Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Junia czy Junias?
Autor Wiadomość
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2015-02-01, 11:11   

U Hieronima w "Liber Interpretationis Hebraicorum Nominum" 72, 15 ("Book of Interpretation of Hebrew Names") jest wzmianka o Junii jako kobiecie. Nie potrafię tylko znaleźć treści źródła :-(
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2015-02-01, 15:33   

RM napisał/a:
Oczywiście. Kobieta i mężczyzna zostali stworzeni z określonym autorytetem. Obszary tego autorytetu określa słowo, jakie wypowiedział Bóg do kobiety i mężczyzny po zbłądzeniu. Widać tam wyraźnie, że główna linia rozdziału ich autorytetów to dom i to co na zewnątrz domu. Zatem kościół, jako instytucja funkcjonująca na zewnątrz domu, podlega autorytetowi mężczyzny.
Jednak, jeśli chodzi o nauczanie, mężczyzna nie powinien nauczać tematów pozostających w obszarze autorytetu kobiety, bo to prowadzi do katastrofy. Samo zaś zarządzanie przez mężczyzn ma sens tylko wówczas, kiedy mężczyzna doświadcza przebywania pod autorytetem kobiety.


mysle,, ze kobiety jak widac w dzisiejszym swiecie .. znakomicie sprawdzaja sie i poza domem.. a liczni mezczyzni widza sie w domu.. wsrod pieluch. i garnkow.. ;-)

takich przypadkow jest wiele.. ;-)

rola spoleczna kobiety.. to kwestia tradycji.. niczego wiecej..

sa kobiety uwielbijace sprzatac i krzatac sie wokol dzieci.. a sa kobiety realizujace sie tylko poza domem.. ;-)

wsrod mlodego pokolenia.. takich kobiet jest coraz wiecej..

zwiazki malzenskie.. i partnerskie.. maja miejsce coraz czesciej.. miedzy mlodszymi od partnerek partnerami..

gdzie role ze tak sie wyraze przywodcze bierze na siebie kobieta.. i to ona bierze na barki i zaspakaja potrzeby finansowe zwiazku.. ;-)

panowie juz coraz czesciej sa zmeczeni rolami jakie wytyczyla im tradycja ( w tym odpowiedzialnosci za rodzine ).. .. a panie z wielka checia biora te role na siebie.. gdyz skolei maja dosc swoich tradycyjnych spolecznych rol... ;-)

tak to juz radzi sobie z problemem ewolucja cywilizacyjna.. ;-)

nawet za czasow Jezusa w Judaizmie jak sie okazuje.. przywodztwo kobiet nie bylo rzecza niespotykana..

w owczesnych synagogach pelnily one role rowniez przywodcze
:

fragment z ksiazki B.Ehrmana " Nowy Testament Historyczne Wprowadzenie do Zrodel Wczesnochrzescijanskich"

fragment dotyczacy roli kobiet w judaizmie czasow Jezusa.. ;-)

"Przez dlugi czas myslano, ze kobietynie odgrywaly waznej roliw starozytnych synagogach- ze nie mogly przewodniczyc obrzedom, ani brac wnich udzialu, a nawet nie wolno im bylo przebywac razem z mezczyznami, musialy bowiem zasiadac na specjalnych galeriach, skad mogly tylko sie przygladac. Taki poglad czesciowo bazuje na tekstach zydowskich ( np. Talmudzie) powstalych dlugo po I wieku n.e. i pisanych przez mezczyzn.
(....)

Okazuje sie jednak, ze taki poglad - acz wciaz dominujacy- na role kobiet w judaizmie moze byc nieprawdziwy.
Znamy juz okolo dwudziestu inskrypcji ( tekstow wyrytych w kamieniu, np. na scianach) pochodzacych ze starozytnych synagog, w ktorych posrod znakomitych czlonkow i przywodcow gmin zydowskich wymienia sie KOBIETY.

Najnowsze badania potwierdzaja, ze te inskrypcje dobrze oddaja owczesna rzeczywistosc spoleczna, czyli ze czasem kobiety pelnily WAZNA funkcje w gminach zydowskich (po. BernadetteJ. Brooten, Women Leaders in the Ancient Synagogue: Inscriptional Evedence and Backround Issues, Scholars Press,Chico, Calif. 1982).
Ponadto zadne swiadectwa archeologiczne nie potwierdzaja istnienia w synagogach (przynajmniej w czasach Jezusa) specjalnych wydzielonych galerii dla kobiet."

na koniec artykulu autor zadaje pytanie:

" Czy mozliwe , ze dopuszczanie przez Jezusa kobiet do grona uczniow, i ich obecnosci wsrod przywodcow Kosciola Wczesnochrzescijanskiego wynikaly z roli jaka one juz odgrywaly w synagodze ?"

w rozdz. 25 Ehrman podsumowuje:

- kobiety braly aktywny udzial w misji Jezusa .

- przeslanie Jezusa o nadchodzacym Krolestwie i jasnej przyszlosci oczekujacej warstwy ucisnione, z pewnoscia przemawialo do kobiet, ktore czuly sie w swoim swiecie ludzmi gorszej kategorii..

