Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Abraham - ofiara posłuszeństwa
Autor Wiadomość
Krystian 


Wyznanie: Chrystianin
Pomógł: 106 razy
Wiek: 48
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 4237
Wysłany: 2012-02-02, 12:50   

pretor61 My teraz wiemy ,że nasienie gorczycy nie jest najmniejsze , ale dla tych ludzi, do których mówił Jezus było, więc podał jako przykład
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-02-02, 13:03   

Do moderacji średniej i najwyższej:

Czy można sprawić,aby nie bywało w poszczególnych tematach oczywistych off topów i innego zaśmiecania i schodzenia całkowicie na inne termaty? :-D

Please :lol:
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2012-02-02, 13:04   

Cytat:
Jeżeli w rozdziale czwartym u Marka (4:31) Jezus mówi, że ziarenko gorczycy
"jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi" to specjalnie nic ciekawego
nie wymyślę, żeby udowodnić, iż wcale najmniejszym nie jest.

Pretor, wielka nie jest ta gorczyca
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2012-02-02, 13:09   

Eliot napisał/a:
A przecież wykształcenie Jezusa było bodaj zbliżone do wykształcenia jego uczniów. Stąd wnoszę, że i ci ostatni byli piśmienni


Niekoniecznie.
Dz.4.13. A widząc odwagę Piotra i Jana i wiedząc, że to ludzie nieuczeni i prości, dziwili się; poznali ich też, że byli z Jezusem; /BW/
Prawie wszystkie znane przekłady skwapliwie używają terminu "nieuczeni" (względnie niewykształceni /BWP/), co w najlepszym razie można uznać za znaczenie wtórne. W tekście greckim jest "agrammatoi" czyli dosłownie mowa o tych, którzy nie znają/nie posługują się literami. I tak też tłumaczy to Vocatio: "niepiśmienni". Również dosłowne tłumaczenie znajdujemy w Vulgacie: "sine litteris" (bez liter).
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2012-02-02, 13:12   

Wracamy do tematu Abraham- ofiara posłuszeństwa. inne posta usuwam nike. :-D
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Eliot 


Pomógł: 360 razy
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 4174
Wysłany: 2012-02-02, 13:29   

nike napisał/a:
Wracamy do tematu Abraham- ofiara posłuszeństwa. inne posta usuwam nike. :-D


Ponieważ zapowiada się na kontynuacje tych pobocznych tematów to może przeniesiesz posty dotyczace sprzeczności w Biblii do osobnego wątku w odpowiednim dziale?
_________________
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-02-02, 13:39   

Wielkie dzięki Nike

Nic nie mam do poruszania innych tematów przez nas wszystkich,ale raczej czyńmy to przez zakładanie nowych watków,lub tez wyszukaniu i pisaniu w już wcześniej założonych.
Myślę i wierzę,że off topowanie nie jest zamierzone,ale przeszkadza w poznawaniu konkretnego zagadnienia. :mrgreen:
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11204
Wysłany: 2012-02-02, 14:34   

Jachu napisał/a:
Wielkie dzięki Nike

Nic nie mam do poruszania innych tematów przez nas wszystkich,ale raczej czyńmy to przez zakładanie nowych watków,lub tez wyszukaniu i pisaniu w już wcześniej założonych.
Myślę i wierzę,że off topowanie nie jest zamierzone,ale przeszkadza w poznawaniu konkretnego zagadnienia. :mrgreen:



EMET:
I ja podpisuję się pod takim oznajmieniem. ;-)
Bywają też uskoki ad personam i ataki anty... Takowe off topowanie również nie powinno mieć miejsca.
Dany temat dane rozważanie W TYM TO TEMACIE: zgodnie z Regulaminem Forum.

Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2012-02-02, 14:47   

Szkoda, że wymiana zdań została przerwana, bo była chyba interesująca. Nie wydaje mi się, że zawsze należy sztywno trzymać sie reguł, w końcu w rozmowie też często schodzi się na zupełnie inny temat, a czasem jest to ciekawsze od pierwotnego. A tutaj z powodów technicznych nie możemy ściśle naśladować rozmowy, np porządkując ją i kierując w odpowiednia stronę; przenoszenie zaś wątku często kończy się jego wygasnięciem.

Ale skoro tak się już stało i mamy wracać do Abrahama - to wracajmy. Przytoczę jeszcze fragmenty z tego samego dzieła co na początku. (S.Kierkegaard "Bojaźń i Drżenie" ; PWN Warszawa 1982). Znajdują się one w rozdziale zatytułowanym "Nastrój".

