachowaj je w głębi serca, bo są życiem dla tych, którzy je znajdują, i lekarstwem dla całego ich ciała.

Słowa Boga są zdrowiem dla całego ciała.
Shallom
_________________
http://chomikuj.pl/Vangloi

Itaatkar

Gdyż nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem, jak czary, a krnąbrność, jak bałwochwalstwo i oddawanie czci obrazom.
1Sm 15:23
 
 
 
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2011-04-13, 12:03   

Nie przecze ,ze tak jest jak on twierdzi ,ale jest też inna przyczyna raka piersi .
Brak jodu w organiżmie powoduje raka piersi i innych narządó miekkich a też prostate.
jodu nam bardzo brakuje a lekarze nie interesują sie tym wogóle.
Taki sługa jak ten powyżej nie często sie zdarza , to sa wyjątki .
 
 
Shenwen 
Child of God


Wiek: 53
Dołączył: 05 Kwi 2011
Posty: 54
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2011-04-14, 17:21   

To prawda, a wiara Bogu to tez przywilej, wszyscy mówią że wierzą w Boga-apostoł Jakub pisze że i demony w to wierzą [widziały Jahwe na własne oczy]-ale wiara bez uczynków jest MARTWA i odwrotnie.Wiara w Boga bez wiary Bogu i Jego Słowu to strata czasu.

Jesli wierzysz więc w to co pisze Bóg czemu doszukujesz sie wśród siana i sieczki "prawd" o pochodzeniu choroby.
Jezeli zdrowie daje TYLKO Bóg, to kto daje choroby?
To chyba oczywiste.Bóg dopuszcza na ludzi rózne rzeczy-czemu? Bo ludzie Go lekceważą.
Gdyby legionista rzymski nie nosil kompletnej zbroi to wróg by go zabil od tak.Tak samo ma sie sprawa wiary.Jezeli chodzimy w pełnej zbroi Bożej nic nam nie zrobi zadna choroba.
Halle lu Yah:)
_________________
http://chomikuj.pl/Vangloi

Itaatkar

Gdyż nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem, jak czary, a krnąbrność, jak bałwochwalstwo i oddawanie czci obrazom.
1Sm 15:23
 
 
 
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2011-04-14, 17:42   

Shen..
nie wiem do kogo sie zwracasz o tym sianie i sieczce ,ale ...
Myslisz ,ze każda choroba ,to Znak lekceważenia Boga ?
Myślisz ze Zbroja Boża załatwia sprawe zdrowia ?
Myslisz ,ze żaden legionista nie zginał ?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10