Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Hardi
2012-06-24, 01:16
Czy Kościół Katolicki zabraniał czytania Biblii?
Autor Wiadomość
bartek212701 


Pomógł: 160 razy
Wiek: 27
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 9246
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-06-24, 11:21   

Hardi napisał/a:
jakie 100 lat... już dzisiaj nie jeden tak twierdzi, nawet pewien ex-admin z tego forum na forum protestanci tak pisał
ja polecam Jego Bloga :-) tam jest więcej takich kruczków
_________________
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.
 
 
judejahu 
Love=Peace=Unity

Wyznanie: JehoszuJAH MesziJAH/były katolik
Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 24 Cze 2012
Posty: 319
Skąd: wszechświat
Wysłany: 2012-06-24, 22:15   

Żaden kościół nie zabrania czytać. .. alle po co czytać , skoro nie wolno myśleć i wykonywać tego co Bóg powiedział, tylko co dana religia wskazała. . . nie wolno interpretować czytanego tekstu. to należy zostawić rzekomym fachowcom....

poza tym::: TYLKO kościół katolicki ma patent na zbawienie. tak mówi papież..

Bądź katolikiem, bo inaczej piekło cię czeka :D

NIEJEDEN KOŚCIÓŁ ZABRANIA MYŚLEĆ, nie tylko KRK
Nie wolno czytać i interpretować Biblii, chociaż ona sama się interpretuje.

trzeba tłumacz jęz. pl na polski, bo człowiek analfabeta, nie nauczył się czytać i myśleć nad tekstem. do tego potrzeba specjalnie przeszkolonego fachowca w postaci duchownego - teologa katolickiego. inaczej zostaniesz heretykiem ..

jest tendencja do powrotu świętej inkwizycji.. .

chociaż Bóg powiedział: NIE BĘDZIESZ ZABIJAŁ..

oni nie rozumieli tak prostych słów, choć mają największą bibliotekę..

w imię Boga wolno przecież. .. .

drogi katoliku.. słuchasz się ludzi, a nie Boga.

idziesz za głosem tych, którzy zmienili fundamenty nauki Jehoszujah i Jego Święte Prawdziwe Imiona. Zmienili dekalog. Uczą zasad podanych przez ludzi, co jest próżną wiarą. . stratą czasu. .

Byłem katolikiem. Dziś jestem JUDEJAHU :) nie żałuję tego.

Chwała Trójjedynemu. Amen! HalleluJAH!
_________________
Wszyscy jesteśmy współtwórcami każdego napotkanego życia.

----------------------------------------------------
religia to biznes. kościół to firma. "duchowni" to zarząd. wyznawcy to klientela.
 
 
 
Obserwator 
Forum exŚwiadków


Wyznanie: https://swiadkowiejehowywpolsce.org/index.php
Pomógł: 62 razy
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 6548
Wysłany: 2012-06-25, 08:07   

Właśnie że KK zabraniał czytania Biblii, ale heretyckich, takich jak np. arianskie przekłady.
Dzis taką Biblią jest przekład ŚJ.
 
 
Bobo 


Pomógł: 500 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 12909
Wysłany: 2012-06-25, 09:08   

Obserwator napisał/a:
Właśnie że KK zabraniał czytania Biblii, ale heretyckich, takich jak np. arianskie przekłady.


Nie tylko. Zabraniał czytania też tych katolickich wydań, które nie miały aprobaty Rzymu, pozwolenia biskupa, albo nie zawierały komentarzy katolickich, co jeszcze samo w sobie też nie dawało prawa do druku, gdyż i tak lokalny biskup o tym decydował.

Przez wieki, tylko pięć przekładów uzyskało takie pozwolenie do druku i czytania.Z tego w Polsce był to tylko przekład J.Wujka (pozostałe cztery w innych językach).

