Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
PRAWO NIEDZIELNE=PIĘTNO BESTII
Autor Wiadomość
Bob 

Pomógł: 187 razy
Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 1165
Wysłany: 2013-07-14, 22:12   

Rethel napisał/a:

Nie o to pytałem.
Nie unikaj odpowiedzi tylko odpowiedz.
O chrześcijanach już napisałem: było
ich zbyt mało i żyli w rozproszeniu.
Poza tym, to były początki i mieli nieść ideę.
Czy w momencie, gdyby tę ideę przyjęło 90% ludności Imperium,
to nadal mieliby dawać się posyłać na arenę tym 10ciu%om?
A gdyby przyjęło 100%, to czy mieli wpuścić barbarzyńców, by ich miał kto uciskać?

Ach, to chrześcijanie nie wyrzynali innych w początkowym okresie innych, bo po prostu było ich mało, żyli w rozproszeniu, i mogli narazić się na niewspółmierne retorsje...

A w miarę wzrostu liczebnego społeczności chrześcijan ich idea, a w szczególności metody "głoszenia" i egzekwowania posłuszeństwa wobec niej ulegały naturalnej przemianie ze słowem i przykładem na ogniem i mieczem - wprost proporcjonalnie do dysproporcji sił miedzy nimi a ewangelizowanymi ...

Rethel napisał/a:

A jak ty byś to zrobił na miejscu Cortesa???
Poprosiłbyś ich najpierw o podzielenie się na potencjalne ofiary i na oprawców?
To co należało zrobić? Pozwolić by dalej zabijali niewinnych ludzi na ofiarę demonom?

Nie wiem, czy dotychczas to wystarczajaco wyraźnie wybrzmiało, ale ja nie toczę sporu o zasadność zachowania Cortesa. Kwestionuję religijno-biblijny kontekst całej sprawy.

Nie wierze w niesienie zbawienia Aztekom i nie znajduję, poza sytuacyjnym i odwołującym się do własnych korzyści zdobywców, żadnego uzasadnienia dla mordowania tamtejszych tubylców. A już na pewno nie znajduję żadnego uzasadnienia biblijnego.

Rethel napisał/a:

A powiedz: gdyby na terytorium X żyło 90% wyznawców Bobizmu, a 10% składałoby
sobie bobistów w ofierze demonom... co by zrobili bobiści? Przyglądali się i podziwiali?

Twoja analogia jest zupełnie nieadekwatna... Zdaje się, konkwistadorzy przybyli tam, gdzie ich nikt nie zapraszał... Poza tym sednem sporu jest nie to, co powinni uczynić Bobiści, ale jakie zachowanie można pogodzić z byciem chrześcijaninem.

Wyobraź sobie kraj, w którym 10% mieszkańców posiada prawo jazdy i w którym codziennie ginie 50 osób w wyniku wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców.
Ilu kierowców powinno się wyrżnąć, żeby ukrócić ten budzący grozę proceder?

Możesz nie odpowiadać ;-)
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 35
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-07-14, 22:25   

Bob, masz sporo racji, ale niestety wszystko spłaszczasz i upraszczasz. Masz jakąś utartą tezę o krwiożerczych misjonarzach, którzy wyrzynali i użalasz się nad tym... Może warto spojrzeć trochę szerzej, nie tak jednostronnie i prosto?
 
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-14, 22:35   

Bob napisał/a:
Ach, to chrześcijanie nie wyrzynali innych w początkowym okresie innych, bo po prostu było ich mało, żyli w rozproszeniu, i mogli narazić się na niewspółmierne retorsje...

A w miarę wzrostu liczebnego społeczności chrześcijan ich idea, a w szczególności metody "głoszenia" i egzekwowania posłuszeństwa wobec niej ulegały naturalnej przemianie ze słowem i przykładem na ogniem i mieczem - wprost proporcjonalnie do dysproporcji sił miedzy nimi a ewangelizowanymi ...


Dobrze wiesz, że nie o tym piszę i nie o to pytam.
Odpowiedz na moje pytanie, a nie na swoje.

Cytat:
Nie wierze w niesienie zbawienia Aztekom i nie znajduję, poza sytuacyjnym i odwołującym się do własnych korzyści zdobywców, żadnego uzasadnienia dla mordowania tamtejszych tubylców. A już na pewno nie znajduję żadnego uzasadnienia biblijnego.


