Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ewangelia wg św. Mateusza
Autor Wiadomość
agneess 


Wyznanie: Protestantka(KBWCH)
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 652
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2006-07-11, 08:53   

Celem Ewangelii jest udowodnienie, że odrzucony przez Żydów Jezus z Nazaretu jest przepowiedzianym przez proroków Chrystusem, prawnym królem żydowskim według swego ziemskiego pochodzenia od Abrahama oraz Dawida i według danej obu praojcom obietnicy. Szczególnością Ewangelii według Mateusza jest kazanie Pana Jezusa o Królestwie Niebieskim, najpierw schodzącego na ziemię w postaci wewnętrznego procesu odnowienia się grzesznego serca ludzkiego, a w przyszłości - w postaci panowania na ziemi Potomka Dawida w ciele, Tego przepowiedzianego w Starym Testamencie Immanuela - Jezusa, Który "zbawi lud swój od grzechów jego" (Iz.7:14; Mt.1:21). W swoim przekazie ewangelista nie wszędzie trzyma się związku wydarzeń z mowami Pana, lecz grupuje te ostatnie odpowiednio do wymagań swego celu. W paru długich mowach przekazuje naukę o Królestwie Niebios i proroctwa o powtórnym przyjściu Pana na sąd oraz oddaniu każdemu według jego uczynków - na koniec tego świata. Pod koniec Ewangelii jest opis ostatniej starotestamentowej Paschy Jezusa z uczniami i ustanowienie przez Niego, w celu przypominania Go, nowotestamentowej komunii Jego ciała i krwi; po wieczerzy nastąpiły cierpienia i śmierć krzyżowa Chrystusa, a na koniec radość Jego zmartwychwstania i ukazanie się Go pośród jedenastu uczniów, których wysyła w celu zwiastowania ludziom o zbawieniu przez Niego
_________________
Potrafię być przyjacielem i najgorszym wrogiem
Lubię wszystko co jest tego warte
Biorę dużo i daję jeszcze więcej...

 
 
 
Miłujący prawdę 

Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 1134
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-12-19, 11:19   

Informacje o Jezusie i wprowadzenie nowiny o „królestwie niebios” (1:1 do 4:25). Zgodnie z logiką Mateusz rozpoczyna od rodowodu, który zaświadcza, że Jezus jest prawowitym dziedzicem Abrahama i Dawida, co przykuwa uwagę żydowskiego czytelnika.

Następnie czytamy o cudownym poczęciu Jezusa, jego narodzinach w Betlejem, wizycie astrologów, wymordowaniu z rozkazu rozgniewanego Heroda wszystkich chłopców w Betlejem nie mających jeszcze dwóch lat, ucieczce Józefa i Marii z dzieckiem do Egiptu oraz ich późniejszym powrocie do Nazaretu. Mateusz skrupulatnie kieruje uwagi na spełnianie się proroctw, aby wykazać, że Jezus jest przepowiedzianym Mesjaszem (Mat. 1:23 - Izaj. 7:14; Mat. 2:1-6 - Mich. 5:2; Mat. 2:13-18 - Oz. 11:1 i Jer. 31:15; Mat. 2:23).

Mateusz przeskakuje teraz blisko 30 lat. Jan Chrzciciel głosi na pustkowiu judejskim: „Okazujcie skruchę, bo przybliży to się królestwo niebios” (Mat. 3:2). Chrzci skruszonych Żydów w rzece Jordan oraz przestrzega faryzeuszy i saduceuszy przed nadchodzącym srogim gniewem.
Z Galilei przybywa Jezus i zostaje ochrzczony. W tejże chwili zstępuje na niego duch Boży, a z niebios rozlega się głos: „To jest mój Syn, umiłowany, którego darzę uznaniem” (3:17).
Potem Jezus zostaje zaprowadzony na pustkowie, gdzie pości 40 dni, po czym jest kuszony przez Szatana Diabła.
Trzykrotnie odpiera jego ataki, cytując Słowo Boże, a w końcu oświadcza: „Precz, Szatanie! Jest bowiem napisane: „Jehowę, twego Boga, masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę” (4:10).