Natomiast... minęły czasy cenzury katolickiej i całe szczęście. Bo nie wiadomo też, czy Obserwator mógłby czytywać Internet, ze wszystkimi tu 'herezjami' :-)
A już na pewno nie mógłby sobie posiadać PNŚ a tym bardziej go czytać, nawet po to, aby wyłapywać błędy. :-D Nie wiadomo nawet, czy pisma Bednarskiego dostałyby Imprimatur czy Nihil Obstat... choć, zapewne, zawsze się jakiś Biskup znajdzie, z którym by to się 'załatwiło' :-) (jak z chrztem, nie w tej, to w innej parafii).
 
 
Obserwator 
Forum exŚwiadków


Wyznanie: https://swiadkowiejehowywpolsce.org/index.php
Pomógł: 62 razy
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 6548
Wysłany: 2012-06-25, 12:03   

Bobo ale u ŚJ do dziś jest Indeks Ksiąg Zakazanych:

Indeks ksiąg zakazanych w Towarzystwie Strażnica?

http://www.piotrandryszczak.pl/arty/index.DOC
 
 
Bobo 


Pomógł: 500 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 12909
Wysłany: 2012-06-25, 13:03   

Obserwator napisał/a:
Bobo ale u ŚJ do dziś jest Indeks Ksiąg Zakazanych:


Żadne ale... temat dot. KK i zakazywania czytania Biblii.

Możesz się powstrzymać?
 
 
judejahu 
Love=Peace=Unity

Wyznanie: JehoszuJAH MesziJAH/były katolik
Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 24 Cze 2012
Posty: 319
Skąd: wszechświat
Wysłany: 2012-06-26, 11:49   

tak to jest ... .

dobro dzisiaj wspomaga zło.. zło robi swoją robotę a dobro się patrzy tylko a nic się nie robi w kierunku czynienia ewangelii..

latają z bibliami, to na wsze , to na nabożeństwa, to ciągle się uczą i tak nie dochodzą do poznania.

bo Ewangelię trzeba czynić a nie rozkminiać... proste , banalne słowa sprzed 2tys lat.
tylko wtedy był wielki analfabetyzm... a co dzisiaj jest?

chyba analfabetyzm duchowy wynikający z lenistwa.

Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie przestrzegać Moich przykazań.. Jn 14,15

ewangelia + dekalog = życie wieczne

kiedyś nam zabraniali dostępu do Biblii (bo taki luter się znalazł) ,
czytać , bo każdy może nie umieć czytać zdań ze zrozumieniem.

myślę , że zdolność rozumienia prostych zdań i słów opanowuje się w wieku młodzieńczym.
tym bardziej, że to 21 wiek i oświata nauczyła nas pisać i czytać. czy myśleć? może 3xZ...
_________________
Wszyscy jesteśmy współtwórcami każdego napotkanego życia.

----------------------------------------------------
religia to biznes. kościół to firma. "duchowni" to zarząd. wyznawcy to klientela.
 
 
 
Bobo 


Pomógł: 500 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 12909
Wysłany: 2012-06-26, 11:55   

A czymże Ty piszesz?
 
