Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dlaczego Paweł?
Autor Wiadomość
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 09:04   

AEliot napisał/a:
Chociaż, sugerowałby, że Paweł był na tyle wyjątkowy, że... jedyny wręcz nadający się do tej roli :shock:


Nie wiem czy jedyny, ale trzeba zauważyć, że nie był pierwszym takim rodzynkiem,
którego Bóg wybrał do wykonania czegoś i akurat cechował się takimi a nie innymi
umysłowymi zdolnościami. Oczywiście jest to nie w smak wszystkim tym, którzy
uważają, że trzeba być głupim i niewykształconym by być wiernym chrześcijaninem...

Przykładem najlepszym jest Mojżesz.. wykształcony we wszelkiej mądrości Aegypcjan...
Zauważ, że Jehowa nie posłał nikogo spośród niewolników, lecz właśnie jego...

Innymi kumatymi byli Abraham (wg żydowskich opowieści), Józef syn Izraela
(przynajmniej był rezolutny), Salomon Jedidiasz ben Dawid, Jeremiasz z Anatot,
Ezdrasz Przepisywacz, Nehemiasz Tirszata, a przede wszystkim Daniel Belteszaccar...
 
 
Eliot 


Pomógł: 360 razy
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 4174
Wysłany: 2013-05-15, 09:08   

Rethel napisał/a:
AEliot napisał/a:
Chociaż, sugerowałby, że Paweł był na tyle wyjątkowy, że... jedyny wręcz nadający się do tej roli :shock:


Nie wiem czy jedyny, ale trzeba zauważyć, że nie był pierwszym takim rodzynkiem,
którego Bóg wybrał do wykonania czegoś i akurat cechował się takimi a nie innymi
umysłowymi zdolnościami. Oczywiście jest to nie w smak wszystkim tym, którzy
uważają, że trzeba być głupim i niewykształconym by być wiernym chrześcijaninem...

Przykładem najlepszym jest Mojżesz.. wykształcony we wszelkiej mądrości Aegypcjan...
Zauważ, że Jehowa nie posłał nikogo spośród niewolników, lecz właśnie jego...

Innymi kumatymi byli Abraham (wg żydowskich opowieści), Józef syn Izraela
(przynajmniej był rezolutny), Salomon Jedidiasz ben Dawid, Jeremiasz z Anatot,
Ezdrasz Przepisywacz, Nehemiasz Tirszata, a przede wszystkim Daniel Belteszaccar...


Zgadza się. Swego czasu prowadziłem ciekawą rozmowę nt. podobieństw między Pawłem a Mojżeszem. Jest ich sporo.
Myślę, że osoby, kóre wymieniłeś a zwłaszcza Mojżesz bardzo dobrze rzutuje na kwestię... wykształcenia :-> Wychodzi na to, że dobrze wykształceni byli dostrzegani przez Boga :-) Podobnie jest pewnie dzisiaj... 8-)
_________________
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
 
 
wiesia

Wyznanie: brak denominacji/kiedyś katoliczka
Pomógł: 32 razy
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 1901
Wysłany: 2013-05-15, 12:25   

AEliot napisał/a:
kwestia tego, dlaczego owo naczynie wybrane nie zostało przygotowane przez Jezusa w okresie 3,5 letniej działalności podczas której pewne grono uczniów się szkoliło

Ja dałabym taką odpowiedź, może mało biblijną,ale...
Otóż dlatego Paweł,że Piotr i reszta zawiedli. Nie chcieli głosić poganom. Skupiali się tylko na "swoich", bo tak dalece wstrętem napawała ich myśl,że ktoś spoza wybranego narodu miałby usłyszeć o Jezusie w ich głowach się nie mieściła i ich przerosło to wyzwanie.
Jak się wczytamy w Dzieje Ap.i Ew.Łuk. daje się zauważyć ,że te podziały trwały od samego początku. Nie pozwalano poganom /hellenistom tak zwanym / słuchać Słowa wraz z Żydami, nie wolno było wstępować do synagog itd. A Jakuba i Piotra interesował tylko zbór jerozolimski. Pawłowi nigdy nie byli przychylni.
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 12:39   

wiesia napisał/a:
AEliot napisał/a:
kwestia tego, dlaczego owo naczynie wybrane nie zostało przygotowane przez Jezusa w okresie 3,5 letniej działalności podczas której pewne grono uczniów się szkoliło

Ja dałabym taką odpowiedź, może mało biblijną,ale...
Otóż dlatego Paweł,że Piotr i reszta zawiedli. Nie chcieli głosić poganom. Skupiali się tylko na "swoich", bo tak dalece wstrętem napawała ich myśl,że ktoś spoza wybranego narodu miałby usłyszeć o Jezusie w ich głowach się nie mieściła i ich przerosło to wyzwanie.
Jak się wczytamy w Dzieje Ap.i Ew.Łuk. daje się zauważyć ,że te podziały trwały od samego początku. Nie pozwalano poganom /hellenistom tak zwanym / słuchać Słowa wraz z Żydami, nie wolno było wstępować do synagog itd. A Jakuba i Piotra interesował tylko zbór jerozolimski. Pawłowi nigdy nie byli przychylni.