Okazujcie skruchę, bo przybliżyło się królestwo niebios”. Te porywające słowa obwieszcza teraz w Galilei namaszczony duchem Jezus. Wzywa czterech rybaków, by zostawili swe sieci, poszli za nim i stali się „rybakami ludzi”, następnie zaś wędruje z nimi po „całej Galilei, nauczając w ich synagogach i głosząc dobrą nowinę o królestwie, i lecząc wszelką dolegliwość i wszelką niemoc wśród ludu” (4:17,19,23).
_________________
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
 
 
Meszorer 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 138
Wysłany: 2012-05-08, 19:26   

A słuchajcie, co sądzicie o starożytnych podaniach, że Mateusz napisał swoja ewangelię po hebrajsku? Na pewno wiecie, że znaczna część poważnych uczonych jest zdania, że to nie był hebrajski, ale aramejski. Co o tym sądzicie? No i gdzie jest teraz ta ewangelia hebrajska względnie aramejska?
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2012-05-08, 20:14   

Meszorer napisał/a:
No i gdzie jest teraz ta ewangelia hebrajska względnie aramejska?

Hebrajska to m.in. u mnie na półce :mrgreen: , a aramejska to nie wiem.
 
 
Meszorer 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 138
Wysłany: 2012-05-08, 20:39   

Czy masz na myśli tłumaczenie z greckiego na hebrajski, czy też Ewangelię, którą profesor George Howard odnalazł w średniowiecznym traktacie żydowskim EBEN BOCHAN autorstwa rabina Ibn Szaprut? (Tę też posiadam).
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2012-05-08, 20:52   

Eben Bochan też posiadam, ale miałem na myśli tzw "du Tillet" - odkrytą w połowie XVI wieku przez biskupa Jeana du Tillet. Oryginał przechowywany jest w Bibliotece Narodowej w Paryżu.
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
Meszorer 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 138
Wysłany: 2012-05-08, 22:18   

A tak. Początkowo Shem Tova też mylono z tą właśnie. Jean du Tillet otrzymał "swoją" ewangelię od Żydów i potem ją opublikował w wersji łacińskiej i hebrajskiej. Problem w tym, że trochę majstrowano przy tej ewangelii i dzisiaj trudno już ustalić. Zdaniem Howarda było to wynikiem usilnych prób zharmonizowania tego tekstu z greckim i łacińskim. Natomiast wersja Szem Tova uniknęła raczej takich manipulacji. Tak czy inaczej, dobrze mieć i to wydanie, ale ja go nie mam. Ale nasuwa się inny ciekawy wniosek. Żydzi posiadają najwyraźniej własne źródło informacji o Jezusie z Nazaretu, niezależne od chrześcijańskiej tradycji.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2012-05-08, 22:50   

Meszorer napisał/a:
A tak. Początkowo Shem Tova też mylono z tą właśnie. Jean du Tillet otrzymał "swoją" ewangelię od Żydów i potem ją opublikował w wersji łacińskiej i hebrajskiej. Problem w tym, że trochę majstrowano przy tej ewangelii i dzisiaj trudno już ustalić. Zdaniem Howarda było to wynikiem usilnych prób zharmonizowania tego tekstu z greckim i łacińskim. Natomiast wersja Szem Tova uniknęła raczej takich manipulacji. Tak czy inaczej, dobrze mieć i to wydanie, ale ja go nie mam. Ale nasuwa się inny ciekawy wniosek. Żydzi posiadają najwyraźniej własne źródło informacji o Jezusie z Nazaretu, niezależne od chrześcijańskiej tradycji.



EMET:
Oto skopiowany fragment ze strony --
http://www.kosciol.pl/for...howtopic=126205

Cytat:
Drugim odkryciem, korespondującym w treści z pierwszym, było znalezisko pewnego biblisty. George Howard, biblista, odnalazł w Bibliotece Muzeum Brytyjskiego rękopis Ewangelii św. Mateusza z średniowiecznego traktatu żydowskiego niejakiego Szem Towa[72]. Tekst Szem Towa pochodzi z jego dzieła zatytułowanego Eben Bochan, napisanego ok. roku 1380[73].