 
Lucyfer
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-26, 12:11   

Wszystkie religie boją się jak ich wyznawcy zaczynają czytać Biblię bo czują że w ten sposób można dojść do prawdy i wtedy taka owieczka opuszcza religię, powiadamia innych i interes religijny upada a przywódcy tracą kasę która co miesiąc zasila ich konto.
W dobie internetu upadek wszystkich religii jest nieuchronny, ale to by zbyt długo trwało dlatego upadek tego Babilonu będzie przyśpieszony.
Obj. 18:17-24
17. W jednej godzinie zniweczone zostało tak wielkie bogactwo! I wszyscy sternicy, i wszyscy przewoźnicy, i żeglarze, i wszyscy, którzy prowadzą handel morski, przystanęli z dala,
18. I widząc dym pożaru jego, krzyczeli, mówiąc: Któreż miasto podobne jest do tego miasta wielkiego?
19. I sypali proch na głowy swoje, a płacząc i narzekając, krzyczeli: Biada, biada, miasto wielkie, na którego skarbach wzbogacili się wszyscy właściciele okrętów morskich! W jednej godzinie spustoszone zostało!
20. Rozraduj się nad nim, niebo i święci, i apostołowie, i prorocy, gdyż Bóg dokonał dla was sądu nad nim.
21. I podniósł jeden potężny anioł kamień, duży jak kamień młyński, i wrzucił go do morza, mówiąc: Tak jednym rzutem zostanie strącone wielkie miasto Babilon, i już go nie będzie.
22. I już nie rozbrzmi w tobie gra harfiarzy ani muzyków, ani flecistów, ani trębaczy, już też nie będzie u ciebie mistrza jakiegokolwiek rzemiosła, ani już nie usłyszy się u ciebie huku młyna:
23. I nie zabłyśnie już w tobie blask świecy, i nie usłyszy się w tobie głosu oblubieńca ani oblubienicy; gdyż kupcy twoi byli wielmożami ziemi, gdyż czarami twymi dały się zwieść wszystkie narody.
24. W nim też znaleziono krew proroków i świętych, i wszystkich, którzy zostali pomordowani na ziemi.
(BW)
 
 
Hardi 
Administrator
Classic A2J

Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 44 razy
Wiek: 40
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 5892
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2012-06-27, 00:16   

Obserwator napisał/a:
Właśnie że KK zabraniał czytania Biblii, ale heretyckich, takich jak np. arianskie przekłady.

głupoty piszesz... w czasach średniowiecza nie było różnych przekładów, a tym bardziej ariańskich
_________________
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Blog ¤¤¤ YouTube ¤¤¤ Chomik ¤¤¤ Słowo Nadziei
 
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 35
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-06-27, 00:18   

Hardi, Obserwator nic o średniowieczu nie pisał.
 
 
 
Hardi 
Administrator
Classic A2J

Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 44 razy
Wiek: 40
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 5892
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2012-06-27, 00:28   

meritus napisał/a:
Hardi, Obserwator nic o średniowieczu nie pisał.

ale w średniowieczu był największy zakaz czytania Biblii
_________________
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Blog ¤¤¤ YouTube ¤¤¤ Chomik ¤¤¤ Słowo Nadziei
 
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 35
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-06-27, 00:32   

Z tym, że takiego zakazu nie było, gdyż niemożliwe byłoby odprawienie Mszy Świętej. Zakaz dotyczył niektórych wydań, a nie np. Wulgaty.
 
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4451
Wysłany: 2012-06-28, 19:32   

Pytanie tematu w zasadzie powinno brzmieć: „jaką wersję Biblii Kościół Katolicki pozwalał czytać?”.

Sytuacja w jakiej znalazła się Biblia warto rozważań dopiero od drugiej połowy XV wieku, kiedy pojawił się druk i tym samym możliwość rozpowszechniana tej Księgi w wielu egzemplarzach. Dodatkowo to odkrycie przypadło na epokę Renesansu – czasu, gdy wykształcenie zaczęło być powoli dostępne dla innych grup społecznych niż szlacheckie, np. mieszczan.

1. Hieronim i Erazm

Jak zapewne większość z was kojarzy, w IV wieku papież Damazy I zleca Hieronimowi stworzenie jednolitego łacińskiego tłumaczenia Starego i Nowego Testamentu z dostępnych w tym czasie różnych manuskryptów łacińskich i greckich. Tak oto powstała Biblia zwana Wulgatą (Powszechną). Najczęściej powielana i komentowana przez teologów Biblia. To tłumaczenie tak silnie wpłynęło na cały Chrześcijański świat, że jeszcze do połowy XX wieku niektóre przekłady Biblii na języki ojczyste posiadały „jej ducha” na swoich kartach. Wulgata stała się pierwszą księgą, którą „odbito” na dziele Gutenberga. Została rozpowszechniona w dziesiątkach egzemplarzy. Tylko jaka tak naprawdę była jakość tej księgi?

