Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy Józef był człowiekiem prawym?
Autor Wiadomość
leszed 
a/zrozumiały


Wyznanie: biblijne.com
Pomógł: 57 razy
Wiek: 52
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 3656
Skąd: dostępny tylko na pw/www
Wysłany: 2012-02-09, 15:16   

Bobo napisał/a:
Prawo dotyczące karania cudzołożników brzmiało tak:

23 „Jeśli dziewczynę będącą dziewicą, zaręczoną z mężczyzną, spotka w mieście jakiś mężczyzna i się z nią położy, 24 to ich oboje wyprowadzicie do bramy tego miasta i ukamienujecie ich kamieniami, i umrą — dziewczyna dlatego, że nie krzyczała w mieście, a mężczyzna dlatego, że upokorzył żonę swego bliźniego. Tak usuniesz spośród siebie zło.
25 „Jeśli jednak mężczyzna spotkał zaręczoną dziewczynę na polu i mężczyzna ten chwycił ją, i się z nią położył, to mężczyzna, który się z nią położył, umrze sam, 26 a dziewczynie nic nie uczynisz. Dziewczyna ta nie popełniła grzechu zasługującego na śmierć, ponieważ w tym wypadku jest tak, jak wtedy, gdy ktoś powstanie przeciw swemu bliźniemu i zamorduje go, jakąś duszę. 27 Spotkał ją bowiem na polu. Zaręczona dziewczyna krzyczała, lecz nie było nikogo, by ją wyratować.
(Powt. Pr. 22:23-27)

Natomiast co do rozwodu tak:

„Jeśli jakiś mężczyzna weźmie kobietę i uczyni z niej swoją własność jako żonę, to gdyby nie znalazła łaski w jego oczach, ponieważ doszukał się u niej czegoś nieprzyzwoitego, wypisze jej świadectwo rozwodu i włoży jej do ręki, i odprawi ją ze swego domu. 2 A ona odejdzie z jego domu i pójdzie, i potem będzie należeć do innego mężczyzny. 3 Gdyby ten drugi mężczyzna ją znienawidził i wypisał jej świadectwo rozwodu, i włożył jej do ręki, i odprawił ją ze swego domu lub gdyby ten drugi mężczyzna, który wziął ją sobie za żonę, umarł, 4 to jej pierwszemu właścicielowi, który ją odprawił, nie wolno wziąć jej ponownie za żonę po tym, jak została skalana; jest to bowiem obrzydliwością przed obliczem Jehowy i nie wolno ci przywodzić do grzechu ziemi, którą Jehowa, twój Bóg, daje ci jako dziedzictwo. (Pwt. Pr. 24:1-4)

Jest jeszcze jednak rzecz, którą być może Józef wziął pod uwagę:

Na podstawie wypowiedzi dwóch świadków lub trzech świadków ma zostać uśmiercony ten, kto miałby umrzeć. Nie zostanie uśmiercony na podstawie wypowiedzi jednego świadka. 7 Najpierw ręka świadków ma się podnieść na niego, by go uśmiercić, a potem ręka całego ludu; i usuniesz spośród siebie zło. (Pwt. Pr. 17:6-7)

Tak więc Józef miał prawo dać Marii list rozwodowy. Trzymał się w tym prawa. Gdyby sprawa nabrała rozgłosu podczas rozwodu, szanse Marii na nieukamienowanie wzrastają, gdyż... nie wiadomo gdzie dopadł ją inny mężczyzna. A jeśli na polu? Nie było też dwóch, trzech świadków tego zajścia więc... mogło to się tak zakończyć, że Maria była zgwałcona na polu i krzyczała. Kto zaświadczy, że tak nie było? Józef dobrze kalkulował... oczywiście, nie mógł dać żadnej gwarancji, że ocali Marię. Jednak co mógł zrobić w świetle prawa, zrobił, by ją ocalić.
Tłumaczenie tego w dobrym kierunku. Było jeszcze trudniej, bo Józef nie podejrzewał Marii wcześniej o taką możliwość, przynajmniej nie miał podstaw, chyba że... chyba że oczekiwał mesjasza na tyle gorliwie by wziąć i taką możliwość pod uwagę. Mesjasz w Izraelu był bardzo oczekiwany, a w tym czasie już Duch św. objawiał gdzieniegdzie Jego nadejście tuż tuż.