Guzik prawda.
Apostołowie rozjechali się po świecie i głosili wśród
pogan. Piotr był w Koryncie, Antiochii no i pewnie w
Rzymie. Jan w Efezie, inni apostołowie działali w Azji
Mniejszej, Etiopii, Indiach, Persji, Armenii, Egipcie...
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13735
Wysłany: 2013-05-15, 12:56   

AEliot napisał/a:
Zgadza się. Swego czasu prowadziłem ciekawą rozmowę nt. podobieństw między Pawłem a Mojżeszem. Jest ich sporo.
Myślę, że osoby, kóre wymieniłeś a zwłaszcza Mojżesz bardzo dobrze rzutuje na kwestię... wykształcenia :-> Wychodzi na to, że dobrze wykształceni byli dostrzegani przez Boga :-) Podobnie jest pewnie dzisiaj... 8-)


Nie byłbym aż tak szybki z takimi wnioskami.
Wszak mamy Mojżesz wykształconego w mądrości Egiptu, owszem, ale owa mądrość chyba nie sprzyjała temu, aby Bóg się nim wtedy posłużył.
O czym świadczy ten tekst?

23 „Kiedy mu upływał czterdziesty rok, w jego sercu zrodziła się myśl, by dokonać przeglądu swych braci, synów Izraela. 24 A ujrzawszy jednego, któremu wyrządzano niesprawiedliwość, stanął w jego obronie i pomścił krzywdzonego, zabijając Egipcjanina. 25 Przypuszczał, że jego bracia pojmą, iż Bóg przez jego rękę daje im wybawienie, lecz oni tego nie pojęli (Dzieje 7:23-25)

Najzwyczajniej Mojżesz zrobił falstart. Mądrość Egiptu nie dała mu tego, czego potem musiał się nauczyć POZA Egiptem w Midian przy owieczkach.
Może to właśnie taki morał z tego wynika?
Chcesz, aby Bóg się Tobą posłużył? Nie licz, że Egipskie wykształcenie ci w tym pomoże. Wszak Mojżesz poniósł przykrą lekcję za zbytnie ufanie owej mądrości nabytej w Egipcie...
 
 
Eliot 


Pomógł: 360 razy
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 4174
Wysłany: 2013-05-15, 13:23   

Rethel napisał/a:
Guzik prawda.
Apostołowie rozjechali się po świecie i głosili wśród
pogan. Piotr był w Koryncie, Antiochii no i pewnie w
Rzymie. Jan w Efezie, inni apostołowie działali w Azji
Mniejszej, Etiopii, Indiach, Persji, Armenii, Egipcie...


A nie koncentrowali się czasem na synagogach? :-P



Bobo napisał/a:
Najzwyczajniej Mojżesz zrobił falstart. Mądrość Egiptu nie dała mu tego, czego potem musiał się nauczyć POZA Egiptem w Midian przy owieczkach.
Może to właśnie taki morał z tego wynika?
Chcesz, aby Bóg się Tobą posłużył? Nie licz, że Egipskie wykształcenie ci w tym pomoże. Wszak Mojżesz poniósł przykrą lekcję za zbytnie ufanie owej mądrości nabytej w Egipcie...


Różnie można na to patrzeć. Rodacy nie pojęli - cóż było robić ;-)

Exo 2:11-12 bg "(11) I stało się za onych dni, gdy urósł Mojżesz, że wyszedł do braci swej, i widział ciężary ich; obaczył też męża Egipczanina, który bił jednego Hebrajczyka z braci jego. (12) A obejrzawszy się tam i sam, gdy widział, że nikogo nie masz, zabił Egipczanina, i zagrzebł go w piasek."

