Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Tajemnica tzw. 'imienia Bozego' wyjaśniona!
Autor Wiadomość
bartek212701 


Pomógł: 162 razy
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 9277
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-07-27, 15:35   

mordimer,
Cytat:
Tak więc my tak naprawdę nie mamy żadnej pewności czy przed rokiem 621 p.n.e. Tora w ogóle istniała, a co dopiero mówić o tym, że od samego początku występował w niej Tetragram.
Dziwnie coś rozumujesz,zestawiasz ze sobą Swoje Przypuszczenia i Pismo,które obecnie mamy,te dwie rzeczy przeciwstawiasz sobie,Ty uważasz,że tetragrammu nie ma a Biblia uważa,że jest.Jak myślisz komu zaufam ? :-)
_________________
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2011-07-27, 16:20   

Apostoł Paweł tak napisał o wierze :

Żyd. 11:6
6. A bez wiary nie można podobać się Bogu; albowiem ten, co przystępuje do Boga, wierzyć musi, że jest Bóg, a że nagrodę daje tym, którzy go szukają.
(BG)
I dalsze wersety.

Jeżeli się jest człowiekiem autentycznie wierzącym,to nie wątpi się w autentyczność Biblii,
wie się natomiast i wierzy,że Ten Potęzny Bóg,co postanowi,to i realizuje i żadne dywagacje,żadnego człowieka,nie są w stanie temu się sprzeciwić i pokrzyżować Boskich zamiarów.

Inaczej wędruje się po bezdrożach błędu. Macie twardszy i trwalszy grunt,na którym można polegać? To polegajcie,ale nie narzekajcie na niepowodzenia. Dobrego nastroju.
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
mordimer 
kosciol-katolicki.pl

Wiek: 38
Dołączył: 24 Paź 2010
Posty: 25
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-27, 20:38   

bartek212701 napisał/a:
mordimer,
Cytat:
Tak więc my tak naprawdę nie mamy żadnej pewności czy przed rokiem 621 p.n.e. Tora w ogóle istniała, a co dopiero mówić o tym, że od samego początku występował w niej Tetragram.
Dziwnie coś rozumujesz,zestawiasz ze sobą Swoje Przypuszczenia i Pismo,które obecnie mamy,te dwie rzeczy przeciwstawiasz sobie,Ty uważasz,że tetragrammu nie ma a Biblia uważa,że jest.Jak myślisz komu zaufam ? :-)


Ja na chwilę obecną nie koncentruję się na kwestii Tetragramu, tylko na autentyczności Tory. Stary Testament nie został spisany przez jednego autora na przestrzeni 10 czy 20 lat.

Jeżeli 2 Księga Królów mówi, że Księga Prawa została odnaleziona w Świątyni za panowania Jozjasza i nie odnaleźliśmy żadnego fragmentu Księgi Prawa sprzed panowania Jozjasza, to na jakiej podstawie możemy mówić że Księga Prawa istniała wcześniej?

Księga Królów mówi, że została znaleziona, że arcykapłan Chilkiasz dał ją do czytania Szafanowi. Dla mnie to oznacza, że odnaleziona Księga była nowością nieznaną w tym czasie, nie istniały żadne inne jej egzemplarze.

Może być więc tak, że kapłani przygotowali w tajemnicy odpowiadającą im doktrynalnie Księgę Prawa i oznajmili ludowi: "znaleźliśmy Księgę spisaną przez Mojżesza, musicie być jej posłuszni". Metody datowania dokumentów wówczas nie istniały, można było się dopuścić fałszerstwa w bardzo prosty sposób.