Prawo więc nie było złamane, ale nadchodząca łaska właśnie miała je przewyższyć. W kontraście do Marii o której nic nie wiemy, to Józef był opisany człowiekiem prawym. Jemu też wystawiono laurkę w postaci genealogii uwzględniającej go w drzewie Jezusa (oprócz drugiej, tyczącej jak niektórzy sugerują genealogii od jego żony).
JHWH zresztą i tak zachowałby w tym wszystkim nieskazitelność, podobnie jak z antyprawnym posunięciem wobec Izaaka danym Abrachamowi które powstrzymał.
_________________
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2012-02-09, 15:31   

leszed napisał/a:
Było jeszcze trudniej, bo Józef nie podejrzewał Marii wcześniej o taką możliwość, przynajmniej nie miał podstaw, chyba że...

Ale... Maria poczęła, gdy jeszcze nie była z Józefem.
Mt 1:18 bpd " Z pochodzeniem Jezusa Chrystusa było natomiast tak: Po zaręczeniu Jego Matki Marii Józefowi, przed ich zejściem się, została znaleziona w ciąży z Ducha Świętego."
Zaręczyny, od "zejścia się" były przedzielone zazwyczaj okresem roku.
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-02-09, 17:08   

Myślę, że problem można rozwiązać dzięki sytuacji Judy i Tamar:


1 W owym czasie Juda opuścił swych braci wędrując ku dolinie zaszedł do pewnego mieszkańca miasta Adullam, imieniem Chira.
2 Ujrzawszy tam córkę pewnego Kananejczyka, noszącego imię Szua, wziął ją za żonę i zbliżył się do niej. 3 Ona zaś poczęła i urodziła syna, któremu dano imię Er.
4 Potem jeszcze raz poczęła, urodziła syna i nazwała go Onan.
5 A gdy znów urodziła syna, dała mu imię Szela. Ten zaś jej poród nastąpił w Kezib.
6 Juda wziął dla swego pierworodnego syna, Era, żonę imieniem Tamar.
7 Ponieważ Er, pierworodny syn Judy, był w oczach Pana zły, Pan zesłał na niego śmierć.
8 Wtedy Juda rzekł do Onana: «Idź do żony twego brata i dopełnij z nią obowiązku szwagra, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał potomstwo».
9 Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu.
10 Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć.
11 Wtedy Juda rzekł do swej synowej Tamar: «Zamieszkaj jako wdowa w domu twego ojca aż do czasu, gdy dorośnie mój syn Szela». Myślał jednak: «Niech nie umrze on również jak jego bracia». Tamar odeszła i zamieszkała w domu swego ojca.
12 Po wielu latach umarła żona Judy, córka Szuy. Juda, zapomniawszy nieco o swej stracie, udał się wraz ze swym przyjacielem Adullamitą imieniem Chira do Timny, gdzie strzyżono jego owce.
13 A gdy powiedziano Tamar: «Teść twój idzie do Timny, aby strzyc swe owce»,
14 zdjęła z siebie szaty wdowie i otuliwszy się szczelnie zasłoną usiadła przy bramie miasta Enaim, które leżało przy drodze do Timny. Wiedziała bowiem, że choć Szela już dorósł, nie ona będzie mu dana za żonę.
15 Kiedy Juda ją ujrzał, pomyślał, że jest ona nierządnicą, gdyż miała twarz zasłoniętą.
16 Skręciwszy ku niej przy drodze, rzekł: «Pozwól mi zbliżyć się do ciebie» - nie wiedział bowiem, że to jego synowa. A ona zapytała: «Co mi dasz za to, że się zbliżysz do mnie?» 17 Powiedział: «Przyślę ci koźlątko ze stada». Na to ona: «Ale dasz jakiś zastaw, dopóki nie przyślesz».
18 Zapytał: «Jakiż zastaw mam ci dać?» Rzekła: «Twój sygnet z pieczęcią, sznur i laskę, którą masz w ręku». Dał jej więc, aby się zbliżyć do niej; ona zaś stała się przez niego brzemienną.
19 A potem wstała i odszedłszy zdjęła z siebie zasłonę i przywdziała swe szaty wdowie. 20 Gdy Juda posłał koźlątko przez swego przyjaciela Adullamitę, aby odebrać zastaw od owej kobiety, ten jej nie znalazł.
21 Pytał zatem tamtejszych mieszkańców: «Gdzie w Enaim jest ta nierządnica sakralna, która siedziała przy drodze?» Odpowiedzieli: «Nie było tu nierządnicy sakralnej».
22 Wróciwszy do Judy, rzekł: «Nie znalazłem jej. Także tamtejsi mieszkańcy powiedzieli: "Nie było tu nierządnicy sakralnej"».
23 Wtedy Juda rzekł: «Niech sobie zatrzyma. Obyśmy się tylko nie narazili na kpiny. Przecież posłałem jej koźlątko, ty zaś nie mogłeś jej znaleźć».
24 Po około trzech miesiącach doniesiono Judzie: «Twoja synowa Tamar stała się nierządnicą i nawet stała się brzemienną z powodu czynów nierządnych». Juda rzekł: «Wyprowadźcie ją i spalcie!»
25 A gdy ją wyprowadzano, posłała do swego teścia i kazała powiedzieć: «Jestem brzemienną przez tego mężczyznę, do którego te przedmioty należą». I dodała: «Niechaj rozpozna, czyje są: ten sygnet z pieczęcią, sznur i laska!»
26 Kiedy zaś Juda poznał je, rzekł: «Ona jest sprawiedliwsza ode mnie, bo przecież nie chciałem jej dać Szeli, memu synowi!» I Juda już więcej z nią nie żył. Rdz 38