Zabił Egipczanina ( ;-) ) a mimo to Bóg się nim posłużył - musiało zatem coś w nim być wyjątkowego. Stawiam na wykształcenie i obycie na dworze faraona :-D
W przeciwnym razie Bóg mógł wybrać kogoś z prostego ludu.
Poza tym, nie "szukam rzeczy wielkich" - nawet przez myśl mi nie przeszło, żebym miał jakąś szczególną rolę w Bożym zamierzeniu odgrywać. Ani ze mnie Mojżesz ani Paweł 8-)
_________________
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-15, 13:40   

AEliot napisał/a:
A nie koncentrowali się czasem na synagogach? :-P


Andrzej BarJona trafił do Scytów... synagog tam raczej nie było...
Jan Zebedeuszyc był w Efezie - a w tym zborze jak wiemy, było mnóstwo pogan...
Natanael BarTłomiej zw. Wykształciuchem trafił do Armenii i Indii, nawracał królewicza ormiańskiego - raczej na pewno nie bywalca synagogi...
Tomasz Dydymos zginął tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Madras - synagoga na synagodze...
o reszcie sam doczytaj... :-)

Cytat:

Bobo napisał/a:
Najzwyczajniej Mojżesz zrobił falstart. Mądrość Egiptu nie dała mu tego, czego potem musiał się nauczyć POZA Egiptem w Midian przy owieczkach.
Może to właśnie taki morał z tego wynika?
Chcesz, aby Bóg się Tobą posłużył? Nie licz, że Egipskie wykształcenie ci w tym pomoże. Wszak Mojżesz poniósł przykrą lekcję za zbytnie ufanie owej mądrości nabytej w Egipcie...


Różnie można na to patrzeć. Rodacy nie pojęli - cóż było robić ;-)

Exo 2:11-12 bg "(11) I stało się za onych dni, gdy urósł Mojżesz, że wyszedł do braci swej, i widział ciężary ich; obaczył też męża Egipczanina, który bił jednego Hebrajczyka z braci jego. (12) A obejrzawszy się tam i sam, gdy widział, że nikogo nie masz, zabił Egipczanina, i zagrzebł go w piasek."

Zabił Egipczanina ( ;-) ) a mimo to Bóg się nim posłużył - musiało zatem coś w nim być wyjątkowego. Stawiam na wykształcenie i obycie na dworze faraona :-D
W przeciwnym razie Bóg mógł wybrać kogoś z prostego ludu.
Poza tym, nie "szukam rzeczy wielkich" - nawet przez myśl mi nie przeszło, żebym miał jakąś szczególną rolę w Bożym zamierzeniu odgrywać. Ani ze mnie Mojżesz ani Paweł 8-)


Pastuchów było 603.000
Książę Egiptu był jeden.
Przypadek?

Widzisz, Bobo automatycznie ma odruch wytresowany przez Strażnicę.
Służy on tylko jednemu celowi: że trzeba się słuchać głupszych od
siebie w zborze, a członkowie C.K. mogą być ciemniakami, a mimo
to należy im wierzyć w każdą głupotę... to jest wypieranie swych
własnych kompleksów kosztem milionów... W Biblii tego nie ma.
Efektem są później tacy, co wierzą w zielone ludziki i Asgard...
Debil debila debilem debili... :crazy:
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13735
Wysłany: 2013-05-15, 13:50   

AEliot napisał/a:
mimo to Bóg się nim posłużył - musiało zatem coś w nim być wyjątkowego. Stawiam na wykształcenie i obycie na dworze faraona :-D


Pewnie Egipska mądrość podpowiadała: zabij wroga, nie pytaj o nic tylko wal po gębie :-D
Aż 40 lat musiał uczyć się, że... lepiej, aby to Bóg sam uczynił dla swojego ludu, jeśli już w ogóle kogoś trzeba lać...
40 lat? Ile z Egipcjanina może zostać w człowieku po takim czasie? No i jąkała... ;-)
Egipska szkoła nie kładła nacisku na skromność i potulność, nie ma się co czarować. A nad tym pracował 40 lat Mojżesz...
Cytat:

Poza tym, nie "szukam rzeczy wielkich" - nawet przez myśl mi nie przeszło, żebym miał jakąś szczególną rolę w Bożym zamierzeniu odgrywać.


Pewnie Mojżeszowi też... ale bez Mojżeszowej pokory na pewno nic nie zrobisz. A z pokorą...? Kto wie? :-P
 
 
Eliot 


Pomógł: 360 razy
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 4174
Wysłany: 2013-05-15, 14:01   

Bobo napisał/a:

Pewnie Egipska mądrość podpowiadała: zabij wroga, nie pytaj o nic tylko wal po gębie :-D
Aż 40 lat musiał uczyć się, że... lepiej, aby to Bóg sam uczynił dla swojego ludu, jeśli już w ogóle kogoś trzeba lać...
40 lat? Ile z Egipcjanina może zostać w człowieku po takim czasie? No i jąkała... ;-)
Egipska szkoła nie kładła nacisku na skromność i potulność, nie ma się co czarować. A nad tym pracował 40 lat Mojżesz...