I zaznaczam: nie twierdzę, że tak jest. To moje nowe przemyślenia, które badam.

pzdr.
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2011-07-27, 21:38   

mordimer,
Cytat:
Księga Królów mówi, że została znaleziona, że arcykapłan Chilkiasz dał ją do czytania Szafanowi. Dla mnie to oznacza, że odnaleziona Księga była nowością nieznaną w tym czasie, nie istniały żadne inne jej egzemplarze.


nie pomyślałeś że był nakaz przepisywania Tory ?
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
mordimer 
kosciol-katolicki.pl

Wiek: 38
Dołączył: 24 Paź 2010
Posty: 25
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-27, 21:49   

David77 napisał/a:
nie pomyślałeś że był nakaz przepisywania Tory ?


Znasz źródła mówiące o tym nakazie z czasów Jozjasza?

pzdr.
 
 
mordimer 
kosciol-katolicki.pl

Wiek: 38
Dołączył: 24 Paź 2010
Posty: 25
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-27, 22:00   

Jachu napisał/a:
Apostoł Paweł tak napisał o wierze :

Żyd. 11:6
6. A bez wiary nie można podobać się Bogu; albowiem ten, co przystępuje do Boga, wierzyć musi, że jest Bóg, a że nagrodę daje tym, którzy go szukają.
(BG)
I dalsze wersety.

Jeżeli się jest człowiekiem autentycznie wierzącym,to nie wątpi się w autentyczność Biblii,
wie się natomiast i wierzy,że Ten Potęzny Bóg,co postanowi,to i realizuje i żadne dywagacje,żadnego człowieka,nie są w stanie temu się sprzeciwić i pokrzyżować Boskich zamiarów.

Inaczej wędruje się po bezdrożach błędu. Macie twardszy i trwalszy grunt,na którym można polegać? To polegajcie,ale nie narzekajcie na niepowodzenia. Dobrego nastroju.


Ok, mam wiarę i wierzę w Boga. Staram się podobać Bogu i wierzę, że jest Bóg i że daje nagrodę tym, którzy go szukają. Powiedz mi tylko proszę, gdzie w naukach Jezusa i Apostołów znajdę nakaz w wiarę w natchnienie Tory?

Piszesz, że jeśli jest się człowiekiem autentycznie wierzącym, to nie wątpi się w autentyczność Biblii. A powiedz mi proszę, kto postanowił i kiedy o tym, że Biblia jest w takiej postaci, jaką znamy obecnie?

pzdr.
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2011-07-27, 22:29   

mordimer napisał/a:
Ok, mam wiarę i wierzę w Boga. Staram się podobać Bogu i wierzę, że jest Bóg i że daje nagrodę tym, którzy go szukają. Powiedz mi tylko proszę, gdzie w naukach Jezusa i Apostołów znajdę nakaz w wiarę w natchnienie Tory?


Tora to Pięcioksiąg,księgi Mojżeszowe,ale o tym wiesz.
W owej Torze m.innymi są wypisane przykazania Boże,które Ty jako Katolik uznajesz i starasz się przestrzegać. Tora nosi również nazwę Zakon,a to znaczy reguła,co wiedzą zakonnicy,znaczy to też Prawo,Prawo Boże.
A Ap Paweł m.innym tak pisał:
Gal. 3:11-27
11. A iż przez zakon nikt nie bywa usprawiedliwiony przed Bogiem, jawna jest stąd, bo "sprawiedliwy z wiary żyć będzie".
12. Ale zakon nie jestci z wiary; lecz "człowiek, który by je czynił, żyć będzie przez nie".

13. Ale Chrystus odkupił nas z przeklęstwa zakonu, stawszy się za nas przeklęstwem, (albowiem napisane: Przeklęty każdy, który wisi na drzewie).
14. Aby na pogan błogosławieństwo Abrahamowe przyszło w Chrystusie Jezusie, i abyśmy obietnicę Ducha wzięli przez wiarę.
15. Bracia! po ludzku mówię: a wszak i człowieczego testamentu utwierdzonego nikt nie łamie, ani do niego co przydaje.
16. Lecz Abrahamowi uczynione są obietnice i nasieniu jego; nie mówi: I nasieniom jego, jako o wielu, ale jako o jednem: I nasieniu twemu, które jest Chrystus.
17. To tedy mówię, iż przymierza przedtem od Boga utwierdzonego względem Chrystusa, zakon, który po czterechset i po trzydziestu lat nastał, nie znosi, aby miał zepsuć obietnicę Bożą.
18. Albowiem jeźliż z zakonu jest dziedzictwo, jużci nie z obietnicy; lecz Abrahamowi przez obietnicę darował je Bóg.
19. Cóż tedy zakon? Dla przestępstwa przydany jest, ażby przyszło ono nasienie, któremu się stała obietnica, sporządzony przez Aniołów i przez rękę pośrednika.
20. Lecz pośrednik nie jest jednego, ale Bóg jeden jest.