- kobiety jako misjonarki i przywodczynie, odgrywaly wazna role w kosciolach Pawla..
sam Pawel glosil jednoznacznie, ze w Chrystusie.. nie ma Kobiety jak i Mezczyzny ..
tak samo zreszta jak nie ma Zyda i Greka..


- po smierci Pawla niejednoznacznosc Jego pogladow na kwestie kobieca spowodowala,, ze czesc czlonkow Jego kosciola zaczela mocno akcentowac ROWNOUPRAWNIENIE, inni

natomiast obstawali przy tym, aby kobiety pozostawaly poddane mezczyznom..
ten drugi poglad stal sie pozniej ( z czasem) dominujacy w gminach chrzescijanskich..

-kobiety na poczatku rozwoju chrzescijanstwa cieszyly sie wysoka pozycja, w ruchu wczesnochrzescijanskim, poniewaz wierni, gromadzili sie w domach prywatnych..

gdy natomiast kosciol stal sie elementem sfery publicznej, mezczyzni ZACZELI DOMAGAC SIE przynaleznej sobie WLADZY i usuneli kobiety z funkcji przywodczych..
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
Wnikliwy


Pomógł: 133 razy
Dołączył: 23 Cze 2013
Posty: 3205
Wysłany: 2015-02-01, 15:51   

Ato - ty masz na punkcie kobiet jakieś kompleksy. Odrzucasz wszelaką mądrość Biblijną tylko dlatego, że nie podoba ci się jak Bóg ułożył zasadę zwierzchnictwa.

Dziś na świecie NIEZALEŻNOŚĆ to bardzo popularny nurt myślowy. Bardzo niebezpiecznych jeśli chodzi o płeć piękną. :-D
_________________

 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2015-02-01, 16:07   

Wnikliwy napisał/a:
Ato - ty masz na punkcie kobiet jakieś kompleksy. Odrzucasz wszelaką mądrość Biblijną tylko dlatego, że nie podoba ci się jak Bóg ułożył zasadę zwierzchnictwa.


bronie tylko tych.. ktorzy sa ucisnieni..
a kobiety w wiekszosci swiata sa niestety dalej uciskane.. wlasnie ze wzgledu na owo zle rozumiane zwierzchnictwo.... ;-)

a ponadto Wnikusiu musisz zrozumiec jedna rzecz.. zasada zwierzchnictwa doyczy tez WLADZY..

bez wzgledu jaka by nie byla.. nawet tak okrutna jak dyktatura Rzymu za czasow Jezusa.. masz byc poddany jej zwierzchnictwu... i nie odpowiadac zlem na zlo... ( czyli jakokolwiek obrona fizyczna).. :)

jesli bys tak rozumial i zwierzchnictwo pomiedzy partnerami.. to kobieta musialaby znosic wszelkaa pzremoc..

a przeciez glownym wykladnikiem partnerstwa w malzenstwie jest Milosc.. jak naucza N.T..

czy w milosci moze byc zwierzchnictwo.. ?
??

w prawdziwej Milosci go nie ma.. bo jedni drugich traktuja jak swoich Panow a siebie jak slugi.. naucza Pismo ..

w naukach Jezusa kazdy zwierzchnik to przede wszystkim Sluga..
musisz z tego wyciagnac wnioski..

a dlatego tylko.. ze wnioski sa niewlasciwe kobiety w chrzescijanstwie tym wg Ciebie nominalnym cierpialy i cierpia..

zobacz na statystki odnaszace sie do przemocy wobec kobiet.. ;-)

poza tym jak chyba zauwazyles zakladam.. rozne watki, w roznych tematach .. nie tylko o kobietach..
wiec nie wiem.. skad twoje wnioski... ?? ;-)

i jeszcze jedna sprawa.. dlaczego obrona ucisnionych kobiet.. zwsze zle sie kojarzy.. czy naprawde nawet chrzescijanie nie widza tego co naprawde sie dzieje..

statystyki w Polsce sa przeciez porazajace.. jesli chodzi o przemoc domowa.. ( a bo zupa byla za slona).. ;-)

to ze nas to nie dotyczy ma oznaczac.. ze mamy byc wobec tego faktu obojetni.. ???
tak uwazasz..???

nie moge sie pogodzic z mysla.. ze tak wlasnie uwazaja chrzescijanie.. ktorzy sa obowiazani do niesienia pomocy potzrebujacym..
;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
Wnikliwy


Pomógł: 133 razy
Dołączył: 23 Cze 2013
Posty: 3205
Wysłany: 2015-02-01, 17:29   

Tylko Biblia wcale nie mówi, że kobiety trzeba źle traktować.
Uważasz, że winowajcą jest Bóg, a to niestety winni są ludzie.
_________________

 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2015-02-01, 17:41   

Wnikliwy napisał/a:
Tylko Biblia wcale nie mówi, że kobiety trzeba źle traktować


to wlasnie pragne udowodnic.. ;-)

najwidoczniej malo chrzescijan o tym wie..
potem sam widzisz.. ze padaja takie bzdury z ust Badaczy.. jak slawetne: Bog nie liczy sie z kobietami... (Ozeasz)..

albo: Pawel powiedzial by Ci: milcz kobieto.. Henryk).. ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10