- Tamar popełniła jedne z największych wykroczeń; i to nie jedno. Uprawia seks za korzyść materialną oraz uprawiała seks z członkiem rodziny. Oczywiście Juda tutaj również nie zachował się fair wobec Tamar, bo nie chciał dopuścić do wypełnienia prawa lewiratu; jednak to nie usprawiedliwia jej nierządu. Juda cofnął swą decyzję o zabiciu Tamar mimo, że miał do tego prawo, gdyż to jest Prawo z którego na początku chciał skorzystać lecz cofnął swą decyzję. Podałem przykład ze Starego Testamentu; gdzie takie rzeczy, że ktoś łamie Prawo, jest mu darowana kara. I Józef uczynił to samo, nie nakazał zabić Marii, uczynił to samo co Juda względem Tamar (ale w przypadku Tamar był rzeczywiście nierząd, a w przypadku Marii tylko na niby). To jest Prawo Mojżeszowe, a nie żadne nowe jezusowe, że nie należy karać. Juda uczynił to samo z Tamar. Ten kto mógłby oskarżyć o cudzołóstwo, nie ma takiego obowiązku, ma tylko wybór. Albo uczyni tak, że daruje jej to co małżonek uczynił, albo nie i ma do tego święte Prawo. Już księga Ezechiela ładnie wyjaśnia wszystko:

Ktokolwiek jest sprawiedliwy i przestrzega prawa i sprawiedliwości, kto nie jada mięsa z krwią i oczu nie podnosi ku bożkom domu Izraela, nie bezcześci żony bliźniego, nie zbliża się do żony w okresie jej nieczystości, nie krzywdzi nikogo, zwraca zastaw dłużnikowi, nie popełnia rozboju, łaknącemu udziela swego chleba, nagiego przyodziewa szatą, nie uprawia lichwy, nie żąda odsetek, odsuwa swą rękę od nieprawości, sprawiedliwie rozsądza między jednym człowiekiem a drugim, stosuje się do moich ustaw i zachowuje wiernie moje przykazania, postępując uczciwie - ten na pewno żyć będzie - wyrocznia Pana Boga. Ez 18,5-9

A jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze. Ez 18,27-2
Osiemnasty rozdział Księgi Ezechiela wyraźnie zaznacza, że nawet jak ktoś popełnił największe grzechy, nawet za które Prawo Mojżeszowe może karać śmiercią; wcale nie musi karać śmiercią; a nawet Bóg może przebaczyć jeśli ten ktoś się poprawi; wtedy będzie mu odpuszczone. Prawo Mojżeszowe wcale nie jest takie suche, że jest czyn i musi z tym iść na sąd; nie musi; ale ma taką możliwość z której nie musi skorzystać.
 
 
 
leszed 
a/zrozumiały


Wyznanie: biblijne.com
Pomógł: 57 razy
Wiek: 52
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 3656
Skąd: dostępny tylko na pw/www
Wysłany: 2012-02-09, 17:41   

Gdyby Józef się chciał kłócić, mógłby, przysługiwało mu prawo do oddalenia swojej żony. Mógłby sobie wziąć inną. Uwierzył w ten sen i otrzymał szansę bycia kimś lepszym niż był. To jest dopiero prawość! Zaufał i poczytano mu to za sprawiedliwość. Poza tym kochał swoją żonę i z pewnością nie poprzestała na jednym dziecku. W ten sposób jego małżeństwo zostało spełnione, inaczej nie byłoby w pełni a facet byłby wyrolowany. Bóg o nim nie zapomniał.
_________________
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 291 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4609
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-09, 19:23   

A mnie zastanowił ten werset:

19.A Józef, mąż jej, będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić, miał zamiar potajemnie ją opuścić /BW/

Potajemnie czyli jak ?
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2012-02-09, 19:51   

Anna01 napisał/a:
Potajemnie czyli jak ?