21. Zakon tedy jestże przeciwko obietnicom Bożym? Nie daj tego Boże! albowiem gdyby był dany zakon, który by mógł ożywiać, prawdziwieć by z zakonu była sprawiedliwość.
22. Ale Pismo zamknęło wszystko pod grzech, aby obietnica z wiary Jezusa Chrystusa była dana wierzącym.
23. A przedtem, niż przyszła wiara, byliśmy pod zakonem strzeżeni, wespół zamknieni będąc w tę wiarę, która potem miała być objawiona.

24. A przetoż zakon pedagogiem naszym był do Chrystusa, abyśmy z wiary byli usprawiedliwieni.
25. Ale gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod pedagogiem.
26. Albowiem wszyscy synami Bożymi jesteście przez wiarę w Chrystusie Jezusie.
27. Bo którzykolwiek jesteście w Chrystusa ochrzczeni, w Chrystusaście się oblekli.
(BG)
Rzym. 3:29-31
29. Izali Bóg jest tylko Bogiem Żydów? izali też nie pogan? Zaiste i pogan.
30. Ponieważ jeden jest Bóg, który usprawiedliwi obrzezkę z wiary i nieobrzezkę przez wiarę.
31. To tedy zakon niszczymy przez wiarę? Nie daj tego Boże! i owszem zakon stanowimy.
(BG)
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2011-07-27, 22:40   

mordimer, Znam źródła mówiące o tym nakazie z przed czasów Jozjasza .

Każdy król był zobowiązany do sporządzenia sobie odpisu Tory od kapłanów Lewitów .

5 Moj 17; 18,19 והיה כשבתו על כסא ממלכתו וכתב לו את משנה התורה הזאת על ספר מלפני הכהנים הלוים

A gdy zasiądzie na swoim królewskim tronie, niech sporządzi sobie na zwoju odpis tego prawa od kapłanów, Lewitów.

19 .והיתה עמו וקרא בו כל ימי חייו למען ילמד ליראה את יהוה אלהיו לשמר את כל דברי התורה הזאת ואת החקים האלה לעשתם

I będzie go miał u siebie, i będzie go czytał przez wszystkie dni swojego życia, aby nauczyć się bojaźni Pańskiej, przestrzegania wszystkich słów tego Prawa i spełniania tych wszystkich przepisów.
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
mordimer 
kosciol-katolicki.pl

Wiek: 38
Dołączył: 24 Paź 2010
Posty: 25
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-27, 23:15   

David77 napisał/a:
mordimer, Znam źródła mówiące o tym nakazie z przed czasów Jozjasza .

Każdy król był zobowiązany do sporządzenia sobie odpisu Tory od kapłanów Lewitów .

5 Moj 17; 18,19 והיה כשבתו על כסא ממלכתו וכתב לו את משנה התורה הזאת על ספר מלפני הכהנים הלוים

A gdy zasiądzie na swoim królewskim tronie, niech sporządzi sobie na zwoju odpis tego prawa od kapłanów, Lewitów.

19 .והיתה עמו וקרא בו כל ימי חייו למען ילמד ליראה את יהוה אלהיו לשמר את כל דברי התורה הזאת ואת החקים האלה לעשתם

I będzie go miał u siebie, i będzie go czytał przez wszystkie dni swojego życia, aby nauczyć się bojaźni Pańskiej, przestrzegania wszystkich słów tego Prawa i spełniania tych wszystkich przepisów.