Ja nie mówię o wszystkich zachowaniach Cortesa.
Tylko o tym konkretnym.
Przyjechali do dzikiego kraju, gdzie składano w ofierze ludzi.
Jezus kazał miłować bliźniego.
Wyrazem miłości do bliźniego, jest ochrona słabszych i niewinnych.
Zwłaszcza, gdy ma się do tego środki.
Cortes miał. Być może nawet przyświecały mu idee złowieszcze, ale tu nie o to chodzi.
Pojechał tam jako chrześcijanin by nieść wiarę.
Miał środki by bronić maluczkich.

Pytam się: co miał w takiej sytuacji zrobić?
Co ty byś zrobił?

Cytat:
Twoja analogia jest zupełnie nieadekwatna... Zdaje się, konkwistadorzy przybyli tam, gdzie ich nikt nie zapraszał... Poza tym sednem sporu jest nie to, co powinni uczynić Bobiści, ale jakie zachowanie można pogodzić z byciem chrześcijaninem.


Tu nie było żadnej analogii. Ja pytałem o bobistów.

Cytat:
Wyobraź sobie kraj, w którym 10% mieszkańców posiada prawo jazdy i w którym codziennie ginie 50 osób w wyniku wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców.
Ilu kierowców powinno się wyrżnąć, żeby ukrócić ten budzący grozę proceder? Możesz nie odpowiadać ;-)


Porównanie od czapy rzeczy nieporównywalnych.
Proszę cię zatem, byś odpowiedział konkretnie na moje pytania, a nie na swoje wykręty.
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 299 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3440
Wysłany: 2013-07-15, 11:34   

Rethelu smutne to co piszesz.
Myślę, że znasz historię, ale Twoja ocena jej jest dla mnie jako zwykłego człowieka zatrważająca.

Panoszenie się białego człowieka "chrześcijanina" miało same katastrofalne konsekwencje.
Czy wiesz, że nawet dla samej natury?
Przykładem może być chociażby fakt, że zanim powstał Park Narodowy Yellowstone, na jego terenie żyły miliony bizonów.
Dziś bizonów jest tam ok. 3,5 tysiąca.
Samych Indian traktowano też gorzej niż zwierzęta.
Niekiedy zamykano Indianina w klatce jak dzikie zwierzę i pokazywano jako atrakcję, obwożąc po miastach. :cry:

Wiele zła doświadczyli Indianie, od czasów kolonizacji po czasy, gdy indiański sielankowy raj zamienił się w "El Dorado" białego człowieka poszukującego złota.
Chciwego chrześcijanina.

Indianie, dla których dane słowo stanowiło świętość, poczuli się wielokrotnie oszukani przez pazernych przedstawicieli choćby rządu amerykańskiego.
Historia Indian odkąd wszedł na ich ziemie cywilizowany, "dobry" chreścijanin to smutna i krwawa historia.
Czejenowie, Siuksowie...
No, ale żadne okrucieństwo wyrządzone kiedykolwiek rdzennym mieszkańcom Ameryki nie było tak przerażające jak regularna rzeź Indian pod Wounded Knee.

1890 roku armia amerykańska rozgromiła czerwonoskórych, mordując, a następnie rąbiąc na kawałki trzy setki bezbronnych Siuksów – dzieci, kobiety oraz nieuzbrojonych mężczyzn.
Doktor Charles Eastman, który oglądał miejsce rzezi tuż po jej zakończeniu, napisał: “Setki luf plunęło ogniem i obozowisko zamieniło się w jatkę. Indianie, chociaż z nielicznymi wyjątkami nie mieli broni palnej, stawiali wściekły opór za pomocą noży i kijów (sic!). Walczyły nawet kobiety i nieletni chłopcy, ale szybkie strzały zmiatały ich bezlitośnie. Opróżniwszy magazynki, żołnierze wyjęli szable z pochew i zaczęli rąbać bezbronnych, nie bacząc na płeć oraz wiek, kawałkowali nawet niemowlęta, ucinając wyciągnięte błagalnie w górę ręce matek. Gonili każdego uciekającego, stąd “rozrzut” trupów wokół obozu był znaczny.To było straszne, makabryczne, niewiarygodne. Widziałem grupy leżących dzieci, pomordowanych.
Daleko od obozu znalazłem dwoje maleńkich dzieci, jedno miało chyba roczek, dalej troje innych, twarzami do ziemi, a około trzydziestu jardów od nich leżała kobieta. Wszyscy byli zarąbani...” :-(

Co się zmieniło od średniowiecza? W umysłach tych chrzescijan? :-/
Pogrom ten to był krwawy koniec trwającej pół wieku barbarzyńskiej eksterminacji Indian.
Pół wieku chrześcijanie ze szlachetnych pobudek mordowali Indian.

