Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Księga Ezechiela a wzór Einsteina
Autor Wiadomość
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2013-09-08, 15:10   Księga Ezechiela a wzór Einsteina

Rozpatrzmy początek Księgi Ezechiela. Zawarta tam informacja została odkryta dopiero w XX wieku i zrewolucjonizowała dotychczasowy obraz postrzeganej przez nas fizycznej rzeczywistości. Nie wiem i powstrzymuję się od dywagacji czy i w jakim stopniu ich odkrywca inspirował się zapisem biblijnym, czy udało mu się go dostrzec, czy może działał jakiś rodzaj przekazu podprogowego, oddziaływania na podświadomość wypływającą tekstu Pisma – co zresztą stanowi zupełnie odrębny temat. Jednak sądzę, że teoretycznie wykluczyć tego nie można, jak również nie stanowi to żadnej ujmy dla jego geniuszu i chwały.

Bo pierwszy rozdział Księgi Ezechiela zawiera jednoznacznie zapisany słynny wzór Einsteina wskazujący na możliwość zamiany masy na energię czyli E= mc2.

Księga ta jest 26 – tą księgą Pisma. Pierwszy jej rozdział (który będzie przedmiotem tych rozważań) rozpoczyna litera Waw (6) a kończy Resz (20). A 26 to JHVH. Można więc przyjąć, że od Niego pochodzi ten przekaz i zostało to w ten sposób zaznaczone. Jej początek rozpoczyna się nad rzeką Kebar. To słowo może znaczyć „mnożyć” , „obfitość”. Oba pojęcia w jakimś sensie występują we wspomnianym wzorze fizycznym a z masy można rzeczywiście wydobyć „obfitość” energii. Gematria standardowa pierwszego wersu wynosi 5065. Jeżeli pierwsze 50 rozłożymy czy też podzielimy, czyli wykonamy według naszej terminologii operację odwrotną do mnożenia – na 10 i 5, to otrzymamy ciąg liczb; 10-5-6-5. JHVH. Może to ponowne, trzecie wskazanie na Jego osobę a może być to także skierowanie uwagi na matematyczną operację mnożenia bądź też sposób na jej zapis, operację mnożenia która znajdzie tu zastosowanie.

W pierwszym rozdziale Księgi Ezechiela jest 28 wersów. Można jednak odnieść wrażenia, że wersy drugi i trzeci zostały dodane, zawierają one powtórzenia i naruszają płynność opisu. W 1.1 występuje Elohim a od 1.3 – JHVH. Ale musiało być ich właśnie 28. Wskazuje to na planetę Koah. Ale w pierwszym rozdziale zaznaczyliśmy, że nazwa ta nawiązuje do znaczenia: siła, moc, potęga. Ale mogła też znaczyć „energia” a raczej w naszej epoce moglibyśmy przypisać mu takie znaczenie, gdyż wówczas z dziś przyjmowanego punktu widzenia i stosowanych tłumaczeń tego słowa, takie znaczenie nie występowało i nie występuje. Lecz jest całkowicie możliwe, gdyż „nasza energia” jest rodzajem mocy i siły i związanej z tym potęgą jak również możliwościami działania. W każdym razie mamy E.

Suma znaków trzynastu pierwszych wersów wynosi 729. To 27 podniesione do drugiej potęgi. A 27 to „or” – światło. Mamy c2.

Innym słowem o takiej gematrii jest chesed, tłumaczone jako miłosierdzie, wierność, lojalność, dobroć, łaskawość, solidarność ale także miłość. Miłość określana jest najczęściej terminem ahawa, którego obie przytaczane tu gematrie wynoszą 13. Według niektórych poglądów pod pojęciem miłości (w Biblii) należy rozumieć jakiś rodzaj energii. Być może ma to odniesienie do wspomnianych wyżej trzynastu wersów.

Zostaje masa. Co ją przedstawia? Z jednej strony mamy liczbą wersów, z drugiej – liczbę znaków które się w nich znajdują. Liczba wersów to energia (28). Pierwsza część wersów (13) to kwadrat światła czyli 729. Pozostaje 888, ponieważ liczba znaków we wszystkich dwudziestu ośmiu wersach wynosi 1617. W jaki sposób liczba ta może oznaczać masę?