David, cytujesz 5 Księgę Mojżeszową, czyli Księgę Powtórzonego Prawa, która wg 2 Księgi Królów została odnaleziona właśnie w Świątyni za czasów Jozjasza. Chodziło mi o konkretne dowody archeologiczne. Czy mamy fragmenty Tory, których powstanie jest datowane przed Jozjaszem?

pzdr.
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2011-07-28, 00:46   

mordimer,
Cytat:
David, cytujesz 5 Księgę Mojżeszową, czyli Księgę Powtórzonego Prawa, która wg 2 Księgi Królów została odnaleziona właśnie w Świątyni za czasów Jozjasza. Chodziło mi o konkretne dowody archeologiczne. Czy mamy fragmenty Tory, których powstanie jest datowane przed Jozjaszem?


Z tego co ty starasz się sugerować to według ciebie istniał tylko pięcioksiąg który został znaleziony za czasów Jozjasza , wersety które ci wskazałem jasno mówią że tak nie było ponieważ kapłani Lewiccy mieli polecone sporządzać odpis Tory i tak też robili . Co do archeologi mam klika książek które mówią o tym że opisanie w Pismach hebrajskich miasto Jerycho wo gule nie istniało ,ale cóż po latach niestety ci co tak twierdzili musieli zrewidować swoje poglądy .
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
mordimer 
kosciol-katolicki.pl

Wiek: 38
Dołączył: 24 Paź 2010
Posty: 25
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-28, 11:30   

David77 napisał/a:
mordimer,
Cytat:
David, cytujesz 5 Księgę Mojżeszową, czyli Księgę Powtórzonego Prawa, która wg 2 Księgi Królów została odnaleziona właśnie w Świątyni za czasów Jozjasza. Chodziło mi o konkretne dowody archeologiczne. Czy mamy fragmenty Tory, których powstanie jest datowane przed Jozjaszem?


Z tego co ty starasz się sugerować to według ciebie istniał tylko pięcioksiąg który został znaleziony za czasów Jozjasza , wersety które ci wskazałem jasno mówią że tak nie było ponieważ kapłani Lewiccy mieli polecone sporządzać odpis Tory i tak też robili . Co do archeologi mam klika książek które mówią o tym że opisanie w Pismach hebrajskich miasto Jerycho wo gule nie istniało ,ale cóż po latach niestety ci co tak twierdzili musieli zrewidować swoje poglądy .


David, ale dowodzenie prawdziwości Tory, samą Torą nie ma sensu. Rozumiesz o co mi chodzi? Na kartce papieru napiszę zaraz: "To na pewno jest 100 zł, jest tak ponieważ tak napisano na tej kartce". Zobaczymy czy pani w sklepie mi to przyjmie.
 
 
mordimer 
kosciol-katolicki.pl

Wiek: 38
Dołączył: 24 Paź 2010
Posty: 25
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-30, 17:21   Re: Tajemnica tzw. 'imienia Bozego' wyjaśniona!

fword napisał/a:
Wyrażenie - alleluja oznacza chwałę dla Jah - egipskiego boga księżyca.


No dobra, ale wiesz, że konsekwencją takiego myślenia musi być uznanie, że Jan nie otrzymał proroczej wizji od Boga, tylko pisał od siebie?

pzdr.
 
 
Katoslav 
ArcyWiedun

Wyznanie: Boże
Dołączył: 16 Wrz 2012
Posty: 1
Skąd: Bóg jeden wie
Wysłany: 2012-09-16, 03:43   Re: Tajemnica tzw. 'imienia Bozego' wyjaśniona!

