Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kanon Biblii
Autor Wiadomość
Wojtek37
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:44   Kanon Biblii

Bracia skoro tak powołujemy się na NT to warto by było uściślić, kto i dlaczego spisał i ustalił to co dziś nazywamy NT. Bo jak dla mnioe to uczynił to Kościół pod atencją Ducha Świętego. - więc zapraszam do dyskusji, skoro w pierwotnym Kościele, do kanonu zaliczano również inne księgi, które dziś nie wchodzą w skład Biblii. Kto jest za to odpowiedzialny?! :roll:

"Kościoły lokalne posiadały różne zbiory ksiąg, które uważały za natchnione. Wśród tych zbiorów były umieszczane m. in. listy św. Klemensa czy księga „Didache” (90 r.), a często brakowało Apokalipsy św. Jana (w niektórych rejonach Apokalipsa była poza kanonem aż do IX/X w. – por. greckie manuskrypty NT). Potwierdzają ten fakt zachowane do naszych czasów kodeksy, np. Kodeks Synaicki (z IV w.) oprócz obecnego rzymskiego kanonu zawiera też „List” pseudo Barnaby (130 r.) i „Pasterz” Hermasa (ok. 150 r.), albo Kodeks aleksandryjski (z V w.), w którym znajduje się „List do Koryntian” św. Klemensa.

Najwcześniej powstały katalog (koniec II w.) – katalog uformowany w Kościele rzymskim – zawarty jest w tzw. fragmencie Muratoriego. Uznawał nasz NT z wyjątkiem: Hbr, 1P, 2P, Jk, 3J, ale za to przyznawał miejsce Apokalipsie Piotra i dopuszczał „Pasterza” Hermasa.

Pierwszy oficjalny wykaz 27 ksiąg naszego NT, jako wyłącznie kanoniczny, był sporządzony przez św. Atanazego w 367 r. (!), który to wnet przyjął się w Kościele rzymskim i ostatecznie uznany został na Soborze Trydenckim (1546 r.). Do uchwalenia tej uroczystej deklaracji przyczynili się sami przywódcy Reformacji, a pośród nich sam Luter, który początkowo uważał za niekanoniczne: Hbr, Jk, Jud, Ap. Później Kościoły Reformacji, przejęły kanon NT od Kościoła rzymskokatolickiego, pomimo że inne Kościoły mają różne kanony. I tak np. Kościół etiopski (monofizycki) do NT ma dołączony „1 List” św. Klemensa, tzw. Konstytucje Apostolskie (8 ksiąg) oraz „Pasterz” Hermasa. Kościół Armenii (monofizycki) do kanonu NT wlicza dodatkowo apokryficzny list św. Pawła do Koryntian (3 Kor) oraz dwa listy Koryntian do św. Pawła.

Z kolei jeśli chodzi o kanon ST, to w czasach Chrystusa (i znacznie później) nie istniał jeszcze ostatecznie ustalony i powszechnie obowiązujący zbiór świętych ksiąg, bo różni żydzi (nawet w samej Palestynie, np. żydzi z Qumran, saduceusze) uznawali jego różne wersje. Również Pan Jezus nie podawał autorytatywnego spisu (przynajmniej nic o tym nie wspomina NT), ani wczesny Kościół nie rozporządzał oficjalną listą (Ojcowie Apostolscy posługiwali się szerokim kanonem). Funkcjonował wtedy tylko podział Biblii przejęty od żydów na 3 części: „Prawo, Prorocy i Pisma”, bez całkowitego wyliczenia ilości ksiąg (szczególnie dotyczy to ksiąg z grupy „Pism”).