Bobo, nikt nie jest doskonały. Widać Majżesz był najlepszy z całego narodu 8-)
_________________
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13735
Wysłany: 2013-05-15, 14:19   

AEliot napisał/a:
Widać Majżesz był najlepszy z całego narodu


Może, ale nie ze względu na Egipskie szkoły ;-)
Kto wie, czy to, że wychowywała go osobista matka, hebrajka, właśnie tego nie sprawiło...
Pewnie ona zaszczepiła mu pogląd wyrażony tu:

Dzięki wierze Mojżesz, gdy dorósł, nie chciał być nazywany synem córki faraona, lecz wybrał poniewieranie z ludem Bożym, a nie zaznawanie tymczasowej uciechy z grzechu, ponieważ ocenił hańbę Chrystusową jako bogactwo większe niż skarby Egiptu; bo uważnie wypatrywał wypłacenia nagrody. (Heb 11:24-26)

Jego właściwa postawa jeszcze w Egipcie, jak widać, nie była dziełem Egipcjan.
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-05-15, 14:23   

Cytat:
Andrzej BarJona trafił do Scytów... synagog tam raczej nie było...
Jan Zebedeuszyc był w Efezie - a w tym zborze jak wiemy, było mnóstwo pogan...
Natanael BarTłomiej zw. Wykształciuchem trafił do Armenii i Indii, nawracał królewicza ormiańskiego - raczej na pewno nie bywalca synagogi...
Tomasz Dydymos zginął tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Madras - synagoga na synagodze...
o reszcie sam doczytaj... :-)

Same mity.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
Eliot 


Pomógł: 360 razy
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 4174
Wysłany: 2013-05-15, 14:41   

Bobo napisał/a:
AEliot napisał/a:
Widać Majżesz był najlepszy z całego narodu


Może, ale nie ze względu na Egipskie szkoły ;-)
Kto wie, czy to, że wychowywała go osobista matka, hebrajka, właśnie tego nie sprawiło...
Pewnie ona zaszczepiła mu pogląd wyrażony tu:

Dzięki wierze Mojżesz, gdy dorósł, nie chciał być nazywany synem córki faraona, lecz wybrał poniewieranie z ludem Bożym, a nie zaznawanie tymczasowej uciechy z grzechu, ponieważ ocenił hańbę Chrystusową jako bogactwo większe niż skarby Egiptu; bo uważnie wypatrywał wypłacenia nagrody. (Heb 11:24-26)

Jego właściwa postawa jeszcze w Egipcie, jak widać, nie była dziełem Egipcjan.


To matka nie douczyła syna, że nieładnie jest zabijać bliźniego?
Ach rozumiem... to co złe w Mojżeszu pochodziło z dworu faraona a jedynie to co dobre od hebrajskiej matki. No tak - przecież to oczywiste! :mrgreen:

Na marginesie, intryguje mnie ta część: "ponieważ ocenił hańbę Chrystusową jako bogactwo większe niż skarby Egiptu". Co Mojżesz mógł wiedzieć o Chrystusie i jego hańbie? Czy aby Pawła trochę nie poniosło?



BLyy napisał/a:
Cytat:
Andrzej BarJona trafił do Scytów... synagog tam raczej nie było...
Jan Zebedeuszyc był w Efezie - a w tym zborze jak wiemy, było mnóstwo pogan...
Natanael BarTłomiej zw. Wykształciuchem trafił do Armenii i Indii, nawracał królewicza ormiańskiego - raczej na pewno nie bywalca synagogi...
Tomasz Dydymos zginął tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Madras - synagoga na synagodze...
o reszcie sam doczytaj... :-)

Same mity.


Panowie, zmuszacie mnie, żebym sam musiał zbadać sprawę? :roll:
_________________
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
 
 
Bobo 


Pomógł: 550 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13735
Wysłany: 2013-05-15, 14:49   

AEliot napisał/a:
To matka nie douczyła syna, że nieładnie jest zabijać bliźniego?


Może nie tyle matka, co jego pradziadek Abraham, gdy pogonił i pobił tych, którzy porwali Lota?