Nurtuje mnie ciągle właśnie ta kwestia imienia Boga.
Na tej stronie jest to w pewien sposób wyjaśnione:
http://www.yahwehism.com/html/sacred-name.html

Wg tego Imię Boga to nie żadne jestem, który jestem, co nawet mnie nie przekonuje i wydaje się być bez sensu.
Wiem też, że Biblia była ukończona za czasów niewoli babilońskiej, więc wydaje się być rozsądnym bycie ostrożnym w jej przyjmowaniu na wiarę ;) Autor strony także uznaje skrót JHVH za fałszywy i wpisywany w puste miejsca w późniejszych wiekach. Widziałem też program, gdzie archeolodzy odnaleźli kamień z tym wyrytym napisem co niejako miało być dowodem na znacznie dawniejsze dzieje języka hebrajskiego(jeśli się nei mylę), ale wyczytałem też, że równie dobrze to może być znak jakiegoś złego bożka.
Z aramejskim jest zdaje się jeszcze ciekawiej, bo podobno wywodzi się od sumeryjskiego, a ten od Tamilskiego (nawet aramejskie nazwy miejscowości w Izraelu są odczytywalne w Tamilskim, a nawet słowa Jezusa na krzyżu - chyba, że to jakaś kolejna manipulacja syjonistycznego BBC ;) )
I mamy tam:

Cytat:
"At the burning bush Moses says to God: "When I come to the Israelites and say to them, the God of your fathers has sent me to you, and they ask me, What is His Name?; what shall I say to them?" God answered: "Ehyeh-asher-ehyeh." Thus you shall say to the Israelites, "Ehyeh sent me to you." The three-word name God gives Himself is not easy to translate. The most precise rendering is 'I shall be what I shall be', although it sometimes is translated as 'I am that I am'. The 1962 Jewish Publication Society translation of the Torah despaired of coming up with an accurate rendition, and just left the words in their Hebrew original" (Jewish Literacy, pp. 47-48).

Here is the transliterated version Exodus 3:14 from the Hebrew Bible:

V'yomer Eloyim el-Mosheh eh'yeh asher eh'yeh v'yomer ko tomar livneh Yisrael eh'yeh sh'lachni alechem.

Here is the way it should read in all English Bibles:

"(13). And Moses said unto God, Behold, when I come unto the children of Israel, and shall say unto them, The God of your fathers hath sent me unto you; and they shall say unto me, What is his name? what shall I say unto them?
(14). And God said unto Moses, EHYEH asher EHYEH: and He said, Thus shalt thou say unto the children of Israel, EHYEH hath sent me unto you"

What name was Moses to use? It was the sacred name "EHYEH."

(...)

The Egyptian word for I AM is "nuk." If Moses went back and told them I AM sent me he would have said "Nuk" sent me. "Nuk" then would have been a name for God. Something not found in your Bible anywhere.

(...)

The objection that the Israelites did not speak Egyptian but the sacred language of Paleo-Hebrew is not true. Paleo-Hebrew is a homogenized language consisting of several other language phonetics and meanings. The Israelites did not adopt the Paleo-Phoenician language until many centuries after leaving Egypt, sometime between 1100-900BC.

Before there was a written language, words and names were usually monosyllable. By adding one monosyllable to another compound word forms were created. Transferring these ideas and word sounds into a written form was the beginning of a pictorial writing system. These glyphs or images whether they were the wedge type strokes found in the cunniform style or the figures found in the Egyptian language, stood for pronunciation of word forms. As this relates to the sacred names of God, there is absolutly no way with perfect certainty, that we can say how God's names were anciently pronounced. At the dispersion of the nations at the tower of Babel, and the instant creation by God of multiple languages, there had to come into existence at the same time different words to describe the same God. The idea that there exist one single pronunciation for the name(s) of God is just absolutely false. The idea that the name(s) of God must be spoken in the Paleo-Hebrew or in the Babylonian Aramaic tongue, for it (or them) to be holy and sacred is also false.