"GOD SEE ALL YOU DO" – "BÓG WIDZI WSZYSTKO CO CZYNISZ"- ten napis postawiono w miejscu najwiekszej masakry...

I choć tyle zła wyrządzono....czasami biały człowiek "był czerwony w sercu" ;-)
Jak ci nieliczni sprawiedliwi wśród narodów świata.

I taki okropny był los każdego tubylczego narodu jeśli przybywał do niego biały "poprawnie wierzący" człowiek.
Niszczył wszystko co mu się przeciwstawiało. :-(
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-15, 12:17   

Ależ Manno ja nie o tym mówię.
Ja mówię o starciu Cortés-Montezuma A.D. 1519.
Nawet nie o innych jego wyczynach.
Jeden człowiek może zrobić rzeczy lepsze i gorsze.
Pisz na temat.
:prosze:

Poza tym, właśnie obaliłaś swoje twierdzenie, że
największymi eksterminatorami Indian byli katolicy. :-)
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 299 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3440
Wysłany: 2013-07-15, 12:58   

Rethel napisał/a:

Poza tym, właśnie obaliłaś swoje twierdzenie, że
największymi eksterminatorami Indian byli katolicy. :-)


Bzdura i dobrze o tym wiesz.

Nie chce mi się szukać i cytować Ci fragmentów z historii Indian w jaki okrutny to sposób katolicy mordowali.
Tego dzieła dokonczyli po prostu protestanci.

To i tak nic nie da, bo Ty nie "słuchasz" mnie jako rozmówcy w dyskusji.
Poza tym usprawiedliwiasz zabijanie ludzi jakimi byli Indianie.
Nie widzisz nic złego w tym, że ludzie który uważali się za prawdziwych naśladowców Chrystusa wyniszczali i zamieniali ludzi w niewolników.
Zatem nie ma żadnej wspólnej płaszczyzny w naszej rozmowie.

Po "zainstalowaniu" się katolicyzmu w Ameryce zginęły miliony Indian prześladowanych w okrutny sposób. Takie są fakty.
I to, że protestanci dokonywali również takich rzezi nie zmienia tego faktu.
Kto był największym ekstermitorem?
Moglibyśmy spierać się na fakty historyczne, ale czy to byłoby normalne?

Bez względu na to co TY sądzisz w tym temacie, juz dawno ludobójstwo, jakie zostało dokonane przez białych chrześcijan na Indianach w Ameryce jest niepodważalnym zarzutem wobec cywilizacji chrześcijańskiej.

"Dobry Indianin to martwy Indianin".....tak mawiał jeden z generałów.....cywilizowanego społeczeństwa. I chrześcijanin...
Tak mówisz do mnie Ty, gdy popierasz to co się działo, bo Twoim zdaniem Indianie byli dzicy, nieokrzesani i zasługiwali na to....
Ja się z tym nie zgadzam.
I jestem pewna, że Bóg tego nie popierał.

Nie masz żadnych argumentów na chciwość kolonistów.
A Hernan Cortez?
Urządził tubylcom krwawą łaźnię posuwając się w kierunku Tenochtitlan.
Broniąc się ludność tubylcza walczyła jako strona konfliktu.


Uważasz zatem, że instytucja Kościoła Katolickiego jest kierowana przez ducha świętego?
Zastanówmy się…
Czy krwawe krucjaty, tortury, mordy i inkwizycja, tłamszenie nauki, bogacenie się kosztem biednych i surowe karanie za posiadanie własnej Biblii jest działaniem ducha Bożego??
A może nawracanie Indian pokazuje jaki to był duch.

Ale przecież papież za te wszystkie zbrodnie przeprosił…
To wszystko zmienia, prawda? ;-)
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-15, 13:23   

Wszystko co powyżej napisałaś wyssałaś z palca.
Ja nic takiego ani nie napisałem ani nie uważam.
I kto tu kogo nie słucha? :roll:
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-07-15, 21:37   

Parmenides napisał/a:
Dezerter napisał/a:
co ma KK do rzeczy?,

Chociażby to, co napisano w poście powyżej.

No proszę cię ten antykatolicki nienawistny bełkot - czepiający się tylko KK a zapominający o tym że::
Cytat:
taka była norma i standardy postępowania w ówczesnym świecie

Cytat:
Cytat:
można nad stanem moralnym ludzkości w XVII wieku ubolewać, można ich osądzać, ale czy to mądre?