Stąd nawet autorzy NT powoływali się na treść i tych ksiąg (np. por. cytat z ”Księgi Henocha” w Jud 14), które ostatecznie nie weszły w skład Biblii katolickiej, zawierającej 46 ksiąg (tj. np. o 5 mniej niż jest ich w LXX). Ale chrześcijanie z niektórych Kościołów wschodnich kilka z tych ksiąg (apokryfów) do dnia dzisiejszego uznają za święte. I tak np. Kościół koptyjski (monofizycki) do zbioru 46 ksiąg dodaje: 3 Mch i Ps 151 (z LXX). Kościół ormiański (monofizycki) obok 46 ksiąg do katalogu wlicza dodatkowo: 3 Ezd i 3 Mch (z LXX) oraz „Testamenty Dwunastu Patriarchów”.

Te różnice w kanonie biblijnym (zarówno NT, jak i ST) istnieją dlatego, bo żaden z soborów powszechnych odbywających się w czasie, gdy chrześcijaństwo było jeszcze jednością (tj. do Chalcedonu w 451 r.), nie wypowiadał się autorytatywnie w tej kwestii. Tylko lokalne synody (np. w Laodycei w 360 r. czy w Hipponie w 393 r.) oraz pojedynczy Ojcowie Kościoła podawali różniące się między sobą wersje kanonu Pisma Św., ale te ustalenia nie miały rangi dogmatu (jak w przypadku Soboru w Trydencie). Tak więc po rozłamie chrześcijaństwa każda ze Społeczności (np. nestorianie, monofizyci, prawosławni) podejmowała własne decyzje."
 
 
Wojtek37
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:45   

Chociaż panowała zgoda co do pewnych ksiąg Nowego Testamentu jako kanonicznych, to nie do wszystkich. Natomiast co do ksiąg których dziś nie ma w kanonie NT, to w pierwotnym chrześcijaństwie niektóre księgi niekanoniczne były uważane nawet za kanoniczne. Poniższa kronika wskazuje jak się sprawy miały:

Najstarszy na świecie spis kanonu NT jaki przetrwał do dziś, to tzw. słynny Kanon Muratoriego z roku ok. 180, który co ciekawe nie uznaje za kanoniczny list do Hebrajczyków, Jakuba, listów Piotra, i 3 J (por. np. Wilfrid J. Harrington, „Klucz do Biblii”, str. 50).

Uznaje natomiast niekanoniczny apokryf „Apokalipsę św. Piotra” (John N. D. Kelly, „Początki doktryny chrześcijańskiej”, PAX 1988, str. 54). Por. fragmenty kanonu Muratoriego w leksykonie „Całe Pismo jest natchnione...”, str. 302: „Objawienie także Jana i Piotra przyjmujemy, którego jednak niektórzy z naszych nie chcą czytać w Kościele.” Patrz też w powyższym leksykonie (str. 304) określenie tej Apokalipsy słowami „inne pismo Piotra” wobec którego był czasem „sprzeciw”, a jednak w kanonie Muratoriego uznaje się ten tekst za kanoniczny (powyższy leksykon Świadków cytuje te określenia za encyklopedią Schaffa i Herzoga).

Księgi apokryficznej „Apokalipsa Piotra” (czy jak kto woli „Objawienie Piotra”) nie ma dziś w Nowym Testamencie, nie uznają jej też za natchnioną Świadkowie Jehowy.

„Apokalipsę Piotra” znajdujemy także w niektórych kodeksach, także późnych, np. Kodeks D z VI wieku (Józef Keller, „Katolicyzm starożytny”, PWN 1969, str. 99).

Jednak kanon Muratoriego uznawał ją za równą Apokalipsie Jana, czyli natchnioną.