The original language of Adam was different than the Ugaritic language of Abraham. The Ugaritic language of Abraham was different than the Egyptian language of Moses and the Israelites in Egypt. The Phoenician language adopted by the Israelites 600 years after they came into the promised land is not the language of Adam, Abraham, or that of Moses. And finally, although there is a great affinity of Paleo-Hebrew to Aramaic, these are different languages.

Hebrew as a separate sacred language back to Adam is a myth. The entire Kabbalistic scheme of mysticism based upon Hebrew letters and associated gematria is a clever fraud. Hebrew as a language spoken by the Israelites in Egypt is a myth. Hebrew is not a "pure" language that came from God to the Jews. Ancient Paleo-Hebrew is nothing but the Phoenician language with roots of Egyptian, Ugaritic, and Proto-Canaanite words and phonetics.



(...)

We do not know what EHYEH asher EHYEH means other than how it is incorporated into the name of Jesus. And in that name it means "God is salvation or God has become salvation" (both present tense).
(...)

The sacred name "Ehyeh" (pronounced i-jeh, ieh, or as in the KJV iah or "i-ah") is the first person singular name of God. It is to be specifically understood that the letters "iah" that are attached to names in the Old Testament is an INCORRECT articulation of the sacred name EHYEH, EH=i and YEH=ah to form "iah." The letters "iah" do not stand alone as the letters of a different pronunciation for a different name like "Yah." Ehyeh is not contracted to form "Yah" therefore "iah" as the articulation of EHYEH is correct. Rather then putting false phonetics to EHYEH as "iah" the translators and scholars should have retained "ieh" or "Jeh" corrrectly from EHYEH!

(...)

As can be seen to the left, the Egyptian word for water is "mu." And when the daughter of Pharoah took Moses out of the water she called him in the Egyptian language "MOUSES" or as later Grecianized "Moseus" and finally as "Moses." We are told by ancient authorities that the name Moses means just as I have described with "Mo" meaning "water" and "Uses" meaning he who is saved by water. Moseus is more accurately Museus when we convert the Mo back to Mu. If we drop the "M" and replace this with a "J" we would have Juseus and this is remarkable since Moses prophecied that another would come like unto him and he the people were to follow or be destroyed. We can see that "Mo" is accurately taken from the Egyptian "mu" and we shall make all the authorities who claim expertise in ancient linguistics to deny that "uses" is the correct ancient articulation of "ses or sus."


(...)

When it is properly understood that "Je" is the abbreviation of "YEH" or "JEH" the sacred name of God at the burning bush, and that "Uses or Usus" (these are the same), we have in the name of Jesus a very powerful new identity as the "GOD WHO SAVES BY WATER." So the name of Jesus in a shortened meaning would be simply Saviour! In the very name of Jesus we have the authority of our New Testament water baptism in the name of Jesus Christ for the remission of sins (Acts 2:38)

(...)
"And I appeared unto Abraham, unto Isaac, and unto Jacob, by the name of God Almighty (Elshaddai), but by my name EHYEH I was not known unto them" (BJV EXO 6:3).


Z czego wynikałoby, że Imię Boga to EHYEH, a dokładnie YEH lub I-eh. Bóg zaś miał przemawiać do każdego w jego rodzimym języku, różnie w zależności od okresu i symbolika jest zachowana w nazwach nawet po zmianie mowy ludu wybranego. Egipskie imię Mojżesza Mo-usous znaczyło zbawiony od wody i zapowiedział od przyjście Jezusa. Jezusa zaś ma pochodzić od Yeh-sous czyli Yeh - Zbawiciel, Bóg Zbawca, jako drugi Mojżesz zbawiający poprzez wodę (przejście przez morze czerwone zbawiło lud Izraelski od niewoli). Autor tłumaczy też, dlaczego tetragram jest fałszywą interpolacją słów Boga wg odczytu z niewłaściwego języka, a Bóg na każdym etapie przedstawiał się na nowo. Tzn. najpierw jako Pan z przydomkiem, później jako EHYEH=IEH i ostatecznie w pełni zrozumiałej YESUS - IEH Zbawca.
Jak dla mnie ciekawie się to ze sobą łączy :) Z racji braku mistrzowskich zdolności translacyjnych pozwoliłem sobie przytoczyć co bardziej wg mnie istotne fragmenty i odsyłam do źródła. Temat jest arcyciekawy, chętnie poczytam opinie mądrzejszych i bardziej obeznanych z tematem.

