Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Joachim, czy Heli?
Autor Wiadomość
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-01-18, 20:15   

Cytat:
Wniosek: Jezus był naturalnym synem Jozefa i jego żony Miriam bez żadnych koneksji z królem Dawidem, gdyż Jego genealogie są wymyślone, a poza tym, linia Dawida wygasła już dawno przed czasami Jezusa.

Bardzo ciekawa dyskusja na ten temat. Patrząc na godzinę w której wkleiłeś swój tekst, wnioskuje, że pisałeś go całą noc :-D Ale odnosząc się do tematu i tego co napisałeś, wnioskuję, że relacje Łukasza i Mateusza nie są prawdziwe. Więc czym są jeśli są wpisane na piśmie o życiu Jezusa? Opisem historii który to te ewangelie pisał jakiś Grek lub zhellenizowany Żyd judeochrześcijański, który znał opowieści o bogach greckich i nie tylko. A dla lepszej ewangelizacji, takiemu przeciętnemu poganinowi lepiej przegadać o tym, że Jezus jest mesjaszem jeśli przedstawi się sam początek jego istnienia w postaci mitu, który w starożytności najlepiej do przeciętnych obywateli trafiał. W ten sposób mówiąc o to macie na piśmie udowodnione, że Jezus był zapowiedzianym mesjaszem. Więc należałoby czytać pierwsze rozdziały Ewangelii Łukasza i Mateusza, tak samo jak wielu czyta pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju - niedosłownie jako nauka i wiedza wyjaśniona w postaci mitu? Jeśli jacyś chrześcijanie czytają pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju niedosłownie, uznając Adama i Ewę za symbole itp, to czemu by tak nie czytać pierwszych rozdziałów Ewangelii Łukasza i Mateusza - jeśli nie zgadzają się z rzeczywistością według tego co przedstawiłeś?
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2013-01-18, 23:06   

Cytat:
Po pierwsze nigdzie w Nowym Testamencie nie ma nawet najmniejszej poszlaki, że Maria była kuzynką Józefa


nie musi być w Nowym jeśli jest zapisane w Starym:

(Lb 36:6) Oto, co Pan rozporządził w sprawie córek Selofchada: Mogą wyjść za mąż, jeśli zechcą, ale mogą poślubić jedynie męża z rodu swego pokolenia, (7) aby dziedzictwo Izraelitów nie przechodziło z jednego pokolenia na drugie. Owszem, każdy Izraelita winien utrzymać dziedzictwo swego pokolenia. (8) Każda panna, która posiada w jakimś pokoleniu dziedzictwo, może wziąć męża tylko z rodu swego pokolenia, by Izraelici zachowali dziedzictwo swoich przodków (9) i aby majątek dziedziczny nie przechodził z jednego pokolenia na drugie. Owszem, pokolenia Izraelitów winny się trzymać swoich posiadłości dziedzicznych. (10) Córki Selofchada postąpiły według rozkazu Pana, wydanego Mojżeszowi. (11) Poślubiły więc córki Selofchada: Machla, Tirsa, Chogla, Milka i Noa synów swoich stryjów.
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
anik1 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 05 Sty 2013
Posty: 14
Wysłany: 2013-01-20, 11:46   

Re: BLyy i Anowi
Może najpierw odpowiem Anowi. Umieszczony przez Ciebie mój cytat ma się nijak do Lb 36:6 A oto zarządzenie Jahwe w sprawie córek Selofchada: Mogą wychodzić za mąż, za kogo zechcą, byleby tylko ich mężowie wywodzili się z rodów należących do pokolenia ich ojców.
Jest to zarządzenie Mojżesza w sprawie doboru mężów przez córki Selofchada. Ale w swoim artykule ja nie rozpatruje w ogóle sprawy, czy Miriam mogła wyjść za swojego kuzyna czy nie, tylko że nigdzie w Biblii nie ma zapisu, że Miriam była kuzynką swojego męża.
Być może Twoja odpowiedź zrodziła się z zapisu niewiadomego pochodzenia, że Talmud Jerozolimski uznaje, że rodowód ten jest linią Marii, nie zaś Józefa, i określa Marię jako córkę Helego (Hagigach 2,4). Niestety ten co cytował to nie wie nic na temat Talmudów, które są po prostu „forami” na temat zastosowania praw religii żydowskiej po zniszczeniu świątyni Jerozolimskiej przez Rzymian, autorstwa kilkuset rabbich, nie jeden raz zaprzeczających sobie nawzajem. Nie jest to żadna najświętsza księga Żydów jak je określają dyletanci, gdyż taką księgą jest tylko i jedynie Tora, czyli pięcioksiąg Mojżesza. Dlatego też cokolwiek by napisano w którymś Talmudzie na temat Jezusa czy Marii, trzeba to traktować jak pisma apokryficzne. Poza tym trzeba wiedzieć, że imiona Miriam, Jeszu i Josefat należały do najbardziej popularnych imion, tak jak u nas Jasio, Stasio czy Marysia, dlatego też nie można ich raczej odnieść do Jezusa i jego matki. Ale wracajmy do cytatu w Talmudzie Jerozolimskim. Traktat Hagiagah dosłownie znaczy świąteczne ofiarowanie i opisuje trzy święta: Passower, Shawuot i Sukkot w odniesieniu do ofiar pielgrzymów. Hagigach 2,4 opisuje jedynie poglądy na temat rytualnego uboju.