Howard na podstawie wykonanych przez siebie analiz leksykalnych uważa, że hebrajszczyzna używana w tym tekście ma cechy języka, jakiego używano w I wieku po Chr., np. w Księdze Syracha czy w pismach qumrańskich. Sam Howard jednakże nie upiera się, że znaleziony przez niego hebrajski Ewangelii św. Mateusza był „oryginałem”, z którego dokonano tłumaczenia kanonicznej greckiej pierwszej Ewangelii. Jego zdaniem oba te teksty mogły zostać zredagowane oddzielnie w dwóch różnych językach (wiemy, że w taki sposób redagował niektóre swe dzieła Józef Flawiusz, Żyd żyjący w omawianych przez nas czasach[74]), przy czym recenzja hebrajska mogła być wcześniejsza niż grecka, którą napisano już po odłączeniu się chrześcijan pochodzenia żydowskiego od chrześcijan pochodzenia greckiego[75]. Do podobnych wniosków prowadzi archaiczność pewnych lekcji tego tekstu, którą wykazał Stanisław Mędala na łamach „Ruchu Biblijnego i Liturgicznego”. Niektóre analizowane przez niego lekcje zdają się wskazywać, że wersja z traktatu Szem Towa pochodzi sprzed okresu redakcji greckiej kanonicznej Ewangelia św. Mateusza. Z drugiej strony ten sam Mędala nie jest pewien, czy Ewangelia św. Mateusza z traktatu Szem Towa pochodzi wprost z I wieku, gdy konkluduje:

„Na podstawie przeprowadzonych analiz statystycznych słownictwa hebr. Mt i sondażowych porównań z tekstami ST możemy stwierdzić, że z punktu widzenia statystycznego hebr. Mt może być traktowany zarówno jako przekład z j. greckiego na hebrajski, jak również jako oryginalna kompozycja, której odpowiednikiem jest gr. Mt”[76].

Mędala wypomina Howardowi, że zbyt pochopnie przypuszcza on, że Ewangelia św. Mateusza z traktatu Szem Towa może pochodzić z I wieku. Istnieją bowiem inne możliwości: Ów tekst Ewangelii św. Mateusza może pochodzić od średniowiecznych konwertytów chrześcijańskich[77], od Simona Atumanosa, wedle przekazów – średniowiecznego tłumacza NT z greckiego na hebrajski[78], lub od Abnera Burgosa vel Alfonso z Valladolid, który przeszedł z judaizmu na chrześcijaństwo i z którym polemizował właśnie Szem Tow[79]. Nawet sam Howard zdaje się nie zawsze zakładać, że Ewangelia św. Mateusza z traktatu Szem Towa musi pochodzić z I wieku, gdy zauważa, że nastąpiła w tym tekście reprodukcja pewnych partii Diatessaronu Tacjana napisanego pod koniec II wieku n.e.[80]. Istnieje też możliwość, że zarówno Diatessaron, jak i Ewangelia św. Mateusza z traktatu Szem Towa są jedynie odbiciem wspólnej tradycji ewangelicznej, w klimacie której powstawały te utwory.


Na tej stronie mamy też i inne wypowiedzi w tym temacie...

Gwoli --
Ciekawi mnie, w jakiej formie - o ile użyto? - mamy notację Imienia Bożego we wspominanych - przez Was - hebr. wersjach wg Mateusza? I w których miejscach?

Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Meszorer 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 138
Wysłany: 2012-05-09, 06:12   

W Ewangelii Szem Tova występuje tzw. namiastka Imienia Bożego. Jak wiesz, współcześni Żydzi nie wymawiają Imienia ale zamiast tego mówią HaShem np. w rozmowie, lub Adonaj gdy się modlą, chodź w modlitwie HaShem też pada. Nawiasem mówiąc - HaShem to imię zwykłego człowieka, który wspomniany jest w Księdze Kronik, nie pamiętam w tej chwili gdzie ale mogę poszukać.
W Ewangelii, o której mówimy, HaShem wygląda tak ''ה . Na przykład gdy jest mowa o miłości Boga - gdzie pada cytat z Powt. 6,4. To możę świadczyć o różnych rzeczach, może po prostu o tym, że rabi cytujące Ewangelię w swoim traktacie nie ośmielił się przepisać Imienia tylko podał Jego namiastkę. Ale to świadczy też o tym, że w dziele, które cytował Imię Boże padało. Dla tego rabina to był jednak argument przeciw prawdziwości tej Ewangelii - należy pamiętać, że cały traktat jest skierowany przeciwko doktrynie chrześcijańskiej. Pamiętajmy, że dla Żydów wypowiadanie Imienia to bezbożność. Dla Żydów ortodoksyjnych już sam fakt, że chrześcijanie wypowiadają Imię (jakkolwiek) świadczą o tym, że nie są od Boga.
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2012-05-09, 06:25   

Meszorer napisał/a:
Tak czy inaczej, dobrze mieć i to wydanie, ale ja go nie mam.

No to już masz: :-D

http://www.torahresource.com/Dutillet.html
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2012-05-09, 07:29   

Meszorer napisał/a:
W Ewangelii Szem Tova występuje tzw. namiastka Imienia Bożego. Jak wiesz, współcześni Żydzi nie wymawiają Imienia ale zamiast tego mówią HaShem np. w rozmowie, lub Adonaj gdy się modlą, chodź w modlitwie HaShem też pada. Nawiasem mówiąc - HaShem to imię zwykłego człowieka, który wspomniany jest w Księdze Kronik, nie pamiętam w tej chwili gdzie ale mogę poszukać.
W Ewangelii, o której mówimy, HaShem wygląda tak ''ה . Na przykład gdy jest mowa o miłości Boga - gdzie pada cytat z Powt. 6,4. To możę świadczyć o różnych rzeczach, może po prostu o tym, że rabi cytujące Ewangelię w swoim traktacie nie ośmielił się przepisać Imienia tylko podał Jego namiastkę. Ale to świadczy też o tym, że w dziele, które cytował Imię Boże padało. Dla tego rabina to był jednak argument przeciw prawdziwości tej Ewangelii - należy pamiętać, że cały traktat jest skierowany przeciwko doktrynie chrześcijańskiej. Pamiętajmy, że dla Żydów wypowiadanie Imienia to bezbożność. Dla Żydów ortodoksyjnych już sam fakt, że chrześcijanie wypowiadają Imię (jakkolwiek) świadczą o tym, że nie są od Boga.



EMET:
Taka też jest praktyka stosowana w Talmudzie; nawet przy przytaczaniu tekstów, gdzie w Biblii Hebrajskiej jest na 100% Imię Boże - JHVH.

Gwoli --
Interesowałyby mnie miejsca - z Imieniem - i podanie dokładnego zapisu w tychże miejscach 'Mateusza po hebr.'... :?:


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Meszorer 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 138
Wysłany: 2012-05-09, 16:03   

Oczywiście, tylko daj mi proszę trochę czasu. Chcę właśnie zrobic coś w rodzaju notatki na komputerze na ten temat i na temat ciekawych różnic między tą ewangelią a grecką kanoniczną.
Tak nawiasem mówiąc, ta hebrajska wydaje mi się trochę za podobna do tej greckiej, pomimo istotnych różnic. Na przykład Mt 28,19 brak formuły trynitarnej i co jeszcze ciekawsze, Jezus nie wysyła uczniów do narodów ale tylko do Żydów. Nie jest to wprost powiedziane, ale mówi: uczcie ich (no to kogo?).
Jest jeszcze parę innych ciekawostek. Napiszę o tym, ale potrzebuję trochę czasu.
 
 
Meszorer 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 138
Wysłany: 2012-05-09, 16:06   

Parmenides napisał/a:
Meszorer napisał/a:
Tak czy inaczej, dobrze mieć i to wydanie, ale ja go nie mam.