Oczywiście bez względu na efekt pozostaje oczywistym, że i bez tej wiedzy zbawczym imieniem dla chrześcijan jest nowotestamentowy Jezus Chrystus, a nie dowolna wcześniejsza wersja z babilońskim bagażem nieufności ;) Oraz, że nie ma sensu znać dokładnego imienia własnego Boga jeśli można przez to niechcący nadwyrężyć Jego czci nadużywaniem go. No i nie ma żadnej pewności jak wymawiano dane słowa w starożytnych czasach, bo w końcu języki się zmieniają, ich alfabety i wymowa szczególnie w czasach tak dramatycznych.


fword napisał/a:
(...)
Ogólnie autor przedstawia interesujące tezy oraz dowody na to, że Bóg, Stwórca wszechświata nigdy nie posiadał żadnego imienia, ponieważ było ono niepotrzebne. Według jego artykułu a także Biblii Bóg nie objawił swego imienia Adamowi, Abrahamowi, oraz jego potomkom. Oczywiście jest to całkowicie z godne z Biblią. Jedyne imię jakie Bóg objawił nam w Biblii to: "Jestem który jestem".

Czyli wg tej wersji nie objawił nadal żadnego, co byłoby niepojęte, a przecież zawierał przymierze i przymierze trzeba podpisać swoim prawdziwym mianem! Tak jak każdą istotną, honorową umowę! I to właśnie skłoniło mnie do poszukiwań :)

fword napisał/a:

Według autora tetragram JHWH był znany w starożytnym Egipcie. W dokumentach takich jak Mesha Stela czy egipskich pismach można znaleźć tetragram, który dziwnym trafem nie jest utożsamiany z Izraelem.

No właśnie, mnie to też zastanawia... czyżby wątek babilońskich/ biblijnych fałszerstw?

fword napisał/a:

Co jest szczególnie interesujące, to fakt, że Grecka Septuaginta, datowana na rok 285 p.n.e. nie zawierała ani imienia Bożego ani tetragramu.

Co jeszcze bardziej zdumiewające to brak znajomości imienia Bożego przez wszystkich historyków żydowskich z tego okresu, z Józefem Flawiuszem włącznie. Tetragram zaczął pojawiać się dopiero około roku 1000 n.e. w hebrajskich tekstach masoreckich.

Ale to nie wszystko. Według autora artykułu język żydowski nie istniał w formie pisanej do czasów Chrystusa. Dopiero za czasów Heroda opracowano alfabet hebrajski. Przedtem używano bardzo zbliżonego alfabetu aramejskiego.

Jakim wiec językiem posługiwał się Mojżesz? Najprawdopodobniej aramejskim. Język ten był popularny w tym regionie w tych latach a alfabetem używanym powszechnie w tym regionie był alfabet aramejski.

Albo skoro wychował się w Egipcie to jednak egipskim? Czemu aramejskim skoro to nielogiczne z punktu widzenia życia i funkcjonowania długi czas w Egipcie oraz skłonności Izraela do zmiany języka w przyszłości...

fword napisał/a:

Najstarsze dokumenty w tzw. Biblijnym Hebrajskim znane są jako dwa srebrne zwoje i nie są one tekstem biblijnym. Czyli znanymi tekstami biblijnymi w języku hebrajskim są jedynie teksty masoretów, które pojawiły się około VI-X wieku naszej ery. Teksty te są znacznie młodsze, niż tekst Greckiej Septuaginty, która jest datowana na rok 285 p.n.e.