Cytat:
Ach rozumiem... to co złe w Mojżeszu pochodziło z dworu faraona a jedynie to co dobre od hebrajskiej matki. No tak - przecież to oczywiste! :mrgreen:


No właśnie, a co dobrego wyniósł z Egiptu, że nadawał się na... wyprowadziciela z Egiptu? ;-)

AEliot napisał/a:
Co Mojżesz mógł wiedzieć o Chrystusie i jego hańbie? Czy aby Pawła trochę nie poniosło?


AEliot... nie odrabiasz lekcji? Sam sprawdź co można już było w tym czasie z proroctw wiedzieć o Mesjaszu... :-P
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-05-15, 14:57   

Cytat:
Panowie, zmuszacie mnie, żebym sam musiał zbadać sprawę? :roll:

Bardzo prosze. Jeśli coś ciekawego odkryjesz chętnie się czegoś naucze.

Tylko jest pewien problem jeśli chodzi o dzieje apostołów. Wszystkie Dzieje Apostołów są pismami apokryficznymi. Powstawały w środowiskach chrześcijańskich gnostyków i ortodoksów; gdzie oba te ugrupowania "współzawodniczyły" kto napisze więcej apokryficznych Dziejów. Jeśli ktoś już napisał o jakimś apostole, to bywało, że drugie ugrupowanie przyswajało je i redagowało po swojemu. Nawet jeśli część z tego zawiera jakąś małą część prawdy, to wiele stamtąd to i tak mity, dlatego trzeba je brać z przymrożeniem oka.
Kolejna sprawa to rzekome pobyty apostołów w Indiach. Jest też tradycja, że Tomasz apostoł był w Indiach i tam też umarł. Ale to jest ludzka tradycja. Z Indiami wiąże się zresztą mnóstwo tradycji, że Jezus w Indiach spędzał w latach 12-30, czy nawet rzekome groby Jezusa są na Dalekim Wschodzie. Jacyś chrześcijanie z pewnością mogli dotrzeć do Indii w celach chrystianizacji tylko nie ma żadnych dowodów, że byli tam konkretni apostołowie.
Wielu a możliwe, że nawet wszyscy apostołowie mogli równie dobrze zginąć w wojnie żydowskiej. W przypadku Jana to, że był rzekomym mistrzem Papiarza czy innych, to oni sami o tym nie twierdzili, tylko późniejsi im to przypisywali. Trudno mówić o czymś jako fakt historyczny. Jest to ludzka tradycja, gdzie jakaś część może być prawdą tylko trudno orzec jaka. Ale jak coś znajdziesz ciekawego o jakimś apostole to chętnie poczytam
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
Eliot 


Pomógł: 360 razy
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 4174
Wysłany: 2013-05-15, 15:05   

Bobo napisał/a:
AEliot napisał/a:
To matka nie douczyła syna, że nieładnie jest zabijać bliźniego?


Może nie tyle matka, co jego pradziadek Abraham, gdy pogonił i pobił tych, którzy porwali Lota?

Cytat:
Ach rozumiem... to co złe w Mojżeszu pochodziło z dworu faraona a jedynie to co dobre od hebrajskiej matki. No tak - przecież to oczywiste! :mrgreen:


No właśnie, a co dobrego wyniósł z Egiptu, że nadawał się na... wyprowadziciela z Egiptu? ;-)

AEliot napisał/a:
Co Mojżesz mógł wiedzieć o Chrystusie i jego hańbie? Czy aby Pawła trochę nie poniosło?


AEliot... nie odrabiasz lekcji? Sam sprawdź co można już było w tym czasie z proroctw wiedzieć o Mesjaszu... :-P


Już miałem małe resume napisać ale popsułeś mi Bobo szyki...
Miało brzmieć tak:
Mojżesz dzięki wychowaniu przez matkę Hebrajkę nadawał się jako wyborne narzędzie w ręku Boga. Niestety na dworze egipskim go popsuli i musiał 40 lat dochodzić do formy. Nie wiem co prawda, kto pozostałych Izraelitów wychowywał? Egipcjanki (Egipczanki), że się nie nadawali? Mam przeświadczenie, że dokonany wybór był trudny, bo przecież łatwiej było wziąć jakiegoś zwykłego Hebrajczyka nie zepsutego dworskimi manierami... No ale moje myśli nie są myślami Boga... Bobo ma bliżej :-P

Jednakowoż, słusznie zwróciłeś uwagę, że to zepsucie nie całkiem dworskimi manierami wynikłe tylko zaszczepione przez pradziadka. Wychodzi mi na to, że Abraham skaził to plemię :shock:

Bobo... pogubiłem się przez Ciebie :mrgreen:
_________________
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 10