No to już masz: :-D

http://www.torahresource.com/Dutillet.html


Toda Raba :)
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2012-05-10, 07:39   

Oczekując z wielką niecierpliwością i zainteresowaniem na zapowiadany przez Meszorera materiał, podzielę się pewnym własnym spostrzeżeniem w tym temacie.

Przyjrzyjmy się bliżej dwóm wersom Ewangelii Mateusza:

Mat.10.12
- A wchodząc do domu pozdrówcie go /BW/
- Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem /BTII/
- Wchodząc zaś do domu, pozdrówcie go /Vocatio/


Jeśli jednak zajrzymy do przekładu Wujka, to wers ten znajdziemy w dłuższej formie:
- A wchodząc w dom, pozdrawiayci ji /i ciąg dalszy:/ mówiąc: Pokoy temu domowi.I tekst Vulgaty:
- Intrantes autem in domum, salutate eam, /i ciąg dalszy:/ dicentes: Pax huic domui.
Skąd się wzięła druga część tego wersu? Nie ma go w oryginalnym tekście greckim, nie ma dodanej w Vulgacie formuły pozdrowienia.
Ale znajdziemy ją w hebrajskim tekście „du Tillet”:
וכשתכנמסו בבית שאלוהו בשלומו /i ciąg dalszy:/שלומ לזה הבית

I drugi wers, Mat.17.2
- I został przemieniony przed nimi i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło. /BW/
- Tam przemienił się wobec nich: Twarz Jego zajaśniała jak słońce, zaś szaty jego stały się białe jak światło. /BT II/
- I został przemieniony wobec nich, i zajaśniało oblicze jego jak słońce, zaś szaty jego stały się białe jak światło. /Vocatio/


Chodzi tutaj o ostatnie słowo - „światło” - greckie „fos”. „Fos” oczywiście znaczy światło (np. wg Septuaginty w Gen1.3). A co znajdujemy u Wujka? - „... a szaty jego stały się białe jako śnieg.”Śnieg” to łacińskim tekście Vulgaty „nix”. Dlaczego mamy tu „śnieg” a nie „światło”? Teoretycznie (nawiązując chociażby do Gen.1.3) powinno w łacinie być „lux”, a nie „nix”. A nie jest.
A co znajdziemy w „du Tillet”? שלג (szeleg). Słowo to znaczy „śnieg” i nigdzie nie jest wymieniane jego znaczenie jako światło (Koehler/Baumgartner, Briks, Jastrow). Śnieg to po grecku „chion”. I słowo to występuje w Ew. Mateusza (28.3); w Vulgacie jest tu też „nix”, a w ''du Tillet” „szeleg”. Przy okazji warto zauważyć, że poza kolorem – a i to nie do końca – podobieństwa między światłem i śniegiem właściwie nie ma.

Wyłaniający się wniosek (moim zdaniem) jest jednoznaczny. Św. Hieronim dokonując łacińskiego przekładu Ewangelii Mateusza w IV wieku musiał korzystać z hebrajskiego tekstu, który znamy jako „du Tillet” lub z tekstu na którym on się opierał. I uważał go za autorytatywny, oryginalny.
Czyli istniał hebrajski tekst tej Ewangelii i był uważany za oryginał.
Co zresztą nie wyklucza oryginału tekstu greckiego, co zostało też przedstawione i omówione w cytacie zamieszczonym wyżej przez EMETA.
 
 
Meszorer 


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 138
Wysłany: 2012-05-10, 15:43   

Sprawdziłem ten ostatni werset w Mateuszu hebrajskim Eben Bochan (ja mam to w wersji książkowej - przyslał mi jakieś 10 late temu albo więcej pewien znajomy rabin z Nowego Yorku. Najpierw podaję poniżej tłumaczenie a pod spodem użyję czcionki hebrajskiej (musze przepisać)

Jego wygląd był jak słońce a jego szaty jak śnieg (Mt 28,3)
A teraz to samo po hebrajsku (tekst hebrajski nie ma oznakowania samogłoskowego co jest całkowicie zrozumiałe - masoreci stworzyli ten system nieco później - VI - X wiek n.e.)
ומראהו היה כשמש ובגדיו כשלג
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10