Czemu więc tego nie robi dziś Brooklyn ? Skąd Brooklyn (kierownictwo Świadków Jehowy) wie, że to właśnie nie jest „apostolski” kanon NT ? Kanon Muratoriego, to jest przecież najstarszy spis tego czym było NT (a więc najbliższy czasów apostolskich). Czemu więc Strażnica go nie uznaje za jedyny słuszny spis kanonu ? Czy to właśnie jest to „wcześniejsze ustalenie” o jakim mówi w powyższej książce Brooklyn ? Nie, jak widzimy Brooklyn podawał nieścisłe informacje. Nie było kanonu NT w postaci takiej jak dziś już w roku 180, nie było go więc wcześniej ! Powyższy kanon Muratoriego odrzuca bowiem choćby uznawany dziś przez Świadków kanoniczny 1 list Piotra i list do Hebrajczyków, a zamiast tego uznaje apokryficzne pismo Apokalipse niby Piotra. Jest więc inny niż ten który Brooklyn dziś uznaje. Brooklyn więc podaje nieprawdę swym owieczkom mówiąc, że wcześniej Duch święty coś tam ustalał.

I co w tym temacie możecie bracia ŚJ powiedzieć?.
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:45   

W pismach Polikarpa, Klemensa, Justyna Męczennika, Ireneusza, a więc tych Ojców Kościoła, którzy żyli i działali na przełomie I/II wieku, znajdują się cytaty wszystkich 27 ksiąg NT. I na tej podstawie można by nawet ustalić kanon NT. Tak więc twierdzenie, jakoby pewne księgi NT są deuterokanoniczne, jest w zasadzie błędne!
 
 
Yarpen Zirgin
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:45   

wit napisał/a:
W pismach Polikarpa, Klemensa, Justyna Męczennika, Ireneusza, a więc tych Ojców Kościoła, którzy żyli i działali na przełomie I/II wieku, znajdują się cytaty wszystkich 27 ksiąg NT. I na tej podstawie można by nawet ustalić kanon NT. Tak więc twierdzenie, jakoby pewne księgi NT są deuterokanoniczne, jest w zasadzie błędne!


Wit, polecam doczytanie definicji księga deuterokanoczna, bo chyba nie wiesz o co w nich chodzi,
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:45   

Zdaję sobie sprawę czym są tzw. księgi wtórnokanoniczne Nowego Testamentu, takie jak np. Objawienie. Nie rozumiem natomiast, dlaczego wielu stwarza sobie problem w kwestii kanonu!
 
 
wyznawca_
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:45   

ja naprawde bym chcial wiedziec co jest takiego w ksiegach deuterokanonicznych ze niektorzy nie chca ich nawet czytac. czy uwazaja ze tam jest slowo odstepstwa czy co? bardzo prosze kogos o wyjasnienie mi tego.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:46   

quote="wyznawca_"]ja naprawde bym chcial wiedziec co jest takiego w ksiegach deuterokanonicznych ze niektorzy nie chca ich nawet czytac. czy uwazaja ze tam jest slowo odstepstwa czy co? bardzo prosze kogos o wyjasnienie mi tego.[/quote]

Nie chodzi o to, że nie chcę czytać tzw. ksiąg deuterokanonicznych ST, jak np. księga Tobiasza, ale raczej nie czytam ich z tego względu, iż jest to słowo ludzkie. Owszem, niektóre z tych ksiąg są ciekawe, jednak są one "nienatchnione", dlatego nie traktuję ich na równi z pozostałymi księgami.
 
 
Yarpen Zirgin
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:46   

wit napisał/a:

Nie chodzi o to, że nie chcę czytać tzw. ksiąg deuterokanonicznych ST, jak np. księga Tobiasza, ale raczej nie czytam ich z tego względu, iż jest to słowo ludzkie. Owszem, niektóre z tych ksiąg są ciekawe, jednak są one "nienatchnione", dlatego nie traktuję ich na równi z pozostałymi księgami.


Wyjaśnij, dlaczego uznajesz ze nie sa one natchnione... I dlaczego tylko ksiegi deuterokanoniczne ST uznajesza nienatchnione.
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:46   

Najlepiej będzie, jak zacytuję fragment "Historii Kościelnej" Euzebiusza z Cezarei, podający spis ksiąg Kanonu Starego Testamentu, podany przez Orygenesa (186-253) - jednego z tzw. "przednicejskich" Ojców Kościoła. Dla ułatwienia podaję w nawiasach kwadratowych nazwy ksiąg w przekładzie protestanckim Biblii Warszawskiej i przekładzie katolickim Biblii Tysiąclecia.