Według mnie tak. Chociażby po to, aby wiedzieć z czym/z kim się miało/ma do czynienia i żeby nie popełnić tych samych złych czynów,

by wyciągać wnioski z błędów przeszłości i by historia była nauczycielką - pełna zgoda, ale nie jest mądre krytykowanie w zsnsię oskarżania i osądzania, bo jak sam mądrze napisałeś:
Cytat:
Cytat:
Gdybyś żyła w tamtych czasach to na 99% robiłabyś tak samo

To jest prawdopodobne i dotyczy nas wszystkich.

za wyjątkiem Manny z nieba, bo ona jest lepsza od nas :lol: :
Cytat:
Nie, nie zabijałabym nikogo,


Cytat:
jeśli nie nazwiemy chociaż po imieniu tego co było i choćby we własnych myślach nie ocenimy i nie wyciągniemy właściwych (oby!) wniosków, to historia może się powtórzyć.

oczywiście pełna zgoda, mi tylko chodzi o nie ocenianie z dzisiejszego stanu wiedzy, standardów, poglądów i moralności - czasów w których panowały inne standardy, moralność, prawa i wiedza naukowa.
A propos wiedzy:
mało kto wie, że gdy Kolumb odkrył Amerykę ogromnym szokiem dla europejczyków było odkrycie, że tam są jacyś inni ludzie! - rozgorzały intelektualne dyskusję kim są ?, czy pochodzą od Adama, czy Bóg ich stworzył, czy mają duszę, czy są nam równi, czy są pół zwierzętami, czy niewolnikami?
To właśnie papież i intelektualiści katoliccy zadecydowali wbrew wielu głosom świeckich wielmożów (by traktować indiań jak niewolników), by traktować ich jak normalnych ludzi zdolnych do przyjęcia Dobrej Nowiny, godnych Zbawienia i dlatego przykazał ich nawracać
Nie podam źródła tych informacji, ale słyszałem je dwukrotnie, w dwóch różnych filmach dokumentalnych, ale zbyt dużo ich oglądam by podać źródło

odnośnie mordowania Indian, warto przeczytać o tym jak Jezuici nawracali Indian i czemu ich za to prześladowano, polecam film - Misja - bardzo dobry!
a do poczytania, by nie opowiadać banialuków:
http://gosc.pl/doc/792003.Nawracanie-mieczem
http://pl.wikipedia.org/wiki/Redukcja_misyjna
http://pl.wikipedia.org/w...%81aci%C5%84ska
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-07-15, 21:42   

Manna z nieba napisał/a:
ens słynnej bulli Inter caetera papieża Aleksandra VI, wydanej w roku 1493, w rok po odkryciu Ameryki przez Kolumba był taki, że dzieliła Nowy Świat na sferę wpływów Hiszpanii i Portugalii oraz nadawała królom katolickim misję ewangelizacyjną.

nie wiem czy była taka bulla ale nawet jeśli to co widzisz złego w " misji ewangelizacyjnej" :aaa: :prosze:
Jezus też taką nakazał więc papież wypełniał tylko polecenie Jezusa
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-15, 21:43   

Dezerter napisał/a:
odnośnie mordowania Indian,


Tak ich mordowali i takimi byli rasistami,
że dziś żyje ich 50 milionów czystej krwi
oraz ponad 200 milionów metysów...
W większości to katolicy, bo protestanci
swoich prawie całkiem wyrżnęli... :roll:
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-07-15, 21:56   

Manna z nieba napisał/a:
Tubylcy mieli swoje cywilizacje i żyli tam sobie spokojnie, a co robili to ich sprawa.

aleś ty dziecinna i naiwna
czyli jak Indianie się mordowali - to dobrze
a jak biali Indian mordowali - to źle
to się moralność Kalego nazywa !
Masz idealistyczne i dziecinne podejście do historii - jak świat światem od zawsze panowały wojny i jeden naród podbijał drugi i to bez względu na kolor skóry, kontynent, czy religię...
jeśli to ci nie pasuje i nie akceptujesz (a jesteś wierząca) - to pretensje wnoś do Pana Boga :idea:
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-07-15, 22:42   

Rethel napisał/a:
Pragnę przypomnieć, że gdy Cortés wylądował w Nowej Hiszpanii, to Indianie garnęli się
do niego całymi plemionami. Jego wojsko, to w głównej mierze indiańscy sprzymierzeńcy.