Skąd się zatem wziął tetragram skoro praktycznie go nie ma w Septuagincie? Dlaczego tłumaczy się Biblię z hebrajskiego, skoro istnieją kopie greckiej Septuaginty, która jest znacznie starsza.

Jak widać przekład z greki byłby właściwszy, a inne przekłady mogą być podwójnymi z egipskiego na aramejski z aramejskiego na hebrajski...

fword napisał/a:

Mnie osobiście interesuje biblijny aspekt Bożego imienia, a archeologię stawiam na drugim miejscu.

Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, lecz imienia mojego Jahwe im nie objawiłem.
(...)
Jeżeli Bóg Ojciec miał imię, postawa Jezusa w tek kwestii jest zupełnie nielogiczna.

Kiedy Jezus pojawił się w Palestynie, nigdy nie użył on imienia Boga, ZAWSZE nazywając Go swym Ojcem. Jest to szczególnie widoczne w modlitwie "Ojcze Nasz", której On sam nas nauczył. Jest tam nawet zdanie ; "Święć się Imię Twoje" ale Jezus owego imienia nie wypowiedział ani razu - nie wypowiedzieli tego imienia także apostołowie i ewangeliści.

Więcej w linku - http://www.proroctwa.com/imie-Boga.htm

Jeśli Jezus to Yeh-sus i już funkcjonował pod tym Bożym imieniem od narodzin to chyba nie mógł od razu jawnie głosić:
Jestem nie tylko nowym Królem Żydowskim, ale samym Bogiem!!! aby kolejnego dnia zostać ukrzyżowanym albo ukamienowanym na miejscu przez niewiernych Tomaszy dla eksperymentu czy rzeczywiście umrze skoro jest nieśmiertelny - zanim jeszcze kogokolwiek nauczy i przygotuje do swego odejścia...a On będzie gotowy do zmartwychwstania i zajęcia równego miejsca na tronie Ojca.

No i gdyby Bóg mówił do nich ciągle w tym samym języku to by się sami zorientowali, że Jego imię znaczy to co ma znaczyć...

To też trochę wygląda tak jakby Ojciec Bóg objawiał mu kolejne kroki planu we właściwych momentach albo jakby miał ustępującą boską amnezję... [/quote]
_________________
Ludzie! Każdy z was mógłby samotny, więziony,
Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony!... A.M.
 
 
.Cyprian. 


Pomógł: 87 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 1317
Wysłany: 2012-09-17, 19:14   Re: Tajemnica tzw. 'imienia Bozego' wyjaśniona!

Katoslav napisał/a:

Czyli wg tej wersji nie objawił nadal żadnego, co byłoby niepojęte, a przecież zawierał przymierze i przymierze trzeba podpisać swoim prawdziwym mianem! Tak jak każdą istotną, honorową umowę! I to właśnie skłoniło mnie do poszukiwań :)


Człowiek z człowiekiem tak czyni - jako "równy z równym". Myślę, że nie ma to zastosowania do Boga. Ponadto Bóg Jest Jedyny. A i też w Septuagincie jest Imię: Jestem Istniejący, czy inaczej tłumacząc Jestem Prawdziwy. Czyż to nie jest niesamowicie mocne Imię?
 
 
Krystian 


Wyznanie: Chrystianin
Pomógł: 106 razy
Wiek: 47
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 4237
Wysłany: 2012-09-18, 19:52   

fword napisał/a:
Kiedy Jezus pojawił się w Palestynie, nigdy nie użył on imienia Boga, ZAWSZE nazywając Go swym Ojcem. Jest to szczególnie widoczne w modlitwie "Ojcze Nasz", której On sam nas nauczył. Jest tam nawet zdanie ; "Święć się Imię Twoje" ale Jezus owego imienia nie wypowiedział ani razu - nie wypowiedzieli tego imienia także apostołowie i ewangeliści.

przecież Jezus był Synem Boga to jak miał się do Niego zwracać, po imieniu?
Ty do swojego ojca ziemskiego mówisz po imieniu?
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Ewangelia Jana 3:16
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10