"Przy objaśnianiu pierwszego Psalmu Origenes daje wykaz ksiąg świętych Starego Testamentu, tak pisząc dosłownie: 'Trzeba wiedzieć, że ksiąg Starego Testamentu według tradycji żydowskiej istnieje 22, tyle właśnie, ile wynosi liczba liter hebrajskich.' Potem dodaje: 'Otóż te 22 księgi według Żydów są następujące: Ta, którą nazywamy Genesis, a Żydzi od pierwszego księgi słowa Bresith, t.zn. 'Na początku' [I Mojżeszowa; Księga Rodzaju]; 'Exodos - Ouellesmoth czyli 'Te są imiona' [II Mojżeszowa; Księga Wyjścia]; Lewitikon - Ouikra: 'I zawołał' [III Mojżeszowa; Księga Kapłańska]; Numeri - Ammesphekodeim [IV Księga Mojżeszowa; Księga Liczb]; Deuteronomion - Elleaddebareim: 'Te są słowa' [V Mojżeszowa; Księga Powtórzonego Prawa]; Jezus, syn Nawego - Josuebennoun [Księga Jozuego]; Sędziowie, Rut [Księga Sędziów, Księga Rut], u nich zaś w jednej księdze Sophteim; I i II Księga Królewska, u nich zaś jedna, Samuela [I i II Księga Samuela]: 'Powołany od Boga', III i IV Księga Królewska w jednej Ouammelch Dawid [I i II Księga Królewska], to znaczy: 'Królestwo Dawidowe'; I i II Paralipomenon w jednej: Dabrejamein [I i II Księga Kronik], co znaczy: 'Księgi Dni'; I i II Ezdrasza w jednej Ezra [Księga Nehemiasza, Księga Ezdrasza], to znaczy: 'Pomocnik'; Księga Psalmów - Spharthelleim [Księga Psalmów]; Przysłowia Salomonowe - Meloth [Księga Przypowieści Salomona; Księga Przysłów Salomona]; Ekklezjastes - Coelth [Księga Kaznodziei Salomona; Księga Eklezjastesa]; Sirassireim [Pieśń nad Pieśniami]; Izajasz - Jessija [Księga Izajasza]; Jeremiasz z Trenami i Listem w jednej księdze [Księga Jeremiasza, Treny (Lamentacje)]; Daniel - Daniel [Księga Daniela]; Ezechjel - Jezekiel [Księga Ezechiela]; Job [Księga Joba; Księga Hioba]; Ester - Esther [Księga Estery]."

Oprócz tego istniała jeszcze księga tzw. "12 Proroków mniejszych" w jednej księdze, którą Euzebiusz, najprawdopodobniej przez nieuwagę opuścił.

Pozdrawiam.
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:46   

Drugi zestaw ksiąg kanonicznych Starego Testamentu uznanych przez Wczesny Kościół za natchnione podaje Meliton, biskup Sardes (zm. ok. r. 190). Oto kolejny cytat z "Historii Kościelnej":

"W przedmowie zaś do swych Wypisów daje ten sam autor katalog powszechnie uznanych pism Starego Testamentu, który tutaj podać uważałem za rzecz niezbędną. Oto jego słowa:

Meliton, Onezymowi, Bratu, pozdrowienie.