Dobrowolni sprzymierzeńcy zaznaczmy
ale żeby nie było, że ja mam jakieś jednostronne poglądy - do prezentacji, których zmusiła mnie swoim - zajadłym - to chyba będzie dobre słowo atakiem Manna z ... nie przechodzi mi przez klawiaturę" Nieba" w tym kontekście nienawiści bliźniego z jej strony..
Tak jak napisał Parmenides - z błędów naszych przodków i z historii powinniśmy wyciągać wnioski, ale bez potępiania i oceniania z dzisiejszej perspektywy!
bo to łatwe i ... niesprawiedliwe, by nie powiedzieć - głupie!
JP II mądry rodak z którego jestem dumny jako polak i chrześcijanin wiedział, że my biali ludzie i chrześcijanie wyrządziliśmy jednak bezsprzecznie wiele krzywd i cieszę się, że również w moim imieniu, potrafił przeprosić, za wyrządzone krzywdy.

a na koniec dwa argumentu historyczne dla ilustracji z niedawnego i oświeconego XX wieku :

stosunek do homoseksualistów - karanie, nazywanie dewiacją i przymusowe leczenie
- naukowa eugenika w stosunku do umysłowo "upośledzonych", lub rdzennych mieszkańców wielu krajów

a by nie potępiać za bardzo naszych przodków z czasów Kolumba zacytuję jaśnie oświeconego, wybitnego i podziwianego, prawie współczesnego ;-) do dzisiaj i hołubionego naukowca z końca XIX wieku - niejakiego Darwina, który w swoim wiekopomnym i cenionym i wychwalanym przez cały cywilizowany świat dziele o pochodzeniu gatunków pisze:
Cytat:
Str. 199
Bo gdyby nie był uległ (człowiek) wpływowi doboru naturalnego, przecież nie osiągnął by tej wysokości, na której dzisiaj stoi?! Przeto w miejsce żalu rozsądniej by było ubolewać, iż walka o byt jeszcze za mało jest srogą; myśl ta powstaje wówczas szczególnie, kiedy widzimy olbrzymie łany żyznej ziemi, zaludnione zaledwie kilku koczującymi plemionami: a jakże łany te, gdyby je uprawiano, mogłyby wykarmić tysiące szczęśliwych rodzin.


Str.219
Kiedyś w przyszłości – i to niezbyt oddalonej – wytępimy z pewnością wszystkie dzikie ludy i zajmiemy ich miejsce. Równocześnie prawdopodobnie jak to przypuszcza prof. Schaaffhausen1), wyniszczymy także antropomorficzne małpy. Przepaść natenczas będzie jeszcze głębsza, bo podczas gdy dzisiaj dzieli tylko murzyna lub aborygena od goryla, wtedy istnieć ona będzie między człowiekiem wyższym w cywilizacji niż rasa kaukazka – wszak w to wierzyć można? – a jakąś małpą niższą może niż pawian.
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
Ostatnio zmieniony przez Dezerter 2013-07-15, 22:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-15, 22:46   

Dezerter napisał/a:
niejakiego Darwina, który w swoim wiekopomnym i cenionym i wychwalanym przez cały cywilizowany świat dziele o pochodzeniu gatunków


"O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt."
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 299 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3440
Wysłany: 2013-07-15, 22:49   

Dezerter napisał/a:
Manna z nieba napisał/a:
Tubylcy mieli swoje cywilizacje i żyli tam sobie spokojnie, a co robili to ich sprawa.

aleś ty dziecinna i naiwna
czyli jak Indianie się mordowali - to dobrze
a jak biali Indian mordowali - to źle
to się moralność Kalego nazywa !
Masz idealistyczne i dziecinne podejście do historii - jak świat światem od zawsze panowały wojny i jeden naród podbijał drugi i to bez względu na kolor skóry, kontynent, czy religię...
jeśli to ci nie pasuje i nie akceptujesz (a jesteś wierząca) - to pretensje wnoś do Pana Boga :idea:


Indianie byli innowiercami, nieokrzesanym i prymitywnym ludem więc mówienie, że robili to samo co chrzescijanie uwłacza tymże chrześcijanom nie uważasz? ;-)
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-07-15, 22:53   

Rethel napisał/a:
Dezerter napisał/a:
niejakiego Darwina, który w swoim wiekopomnym i cenionym i wychwalanym przez cały cywilizowany świat dziele o pochodzeniu gatunków


"O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt."

... przestań, bo jeszcze nas posądzą, że my tu rasizm i faszyzm propagujemy :crazy: ;-)
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13