Ciekawostka wyszła w ramach pracy Erazma z Rotterdamu, który podjął się opublikowania Biblii w języku greckim. Podczas prac nad swoją Biblią Erazm spostrzegł zaskakujące zjawisko. A mianowicie wspominany już w tym temacie wariant 1 Listu Jana (1 J 5: 7-8) czyli tzw. Comma Johanneum. Tłumacząc na język polskich, werset ten brzmiał”

Cytat:
trzej bowiem dają świadectwo: w niebie Ojciec i Słowo i Duch Święty, a ci trzej są jednością. I trzej są, którzy dają świadectwo na ziemi: Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą


Erazm przeszukiwał wszystkie dostępne mu manuskrypty greckie, ale w ani jednym nie znalazł takiej formy wersetów 5 rozdziału 1 Listu Jana, jaka znajdowała się w Wulgacie. Był skonsternowany, bo żaden inny fragment Biblii tak wyraźnie nie mówił o trójcy jak właśnie z ten z Listu Jana. W końcu jednak Erazm się poddał i do jego Biblii został dołączony takie wersety, jakie znalazł w greckich manuskryptach, czyli tłumacząc na język polski (Biblia Tysiąclecia):

Cytat:
(7) Trzej bowiem dają świadectwo: (8) Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą.


Po wydaniu swojego dzieła Erazm został poddany ostrej krytyce. Oskarżono go o przekłamywanie tekstu i obalanie Dogmatu Trójcy Świętej. Kazano mu natychmiast włączyć problematyczny fragment do swojej Biblii. Erazm zgodził się, ale pod warunkiem, że pokażą mu grecki manuskrypt zawierający te właśnie słowa, które posiada Wulgata. Jak się zapewne wszyscy już domyślają, Erazmowi bardzo szybko przedstawiono taki manuskrypt. Ktoś najzwyczajniej w świecie skopiował grecką treść 1 Listu Jana i przetłumaczył na grekę wersety znajdujące się w Wulgacie. Erazm jednak był honorowy i w kolejnej wersji włączył osławione Comma Johanneum.

Na jego przekładzie opierali się później inni pisarze: Robert Estienne (Stephanus), Teodor Beza, Elzevierowie. Tym sposobem powstał sfałszowany, ujednolicony tekst Pisma, jedyny który akceptowany był przez Kościół Katolicki należące do tzw. grupy Textus Receptus. Nazwę zawdzięczają dość ciekawej adnotacji brzmiącej:

Teraz masz oto tekst przyjęty przez wszystkich, w którym nie podajemy żadnej zmiany albo zepsucia
łac: Textum ergo habes, nunc ab omnibus receptum, in quo nihil immutatum aut corruptum damus

I na nieszczęście, to właśnie Wulgata i przekład Erazma były wzorcami, z których tłumaczono Biblie narodowe do drugiej połowy XX wieku.

2. Modyfikacje ciąg dalszy

Lecz to nie jedyne „poprawka”, jakie zawierała Wulgata i jakie później powielały Textus Receptus. Jednym z takich zdań jest werset z Ewangelii Mateusza, konkretnie Mt 24: 36. W prawie wszystkich znanych nam obecnie manuskryptach greckich zawierających Ewangelię Mateusza, w tym najważniejsze i najstarsze Kodeksy: Synajski (IV w), Watykański (IV w ) czy Aleksandryjski (V w) posiadają ten werset w takiej formie:

Περὶ δὲ τῆς ἡμέρας ἐκείνης καὶ ὥρας οὐδεὶς οἶδεν, οὐδὲ οἱ ἄγγελοι τῶν οὐρανῶν οὐδὲ ὁ υἱὸς, εἰ μὴ ὁ πατὴρ μόνος.

(36) A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec.