Ponieważ często wyrażałeś życzenie, powodowany gorliwością dla Słowa Bożego, że pragniesz mieć wypisy z Zakonu i Proroków o Zbawicielu i całej wierze naszej, i że chcesz znać dokładnie liczbę i porządek ksiąg Starego Testamentu, postarałem się o to, by to zrobić. Znam Twoją gorliwość dla wiary i Twoją żądzę wiedzy, i wiem, że z miłości do Boga wśród walki o zbawienie wieczne, te sprawy nad wszystkie inne przekładasz. Otóż byłem na Wschodzie i dostałem się do miejsca, gdzie się to wszystko głosiło i działo; tam poznałem dokładnie księgi Starego Testamentu, a ich zestawienie Tobie posyłam: Oto ich tytuły: Mojżesza ksiąg pięcioro: Genesis, Exodus, Numeri, Leviticus, Deuteronomium; Jezus Nawego, Sędziowie, Rut, cztery Księgi Królewskie [czyli dwie Samuelowe i dwie Królewskie - przyp. aut.], dwie Księgi Paralipomenów [I i II Księga Kronik], Psalmy Dawidowe, Przysłowia Salomonowe albo Księgi Mądrości, Ekklezjastes, Pieśń nad Pieśniami, Job, księgi prorocze Izajasza, Jeremiasza, Dwunastu Proroków w jednej księdze, Daniel, Ezechjel, Ezdrasz [Ezdrasz i Nehemiasz]. Z tych ksiąg sporządziłem wypisy, które na sześć ksiąg podzieliłem."

Powyższy spis jest mniej szczegółowy od tego, który podał Orygenes, ale jedno jest pewne: za czasów Melitona, czyli mniej więcej w drugiej połowie II wieku, kanon hebrajski był powszechnie uznany w Kościele. W żadnym z podanych wyżej spisów nie ma ani jednej księgi uznanej przez kościół katolicki w ramach kanonu aleksandryjskiego. W spisie Orygenesa znajdują się dokładnie wszystkie księgi kanonu hebrajskiego w liczbie 39.
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:46   

Jeszcze jedna ciekawostka dotycząca tak zwanych pism deuterokanonicznych. Otóż sam Józef Flawiusz, historyk żydowski, tak się wyraża na temat kanonu:

"Niema u nas jakiejś niezmiernej liczby ksiąg, któreby się z sobą nie zgadzały albo stały w sprzeczności. Jest ich tylko 22 (39 w Biblii chrześcijańskiej- dop. mój), a zawierają dzieje wszystkich wieków i słusznie uchodzą za boskie. Pięć z nich pochodzi od Mojżesza, a obejmują prawa i dzieje ludzkości od początku aż do śmierci Mojżeszowej i ogarniają czas około trzech tysięcy lat. Od śmierci zaś Mojżesza aż do zgonu Artakserksesa, następcy Kserksesa na tronie perskim, prorocy, którzy przyszli po Mojżeszu, opisali historję swych czasów w 13 księgach. Pozostałe cztery księgi zawierają hymny ku czci Bożej i rady życiowe dla ludzi. Od Artakserksesa aż do naszych czasów zostało wprawdzie wszystko spisane, nie jest to jednakowoż tak wiarogodne jak pisma poprzednie, bo nie przechowała się dokładna proroków sukcesja."
 
 
Wojtek37
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:47   

No właśnie, kto jest „odpowiedzialny”, za skompletowanie kanonu NT ?. Poszukajmy zatem co mogą na ten temat powiedzieć nam Ci, którzy żyli i tworzyli obraz Kanonu Nowego Testamentu. Oczywiście, ostatecznym autorem objawienia, jak określili to wszyscy wcześni teologowie, był sam Bóg, ale to On właśnie powierzył swoim natchnionym apostołom, którzy byli naocznymi świadkami wcielonego Słowa, by przekazali te objawienie Kościołowi. „Apostołowie głosili nam Ewangelię, którą otrzymali od Jezusa Chrystusa [...] Pouczeni przez Jezusa Chrystusa, w pełni przekonani przez Jego Zmartwychwstanie, umocnieni w wierze w Słowo Boże, wyruszyli Apostołowie w świat i z tą pewnością jaką daje Duch Święty, głosili dobrą nowinę o nadchodzącym Królestwie Bożym”- jak powiedział Klemens. Zobaczmy zatem skąd on i jemu podobni chrześcijanie, mogli czerpać potrzebną do tego wiedzę?. Zatem, jak mógł wyglądać, i z jakich ksiąg składać się pierwotny kanon NT ?.