BLyy
Coś Ci powiem. Jestem amatorskim badaczem Biblii, który w swoich przemyśleniach traktuje ją pismo objawione przez Boga, który jest nieomylny, precyzyjny, czyli taki jaki widzimy w Pięcioksięgu Mojżesza. Jednym słowem niczego nie mógł traktować symbolami jako przenośnie, czy bawić się w poezję. Jeżeli będziemy wybierać sobie rodzynki z ciasta-Biblii, które przeczą zdrowemu rozsądkowi, to przestaniemy być ludźmi wierzącymi, którzy są zobowiązani przyjąć wszystko na wiarę, a nie rozpatrywać jakiegoś przekazu pod kątem nauk laickich. Jeżeli wierzący zacznie uważać Adama i Ewę jedynie za symbol, to rozwali się cała zbudowana na nich genealogia Jezusa, oraz wszystkich patriarchów. Wiem, wiem, ewolucja. Ano spróbujmy wydłużyć narodzenie Adama i Ewy o głupie 100 lat w tył. Okaże się, że Jeszua umarł nie na krzyżu, ale ze starości, ponieważ jeszcze nie urodzili się ci, co mieli go powiesić na krzyżu.
Wierzący studiujący fizykę może dojść do wniosku, że duchy nie istnieją, a więc Jahwe, czy Trójca Święta są jedynie symbolem wszechpotężnej siły natury, która stworzyła wszystko co nas otacza. Wiem BLyy że Cię nie przekonam, ale takie jest moje zdanie.
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-01-20, 13:10   

Cytat:
Coś Ci powiem. Jestem amatorskim badaczem Biblii, który w swoich przemyśleniach traktuje ją pismo objawione przez Boga, który jest nieomylny, precyzyjny, czyli taki jaki widzimy w Pięcioksięgu Mojżesza. Jednym słowem niczego nie mógł traktować symbolami jako przenośnie, czy bawić się w poezję. Jeżeli będziemy wybierać sobie rodzynki z ciasta-Biblii, które przeczą zdrowemu rozsądkowi, to przestaniemy być ludźmi wierzącymi, którzy są zobowiązani przyjąć wszystko na wiarę, a nie rozpatrywać jakiegoś przekazu pod kątem nauk laickich. Jeżeli wierzący zacznie uważać Adama i Ewę jedynie za symbol, to rozwali się cała zbudowana na nich genealogia Jezusa, oraz wszystkich patriarchów. Wiem, wiem, ewolucja. Ano spróbujmy wydłużyć narodzenie Adama i Ewy o głupie 100 lat w tył. Okaże się, że Jeszua umarł nie na krzyżu, ale ze starości, ponieważ jeszcze nie urodzili się ci, co mieli go powiesić na krzyżu.
Wierzący studiujący fizykę może dojść do wniosku, że duchy nie istnieją, a więc Jahwe, czy Trójca Święta są jedynie symbolem wszechpotężnej siły natury, która stworzyła wszystko co nas otacza. Wiem BLyy że Cię nie przekonam, ale takie jest moje zdanie.

Jeśli Józef byłby biologicznym ojcem Jezusa, to tego nie da się wywnioskować z Biblii chyba, że przeczytamy daną opowieść jako mit, albo odrzucimy jej natchnioność; inaczej jak zrozumieć, że jeszcze nie zna męża? A w historii dość popularne było mitologizowanie prawdziwych postaci mieszając z prawdziwymi wydarzeniami. Tutaj to każdy sam musi sobie wyrobić zdanie.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2013-01-20, 14:09   

anik1 napisał/a:
Jest to zarządzenie Mojżesza w sprawie doboru mężów przez córki Selofchada. Ale w swoim artykule ja nie rozpatruje w ogóle sprawy, czy Miriam mogła wyjść za swojego kuzyna czy nie, tylko że nigdzie w Biblii nie ma zapisu, że Miriam była kuzynką swojego męża.


po co zapisywać coś co było odwieczną praktyką
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10