Wulgata Klementyńska podaje nam natomiast takie oto zdanie:

De die autem illa et hora nemo scit, neque angeli cælorum, nisi solus Pater.

Gdzie się podział Syn, który również nie zna daty końca świata? Otóż zniknął w dziwnych okolicznościach. No bo jak to, Syn, istota w Trójcy ma nie wiedzieć nic o dacie końca świata? Jak to?

Zdanie z Mt 24: 36 „bez Syna” występuje tylko w kilku greckich manuskryptach i to w większości bardzo późnych: Kodeks W (V w – najstarszy z tej grupki), Kodeks N (VI w), Kodeks S (X w), Kodeks L (IX w), minuskuł 33 (X w), minuskuł 565 (X w) oraz minuskuł 579 (XIII w). Wszystkie powstałe później lub dużo później po wystąpieniu Ariusza. Zbieg okoliczności?
Mało prawdopodobne. Zwłaszcza że można powiedzieć, iż jednego z kopistów przyłapano na gorącym uczynku. W Kodeksie Synajskim bowiem werset Mt 24: 36 został zakreślony przez jednego z kopistów i oznaczony jako „wątpliwy”. Inny kopista jednak wymazał uwagę pierwszego ale ślad i tak pozostał. Czyli już wcześniej próbowano „dobrać się” do niewygodnego wersetu i go „poprawić”. Po wystąpieniu Ariusza werset ten ostatecznie „poprawiono” i tak zmieniony funkcjonował setki lat. Z „poprawionego” tekstu korzystały Biblia Wujka czy Biblia Króla Jakuba.

Co ciekawe, pomimo iż obecnie Kodeks Synajski i Watykański uważa się za najbardziej rzetelne (obecnie najstarsze znane nam manuskrypty) niektóre Biblie tłumaczone są dalej w oparciu o Textus Receptus. Przykładowo Biblia Tysiąclecia dalej „nie ma Syna” w swoim przekładzie (choć inne katolickie Biblie jak Biblia Warszawsko-Praska, Biblia wydawnictwa Św. Paweł czy Biblia Poznańska go mają). Nie ma „go” także protestancka Biblia Gdańska (ale Biblia Warszawska i Brzeska już tak). Tak więc Wulgata i Textus Receptus mają swoje wpływy i we współczesnych wydaniach Biblii które są na nich opierane i gdzie ten błąd jest powielany. I to mimo istnienia starszych i bardziej wiarygodnych manuskryptów.

Niektórzy jednak się dziwią, dlaczego analogiczny werset w Mk 13: 32 nie został zmieniony, skoro zawiera analogiczny fragment? Powstały też teorie, że w Mt 24: 36 „Syn” został dopisany, by nie było odstępstw od analogicznego fragmentu w Mk 13: 32. Przecież gdyby było inaczej, Arianie mogliby uderzyć także w ten drugi werset. Jednak przy bliższym przyjrzeniu się możemy zauważyć, że fragment w Mk 13: 32 się trochę różni.


  • Περὶ δὲ τῆς ἡμέρας ἐκείνης ἢ τῆς ὥρας οὐδεὶς οἶδεν, οὐδὲ οἱ ἄγγελοι ἐν οὐρανῷ οὐδὲ ὁ υἱὸς εἰ μὴ ὁ πατήρ. [Mk 13: 32]

  • Περὶ δὲ τῆς ἡμέρας ἐκείνης καὶ ὥρας οὐδεὶς οἶδεν, οὐδὲ οἱ ἄγγελοι τῶν οὐρανῶν οὐδὲ ὁ υἱὸς], εἰ μὴ ὁ πατὴρ μόνος [Mt 24: 36]


Jak widzimy, fragment z Ewangelii Mateusza zawiera słowo μόνος (jedynie, tylko) wyraźnie podkreślając, że tylko Ojciec ma wiedzę na temat końca świata. Werset z Ewangelii Marka już tego słowa nie zawiera. A to otwiera furtkę do polemiki.