Tertulian, jeden z najwybitniejszych pisarzy łacińskich Afryki w „Preskrypcji przeciw heretykom” ok. 200 r. napisał. [Preskrypcja to eksponowana przez Tertuliana zasada, iż prawdziwe jest to co było pierwsze fałszywe, to co późniejsze. W odniesieniu do doktryny chrześcijańskiej znaczy, że herezja, jako późniejsze są zawsze fałszywe.]

„17. Heretycy bowiem albo nie przyjmują pewnych ksiąg biblijnych, albo jeśli przyjmują wszystkie, to zniekształcają je samowolnymi dodatkami lub opuszczeniami stosownie do ich złożeń doktrynalnych, albo wreszcie, gdy przejmują je w całości, interpretują ich tekst w niewłaściwy sposób. Prawdzie zaś tak samo sprzeciwia się wypaczony sens, jak i sfałszowanie tekstu. Ludzie z nieuzasadnionymi uprzedzeniami, z konieczności nie chcą uznać tego, co mogło by ich zwyciężyć. Dlatego uporczywie obstają przy tym, co sobie błędnie wywnioskowali, i co im się udało wyłowić z wieloznacznych wydarzeń. Cóż więc osiągniesz najwytrawniejszy biblisto, jeśli twoi przeciwnicy zaprzeczą temu, czego ty bronisz, lub przeciwnie będą bronić tego, czemu zaprzeczasz?. Wprawdzie też nic nie stracisz, prócz może głosu zużytego przy dyspucie, nic też nie zyskasz, prócz wylania trochę żółci słysząc bluźnierstwa.”

„19. Dlatego więc nie na Pismo św. Trzeba się powoływać, ani też tu ustanawiać terenu walki, bo na tym miejscu albo w ogóle nie będzie zwycięstwa, albo będzie połowiczne, a w każdym razie niepewne. Zresztą jeśli walka na terenie biblijnym nie zakończyłaby się stwierdzeniem, że obie strony walczące znajdują się w jednakowym położeniu, to i tak logika wymaga przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, a które z nas bardzo interesuje: Kto w ogóle zasługuje na wiarę, czyją własnością jest Pismo Święte, przez kogo, kiedy i komu przekazał tę naukę, dzięki której ludzie stają się chrześcijanami?. Gdzie się bowiem okaże, że jest prawdziwa nauka, i wiara chrześcijańska, tam będzie również prawdziwe Pismo Święte, prawdziwa jego interpretacja i w ogóle tradycja chrześcijańska.”


Zatem jak widzimy potyczki apologetyczne od zarania nie były proste, dlatego też owa „Tradycja” strzeżona przez Kościół jest taka ważna w poważnej dyskusji na temat tworzenia się doktryny pierwotnego Kościoła, a co za tym idzie ustalenia kanonu NT. Ireneusz stawia to tak. Po pierwsze, istniejącą tożsamość tradycji ustnej z pierwotnym objawieniem poręcza nieprzerwanie następstwo biskupów na wielkich stolicach biskupich sięgające w prostej linii od apostołów . Po drugie dodatkową gwarancję zapewnia Duch Święty, bo orędzie zostało powierzone Kościołowi, a Kościół jest mieszkaniem Ducha. Przyjmował On, za rzecz oczywistą, że Tradycja apostolska została również zdeponowana w pisanych dokumentach. Jak mówił, „ To co apostołowie głosili najpierw ustnie, za wolą Bożą przekazali nam potem w Piśmie Świętym”. [Adversus haereses 3,1,1.]

Zatem widzimy, iż istniała w Kościele jakaś Tradycja, która niejako nadała kształt obecnemu kanonowi NT, zanim on sam stał się dla wszystkich oczywisty. Termin „kanoniczny” pojawił się po raz pierwszy w 59 paragrafie synodu w Laodycei (ok. 360r.) gdzie Kościół zakazał czytania ksiąg nie wchodzących w skład Starego i Nowego Testamentu.