Zauważmy najpierw, iż sumę znaków tych piętnastu (JH) wersów (od 1.14 do 1.28) można podzielić na dwie części: 345 (1.14 – 1.20) i 543 (1.21 – 1.28). 543 jest gematrią standardową jednego z najważniejszych zwrotów w ST – odpowiedzią Boga (Elohim) na pytanie Mojżesza jakie jest Jego imię: „Jestem który jestem” (jest to najbardziej rozpowszechnione tłumaczenie, spotyka się też inne; np „będę który będę”, ale dla prowadzonych tu rozważań nie ma to znaczenia) – (Ex.3.14). Sądzę również, że numer rozdziału i wersetu nie jest tu przypadkowy; będąc zapisem liczby „pi” z jednej strony wskazuje na znaczenie wielkości matematycznych w odniesieniu do jednej z najważniejszych kwestii (o ile nie najważniejszej) dotyczącej Boga (jego samookreślenie i imię), a z drugiej może nawiązywać metaforycznie czy symbolicznie do ogromu i pełni Wszechświata, jako niezbędny element określający okrąg i kulę, których forma bywała z nim utożsamiana.

W tym określeniu swego imienia znajdujemy pierwszą wskazówkę co do pojęcia masy czyli w przybliżeniu czy innym ujęciu (nie wnikając w niuanse naszej fizyki) materii, gdyż gematria porządkowa tych trzech kolejnych słów wynosi 64. A to dziesiąta sefira Malkut, to dwójka czyli biner podniesiony o liczby stwarzania (6) – czyli nasz materialny świat.

Początek Ex.3.14 brzmi: I powiedział Bog do Mojżesza: Jestem który jestem(...). Słowem poprzedzającym trzy ostatnie jest (Mojżesz) którego gematria wynosi właśnie 345. Kolejność liczb taka sama. Ale 345 (będące anagramem, odwróconą kolejnością 543) jest gematrią innego, niezwykle ważnego słowa: Sziloh (Gen.49.10) w którym to słowie tradycja chrześcijańska postrzegała zapowiedź nadejścia Chrystusa i jego prorocze określenie. I suma tych dwóch wielkości (345 + 543) wynosi 888. A jest to grecka gematria imienia Jezus.

Powyższe podziały można przedstawić:
729 – 345 - 543
729 – 888

I przekładając powyższe na współczesna terminologię:
Kwadrat prędkości światła – określenie Mesjasz/Chrystusa – Imię Boga
Kwadrat prędkości światła – Jezus

Bo Mesjaszem czyli (w grece) Chrystusem jest Jezus Chrystus.
Jak wiadomo w myśl doktryny chrześcijańskiej Jezus (888) jako Bóg/Syn Boży, będący wcieleniem Boga w ciało człowieka jest zjednoczeniem dwóch natur: ludzkiej i boskiej, a natura ludzka, ciało człowieka jest materią, czyli inaczej mówiąc przybiera postać mającą masę. Mamy m.

Ewangelie jeszcze w inny sposób starają się podkreślić „materialność” Jezusa. Ojcem Jezusa był Józef. Józef był cieślą (Mat.13.55). Cieśla zajmował się obróbką drewna; tworzeniem z niego użytecznych, materialnych przedmiotów czy konstrukcji. Greckie słowo oznaczające materie to „hyle”; oznaczało ono najpierw las, później drewno otrzymywane z lasu, a później wszelki materiał drewniany do obróbki przez człowieka. A obróbką, drewna zajmował się cieśla. On je kształtował, tworzył z niego różne konstrukcje i przedmioty przydatne ludziom. Był ich twórcą, był ściśle związany z drewnem czyli z materią. I w jakimś ziemskim sensie również Jezus jako jego syn był jego dziełem, dziełem stworzonym z materii – metaforycznie także jej przedstawieniem czy obrazem (choć może to nie najszczęśliwsze sformułowanie).

Tak więc używając współczesnego języka podział znaków Ez.1.1: 729 – 888 możemy określić jako kwadrat prędkości światła i materię a ilość jego rozdziałów jako Energię. I można powiedzieć, że 28 wersów równa się (bo zawiera) 729 + 888 znaków. I zastosować sugerowane wcześniej mnożenie, co zresztą i bez tego samo się narzuca. Czyli:

E = c2m

- co oczywiście jest tożsame z przyjętym przez naszą epokę zapisem:

E = mc2

Jest to skrócone przedstawienie tematu. Pełna wersja na ostatnim (dzisiejszym) wpisie na moim blogu - trzeci link poniżej.
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 11