Ojcowie Kościoła żyjący na przełomie II i III wieku (czyli przed wystąpieniem Ariusza) potwierdzają istnienie słów „ani Syn” w swoich dziełach. Ireneusz (140-202 r) w swoim dziele Adversus haereses [Księga 2, rozdział 28, werset 6] przytacza ten właśnie fragment.

Cytat:
But, beyond reason inflated [with your own wisdom], you presumptuously maintain that you are acquainted with the unspeakable mysteries of God; while even the Lord, the very Son of God, allowed that the Father alone knows the very day and hour of judgment, when He plainly declares, But of that day and that hour knows no man, neither the Son, but the Father only. If, then, the Son was not ashamed to ascribe the knowledge of that day to the Father only, but declared what was true regarding the matter, neither let us be ashamed to reserve for God those greater questions which may occur to us.


Fragment ten znajduje się również u Orygenesa (185-254 r), w swoim dziele De Principiis (Księga 2, rozdział 6, werset 1)

Cytat:
Who can investigate with certainty the universal nature of His Word, and of God Himself, which nature proceeds from God, except God alone, with whom the Word was), we ought to regard it as certain that this Word, or Reason (if it is to be so termed), this Wisdom, this Truth, is known to no other than the Father only;


Tak wiec tylko przekłady oparte na zmienionych pod doktrynę Trójcy Wulgacie i Przekładzie Erazma były aprobowane przez Kościół. Jeśli próbowano tłumaczyć Biblię na języki ojczyste opierając się na manuskryptach oryginalnych, taka Biblia trafiała na listę Ksiąg Zakazanych jako „zepsuta” i heretycka. Tak więc widać wyraźnie, jak walczono z „herezją” ariańską: zmieniając Biblię w ten sposób, by istniały tam wersety potwierdzające wyraźnie istnienie Trójcy. Albo też usuwano wersety, które by mogły ten Dogmat podważyć. Autor pierwszego polskiego przekładu Biblii, Jakub Wujek, choć posługiwał się z konieczności głownie Wulgatą, to posiłkował się w swojej pracy wieloma greckimi manuskryptami. Jednak to nie spodobało się teologom i do pracy Wujka naniesiono wiele poprawek (zawiera m.in. Comma Johanneum i wydano dopiero w dwa po jego śmierci.

3. Wolność dla przekładów z języków oryginalnych

Zresztą nikt nawet tego nie ukrywał, że Biblię poprawiano pod oficjalną doktrynę i dokonywano w niej zmian. Żyjący na przełomie XVI i XVII wieku uczony i ksiądz katolicki Richard Simon w swoim dziele A Critical History of the Text of the New Testament pochwala działanie Hieronima, gdyż według Simona „greckie manuskrypty są często złej jakości i Hieronim przysłużył się Kościołowi nanosząc poprawki i naprawiając (!) zepsute fragmenty”.

Pismo Święte odzyskało wolność tak naprawdę w drugiej połowie XX wieku, kiedy II Sobór Watykański zezwolił na tłumaczenie Biblii z języków oryginalnych przy współpracy ekumenicznej.

Cytat:
Wierni Chrystusowi winni mieć szeroki dostęp do Pisma Świętego. Z tej to przyczyny
Kościół zaraz od początku przejął jako swój ów najstarszy grecki przekład Starego Testamentu, biorąc nazwę od siedemdziesięciu mężów, a inne przekłady wschodnie i łacińskie, zwłaszcza tzw. Wulgatę, ma zawsze w poszanowaniu [o tak, temu nikt nie zaprzecza – dopełniłam JA]. A ponieważ słowo Boże powinno być po wszystkie czasy wszystkim dostępne, Kościół stara się o to z macierzyńską troskliwością, by opracowano odpowiednie i ścisłe przekłady na różne języki, zwłaszcza z oryginalnych tekstów Ksiąg świętych. Skoro one przy danej sposobności i za zezwoleniem władzy Kościoła zostaną sporządzone wspólnym wysiłkiem z braćmi odłączonymi, będą mogły być używane przez wszystkich chrześcijan.[8 Sesja Soborowa , Konstytucja Dogmatyczna o Objawieniu Bożym Dei Verbum, 18 listopada 1965 rok. Rozdział VI. O Piśmie Świętym w życiu Kościoła: 1307]