Po cichu. Myślę, że nie chciał aby wydało się, iż Maria zdradziła go w okresie narzeczeństwa.
Naraził by Ją na wiele nieprzyjemności.
Pomimo takiego zawiedzenia się na ukochanej, nie chciał zemsty.
Dopiero sen powstrzymał go.
Ale wstał rano i co?
Myślę, że wizyta u kuzynki Elżbiety z sześciomiesięcznym Janem w łonie, proroctwo Symeona ósmego dnia po narodzinach, utwierdziło dostatecznie Józefa...
...Ale to tylko gdybania...
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 291 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4609
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-09, 19:59   

No, ale jak rozumiesz potajemnie ???
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2012-02-09, 20:08   

Anna01 napisał/a:
No, ale jak rozumiesz potajemnie ???

Anno. Nic lepszego nie wymyślę, jak tylko to, co napisano:
Mat 1:19 bp [...] zamierzał po cichu z nią się rozstać."
bpd [...] lecz chciał się z nią bez rozgłosu rozwieść."
bt [...] zamierzał oddalić Ją potajemnie."
Bgn [...] postanowił skrycie się jej pozbyć."
Jednym słowem unieważnić kontrakt małżeński, nie rozgłaszając o tym "na prawo i lewo"...
 
 
leszed 
a/zrozumiały


Wyznanie: biblijne.com
Pomógł: 57 razy
Wiek: 52
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 3656
Skąd: dostępny tylko na pw/www
Wysłany: 2012-02-09, 20:09   

Czyli jednak lekko nie było.

Wobec tego iż dopuszczał możliwość zdrady, chciał dać szansę wszystkim uciec od problemu, tyle że gdyby to zrobił, zostawiłby matkę samotnie wychowującą dziecko bez praw ZUS. Tylko cud mógł wszystko uratować ale nie wiadomo czy Maria mówiła i co. Być może była w zbyt dużym szoku, a wieść o niej szła szybciej od niej?
_________________
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11204
Wysłany: 2012-02-09, 20:46   

wiesia napisał/a:
Może to kwestia tłumaczenia.
Proponuję poczekać na wypowiedź Emeta. :-)



EMET:

Co do wg Mateusza 1:19 oraz użytego tam terminu greckiego, to...

Mamy wg 'Interlinii Vocatio': "Józef zaś, mąż jej, sprawiedliwym będąc [po grecku: < dikaios ōn >] i nie chcąc jej wystawiać_na_pokaz* [po grecku: < deigmatisai >], postanowił skrycie [po grecku: < lathra >] oddalić ją [po grecku: < apolysai autēn >].".
Owe wyrażenie greckie - < dikaios > -- δίκαιος -- jest jednocześnie rdzennym. W takim - identycznym - zapisie użyto /go/ w grece "NT" 20 razy w 19 wersetach. Oto te miejsca: wg Mateusza 1:19; wg Łukasza 2:25; 23:47, 50; Dzieje Ap 10:22; do Rzymian 1:17; 3:10; do Galacjan 3:11; 2 do Tymoteusza 4:8; do Hebrajczyków 10:38; 11:4; 1 Piotra 3:18; 4:18; 2 Piotra 2:8; 1 Jana 1:9; 2:29; 3:7[2x]; Objawienie dane Janowi 16:5; 22:11.
Słownikowo jest objaśniane: "sprawiedliwy; to, co sprawiedliwe; to, co słuszne" - 'Wielki Słownik Vocatio', ks. R. Popowski, str. 138, hasło nr 1337, ed. 1997r.
U 'Abramowiczównej' czytamy m.in.: "I. o osobach[i] 1. przestrzegający praw; obyczajów [...] 2. sprawiedliwy, prawy, wypełniający obowiązki względem bogów i ludzi, [...] III. [i]o osobach i rzeczach, prawowity, odpowiedni, nadający się; normalny, naturalny, prawdziwy." - Tom I, strona 576, 3 hasło od góry, prawa kolumna.
W 'Leksykonach gr. - ang.' mamy: "right; just; righteous". Zatem forma "był prawy" jest - jak najbardziej - poprawna. Tak też, mamy w PNŚ: "19 A ponieważ Józef, jej mąż, był prawy i nie chciał z niej uczynić publicznego widowiska, zamierzał się z nią potajemnie rozwieść.". Ang. NWT oddaje: "19 However, Joseph her husband, because he was righteous and did not want to make her a public spectacle, intended to divorce her secretly.".
Hebrajskie wersje przekładowe oddają frazę w Mat 1:19: < 'isz caddiq >; gdzie < caddiq >: "sprawiedliwy; prawy; dobry; niewinny; uczciwy; mający rację; pobożny." - 'Podręczny Słownik Briksa', Vocatio, wyd. II, ed. 1999r., str. 294, 4 hasło od dołu.
Co się tyczy wyrażenia gr. < deigmatisai >, to - w takiej postaci - tylko w Mat 1:19. Biorąc pod uwagę rdzenny < deigmatidzō >, mamy jeszcze jedno miejsce: do Kolossan 2:15, gdzie w 'Int. Voc.' mamy: "wystawił_na_pokaz" - gr. < edeigmatisen >. W LXX - brak.
Wyrażenie greckie < lathra > [rdzenne], mamy ponadto jeszcze w: wg Mateusza 2:7; wg Jana 11:28; Dzieje Ap 16:37. Mieści się w sensie: "skrycie, sekretnie, w tajemnicy, dyskretnie, tajnie, ustronnie" itp.
Odnośnie frazy końcowej: < < apolysai autēn >, por. wypowiedź z wg Mateusza 19:7. Jeśli chodzi o samo wyrażenie gr. < apolysai >, to mamy ponadto miejsca w gr. "NT": wg Mateusza 15:32; 19:3, 7, 8; wg Marka 10:2, 4; wg Łukasza 23:20; wg Jana 19:10, 12; Dzieje Ap 28:18. Rdzennym jest wyr. gr. < apolyō >: "uwalniać [od czegoś], zwalniać [od czegoś]; puszczać; wyzwalać" itp. 'Abramowiczówna' objaśnia m.in.: "odczepić, odwiązać, rozwiązać; uwolnić; oswobodzić od czegoś;często w znaczeniu prawn. uniewinnić, uwolnić od winy, kary; uwolnić za okupem; wykupic; odprawić, odesłać, rozstać się z żoną, pozbyć się, uwolnić się; umorzyć; uwolnić od zarzutu; rozstać się, rozdzielić się. - Tom I, str. 279/280.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
Ostatnio zmieniony przez EMET 2012-02-09, 21:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 291 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4609
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-09, 21:15   