Może to się wyda nieco dziwne, ale w pierwotnym Kościele nie wszystkie księgi były znane w całym Kościele, a nawet za kanoniczne uważano te, które dziś nie wchodzą w skład kanonu NT, tak też ....

KANON ORYGENESA (185-254)
Przyjmował cały znany nam kanon NT. lecz wahał się co do 2P, 3J,. Zastanawiał się nad kanonicznością Listu Barnaby, Pasterza Hermesa, Nauki 12 Apostołów, Ewangelii w/g Hbr lecz nigdzie zdecydowanie nie opowiadał się za przynależnością ich do ksiąg kanonicznych.
KANON MURATORIEGO (ok. 200r.)
Za kanoniczne uważa – Apokalipsę Piotra , lecz nie ma w nim Hbr, Jk, 3J, 1,2P
KODEKS CLAROMONTANUS (ok.300)
Za kanoniczne List Barnaby, Ap. Piotra, Dzieje Pawła, Pasterz Hermasa, lecz nie ma Hbr, Jk, Flp, 1i2 Tes.
KANON CYRYLA JEROZOLIMSKIEGO (ok. 350r).
Za kanoniczne uważał Dzieje Dwunastu Apostołów, lecz nie ma w nim Apokalipsy Jana.
EUZEBIUSZ Z CEZAREII (+339)
Uznaje cały kanon NT, lecz waha się co do kanoniczności Ap J.

Pierwszym oficjalnym dokumentem. który określa dwadzieścia siedem ksiąg NT jako wyłącznie kanoniczne, jest wielkanocny 39 List Atanazego z 367r. – napisał „ nic dodać, ani odjąć nie wolno” z owych „źródeł zbawienia”. Był wybitnym biskupem Aleksandryjskim, i czołowym obrońcą nicejskiego wyznania wiary, świętym Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Tak też widzimy tu pewne zestawienie, co do ksiąg które były w powszechnym używaniu, lecz nadmienić trzeba iż w zasadzie na przełomie II-III w., już były znane wszystkie dzisiejsze księgi NT. Tak czy inaczej to właśnie w łonie Kościoła Rzymskiego został ustalony obecny Kanon NT, a stało się to za sprawą Ducha Świętego, który czuwa nad swym Kościołem.

Jak ŚJ wytłumaczą fakt, iż powołują się na kanon NT ustalony w „Babilonie Wielkim” za jaki uważają KRzK?. A więc jak mogliśmy wydać „dobry owoc” – skoro jesteśmy odstępcami, i czemu na ten przykład uznajecie księgi deuterokanonicze NT, skoro było co do nich tyle wątpliwości, i kto je wam rozwiał?.
 
 
Wojtek37
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:47   

W Strażnicy nr 4 z 15 lutego 2006 r. na stronie 15 czytamy ...”Kanon Muratoriego potwierdza zatem, że większość ksiąg zaliczanych obecnie do Chrześcijańskich Pism Greckich była uznawana za kanoniczne już w II wieku n.e. Rzecz jasna kanoniczność ksiąg biblijnych, czyli ich prawo do znalezienia się w Boskim księgozbiorze, nie zależy od tego, czy występują w jakimś starożytnym spisie. O tym, czy powstały pod wpływem ducha świętego, świadczy ich treść. Wszystkie one dowodzą , ze ich Autorem jest Jehowa Bóg i że są całkowicie ze sobą zgodne.”

Więc jak to jest, skoro przywołujecie na stare świadectwa i opinie pierwszych chrześcijan, a potem je odrzucacie, co macie na rzeczy, bo dla mnie to mydlenie oczu. Przecież te świadectwa z życia i teologii, pokazują nam czym dla chrześcijan był tworzony się kanon NT.
I znowu nasuwa się jak bumerang pytanko – skąd wiecie, które pisma są kanoniczne, a które nie. Bo przecież w II w. jeszcze kanon NT nie był ustalony i kto za to był odpowiedzialny?.