„Stanął więc i położył rękę na głowie Izaaka jak do błogosławieństwa, a Izaak pochylił się, aby to błogosławieństwo przyjąć. A oblicze Abrahama było ojcowskie, spojrzenie łagodne, mowa jego krzepiąca. Ale Izaak nie mógł go zrozumieć, jego dusza nie potrafiła się unieść; objął Abrahama za kolana, upadł mu do nóg, prosił o zachowanie młodego życia, pięknych nadziei, przypomniał radość w domu Abrahama, przypomniał smutki i samotność. Ale Abraham podniósł chłopca i prowadził go za rękę, a słowa jego były pełne pociechy i nawoływań do odwagi. Izaak nie mógł go jednak zrozumieć. Weszli na górę Moria, a Izaak ciągle go nie rozumiał. I odwrócił się na chwile Izaak, a kiedy znów spojrzał na oblicze Abrahama, zobaczył że było zmienione: dziki wzrok, groźny wyraz. Abraham schwycił Izaaka za piersi, rzucił go na ziemię i rzekł: „Głupi chłopcze, czy myślisz, że jestem twoim ojcem? Jestem czcicielem bałwanów. Myślisz, że to z rozkazu Boga? Nie, to dla mojej zachcianki. Myślisz, że to rozkaz Boga? Nie, to jest moja przyjemność.” Zadrżał wtedy Izaak i zawołał przerażony: „Boże w niebiosach, zmiłuj się nade mną, Boże Abrahama, bądź Ty mi ojcem!” Ale Abraham powiedział a duchu:”Panie w niebiosach, składam Ci dzięki; przecież lepiej jest, by myślał, że ja jestem nieludzki, niż gdyby miał przestać wierzyć w Ciebie”.
(…)
„Był brzask, Abraham wstał wcześnie, objął Sarę, oblubienice swej starości, a Sara pocałowała Izaaka który wyzwolił ja od hańby, Izaaka, który był jej dumą, jej nadzieja po wszystkie pokolenia. I tak wyjechali w milczeniu na drogę, Abraham utkwił wzrok w ziemi, a kiedy na czwarty dzień podniósł oczy i ujrzał daleko przed sobą górę Moria, wzrok jego znów zwrócił się ku ziemi. W milczeniu ułożył stos, związał Izaaka,, w milczeniu wyciągnął nóż: i wtedy ujrzał kozła, którego zesłał mu Bóg. Złożył go w ofierze i wrócił do domu. Od tego dnia począwszy Abraham się zestarzał i nie mógł zapomnieć, czego Bóg żądał od niego. Izaak rósł jak przedtem, ale oko Abrahama pociemniało i nie oglądał on już żadnej radości.”
(…)
„Było wczesne rano. Wszystko przygotowano do podróży w domu Abrahama. Abraham pożegnał Sarę, Eleazar, wierny sługa, odprowadził go aż na drogę, a potem powrócił do domu. Jechali razem prosto Abraham i Izaak, aż przybyli do góry Moria. I Abraham przygotował wszystko do ofiary, spokojnie i łagodnie, ale kiedy odwrócił się i porwał miecz, Izaak widział, że palce lewicy Abrahama skurczyły się z rozpaczy, i przeszedł dreszcz przez jego ciało – ale Abraham porwał miecz.
A potem wrócili do domu i Sara pospieszyła im na spotkanie, ale Izaak stracił wiarę. Nigdy na świecie nikt o tym nie wspomniał słowem i Izaak nie powiedział nikomu ani słowa o tym, co widział, Abraham zaś nie myślał, aby ktokolwiek to widział.”
 
 
din 

Pomógł: 38 razy
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 2289
Wysłany: 2012-02-02, 15:13   

Abraham nie miał Prawa Mojżesza. Jednakże tu i tak chodziło o złożenie ofiary..

U Boga składanie ofiary jest prawe. Tymbardziej że było to wyjątkowe życzenie Boga.
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2012-02-02, 15:15   

niesamowite ile uczuć można wpisać w jedną historię
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-02-02, 15:31   

Piękna beletrystyka,ot co. :-D
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
pretor61 
sceptyk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 29 Paź 2011
Posty: 168
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-02, 17:48   

Gdzieś już był wątek - sprzeczności w Biblii - ale nie pamiętam w którym miejscu
_________________
"... nazywają siebie chrześcijanami, a są to wilki w owczej skórze."
GOETHE
 
 
din 

Pomógł: 38 razy
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 2289
Wysłany: 2012-02-02, 18:13   

Kwestia rozumienia tego przypadku jako wyjatku.... Taka wola Boga.
 
 
Eliot 


Pomógł: 360 razy
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 4174
Wysłany: 2012-03-01, 11:00   

pretor61 napisał/a:
do Eliot - powodzenia i ciekawy jestem Twoich przemyśleń


Pretorze, przyznam że wyleciało mi z głowy ale... przypomniałem sobie na szczęście i przemyslałem sprawę. Dla przypomnienia chodziło o relacje z Ew. Mat. vs. Ew. Łuk. odnosnie narodzin Jezusa oraz jego dalszych losów.
Wychodzi mi na to, że nie ma sprzeczności pomiędzy owymi relacjami.

Łukasz wspomina o obrzezaniu Jezusa oraz 'dniach oczyszczenia' Marii. Mateusz z kolei opisuje ucieczkę do Egiptu. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się że znajdujemu tu sprzeczność gdyż nie można symultanicznie udać się do Jerozolimy i Egiptu. Jednak zgodnie zrelacją Mateusza możemy domniemywać, że ucieczka do Egiptu nastąpiła znacznie później tj. być może i dwa lata po narodzinach. Wskazuje na to wiek (do dwóch lat ) niemowląt, które podlegały tzw. rzezi.

Oczywiście zapis poniższy powoduje pewne zamieszanie:
Mat 2:1-50 bw "(1) Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali"

Na pierwszy rzut oka moznaby bowiem wysunąć wniosek, ze cała dalsza akcja rozgrywa się tuż po narodzinach Jezusa. Jednak nie jestesmy niczym zobligowani aby taki wniosek był jedynym słusznym. Biorąc natomiast pod uwagę zapis z Ewangelii Łukasza znajdujemy dodatkowe informacje, które pozwalają wyciągnąć rzetelną konkluzję :-)
_________________
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10