Cytat:
19 A ponieważ Józef, jej mąż, był prawy i nie chciał z niej uczynić publicznego widowiska, zamierzał się z nią potajemnie rozwieść.".

:-/
Jakby się potajemnie rozwiódł i zostawił Marię (taką młodziutką dziewczynkę) w ciąży, to dopiero było by widowisko i plotki ! Że Józef został "prawy", to zasługa anioła. Ale z drugiej strony też trzeba zrozumieć Józefa.
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2012-02-09, 21:23   

Też mnie to zastanawia. Józef i Maria byli już na etapie żydowskiego "narzeczeństwa". Józef, jeśli nawet chciałby oddalić Marię "po cichu", musiałby dać jej list rozwodowy. Hańba dla jej rodziny, zwłaszcza, jeśli jeszcze byłaby w ciąży, do której Józef by się nie przyznał. Nawet więc jeśli Józef oddaliłby Marię po cichy, to raczej spotkałoby ją napiętnowanie ze strony społeczeństwa.
_________________
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



 
 
leszed 
a/zrozumiały


Wyznanie: biblijne.com
Pomógł: 57 razy
Wiek: 52
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 3656
Skąd: dostępny tylko na pw/www
Wysłany: 2012-02-09, 21:37   

List nie byłby całkiem potajemny. Jedynie ciche opuszczenie było w jego umyśle szansą dla tej młodej dziewczyny. Co prawda byłoby dla ludzi zagadką.

Ciekawe że pomysł cichego opuszczenia wykorzystał Bóg w późniejszym momencie, ale zrobili to razem z małym Jezusem. Tak więc wszystko może się kiedyś przydać.
_________________
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-02-09, 22:52   

Tamar też urodziła mimo, że powszechnie wszyscy uważali ją za cudzołożnice. I sobie jakoś żyła. Tutaj sytuacja jest podobna z Józefem i Maryją.
 
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2012-02-09, 23:24   

Ja myślę,że to głowa rodu skazywała, decydowała, czy taka kobieta ma zostać zabita.
Juda skazał Tamar na spalenie, a kiedy dowiedział się,że to on jest sprawca, to odwołał egzekucję iTamar spokojnie w rodzinie żyła.
Jeżeli chodzi o Jozefa, to on chciał Marie opuścić, dlatego,że dowiedział się,że jest w ciąży,
chciał bez rozgłosu się z nią rozstać.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10