Tak więc dopiero od 1965 roku Biblia mogła się uwolnić od Textus Receptus. Jeszcze bowiem w Nowym Testamencie według ks. Kowalskiego (wydany w 1956 roku) zawiera się osławione Comma Johanneum.

4. Łacina i wierni

Czy Biblię czytano podczas Mszy Łacińskich? Owszem, ale jakie to miało znaczenie dla ludu prostego, który tego języka nie znał? Dlatego dyskusje czy w Średniowieczu był jakiś zakaz czytania Biblii przez laikat czy go nie było uważam z lepsza za śmieszne. Mało kto umiał czytać, a jeśli już trafił się jakiś piśmienny człowiek to istniała mała szansa, że w ogóle będzie miał możliwość zdobycia jakiegoś manuskryptu . Dodatkowo przeciętny wierny nie znał łaciny i było mu doprawdy obojętne, czy podczas Nabożeństwa czytano mu Biblię czy mitologię Rzymską. Żartobliwie, acz niezwykle celnie opisał sytuację nasz rodak Mikołaj Rej w swoim dziele Baba, co w pasyją płakała

Gdy ksiądz śpiewał Pasyją, więc baba płakała.
Umie li po łacinie, druga jej pytała:
"- Płaczesz, a to wiem pewnie, nie rozumiesz czemu,
I ten twój płacz podobien barzo k szalonemu."
i Rzekła baba: "- lżci ja płaczę nie dlatego,
Lecz wspominam na swego osiełka miłego,
Co mi zdechł. Prosto takim, by ksiądz, głosem ryczał
I takież na ostatku czasem cicho kwiczał."


Tym optymistycznym akcentem kończę przydługi post. Pozdrawiam tych, którzy wytrwali do końca.

P.S. Drodzy moderatorzy, dlaczego ten temat istnieje w dwóch działach? Jest on zarówno w Kościoły Ortodoksyjne jak i w Ogólnie o Biblii.
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-06-28, 20:57   

ShadowLady86 - bardzo dobry post. Jestem pod wielkim wrażeniem. W ten sposób upada mit, że w starożytności nie zmieniano pisma. Zmieniać pismo mogli bez problemu, i to zapewne już od samego początku chrześcijaństwa, a czy to się działo lub na jaką skale to trzeba by znaleźć manuskrypty z I czy pierwszej połowy II wieku. Tak Biblie zmieniano by odsunąć Arian. Jestem ciekaw czy coś zmieniono by odsunąć judeochrześcijan czy gnostyków, by mieć argumenty by wyrzucić ich z kościoła. W ogóle wielu tutaj broniło Biblii tym, że nikt jej nie mógł zmienić gdyż wszyscy inni by o tym się dowiedzieli i coś z tym zrobili; tak naprawdę guzik prawda. Kiedyś odrzucano tekst aleksandryjski bo myślano, że jest w nim dużo naleciałości wschodnich (gnozy między innymi) a okazało się, że jest to najlepszy; lepszy niż jak kiedyś twierdzili bizantyjski. Dzięki archeologii możemy odkrywać prawdziwą Biblią; przynajmniej zbliżać się do jej prawdziwości, a nie wierzyć tym wszystkim co nam ją podają gotową na stole kto ją dla nas "przygotował". W ogóle czy są gdzieś dostępne na internecie jakieś manuskrypty z II wieku, które by można porównywać z Synajskim i Watykańskim?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12