A może temat jest za ciężki, by go podjąć?. :wink:

W swojej publikacji "Wspaniały finał Objawienia bliski", Brooklyn 1993, str. 29 -30 czytamy...

„Apostoł Paweł przepowiedział jednak wśród namaszczonych chrześcijan odstępstwo, a orędzia Jezusa dowodzą, że pojawiło się ono jeszcze za życia sędziwego Jana. Był on ostatnim z tych, którzy powstrzymywali zakusy Szatana, pragnącego za wszelką cenę zdeprawować nasienie niewiasty..... po śmierci Jana odstępstwo bujnie się rozpleniło”

A co na to Papiasz, uczył bowiem on, że Jan apostoł zginął śmiercią męczeńską w Judei wraz ze swym bratem Jakubem, co miało mieć miejsce już za czasów Heroda Agryppy I (43-44 rok) lub najpóźniej w latach 62-70 (por. S. Gądecki, Wstęp do Pism Janowych, Gniezno 1996, str. 10).

Skoro tak to jakim cudem, po roku 70 powstały następujące Pisma kanoniczne Nowego Testamentu, które uznają też sami Świadkowie Jehowy: 1 Jana, 2 Jana 3 Jana, Apokalipsa.?

Jeśli Pism tych nie mógł po roku 70 napisać Jan apostoł (do czego sama Biblia nie rości sobie też prawa, bo nie mówi iż napisał te Pisma Jan, co najwyżej napisał je jakiś nie zidentyfikowany bliżej Jan) a według Świadków Jehowy Pisma te powstały wtedy gdy „po śmierci Jana odstępstwo bujnie się rozpleniło”, to z tego wynika, że Świadkowie Jehowy włączyli do swej Biblii Pisma napisane już przez radykalnych odstępców.

Przecież to nie jest MOŻLIWE!.
 
 
Android
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:48   

Wojtku - czy to znaczy ze po 70 roku WSZYSCY stali sie odstępcami.. umarł Jan.. i wszyscy huzia na juzia.. zmieniamy swoje poglądy bo juz nie ma starego piernika co sie wszystkich czepiał? Myślisz bardzo dziecinnie..
 
 
Pastor Paweł
Gość
Wysłany: 2006-07-06, 07:48   

Wojtek37 napisal: "Bracia skoro tak powołujemy się na NT to warto by było uściślić, kto i dlaczego spisał i ustalił to co dziś nazywamy NT. Bo jak dla mnioe to uczynił to Kościół pod atencją Ducha Świętego."

Tu jest sedno dyskusji. Popelniasz WIELKI blad Wojtek. Autorem kanonu NT jest... BOG. Kanon NT powstal w momencie gdy ostatnie natchnione pismo zostalo zakonczone. Ew. Mateusza nie stala sie Slowem Bozym, gdy kosciol zechcial ja uznac za Slowo Boze. Ona BYLA Slowem Bozym JUZ WCZESNIEJ, w momencie spisania jej przez Mateusza. Kosciol jedynie ROZPOZNAL to co rozpoznac POWINIEN. Ze Slowo Boze jest Slowem Bozym.
Jak to powiedzial reformowant teolog J.I. Packer: "Kosciol w nie wiekszym stopniu dal nam Biblie niz Newton prawo grawitacji."

Nie myl Wojtku Boga z kosciolem. To kanon okresla co jest kosciolem, a nie: kosciol okresla co jest kanonem.
Kosciol jest sluga kanonu a nie sedzia.
Jest dzieckiem kanonu a nie jego matka.

Oczywiscie znam bunczuczne i pyszne stwierdzenia KRK, ze to ON dal nam Biblie! To przypisywanie SOBIE tego co jest autorstwem Boga.
Polecam odpowiedz J. Kalwina na podobne stwierdzenia Soboru w Trydencie. Sa dostepne w internecie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11